Marketing Mariny ( p. Najew)

IP: *.siec2000.pl 15.07.04, 11:38
Widzę, że w tym roku również działa marketing "forumowy" Pani Najew z Mariny;-
) W zeszłym roku uległem temu złudzeniu. Moje wrażenia z Mariny:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=201&w=14195774
Mówiąc wprost: Marina to nieciekawa DZIURA. ( jak ktoś lubi spokój i ciszę,
to również nie polecam Mariny - hałaśliwa droga). To wioska z przystanią,
kilkoma sklepikami, barami i kawałkiem nędznej plaży.
Z czystym sumieniem mogę polecić PRIMOSTEN (10 km ad Mariny).NIe podaję
adresów, namiarów. Zakwaterowałem się tam przez jedno z kilku biur
turystycznych, wystarczy samemu poszukać.
Pozdrawiam
    • Gość: Mirek Re: Marketing Mariny ( p. Najew) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 13:35
      Krzywdisz tą miejscowosć, bo może jest to dziura ale nie mieszka tam tylko Pani
      Stasia. Znam innych Chorwatrów w tej miejscowości i mogę z czystym sumieniem
      polecić ich. Byłem tam 2 razy i nie narzekam. A Primosten owszem pięka
      miejscowość z atrkacją turystyczną - ruiną hotelu Primosten.
      • Gość: DWU Re: Marketing Mariny ( p. Najew) IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 15.07.04, 14:27
        Jak chcesz znależć kij, to znajdziesz na każego.
        Czy ktoś jest winny czy też nie.
        Propozycja jest prosta w tym wątku lub w nowym niech
        ludzie wypowiadają swoje opinie o miejscach i warunkach gdzie przebywali i jak
        wypoczywali, chociaż i tak już to się przewijało.
        To że Tobie się podobało w Marinie nie znaczy że Hoborg zmieni zdanie.
        A o Chorwatach w ogóle nie wypowiadał opini tylko o p. Najev.
      • Gość: Hoborg Hoborg do Mirka IP: *.siec2000.pl 16.07.04, 16:56
        ".. bo może to jest dziura, ale nie mieszka tam tylko Pani Stasia"
        Ja właśnie do "Pani Stasi" mam pretensje o niesłowność i przereklamowanie
        Mariny, a nie do Mariny ,że jest dziurą.
        Postanowiłem to opisać na tym forum, bo właśnie tu tak mnie zachęcano do Mariny
        w zeszłym roku.
        Co do "ruin hotelu Primosten" też nie wiem o co Ci chodzi. Jest tam stara
        dzielnica na wysepce z wieloma starymi budynkami.
        No, ale porównanie Marina - Primosten trochę mnie śmieszy. To tak jakbyś
        porównywał Szaflary do Zakopanego.
        (z całą sympatią i szacunkiem dla mieszkańców Szaflar)
    • Gość: DWU Re: Marketing Mariny ( p. Najew) IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 15.07.04, 13:47
      Czytam to forum raczej regularnie, w Chorwacji byłem z rodziną (5 osób)trzy
      razy,wróciliśmy ostatnio w niedzielę 11 lipca - szczęśliwi i wypoczęci. Nie
      staram się nikomu specjalnie udzielać jakichś szczegółowych rad bo każde
      odczucie w jakimś stopniu jest subiektywne, jeden lubi skały w morzu drugi
      betonowe ławy trzeci zaś piasek lub żwir, jeden chce odpocząć - lubi ciszę i
      spokój, drugi jedzie się wyszaleć, szuka dyskotek i lokali, i należy te
      wszystkie przypadki uszanować mając nawet odmienne zdanie.
      Do czego zaś zmierzam.
      Czytam raczej dokładnie opisy niektórych miejsc i warunki wypoczynku.
      Szczerze mówiąc czekałem na ten Twój komentarz. I chociaż tam nie byłem
      popieram Cię absolutnie w 100 %. Dlaczego, bo bardzo często przewija się w tym
      roku jak i w ubiegłym temat Mariny i p.Najev (absolutnie nic do niej nie mam)
      Oglądałem nawet czyjeś zdjęcia z pobytu w Marinie w ubiegłym roku.
      Faktycznie mowiąc oględnie nic ciekawego.
      Przed dwoma laty nabrałem się poprzez reklamę i wylądowałiśmy na Ciovo.
      Owszem widoki wspaniałe ale warunki przypuszczam że podobne jak w Marinie.
      I jak szybko wylądowaliśmy tam tak szybko odlecieliśmy z tamtąd w stare miejsce
      sprzed 3 lat. I w tym roku również spędziliśmy wspaniałe wakacje po raz trzeci
      w tym samym miejscu na jednej z wysp w środkowej Chorwacji, w wiosce
      rozciągniętej wzdłuż brzegu morskiego (a raczej zatoki), w tym samym domu i w
      tym samym apartamencie( 2 pokoje + aneks kucheny z dużą lodówką kompletnie
      wyposażony, z łązienką i tarasem z widokiem na morze. No może drzewa
      przesłaniały trochę ten widok ale za to dawały cień. Na plażę wystarczyło wyjsć
      z domu przejść jeszcze kilka metrów przez zadaszony taras, z którego mogli
      korzystać wszyscy lokatorzy w którym też była pełna kuchnia grill stoły i
      krzesła. Obok tego zewnętrznego tarasu osobno ubikacje bez potrzeby wchodzenia
      z plaży do mieszkania jak również prysznic na samej plaży z wodą bieżąco. Nad
      plażą zas 3 potężne sosny które dawały cień przez cały dzień. Tuż przed plażą
      coś w rodzaju długiego jeszcze jednego tarasu przez długość budynku szeroki na
      1,5m wystarczający na dodatkowe stoliki i krzesła. Plaża zwirowo-piaszczysta z
      cieniem od tych sosen przez prawie większość dnia. Kto chciał mógł się opalać
      na pomostach. Są na pewno piekniejsze i bardziej wyposażone miejsca i
      apartamenty. Dla mnie jednak samego a w zasadzie dla naszej rodziny to "raj na
      ziemi" przez te 2 tygodnie. Cisza spokój brak ruchliwej ulicy, błogi spokój
      przerywany głosem cykad. Dzieci mogły się bezpiecznie kąpać od 9 rano do 21 w
      wieczór. Brak większych obaw o bezpieczeństwo wypoczynku i dla nas komfort że
      wyjscie na plaże nie jest zwiążane z ciągnieciem za sobą całego wyposażenia czy
      prowiantu. W każdej chwili można zejść z plaży do domu czy na taras. Niczego z
      sobą się nie ciągnie oprócz butelki z wodą. Dla mnie to było właśnie takie
      marzenie które po raz trzeci się ziściło. Aczkolwiek powtarzam każde odczucie
      osobiste jest subiektywne.
      My za ten spokojny wypoczynek w okersie od 28 czerwca do 11 lipca zapłaciliśmy
      za 5 osób 585 Euro. Znajomi którzy byli z nami(3 osoby)też byli zachwyceni
      beztroskim wypoczynkiem.
      Nie podaję miejsowości, wyspy ani też własciciela bydynku czy też telefonu.
      Nie lubię robić komuś reklamy na wyrost, chociaż osobiście czuję że to miejsce
      zasługuję na nie. Powiem tylko że właścicielem bydunku jest Chorwat na stale
      mieszkający w Niemczech ożeniony z Polką, a budynkiem prze większość okresu
      zarządza jego siostra Chorwatka. Kto tam był wie o jakim miejscu piszę.
      Wam wszystkim którzy wybieracie się do Chorwacji na urlop czy też wakację, zyczę
      takich lub podobnych miejsc, żeby na długo wrosły w Was te odczucia(moze i
      subiektywne) że to naprawdę przez Was pieknie spędzone wakacje.
      Tobie zaś Hoborg za tą relację stawiam szklankę przedniej rakiji.
      Może kiedyś w natępnym roku lub kiedy indziej napijemy się wspólnie za mile
      spędzone wakacje w Chorwacji.

      Pozdrawiam wszystkich którzy już byli bądź też wybierają się do Chorwacji, jak
      również tych ktorzy czytają to forum.
      • Gość: MW Re: Marketing Mariny ( p. Najew) IP: *.opp.oriflame.com.pl / 213.134.143.* 15.07.04, 17:45
        Jeżeli jednak mógłbyś dać namiar na ten raj na ziemi wybieram sie do chorwacji
        z 3 latkiem i chciałbym mieć zapewnione warunki jeszcze przed wyjazdem a nie
        szukać ich dopiero na miejscu.
        MW
      • Gość: Konrad Re: Marketing Mariny ( p. Najew) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.04, 18:44
        twoj opis pasuje do większości miejsc tylko jest o 50% przesadzony, można
        wszystko pisać nie podając adresu miejsca.
        • Gość: DWU Re: Marketing Mariny ( p. Najew) IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16.07.04, 15:50
          Bo mój opis nie jest reklamą.
          Interpretować może każdy na swój sposób bo każdy na do tego prawo.


          PZDR.
          • monikannaw Re: do DWU 17.07.04, 18:14
            czy mnie też możęsz podać aders swojego zakątka. Wybieramy sie do Hb w
            sierpniu. Pozdrawiam
            monikannaw@gazeta.pl


      • Gość: Darek Do DWU IP: *.idea.pl 16.07.04, 09:10
        DWU, możesz przesłać namiary na to cudowne miejsce. Szczerze mówiąc szukam
        dokładnie czegoś takiego - jadę już dziś wieczorem z 4 latkiem i 10-cio
        miesięcznym kajtkiem (w ciemno) i takie właśnie miejsce sobie wymarzyłem.
        Także bardzo proszę o info na konto fario.fario@op.pl
        Będę wdzięczny.

        Pozdrawiam,

        Darek
      • juwicz Re: Marketing Mariny ( p. Najew) 16.07.04, 10:53
        Witaj!

        Może jednak podeślesz jakiś namiar? :)) Może bym się tam wybrał w sierpniu. A
        jak z dojazdem na wyspę?

        Pozdrawiam - Jerzy
      • Gość: Dorota Re: Marketing Mariny ( p. Najew) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.07.04, 15:28
        Cześć,
        a może i ja mogę liczyć na ten adres? Podeślij mi go na mail: jola_b7@gazeta.pl
        Z góry dziekuję!
      • Gość: Hoborg Hoborg do DWU IP: *.siec2000.pl 16.07.04, 16:38
        ... chętnie się napiję z Tobą tej Rakiji, DWU. Przedni wynalazek, chociaż nasza
        Śliwowica Łącka jest lepsza ;-)
        Dzięki za taką reakcję. Nie miałem zamiaru obrażać mieszkańców Mariny. Jak
        dobrze zrozumiałeś - opisałem swoje wrażenie ku przestrodze niektórych,
        zwiedzionych reklamą.
        Kiedyś jeszcze wybierzemy się do Chorwacji, może w następne wakacje. Myślę o
        okolicach Dubrownika. Chociaż, Twoje miejsce też wydaje mi się interesujace.
        Ogólnie Chorwacja zostawiła nam świetne wspomnienia, a z przygody z Mariną
        tylko śmiejemy się.
        Cóż, w tym roku postanowiliśmy sprawdzić nasze Mazury - jedziemy za tydzień.
        Pozdrawiam
        ( mój mail: klogg@poczta.fm )
        • Gość: DWU Re: DWU do Hoborga IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16.07.04, 16:45
          Życzę Tobie i rodzince miłych wakacji i obyś tylko nie rozgrzewał sie śliwowicą
          jeno, słońca i dobrej pogody też.

          Pozdrawiam

          p.s. ja dzisiaj też się smieję z tego Ciovo, ale 2 lata temu nie było mi do
          śmiechu.
          • Gość: Hoborg Re: DWU do Hoborga IP: *.siec2000.pl 16.07.04, 17:08
            Śliwowica niestety już mi się skończyła. Muszę znowu zajrzeć w piekne
            nowosądeckie rejony ...
            P.S.
            Żebyś widział miny naszej rodziny kiedy dojechaliśmy do Mariny. Szwagier w
            drugim aucie tylko siedział i powtarzał : "dupa, dupa, dupa..".Później na ranem
            planował szybką egzekucję koguta... ( na codzień jest spokojnym, kulturalnym
            człowiekiem).
            • Gość: Leszek Re: DWU do Hoborga IP: *.class145.petrotel.pl 16.07.04, 22:47
              widziałem takich pojaców co przyjechali, poprali,wyspali się itp. a póżniej
              im kot lub kogut przeszkadzał i odjeżdzali ledwo płacąc za jedną noc .
              No ale lepiej odpoczywa się w apartamencie niż na kampingu i można wykonać
              jeszcze dużo rzeczy które w innym miejscu są niedostępne.
              • Gość: Hoborg Hoborg do Leszka IP: *.idea.pl 18.07.04, 21:02
                Myślę, że pajaca widujesz codziennie: w lustrze. Potrenuj czytanie tekstu ze
                zrozumieniem. Mogłbym Ci tłumaczyć, że bylismy z dziećmi, zastane warunki
                kompletnie niezgadzały się z ofertą, wynająłem inny, trochę droższy apartament,
                ale po co? Inni zrozumieli to z tekstu, ty niestety nie. Poza tym studiowałem
                turystykę i znam trochę prawo turystyczne. Byłem w kilku innych krajach, ale
                naciąłem się tylko w tym przypadku.
                pzdm
            • Gość: DWU Re: DWU do Hoborga IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 20.07.04, 10:08
              Co zaś się tyczy śliwowicy. Bedąc w Zadarze po zwiedzeniu starego miasta, na
              koniec poszliśmy na Targ - ten słynnie rozreklamowany w przewodniku Pascala.
              Gość sprzedawał rakiję z chlebem świętojańskim. Cudo w gębie. Jak będziesz miał
              kiedyś możliwość spróbuj, wart jest tej ceny. Z 35 opuścił do 30 kun za litrową
              butelkę, pózniej z ciekawości szukałem tego w sklepach i było w cenie ok 50 kun
              za 0,5 l.
              • Gość: Hoborg Hoborg do DWU IP: *.siec2000.pl 11.08.04, 10:17
                Witam DWU,
                jestem właśnie po urlopie w Polsce ( Mazury).
                Niestety nie zwiadzałem Zadaru. Na pewno wybiorę się jeszcze do Chorwacji i
                rakija z chlebem świętojańskim będzie sprawdzona ;-)
                Obstaję jednak na razie przy śliwowicy Łąckiej z oscypkiem. Śliwowica ta
                występuję w wersji "normalne - sklepowej" dla ceprów i "prawdziwej" dla
                znajomych. Miałem szczęście próbować tej drugiej. Po otwaciu butelki w całym
                pomieszczeniu czuć zapach śliwek.
                • Gość: DWU Re: DWU do Hoborga IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 17.08.04, 14:31
                  Cześć Hoborg

                  Czyżbyś mieszkał w byłym Nowosądeckim?
                  • Gość: Hoborg Hoborga do DWU IP: *.siec2000.pl 18.08.04, 09:58
                    Cześć DWU,

                    Mieszkam w Śląskim, ale mam rodzinę w górach.
                • Gość: Dwu do Hoborga Re: Hoborg do DWU IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 23.08.04, 08:39
                  Dane mi było przebywać w ostatni weekend w Niedzicy na Polanie Sosny.
                  Próbowałem między innymi tą śliwowicę dla profesjonalistów. Powiem krótko-
                  niezła.
                  Pozdrawiam.

                  DWU
      • basiac4 Re: Marketing Mariny ( p. Najew)do 17.07.04, 13:05
        DWU Twój post zachęcił mnie do wyjazdu/mąż namawia mnie już od tygodnia,ale
        jestem pełna obaw:(/ czy ja również moglabym otrzymać od Ciebie informację o
        tym miejscu?/,pozdrawiam basiac4@interia.pl
      • Gość: Wojtek z Gdyni Re: Marketing Mariny ( p. Najew) IP: *.gdynia.mm.pl 19.07.04, 13:20
        Z nieba spada mi Twój opis miejsca na urlopowy sezon. Wiem że zapewnie nie
        lubisz gdy ktoś idzie na łatwizne i dostaje to co ktoś inny zdobył nie łątwo
        (chodzi mi o adres, przecież to wymaga wysiłku (lub niesamowitego szczęścia) by
        urealnić swoje oczekiwania co do wymarzonego miejsca na wakacje. Z chęcia
        znalazłbym sie wraz z żoną na tym zakątku .. ale czy pozwolisz na to zależy
        tylko od Twojej dobrej woli - mimo wszystko będę oczekiwał na przysłanie
        namiaru na kwiwoj@op.pl - Do Chor. planuję wyjazd ok połowy sierpnia ;Pozdro i
        Dzięki
      • Gość: Aga Re: Marketing Mariny ( p. Najew) IP: 194.202.25.* 20.07.04, 13:56
        wybieram sie do Chorwacji w sierpniu, czy moge Cie prosic o przeslanie kontaktu
        takze na moj adres inez101@wp.pl
        z gory dziekuje
      • Gość: Dan Re: do DWU IP: 80.48.253.* 17.08.04, 12:34
        Choć nie pierwszy będę Cię męczył to proszę jednak o podesłanie namiarów na to
        miejsce. Jedziemy w piątek z dwójką chłopaków (5 i 4 lata).
        Będę bardzo wdzięczny: dankes@wp.pl

        Pozdrawiam
        Dan
    • amj2 Re: Marketing Mariny ( p. Najew) 17.07.04, 19:42
      DWU ja również poproszę o namiar. Wybieram się z 7 m-cznym dzieckiem i boję się
      jechać w ciemno.Z góry dziękuję. amj2@gazeta.pl
      • lanta Re: Marketing Mariny ( p. Najew) 18.07.04, 19:54
        Witam DWU , moja rodzinka też liczy pięć osób. Chcieliśmy wybrać się w tym roku
        po raz pierwszy do Chorwacji. Właśnie wymarzyliśmy sobie takie miejsce jak
        opisujesz. Czy można prosić o namiary . Będziemy wdzięczni a szczególnie
        dzieciaki , które nie mogą doczekać się wyjazdu. Mój adres
        jola66@poczta.onet.pl Dziękuję.
      • Gość: Mih00 Re: Marketing Mariny ( p. Najew) IP: *.mis / *.pse.pl 20.07.04, 14:25
        DWU: Jeżeli można prosiłbym również namiary na tą spokojną okolicę - może być
        tylko zgrubnie wyspa, miejscowość. W przyszłości szykuje mi się również wyjazd
        z małym dzieckiem. Ponieważ znam kilka ciekawych miejsc w Chorwacji zrewanżuję
        sie...
        (mih00@gazetaWYTNIJ.pl)
    • Gość: micina Re: Marketing Mariny ( p. Najew) IP: *.wroclaw.mm.pl 13.08.04, 03:01
      No dobra..naczytałam się..i az mnie dziw bierze!! Rozumiem pretensje do p.
      Najev ( nie znam zbyt dobrze, nie wiem też, jak to wszystko faktycznie wygląda,
      więc nie neguję), ale Marina nudna?..Ludzie!!.....Nie wiem, może jak ktoś jest
      nudny to mu i nudno...Ja jestem tam "na wyposarzeniu" od 8 lat, ściągnęłam mase
      znajomych i kazdy z nich musi rezygnowac z połowy rozrywek, bo mu fizycznie
      czasu nie wystarcza...A że wioska - fakt, ale tam przynajmniej jest tez szansa
      poznać prawdziwą Chorwację, zajrzeć w zycie ludzi, zorganizowac sobie z nimi
      kolację, pójść na winobranie, popłynąc na ryby..Primośten, Trogir czy Makarska -
      to piękne miejsca, ale na spacer albo posiedzenie przy drinku - to po prostu
      kurorty, bezpłciowe i nastawione na portfel turysty. To troche jak wakacje w
      hotelu - gdziekolwiek nie pojedziesz Holiday Inn wygląda tak samo...Nie wiem i
      nie rozumiem, ja Mariny nie zamienię na nic innego...Tylko tam zyskałam takich
      oddanych przyjaciół, że w tym roku, gdy mam problemy finansowe zaproponowali mi
      ( i to mam w czym wybierać) zamieszkanie i wyżywienie u siebie - bym tylko
      spędziła z nimi tych kilka tygodni...Kocham Marinę za to, ze ona pokochała
      mnie..Dzięki temu miejscu poznałam duszę Chorwacji i moja dusza tam
      pozostała...I choć mieszkałam i pracowałam w wielu miejscach w tym kraju(
      Trogir, Makarska itd) wolę wracać do Mariny i jej małomiasteczkowej atmosfery,
      gdzie kazdy na ulicy wita mnie uśmiechem i pyta o samopoczucie...
      Ja polecam - jeśli tylko nie szukacie blichtru, a prawdziwej, dzikiej Dalmacji
      w najczystszym wydaniu.
      Mic
      • Gość: Peter Re: Marketing Mariny ( p. Najew) IP: *.one.pl 16.08.04, 09:15
        Ja również byłem w tym roku w Marinie w apartamentach zorganizowanych przez P.
        Najev. Złego słowa nie dam powiedzieć. Mieszkaliśmy przy samej plaży u miłych
        ludzi których nam poleciła Pani Stanisława, i mimo iż nie mieszkaliśmy u niej
        to bez problemu zaprosiła nas na grilla do górskiej wioski. Często również
        byliśmy obdarowywani pomidorami, migdałami, figami oraz częstowani winkiem
        produkcji Pana Najeva. Dlatego trudno mi uwierzyć w zarzuty stawiane w tym
        wątku. Co do Primostenu to byłem tam pewnego wieczora i bardzo się cieszę, że
        tam nie mieszkaliśmy. Takich tłumów ludzi dawno już nie widziałem. Żeby
        gdziekolwiek się dostać trzeba przedrzeć się przez spoconą masę ludzką. Ale jak
        kto woli. Pa
        • Gość: Beata Re: Marketing Mariny ( p. Najew) IP: *.crowley.pl 16.08.04, 11:21
          Peter, swoim postem potwierdziłeś tylko to co wcześniej napisałam nt. P. Najev.
          Ona prowadzi biuro turystyczne w Marinie. Nie miała dla Ciebie miejsca
          (podejrzewam, że od początku to wiedziała) to znalazła Wam miejsce w innym
          miejscu inkasując jakąś kwotę, za tą "przysługę". Napewno zrobienie strony
          internetowej jest dużo tańsze niż koszty prowadzenia agencji turystycznej.
          Osobieście nie miałabym nic przeciw P. Najev gdyby uprzedziła mnie, że nie ma
          takich pokoi jakie zamawiam, ale np. moze zaproponować mi to czy tamto.../ W
          moim przypadku postąpiła b. niuczciwie, bo jak kontaktowałam się z nią tel. i
          mailowo to zapomniała wspomnieć, że nie dysponuje wogóle apartamentami 6-cio
          osobowymi. Cieszę się, że oszustwo P. Najev zakończyło się dla Was pozytywnie.
          Ja też nie mogę narzekać. Znaleźliśmy super kwatery. Swoim ostrzeżeniem chcę
          tylko uprzedzić Polaków co ryzykują rezerwując apartament lub pokój u P. Najev.
          W sumie zawsze coś uprzejma P. Najev znajdzie, ale czy to jest
          satysfakcjonujące? Byle gdzie, byle jak, gdziekolwiek?????
          • Gość: Peter Re: Marketing Mariny ( p. Najew) IP: *.one.pl 17.08.04, 08:23
            Jedyna różnica to taka, że jeszcze przed wyjazdem wiedzieliśmy, że u p. Najev
            możemy być tylko jeden tydzień (bo pozostałe terminy ma zarezerwowane). Dlatego
            sami poprosiliśmy p. Stanisławę żeby znalazła nam jakiś apartament na 2
            tygodnie (żeby po tygodniu nie trzeba się było przeprowadzać). Tak więc nie
            mogę powiedzieć, że zostałem oszukany - bo cały pobyt przebiegł zodnie z planem.
            • Gość: Tojo Re: Marketing Mariny ( p. Najew) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.04, 15:05
              Polecam wypoczynek w Marinie ale... powiedzmy przez tydzień. Idealne miejsce
              dla rodzin z dziećmi. Do plaży miałem 100m. Mieszkałem u Chorwatów. Zawsze
              jeżdzę w ciemno. Ceny nizsze niz u p. Najew. Trzeba samochodem wjechać do portu
              przejechać do końca drogi, do plaży i popytać o kwatere. Nad samym morzem a
              jadranska magistrala po drugiej stronie zatoki. Same plusy.
              Miejscowosć dobra jako baza wypadowa. Blisko do Splitu, Trogiru, Na wodospady
              Krka, Promosten. Najlepsze lody w Chorwacji są w Trogirze i Primosten.
              Dla nurkujacych nie polecam. Jedynie dla rodzin z dziećmi.
              Ja zawsze jadąc na południe zatrzymuje sie na parę dni w Marinie, zeby
              odsapnąć, poleniuchować. etc. A potem dalej do Dubrownika, Pejesac itd. Pzdr.
        • Gość: Mic Re: Marketing Mariny ( p. Najew) IP: *.wroclaw.mm.pl 22.09.04, 22:02
          A w górskiej wiosce byliście w Najevi znaczy??..Do petara
          • Gość: Peter Re: Marketing Mariny ( p. Najew) IP: *.one.pl 23.09.04, 08:48
            Pewnie, ze byliśmy. Niezły czad. Nigdy bym nie pomyślał że jeszcze tak można
            mieszkać. Było winko, ryby, cevapcici sałatka z pomidorów, migdały. No i
            oczywiście były opowieści miejscowych o wojnie i o innych problemach i
            radościach chorwackich. POLECAM
Inne wątki na temat:
Pełna wersja