Dodaj do ulubionych

All inclusive brak, nie warto jechać do HR i SLO ?

03.08.11, 00:45
Spotkałem na mieście znajomą, gadki-szmatki, stanęło na moim urlopie.
Opowiedziałem, jak było, że każdy dzień oznaczał pobyt na plaży ( Izola ) lub na basenie ( Alpy ) i wycieczki.

A ona, że Adriatyk to straszna drożyzna, że to się nie opłaca, że po co się męczyć podróżą autem, że jest Tunezja za "grosze". Że jak mają ALL INCLUSIVE, to jedzą oraz piją na umór i nic ich nie ogranicza. A wycieczki to są dla frajerów, bo kto jedzie na "fakulteta", to traci kasę.

No i finansowo oba sposoby spędzania wakacji wychodzą jej zdaniem tak samo.
Tyle że HR-SLO-CG jej zdaniem to oferta beznadziejna,
bo cały czas trzeba się samemu martwić o pobyt,
a tu wszystko podane na tacy.

Wy też czujecie się frajerami ?
Ja nie, ale takich kobitek jest coraz więcej


Obserwuj wątek
    • hepik1 Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i 03.08.11, 05:58
      Wiślok,bo to jest tak samo jak z seksem.Każdy ma swoje ulubione pozycje ,o partnerkach nie wspominając. ;)
      Nawet biorąc pod uwagę kwestie finansowe.Idziesz do agencji towarzyskiej i masz wszystko podane na tacy,zabiegasz indywidualnie o względy ...może kosztować sporo więcej ale i satysfakcja większa ;)

      Kilka lat temu na forum Egipt(teraz tam chyba spokój) po takich postach rozpętywały sie wojny,odbywały sie internetowe mordobicia a nawet ustawki w realu ,grozenie sprawami sądowymi a moderatorzy zmieniali jak w kalejdoskopie aż sytuację opanowała dopiero Żelazna Giwi ;)
      ( w szczegóły to najlepiej deoanda dopytać,on kombatant tamtej kampanii wojennej)
      • wislok1 Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i 03.08.11, 09:17
        Wiadomo, że wszystko jest kwestią gustu.
        Nie ma czym się przejmować.
        Raz mnie tylko rozśmieszył sąsiad. Wrócili z Tunezji i nie wiedział w jakiej miejscowości byli.
        Po prostu przez cały tydzień nie opuścili hotelu i jego najbliższej okolicy.
        Był cały poirytowany, gdy się do dopytywałem. Zapamiętał jedynie, że to było na wyspie.


        • wislok1 Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i 03.08.11, 09:20
          Potem ów sąsiad pojechał do Bułgarii. I też cały czas siedzieli w hotelu.
          Ale tu zapamiętał nazwę : Słoneczny Brzeg.
          Nigdzie nie jeździi na wycieczki, bo szkoda było kasy, no bo wszystko mieli zapłacone i by stracili jedzenie oraz picie, a jeszcze wydali na wycieczkę.
    • Gość: darek.59.pl Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.11, 09:20
      To dobrze, że Jej się nie opłaca albo (Jej zdaniem) nie warto jechać do CRO bo może będzie trochę luźniej. A tak naprawdę to niestety większość takich opinii nie popiera bo nad Adriatyk ludziska walą z każdego kierunku. Trochę mi żal, że w Chorwacji nie jest już tak luźno jak ok. 2000 roku a spokojnego miejsca trzeba się naszukać. Osobiście nie lubię sączonych słomką płynów alkoholopodobnych, niezależnie gdzie pitych.
    • trypel Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i 03.08.11, 10:09
      wislok1 napisał:


      > Wy też czujecie się frajerami ?
      > Ja nie, ale takich kobitek jest coraz więcej


      zacznę cytatem z jednej z nawigacji dostępnej na rynku - otóż po zjechaniu z trasy mówi ona wyliczając nową drogę - "nowa będzie lepsza"

      NO i moja nowa jest własnie lepsza i nie lubi ALLa podobnie jak ja. A stara niech sobie jezdzi własnie do Tunezji, Turcji i Egiptu na ALLe.
      :D
      to tytułem rozrywki.

      frajerem sie nie czuje, chlać na wakacjach lubię ogromnie ale również lubię decydować co chleje wiec ALL jest nie dla mnie (siki winno piwne i najtańsza gorzała to nie mój klimat)

      Natomiast należy zrozumieć tych innych - to grupa która od pokoleń spędzała czas w ośrodku FWP i jak tego zabrakło i okazało sie że Tunezja wychodzi taniej niż Stegna to własnie taki wybór ich interesuje.

      I jak tak sobie policzę to faktycznie - długi weekend w Chorwacji kosztował mnie koło 2000 tylko za mnie, miałbym za to pewnie ALLa w Tunezji albo gdzies indziej. A czy bym zamienił???? Ni huhu. I już mysle o wrzesniowym weekendzie.



      PS to samo mam akurat z Bułgarią - ile razy tam jadę to wszyscy sie dziwią ze nie na ALLa, a w jakim hotelu zjem sobie garnek muszli prosto z morza na fermie midi???? :)
      ALLowcom zostawmy ich hotele i niech żyją w ułudzie że mają lepiej
      • hepik1 Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i 03.08.11, 10:59
        Bez przesady z tym FWP-chciałem napisać-myśląc ,że to juz dawno nie istnieje ale google pokazują,że jest i ma się dobrze.
        Choć zasady chyba już nic wspólnego z dawnym FWP nie mają.Po prostu istnieje marka.
        Fakt ,faktem,że wtedy jeździło się za grosze.Państwo dopłacało .
        Reasumując,niech ludzie jeżdża tam gdzie im dobrze.
        Ktoś lubi w hotelu alla,niech korzysta,co zje i wypije to jego.
        A frajer w CRO niech głoduje a wypić musi za swoje ;)
        "i nikt nas nie przekona,że białe jest białe..." cytując klasyka ;)
        • trypel Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i 03.08.11, 11:10
          a ja jeszcze o jednym zapomniałem - jest cała rzesza ludzi którzy albo nie umieją albo boją się porozumiewac w obcym jezyku. A nad ciepłe morze tez im sie chce.
          No i dla nich coś co jest zorganizowane od A do Z jest wybawieniem bo na początku od polskojęzycznego z biura dowiedzą sie wszystkiego a z hotelu wyłazic nie trzeba
    • Gość: Foxer Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.11, 14:27
      Hasło, że latem wczasy w Egipcie lub Tunezji czy Turcji kosztują tyle samo co w Chorwacji
      jest jednym z największych mitów wakacyjnych.
      W ścisłym sezonie kraje te są drogie i za 2 tygodnie zapłacimy znacznie więcej niż za 2 tygodnie w Chorwacji.
      Jak ktoś jedzie do Egiptu w zimie, kiedy ceny są najniższe, może uzyskać taki sam koszt pobytu.
      Tyle że co może być atrakcyjne dla faceta w siedzeniu na basenie przez cały tydzień nonstop ?
      Jeśli jedzie w męskim towarzystwie zostają drinki.
      Jeśli w towarzystwie żony i dzieci, zostaje załamka, bo pić nie pozwolą,
      a na wycieczkę fakultatywną nie pojadą, bo szkoda czasu i pieniędzy. Pozostaje basen i leżaki, bo trzeba się pochwalić przed koleżankami styczniową opalenizną.
      • wislok1 Taa 03.08.11, 21:23
        No, ja musze się przyznać, że ostatni pobyt w Słowenii spędziłem w hotelu.
        Najpierw kombinowałem z apartamentami, a potem znalazłem
        hotel w austriackim biurze podróży, gdzie dzieci do 11 lat mają za darmo.

