Dodaj do ulubionych

Chorwacja za 5 tysięcy.Realne?

IP: *.158.216.90.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.08.12, 12:26
Rodzina 3-osobowa z jednym dzieckiem. Zaplanowany wyjazd na pierwszą połowę sierpnia- 10 dni,wyjdzie jakieś 8-9 noclegów.Z uwagi na to,że nie byliśmy jeszcze na Płw.Istria,właśnie tam chcielibyśmy się wybrać.Wyjeżdżamy z południa Polski (jakieś 200 km do granicy).Siedzę i czytam, i właściwie to powoli mi się odechciewa(głównie ze względu na straszących kosztami).Wymieniam w myślach,ale także na głos wszystkie zalety Bałtyku.A potem oglądam fotogalerie z Chorwacji,przywołując wspomnienia sprzed 3 lat z pobytu w okolicach Makarskiej...Zgłupieć można.Urlop już za chwilę. Nie chcielibyśmy się totalnie spłukać przez ten tydzień,ale i nie dziadować,w końcu to wakacje,tym bardziej,że krótkie.Co o tym myślicie? Aha,i jeszcze jedno:weków nie będę robił (chociaż trochę żarcia z domu weźmiemy) ,także z góry dzięki za odesłanie na forum wekowe.
Pozdrawiam,wszystkich niezdecydowanych.
Obserwuj wątek
    • hepik1 Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? 01.08.12, 12:32
      Ale to jest proste do policzenia.
      Po co takie dramatyczne apele?
      Koszt dojazdu (paliwo plus winietki) + koszt noclegu.A reszta kosztów to zupełnie indywidualna sprawa.Od weków do stolowania sie w restauracjach.
      Abstrahujac od pamiatek kupowanych rodzinie w kraju.Ale to tez juz tylko zalezy od licznosci najblizszych ;)
        • Gość: rafi Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: *.180.79.178.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.08.12, 13:28
          Dzięki hepik1 za zdroworozsądkowe podejście,wydawało mi się,że mnie również go nie brakowało.Ale czytając niektóre opinie na forum,naprawdę można zgłupieć.A co mają powiedzieć ci,którzy jeszcze w Chorwacji nie byli?
          Rozważałem różne opcje,jeszcze wczoraj stanęło na Bałtyku,ale okazuje się,że i tam muszę sporo wydać za noclegi i dojazd,o szukaniu jakiegoś normalnego miejsca do stołowania nie wpomnę.O pogodę mogę się tylko modlić (jeśli to by coś pomogło).
          Oferty biura podróży pt."Leżenie bykiem na basenie i plaży",czas realizacji takiego scenariusza ok. 6 dni za 5 tys (3-osob.) w ogóle nie biorę pod uwagę.
          W tej sytuacji wakacje w Chorwacji wydają się optymalnym rozwiązaniem.Nie bez znaczenia jest przecież dobry wypoczynek za sensowne pieniądze...
    • dorotadu Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? 01.08.12, 14:36
      witam
      jeździmy od kilku lat 2 + 2 camping , namiot 13 niclegów 2 połowa sierpnia
      koszt zaszłoroczny ze wszystkim łacznie z akupami na wyjazd 4200
      na miejscu zakupy w lidlu, 3 razy obiadokolacja "na miscie" - rybna fiesta w Funtanie , pizza i obiad rybny w Rovinj
      dzieciaki codziennie lody i takie tam
    • Gość: JJ Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: *.dynamic.chello.pl 01.08.12, 14:45
      Najczesciej pytający nie podają istotnych informacji .Dziecko przedszkolak czy młodzieniec. praca pozwala czy nie na urlop poza okresem wakacji . To wazne przy ustalaniu terminu . Jesli to możliwe to na pewno nie wybierać pobytu w sierpniu . Wyjazd na przełomie sierpnia i września w mojej ocenie jest optymalny/ chociaż znam takich ,ze uważają już niską temperature/.
      • Gość: ruda Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: *.foodcare.pl 01.08.12, 15:15
        jeśli pojedziesz we wrzesniu, na pewno wystarczy, Istria tania nie jest, ale wiele rzeczy do zobaczenia.
        Wczoraj wróciliśmy z Turcji (wiem, nie to forum), ale mąz powiedział, że już wie, gdzie na pewno nie pojedziemy nigdy do Chorwacji w sezonie - do MAkarskiej, bo tam są rodacy :-) nie obraź się, ale uważam, że jak przezyłeś makarską, to Istria Cie nie zabije. Miłośników MAkarskiej przepraszam, ale przejeżdżałam tamtędy tylko i miałam panike w oczach.
        • Gość: rafi Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: *.180.5.27.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.08.12, 15:27


          Gość portalu: ruda napisał(a):

          > jeśli pojedziesz we wrzesniu, na pewno wystarczy, Istria tania nie jest, ale wi
          > ele rzeczy do zobaczenia.
          > Wczoraj wróciliśmy z Turcji (wiem, nie to forum), ale mąz powiedział, że już wi
          > e, gdzie na pewno nie pojedziemy nigdy do Chorwacji w sezonie - do MAkarskiej,
          > bo tam są rodacy :-) nie obraź się, ale uważam, że jak przezyłeś makarską, to I
          > stria Cie nie zabije. Miłośników MAkarskiej przepraszam, ale przejeżdżałam tamt
          > ędy tylko i miałam panike w oczach.










          Zaloguj się




          Login:

          Hasło:


          .
          Zarejestruj sięNie pamiętam hasła.
          .



          ForumŚwiat: Europa


          Chorwacja, Słowenia i Czarnogóra
          Turcja
          Grecja i Cypr
          Bułgaria
          Włochy
          Albania / Shqipёria
          Grecja i wyspy greckie
          .
          więcej »Załóż forum.







          reklama















          Rzeczywiście, w tej części wybrzeża sporo Polaków,jak Ci się trafi,to i kogoś znajomego spotkasz.Ale dlaczego Ci to przeszkadza? Gryzą,plują pod stopy,czy jak?
      • Gość: rafi Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: *.146.22.206.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.08.12, 15:22
        Kemping nie wchodzi w grę,tylko pokój,nie mamy specjalnych oczekiwań typu:plaża pod balkonem i widok na morze.Urlop mamy w 1.połowie sierpnia,córka ma 9 lat.
        3 lata temu rezerwowaliśmy pobyt w Tucepi za 50 e,bez rewelacji,z polecenia znajomych,teraz wolelibyśmy obejrzeć apartament na miejscu.Wychodzę z logicznego,zdawałoby się założenia,że jeden pokój na chorwackim wybrzeżu się dla nas znajdzie...Korków postaramy się uniknąć,przejeżdżając ( chyba jednak przez Słowację i Węgry ) w dni powszednie.Raczej na pewno zanocujemy w obie strony nad Balatonem,jesteśmy realistami i nie porywamy się przejechać tak długą trasę jednym ciągiem. Pozostaje tylko pytanie: Istria,czy reszta Chorwacji? Inne wątpliwości mi się powoli rozwiewają.
        • wislok1 Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? 01.08.12, 23:19
          Istria jest bardzo ciekawa,

          moim zdaniem ogromne plusy, ciepłe morze, a do tego blisko do Włoch, blisko do zabytkowych miasteczek, bardzo ładne okolice wśrodku półwyspu,

          korków unika się jadąc przez Austrię i Słowenię,
          bardzo też zyskuje się na czasie,bo cały czas autostrady,

          możecie poszukać kwatery w słoweńskiej Izoli,
          tiny.pl/h4kmm
          za 50 euro coś się powinno znaleźć, taniej raczej niemożliwe w tym czasie.
          Jak nie w Izoli, to boczny przejściem drogowym Socerga jest bezproblemowy wjazd do Chorwacji.

          Ceny wyższe niż w Polsce o około 1/3, trochę niższe niż we Włoszech, da się przeżyć, co tu gadać, ściąga z typowymi cenami słoweńskimi, w Chorwacji te same:
          www.ribic.biz/jedi.htm


          Początek sierpnia to szczyt urlopów Włochów i trudno będzie znaleźć coś wolnego w ciemno.
          Nam bardzo się podobało w słoweńskiej Izoli.
          Wejść na stronę
          www.izola.eu
          potem
          wybrać prenocisca
          potem
          wybrać Zasebne sobe in apartmaji
          potem
          wybrać Apartmaji in Sobe

          ja wiem jak wyglądają
          Apartma San Simon,
          bardzo blisko plaży żwirkowej z piaskiem na dnie, płytko, ciepła woda, na miejscu bardzo dobra pizzeria, sklepy, supermarket Spar, poczta, itp.

          My byliśmy w hotelu naprzeciwko, niestety na początku sierpnia ceny hotelowe bardzo wysokie, pod koniec miesiąca mielibyście za tydzień pobytuw tym hotelu 2+1
          2000 złotych z wyżywieniem
    • Gość: AC Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: 212.160.172.* 03.08.12, 08:50
      Na przełomie czerwca i lipca wyszło mi sporo mniej za 14 dni, mimo, że w kraju do granicy czeskiej miałem 3 razy dalej. Ważne aby znaleść dobrą i tanią kwaterę. Istria jest płaska w porównaniu z Makarską. To oznacza, że każdy jest w stanie wrócić z plaży do kwatery odległej nawet o kilometr. Z kolei lekkie nachylenie terenu powoduje, że nawet w Labinci koło Poreca kwatera z widokiem na morze nie jest czymś niezwykłym. A cena wielokrotnie skompensuje wartość litra paliwa, potrzebnego do wyprawy na plażę. Tylko nie korzystaj z płatnych parkingów czasowych (bo pora odjazdu może wypaść wtedy gdy najlepiej idzie ci pływanie). Jeśli nie znasz chorwackiego i nie masz doświadczenia z miejscową żywnością lepiej weź jedzenia na prawie cały pobyt. Szkoda czasu na tłumaczenie składu produktów. Istria ma kwatery nieco droższe niż Makarska, ale koszt i czas dojazdu to rekompensują. Problemem będzie granica ze Słowenią - w sobotę przejścia nadmorskie są zakorkowane. Być może warto skorzystać z przejścia Socrega/Buzet. Z Buzet do Novigradu jest dobra i szybka droga.
      • Gość: rafi Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: *.182.66.53.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.08.12, 11:20
        Dzięki za wszystkie dobre rady.
        Wyjeżdżamy w najbliższą niedzielę.Powrót przewidujemy 15-16 sierpnia. Zdecydowaliśmy się przejechać przez Słowację i Węgry z uwagi na groźbę korków na granicy austriacko-słoweńskiej i słoweńsko-chorwackiej.Podróż przez Słowację i Węgry,choś niespieszna,ma swoje uroki.
        Problemem pozostaje dla nas dokładna lokalizacja kwatery,decyzję podejmiemy pewnie w ostatniej chwili.Jak na razie typujemy wyspy Krk (okolice Baśki) i Ciovo k.Trogiru.Jeżeli ktoś z Was był,ma jakieś rady,info o cenach,to zapraszam do podzielenia się uwagami tutaj lub osobnym forum,które zamierzam założyć.
        • wislok1 Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? 03.08.12, 23:37
          Wyspa Krk - trzeba zapłacić za wjazd,
          w praktyce spędza się cały czas na wyspie.
          Ciovo koło Trogiru - jeszcze więcej ludzi niż na Krk.

          Wasz wybór,
          pierwotny plan to Istria, jedźcie na Istrię i cześć,
          przejazd przez Słowację i Węgry ze średnią prędkością 80 km/h, żeby uniknąć korków na granicy SLO-HR, których poza sobotą nie ma, a jedzie się przez Austrię i Słowenię średnio 110 km/h to nieporozumienie.

          Nie można być niezdecydowanym,
          z małym dzieckiem czas podróży to podstawa, im szybciej tym lepiej
    • Gość: Anka Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.12, 22:08
      W zeszłym roku w 2 połowie sierpnia koszt pobytu w Cro rodziny 2+2 (dwoje nastolatków) to 8 tys. zł
      W tym roku 2 tygodnie w lipcu kosztowały naszą rodzinę 2.000 euro - czasem obiad w knajpie (średnio co 3 dni), z przewagą jedzenia z Pl, tudzież kupowanego w lokalnych sklepach. Pierwszy tydzień w dużym kurorcie, drugi w małej wiosce. Koszt jest całkowity z dojazdem i 2 noclegami po drodze. Z ogromną ilością lodów:)
      • wislok1 Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? 03.08.12, 23:43
        Na rodzinę 2+2 realny jest koszt 2000 euro za 2 tygodnie w szczycie sezonu,
        może być większy,
        koszt realny, jeśli robimy na miejscu część posiłków, część posiłków jemy "na mieście",
        zwiedzamy, jeździmy autem.

        Jak nie zwiedzamy, nie jeździmy, mamy jedzenie z Polski, gotujemy i poza piwem oraz lodami nic nie kupujemy na miejscu, to minimum jest 6000 złotych

        To trudno przeliczyć na 2+1, bo wynajmujący apartamenty z reguły nastawiają się na minimum 4 osoby i przeważnie jak taki apartament kosztuje 60 euro, to spuszczą cenę na 50, nie więcej, bo rodzina 2+1 "zeżre" tyle samo prądu, gazu, prać też trzeba, itd.
    • Gość: dziadek Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: *.wask.wroc.pl 14.08.12, 19:57
      co prawda u Ciebie kemping nie wchodzi w grę ale opiszę nasze pobyty.
      budżet 1 tys Euro na 10 dni ( 2 dni jazdy, 8 pełnych dni pobytu) - słowenia - omijamy autostradę
      noclegi na kempingu do 30 Euro za dobę w 4 os (nasze dzieci już liczą jak dorosłych ) i to nie na pierwszym napotkanym ale na takim gdzie nam się spodoba ,nogi wystawione z namiotu wpadają do morza i jest pełno drzew dających cień, no i oczywiście cisza spokój np.jakieś 30 - 60 km na pónoc od Zadaru.

      czas - 2 ostatnie tygodnie sierpnia
      co roku zaliczona jakas atrakcja np, jednego roku Plitwice, drugiego roku Krka, w tym roku jaskinie słoweńskie i zamek w skale, itp

      Prowiant - jak najbardziej na rozruch zabrane parę puszek i słynnych weków ( niestety kupnych ) pare sosów i zup w torebce.
      plan dnia - rano wycieczka po pieczywo i jakieś warzywka, serek,jajka (w środy mają dostawy )
      obiad około 14-15 gotowany we własnym zakresie z produktów częściowo przywiezionych i świeżych kupionych na miejscu ( ziemiaki, mięcho, warzywa itp)
      wieczorem 19-20 wypad do knajpki, raz to na pizzę, raz na srednią kolację raz na ucztę.
      oczywiście wizyta na targu po owoce, rakiję, wino no i miód na wyjazd

      generalnie po podliczeniu kosztów transportu i noclegu to co zastaje dzielimy na ilośc dni pobytu i równoważymy wydatki, jeśli jednego dnia wydam więcej to następnego dnia trochę oszczędniej.

      w zeszłym roku nawet przywiozłem 80 euro z powrotem. w tym roku musiałem dobrac tzn autostrada chorwacka i paliwo powrotne kupowane w słowenii poszło z karty płatniczej, może dlatego że tym razem byliśmy na przełomie lipca/sierpnia i kupiona winietka słoweńska w jedną stronę.

      dodatkowo w ostatnim tygodniu sierpnia ceny w knajpach zdecydowanie szły w dół
      • wislok1 Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? 15.08.12, 00:24
        Jest to realne, mam znajomych, którzy chyba od 10 lat jeżdżą do kempingów,
        zawsze sobie chwalą i cenowo na 2 tygodnie im to wynosi ze wszystkimi kosztami typu zakup pamiątek, wina, rakiji , około 6000 złotych ( 2+2 ).
        Przy apartamentach jest to nie do powtórzenia, bo poniżej 50 nie da się zejść, czyli żeby osiągnąć
        6000 trzeba dać sobie spokój z knajpami,
        a to już trochę zakrywa na sadomasochizm, kobitki przy garach przez dwa tygodnie na urlopie
        • Gość: rafi Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: 213.77.117.* 15.08.12, 21:20
          Dzięki wislok za wszystkie sensowne rady,które bardzo nam się przydały.

          Właśnie wróciliśmy z Istrii,z Rovinja. Jesteśmy oczarowani: samym miasteczkiem,ładną plażą,łagodym klimatem (umiarkowanie ciepło:28-32 st.) i mimo sporej liczby ludzi (szczególnie Włochów!) jakimś niesamowitym spokojem i niezakłóconym odpoczynkiem,którego doświadczyliśmy przez te kilka dni.
          Nocowaliśmy w Rovinjsko Selo,ale dojazd do plaży (Villas Rubin) nie był problemem.
          Tym razem nasz pobyt w Chorwacji ograniczył się do byczenia na plaży i pływania.Chociaż mogę z pamięci wymienić najciekawsze atrakcje Istrii. Ale...jesteśmy pewni,że to dopiero pierwszy z naszych pobytów w tym regionie.
    • Gość: andzia Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.12, 09:17
      Rodzina 2+1, 12 dni (10 noclegów) na Ciovo = 5500zł
      Jechaliśmy z południa Polski przez Słowację, Węgry (autostrada) i Chorwację (autostrada)
      Noclegi po 50 E, zakupy w Polsce za ok 500zł (mięso hermetycznie pakowane, ser żółty,masło, wędlina herm pakowana, napoje, itp, dodatkowo ubezpieczenie w PZu 120zł, asiistance w Generali 50zł.
      Zwiedziliśmy tylko Trogir i w drodze powrotnej jeziora Plitwickie.
      4 wyjścia do restauracji ( z reguły braliśmy jakiś zestaw dla 2 osób na tacy np mięsny , 2 piwa, soczek, wychodziło ok 200 kun).
      Normalne zakupy w sklepie na miejscu typu mleko, czekolada, owoce,piwo.
      Nie wydawaliśmy na pamiątki, kupiliśmy tylko 3 butelki rakiji gruszkowej, troche słodyczy i przypraw.
      Zakładaliśmy że wydamy ok 7tyś, miła niespodzianka 1,5 tyś wróciło z nami. Ale my nie pijemy tak duuużo piwa jak inni (razem jakieś 5 dziennie) hehe :) Pozdrawiam.
    • kanga_and_roo Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? 16.08.12, 11:08
      Właśnie posumowałam nasze wakacyjne wydatki - 2 dorosłych, 2 dzieci (w tym niemowlak). 2 tygodnie (2 noclegi Słowenia, 12 noclegów Chorwacja), 1300 km w jedną stronę, na miejscu też niemało. Mieliśmy tanie noclegi (z polecenia, właściciele nie ogłaszają się, wynajmują znajomym i znajomym znajomych), miejscowość w północnej Dalmacji. Kilka wypadów do restauracji, często kawiarnie, wino co wieczór itp. - wyszło 5500, łącznie z zakupami do Polski (domowa oliwa, konfitury, wina, oliwki, trufle itd).

      Ale wydaje mi się, że jeśli z góry nie ma się zamówionych tanich noclegów, to nie ma gwarancji, że się uda.
        • Gość: rafi Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: 213.77.117.* 16.08.12, 18:23
          Witam,
          nocowaliśmy w miejscowości Rovinjsko Selo przed samym Rovinjem. Płaciliśmy 50e po uprzednim targowaniu się (właściciel chciał 60),warunki skromne,ale czysto i wyposażenie praktycznie nowe.Sypialnia,spora kuchnia (w pełni wyposażona) z rozkładanym łóżkiem plus łazienka ,no i oczywiście osobne wejście.Także bardzo przyjemnie. Nocleg znaleźliśmy przez agencję (jest ich co najmniej kilka,przy samej drodze przy wjeździe do miasta). Ich pracownicy straszą jednak wysokimi cenami,wmawiając nam,że poniżej 60 e NIC nie znajdziemy. Jedynym utrudnieniem jest to,że na plażę jechaliśmy 7 km,ale i z samego Rovinja też trzeba pomaszerować ze 2 km,także nam to nie przeszkadzało.W agencji oferowali mi skromne lokum za 70 e kilometr od plaży,także moim zdaniem to nie miało sensu.
          W samym mieście nie brakuje knajp,supermarketów, w tym najtańszego moim zdaniem Lidla (prawdziwe zatrzęsienie Niemców i Holendrów na codziennych zakupach w sklepie tej sieci).
          Ceny takie jak na całym wybrzeżu.Naprawdę da się przeżyć. Można jeść w knajpach,można robić codzienne zakupy na skromne obiady,czy raczej kolacje (przy tej ostatniej opcji kilkaset złotych na tydzień na SAMO jedzenie w zupełności wystarcza-moim zdaniem).Ceny w marketach,tak jak pisano na forach,o ok.50 proc.wyższe niż w Polsce. Na szczęście kurs kuny całkiem przyzwoity w tym roku dla urlopowiczów.
          Jeśli chodzi o pamiątki, to przy całym badziewiu rodem z Chin,które rozpoczyna się na nabrzeżu,warto przejść na samą starówkę,a tam można kupić coś wartościowszego (są bardzo fajne galerie,w końcu to miasto artystów), tyle że takie pamiątki kosztują już więcej.
          dideklupek1 podaj maila,to wyślę Ci nr komórki i maila do właściciela.
            • Gość: Irek Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: *.dynamic.chello.pl 16.08.12, 22:58
              No tak bo jakbym napisał 60 euro to pewnie by sie wszyscy rzucili ale ze tylko 45 to nie ma chętnych. Musze napisac do gospodarza że 45 to za tanio za jego fajny apartament 2+2! Bo i tak w pzrzyszłem roku mam rezerwacje na tydzien u niego a drugi chyba MNE + Dubrownik. Czytaj niżej od 18.08 do kiedy tam chcesz. Ale czy musi być akurat droga Istria a nie środkowa Dalmacja skąd wszędzie bliżej? Mailować kazdy potrafi a konkretnie zadzwonić na nasze orange to juz problem. Chcesz kwatery fajnej to zadzwoń ale najpierw przeczytaj moje posty od 18.08 - przy czym bo wolna mozesz i później.
              • Gość: rafi Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: 213.77.117.* 17.08.12, 10:00
                Irek,
                bardzo szlachetna ta Twoja inicjatywa,tylko weź pod uwagę,że
                większość Polaków,którzy byli już w Chorwacji,spędzali urlop w środkowej Dalmacji, a szczególnie w osławionej Makarskiej lub jej najbliższej okolicy. Wszyscy moi znajomi,którzy wyjeżdżają do Chorwacji (niektórzy od lat) odradzali mi Istrię,mówiąc,że "nic tam ciekawego nie ma".
                Po swoim pobycie,już na pierwszy rzut oka stwierdzam,że nie mieli racji.
                Istria jest niewielkim półwyspem,ma wiele ciekawych zakątków,zabytkowych miasteczek,Wyspy Briońskie.Nie masz poczucia,że spędzasz czas li tylko w kurorcie stworzonym dla turystów.Blisko stąd do słoweńskich jaskiń, o Wenecji nie wspominając.Czyste plaże i łagodny klimat.Czego chcieć więcej,szczególnie na wakacjach z dziećmi?
                • Gość: ruda Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: *.foodcare.pl 17.08.12, 10:39
                  ja tylko w kwestii formalnej - bo już nie wiem, w którym było wątku, jak napisałam, że do Makarskiej never (choć krajobraz cudowny), bo Polacy. Bo właśnie pewne uciążliwe polskie myślenie i funkcjonowanie. Przez wiele lat Istria była dla Polaków za droga, proste, bo przyjeżdzały tam grube niemce i się nie targowały. Dalmacja, zwłaszcza południowa, wyrosła wtedy na miejsce, gdzie jest tanio. A teraz może i nauczyli się miejscowy doić turystów jak Międzyzdojowianie, Karwianie czy... hmmm chyba mieszkańcy Łeby, bo mi forma chyba zgrabna nie wyjdzie. Ja jeszcze pamiętam czasy (rok 2005) gdy terg w Splicie był 2x tańszy niż targ w Zadarze (nie wiem, jak jest teraz, ale pewnie inaczej). A na Istrii nic się nie zmienia od 2000 r. No bo ona jest taka włosko-austrowęgierska, jak ustawili cennik 10 lat temu, tak stoi :-). Dodam jeszcze, a propos braku atrakcji na Istrii, że byłam tam (jak i w Dalmacji) wiele razy, ale jak zwiedzałam Brjuni - to mąż obawiał się, że mu zwieję z kolejki, tak cudne było morze. Dlaczegoś Tito siedzibę sobie zrobił tam :-).
                  • hepik1 Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? 17.08.12, 12:51
                    > A na Istrii nic się n
                    > ie zmienia od 2000 r. No bo ona jest taka włosko-austrowęgierska, jak ustawili
                    > cennik 10 lat temu, tak stoi :-)

                    Znaczy mieszkańcy Istrii dopłacaja do interesu?
                    Co roku kilkuprocentowa inflacja,drożeje prad,woda,gaz,podnoszoene są podatki (Vat-ostatnia podwyzka w marcu tego roku) a oni niezmiennie kasują tyle samo?

                    Dalmacja była wczesniej tania,bo nie było całej infrastruktury turystycznej a przede wszystkim autostrady czyli duzo mniej ludzi decydowalo sie jechać kilkanaście godzin dłużej przez góry.Nie było apartamentów czy całych apartamentowców tylko pojedyńcze pokoje w normalnych domach rodzinnych ,adaptowanych na potrzeby turystów.
                    Zreszta podobnie jak kwatery prywatne w Polsce jeszcze kilkanascie lat temu.
                    Teraz standard między Istria a Dalmacją się wyrównał a często juz jest wyższy w D.,bo domy,apartamenty nowsze,nowocześniejsze itd itp.
                    Czy doją w Dalmacji?
                    Za to co zarobia przez trzy ,a w zasadzie dwa miesiące musza przeżyć cała reszte roku.
                    Bezrobocie w CRO to ponad 20 % przy polskim w ok 13 %
                    I przez cały rok płacą w sklepach za żywnosc tyle ile turysta z Polski przez dwa tygodnie wakacji ,narzekajac ,ze drogo...
                  • wislok1 Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? 17.08.12, 20:03
                    Niemcy i Austriacy zaczynają urlop w lipcu, wtedy już ciągną masowo,
                    w sierpniu jest największy "najazd" Włochów,

                    Wymiatają cenami ? Może hoteli,
                    bo ceny apartamentów są takie same jak w lipcu,

                    a ceny jedzenia i picia takie same przez cały rok

                    Generalnie to ceny w Chorwacji, Słowenii i we Włoszech się już bardzo wyrównały
                    • Gość: Irek Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: *.dynamic.chello.pl 17.08.12, 22:13
                      Włosi tak, Austriacy nie wiem, Niemcy? Zaczynają w lipcu - owszem ale kiedy główny ich najazd według mnie w sierpniu. Pojęcie grubo sporne więc nie chce mi sie znów z Tobą dyskutować bo Hepik zawału dostanie. A propos cen. Własnie na tym forum kilka razy wyczytałem, ze ceny na Istrii w sierpniu wyższe ze względu na najazd Włochów i Niemców. Nie kaz mi juz grzebac i szukac tego bo to było dawno. Na Istrii nie byłem więc sam nie wiem, a jak pisałem ty dla mnie żaden autorytet więc i zaden pewny wykładnik.

                      Tłumaczenie przez google
                      "Niemcy nie ma jednolitych krajowych wakacji szkolnych, takich jak inne kraje europejskie. Odbywa się to przede wszystkim należy unikać ekstremalnych korek wykorzystuje jeden zna widząc kiedy wszyscy po prostu musi dostać się do samochodu i pojechać na wakacje w tym samym dniu. Np. we Francji, gdzie mają różnych stref, ale nadal rozpocząć letnie wakacje wszystko jednego dnia. Należy także pamiętać, że sześć tygodni wakacji w Niemczech jest dość krótki w porównaniu z innymi krajami europejskimi, które mogą dostać dwa lub trzy miesiące po ich (zwykle znacznie gorętsze) latem. Niemcy wolą się szerzyć ją w ciągu roku.
                      16 krajów uzgadniają harmonogram kilka lat wcześniej. Zawsze jest trochę dyskusja o tym samym pytanie, sierpień to bardzo popularny miesiąc wakacje. Na południu Niemiec to wydaje się być nieco mniej deszczowy niemal samej temperaturze jak w lipcu"

                      Reasumując wszyscy woleli by w sierpniu i własnie wtedy większość wyjeżdża na urlopy. Głównie jest to spowodowane tym, ze pewniejsza u nich pogoda w sierpniu oraz tym, że większość dni wakacyjnych dla dzieci przypada w Niemczech na dni sierpniowe.

                      "Schulferien 2012 Sommer
                      Land
                      Baden-Württemb. - 26.07. - 08.09., Bayern - 01.08. - 12.09., Bremen - 23.07. - 31.08., Niedersachsen 23.07. - 31.08., Sachsen - 23.07. - 31.08., Sachsen-Anhalt - 23.07. - 05.09.,
                      Thüringen 23.07. - 31.08.
                      Ten land pół na pół: NRW - 09.07. - 21.08.
                      a te lipiec ale w dużej części zahaczają i sierpień:
                      Saarland - 02.07. - 14.08., , Hessen - 02.07. - 10.08., Rheinland-Pfalz - 02.07. - 10.08.
                      W tych 7 poniżej wakacje kończą się w granicach 1-5.08
                      Berlin, Brandenburg, Hamburg, Hessen, Mecklenb.-Vorp., Rheinland-Pfalz, Schleswig-Holstein"






                      • wislok1 Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? 17.08.12, 23:08
                        Na Istrii często ceny hoteli rosną od 9 lipca, kiedy zaczynają się ferie w najludniejszym landzie Niemiec Północnej Nadrenii-Westfalii,
                        jest wzrost skokowy.
                        W Austrii ferie zaczynają się na początki lipca.
                        Istria jest pełna Czechów, którzy ferie zaczynają jak nasi uczniowie.
                        Ceny apartamentów rosną więc od początku lipca.
                        Co do Włochów, to w sierpniu ferie ma budżetówka, wszelkie instytucje publiczne, ich stać na hotele, więc wtedy ceny są najwyższe.
                        No i dochodzi Bawaria, z której najbliżej nad Jadran.


                • dideklupek1 Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? 17.08.12, 21:25
                  Rafi dziękuę za namiary, pisałam do właściciela chce 70euro za 3 osoby za dobę z uwagi na wysoki sezon:) więc sporo chyba pojedziemy w ciemno chcieliśmy jechać jutro na noc na 6 dni -7 doba z noclegiem w Wenecji. Taki spontaniczny tydzień.
        • meltibi Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? 17.08.12, 19:58
          Nam 15 dni: jeden nocleg po drodze w wersji:
          1 nocleg Serbia
          7 dni MNE
          2 dni Dubrownik
          5 dni Murter

          Kornati, Krka, Dubrownik mury,
          odholowanie auta w Murter
          łącznie ok. 4500 km
          8500 zł dla rodziny 2 + 2 (dzieci szkolne) z zapasem prosku na zimę i oliwy do sałatek ;)
          Wyżywienie głównie we własnym zakresie (choć kilka wyjść obiadowych było)
                • Gość: XXX Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: 62.244.151.* 18.08.12, 08:57
                  Też jechaliśmy przez Słowację i Węgry. W Słowacji trochę gorzej, Węgry autostradą, granica pusta, Chorwacja autostradą- 1200km-14godz. z krótkimi przystankami na toaletę i rozprostowanie nóg.
                  Po rozmowach z innymi Polakami na miejscu, nigdy nie pojechałabym przez Austrie i Słowenie. Wszyscy narzekali na korki na granicy i na bramkach, niezależnie od tego w którym dniu jechali, przy czym Ci "sobotni" mówili o 3-4 godzinach w korku. Pozdrawiam.
                  • wislok1 Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? 18.08.12, 12:33
                    Tu jest mowa o trasie Kraków-Rovinj, 1000 km w jedną stronę,
                    jedyne korki jakie mogą na niej być to na granicy SLO-HR za Portoroż, ale je można bez problemu ominąć jadąc na przejście Socerga-Buzet,
                    a bramki jedyne na tej trasie, to te które widzimy w swojej wyobraźni
                • wislok1 Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? 18.08.12, 12:30
                  Ciekawe jak jeździsz, bo jeżdżąc zgodnie z przepisami drogowymi trasa Kraków-Rovinj przez Austrię i Czechy jest szybsza o półtorej godziny.
                  Przez Słowację nie ma autostrady i nie ma cudów, miśki z suszarkami suszą o życie
                    • wislok1 Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? 19.08.12, 09:39
                      Ale ty pisałeś wcześniej o trasie przez Słowacja i Węgry.

                      Przez Żylinę i Bratysławę można jechać do Włoch, czy do Słowenii,
                      ale czasowo
                      wyjdzie więcej niż przez Czechy i Austrię, tak z kwadrans na pewno,
                      raczej pół godzinki, bo przejazd przez Bratysławę może być dość wolny,
                      za to nie trzęsie tak na autostradzie jak koło Brna
                    • hepik1 Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? 19.08.12, 10:06
                      >od Ziliny można przyciąć nawet ponad normę,

                      Z przycinaniem ponad norme to bym był ostrożny.
                      Zwłaszcza,że krąży tam co najmniej kilka policyjnych radiowozów na cywilnych blachach i z wideorejestrarorami.
                      Mocno tez trzeba uważać na ewenteulanych zwęzeniach czy przed sama granica w Rajce.Znaki ograniczające prędkość są ustawione kaskadowo na krótkim odcinku i samo wyhamowanie silnikiem nie wystarcza.I przypadkowo w tamtych miejscach często stoją panowie dbający o budźet słowacki ;)
                      Przekroczenie dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym o 6 – 19 km/h do 60 euro
                      Przekroczenie dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym o 20 km/h wzwyż do 650 euro
                      Przekroczenie dozwolonej prędkości poza terenem zabudowanym o 11 - 29 km/h do 60 euro
                      Przekroczenie dozwolonej prędkości poza terenem zabudowanym o 30 km/h wzwyż do 650 euro
                      Brak sygnalizacji o zmienie kierunku jazdy przed skętem i w jego trakcie do 60 euro
                      Wymuszenie pierwszeństwa przejazdu przy skręcie w lewo do 150 euro
                      Brak oświetlenia podczas jazdy do 60 euro
                      Jazda po autostradzie albo drodze szybkiego ruchu z prędkością mniejszą niż 80 km/h do 650 euro
                      Naruszenie obowiąku jeździć minimalnie 2 sekundy za pojazdemjadącym przed nami do 60 euro
                      • wislok1 Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? 19.08.12, 10:49
                        Pułapka jest na granicy CZ-SK w Świerczynowcu, tam trzeba gwałtownie zwolnić, oczywiście sporo ludzi grzeje dalej 70-80 km/h, bo droga szeroka, granicznej kontroli brak, a tu zonk,
                        koło stacji benzynowej wyskakuje misiek

                        Pułapka jest też przed Żyliną od strony Cadcy, gdzie stoi na dwupasmówce stara Skoda z kamerą i robi fotki
                        • Gość: Mirosław Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.12, 14:27
                          Tak piszecie jakby tylko na Słowacji były pułapki a w Czechach czy Austrii ich nie było,wiem jakie są mandaty,tylko trzeba pamiętać że aby dojechać do Chorwacji trzeba pokonać Czechy,Austrię i Słowenię{z płatnym odcinkiem lub ją ominąć} a tak sobie lecę przez Słowację i Węgry i wpadam do Chorwacji,na Węgrzech można drogę trochę skrócić{droga 81 lub 82}.
                          A jeśli nawet przez Czechy jest 15 czy 30 minut szybciej to żadna różnica,nieraz więcej się spędza czasu na stacji benzynowej,także ja tu nie widzę różnicy, i mam tranzyt przez dwa kraje a nie trzy a to już robi różnicę.
                          Jeżdźiłem różnymi wariantami i ten wariant mi pasuje,oczywiście jadąc do Chorwacji,dla każdego każda droga jest dobra oby bezpieczna i takiej każdemu życzę.
                          • wislok1 Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? 19.08.12, 14:39
                            Każdy jedzie, jak mu pasuje i to jego problem.

                            Ale nie należy najpierw pisać, że przez Słowację i Węgry jest szybciej, a potem że pół godziny dłużej to nie różnica.



                            Rozumiem, że myśli pan o trasie Żylina-Bratysława-Budapeszt-Siofok -Letenye-Zagrzeb,


                            Wtedy jest dużo wolniej niż pół godziny, bo nabija się kilometrów, że hej
                            albo wlecze się 81 czy 82

                            • Gość: ruda Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: *.foodcare.pl 20.08.12, 10:17
                              podpisuję się pod wisłokiem, zwłaszcza do Rovinj jazda przez Węgry to wycieczka turystyczno krajoznawcza a nie droga do celu. Co do mojej uwagi i cenach na Istrii podtrzymuję, co pisałam, że się nie zmieniają, bo sprawdziałam apartamenty, w których sama byłam. W ukochanej villi oliva mojego męża w Peroju cena stoi na 60 eura za 2+2 w sezonie, tylko basen dobudowali. W moim ukochanym Icici zaś stoi nadal 45 bodaj za 2+1 (bo wtedy miałam na stanie 1 dziecko, jak tam byłam w 2003). Nie wiem zaś hepik, skąd czerpiesz informacje o tym, że w Dalamcji były pokoje gościnne jak nad polskim morzem - ja w 1999 i 2000 normalnie wynajmowałam apartamenty płacąc jeszcze markami niemieckimi. Żadne tam pokoje. Było po prostu pusto (zgoda, ze względu na odległość) i tanio w porównaniu z Istrią (pamiętam różnice w cenie z roku 2000, bo wtedy dużo się przemieszczaliśmy - w Żaboricu płaciliśmy 7 marek od osoby, a w Icici chyba 20.
                              • hepik1 Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? 20.08.12, 11:03
                                >skąd czerpiesz informacje o tym, że w Dalamcji były pokoje gościnne jak nad polskim morzem - ja w 1999 i 2000 normalnie wynajmowałam apartamenty płacąc jeszcze markami niemieckimi.

                                Nie ma sie o co sprzeczać.Zawsze jest w kilku zdaniach jakis skrót myślowy ;)
                                Pamiętam wczasy w Świnoujsciu(zakładowe)jako dzieciak,gdzie mieszkalismy w jednym z pokoi w bloku ,w normalnym mieszkaniu (m4?)
                                Jeśli ktos w dawnych latach udostepniał turystom swoja część domu,to praktycznie zawsze to było dużo więcej m kw ,najczęściej z aneksem kuchennym.
                                Ale nie powiesz ,że wtedy istniały budowane w ostatnich latach typowe apartamentowce w najmniejszych wioskach czy osiedlach,które służą tylko na wynajem,często z włascicielem mieszkającym w Splicie,Zagrzebiu albo w Niemczech Australii albo USA ;)



                              • hepik1 Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? 20.08.12, 11:12
                                >zwłaszcza do Rovinj jazda przez Węgry to wycieczka turystyczno krajoznawcza a nie droga do celu.

                                W ciagu jednej godziny różnicy miedzy Tarnowem a Rovinj ,w poszczególnych trasach (Czechy,Austria,Słowenia i trasą Słowacja ,Wegry,Chorwacja)zbyt wiele krajoznawczo sie nie pozna ;)
                                • Gość: ruda Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: *.foodcare.pl 21.08.12, 15:59
                                  mieszkałam tu (jeden dzień w 2000 i 3 dni w 2003)
                                  www.chorwacja-wczasy.com.pl/apartamenty-peterko-icici.aspx
                                  z wyjściem do ogrodu za drugim razem właśnie w studio 3 osobowym, czy też dwójce z dostawką), na plażę szło się przez drogę, ale tylko 50 m za to, polecam jednak plażę zwaną mały raj jakieś 500 m w stronę Opatiji. Najfajniejsze były kiwi nad zadaszeniem tarasu niestety w czerwcu niedojrzałe.
                                      • Gość: tom Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: *.tvkstella.pl 23.08.12, 16:06
                                        Moim skromnym zdaniem Trogir jako miejsce pobytowe to całkowita porażka (choć samo miasto jest urocze na wieczorne wypady, spacerki, knajpkowanie itp.), natomiast w Makarskiej do zwiedzania to są chyba tylko nocne kluby i zatłoczony deptak. Jedyna atrakcja w okolicy to wjazd na sv. Jure, ale ile razy można tam wjeżdżać w czasie urlopu?
                                        Jeśli szukasz miejsca, z ktorego można coś sensownego zwiedzić, a jedziesz pierwszy raz do Chorwacji, zakotwicz gdzieś w okolicy Sibenika - w zasięgu do 1,5 godziny jazdy masz moc atrakcji na wybrzeżu - od Zadaru na pólnocy poprzez Sibenik, Trogir, Split, nie wspominając o Biogradzie na moru, Vransko Jezero, Primosten, Skradinie i kilku mniej wystrzałowych miejscach, po Kasztele i Salonę na południu, a do tego pod nosem trzy parki narodowe - Krka, Kornati i po drodze Plitvickie. Na pierwszy wyjazd dalekie południe jest ryzykowne i - w perspektywie zwyżki cen paliw - dość kosztowne z racji większych odległości od Polski. Ale - to tylko moje zdanie, może nie mam racji... ;-(
                                            • sajolina Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? 28.08.12, 19:35
                                              My właśnie wrócilismy z Rogoznicy, ok. 30min od Szybenika. Jest dużo wolnych apartamentów w okolicy. Trogir jest potwornie zatłoczony i zakorkowany, odradzam szukanie tam mieszkania. Polecam zwiedzenie samego Szybenika, na nas zrobił lepsze wrażenie niż Trogir i Split, chociaż pewnie to niepopularny pogląd:)
                                                  • Gość: tom Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: *.tvkstella.pl 02.09.12, 18:58
                                                    Brodaricę sobie odpuść, niespecjalnie ciekawie. Jeśli już, to pobliska Grebastica jest o wiele fajniejsza. A do Brodaricy najwyżej kopiesz się na spacerek (to parę km zaledwie), aby stamtąd popłynąć sobie na taką klimaciarską wysepkę Krapanj, jakieś pół km od lądu. Warto na parę godzin spacerku. A w Grebasticy, moim zdaniem, lepsze morze, ciekawiej i chyba jakby bardziej "poukładane". Rogożnica też fajna, ale jeśli w ogóle, to raczej tylko na wyspie, za to Primosten to raczej tylko jako miejsce wycieczki połączonej ze spacerem. Ciasno i dość tłoczno, niespecjalne plaże. Ale miasteczkowy klimat - sympatyczny. Tyle, że nie na cały urlop...
                                                  • Gość: darek.59.pl Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.12, 08:20
                                                    Bez problemu można wypożyczyć łódkę. Wystarczy zapytać się na przystani, w marinie. Informacje są też rozlepiane tu i ówdzie z numerem telefonu właściciela łódki. Po telefonie właściciel łodzi przyjechał do domu i wynajęliśmy szlaupę na 6 godzin. Lepiej jednak najpierw łódkę zobaczyć, obejrzeć silnik i wyposażenie oraz zabezpieczenia, sprzęt ratunkowy aby nie było niespodzianek.
                                                  • Gość: tom Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: *.tvkstella.pl 04.09.12, 09:43
                                                    ...ale na wysepkę chodzi regularny niewielki promik, taki, na który od biedy zabiera się nawet auto ciężarowe plus pasażerowie. kosztuje to perą kun dosłownie, żaden wydatek. A wysepkę na piechotę obejdziesz wo godzinę dookoła, więc w sumie łódź nie musi Ci być niezbędna. No, chyba że chcesz coś jeszcze zaliczyć w okolicy, to co innego... ;-))
                                                  • sajolina Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? 04.09.12, 09:51
                                                    My byliśmy zadowoleni z Rogoznicy - jest to nieco większe miasteczko, ale jeszcze nie typowy zatłoczony kurort. Plaza "miejska" tj. główna jest paskudna, więc od razu uprzedzam. Wąska i bezpośrednio przy deptaku i ruchliwej drodze głównej, co nie zmienia faktu, ze masa ludzi tam leży. Natomiast w mieście jest kilka innych plaż, ładniejszych i spokojniejszych np. w marinie FRAPA, a także w wyspowej części miejscowości ( Rogoznica leży na lądzie i na wyspie, połączone są mostem). W marinie plaża jest przy małym lasku, więc jest cień jak ktoś potrzebuje. W wodzie dużo jeżowców, trzeba mieć gumowe buty. Ale tak ogólnie to plaże Chorwacji za piękne nie są, więc szału się nie spodziewaj, tym bardziej, że na bardziej popularnych plażach niestety, ale turyści zostawiają śmieci po sobie i jest to nieprzyjemne. Jak wyjeżdżaliśmy było mnóstwo wolnych apartmanów, jak ktoś chce mogę polecić nasz. Jest to bardzo fajne miejsce wypadowe na wycieczki do Splitu, Trogiru, Primosten, Szybenika.

                                                    W Rogoznicy jest kilka supermarketów z normalnymi cenami i piekarnia. Są bankomaty i kafejka internetowa. Można kupić inne pieczywo niż tylko dmuchane chorwackie chleby - są też chleby ciemne, b. smaczne, bułki ziarniste i kukurydziane, też dobre. Lody gałkowe też są przy deptaku, ale moim zdaniem niezbyt smaczne, koszmarnie słodkie, przy czym mnie większość lodów chorwackich nie smakowała właśnie z powodu "przecukrzenia".
                                                  • Gość: bart Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.12, 20:49
                                                    Wielkie dzięki dla Was /szczególnie dla Toma i Sajoliny/ za wszystkie szczegóły . Zdecydowaliśmy się na wyjazd w czwartek rano /mieszkamy w najbardziej wysuniętej na północ miejscowości w PL ,więc sporo km przed nami/ ze sprawdzonym noclegiem w Czechach -ok.Novy Jicin/.
                                                    Następnie jeziora plitvickie /tutaj nocleg/ i dalej do Rogoźnicy lub Grebasticy.
                                                    Zobaczymy na miejscu co nam bardziej będzie się podobało .
                                                    Od kilku dni przeglądam fora dot. Cro i sporo ciekawych informacji przekazuje Tom.
                                                    Sajolina - chętnie poproszę o namiar pensjonatu ,chociaż chciałbym znaleźć pokój blisko plaży i z widokiem na morze.
                                                    Czy standardem jest w pokojach wi-fi i czy warto kupić kartę sim ,gdyz jest sporo informacji sprzecznych na ten temat /karty VIP turystyczne podobno są już nieaktualne/.
                                                    Pozdrawiam

                                                  • Gość: darek.59.pl Re: Chorwacja za 5 tysięcy.Realne? IP: *.adsl.inetia.pl 05.09.12, 08:44
                                                    Czy z Jastrzębiej Góry (Rozewia)? - nordowa kaszebka. Współczuję jazdy przez PL, zwłwszcza odcinka od Torunia do Łodzi. Z Gdyni jeżdżę tylko przez Niemcy. Dokładam trochę kilometrów ale komfortowo i żaden TIR nie przyprawia mnine o palpitacje serca albo inny wariat wyprzedzający na trzeciego Oczywiście rozumiem, że nocleg w Nowym Jićinie warunkuje wybór trasy. Osobiście w CRO wybrałbym Grebaśtice. Wi-fi nie jest standardem, choć w nowych apartamentach, które wynajmowaliśmy zawsze był. Powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka