No risk,no fun czyli wyjazd z Funclub do Chorwacji

IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 12.08.04, 15:22
Moi Drodzy,
Gdybyscie chcieli sie wybrac do Chorwacji z biurem Funclub z Poznania,to
goraco odradzam.Ja mialam "przyjemnosc" wrocic wlasnie z wyjazdu do Chorwacji
z wspomnainym wyzej biurem.No i co sie okazalo....
Autokar mial juz 1,5g spoznienia w wyjezdzie z Wwy.Zeby zaoszczedzic na
paliwie,to kierowcy wylaczali klime,wiec o 2 nocy to myslelismy,ze sie
udusimy w tym autokarze.Kiedy dotralismy na miejsce,to sie okazalo,ze to co
mielismy zapisane w umowie i zaprezentowane w ofercie w ogole nie zgadzalo
sie z rzeczywistoscia.Nie bylo osoby,ktora wyjezdzajac z Chorwacji nie
prosila rezydenta o potwierdzenie,ze mieli zakwaterowanie niezgodne z umowa.
Mialam byc zakwaterowana w apartamencie 2 pokojowy z ankesem kuchennym,w
ktorym ialam zajac 1 pokoj(za co dodatkowo placilam).Dostalam zakwaterowanie
w pokoju 3 osobowym,a aneks byl oczywiwscie tyle ze dzielony na 6 pokoi 2 lub
3 osobowych.W trakcie calego pobytu rezydent dostepny byl tylko o godz 20.00
i to nie kazdego dnia.Ale hitem byl wyjazd.Wykwaterowali nas o godzinie 9.30
rano,a wyjazd mial nastapic o 22.00 wieczorem!!!! Laskawie do naszej
dyspozycji pozostawiono jedna lazeinke razem z prysznicem na 200
osob.Autokar,ktorym wracalismy mial duze spoznienie i wyruszylismy w dorge
powortna o godz2.30 rano nastepnego dnia.W dodatku klima w autokarze zepsula
sie i kierowcy nie chcieli jej naprawic,tlumaczac sie ze trzeba wymienic
jakies linki,a takich nie posiadaja,wiec musimy poczekac do rana,zeby zakupic
je w serwisie.Rano okazalo sie,ze takie linki mieli w swoim posiadaniu tylko
nie chcialo sie im tego naprawiac.
Po prostu nie polecam wyjazdu z tym biurem.
    • Gość: olek Re: No risk,no fun czyli wyjazd z Funclub do Chor IP: *.zaczek.ds.pw.edu.pl 12.08.04, 17:51
      Nie ty jedna miałaś takie przejścia z tym biurem ... chciałem tylko dodać że
      Funclub nie ma swojego rezydenta w Chorwacji a ten który jest pracuje dla
      innego bióra i dzięki porozumieniu między tymi biurami rezyduje dla
      Funclubu ... kompletni amatorzy !!!
    • timorr Re: No risk,no fun czyli wyjazd z Funclub do Chor 24.05.05, 06:16
      Ja a ja sie zastanawiam czy z nimi wyjechać???

      Gość portalu: makbilka napisał(a):

      > Moi Drodzy,
      > Gdybyscie chcieli sie wybrac do Chorwacji z biurem Funclub z Poznania,to
      > goraco odradzam.Ja mialam "przyjemnosc" wrocic wlasnie z wyjazdu do Chorwacji
      > z wspomnainym wyzej biurem.No i co sie okazalo....
      > Autokar mial juz 1,5g spoznienia w wyjezdzie z Wwy.Zeby zaoszczedzic na
      > paliwie,to kierowcy wylaczali klime,wiec o 2 nocy to myslelismy,ze sie
      > udusimy w tym autokarze.Kiedy dotralismy na miejsce,to sie okazalo,ze to co
      > mielismy zapisane w umowie i zaprezentowane w ofercie w ogole nie zgadzalo
      > sie z rzeczywistoscia.Nie bylo osoby,ktora wyjezdzajac z Chorwacji nie
      > prosila rezydenta o potwierdzenie,ze mieli zakwaterowanie niezgodne z umowa.
      > Mialam byc zakwaterowana w apartamencie 2 pokojowy z ankesem kuchennym,w
      > ktorym ialam zajac 1 pokoj(za co dodatkowo placilam).Dostalam zakwaterowanie
      > w pokoju 3 osobowym,a aneks byl oczywiwscie tyle ze dzielony na 6 pokoi 2 lub
      > 3 osobowych.W trakcie calego pobytu rezydent dostepny byl tylko o godz 20.00
      > i to nie kazdego dnia.Ale hitem byl wyjazd.Wykwaterowali nas o godzinie 9.30
      > rano,a wyjazd mial nastapic o 22.00 wieczorem!!!! Laskawie do naszej
      > dyspozycji pozostawiono jedna lazeinke razem z prysznicem na 200
      > osob.Autokar,ktorym wracalismy mial duze spoznienie i wyruszylismy w dorge
      > powortna o godz2.30 rano nastepnego dnia.W dodatku klima w autokarze zepsula
      > sie i kierowcy nie chcieli jej naprawic,tlumaczac sie ze trzeba wymienic
      > jakies linki,a takich nie posiadaja,wiec musimy poczekac do rana,zeby zakupic
      > je w serwisie.Rano okazalo sie,ze takie linki mieli w swoim posiadaniu tylko
      > nie chcialo sie im tego naprawiac.
      > Po prostu nie polecam wyjazdu z tym biurem.
      • Gość: góral Re: No risk,no fun czyli wyjazd z Funclub do Chor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.05, 20:33
        Czy możecie napisać jak wyglądała impreza na miejscu? Zastanawiamy się nad
        wyjazdem z tym biurem do Makarskiej - w biurze informowali nas że mają
        apartamenty w centrum Makarskiej. Napiszcie gdzie mieszkaliście.
        Pozdro.
        • Gość: XXL Re: No risk,no fun czyli wyjazd z Funclub do Chor IP: *.idea.pl 21.06.05, 22:06
          Makarska to spora miejscowość. W centrum może oznaczać 3 km od
          morza a do plaży jeszcze dalej.
          Ubaw miałem jak widziałem ludzi w strojach kąpielowych ciągnących
          normalnymi ulicami miasta.
    • Gość: marcu Re: No risk,no fun czyli wyjazd z Funclub do Chor IP: *.riz.pl / *.riz.pl 24.06.05, 15:19
      A ile zapłaciliści za ten wyjazd? Bo to może wszystko wyjaśniać.
    • Gość: marcu Re: No risk,no fun czyli wyjazd z Funclub do Chor IP: *.riz.pl / *.riz.pl 24.06.05, 15:19
      A ile zapłaciliści za ten wyjazd? Bo to może wszystko wyjaśniać.
      pozdro
      • Gość: aga Re: No risk,no fun czyli wyjazd z Funclub do Chor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 05:08
        no wlasnie hihi pracuje w biurze i widze ze fun club ma bardzo tanie oferty.
        Cos za cos.
        • Gość: orre Re: No risk,no fun czyli wyjazd z Funclub do Chor IP: *.idea.pl 25.06.05, 14:38
          Witam wszyskich i pozdrawiam. Jedna uwaga - takie tłumaczenie że jak jest tanio
          to od razu rozgrzesza wszystkich że jest beznadziejnie to chyba lekka przesada.
          Cena to sprawa organizatora, jak decyduje się umawiając z kimś że płace za
          wakacje kilkaset złotych i ktoś zapewnia mnie że będzie oferował mi określone
          warunki to powinien się tego trzymać a nie wciskać mi że powinienem domyśleć
          się że tak nie będzie.
    • Gość: luka Re: No risk,no fun czyli wyjazd z Funclub do Chor IP: *.retsat1.com.pl 04.07.05, 08:58
      kurcze, jestem zaniepokojony. Ja chyba z nimi nie pojade!! poszukam chyba
      czegoś innego
Pełna wersja