remo29 29.07.04, 09:19 ...ech... Nie chce mi się nic robić :)) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
rasten2 Re: Wróciłem z Mariny 29.07.04, 09:25 Witaj A ja tam jade za 3 tygodnie i chce wziac rowery. Widziales tam kogokolwiek jezdzacego na rowerze ? czy pojawiaja sie turysci na rowerach ? PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: Wróciłem z Mariny 29.07.04, 10:45 Szczerze mówiąc niebardzo wiem, gdzie tam można jeździć na rowerze... Po Jadrańskiej chyba zbyt hardocorowo, a w góry po takich kamieniach też nieteges. A samą mieścinę objedziesz pierwszego dnia w 15 minut. I co z tym rowerem robić później? :) Odpowiedz Link Zgłoś
woj25 Re: Wróciłem z Mariny 29.07.04, 11:04 no to podziel sie wrazeniami- jaka miejscowosc, jacy ludzie, miejsce do spania, ceny, jedzenie, zdjecia mile widziane, w sumie jzu troche wiem od innych , ale o Marinie niewiele, wiem, ze jechales autem i zajechales w przeciagu 14h, jak podroz, granice itd. Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: Wróciłem z Mariny 29.07.04, 14:51 W Marinie jak w Marinie. Byłem tam 2 lata temu i nic się nie zmieniło: ludzie mają wyjątkowy luz, nie sposób się na kogokolwiek denerwować. Idealnie dla kogoś kto szuka miejsca z dala od zgiełku, dyskotekowego umc-umc, festyniarsko-straganowego kiczu i urlopowych kombinatów w rodzaju Sopotu. Miejsc w bród, z tego co się dowiedziałem na miejscu turystów w tym roku nie jest za dużo. To efekt Euro'2004, olimpiady, tanich czarterów do Turcji i promocji w Bułgarii. Rzeczywiście coś w tym musi być, bo na plaży zdarzały się niezłe pustki. Ceny: jest drożej niż w Polsce, ale to nie tajemnica. Obiad w knajpie dla trzech osób pizza-jumbo(oj gigantyczna!)+spaghetti+litr wody+kawa+piwko około 120 kuna czyli ca. 80 złotych. Ale za to w Studenacu (ichnia Biedronka www.studenac.hr ) da się przeżyć - poza wodą i "markowymi" słodyczami w rodzaju nestle, stollwerck itp nie jest dramatycznie. Na granicach luzik: rzadko komu chce się patrzeć w paszporty. Autem jedzie się szybciorem, z Zagrzebia aż do Zadaru da się przemknąć autostradą z małą przerwą. Ale cena tego odcinka do prawie 50zł za auto osobowe... Benzyna chyba droższa niż w Austrii. Ale co tam - słońce, czysta i ciepła woda, przepyszna kawa i radość dzieciaków jest chyba ważniejsza niż te parę złotych. W końcu porządny urlop ma się raz w roku... Odpowiedz Link Zgłoś
rasten2 Re: Wróciłem z Mariny 29.07.04, 11:34 Wybacz ale troche podraza temat roweru w Chorwacji (nigdy tam nie bylem). Z twojej wypowiedzi wnioskuje ze nie ma tam czegosc takiego jak tutystyka rowerowa, sciezki rowerowe, szlaki rowerowe itp ? Planowalem wziac rowerek zeby np. nie dymac z buta na plaze tylko sobie podjechac, czy przejechac sie na okoliczne plaze w poblizu Mariny. Chyba zeby gdziekolwiek sie dostac nie trzeba jechac jadranska ?, sa chyba inne drogi boczne bez ruchu turystycznego i jakies inne plaze w poblizu Mariny gdzie mozna sie pobyczyc ? Co myslisz o wyprawie rowerowej np do Trogiru ? Pytam czy to ma wogole jakis sens i ciagniecie rowerow czy ma sens? PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DarekJ Re: Wróciłem z Mariny IP: *.pse.pl / 195.38.12.* 29.07.04, 13:17 Z moich obserwacji (a byłem trzy razy w CRO i przejechałem od Istrii do Czarnogóry) wynika, że nie jest to kraj zbyt nadający sie do takiej turystyki a przynajmniej wybrzeże adriatyckie. Większość terenu mocno gorzystego, że czasami jedynie magistralą można się przedostać a jak jest płasko np okolice Splitu to nieciekawa sceneria. Owszem widziałem śmialków podróżujących w ten sposób po magistrali, ale byli dobrze do tego przygtotowani, by móc pokonywać te górki... i do tego jazda magistralą jest w ogóle niebezpieczna (w szczególności dla pieszych i rowerzystów) ze względu na zakręty, wzniesienia, przepaście i ...miejscowych kierowców. Kolega przeżył w okolicy Sibenika dachowanie z powodu niebezpiecznej jazdy lokalnego (wyprzedzał na zakręcie) auta a sam byłem świadkiem jak nie wyrobił się rozpędzony tir i zahaczył o drzwi samochodu Polaków, którzy na zatrzymali się na poboczu, by kupić małże :( Drogi polne to z kolei usypane z ostrych kamieni. Być może ktoś odkrył tereny nadające się rowerowania.. Ja, jeżeli coś bym miał ze sobą tachać do CRO to nie rowery a dmuchany ponton lub łódkę. To dopiero jest atrakcja - popływać wzdłuż pięknego skalistego brzegu lub na jedną z setek małych wysepek :o) Nie wiem czy jesteś ofiarą propagandy uprawianej na rzecz Mariny (chyba stymulowanej przez właścicielkę apartamentów), bo z częstości pojawiania się tej nazwy na tym forum to można by wnioskować, że Marina to jeden z głównych kurortów Chorwacji. A takich miejscowości w CRO jest tysiące, dużo bardziej malowniczych i atrakcyjnych. Marina ciągnie się wzdłuż ciasnej jadranki. Właściwie to dziura z nieciekawą plażą nad głęboką zatoką. Byłem tam przypadkowo zanim zrobił się szum wokół niej i jedyną zaletą tego miejsca jest to, że może służyć jako punkt wypadowy do zwiedzania Splitu, Trogiru, Primostenu, Sibenika czy wodospadów Krka. Jeżeli na pobyt to naprawdę warto poszukać coś ciekawszego niż mieszkanie 50m koło szosy po której jadą tysiące samochodów dziennie i przejście na plazę przez nią wymaga niezłej ekwilibrystyki i refleksu. Warto poszukać najlepiej w południowej Dalmacji na Hvarze czy Peljesacu z dala od magistrali. Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: Wróciłem z Mariny 29.07.04, 15:03 [...] > Nie wiem czy jesteś ofiarą propagandy uprawianej na rzecz Mariny (chyba > stymulowanej przez właścicielkę apartamentów), bo z częstości pojawiania się > tej nazwy na tym forum to można by wnioskować, że Marina to jeden z głównych > kurortów Chorwacji. A takich miejscowości w CRO jest tysiące, dużo bardziej > malowniczych i atrakcyjnych. Ależ nie ma tu żadnej propagandy... Po prostu opisuję miejsce w którym byłem i siłą rzeczy mogę dużo o nim powiedzieć. A miejsc takich jest tysiące, śmiem twierdzić, że jakby się z zmkniętymi oczami stuknęło w mapę Dalmacji i krzyknęło "O!Tu pojadę!" to też w promieniu 30km znajdzie się taką małą przytulną miejscowość. Żeby nie być gołosłownym - 10 km od Mariny jest piękna Rogoznica z apartamentami "Rozumarin" (pracuje tam Ivo - gość który całe lata spędził w Polsce w okolicach Gorzowa Wlkp., mówi świetnie po polsku i można od niego wiele się dowiedzieć nt. warunków w okolicy), dalej jest przepiękny Primosten (miasteczko jak z bajki - usytuowane na wyspie do której dojeżdża się dłuuuuuuuugim wiaduktem), w drugą stronę na południe jest znów Stary Trogir itd. Chorwacja to kraj do którego można jeździć przez lata i co roku zobaczyć coś czego sie wcześniej nie zobaczyło. Za rok będzie czynna cała autostrada. Tym samym dojazd będzie szybszy, a i stara poczciwa Jadrańska mniej zatłoczona. A tam widoki, że zapiera dech... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DarekJ Re: Wróciłem z Mariny IP: *.pse.pl / 195.38.12.* 30.07.04, 07:46 Uwaga ta jak i cały list był do rastena2, który pisze, że nigdy nie był w CRO i pyta o jazdę na rowerze w okolicy MAriny, więc coś go na tą Marinę namówiło. A co do Towich uwag to zgadzam się z nimi - też zwróciłem uwagę na Rogoźnicę miasteczko na uboczu magistrali jako ciekawe miejsce pobytu choc i tak zdecydowanie wolę południową Dalmację. Odpowiedz Link Zgłoś