        Po przeliczeniu kosztów wybrałem hotel.
        Śniadania i kolacje były bez zarzutu.


        A od rana do wieczora był czas na plażę i na zwiedzanie.
        Nie wyobrażam sobie siedzenia na basenie cały dzień. I tak przez cały czas. Szlag by mnie trafił na miejscu.
        Wódki nie lubię, a piwo jest w sklepie,a wino u wniarza w winnicy.

        No, ale jak ktoś nie ma dzieci poniżej 11 lat, to szkoda czasu na zastanawianie się, zostają apartamenty. Cenowo wychodzi najtaniej.
        Kolacje w konobie nie rujnują budżetu, chyba że ktoś wpierdzi... co dzień ostrygi i kalmary, a przepija whisky.
        A śniadanie czy lekki obiad dla kogoś kto lubi gotować, to raczej nie jest problemem.
        Jak ma się żonę lub kochankę, która nie trawi gotować, nienawidzi tego,
        za to lubi szpanować pobytem w Afryce lub Azji koleżankom,
        to zostaje all inclusive,
        chyba, że ma się dar przekonywania
        i potrafi się udowodnić wyższość Chorwacji na ośrodkami basenowymi u Turka czy Araba.
        I tego daru przekonywania szczerze życzę

        • des4 Re: Taa 03.08.11, 21:51
          zarówno i Chorwacja i Egipt to popularne kierunki biedaturystyki masowej

          od dawna nie robią na nikim wrażenia i nie są powodem do szpanu

          a AI w Turcji czy też chorwackie apartamenty...każda z tych opcji ma swoje plusy i minusy, a każdy kraj ma swoje piękne i mniej piękne strony

          więc niech każdy spędza wakacje gdzie i ja chce bo na malusiej Chorwacji i 10tym wyjeździe tam rok w rok, świat się nie kończy
          • wislok1 Wrrr 03.08.11, 22:36
            Możemy się spierać co do wyższości lub niższości all inclusive,
            ale takie obrażanie jest bez sensu.

            Biedaturystyka polega na tym, że ktoś planuje podróż bez kasy i żebrze bezwstydnie o darmowe noclegi i wikt nazywając to "wyprawą badawczą" ( na tym forum były też takie przypadki ).

            W Chorwacji i Egipcie są hotele, gdzie za jedna noc skasują tyle, co w innych za tydzień, tu nie ma różnicy.

            Dyskusja dotyczy sposobu spędzania czasu.
            Tu Chorwacja, Słowenia, Czarnogóra to całkiem inna bajka niż Egipt, Tunezja, Turcja.




            • Gość: max Re: Wrrr IP: *.dynamic.chello.pl 04.08.11, 00:27
              Kazdy spędza swoje wakacje tak jak chce i na ile mu pozwala sytuacja finansowa.
              Jedni lubią leżec przy basenie inni zasuwać po górach. I nie widze powodu aby wyśmiewac jednych czy drugich.
              Lubimy jeździc do Chorwacji. Korzystalismy z apartamentow, mobil homme-ów ale zdecydowanie wole hotele all inc niż apartamenty. Zwłaszcza przy trojce dzieci jest to duża wygoda bo:m.in. nie martwie sie o żarcie, nie musze jeździc do sklepu i kupowac ogromych ilości napojów, serów , parówek itp, wybór jedzenia jest tak duży, ze kazdy sobie cos znajdzie. nie musze sprzątać, mam animacje dla dzieci, mam wieczorki , muzyke,
              korzystam z bazy sportowej (rowery, korty, tenis stołowy, baseny itp). W przypadku apartamentow mam jedynie nocleg , mozliwość korzytsania z plaż i zwiedzania. a ja lubie pograc w ping ponga, pojeździc na rowerze, pograć w bocce, kosztkowke, siatkowke itp.
              Do tego w hotelach all inc w Hr jest dużo lepsze i bardziej urozmaicone jedzenie niż w knajpach. a wycieczki można też sobie organizowac.. Hotele w Hr maja lepszą ofertę all inc niż chocby 3-4 gwiazdkowe hotele w Grecji. Jedyny problem że hoteli z all inc jest mało w Hr.
              W moim przypadku czy jadę do hotelu czy do apartamentow w Hr to koszty sa prawie podbne, powiedzmy zaplace 1 tys czy 2 więcej za 2 tygodnie.
              • Gość: agulek Re: Wrrr IP: *.dynamic.chello.pl 04.08.11, 08:53
                My zaczynaliśmy od spędzania pobytu w hotelach, jednak w tym roku zdecydowaliśmy się na apartament i z tego pobytu jesteśmy najbardziej zadowoleni. Śniadania robiliśmy sami (do sklepu było bliziutko) i spożywali na tarasie w "luźnym" ubraniu, obiady w knajpkach (byliśmy początkiem lipca i nie tłumów), codziennie chodziliśmy lub jeździliśmy na inną plażę, wieczorami zwiedzaliśmy okoliczne miasteczka. Chłopaki uzbrojeni w maski, rurki i płetwy cały dzień mogliby spędzać w wodzie. Cenowo wyszło na to samo (mamy porównanie).
                Jedni lubią tak a inni dokładnie odwrotnie :-) i dobrze, ze tak jest!
              • wislok1 Re: Wrrr 04.08.11, 09:11
                Najczęściej hotele w Chorwacji i Słowenii oferują pobyt ze śniadaniami i kolacjami, nie trzeba all inclusive, większość hotelowych atrakcji jest już w cenie pobytu.
                Jeśli jest dopłata do all inclusive, to zwykle się to nie opłaca.
                Po prostu się przepłaca. Wystarczy porównać cenę z All i bez i co za tą różnicę się ma.
                No, ale jeśli 2000 zł więcej za 2 tygodnie to koszty "prawie podobne", to nie mam dalszych uwag
                • Gość: max Re: Wrrr IP: *.um.warszawa.pl 04.08.11, 10:07
                  Jeśli te 2 tys zł przeliczy sie to na 5 osób to już taka duza różnica nie jest .
                  Do tego robienie sniadań dla 3 dzieci wcale mnie nie rajcuje na wakacjach. a tak mam spokój :)
                  Fakt, ze hoteli z ofertą all inc nie jest dużo w Hr. Akurat ja korzystałem z hoteli gdzie chyba była tylko oferta all inc. I czasami sie zastanawiam patrząc na ceny w knajpach i ilość jedzenia serwowanego w hotelu czy oni na pewno na tym zarabiają.
                  I korzystajac z oferty all inc w Hr wydaję kilka tysięcy taniej (fakt że poziom hoteli jest niższy w Hr) niż za najtańszą dla mojej rodziny ofertę w Turcji czy w Hiszpanii.
                  No i... Chorwacja jest , oprócz tego ze piękna to jest też bezpieczna i przyjazna co ma dla mnie duze znaczenie.
                  • Gość: gtw Re: Wrrr IP: 195.158.247.* 04.08.11, 11:59
                    jedni lubią to, drudzy tamto każde rozwiązanie ma swoje wady i zalety, jak ktoś lubi zaczynać dzień od popied...nia po bułki i robienia jajecznicy, jego sprawa, nie odmawiając zalet apartamentowego spędzania wakacji, ja, póki dzieci małe, wybieram dobre hotele AI bo taniej i więcej atrakcji

                    wątek jednak zaczęło i kręci towarzystwo wzajemnej adoracji i jedynie słusznego modelu wakacji podsmiechując się z hotelowej masy "uwiazanej" do basenów, kiedy oni fajterzy i krolówie turystyki posiedli świętego graala na wakacyjny relaks w Chorwacji i gdziekolwiek indziej
                    • wislok1 Re: Wrrr 04.08.11, 13:15
                      To się nazywa odwracanie kota ogonem.
                      Wątek jest o wywyższaniu się entuzjastów all inclusive i jak reagować na ich przygłupie teksty,
                      np. o "popied...niu po bułki i robieniu jajecznicy"
                    • hepik1 Re: Wrrr 04.08.11, 16:44
                      gtw napisał(a):

                      >> wątek jednak zaczęło i kręci towarzystwo wzajemnej adoracji i jedynie słusznego
                      > modelu wakacji podsmiechując się z hotelowej masy "uwiazanej" do basenów, kied
                      > y oni fajterzy i krolówie turystyki posiedli świętego graala na wakacyjny relak
                      > s w Chorwacji i gdziekolwiek indziej

                      Na tym właśnie polega "egipski" model forum,o którym pisałem wcześniej ;)
                      Wątek rozpoczął wiślok,który ma małe dzieci i wakacje spędził w hotelu(choć bodajże tylko HB) czyli dokładnie zrobił to co robisz TY.
                      Trzeci post w tym wątku jest mój,czyli wynika ,że należę do TWA ,tylko na przykładzie seksu,to ja napisałem,że niech każdy robi(uprawia) to co mu pasuje.
                      Bez obrażania innych.
                      PS
                      Uwielbiam wstawać rano,5 rano,we wrześniu jest całkiem ciemno,cykady jeszcze milczą,wypijam kawę na tarasie,przeglądam internet,po godzinie biorę aparat i idę "na miasto" albo na plażę,po 6-stej wstaje nad Biokovem słońce a w pierwszej godzinie po wschodzie,jest najlepsze światło(tzw "złota godzina") jeśli jest ciepło jakaś kąpiel w Jadranie,przed ósmą siadam w konobie,przy drugiej kawie,obserwując kręcących się w porcie miejscowych(turystów o tej porze raczej sie nie uswiadczysz) potem zapier...lam do pekarnu po bułki i w apartamencie robie jajecznicę.
                      Tak lubię i też mi nic nie zrobisz ;)
                      • wislok1 Re: Wrrr 04.08.11, 22:46
                        Spędziłem wakacje w hotelach, jeden na d morzem, drugi w Alpach, bo mi się to opłacało.
                        Zapłaciłem mniej niż płacąc za apartamenty i organizując sobie samemu wyżywienie.
                        Cóż, niektóre biura podróży potrafią wejść w niszę rynkową i mieć dobrą ofertę dla rodzin z małymi dziećmi.
                        Podróżując ze starszymi dziećmi lub w gronie dorosłych albo wybieramy apartament albo hotel ze śniadaniami i kolacjami. Czasem oferty hoteli są dość ciekawe, jest drożej, ale jedzenie we własnym zakresie tez kosztuje.
                        Jak chce mieć wszystko na tacy, ale jeszcze drożej, to weźmie all inclusive.
                        Mamy wolny kraj.
                        Powtarzam: wątek nie jest o tym, czy nocować w hotelu, czy w apartamencie,
                        tylko o wywyższaniu się NIEKTÓRYCH zwolenników opcji all inclusive nad innymi urlopowiczami.
                        No bo jak taki ktoś zapłacił all, to nie jest z plebsu, tylko czuje się arystokracją.
                        No i irytuje wielu model wypoczynku all inclusive, który polega na leżeniu koło hotelowego basenu przez cały czas pobytu, bo przecież za wszystko się zapłaciło i szkoda pieniędzy na zwiedzanie.
                        Z tym się czasem spotykam i jest to trochę wkurzające.
                        A po to jest forum turystyczne, żeby o tym spokojnie pogadać.
                        I wcale to nie oznacza, że osoby które tak się wywyższają, uważam za gorsze.
                        Każdy ma swoje zalety i wady


                    • Gość: Foxer Re: Wrrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.11, 21:03
                      Taniej na pewno AI nie jest w Chorwacji ani w żadnym innym kraju.
                      AI jest ofertą dla osób, którym nie chce się niczego załatwiać samemu i z wygody płacą więcej.
                      Lub lubią poszpanować.
                      Tylko skrajnie naiwna osoba może myśłeć ineczej.
                      Jeśli chce się nie tracić czasu na pichcenie jedzenia w apartamentach, zostaje opcja HB - śniadania i kolacje.
                      Ludzie są różni i jeden lubi AI, drugi HB, trzeci AP.
                      Nie cierpię rzekomo cudownych ofert all inclusive w Turcji, Egipcie, itd.
                      Jest to pospolite oszustwo.
                      Wczoraj koleżance ktoś wcisnąl Maroko AI za 2200 zł za tydzień, kiedy sam przelot kosztuje 1900 zł.
                      Co może mieć za 300 zł ? Nie sprawdziła hotelu, bo dała się zbajerować. Ja to zrobiłem bez jej wiedzy, a hotel w holidaycheck ma 16% ocen pozytywnych.
                      I co teraz mam jej powiedzieć ?
                      Te wszystkie super okazje z Turcji, Maroka, Tunezji, Egiptu w podobnych cenach to takie same dziadostwo, jeden pic na wodę dla naiwnych.

                      A w Chorwacji wiesz, co masz i jak liczysz załatwiając wczasy, to liczysz na siebie
    • trypel Wislok pytanie mam :) 04.08.11, 13:25
      przy okazji
      jak myślisz czy w czwartek (w sensie że w tygodniu) przejazd przez Słowenie na trasie Maribor -Triest bedzie raczej bezproblemowy czy tez w sierpniu musze liczyc sie z korkami.
      Wjazd do Słowenii ok 14-15.
      • wislok1 Re: Wislok pytanie mam :) 04.08.11, 13:34
        Nie jestem prorokiem.
        Nie powinno być korków, ale tego nie przewidzisz do końca. Wystarczy jeden wypadek i kanał.
        Na tej trasie nie ma żadnych robót drogowych.
        Jest remont jednego pasa autostrady koło Kranja, ale to inna trasa niż Maribor-Triest
    • Gość: kasik Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.11, 21:41
      Zawsze bawili mnie ludzie którzy spędzają wakacje tylko w hotelu, i co, w tym roku sam spędziłam tak cały tydzień nie wychodząc z hotelu. I bardzo dobrze się z tym czuję:-)
      W końcu cały rok (lub prawie cały) ciężko się pracuje więc taki tydzień lenistwa jest wskazany.

      W czerwcu tydzień w Egipcie hotel 5* przy plaży OCZYWIŚCIE ALL kosztował mnie 1200 zł więc żaden majątek.

      No cóż wakacje z dojazdem własnym bawiły mnie 15 lat temu, teraz wybieram samolot i na miejscu wypożyczalnie samochodów.
        • Gość: lelek Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i IP: *.dynamic.chello.pl 27.08.11, 01:21
          Ponieważ stary wątek na nowo odżywa, to i ja go podsycę, i z góry przepraszam za kamyczek, który wrzucę do ogródka dominujących tu miłośników Bałkanów:
          Kolego Foxer, który tak radykalnie demaskujesz zakłamanych amatorów Egiptu itp. (jeden z nich właśnie do Ciebie pisze), daj spokój takim szczegółom jak prawdziwość jakiegoś "lasta" za 1200 zł - to nieistotne, i ja też bym się bał z takiej oferty skorzystać, bo to wielce podejrzane, nawet w czerwcu. W wakacje ceny porządnych hoteli zaczynają się od ok 2000 zł/ 7 i 3000 zł / 14 dni dla os. dorosłej, choć trafiają się znacznie niższe, które traktowałbym jako ekstremalne wyjątki potwierdzające w/w regułę. Zresztą przecież i Ty trochę minimalizujesz koszty przejazdu do Chorwacji: 1000 zł może wystarczyć, ale na nie jdalej niż z Górnego Śląska do Umag lub Rijeki, i to raczej dieselkiem - same opłaty drogowe to ponad 200 zł na tydzień, a na dwa - jeszcze o 80 zł więcej.
          Ale nawet przyjmując w całości Twoje szacowanie tj. 7000 zł / tydzień dla rodziny 2+2 za full wypas, to wychodzi podobnie, a często nawet drożej niż all w niezłym egipskim hotelu z rafą koralową - sprawdź sobie na easygo lub wakacje.pl jak nie wierzysz. Ale kto jeździ na tydzień?! :)) A przy dwóch tygodniach pobytu już w ogóle nie ma o czym gadać: wg Ciebie to by kosztowało 13000 w Chorwacji, zaś w Egipcie to na ogół 9000-10000 zł. To tyle nt. cen.
          Jeśli zaś chodzi o morze, to (choć de gustibus ...) sorry, ale nie będę oryginalny twierdząc, że Adriatyk do Czerwonego ma się podobnie jak Bałtyk do Adriatyku. Pord wzgl. uroków plażowania można ew. porównywać Chorwację z Turcją lubTunezją (jeszcze tańszą od Egiptu).
          No i dajcie spokój z tymi stereotypami o leżeniu plackiem na basenie w Egipcie czy Tunezji, bo chyba nikt nie wystapi z tak śmiałą tezą, że tam jest mniej do zwiedzania niż w Chorwacji, a bierny czy aktywny wypoczynek to kwestia indywidualnego wyboru, a to, że akurat w Chorwacji jest on bardziej ograniczony, bynajmniej nie świadczy na jej korzyść. Oczywiście warto ją odwiedzać ze względów poznawczych i dla wrażeń estetycznych, ale komfortu szukałbym gdzie indziej.
          • wislok1 Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i 27.08.11, 23:01
            Realny koszt pobytu w Chorwacji czy w Słowenii da się zamknąć w kwocie 8000 za 2 tygodnie, rodzina 2+2.
            To są już wszystkie koszty, zakwaterowanie, jedzenie, picie, pamiątki, dojazd, wycieczki na miejscu.
            Jak ktoś ma małe dzieci, to zmieści się w tej kwocie mieszkając w hotelu,
            mając zniżki dla dzieci 100%.
            Ze straszymi dziećmi jest juz drożej w hotelach i wtedy opłaca się apartament.
            Całe poświęcenie to przygotwać sobie śniadanie i coś na ząb w południe, a kolację spedzić przy grillu lub w kanjpie.
            Oczywiśćie, jak ktoś przyszaleje, to może nawet zapłacić 12 000 zł.

            Za 8000 zł w Egipcie 2 tygodnie w lipcu lub sierpniu rodzina 2+2 raczej nie spędzi.
            A jeśli już spędzi, zarezerwuje w first minute, to będzie to pobyt w hotelu i zwiedzanie basenu, bez wycieczek. Każda atrakcja będzie kosztować dodatkową kasę, głupio na wakacjach nie kupić coś dziecku, pamiątki dla rodziny też wypada kupić, 2000 zł trzeba doliczyć do kosztów wycieczki jak nic.
            Istnieje spore ryzyko, że za 8000 z będzie bardzo kiepski poziom usług, raczej pewność.
            Żeby być spokojnym wypada zarezerwować hotel na poziomie, który wchwalą w holidaychacku, a tu 12 000 zł trzeba zapłacić.
            I wtedy ma się egipskie cztery gwiazki na poziomie chorwackich czy słoweńskich trzech.

            Oczywiście, co kto lubi Egipt jest fascynującym dla wielu krajem i jeśli jak miałbym wybierać, to podróż statkiem po Nilu.
            • Gość: lelek Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.11, 03:21
              wislok1 napisał:
              > Żeby być spokojnym wypada zarezerwować hotel na poziomie, który wchwalą w holid
              > aychacku, a tu 12 000 zł trzeba zapłacić.
              Cóż, nie jestem holidaycheckiem, ale zapewniam, że hotele do których linku podałem, do kiepskich nie należą, a kosztuja znacznie mniej. Wybierz się kiedyś a nie powinieneś się rozczarować.
              Egipt jest fascynującym dla wielu krajem i jeśli jak mi
              > ałbym wybierać, to podróż statkiem po Nilu.
              A tu jest akurat większe ryzyko trafienia na minę: w zasadzie wszystkie statki mają 5*, a wśród nich przy pechu można trafić na zardzewiałą, śmierdzącą krypę, na której nic nie działa (podobnie zresztą jest z apartamentami w Chorwacji, tylko one gwiazdek nie mają).
              • hepik1 Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i 28.08.11, 05:23
                lelek napisał:
                >podobnie zresztą jest z apartamentami w Chorwacji, tylko one gwiazdek nie mają).

                Apartamenty jak najbardziej maja swoją kategoryzacje,oznaczaną gwiazdami.
                PS
                Lelek,ty jesteś jakas V kolumna egipska rzucona na odcinek chorwacki?
                Ale przy okazji zapytam,bo jeszcze w Egipcie nie byłem...prawda to ,że jeśli sprzątaczowi w hotelu nie zostawisz na łóżku jednego dolara,to w ramach porządków macza szczoteczki do zębów w kibelku i właśnie z tego bierze sie dolegliwość zwana zemsta faraona?
                Tak wyczytalem na forum Egipt ale jakos nie chce mi sie wierzyć...
                PS 1
                Prosiłbym o niespamowanie i nieumieszczanie linków do egipskich (i każdych innych)hoteli i konkretnych imprez.
                • Gość: lelek Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.11, 22:48
                  hepik1 napisał:
                  > Apartamenty jak najbardziej maja swoją kategoryzacje,oznaczaną gwiazdami.
                  Niezwłocznie udałem się na www firmy zarządzającej ośrodkiem, w którym byłem, jak i kilkoma innymi, z ciekawości ile gwiazdek miał "mój" apartament - niestety firma owa najwidoczniej stanowi wyjątek od reguły posługiwania się gwiazdkami .... Ale skoro inne ap-ty. ich używają, to już całkiem im niedaleko do statków na Nilu ;-)

                  > PS
                  > Lelek,ty jesteś jakas V kolumna egipska rzucona na odcinek chorwacki?
                  Nie, pojechałem do Chorwacji dać upust skłonnościom masochistycznym ;-) (Chociaż nie permanentnie, bo jednak chwilami było całkiem fajnie :))

                  > prawda to ,że jeśli sp
                  > rzątaczowi w hotelu nie zostawisz na łóżku jednego dolara,to w ramach porządków
                  > macza szczoteczki do zębów w kibelku i właśnie z tego bierze sie dolegliwość z
                  > wana zemsta faraona?
                  Fajnie, że mamy wspólnych znajomych - koniecznie pozdrów 'deoanda gdy go spotkasz :))
                  (Ale ostatnio 'deoanda zafrapowało jakieś niedawno odkryte "2000 za dobę nad polskim morzem", więc chyba się z tą szczoteczką przeprosi ...)

                  >> Prosiłbym o niespamowanie i nieumieszczanie linków do egipskich (i każdych inny
                  > ch)hoteli i konkretnych imprez.
                  To i ja mam pytanie: Czy Wy z 'Foxerem stanowicie służby specjalne Forum CRO-SLO-MNE i za pomocą standardowej prowokacji tzw. na dowody namacalne wrabiacie delikwenta w spam i z tego paragrafu eliminujecie potencjalnych wywrotowców i "V kolumny"?
                  :))

                  • Gość: Foxer Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.11, 23:26
                    > To i ja mam pytanie: Czy Wy z 'Foxerem stanowicie służby specjalne Forum CRO-SL
                    > O-MNE i za pomocą standardowej prowokacji tzw. na dowody namacalne wrabiacie de
                    > likwenta w spam i z tego paragrafu eliminujecie potencjalnych wywrotowców i "V
                    > kolumny"?
                    > :))
                    >

                    Jasne, płaci mi Putin i Erika Steinbach.
                    Nie oczekiwałem linków, wystarczyło kilka adresów hoteli w Egipcie. W obecnych czasach można łatwo zweryfikować co, kto pisze ( mam znajomego w biurze podróży ).




        • Gość: kasik Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.11, 15:18
          Gość portalu: Foxer napisał(a):

          > "W czerwcu tydzień w Egipcie hotel 5* przy plaży OCZYWIŚCIE ALL kosztował mnie
          > 1200 zł więc żaden majątek."
          >
          >
          > Jaki hotel ? Prosze o szczegóły ?
          > Oczywiście nigdy ich się nie dowiemy, bo wszystko jest kłamstwem, 100% kłamstwa

          Dlaczego bez bezpodstawnie oskarżasz kogoś o kłamstwo!!! i obrażasz innych!

          Gdybyś chciał to mógłbyś to sprawdzić, ale nie, lepiej od razu nazywać kogoś kłamcą!

          Hotel Amwaj Oyoun Hotel & Resort, Nabq Bay, Egipt. Oferta wakacji ...
          www.odpoczne.pl/oferty/egipt/.../amwaj-oyoun-hotel-resort-38802.html?...
          Egipt > Sharm el Sheikh. od dnia: 31.05.2011; wyżywienie: All Inclusive; transport: Samolot ... wylot z: ilość dni: wyżywienie: Inne terminy: od 31.05.2011, cena od 1398 zł/os. ... opinie turystów (18) 5. od 02.06.2011. 7, 8, 14, 15 dni ... Ecco Travel, Exim Tours, GTI Travel & Charters, Jet Touristic, Oasis Tours ...


          EGIPT Amwaj 5*
          All 31.05 LAST MINUTE (1614906592) - Aukcje ...
          allegro.pl/egipt-amwaj-5-all-31-05-last-minute-i1614906592.html
          Egipt Hotel Amwaj 5* All wylot 31 maj 2011 długość pobytu: 7 dni miasta wylotu: Warszawa, Wrocław, Poznań wyżywienie: All inclusive. CENA 1369 zł
          .

          Cena była 1360, ale dostałam rabat ze względu że z tym biurem (żadna tajemnica exim) leciałam już po raz kolejny. Zresztą większość biur daje zniżki dla stałych klientów.

          Może mam ci przesłać rachunek??? , bo tak trudno uwierzyć że ktoś pisze prawdę?
          Nie oceniaj ludzi swoją miarą!
                • Gość: Foxer Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.11, 21:27
                  Jak nie będzie namacalnego dowodu, nie uwierzę.
                  Choć w przypadku tego hotelu 0 złotych jest właściwą ceną:

                  AA Amwaj
                  Egipt / Sharm el Sheikh / Nabq Bay

                  Uwagi: Ludzie nie jedzcie do tego hotelu !!!! jesli macie rezerwacje rezygnujcie albo zmieniajcie na inny hotel!!!!!Dla Polakow sa najgorsze pokoje, nic nie daja rzeczowe uwagi oraz awantury!!!zaplacilem za pokoj w 5 gwiazdkowym hotelu a dostalem bungalow - smierdzacy, z robactwem, lazienka i meblami starszymi ode mnie!!!!okazuje sie ze jedynym wyjsciem sa lapowki dla menagera i chloptasiow w recepcji!!!rezydenci sa nieskuteczni w egzekwowaniu uslug ktore hotel powinien swiadczyc za zaplacone pieniadze!!!sorry za brak polskich znakow - arabski komp!!! uklony dla sun

                  Uwagi: załamka!! 5 gwiazdek to nie ma na bank!! max 3 gwiazdki..zatrulismy sie cala ekipa, jedzenie ohyda i Sun

                  Uwagi: Jak dla mnie jedna wielka masakra.Początowo dostaliśmy najgorsze pokoje gdzie lokowano tylko rosjan i polaków (karaluchy all inclusive). Po aferze obiecano pokój z widokiem na morze jednak dopiero nastepnego dnia. Następnego dnia już o nas nie pamiętano i trzeba było całą kołomyjkę zaczynać jeszcze raz.. Plaża - rafa (nei można wejść do morza, a nie rafa do podziwiania) długi pomost dla chętnych do popływania, jednak często zamknięty. Obsługa bardzo niemiła poza paniami witającymi gości w restauracji - te zawsze uśmiechnięte. Ogólnie bardzo nie polecam. Więcej nerwów niż całyten wyjazd był warty.


                  Znalezione na stronie wakacje.pl
                • hepik1 Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i 29.08.11, 21:29
                  jak juz się egiptowo tutaj zrobiło...to do tej dyskusji o super ofercie za grosze ,trzeba by dodać,że nie co roku w Egipcie sie napier...ją.
                  Cała rewolucja,rozruchy,bitwy i strzelanka odbyła sie dwa czy 3 miesiące wcześniej.
                  Może nie Polacy ale zachód sie wystraszył i z Egiptu rezygnował.
                  I wzięły się lasty dla chojraków za grosze ;)
                  Tylko jaki to argument?
                  Że co roku będą obalać Mubaraka?
                  • Gość: Foxer Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.11, 22:41
                    Mogło się zdarzyć, że na allegro ktoś rzucił ofertę Egipt za 1300 złotych.
                    Po rewolucji łapano turystów.
                    Nie wiemy jednak nic o szczegółach tej rzekomej oferty.
                    Nawet jak na czas po rewolucji, cena była z kosmosu.
                    Ile sprzedano takich ofert ? Dwie, trzy ? Potem sprzedawano już po normalnej cenie, czyli jak na maj około 2000 zł.
                    Ile w końcu właściciel może dopłacać do interesu ?
                    Opinie hotel ma fatalne ( zaprezentowałem 3 z ostatnich 5, czyli 60% negatywnych ), all inclusive nie obejmuje nawet miejscowych drinków, tylko miejscowe piwo i wino.
                    Biuro podróży kupiło najtańsze świadczenia, najgorsze pokoje, a sprzedało jako pobyt w luksusowym hotelu ?
                    Jest to częste zjawisko, np. ostatnio hotel na Rodos. Proszę zwrócić uwagę na to,że w ofertach polskich biur podróży pojawia sie np. określenie "pokój standardowy", co znaczy wszystko i nic.
                    Całość przypomina sprzedawanie używanych samochodów w komisach
                    • Gość: kasik Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.11, 13:54
                      > Po rewolucji łapano turystów.
                      Czy łapano turystów czy nie to nie istotne. W każdym bądź razie złapano cały samolot a nawet w tym dniu 5 pełniutkich samolotów naiwniaków.

                      Poczytaj opinie na holidaycheck czy oceniacz i zwróć uwagę że są też osoby zadowolone, bo nie którym to się w ....poprzewracoło i oczekują złotych klamek.
                      I czytając jakiekolwiek opinie warto zwrócić uwagę w jakim czasie osoba pisząca w danym hotelu była ( w sezonie czy poza).

                      > Ile sprzedano takich ofert ? Dwie, trzy ? Potem sprzedawano już po normalnej ce
                      > nie, czyli jak na maj około 2000 zł.
                      Nie ważne za ile sprzedawali, ważne że ile można znaleźć tą samą ofertę i kupić taniej. Każde biuro ma inną cene na ten sam hotel.

                      > Opinie hotel ma fatalne ( zaprezentowałem 3 z ostatnich 5, czyli 60% negatywnyc
                      > h ), all inclusive nie obejmuje nawet miejscowych drinków, tylko miejscowe piwo
                      > i wino.
                      W czasie mojego pobytu all obejmowało wszystko i wszyscy byli zakwaterowani w budynku głównym, nie w bungalach czy norach.


                      Foxer ty chyba masz jakiś problem?? i to poważny!!

                      Wmawiasz dziecko w brzuch.
                      nie byłeś, nie widziałeś to nie gadaj głupot!

                      Jak znajdziesz fajną ofertę i polecisz gdziekolwiek (poza Chorwacja) to pogadamy.





                        • Gość: Foxer Re: Pa, pa forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.11, 22:57
                          Hotel***** musi być bez zarzutu, kibolstwem jest tłumaczenie, że winni są turyści, bo spodziewali się nie wiadomo czego. Za ***** mieli spodziewać się wyłącznie bardzo dobrego hotelu, najwyższego poziomu.


                          Samolotem przeleciałem w życiu więcej niż wynosi długość równika. I prosze nie uważać mnie za idiotę, który nie potrafi odróżnić uczciwej oferty hotelowej od naciągania ludzi.
                          • Gość: lelek Niekoniecznie "kibolstwo" IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.11, 23:51
                            Chociaż mam podobny pogląd na takie oferty, który zresztą już powyżej wyrażałem, jednak w tym przypadku odnoszę wrażenie, że turystka jest autentycznie zadowolona z wczasów, a przecież chyba to jest główna idea wakacji. I nie musi to być wynik "kibolstwa" (w rozumieniu bezkrytycznego uwielbienia i bezwarunkowej wierności jakiejś rzeczy bez względu na jej rzeczywistą jakość), przynajmniej nie masz na to dowodów. Najwyraźniej w jej przypadku hotel obronioł się w kat. cena / jakość i / lub skupiła się na zaletach, które ją najbardziej interesowały (np. piękna rafa) i przymknęła oko na pewne niedostatki, mniej istotne dla niej. Podobnie jak ja kilka dni temu co chwilę przymykałem oko na Istrii i wróciłem ogólnie zadowolony. Tylko nie pisz, proszę, że to podłe oszczerstwo, nie prowokuj mnie do wymienienia niedogodnosci, jakich tam doświadczyłem - jak już mówiłem, nie mam zamiaru obrzydzać nikomu Chorwacji, nawet w rewanżu za obrzydzanie mi innych miejsc, które lubię i cenię.
                            • Gość: Foxer ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.11, 00:06
                              Serio tak myślisz ?
                              Ja na kilometr wyczuwam pracownicę(?) biura, która sprzedaje wycieczki do tego "raju".
                              Ewidentnie manipuluje i ma nas za półgłówków.
                              Ciekawe, że ten sam hotel w ofercie niemieckiego biura podróży ma większość ocen pozytywnych.
                              Ciekawe, że hotel, który okupowali Polacy na Rodos także był oceniany pozytywnie przez Niemców.
                              Interesujące jest to, że Niemiec płaci za ten hotel w Egipcie przeszło 1200 euro za 2 tygodnie, a Polak przeszło 2000 złotych.
                              Kogo zakwaterują w dobrych warunkach, a kogo wyślą do złych ?
                              Kto potem ocenia hotel pozytywnie,a kto negatywnie ?
                              • Gość: kasik Re: ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.11, 08:51
                                Coraz bardziej mnie rozśmieszasz:-)
                                > Ja na kilometr wyczuwam pracownicę(?) biura, która sprzedaje wycieczki do tego
                                > "raju".
                                To się dowiedziałam, szkoda tylko że żadne BP o tym nie wie i mi za to nie płaci!

                                Nie będę Cię przekonywać jak było, bo i po co! W końcu Ty nie będąc tam wiesz wszystko najlepiej

                                Ja przyjechałam zadowolona i to się liczy!
                                Byłam już w kilku krajach z BP zawsze przed lub po sezonie i nigdy nie narzekałam na warunki.
                              • Gość: lelek Re: ... IP: *.ip.netia.com.pl 31.08.11, 12:43
                                Nie przeceniasz trochę tych pracownic b.p.? Mnie jest trudno sobie wyobrazić, żeby ktoś się wysilał na takie perfidne zabiegi jak ogólna kryptoreklama jakichś trendów w turystyce, i to za jakieś 1500 zł miesięcznie - czyli podobnie jak ma kasjerka w markecie, która przeważnie na czas pracy w ogóle wyłącza umysł.
      • wislok1 Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i 27.08.11, 00:05


        > W końcu cały rok (lub prawie cały) ciężko się pracuje więc taki tydzień lenistw
        > a jest wskazany

        Realia są takie, że ten, co jest nonstop w ruchu cały rok przed wyjazdem, nie może wytrzymać jednego dnia na nic nie robieniu, na bierności, jest w ruchu także w czasie urlopu.
        Absolutnie nie potrzebuje, żeby ktoś mu podał wszystko pod nos.
        Po prostu ten typ tak ma ( jak ja ).
        Oczywiście może to nie dotyczyć jego żony(kochanki). Jak kobitlka ma siłę przekonywania, to facet jedzie, choc go to nie bawi


      • Gość: Foxer Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.11, 21:20
        Nie wypowiadam się na temat przewagi Morza Czerwonego nad Morzem Śródziemnym, o gustach trudno dyskutować.
        Jeśli chodzi o aktywne spędzanie czasu w Egipcie, to proszę pamiętać, że wszystko to są dodatkowe koszty.
        Mam znajomą, która mieszkała w Egipcie w hotelu***, nie miała All, za to bardzo dużo podróżowała, zwiedzała ( tzw. fakultety ). Dopłaciła sporą sumkę do tego, co było podstawową ceną wycieczki.
        W przypadku Chorwacji ktoś, kto jedzie własnym autem, sporo oszczędza na miejscu.
        • Gość: lelek Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.11, 01:02
          Gość portalu: Foxer napisał(a):
          > Jeśli chodzi o aktywne spędzanie czasu w Egipcie, to proszę pamiętać, że wszyst
          > ko to są dodatkowe koszty.
          A w Chorwacji to nie? I to raczej drożej niż taniej: np. wycieczka do parku Brijuni - 210 HRK. Dla porównania park Ras Mohammed statkiem z Sharm - 35 USD. Inny przykład Tunezji zaliczyliśmy całą rodziną "rejs statkiem pirackim" łącznie za jakieś 160 zł, w Chorwacji proponowano nam za prawie tyle samo ... ale od osoby.

          > W przypadku Chorwacji ktoś, kto jedzie własnym autem, sporo oszczędza na miejsc
          > u.
          Czyżby? Dodatkowo płacąc za parkingi i przeprawy? Autokarem nie wychodzi taniej?

          • Gość: Foxer Kiedyś dyskutowano o Egipcie i Chorwacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.11, 14:18
            Kapitalna wypowiedź muszka:

            muszek0 26.11.09, 21:29 zarchiwizowany
            Mnie osobiście nigdy nie udało się spędzić taniej wakacji w
            Chorwacji niż w Polsce. Ale jestem święcie przekonany, że niektórym
            ludziom na pewno. Kwestia odpowiedniego podejścia.
            Kiedyś spierałem się ze szwagrem o to czy w Egipcie można spędzić
            taniej wakacje niz Polsce. I gdy byliśmy już prawie przy końcówce
            0,7 musiałem mu przyznać rację. Otóż byli oni, cała rodzinka, w
            jakimś egipskim kurorcie, w hotelu z formułą "all inclusive". Na
            szybko obliczając ilość wchłoniętej przez szwagra mieszaniny
            śniadania, obiadu, kolacji, ciasta, owoców, alkoholu, śniadania,
            obiadu, kolacji, ciasta, owoców, alkoholu, śniadania, obiadu, kol...
            /uff - chwilka na zaczerpnięcie świeżego powietrza/ - wierzcie mi,
            płacąc za to wszystko nad Bałtykiem wyszłoby dwa razy tyle. Tańsze
            wczasy zagraniczne? Da się? Pewnie, że się da.
            Poglądowo wygląda to tak:
            Mamy układ współrzędnych. Na osi x mamy biegnący czas wakacji, na
            osi y koszt. Interesują nas dwa wykresy, rzeczywisty koszt
            zagranicznych wczasów all inclusive i drugi koszt alternatywnego
            pobytu gdzieś nad polskim morzem. Poczatkowo wykres pierwszy jest
            wysoko, wykres drugi zaczyna sie gdzieś na dole osi y. Dojazd na
            lotnisko, potem zakup wizy na lotnisku docelowym niestety znowu
            powodują, że wykres pierwszy się podnosi. Ale gdy juz spokojnie
            zajedziemy na miejsce i policzymy ile byśmy musieli wydać na
            śniadanko podnosi nas na duchu, bo wykres drugi też zaczyna rosnąć.
            Sytuacja zaczyna rozwijac sie pozytywnie przy kolejnych posiłkach i
            kolejnych drinkach z lokalnego, kiepskiego denaturatu i sikowatych
            lokalnych piwach, tudzież lokalnych darmowych winach, które
            normalnie w sklepach sprzedaje się jako ocet winny. Po szybkich
            wyliczeniach, że za to wszystko trzeba by cały czas placić, wykres
            drugi wrecz wystrzeliwuje do góry, przyjemnie zbliżając się do
            wykresu pierwszego. Nagle tragedia, wczasowicza dopada zemsta
            Faraona, nie może nic młócić a długie godziny spędza w sraczu. Linia
            druga stoi w miejscu. Dodatkowo trzeba lecieć do apteki po drogi
            specyfik, który frustrująco podwyższa linię pierwszą. Podobnie
            wycieczki fakultatywne. Niby być w Egipcie a nie widziec piramid to
            grzech, no dobra, targamy rodzinkę na morderczą wyprawę autobusem. A
            w tym autobusie dopadają nas złe mysli. Kasa wydana na wycieczkę
            znowu powoduje skokowy wzrost lini pierwszej a pyszne posiłki które
            nas omijają w hotelu nie pozwalają podciagnąć sie lini drugiej. Ale
            było minęło, wycieczka zaliczona, zdjęcia na naszą klasę zrobione,
            można dalej walczyć z kosztami. Dzieciom, którym normalnie
            reglamentujemy słodycze, coca colę, frytki i inne "dietetyczne"
            posiłki, tutaj mają pełną swobodę. Jakby nie było podwyższają nam
            wzrost drugiej lini. Na parę dni przed wyjazdem do domu linia druga
            przecina linię pierszą i systematycznie atakuje górny pułap.
            Meldujemy, że zadanie wykonane - dowiedliśmy, że wczasy zagranicze
            są tańsze od wczasów w Polsce. I z tym miłym uczuciem wracamy do
            szarej rzeczywistości.
            I żeby juz zakończyć ten mój głupi i przydługawy wywód. Moja ocena,
            powtarzam, moja osobista ocena jest taka, że dla mnie wakacje w
            Chorwacji póki co będa droższe od tych w Polsce, bo ceny towarów i
            usług jakie osobiście ponoszę w Chorwacji są trochę wyższe od tych w
            Polsce. Natomiast jaka jest prawda obiektywna to nie wiem i mówiąc
            szczerze średnio mnie to interesuje.
            forum.gazeta.pl/forum/w,201,103527726,,W_chorwacji_taniej_niz_w_Polsce_.html?v=2
            • Gość: lelek Re: Kiedyś dyskutowano o Egipcie i Chorwacji IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.11, 23:09
              Wspomniany po raz już n-ty "lokalny, kiepski denaturat i sikowate
              lokalne piwa" to kolejny stereotyp powstały ze "złapania lasta" za 1200, do hotelu 3*, tj. z zasady przeznaczonego dla harcerstwa itp. (choć i wśród takich obiektów trafiają się miłe wyjątki). A uniknąć tego możemy wyjątkowo łatwo, bo niekoniecznie nawet wybierając droższe, ale przede wszystkim czytając polskie opinie w necie, gdzie jakość chlania jest jednym z podstawowych tematów i kryteriów oceny.
              A ten "drogi specyfik" na "zemstę" to prawie ze 3 złote kosztuje. (Choć to wolny kraj, więc jak ktoś chce dać kilkakrotnie, nawet 10 x więcej, to również ma stworzoną taka możliwość :))
      • Gość: lelek Re: All inclusive brak, nie warto jechać do HR i IP: *.dynamic.chello.pl 29.08.11, 23:28
        Gość portalu: Foxer napisał(a):

        > we wrześniu ceny spadają wszędzie o kilkadziesiąt procent.
        Wszędzie w Polsce :))
        A w Egipcie o góra kilkanaście (na ogół o ok. 10) - większe obniżki nie mają sensu, bo chętnych nie brakuje dzięki pogodzie pod wieloma względami przyjemniejszej niż w lipcu i sierpniu.
        (Powtarzam, bo admin był uprzejmy skasować w całości poprzednią odpowiedź.)
    • Gość: lelek Chorwacja jest wporzo! IP: *.dynamic.chello.pl 29.08.11, 00:30
      I nie miałem zamiaru jej nikomu obrzydzać. Miał być mały kamyczek do ogródka, a zrobił się głaz jak krynicki Diabelski Kamień, którym ponoć szatan chciał zawalić leczniczy zdrój. I nie uważam za frajerów ludzi spędzających tam wakacje (nawet siebie :)) Jakiś czas temu zobaczyłem ten wątek, nieaktywny od przeszło tygodnia, więc nie odzywałem się, żeby go niepotrzebnie nie podbijać, choć parę radykalnych tez aż się prosiło o sprostowanie. Skoro jednak polemiki odżyły, a kontrowersyjna argumentacja się nasilała, to zabrałem głos w dobrej wierze, by pomóc oddzielić podstawowe fakty od mitów.
      To już jednak przerodziło się w bilateralną konfrontację, gdzie mnie przypadła jednoznaczna pozycja nie tylko obrońcy formuły AI, ale też, niejako z automatu - przeciwnika Chorwacji, nad czym szczerze ubolewam, bo takim się nie czuję. Cieszę się, że byłem w Chorwacji i zapewne jeszcze tam wrócę, choćny dlatego, żeby poznać więcej ładnych miejsc i zabytków na przemian z relaksem w ciepłym i na ogół czystym morzu. Wady, które tam dostrzegam w stos. do innych miejsc, nie są na tyle istotne, by mnie zniechęcić. Podobnie jak zalety AI nie każą nikomu ograniczać się wyłącznie do miejsc, gdzie to jest oferowane (ci co tak robią są właśnie w pewnym sensie ograniczeni), ale nie można tych zalet negować, zwłaszcza gdy się ich nie sprawdziło empirycznie - Wasza sprawa czy kiedyś to zrobicie (IMO powinniście), zamiast tylko poprawiać sobie samopoczucie krytykowaniem czegoś, czego de facto nie znacie.

      A tymczasem zostawmy już te porównania różnych krajów organizacji wypoczynku w nich (przepraszam, że się do nich przyczyniłem), jako do niczego nie prowadzące, gdyż - powtarzam - warto je odwiedzać pomimo panujących różnic.
      • wislok1 Wiadomo 29.08.11, 00:59
        Myślę, że nikt w całym wątku nie poczuł się obrażony.
        Każdy kraj ma swoje zalety i wady.
        Nie ma konfliktu Egipt-Chorwacja.
        Są ludzie, którzy byli w obu krajach i im się w obu spodobało.
        Wątek jest o tym, że ktoś się wywyższa, bo jest z ALL i uważa innych za gorszych
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka