Dodaj do ulubionych

Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza Trogir

29.07.17, 11:44
Witam
Proszę poświęcić chwilkę czasu na przeczytaniu tej przestrogi

Chciałbym się podzielić przestrogą dla tych co mają zamiar skorzystać z usług restauracji Kristian Pizza w Trogirze.

Opowiem pewną sytuację która dla jednych wyda się absurdalna, inni pomyślą - ach znowu "pijani" Polacy coś
narozrabiali lub oszczędzali na zamówieniu. Wszyscy w momencie zdarzenia byliśmy trzeźwi, zadowoleni z wypoczynku i pełni podziwu dla krajobrazów i morza w Chorwacji.

W dniu 19.07 wybraliśmy się do restauracji w Trogir, Chorwacja. Restauracja polecana przez TripAdvisor, dobre opinie i tym się kierowaliśmy przy wyborze. Dzieci głodne po długim spacerze po rynku i starówce. Trzy rodziny z dziećmi w wieku od 1-13lat. Łącznie 12 osób (w tym 6 osób dorosłych)

W restauracji usiedliśmy kelner przyjął od nas zamówienie na dwie pizze i podał fotelik dla naszej najmłodszej córeczki w wieku 1rok. Nie zgłaszał zastrzeżeń do ilości osób i wielkości zamówienia. Sam nawet zasugerował aby na początek zamówić dwie i ewentualnie coś domówić jeszcze.W momencie zajmowania miejsc w restauracji było dosyć pusto - 4,5 osób, większość stolików pusta.
Oczywiście wszyscy trzeźwi, radośni jak to podczas wakacji. W tym momencie do stolika podszedł właściciel lokalu, zdecydowanie wypraszając nas sugerując że to nie jest polski fast food i nie zostaniemy obsłużeni. Mamy opuścić lokal i zwolnić miejsce dla innych gości. Co też niezwłocznie uczyniliśmy, wyrażając niezadowolenie z takiej sytuacji. Od tego momentu właściciel przestał już być miły, zaczął źle się wyrażać o Polakach.
Po wyjściu na ulicę chwilę staliśmy przed lokalem rozmawiając o tym co się zdarzyło, wszyscy byliśmy zszokowani tym jak nas potraktowano. Oczywiście nie byliśmy zadowoleni ze sposobu obsługi w tym miejscu.

W tym momencie ktoś nas zapytał po angielsku, czy polecamy tą restaurację - oczywiście że nie polecaliśmy.
Niestety usłyszał to właściciel, zaczął nas w tym momencie popychać sugerując opuszczeniu ulicy. Wybiegli dwaj kelnerzy którzy również niedwuznacznie sugerowali opuszczenie ulicy. Zostaliśmy uderzeni kilkukrotnie przez właściciela, groził nam szklankami przystawiając do szyji sugerując poderżnięcie gardła.
Sytuacja wręcz absurdalna i trudna do wyobrażenia. My z dziećmi i atakujący nas właściciel z kelnerami.

Przypuszczam że cały atak został spowodowany tym, że po wyjściu zdecydowanie wyrażaliśmy swoje niezadowolenie odstraszając tym potencjalnych klientów lokalu. Sprawa została zgłoszona na policję w Trogirze. Właściciel będzie miał sprawę w sądzie. Z tego co sprawdziłem teraz opinie to nie pierwsze takie jego zachowanie, szczególnie wobec nas Polaków.

Pisząc to nadal uważam że Chorwacja to piękny kraj, piękne krajobrazy, morze jest fajne ale ludziom to się chyba przewróciło w głowach od turystów i chęci zysku.

Post piszę ku przestrodze. Jeśli ktoś ma ochotę to oczywiście może hejtować lub wyrzucać swoje frustracje, ale nie o to w tym wszystkim chodzi. Chodzi o bezpieczeństwo i spokój podczas wakacji
Wszystkie wydarzenia opisane są prawdziwe i zdarzyły się tego lata
Obserwuj wątek
    • wislok1 Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 29.07.17, 12:24
      "Pisząc to nadal uważam że Chorwacja to piękny kraj, piękne krajobrazy, morze jest fajne ale ludziom to się chyba przewróciło w głowach od turystów i chęci zysku."

      "Post piszę ku przestrodze. Jeśli ktoś ma ochotę to oczywiście może hejtować lub wyrzucać swoje frustracje, ale nie o to w tym wszystkim chodzi. Chodzi o bezpieczeństwo i spokój podczas wakacji
      Wszystkie wydarzenia opisane są prawdziwe i zdarzyły się tego lata"

      Póki co jedyną osobą, która tu hejtuje, jesteś ty, bo jedno zdarzenie uogólniasz i atakujesz wszystkich Chorwatów...

      Poza tym nie wiadomo, jak było naprawdę....
      Znając trochę Chorwatów, to aby tak ktoś zareagował, żeby wyrzucić klientów trzeźwych z lokalu, a potem ich bić, to ci turyści musieli
      zrobić wcześniej coś tak chamskiego i potwornego, że w głowie się to nie mieści....
      ( tym bardziej jeśli knajpa ma bardzo dobre recenzje )

      Sorki, nie kupuję tej ściemy, że bez waszej winy tak was potraktowano...
    • wislok1 Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 29.07.17, 12:37
      " Dzieci głodne po długim spacerze po rynku i starówce. Trzy rodziny z dziećmi w wieku od 1-13lat. Łącznie 12 osób (w tym 6 osób dorosłych)

      W restauracji usiedliśmy kelner przyjął od nas zamówienie na dwie pizze "

      Wychodzi 1/6 pizzy na osobę....
      Po 1 kawałku...
      Zapewne żadnych napojów nie zamówiliście, bo szkoda pieniędzy...
      No, sorry, ale takie przerażające skąpstwo nigdzie na świecie nie jest mile widziane...
      Tym niemniej, to uwierzę w to, że kazali wam wyjść z lokalu....
      Właściciel mógł wam zwrócić uwagę, że tyle osób powinno zamówić coś więcej i się zdenerwować...

      Jak znam życie w odpowiedzi usłyszał wiązankę z ch... i ku...

      Czy doszło do rękoczynów nie wiem, ale w takiej opowieści, że wezwaliście policję nie uwierzę...
      Zamiast tego mu obiecaliście, że go obsmarujecie w internecie i napiszecie sama złe rzeczy, łącznie z pobiciem...
      • wislok1 Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 29.07.17, 12:46
        Zajrzałem z ciekawości na stronę tripadvisor...

        Tam jest ten sam donos:
        pl.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g303838-d2154970-Reviews-Kristian_Pizza-Trogir_Split_Dalmatia_County_Dalmatia.html

        Razem z odpowiedzią restauracji !!!

        Genialnie przewidziałem, jak było...
        Czyli najpierw zamówienie 2 pizz na 12 osób przy zajęciu 3 stolików i bez zamówienia czegoś do picia..
        Po zwróceniu uwagi obrażanie najgorszymi wyzwiskami personelu i namawianie potencjalnych klientów, żeby do niego nie wchodzili !!!

        A teraz obsmarowanie w internecie ...

        Oczywiście z wymyśloną historią, że doszło do pobicia, wezwania policji i będzie sprawa w sądzie..

      • pawel.kuchta Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 29.07.17, 12:49
        Witam
        Jak napiszesz na priv to podam ci numer sprawy na policji i w sądzie. Może jesteś biegły w prawie to coś nam pomożesz ;). Prześlę też zdjęcia "niewierny Tomaszu" z interwencji policji. Przepraszam, ale ch.. i k.. nie używam. Wszyscy jesteśmy grubo po 40 i tak wyrażanie się w naszym wieku nie jest mile widziane
        • wislok1 Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 29.07.17, 13:00
          No i do czego te chorobliwe skąpstwo was doprowadziło ?
          W każdym kraju jak w restauracji 12 osób zamawia 2 pizze i nic do picia, jest to straszny nietakt i coś bardzo niestosownego...
          Jak ktoś tego nie umie zrozumieć i zamiast tego wywołuje awanturę, to już jest podwójny wstyd..

          Po drugiej stronie też są ludzie...
          A co do priv, to adres mailowy znasz...
            • iwwo2 Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 29.07.17, 13:25
              wisłok1 - a spodziewałeś się, że menadżer będzie się chwalił, że ma sprawę w sądzie. Moja ocena sytuacji jest następująca. Żadne okoliczności, nawet agresja klienta i minimalne zamówienie nie uzasadniają takiego postępowania knajpiarza. Jak się prowadzi taki biznes, to trzeba być uprzejmym, choćby się nóż w kieszeni otwierał. A jak jest ostro, bo klient agresywny - jak twierdzisz, to knajpiarz powinien wezwać policję.
              • wislok1 Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 29.07.17, 13:42
                Autor wątku nic nie pisze o policji i sądzie na stronie tripadvisor !
                Bo wie, że menager zaraz by mu udowodnił, że to jest nieprawda !
                Co innego obsmarować kogoś na stronie w Polsce....

                Więc nie wiemy, czy doszło do rękoczynów !
                Wiemy, że po zwróceniu uwagi, że 3 rodziny z dziećmi ( 12 osób ) zamówiły 2 pizze i żadnych napojów, czyli 1 rodzina nie zamówiła kompletnie nic zajmując stolik,
                obsługa została obrażona i odradzano ludziom na ulicy pójście do restauracji...

                Restauracja to nie jest poczekalnia na dworcu i jeśli rodzina zajmuje stolik, a nic nie zamawia, to jest to złamanie jasnych zasad i obsługa ma zawsze pełne prawo zwrócić na to uwagę....
                To samo dotyczy pojedynczej osoby, która przychodzi do knajpy i nic nie zamawia...
                • pawel.kuchta Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 29.07.17, 14:05
                  Rzeczywiście zapomniałem dopisać dla niedowiarków, że była interwencja policji i właściciel będzie miał sprawę w sądzie. Poprawię się następnym razem, włącznie z nagraniem telefonem całego zdarzenie bo też mi już zarzucono! Jak to nie masz filmu ze zdarzenia ?! Nikt i nic nie musi mi udowadniać a ja opisałem zdarzenie tak jak było ku przestrodze innych. A czy z tego skorzystasz czy nie to już twoja sprawa. Nie zdziw się tylko następnym razem w sklepie obuwniczym jak zostaniesz wyproszony bo tylko sznurówki kupiłeś, albo mleko w spożywczaku a miejsce w kolejce zająłeś przecież. Co i ile zamawiam to moja sprawa, ale nikt mnie nie ma prawa za to obrażać, bić ani w inny sposób poniżać. Jak się właścicielowi restauracji (tej czy innej) nie podoba to niech wprowadzi minimalną wielkość zamówienia!
                  • wislok1 Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 29.07.17, 15:11
                    Knajpa to nie sklep !
                    W sklepie możesz sobie przymierzać buty pół godziny i potem odejść, nic nie kupując !
                    W knajpie jak zajmujesz miejsce przy stoliku, zamawiasz...
                    Chyba po dużej flaszce mineralnej na stolik by was nie zrujnowało ???
                    Nie ma przymusu chodzenia do restauracji i zajmowania miejsc przy stolikach
                    Jak nie odróżniasz knajpy od sklepu, to trudno
                    Ktoś wam musiał w Trogirze na to zwrócić uwagę
                    Tak samo byłoby przy podobnej sytuacji w Wiedniu, Rzymie, Paryżu, Zakopanem, itd...
                    • pawel.kuchta Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 29.07.17, 15:46
                      No prawie mnie przekonałeś ;) za chwilę udowodnisz, że bić też miał prawo.
                      Stolik był jeden długi, lub może rzeczywiście 3 złączone w jeden, nie pamiętam.
                      A czy to było nasze skąpstwo czy chciwość właściciela liczącego na dużą grupę i duże zamówienie to pozostawiam osądzeniu innym. Nadmienię tylko że dwie pizze to pewnie z 16 kawałków, najwięcej to pewnie nasza roczna córeczka by zjadła;)

                      Podchodząc w ten sposób to równie dobrze mógł zaproponować te pizze na wynos, lub dorzucić kolejną jak zabierzemy na wynos i sobie pójdziemy i wszyscy byliby szczęśliwi a dzieci nie byłyby głodne i sprawy by nie było sprawy i rozgłosu.

                      Chętnie sprawdzę będąc w innych miastach jak to jest w innych restauracjach, nawet narażając twarz ;). W każdym bądź razie ja spotykam się z tym po raz pierwszy a parę miejsc już zwiedziłem.
                      • wislok1 Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 29.07.17, 16:23
                        "Chętnie sprawdzę będąc w innych miastach jak to jest w innych restauracjach, nawet narażając twarz ;). "

                        No, nie ma sprawy
                        Może w innej restauracji nikt wam nie zwróci uwagi bezpośrednio, że NIE WOLNO zrobić tak, że jeden stolik nic nie zamawia,
                        za to będziecie czekać na 2 pizze dla 12 osób 2 godziny...
                        Albo dostaniecie najgorszy zakalec...

                        Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie....

                        • pawel.kuchta Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 29.07.17, 18:33
                          Skoro sobie już miło dyskutujemy a widzę że znasz się w temacie to proszę wytłumacz mi jedną rzecz- i różnicę pomijając trzy rachunki i 3 możliwe napiwki ;). "Wchodzą trzy osoby każda zajmuje oddzielny stolik i zamawia 1 pizzę. średni czas konsumpcji takiej pizzy pomijając czas przygotowania to pewnie jakieś 25-40 minut a wchodzi 12 osób zajmuje 3 stoliki, czas konsumpcji 2 pizz pewnie jakieś 5-10 minut i albo zamawiają albo wychodzą. Rachunek ten sam zajętość stolików ta sama, jaka różnica dla właściciela? A jeszcze fakt że 12 osób jest zadowolonych a nie tylko 3?
                          Przyznaję się że różnie zamawiam a zakalca jeszcze nie dostałem a do dziś wspominam knajpę (i polecam) w której dzieci zażyczyły sobie spróbować i zjeść patasy. Zamówienie małe, kelner bardzo miły, widok na ocean niezapomniany i napiwek też był.

                          Można ? Można
                          A do Wisły też zajrzę w długi weekend i sprawdzę jak tam z obsługą u Was ;) Pozdrawiam
                          • wislok1 Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 29.07.17, 19:24
                            "Wchodzą trzy osoby każda zajmuje oddzielny stolik i zamawia 1 pizzę. średni czas konsumpcji takiej pizzy pomijając czas przygotowania to pewnie jakieś 25-40 minut "

                            Czyli razem 3 osoby przy 3 stolikach
                            Knajpa zarabia za 3 pizze, np. 180 kun( 60 kun za pizzę )
                            Mogłaby zarobić za 4 osoby przy 3 stolikach, każda zamawia pizzę za 60 kun = 720 kun
                            Różnica -
                    • hepik1 Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 01.08.17, 08:44
                      wislok napisał:

                      >Tak samo byłoby przy podobnej sytuacji w Wiedniu, Rzymie, Paryżu, Zakopanem, itd...

                      W Zakopanem to chyba nie.Polskie prawo chroni konsumentów.

                      "zgodnie z art. 138 Kodeksu wykroczeń, każdy, kto zajmując się zawodowo świadczeniem usług umyślnie, bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny. Nieuzasadniona odmowa świadczenia usługi, a taką odmową będzie bezpodstawne wyproszenie klienta z lokalu, stanowi zatem wykroczenie i, jako takie, pozostaje w zainteresowaniu policji"

                      W Rzymie nie byłem ale juz w Paryżu tak.Tam sobie radzą w ten sposób,że filiżanka kawy wypita przy bufecie jest dwa razy tańsza niż ta podana do stolika ;)
                      • hepik1 Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 01.08.17, 08:51
                        Prawo UE też reguluje:

                        "art. 6 ustawy o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania. "Zakazuje nierównego traktowania osób fizycznych, np. ze względu na rasę, pochodzenie etniczne czy narodowość, w zakresie dostępu i warunków korzystania z usług oferowanych publicznie. Osoby, które doświadczyły takiego nierównego traktowania, mają prawo dochodzić z tego tytułu odszkodowania przed sądem cywilnym. Oczywiście, z drugiej strony, nie budzi też wątpliwości fakt, że restaurator, który uzna, że klienci jego lokalu swoim zachowaniem naruszają porządek publiczny, również może wezwać policję"
                    • Gość: greg Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T IP: *.146.3.111.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 08.09.17, 13:23
                      Napisałeś: " W każdym kraju jak w restauracji 12 osób zamawia 2 pizze i nic do picia, jest to straszny nietakt "

                      W jakim każdym kraju ? Byłego bloku wschodniego czy jak ? Skąd wysnułeś takie teorie ?
                      Z tego co widzę usiedli w centrum Trogiru. tez usiadłem w centrum ale nie w tej knajpie i zamówiliśmy tylko drinka i nie było kompletnie żadnego problemu.
                      W Splicie siedziałem przy espresso ponad poł godziny. Nie było problemu.
                      Ty wiesz o czym piszesz ? Chyba nie.
      • mm_pisze Re: Przestrodze ? 29.07.17, 20:02
        Odwaliło Wam. W Cortonie nie miałem, gdzie usiąść w kawiarni po zakupie ciasteczek i kaw, bo wszystkie stoliki były zajęte przez Anglosasów updatujących facebooka.
        Po godzinie wracając, zauważyłem, że może z dwa, trzy stoliki są wolne, ale anglosaska ekipa nadal siedzi przy nadal pustych filiżankach.

        Jakoś nie zauważyłem, żeby Włosi im grozili.

        Jeśli ktoś ma restaurację, to obsługuje klientów. Gdy skończą jeść proponuje rachunek lub zamówienie kolejnych dań.
        We Włoszech czy Grecji właściciele wręcz zachęcają do pozostania w lokalu, jeśli są wolne stoliki.

        • Gość: fdj Re: Przestrodze ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.17, 21:38
          Kawiarnia to nie restauracja
          Nie dostrzegasz różnicy ?

          Jak ci Anglicy są stałymi klientami i codziennie w kawiarni wydają sporo pieniędzy, filiżanki na kawę raczej puste, ale szklanki na piwo przeważnie pełne, kto ich będzie przeganiał ?

          Jak są zawsze wolne stoliki w restauracji na zad.piu, nikomu nie będzie przeszkadzać obecność nawet najgorszego klienta
          Jak będzie to lokal popularny, z dobrą kuchnią i ludzie będą narzekać, że brakuje miejsc, to obsługa będzie szybko i sprawnie spławiać tych, co chcą wydać mało pieniędzy
          • wislok1 Dobra, sprawa zakończona 29.07.17, 22:22
            Nikt nie jest doskonały...
            Każdemu może się zdarzyć coś mądrego inaczej zrobić...
            Każdy jest jest omylny

            Podstawa, żeby na przyszłość z tego wyciągnąć wnioski i tak się nie zachowywać

            The end

            • mm_pisze Re: Dobra, sprawa zakończona 29.07.17, 23:00
              Kawiarnia to nie restauracja. Autobus to nie pociąg. Jeszcze jakieś porównania....

              Macie kompleksy i tyle. Angole w tej kawiarni-cukierni to była typowa wycieczka, nic poza tym.
              Można iść do restauracji i zamówić niewiele.
              Zamawiasz przystawki i jeśli są dobre, możesz zostać i zamówić więcej.
              To jest normalne.
              Właściciel tej pizzerii najpewniej to jakiś cham, a że za 3 tygodnie tam będę to dziękuję za ostrzeżenie.

              Pozbądźcie się kompleksów.

              • wislok1 Re: Dobra, sprawa zakończona 30.07.17, 13:32

                Spróbuj w Wenecji zamówić tylko 2 pizze dla 12 osób przy 3 stolikach
                Turyści wylecą z restauracji z prędkością światła i obsługa będzie bardzo niegrzeczna
                Nawet nie przyjmą zamówienia

                Czytałem już na forum narzekania turystów, co w Trieście zamówili w zwykłej pizzerii 2 najtańsze pizze dla 4 osób i dużą butelkę wody mineralnej
                Mieli odliczone 18 euro
                A dostali rachunek na przeszło 30 euro ( doliczono im coperto oraz opłatę za serwis )
                Małym drobnym druczkiem napisano po włosku w karcie dań, że MOGĄ doliczyć
                Zapewne tym, co zamawiają więcej, nie doliczają...
                Nam nigdy nie doliczono !
                Klient zadowolony z ceny, jakości jedzenia i obsługi da solidny napiwek, i może wrócić...
                Taki co oszczędza na maxa i napiwków nie daje, jest żadnym klientem i tego można załatwić w białych rękawiczkach...
                I obsługa nie ma kompleksów

                Coperto i servizio w Chorwacji nie ma

                Pod każdą szerokością geograficzną jest tak, że
                jak klienci są grzeczni i obsługa widzi, że traktują kelnerów z szacunkiem, to obsługa zwykle też jest bardzo grzeczna...
                Jak każdy coś zamówił, przynajmniej do picia, to będą zadowoleni. I oczywiście jak nie zapomną o napiwku...
                I nie będzie problemu, żeby dużą pizzę podzielić na dwie części, bo dzieci całej nie zjedzą
                Akcja-reakcja: ty jesteś w porządku wobec pracowników i dasz im zarobić, to oni też będą w porządku...

                Oczywiście wszędzie się zdarza, że kelner czy kelnerka mogą być z łapanki i mieć muchy w nosie....
                Zwyczajnie nie chce im się robić...
                Albo jedzenie będzie niedobre ...
                Na niedobre jedzenie zawsze można się poskarżyć, oczywiście bez wyzwisk...
                W takich przypadkach nie ma napiwku, można poskarżyć się na złe jedzenie i obsługę w internecie,
                a obsługa już to prawidłowo skojarzy, przynajmniej właściciel

                Jak ktoś nie lubi chodzić do knajp, bo jego zdaniem się przepłaca i lepiej samemu coś upichcić, to nie chodzi...
                Ale z drugiej strony nie każda żona czy dziewczyna lubi gotować na wczasach....
                • hepik1 Re: Dobra, sprawa zakończona 30.07.17, 18:14
                  Kelnerzy są najczęściej z łapanki.Przecież nikt ich nie zatrudnia przez cały rok,żeby robili przez dwa miesiące ;)
                  Aż taki światowiec nie jestem,knajpy nastawione tylko na obiadowo-kolacyjne konsumpcje zastawiają stoły serwisem stołowym czyli talerzami,sztućcami ,serwetami i w ten sposób zabezpieczają się przed przypadkowymi klientami.Bo troche głupio siadać za zastawionym stołem i zamawiać mineralna czy nawet piwo.
                  Nie bardzo sobie wyobrażam taka sytuację w zwykłej pizzerii,nawet jeśli ona w Wenecji.
                  Tak czy siak opisana w temacie sytuacja dla mnie niewyobrażalna,by byc wypraszanym z knajpy,bo wydaję za mało kasy.
                  Jeśli wjechali w 12 osób znaczy było masę miejsca.Gdyby to zrobili gdy przed konoba stoi kolejka czekająca na wolny stolik,konsumując za grosze i nie wszyscy,inna sprawa.
                  Reasumujac-właściciel cham i tyle.
                  • wislok1 Re: Dobra, sprawa zakończona 30.07.17, 20:34
                    "Jeśli wjechali w 12 osób znaczy było masę miejsca."

                    Tak, ale zobacz sobie na fotkach z tej knajpy, że są tam stoliki na 4 osoby...
                    Jeden stolik nic nie zamówił...
                    Jak trzeba być niekumatym, żeby niczego nie zamówić w knajpie i potem mieć pretensje ?
                    Wszędzie by im zwrócono uwagę, w każdym kraju...

                    Zwykle kelner już na wejściu się wypytuje wchodzących, czy będą jeść i prowadzi do stolików...
                    Odpowiedź twierdząca załatwia sprawę, bo nawet najbardziej niekumaty nie będzie potem okupował stolik niczego nie zamawiając
                    Tego tu zabrakło
                    Kelnerzy nie zareagowali
                • mm_pisze Re: Dobra, sprawa zakończona 30.07.17, 20:18
                  Ale chcieli cię kiedyś pobić? Grozili?
                  Litości, to nie arabski bazar.

                  Coperto jest w menu zawsze, jeśli nie ma to można dyskutować z właścicielem.

                  W tym roku w Marche płacąc obsługa zaniżała nam rachunki - nie liczyli coperto dla dzieci, kawa za darmo.
                  Jedzenie pyszne, domawialiśmy kolejne rzeczy, nie płaciliśmy wiele a najdłużej czekaliśmy na rachunek.
                  Knajpa nabita. Pierwsze miejsce na tripadvisorze w okolicy.

                  Nie przesadzajmy.
                  Restauracja to obiekt usługowy.
                  • wislok1 Re: Dobra, sprawa zakończona 30.07.17, 20:40
                    Nikt mnie nie chciał pobić, ale tez nigdy nie było czegoś takiego, że wchodzą 4 osoby, a zamawiają 1 pizzę i nic do picia...
                    Jak obsługa widzi, że klienci są OK, to oni też są OK
                    Jak ktoś na zwróconą uwagę reaguje obrażaniem, wyzwiskami, to się kończy wyproszeniem z lokalu ....

                    To jest tak zawsze: jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie
            • hepik1 Re: Dobra, sprawa zakończona 30.07.17, 08:35
              Przejrzałem wiecej opinii.
              Z 2014 m.in taka:

              "Poszliśmy z rodziną. Było sporo ludzi ale znalazł się stolik. Dzieci chciały pizzę. Wiec zamówilismy dużą pizzę i napoje. Wraca kelner i mówi : "bardzo przepraszam ale szef mówi ze nie możecie zamówić 1 pizzy. Musicie zamówić 3 lub 4, tu jest dużo fast food idźcie poszukać sobie czegoś takiego" Powiedziałem ze nie zjemy tyle. Dzieci zjedza po 2 kawałki i tyle. Powiedziałem ze mogę jeszcze jakiś makaron dla siebie... niestety. Może wiec jedzenie jest dobre ale niestety nie dano nam możliwości spróbowania, zostaliśmy wyproszeni"

              Czyli właściciel faktycznie jest labilny emocjonalnie zwłaszcza kiedy zamówienia nie są imponujace.
              Osobiście jadam niewiele czyli też muszę unikać tę knajpę ;)
              • wislok1 Re: Dobra, sprawa zakończona 30.07.17, 09:30
                A poniżej jest taka, też z 2014 roku:

                " Obsługa na najwyższym poziomie, bardzo się starają. Trafiliśmy akurat na właściciela, który się z nami przywitał, ugościł i na odchodne dostaliśmy po kieliszku ich lokalnej nalewki :).

                Razem 861 recenzji
                62% doskonałe
                27% bardzo dobre
                  • wislok1 Re: Dobra, sprawa zakończona 30.07.17, 10:03
                    Gdyby tak było, to knajpa nie miałaby aż tyle ocen pozytywnych...

                    Pizza czy makaron, które są najbardziej popularne w tej restauracji, nie są drogie
                    Musiałby wyganiać większość klientów...
                  • Gość: Jurigagarin Re: Dobra, sprawa zakończona IP: *.184.236.51.ipv4.supernova.orange.pl 02.08.17, 22:00
                    Nawet jakby. Z tego co widzę jest to lokal na "wysokim" poziomie. Mimo wszystko przez pryzmat budżetu też trzeba patrzeć na knajpę. Osobiście nigdy w restauracji (podkreślam restauracji) w Polsce nie zdarzyło mi się zapłacić mniej niż 100 zł na 2 osoby (a to ponad 200 kun).

                    Jak mam ochotę zjeść sałatkę idę do paru sałatkowego, proste.
                    2 dania napoje i napiwek = ponad 200 kun, proste - to nie jest majątek przecież.

                    A jeżeli dla kogoś jest, wybiera inny lokal.

                    To tak jak jeździć sportowym samochodem i mieć pretensje, że "pali więcej kasy" niż golf w gazie.

                    Pozdrawiam.S. chciałbym jeździć sportowym samochodem, ale mnie nie stać :D
                    • hepik1 Re: Dobra, sprawa zakończona 03.08.17, 08:40
                      >Mimo wszystko przez pryzmat budżetu też trzeba patrzeć na knajpę.

                      Za komuny było prościej ;)
                      Obowiązywała kategoryzacja.Były lokale kat.S,I,II i tak aż do V.Przy czym V to najczęściej był bar ,gdzie kufel piwa trzeba było wystać w bufecie a potem przy wysokich stolikach,na stojąco można było go wychylić.
                      Natomiast do lokali kat S czy pierwszej często nie wpuszczali bez krawata czy garnituru a kelnerzy byli w muszkach ;)
                      A teraz możemy rozpocząć dyskusję czy najzwyczajniejsza konoba to już restauracja czy wcale nie?
                      Dla mnie nie bardzo. ;)
      • pawel.kuchta Re: Przestrodze ? 30.07.17, 10:07
        Nie oszukujmy się Wersal to nie był! Właściciel restauracji, który wyprasza rodzinę z małymi dziećmi, bo za chwilę zarobi 1000KUN więcej na angolach lub niemcach. Chamstwo i pazerność która z Werslem nie ma nic wspólnego! Wyskakiwanie do klienta z łapami i szklankami tylko dlatego że nie polecał knajpy! To już bandyctwo! Pogarda dla Polaków, bo i tak za chwilę będzie miał pełne obłożenie z angoli i niemców, których przekupi przy wejściu szklaneczką rakiji. Wyproszę Polaków oni przecież będę się bali pisnąć i nic nie powiedzą. Albo mrukną coś pod nosem i na tym sprawa się zakończy.
        Pan nie spodziewał się że narobimy dymu włącznie z policją i sądem!Z taką pogardą dla Polaków jeszcze się nie spotkałem! Jeśli sami nie będziemy się szanować to nikt za granicą też nie będzie nas szanował!

        A tripadvisor? Ja też dałem się złapać na to że 500 doskonałych opinii, nie zaglądając w te złe. Oj tam pewnie jedna lub dwie osoby miały jakieś złe doświadczenia - myślałem sobie! Z naszej grupy tylko 3 opinie zostały opublikowane, w tym jedna po angielsku. Pozostałe po angielsku albo wcale nie zostały opublikowane, abo natychmiast skasowane!

        Gdyby właściciel tej restauracji w ten sposób się zachował wobec jakiegoś Anglika lub Niemca to dym byłby w całym internecie i nikt z nich by nie zajrzał do tej restauracji.

          • pawel.kuchta Re: Przestrodze ? 30.07.17, 10:24
            To wątp dalej. Od momentu wysłania opinii szczególnie negatywnej do publikacji trwa około 4-6 dni. Raz tylko dostałem maila z prośbą o weryfikację czy opinia jest rzeczywiście moja i wtedy została opublikowana. Z drugiego konta które też posiadam opinia została natychmiast skasowana bo napisana była w dwóch językach. Niestety poprawić już nie mogę a następną dla tej samej restauracji mogę opublikować dopiero za miesiąc.
            Nie wierzysz to sprawdź,
            • hepik1 Re: Przestrodze ? 30.07.17, 11:38
              Niech ci będzie.Juz widzę te tysiące pracowników,którzy śledzą wpisy z opiniami pod kilkudziesiecioma tysiącami obiektów.hoteli czy restauracji i kasują te nieprzychylne ;)
            • hepik1 Re: Przestrodze ? 30.07.17, 12:14
              Jest podobna do twojej negatywna opinia z 2014 i nikt jej do tej pory nie kasował.Pod twoją jest odpowiedź menagera knajpy,tuz obok następna z tego samego incydentu.Powielanie czy tez mielenie tej sprawy bez końca wygląda na czarny PR,byc może poskarżył się właściciel i firma się zabezpiecza kasując.W necie można znaleźć info,że juz płacili sądowną karę za akcje czarnego pijaru przeciw poszczególnym hotelom.
        • wislok1 Re: Przestrodze ? 30.07.17, 10:45
          Oooo...matko....

          "Chamstwo i pazerność", "bandyctwo!" "pogarda"

          Bardzo współczuję KAŻDEJ restauracji takiego klienta...
          Lepiej kamienie na górę nosić niż obsługiwać, hehe
    • tol8 Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 30.07.17, 21:45
      11 osób i dwie pizze? Napoje mieliście w torbach? My dla 2+2 zamawialiśmy 3 lub 4. I zawsze picie, choć jesteśmy bardzo oszczędni to jakoś głupio byłoby nam pić swoje pod stołem. Wszędzie gdzie jedliśmy była fantastyczna obsługa, wszędzie też siedzieli ludzie np z samą wodą i nikt ich nie wyganiał. Korzystaliśmy z tripadvisora szukając knajp, dawaliśmy też zasłużone napiwki- fakt że 5%, a nie dziesięć ale zawsze były.
      Uważam mimo to, że potraktowano was niekulturalnie i dobrze, że nagłaśniacie tą sprawę.
      • wislok1 Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 30.07.17, 22:10
        Cytacik:

        "one of you came at the doors and started insulting the owner and staff. The same person kept telling new guests to leave from a front doors. "

        Błędem kelnerów było to, że od razu nie zapytali się, czy wszyscy będą jeść i nie odebrali zamówień od każdego stolika...
        Tak się powinno robić...
        Z drugiej strony tak się nie robi, żeby ludzie przy stoliku niczego nie zamówili....
        To był ich OBOWIĄZEK

        Więc obsługa miała pełne prawo zwrócić uwagę, a zamiast coś jeszcze zamówić i rozładować sytuację turyści sobie wyszli...
        Jeden z nich zaczął obrażać personel i namawiać ludzi, żeby do restauracji nie wchodzili...
        To już było złamaniem wszelkich zasad...

        Czy doszło do rękoczynów ? Wątpię...
        Pomimo deklaracji żadnych dowodów na wezwanie policji i na sprawę w sądzie nie ma...
        Jest za to przerażający hejt pod adresem personelu w tym wątku...
        Więc można się tylko domyślać, jaki był poziom obrażania personelu "na żywo"...

        Przykra historia, która uczy, że jak się wchodzi do restauracji, to należy trzymać się pewnych zasad...
        Za strony personelu zabrakło wyobraźni i powiedzenia od razu gościom, że powinni coś zamówić do każdego stolika, że restauracja to nie poczekalnia na dworcu kolejowym...
        W Zakopanem czy w Sopocie skończyłoby się również zwróceniem uwagi przez personel, a bardzo duża ilość pozytywnych opinii o restauracji w Trogirze wystawiona przez Polaków, pokazuje, że wszelkie teorie spiskowe o krzywdzeniu narodu polskiego są absurdalne
        • pawel.kuchta Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 30.07.17, 22:21
          Zrecenzowano 23 sierpnia 2016 z urządzeń przenośnych
          Okropny właściciel
          Nie warto. Kelner zapomniał co zamowilismy. Następnie zamiast 4 porcji makaronu dostaliśmy 2. Po poproszeniu o zniżke w związku z tym że nastąpiło dużo pomyłek i bardzo długo czekaliśmy właściciel zaczął na nas krzyczeć i zabronił nam się tu pokazywać (Dobrowolnie już się tam nie pojawimy) Kazał jeszcze zapłacić 20% napiwku. Zdziwieni cała sytuacja oznajmilismy ze podzielimy się naszą opinią na TripAdvisor. Przemiły właściciel kazał nam "się walić".
          Zdecydowanie odradzam.

          Tylko na bogato
          Poszliśmy z rodziną. Było sporo ludzi ale znalazł się stolik. Dzieci chciały pizzę. Wiec zamówilismy dużą pizzę i napoje. Wraca kelner i mówi : "bardzo przepraszam ale szef mówi ze nie możecie zamówić 1 pizzy. Musicie zamówić 3 lub 4, tu jest dużo fast food idźcie poszukać sobie czegoś takiego" Powiedziałem ze nie zjemy tyle. Dzieci zjedza po 2 kawałki i tyle. Powiedziałem ze mogę jeszcze jakiś makaron dla siebie... niestety. Może wiec jedzenie jest dobre ale niestety nie dano nam możliwości spróbowania, zostaliśmy wyproszeni

          To tylko niektóre z "super" opinii o właścicielu.
          Nie dałem się tam wyprowadzić z równowagi i nie padły pod adresem właściciela żadne wyzwiska i nie dam się tu wyprowadzić mimo insynuacji wislok1.
          Poprostu zderzyliśmy się z chamstwem i pazernością właściciela!
          • wislok1 Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 30.07.17, 22:58
            Szacunku nie zdobywa się przez robienie awantur w knajpie i potem obsmarowywanie jej w internecie, z wymyślaniem bajek o policji i sądzie...

            Wystarczyło przestrzegać prostych zasad, jak się w restauracji należy zachować,
            tak jak to zrobiło tam 99% turystów z Polski ....

            I wyszli z niej zadowoleni...
            • pawel.kuchta Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 31.07.17, 07:07
              Cieszy mnie bardzo że temat wzbudza takie zainteresowanie, im więcej osób przeczyta tym bardziej się zastanowi zanim wejdzie do tej knajpy. Zastanawia mnie tylko czemu ciągle insynuujesz i mnie pomawiasz, że sprawa nie została zgłoszona policji?
              Pewne Chorwacka Izba Turystyczna i jej wydział promocji płaci Ci za każde dobre słowo na temat jej obywateli i pięknego kraju umieszczonego w internecie i na forach. Przecież jej obywatele to są prawie święci i tacy życzliwi, to my się źle zachowujemy na wakacjach. Da się z wyżyć z tej pensji?

              Poniżej link do zdjęcia z interwencji policji na miejscu, dwunaste zdjęcie od lewej jesli się nie otworzy
              pl.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g303838-d2154970-Reviews-Kristian_Pizza-Trogir_Split_Dalmatia_County_Dalmatia.html#photos;geo=303838&detail=2154970&aggregationId=101


              Numeru sprawy w sądzie nie udostępnię ci bo guzik ci do tego;)
                • pawel.kuchta Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 31.07.17, 09:47
                  Chorwacja Restauracja Trogir Pizza Pizzeria

                  Uwaga chorwaccy restauratorzy biją polskie rodziny z dziećmi! Bezwzględność i chciwość chorwackich restauratorów przekroczyła już wszelkie granice! Biją nawet rodziny z małymi dziećmi bo za mało wydają pieniędzy w ich restauracjach! Chorwatów przestali już interesować turyści zainteresowani są tylko tym ile wydajesz u nich pieniędzy.
                  Za mało wydajesz pieniędzy to nie jesteś mile widzialny i możesz dostać w "mordę".
                  Brutalność i poczucie bezkarności - i tak na twoje miejsce będzie pięciu innych turystów.
              • Gość: Reh Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.07.17, 09:17
                Toczysz prywatną wojnę, żenujące
                Nawet gdyby ktoś wam chciał spuścić manto, to sam do tego doprowadziłes obrażaniem personelu i namawianiem ludzi na ulicy,żeby do restauracji nie wchodzili
                Jeśli nie mogliście zrozumieć' że w restauracji każdy stolik coś zamawia, nie wiem skąd się wzięliście, z jakiej puszczy, gdzie nia ma żadnej knajpy
                Nsjbardziej żenujące jest prymitywne i agresywne obrazanie, i jednoczesne robienie z siebie ofiary
      • Gość: luki Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T IP: *.dynamic-ww-12.vectranet.pl 31.07.17, 15:06
        Sytuacja kuriozalna i niemiła . Nie mogę zrozumieć argumentu typu : nie można zamawiać w lokalu mało ( wg kelnera , czy właściciela ) , a muszę dużo . To jak dzieciakowi przyjdzie ochota wypić COLĘ w restauracji , to ja nie mogę z żoną i tym dzieciakiem zająć na 10 min stolika ? Bo niby nie wypada ? Bo Chorwat za mało zarobi ( zedrze ze mnie ) . Dobrze że turyści opisują te i podobne sytuacje .
        • wislok1 Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 31.07.17, 15:41

          Czy ktoś otwiera lokal po to, żeby zarobić czy po to, żeby dokładać do interesu?
          Dlaczego po wejściu do restauracji zwykle kelner się pyta, czy klienci będą jeść?
          Jak w lokalu jest pusto, nikomu nie będzie przeszkadzać cola dla dziecka
          Jak jest dużo gości grzecznie i stanowczo zostaniesz poinformowany, żeby zamówić także jedzenie
          W każdym kraju w Europie tak jest
          Może nie odwiedzacie restauracji ?
          Poza tytym taniej i szybciej będzie kupić dziecku napój w fastfoodzie lub w sklepie

          • mm_pisze Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 31.07.17, 16:21
            W restauracja się jada, ale też można posiedzieć.
            Czasem może, sam/sama wyjedź gdzieś i coś zamów, a ze zdumieniem zauważysz całe masy chamów i prostaków, pozwalających sobie przesiadywać całe kwadranse nad filiżanką kawy!!!!!
            Odkryjesz plebs z całej Europy zajadający przystawki zamówione jedynie z karafką wina.
            Natkniesz się na niezwykłe zachowania właścicieli przynoszących lokalne alkohole klientom.
            Co więcej Ci dziwacy dopłacający do karmienia tego plebsu, wcale nie będą sali nad klientami i próbowali im na migi przedstawić sceny morderstw.

            Ogarnij się.
            Trollujesz człowieka, który opisał swoją historię.
            Możemy skorzystać z jego opowieści lub nie. Mamy tu sytuację słowo przeciw słowu, ale ty zachowujesz się jakbyś była stroną w tym sporze.



            • wislok1 Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 31.07.17, 16:31
              Nie lubię brać udziału w polowaniu z nagonką na ludzi, którzy nie mają możliwości sami się bronić przed obrażaniem i wyzwiskami
              I dobrze wiem, jak wygląda prowadzenie takiego biznesu i obrona przed nielicznymi chamami, ktorzy myślą, że persomel restauracji to ich niewolnict
              • mm_pisze Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 31.07.17, 17:30
                Oj widzisz nie wiem jak u Ciebie to wygląda, ale ja uważam, że ludzie czasem nie są tak interesowni.

                O restauracji piszę prawdę, to było parę tygodni temu, więc jeszcze dobrze pamiętam.
                Nie liczyli nam kawy i kopero dla dzieci.
                Może dlatego, że jestem bardzo miły dla ludzi, którzy są mili dla mnie, może dlatego, że wam wyjątkowo urocze dzieci, które zawsze dziękują za każde podanie sztućców, serwetek, wody ...itp
                Może dlatego, że zawsze wybieram lokale polecane przez właścicieli agroturystyk w których mieszkamy.

                Nie wiem, może po prostu mam szczęście i los mi sprzyja.

                W każdym bądź razie przestańcie szczuć na człowieka, bo on wtedy był tam z rodziną, a właściciel czy kelnerzy, którzy tak się zachowuję w obecności dzieci i kobiet, to zwykłe ....
                Wy za to trollujecie przed ekranikiem, nic więcej

                • wislok1 Taaa 31.07.17, 17:45
                  "W każdym bądź razie przestańcie szczuć na człowieka, bo on wtedy był tam z rodziną, a właściciel czy kelnerzy, którzy tak się zachowuję w obecności dzieci i kobiet, to zwykłe .... "

                  Ten biedny i nieszczęśliwy człowiek pisze tu z przeraźliwą złością i agresją, tak obraża wszystkich Chorwatów, do tego Anglików, Niemców,
                  że po prostu szczęka opada...

                  Sorki, ale taki czarny PR i mszczenie się za prawdziwe czy wydumane krzywdy
                  uruchamia u mnie mechanizm obronny....

                  Może najprostsze rozwiązanie całego incydentu to klient, który na grzeczną uwagę urządził karczemną awanturę i obiecał zemstę w internecie
                  I się mści...


                  • mm_pisze Re: Taaa 31.07.17, 18:46
                    To jednak byłaś/byłeś przy tym !!!!
                    To dlatego wiesz lepiej !!!!
                    Teraz już rozumiem. Masz zielone światło na obrażanie go, bo wiesz lepiej !!!!
                    Brawo Wislok1, dobrze że są ludzie tacy jak ty, przed którymi nic się nie ukryje, widzieli wszystko i znają świat od podszewki.
                    • wislok1 Re: Taaa 31.07.17, 19:27
                      Przeczytałeś ze zrozumieniem, co napisałem ?
                      Nie

                      Może...

                      Mały przykładzik: na autostradzie we Włoszech widziałem ostatnio BMW kabriolet, na czeskich numerach rejestracyjnych...
                      Pan jechał z panią
                      i wygrażał pięścią oraz trąbił jak szalony kierowcom, którzy nie chcieli mu ustąpić miejsca...
                      A ponieważ na autostradzie ruch odbywał się z prędkością 20 km/h i wszystkie pasy były zajęte, auta ubiete jak sardynki w puszce
                      nie dało mu się zrobić miejsca....
                      Więc przez kwadrans ludzie mieli kino obserwując jak chce dosłownie przebić się przez korek trąbiąc i gestykulując...
                      Nikt go nie przepuścił...

                      Zapewne po powrocie do domu opowiada teraz kolegom, jacy ci Włosi to łajdaki i chamy, hehe
                      Może nawet wrzucił na forum internetowe relację o włoskich chamach...
                      • mm_pisze Re: Taaa 31.07.17, 19:36
                        Adekwatny przykład, brawo !!!
                        Brakuje tylko kelnera, właściciela i Pan z Panią i z dziećmi powinien jechać.

                        Przykład jest z d..py wyciągnięty.
                        Swoją drogą, aby nie jechałaś środkiem jezdni?
                        • wislok1 Re: Taaa 31.07.17, 22:07
                          Przykład jest dla myślących i kojarzących fakty....

                          Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie....

                          PS: bardzo ładnie go Italiano przyblokowali, pod koniec korka przestał trąbić i wygrażać pięściami...
                          • wislok1 Re: Taaa 31.07.17, 22:20
                            I to był JEDYNY facio, który tak się zachowywał

                            Sprowadzili go do parteru w białych rękawiczkach

                            Aż było to okrutne...

                            Za kogo trzeba się uważać, jakie nadrozbudowane ego trzeba mieć żeby łamać zasady obowiązujące w danym miejscu ?
                            I jeszcze potem robić z siebie ofiarę
                • Gość: fdj Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.17, 20:25
                  Czasami ludzie nie są interesowni
                  Ale raczej nie dotyczy to właścicieli restauracji
                  Nie policzyli coperto i kawy, bo nie chcieli stracić klientów ( mogliby się przestraszyć coperto )
                  Klienci byli z polecenia kolegi od agroturystyki, była szansa, że przyjdą w następne dni i dadzą dalej zarobić
                  Byliście mili, zamówiliście jadło i napitki, daliście napiwek
                  Dlaczego mieliby być niemili ?
                  Wszyscy byli zadowoleni

                  • wislok1 Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 31.07.17, 22:01
                    Najciekawsze jest to, że OBOWIĄZKOWE coperto jest nielegalne
                    w całych Włoszech
                    Dlatego piszę, że MOGĄ go doliczyć
                    Jak klient się nie zgadza na coperto, to może zadzwonić na Guardia di Finanza ( czyli Skarbówkę ) i zakapować
                    Tak samo można zakapować brak paragonu fiskalnego
                    Ale jak cudzoziemski klient jest tak nierozgarnięty oraz skąpy, że od razu widać, że zapomni przy płaceniu o napiwku i wcześniej zamówi tylko symbolicznie coś najtańszego, to i numeru do Skarbówki znać nie będzie, i po włosku skargi nie złoży....

                    Ludzie żyją z turystyki i liczą na to, że turyści im to życie ułatwią
          • Gość: wsiok007 Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T IP: *.146.109.125.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 31.07.17, 16:37
            wisłok , twój wszystko wiedzący mentorski ton jest lekko wk...ający.

            czy gdybyś dostał od kogoś w twarz, albo ktoś by ci tylko groził strzeleniem w pysk, obojętnie z jakiego powodu i gdziekolwiek na świecie to też byś go rozumiał i próbował go rozgrzeszyć? On, strzelając cię w twarz lub tylko strasząc na pewno miałby ku temu jakiś powód (no bo skoro cię strzelił to musiał mieć, to logiczne). I na pewno znalazłby rzeszę rozumiejących i popierających go osób. Więcej, jakiś wisłok2 by pewno napisał, że na pewno ci się należało bo gdzie indziej za to samo to dostał byś też kopa w dupę. Fajnie, nie?
            Jasne, ty najlepiej znasz życie i Chorw, a poza tym nie znamy relacji drugiej strony więc próbujesz być obiektywny... :-)

            • Gość: fdj Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.17, 17:03
              Wislok po prostu jest "adwokatem diabła" i sprowadza was na ziemię
              Jak myślicie, że zamawiając dla 12 osób tylko 2 pizze, a potem obrażając personel,
              wygracie wojnę,
              to się bardzo mylicie
              Ludzie głosują nogami, a ta restauracja zawsze wygra bardzo dobrym jedzeniem, umiarkowanymi cenami, szybką i miłą obsługą
              Ogromna większość klientów przychodzi dobrze zjeść i miło posiedzieć, da napiwek
              I wie, że z personelem się nie wojuje
              • wislok1 Cóż 31.07.17, 17:51
                Tu nie chodzi tylko o "adwokata diabła" ...

                Nie mam zamiaru pisać do tej restauracji i dawać im link do dyskusji...
                Zdarza się, że za pomówienia
                bez reakcji ze strony innych dyskutantów,
                czyli za polowanie z nagonką,
                ktoś może mieć pretensje do portalu...

                Wszystkim współczującym przygodzie w restauracji zwracam uwagę, że to jest tylko jedna wersja wydarzeń
                A stara rzymska zasada mówi: trzeba wysłuchać zawsze dwóch stron !

                  • Gość: fdj Re: Cóż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.17, 20:14
                    Jak będzie w lokalu spory ruch, to kelner się zapyta, jak wejdziesz, czy będziesz coś jadł
                    Jak odpowiesz, że nie, to kelner z bardzo smutną miną powie, że wszystkie stoliki są zarezerwowane i te wolne też są zajęte
                    Jak w lokalu jest barek, zaproponuje miejsce w pobliżu barmana
                    Jak nie ma barku, to co mu zrobisz ?
                    Proste ?

                      • kolpik124 Re: Cóż 01.08.17, 12:43
                        Chorwaci są ciężcy do rozgryzienia. Niby gościnni, ale miałem kilka incydentów, nierestauracyjnych. Kiedyś właścicielka sąsiedniego budynku zrobiła nam awanturę na plaży, bo żona położyła się na „ich” leżaku. Ja się okazało ich leżaki były plastikowe, nasze drewniane, a że stały w kupie wymieszane ze sobą, a nasza zatoczka była praktycznie pusta to już baby nie interesowało. Było to na drugi dzień po przyjeździe i nie wiedzieliśmy jeszcze co i jak. Mogła przecież spokojnie pokazać „to nasze, to wasze” i zamknąć sprawę, a nie wyskakiwać z mordą słyszalną na kilometr wokoło.



                        Ta ich terytorialność jest dość mocna. Innym razem w innym miejscu dostałem opieprz od właściciela sąsiedniej posesji, że skracam sobie drogę na plaże prze jego teren, kiedy wszedłem tam, aby wziąć ręcznik, który nam zwiało z balkonu. Też nie było to miłe i kulturalne.



                        Co do restauracji, póki jest pusto, właściciel nie powinien robić problemu. A jak mu nie pasuje, wywiesić plakat przy wejściu „nur fur Deutsche i inni od 100 kuna/zamówienie na osobę” :D

                        Zachowanie nieprofesjonalne, teraz zamowiliby 2 pizze, innym razem więcej i drożej, gdyby lokal się spodobał, ludzie lubią wracać do fajnych miejsc.
                        • trypel Re: Cóż 01.08.17, 13:49
                          Chorwaci (zwlaszcza Dalmaci) sa bardzo podobni do gorali z Zakopanego. Niby fajni, przyjazni w relacjach osobistych ale dutki przyslaniaja im swiat. A wystarczy z tego Zakopanego wyjechac i spotyka sie niby te same a zupelnie inne osoby. W takiej na przyklad Bukowinie czy innej Białce.
                          Fajnym przykladem podobienstwa jest ta slynna w Zakopanem terytorialnosc czyj wyciag, czyja ziemia, jaki% z biletow itd.. tam jak widac jest to samo.
                          Co do tej konkretnej sprawy -nawet jak gosc przesadzil w relacji 5x to i tak restaurator przegial.
                          moze faktycznie instytucja coperto ma sens? place za miejsce przy stole a czy zamowie pizze na 4 osoby czy kromke chleba z grilla to moja sprawa.
                          We Włoszech w tym roku tez byl problem z tlumem na Sardynii i kelner oficjalnie pytal na wejsciu - wyrobicie sie w godzine bo mam rezerwacje i zajete wszystkie stoliki ale nie narzucal ile mamy zjesc. Malo tego - moj syn nic nie je w knajpie a zajmuje miejsce. I pozwalali mu siadac :D
                          • Gość: fdj Re: Cóż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.17, 14:12
                            Nieprofesjonalny był w Trogirze brak kelnera, który by się pytał wchodzących, czy chcą jeść i pić
                            ( i dokonywał wstępnej selekcji )
                            Jakby usłyszał, że 12 ludzi chce 2 pizze dla dzieci i nic nie chce do picia, grzecznie by powiedział, że stoliki są zarezerwowane
                            Brzmiałoby zupełnie inaczej, a efekt byłby taki sam
                            Jeden stolik nic nie zamówił, turyści zrobili straszne faux pas, więc formalnie można było turystów wyprosić ( w Warszawie było kiedyś głośno o tym, jak w Starbucks obsługa wezwała Straż Miejską żeby pozbyć się 2 pań, które weszły do środka i niczego nie zamówiły )
                            Ale wizerunkowo głupio to wygląda
                            • trypel Re: Cóż 01.08.17, 14:20
                              dokladnie tak. Jakby to byla "goraca" pora dnia to kelner zawsze moze przeprowadzic wstepna selekcje ale na zasadzie - przykro mi, zarezerwowane.
                              A jak juz kelner kogos takiego wpusci to zasrany obowiazek z usmiechem obsluzyc i uklonic sie na do widzenia. Niezaleznie od zamowienia. Taki business. Nikt nie mowi ze bycie restauratorem jest latwe i mile.
                              • Gość: fdj Re: Cóż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.17, 14:31
                                Nie, to nie jest zawsze zasrany obowiązek, bo jak ktoś zajmuje stolik i niczego nie zamawia, to można nawet wezwać policję
                                I co to za sknerusy, że jak wchodzą do restauracji, a nie chcą nawet kupić mineralnej na głowę ?
                                Wtedy już 100% nikt by ich nie wyprosił
                                • trypel Re: Cóż 01.08.17, 14:51
                                  OK, niezamawianie niczego to przypadek ekstremalny. Chociaz na trasie rowerowej wzdluz Mozeli spotkalem niemieckich emerytow co zajechali wypasionymi rowerami do restauracji, zamowili piwo i wyjeli kanapki z sakw :)
                                  i nikt ich nie pogonil. Policji nie wzywal. A ja glupi wzialem sznycla do tego piwa :D
                                  • kolpik124 Re: Cóż 01.08.17, 15:00
                                    W Barcelonie jest kultowy lokal 4Cats. Stolik rezerwuje się przez internet z wyprzedzeniem 2-3 miesiące. Będąc tam na kolacji widzieliśmy ludzi zamawiających skromne tapas czy też wręcz tylko piwo czy wino stołowe, I jakoś nikt ich nie wyrzucał z powodu niewielkiej kwoty zamówienia.

                                    Skąd te zarzuty o sknerstwie? Może tylko niektórzy byli głodni, może dzieci nie jadły, może mieli zamiar przyjść na duży posiłek kiedy indziej?
                                    • wislok1 Re: Cóż 01.08.17, 16:24
                                      To nie zarzuty, to fakt
                                      Po kilku godzinach zwiedzania w upale chce się bardzo pić
                                      Męczyć się umierając z pragnienia, bo napoje w restauracji są o wiele droższe niż w supermarkecie, tu już potrzebne jest duże sknerstwo
                                      • hepik1 Re: Cóż 01.08.17, 18:07
                                        Czyli przycupnęli na moment,zapewne za chwilę,gdy reszta dzieci zaczęlaby sie domagać,zapewne by domówili.Nikt o zdrowych zmysłach w godzinach wczesnopopołudniowych nie siedzi w knajpie na starówce w Trogirze,zwłaszcza na zewnątrz,wśród nagrzanych murów,gdzie temperatura przy + 30 siega w okolice 40 stopni.A jeść się chce nawiekszym desperatom.
                                        Właściciel ma jakieś zboczenie,do zrozumienia wieczorem,gdy ludzie czekaja na wolny stolik,co widac na jednym ze zdjęć.
                                        Reasumujac-najpierw błąd popełnia wlaściciel,potem konflikt eskaluje.
                                        Paczka założyciela wątku robi pikietę przed wejściem do knajpy i wtedy wku...enie właściciela mozna ewentualnie juz usprawiedliwić ;)
                                        Nic na tej ziemi nie jest biało czarne(oprócz pingwinów)
                                        Na koncie knajpy na FB jest wpis z tym samym tekstem podpisany imieniem i nazwiskiem,tym razem fikcyjnym,z konta które zostalo założone tylko dlatego,by zaszkodzić(jeden jedyny wpis)
                                        Czyli wart Pac pałaca.
                                        A odrobina życzliwości,najpierw z jednej strony a potem zrozumienia z drugiej i zadnej afery by nie było.

                                        Trogir wieczorem wyglada jak Krupówki przy kiepskiej pogodzie.Trudno sie przecisnać przez spacerujace tłumy.Każda knajpa ,bez wzgledu na jakość żarełka,tak czy siak ma pełne obłożenie.Ta walka w internecie właścicielowi w żaden sposób nie zaszkodzi.
                                        Czyli chęć jakiejś tam zemsty przez negatywne wpisy,nawet w róznych miejscach w internecie nikomu nie zaszkodzi.Szkoda nerwów.
                                  • Gość: b&b Re: Cóż IP: *.dynamic.chello.pl 01.08.17, 15:45
                                    trypel napisał:
                                    > OK, niezamawianie niczego to przypadek ekstremalny. Chociaz na trasie rowerowej
                                    > wzdluz Mozeli spotkalem niemieckich emerytow co zajechali wypasionymi rowerami
                                    > do restauracji, zamowili piwo i wyjeli kanapki z sakw :)
                                    > i nikt ich nie pogonil. Policji nie wzywal.
                                    A ja glupi wzialem sznycla do tego piwa
                                    :D

                                    www.fotosik.pl/zdjecie/291af2ebc26a7d8f
                                    • Gość: b&b Re: Cóż IP: *.dynamic.chello.pl 01.08.17, 15:51
                                      trypel napisał:
                                      > OK, niezamawianie niczego to przypadek ekstremalny. Chociaz na trasie rowerowej
                                      > wzdluz Mozeli spotkalem niemieckich emerytow co zajechali wypasionymi rowerami
                                      > do restauracji, zamowili piwo i wyjeli kanapki z sakw :)
                                      > i nikt ich nie pogonil. Policji nie wzywal.
                                      A ja glupi wzialem sznycla do tego piwa :D

                                      www.fotosik.pl/zdjecie/5c479308d63232c1
                                  • wislok1 Re: Cóż 01.08.17, 16:27
                                    Ja spotkałem na trasie w Alpach Bawarskich rowerzystów górskich, co w schronisku zamówili po napoju i wyjęli kanapki
                                    Za minutę przyleciał gospodarz i kazał im natychmiast schować kanapki
                                    A napoje przyniósł
                                    • Gość: fdj Re: Cóż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.17, 16:52
                                      Przeważnie w lokalach nie pozwalają jeść przyniesionych z sobą kanapek, tym bardziej przynosić swoje picie
                                      Zdarzają się wyjątki, ale to raczej wskutek tego, że restauracja jest pusta i lepszy już taki klient niż żaden
                                      Ale jest to faux pas
                            • wislok1 Re: Cóż 01.08.17, 16:34
                              Też o tym pisałem, że powinien być ktoś kto wita gości i dowiaduje się, czego chcą
                              Tym niemniej nie jest tak, że klient jest panem
                              Jest tylko gościem, a panem jest właściciel knajpy i to pan określa zasady, nie gość - taka jest powszechna opinia na Zachodzie
                              • Gość: fdj Re: Cóż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.17, 17:01
                                A dawna Jugosława była w zasadzie na Zachodzie
                                Może tu jest problem. W Polsce faktycznie wielu ludzi uważa, że klient to pan i żądają, aby ich traktować jak prawdziwych panów, w skrytości ducha, żebym im bić pokłony i wszelkie zwrócenie uwagi jest traktowane jako śmiertelna obraza
                                Jak trafi się furiat, to potrafi zrobić w lokalu piekło
                                A na Zachodzie właściciel jest panem, który ma dbać o swoich gości, ale na wszystko im nie pozwala
                                I może wyprosić gościa z lokalu, jak gość złamie zasady, które pan określił
                                • wislok1 Re: Cóż 01.08.17, 18:04
                                  " A na Zachodzie właściciel jest panem, który ma dbać o swoich gości, ale na wszystko im nie pozwala
                                  I może wyprosić gościa z lokalu, jak gość złamie zasady, które pan określił"

                                  No, bingo !!!


                                  Nie dotyczy to tylko restauracji...
                                  Na forum włoskim są uwagi o tym, jak Włosi potrafią w środku nocy wywalić awanturujących się imprezowiczów z kempingu...
                                  W Austrii piszą wprost turystom, że uporczywe zakłócanie ciszy nocnej to przymusowe wykwaterowanie niemiłych gości w środku nocy
                                  Itd.
                                  Oczywiście zależy to od kraju, np. Hiszpanie w wielu modnych kurortach pozwolili turystom na wszystko i teraz beczą, że nie mogą sobie z nimi dać rady....
        • Gość: Alibab Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T IP: *.184.236.51.ipv4.supernova.orange.pl 02.08.17, 22:12
          Bo ktoś musi ta cole przynieść, posprzątać po Was?

          Bo ktoś inny nie będzie mógł usiąść i musi czekać aż rozpuszczony ( wnioskuje po wypowiedzi) dzieciak wypije szklaneczkę coli?

          Mierz siły na zamiary, proszę.

          Jakby mechanik miał dużo roboty, to też nie będzie chciał tracić czasu na czymś na czym nie zarobi. Co innego Kazik spod Grójca, który czasu ma aż nadto
        • hepik1 Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 01.08.17, 20:01
          Są fotki z dziecmi.To nie one zdenerwowały właściciela. :)Było minęło.Miło nie było ale szkoda dalej sobie psuć nerwy.W konobie i tak bedzie wieczorem tłok,dyskusja na tutejszym niszowym forum knajpce nie zaszkodzi.Podobnie jak na FB czy nawet tym tripadvisor czy jak to sie tam zwie.
    • jan003 Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 01.08.17, 12:28
      Polak to tylko wstydu narobi,śpi po parkingach,szcza i sra po lasach lub w parkach,kradnie i chla i jak oni widzą te rozwydrzone mordy nachlane od rana to mają dosc.Iprzyjdzie taki buc w 8 osób lub więcej zamówi frytki i wymaga super obsługi.A te ich bachory Dzesiki i Alany narobią bałaganu a taka mamuśka tylko szepnie Alanek wolniej biegaj.Nie ma się co dziwić że tak nas postrzegają,to widać zresztą po ryjach kto z miasta a kto ze wsi.
      • pawel.kuchta Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 01.08.17, 20:45
        Nie wiem jak postępują inne rodziny z dziećmi. Zapanowanie nad gromadka własnych głodnych dzieci nie jest łatwe a nie mówiąc już o sześciorgu. Wychodząc do restauracji często łapie się na tym, że na szybko coś zamawiamy. Szczególnie syn jak jest głodny to by wszystko brał z menu, nie zjadając poźniej nawet jednego dania. Zamawiamy, zostawiając menu z boku, aby w razie czego coś domówić na spokojnie. Często okazuje się że danie które wybrały wcale im nie smakuje i chcą coś innego. Czy w tym przypadku byłoby tak samo, nie mam pojęcia. Poprostu na szybko coś zamówiliśmy zostawiając sobie furtkę. To było sześcioro dzieci, skaczacych, wiercacych się i narzekajacych. Czy byśmy domawiali, nie mam pojęcia. Wiem za to że gdyby w momencie wejścia było ciasno i tłoczno to wcale bym tam nie został, nie z szostko, o nie!
      • Gość: luki Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T IP: *.dynamic-ww-12.vectranet.pl 02.08.17, 21:53
        Bardzo dobre pytanie . Od samego początku dziwię się że są osoby które bronią i tłumaczą zachowanie kelnera i szefa lokalu w tej konkretnej sprawie . No chyba że ich celem jest tzw . trolowanie . Lokal z kulturą zachodnią nie ma nic wspólnego , a smaczne potrawy ( sprawa subiektywna ) i "tłumy klientów" , to już inny temat . Wątek został założony odnośnie obsługi gości w lokalu i do tego powinniśmy się odnosić w wypowiedziach .
              • mm_pisze Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 03.08.17, 10:52
                Gdzie wy chodzicie?
                Jaka selekcja?
                Jeszcze może buty zdejmujecie???
                Do restauracji jak się wchodzi jeśli są wolne stoliki, kelner może cię zapytać czy chcesz miejsce na sali czy na zewnątrz.
                Później przynosi grzecznie menu.
                Klient wybiera, a jeśli nie podoba mu się na przykład kopperto - wychodzi, dziękując za obsługę.
                Jeśli natomiast ma ochotę zostać i coś zjeść to zamawia i tyle.
                Nie wyobrażam sobie wypychania kogoś z lokalu.
                Do tego z dziećmi. W tym roku jadąc do Włoch ośmioosobową grupą zamówiliśmy późnym wieczorem dwie pizze w Wiedniu, dzieciaki jeszcze dostały lizaki od właściciela.

                Ludzie z jakich wsi pochodzicie, że traktujecie pójście do restauracji jako dopust Boży.
                Facet poszedł do knajpy z szóstką głodnych dzieci - co uważam za czyn bohaterski, zamówił jedzenie i został wypchnięty chamsko z lokalu w obecności dzieci.
                Podejrzewam, że większość trollujących na tym wątku, to do knajpy chodzi tylko na rocznice ślubu, stąd ten nabożny stosunek do restauracji.
              • wtop.ek Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 03.08.17, 11:00
                przeciez tak knajpa to właśnie fastfood, obwieszona szyldami "pizzeria", typowy turystyczny lokalik dla masówki , nawet serwet na stołach brak

                a niektórzy w tym wątku robią z niej Ritza w Monte Carlo

                A z knajpianego ciecia Pana na wlosciach z filozofią że nie knajpa dla klientów, tylko klienci dla knajpy, ehhh... klimaty z Misia "nie mamy płaszcza i ci nam Pan może zrobić?"
                • Gość: fdj skarbonka II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.17, 12:59
                  ==>myślisz, że pojedynczy turysta zamawiający colę, czy 12 osób zamawiających 2 pizze i nic do picia,
                  są dla właściciela czy kelnera cennymi klientami ?
                  ==>jak będą dobrze karmić i z uśmiechem obsługiwać takich, co przyszli dobrze zjeść i napić się, to wtedy zarobią
                  ponadto zadowoleni goście mogą na drugi dzień wrócić, właściciel dodatkowo zarobi, kelner dostanie znowu napiwek, klient będzie jeszcze bardziej zadowolony i będzie polecał restaurację innym
                  ===> jest to logiczne ?

    • 1kkk Re: Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza T 08.08.17, 10:40
      Miałem się nie odzywać ale, dyskusję prowadzi pewnie ok. 20 ludzi, obserwuje ok 10 razy tyle, wniosek: w samym Trogirze jest multum knajp, właściciel z problemami emocjonalnymi (dziś za mało pizzy, jutro oktopusa, pojutrze rakii ....) wniosek: (nawet przy założeniu wielu dyskutujących, że knajpa jest dla właściciela a nie dla turysty) należy ją omijać. Ale ja tego nie zrobię i we wrześniu ją (knajpę) obejrzę (bez zamawiania czegokolwiek).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka