To gdzie jechać, żeby nie było tłoczno?

IP: 93.159.152.* 30.05.12, 21:40
Co wybrać? Chcemy jechać na camping (dzieci 6 lat i 1 rok). Gdzie plaże nie są zbyt zatłoczone? (Chorwacja). Myśleliśmy o Pag albo Baska Voda, ale gdzie nie czytam to wszyscy piszą, że plaże strasznie zapchane. Czy gdzieś w Chorwacji nie ma tłoku na plaży?
    • remi_73 Re: To gdzie jechać, żeby nie było tłoczno? 30.05.12, 22:01
      Orebić-Kuciste-święty spokój!!!
    • Gość: Irek Re: To gdzie jechać, żeby nie było tłoczno? IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.12, 22:30
      Camp Adria k. Primostenu (przepiekne historyczne miasteczko). Cały camp pod drzewami. Full atrakcji w pobliżu tak dla dzieci jak i do zwiedzania. niestety camping do najtańszych nie należy ale za to jeden z nielicznych w Chorwacji posiadających widok na otwarte morze. Na miejscu sklep i bary a 3 km dalej w Primostenie bankomaty i atrakcje dla dorosłych oraz dzieci. Sieć marketów i full bankomatów oraz atrakcje dla dzieci w Sibeniku i w Solaris resorts k. Sibeniku ok 13 km od Adrii. 25 km do wodospadów Krka. Blisko tez na wypad do Trogiru i Splitu. Atrakcją plaży w camp Adria jest to że do około godz 13 morze i plażą spokojne a potem przychodzą coraz większe fale i dają frajdę plażowiczom. Jest w miarę spokojnie ale nie jakaś całkowita samotność. Dla porównania na Solarisie ludź na ludziu ale atrakcji dla dzieci dużoooo więcej. Mimo, że byliśmy tu i tam moje dzieciaki zdecydowanie wybrały Adrię z otwartym morzem i zabawą z falami od 14.00. Pozdrawiam
    • Gość: Foxer Re: To gdzie jechać, żeby nie było tłoczno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.12, 23:30
      Ja widzę tu sprzeczność.
      Pobyt na kempingu z góry skazuje nas na towarzystwo innych ludzi, w sporej ilości.
      Ponadto ci ludzie muszą coś robić poza kempingiem, a więc robią tłok na plaży.
      Szukając ciszy i spokoju,na pewno nie szukałbym kempingów, szukajcie miejsc, gdzie Chorwaci oferują miejsca do rozbicia namiotu w ogrodach swoich domów.
      Tylko nie wiem, czy roczne dziecko przeżyje ten survival w namiocie.
      Praktyka uczy, że kilkaset metrów od zatłoczonej plaży jest już całkiem sporo luzu, bo tłum jest leniwy, idzie z kempingu na plażę i zaraz się rozkłada na słońcu, nie chce mu się łazić kilkaset metrów.
    • Gość: Foxer Re: To gdzie jechać, żeby nie było tłoczno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.12, 23:55
      Dlaczego nie chcecie wynająć apartamentu ?
      Z małymi dzieciaczkami 50 euro za dzień jest realną kwotą.
      Dużo miejsca nie zajmiecie, dużo prądu nie zużyjecie, itp.
      Roczniak i szóstka w pokoju z klimą na pewno będą się czuli lepiej niż w dusznym namiocie.
      Na kempingu zapłacicie tyle samo albo niewiele taniej, a atrakcje w stylu kolejka do prysznica,
      wycie zalanych w trupa młodzieńców,
      was ominą.
      • Gość: Kir Re: To gdzie jechać, żeby nie było tłoczno? IP: *.143.243.2.ultranet.net.pl 31.05.12, 10:52
        Na kempingu będzie taniej jednak z rocznym dzieckiem raczej szukał bym apartamentu niekonicznie z klimą ale za to z oknami na północ. Nie wiem w jakim okresie jedziecie ale z tak małym dzieckiem raczej nie pchał bym się przed 15 sierpnia.

        Kemping to też różne noce nie zawsze spokojne, przynajmniej do 23:00. Albo wy będziecie przeszkadzać innym albo oni wam.

        Pag to wybór taki sobie jeżeli chodzi o kempingi. Dwa drogie kempingi w Novaliji i Simuni są tak drogie że lepiej wynając apartament, za to są dobrze zacienione, w Novaliji totalny tłok na plazy. Inny kemping na plazy sw Ducha to niestety patelnia i dziecko się będzie męczyć.
        Kamping w Rażanac też patelnia, moze trochę mniej
        Ciekawy może być kemnp Dražica, zupełnie na uboczu, mała plaza wszystko na oku tyle ze na zacienione miejsce to bedzie polowanie, zabrał bym ze soba jakieś plandeki i tuyczki do zrobienia sobie cienia nad namitem i miejscem do siedzenia albo dodatkowy pawilon ogrodowy

        Ogólnie szukajcie kampingu zacienionego najlepiej drzewa piniowe. I zorientujcie się gdzie jest najbliższy szpital. Tak na wszelki wypadek. Byłem z 2-latką na kempingu, skończyło się w apartamencie, miało swoje wady, bo 2 czasem 3 wyjścia w jednym dniu na plaże spowodowały dużą stratę czasu ale przynajmniej nie uprzykrzałem urlopu innym i dziecko było bardziej pod kontrolą, nie przewracało się na kamieniach i przez sznurki

    • Gość: Agata. Re: To gdzie jechać, żeby nie było tłoczno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.12, 11:14
      Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Po pierwsze jedziemy z przyczepką, nie z namiotem :) Nie chcemy apartamentów i luksusów bo uwielbiamy właśnie takie wakacje, w przyczepie :) Nie boję się jechać z roczniakiem, to nie nasz pierwszy raz :) Pierwszy raz za to do Chorwacji i dlatego chciałabym trafić na plażę nie zbyt zaludnioną. A camping - jak camping w sezonie, wiadomo...
      • Gość: Foxer Re: To gdzie jechać, żeby nie było tłoczno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.12, 16:20
        Zawsze mnie zastanawiali ludzie, którzy wszystko wiedzą najlepiej, a się pytają innych o radę



        • Gość: Irek Re: To gdzie jechać, żeby nie było tłoczno? IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 16:52
          Ale to twój problem a nie innych! Dziewczyna mądrze pyta o w miarę spokojny kamping w Chorwacji bo jedzie tam po raz pierwszy. Ty jej jakieś swoje wykłady podajesz typu Jan Tomaszewski a jak ona grzecznie na to odpisuje to rzucasz chamskie aluzje. I to niby stały forumowicz - wstyd chłopie. No ale ty oczywiście wiesz wszystko lepiej i na 100% jesteś mądrzejszy nawet od tych , których nie znasz!
          • Gość: Foxer Re: To gdzie jechać, żeby nie było tłoczno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.12, 17:06
            Nie wiem, kto tu jest chamski, może Irek-akwizytor pewnego kempingu ?
            Jak ktoś już wielokrotnie jechał z rocznym dzieckiem na wczasy(!!!!!!!), to nie mam dalszych uwag
            • Gość: Irek Re: To gdzie jechać, żeby nie było tłoczno? IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 17:11
              No comment "paniejanie"!
      • Gość: e-tam na dwa zachody słóńca IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 17:44
        Agata. napisał(a):
        ... jedziemy z przyczepką...
        ...chciałabym trafić na plażę nie zbyt zaludnioną...

        Tu jest PUSTO=cicho i spokojnie rano wieczór, we dnie w nocy.
        plaża < kliknij na zdjęcie 1

        Pozdrawiam,
        Jak oddalisz, znajdziesz całą trasę i super parking na nocleg tranzytowy.
        W stronę słońca jeżdzimy z przyczepą do tego miejsca "na dwa zachody słońca".
    • Gość: JJ Re: To gdzie jechać, żeby nie było tłoczno? IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.12, 18:00
      Do Foxtera- Jesli nie wiesz kto tu jest chamski to Ci powiem ,ze na pewno Ty/ nie będę tego argumentować, jesteś mlody więc pamięć Cię nie powinna zawodzic/. Poza tym ,oczywistym jest ,ze majac 6 latka autorka smiało mogła zaliczyć kilka pobytow z maluszkiem .
      Do autorki pytania- Zgadzam sie ,ze Orebic Kusisce z kampingiem Perna ma bardzo dobre warunki na pobyt z dzieckiem,ale w mojej opinii ta ocena dotyczy wyjazdu poza sezonem.
      • Gość: Foxer Re: To gdzie jechać, żeby nie było tłoczno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.12, 19:58
        Wyjazd z roczniakiem, a wyjazd z trzylatkiem to coś innego,
        a już tym bardziej z sześciolatkiem i roczniakiem,
        jak ktoś tego nie rozumie, to trudno.
        Jak ktoś szuka pustki na plaży, to nie szuka plaży koło kempingu, jak ktoś tego nie rozumie, to trudno.
    • Gość: vvv Re: To gdzie jechać, żeby nie było tłoczno? IP: *.ists.pl 31.05.12, 18:52
      Nic nie piszesz o terminie wyjazdu. Jeżeli to obojętne to sugeruję pierwsze trzy tygodnie lipca, ew. końcówkę czerwca - powinno być luźniej niż później. Końcówka sierpnia kiedy się przemija szczyt sezonu pewnie odpada bo starsze idzie do szkoły?
    • wislok1 Źle postawione pytanie 31.05.12, 23:40
      Od tego zapewne wzięła się "wojna" w tym wątku.

      Szukacie miejscowości, gdzie coś się dzieje, czy miłego zadu.ia, gdzie jest spokój i cisza ?

      Jeśli pierwsza opcja, to tłok na plaży jest normą, a udzielane tutaj odpowiedzi mogą wprowadzić w błąd, bo każdy inaczej interpretuje słowo "tłok".
      1)Jeden uważa, że tłok to 1 osoba na 1 metrze kwadratowym
      2) drugi, że tłok to już 10 osób na plaży.

      A jak wy rozumiecie tłok ?
      Czy dla was to opcja 1) czy 2) ?

      • wislok1 Re: Źle postawione pytanie 31.05.12, 23:48
        Wiadomo, że wypasione campingi, takie z pełnym wyposażeniem, na ostatnim zadu.iu nie są zakładane i oczekiwanie, że tam nie będzie tłoku w wersji 1) jest skrajną naiwnością.

        Z drugiej strony co jest aż takiego strasznego w tym wszystkim, czego tu się bać ?

        Wsiąść do auta, odjechać kilometr od centrum i na plaży nikogo nie ma, no może prawie nikogo.

        • papalaya Re: Źle postawione pytanie 01.06.12, 07:39
          super rozwiązanie :))) wsiadać z dzieciakami i oprządzeniem do samochodu i kursować na plażę gdzie nic nie ma...
          • Gość: tom Re: Źle postawione pytanie IP: *.tvkstella.pl 01.06.12, 08:32
            Żuljana na Peljesacu, kawałek za Stonem. Jeden dobrze położony, ale niezbyt wielki autocamp przy wjeździe do wioski, niedaleko centrum (szkoła, poczta, biuro turystyczne), do bardzo płaskiej, żwirkowo-piaskowej plaży jakieś 70 kroków, ale po drodze schodki, a drugi - spory, mocno rozgałęziony na wiele "osad" camp, do ktorego dojechać można przejeżdżając przez całą wioskę (jeśli wjeżdża się głowną drogą od strony Kuciste). Jest tam sporo cienia, sporo plaż, ale mają jedną wadę - nieliczne z nich są dobrze eksponowane na słońce w godzinach okołopołudniowych, ale w przypadku małego dziecka i tak o tej porze ucieka się w cień
            Gdzieś powinienem mieć namiary na ten pierwszy, można zrobić rezerwację miejsca... ;-))
          • sofia41 Re: Źle postawione pytanie 01.06.12, 08:39
            Odpowiem tak, gdy nie ma pogody to na nawet najbardziej atrakcyjnych plażach jest pustawo.
            A na serio. Chcesz być tam gdzie bywają inni, nie odpowiada ci jazda samochodem, a szukasz bez tłoku.
            W Chorwacji nie ma zbyt wiele plaż, które z ręką na sercu można nazwać plażami i te, które są, są oblegane do granic wytrzymałości albo jak proponuje wislok, w samochodzić w celu poszukiwania "odludzia".
            • Gość: gtw Re: Źle postawione pytanie IP: 195.158.247.* 01.06.12, 08:55
              no super, w samochód "w poszukiwaniu odludzia"...bez żadnej infrastruktury za to z dziećmi i wszelkmi bambetlami

              równie dobrze może zamieszkać w Zagrzebiu, a stamtąd codziennie ruszać na poszukiwanie odludzia

              w ustronne miejsca to można jechać z panienką i tam naturyzować, a nie przyjeżdżać z rodziną, aby jeździć samochodem na plażę...
            • Gość: e-tam Plaża piaszczysta+żwirek IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.12, 09:13
              sofia41 napisała
              W Chorwacji nie ma zbyt wiele plaż, które z ręką na sercu można nazwać plażami
              i te, które są, są oblegane do granic wytrzymałości


              Bez oblegania, tłoku z piaszczystym wejściem do wody.
              Prapratno < polecam z ręką na sercu

              Restauracja+bar+sklep+owoce & warzywa przy plaży na miejscu.
              Reszta zakupów dojazd rowerem lub autem do Ston: bank+sklepy+piekarnia+lokalny bazar

              Pozdrawiam
              • Gość: taranka Re: Plaża piaszczysta+żwirek IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.12, 15:59
                To prawda-tez bylismy w Prapratniplaża-cudo! mieszkalismy w apartamentach tuż nad plażą.Wynosiło trochę taniej niż na sąsiednim kempingu.
              • Gość: e-tam Re: Plaża piaszczysta+żwirek IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.12, 11:44
                Agata. napisał(a):
                Co wybrać? Chcemy jechać na camping (dzieci 6 lat i 1 rok)

                Trzecia i ostania propozycja.
                Kemping Medulin < zerknij > plaża
                Staliśmy z przyczepą na samym cyplu, po wietrznej pogodzie (burza)
                przenieśliśmy się na miejsce L 108 i tak zostało do końca naszego pobytu.
                Super miejsce wszędzie blisko. Tylko nie stawiajcie przyczepy wejściem do morza.
                Polecam restauracje: na kempingu Financa, po za Mimoza.

                Pozdrawiam,
                Na grubsze zakupy jeżdziliśmy rano na lokalny bazar do Puli.
            • wislok1 Re: Źle postawione pytanie 01.06.12, 22:57
              Pierwszy raz w 100% zgadzam się z sofią41

              No, tak to jest.

              Ja zresztą nie rozumiem, czego to potrzeba rodzinie do wypoczynku na plaży, żeby czuła się dobrze i dlaczego dzikie plaże odpadają.

              Zabrać do auta koce, ręczniki, torbę z piciem i jedzeniem to chyba żadna filozofia ?

              Wszelkie gadżety typu dmuchane wieloryby czy inne chińskie badziewie należy wybić dzieciakom z głowy już Polsce, tylko zajmują miejsce w aucie, a godzinie szlag je trafia na kamieniach
              • des4 Re: Źle postawione pytanie 02.06.12, 21:41
                to może ptysiu odpowiesz na pytanie czym mają się zająć dzieci na kamienistej plaży skoro nie można wziąć "dmuchanego chińskiego badziewia"?

                byłeś kiedyś w ogóle z dziećmi na plaży?
                • wislok1 Re: Źle postawione pytanie 02.06.12, 23:18
                  Ktoś tu szuka rozróby

                  PS:
                  picasaweb.google.com/116371974351992964174/Izola#5631187532677484066
                  picasaweb.google.com/116371974351992964174/Izola#5631194867876934210
                  Nie chce mi się wrzucać na Picasa zamków z kamienia moich dzieciaków
                  • des4 Re: Źle postawione pytanie 03.06.12, 20:45
                    jaasne, łopatki grabki i szufelki z zestawów zabawkowych też się na kamienie przydadzą hehe...,

                    roczny maluch poraczkuje na kamieniach, a ze starszymi przedszkolakami pogra się na skałach w piłkę...
                    • wislok1 Re: Źle postawione pytanie 03.06.12, 22:40
                      Widziałem maluchy bardzo małe na plaży żwirkowej i nie wyglądały na przerażone, nikt je siłą na plażę nie prowadził na łańcuchu, a ich uśmiechnięte buzie nie były wynikiem przystawienia do skroni pistoletu

















                • nellyssima Re: Źle postawione pytanie 03.06.12, 11:45
                  He he dobre, powiem tyle, ze tysiące dzieci spędza wakacje na kamienistych plażach i chyba jakoś nie umierają z nudy
                  • des4 Re: Źle postawione pytanie 03.06.12, 20:46
                    nie umierają, ale nie mają za wiele do roboty, zwłaszcza te mniejsze....
          • wislok1 Re: Źle postawione pytanie 01.06.12, 20:58
            A co tym przerażającego ???
            Albo rybki albo akwarium,
            albo jest tłok albo ma się ciesze i spokój, ale trzeba ruszyć 4 litery.

            Najlepiej żeby plaża była piaszczysta, do tego bez ludzi, na plaży full service, zjeżdżalnie, konoby, baseny, szmery-bajery ?
            Takie rzeczy to tylko dawniej w erze były
    • Gość: JJ Re: To gdzie jechać, żeby nie było tłoczno? IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.12, 16:18
      Tak czy owak wszystkie drogi prowadzą na Peljesac.
      • Gość: tom Re: To gdzie jechać, żeby nie było tłoczno? IP: *.tvkstella.pl 01.06.12, 19:02
        ...było nie było - w prawie najdalszy zakątek Chorwacji, jeśli spoglądać z perspektywy jazdy z rocznym szkrabem, z przyczepką na haku i w środku sezonu... Już mam dreszcze... ;-((
        • Gość: darek.59.pl Re: To gdzie jechać, żeby nie było tłoczno? IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.12, 20:13
          Jest jeszcze plaża Divna, przy której jest maleńki kemping. Ten koniec świata położony pomiędzy Donja Vrućica a Dubą Poljeśką, jest oczywiście na Peljeśacu. Sama plaża jest może taka sobie, ot same kamienie ale zatoczka z dnem z piaseczku w kolorze perłowym. Genialne. Dojazd jest karkołomny, zwłaszcza dla kamperów i przyczep.
          Dla szerszego wyboru dorzucę jeszcze Żuljane. Po drodze warto kupić wino prosto od winiarza, nalewane z beczki, chociażby w Janjinie, Dubravie albo troszkę dalej w Potomje.
          • Gość: tom Re: To gdzie jechać, żeby nie było tłoczno? IP: *.tvkstella.pl 02.06.12, 10:07
            Otóż to... Peljesac z wina słynie. Ostatnio "zaliczyliśmy" odwiedziny w kilku winnicach i winiarniach Peljesaca, gdzie za butelkę liczono sobie od 100 kuna wzwyż... Jasne, że nie każdy musi mieć do obiadu wino z logo Antutinović na szyjce butelki, ale...;-))
            A o Żuljanie wspominałem - wspaniałe miejsce, choć nie mam wiedzy, jak tam jest w szczycie sezonu. Ale spotykaliśmy tam tez Polaków, którzy jeżdżą tam rok w rok właśnie na camp...
            • des4 Re: To gdzie jechać, żeby nie było tłoczno? 02.06.12, 21:43
              rok w rok w to samo miejsce?

              smutne...
              • wislok1 Re: To gdzie jechać, żeby nie było tłoczno? 02.06.12, 23:20
                Dla jednych smutne jest jeżdżenie do tego samego miejsca, dla drugich debilne komentarze
          • Gość: Adam Re: To gdzie jechać, żeby nie było tłoczno? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.06.12, 12:41
            Spokojnie mogę polecić kamp Paradiso w Postupie, kilka kilometrów przed Orebicem.
            W zeszłym roku płaciliśmy 18 E za 4 osoby. Niestety nie ma sklepu i baru, ale za to jest pustawa plaża dużo cienia i generalnie super.
    • Gość: Agata. To może sie szybciutko wtrącę :) IP: 93.159.152.* 02.06.12, 22:06
      Do tej burzliwej dyskusji, którą rozpoczęłam :)

      Może nie do końca faktycznie sprecyzowałam o co mi chodzi. Szukam miejscowości z campingiem blisko morza i plaż, na których nie jest tłoczno, czyli jak ktoś napisał gdzie na 1 osobę przypada więcej niż 1 metr kwadratowy :) Gdzie jakaś pani nie wbije mi przed nosem palika od 20 metrowego parawanu (tak jak to było nad Bałtykiem) otoczy nim swoja rodzinę i zajmie pół plaży. No to taki przykład. Byliśmy z córką gdy miała 8 miesięcy na wschodnim wybrzeżu Włoch (tu do ciebie Foxer i inni skąd moje doświadczenia jeśli chodzi o wczasy z małym dzieckiem na campingu) i o dziwo w okolicach Rimini nie leżał w sezonie na plaży ludź przy ludziu ;) Nie znamy Chorwacji, nie mamy znajomych, którzy podróżują tak jak my na campingi dlatego szukam w necie opinii, opisów, krytyki itp. Spodobał nam sie Pag i okolice Riviery Makarskiej, ale wszyscy prawie opisują te miejsca jako te najbardziej oblegane przez turystów. Wnioskuję stad, że plaże są tam równie oblegane. I pytam o plażę nie campingi. I bardzo wszystkim dziękuję na odpowiedzi :) I jeszcze - dziękuję ale nie potrzebuję komentarzy dot. jazdy na camping z rocznym dzieckiem, jeśli będę miała z tym problem założę nowy wątek :D Na razie nadal jestem niezdecydowana na miejscowość... No i nie przeraża mnie również oddalenie się parę kilometrów od campingu w celu szukania skrawka spokojnej plaży. Ale integrować też się potrafię :)
      • Gość: Agata. Re: To może sie szybciutko wtrącę :) IP: 93.159.152.* 02.06.12, 22:11
        Musimy wyjechać po 1 lipca - wcześniej się nie da. A we wrześniu tym bardziej...
      • wislok1 Re: To może sie szybciutko wtrącę :) 02.06.12, 23:27
        Ja bym wybrał Makarską, w porównaniu do Pag wygrywa krajobrazowo.
        A skoro was nie przeraża ( słusznie ) perspektywa zrobienia kilku kilometrów na spokojną plażę, to o czym tu dyskutować.
        no o czym ???!!!
        Trzeba popatrzeć:
        www.youtube.com/watch?v=ojmw_BhIHsE
        • Gość: tom Re: To może sie szybciutko wtrącę :) IP: *.tvkstella.pl 03.06.12, 10:23
          ...aby Was nie gonić dal eo na południe... Jest taki sympatyczny camping Raća, kawałek na południe jadąc Jadranką (jakies 15 km) od Senji. Nie wiem, jak tak wygląda plaża dziś, my bylismy tam w 2000 roku, podobało się nam nawet. Może ktoś z forumowiczów ma świeższe dośwaidczenia?

          Jest jeszcze jedna opcja: w wielu miejscowościach spotkać można kempingi przydomowe, gospodarze na terenie swoich posesji pozwalają ustawiać przyczepy lub kampery, korzystać z prądu, WC itp. Dość popularne jest to w pasie miejscowości turystycznych pomiędzy Biogradem na moru a Sukosan, takich jak sv. Petar, sv. Filip i Jakov, Turanj, najprawdopodobniej też i w Sukusan. To wszystko jest Riv. Zadarska, jakieś 15-25 km od Zadaru w kierunku południowym.
          Wcześniej wymienione miejscowości mają taki układ, że stacjonować można w pierwszym rzezie domów, oddzielonym od morza i plaży dróżką dojazdową. Są tak plaże bardzo różej klasy, od patelni bez cienia, po fajnie ocienione, z prysznicami, a w Turnju spotkałem się nawet z piaskową plażyczka urządzoną specjalnie pod kątem dzieci.
          A sv. Filip i Jakov jest też spory camp jakieś 200-300 m od morza, blisko centralnej części wiosko-miasteczka.
          • heca7 Re: To może sie szybciutko wtrącę :) 28.06.12, 14:26
            Ponieważ ja mimo swego wieku darzę szczególnym uwielbieniem zabawki dmuchane ( może być ponton ;) ) i dzieci też darzą to zabieramy tej gumy całe tony. Mamy do tego pompkę na akumulator. Ani w zeszłym roku , ani 2 lata temu nic nam na kamieniach nie pękło. A mieliśmy : 2 materace kolorowe, 2 kółka (małe i duże), krokodyla, rękawki, ponton. A mamy 3 bardzo ruchliwych dzieci. Nie nudziły się absolutnie bo cały czas albo dryfowały na materacach albo budowały tamy z kamieni albo polowały z siatką na brzegu. Córka pływała samodzielnie i nurkowała z rurką albo i bez po rozgwiazdy. Od miesiąca odliczają dni do kolejnego wyjazdu. Za plażami piaskowymi w ogóle nie tęsknią.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja