"Skarpa"-czy ktoś był z tym biurem?

IP: 213.17.233.* 20.02.05, 17:09
Cześć.Możecie mi podpowiedzieć czy to dobre biuro,jaki standard oferują i czy
warto z nimi podróżować?Z góry dziękuję za informacje.
    • irka55 Re: "Skarpa"-czy ktoś był z tym biurem? 21.02.05, 07:50
      Byłam z nimi 2 lata temu w Kokino Nero w Grecji, jest to jedno z tańszych biur
      ale nie można narzekać,było tak jak oferowano w katalogu. Skarpa juz prawie 10
      lat na rynku w tym roku jadę z rodziną z nimi do Chorwacji na Brać, mam
      nadzieję, że nie będzie jakiś niespodzianek. Serdecznie pozdrawiam a gdzie z
      nimi chcesz się wybrać?
      • Gość: artur Re: "Skarpa"-czy ktoś był z tym biurem? IP: 213.17.233.* 21.02.05, 10:34
        Cześć Irka55. Chcemy z moją narzeczoną też pojechać na wyspę Brać.Chyba
        zdecydujemy się na Supetar i hotel Kaktus.Może coś wiesz na temat tej
        miejscowości i hotelu.Pozdrawiam.
    • mokki Re: "Skarpa"-czy ktoś był z tym biurem? 24.02.05, 19:08
      byłam ze skarpą w nei pori w grecji, jak już napisano, rewelacyjnych warunków
      nie należy sie spodziewać, w grecji hotel trzygwiazdkowy w którym byłam miał
      kiepskie warunki mieszkalne, pokoje niesprzatane, telefony, które były w opisie
      hotelu okazały się atrapą, jedzenie kiepskie, ale byc moze taki jest urok
      hoteli *** w grecji, w chorwacji może wyzszy standard zapewniają. W każdym bądź
      razie skarpa ma wygodne autokary, a przy dalekiej podróży to istotne.
      • anula36 Re: "Skarpa"-czy ktoś był z tym biurem? 27.02.05, 23:52
        zgadzam sie w 100% bylam w Grecji w 99r i Czarnogorze 2002- autokar wygodny,
        warunki mieszkaniowe i konsumpcyjne neinadzwyczajne ale jak dla mnie znosne.W
        Grecji mieszkalismy w apartamentach, w CZarnogorze w prywatnych kwaterach-
        jedne i drugie skromne. Wyzywienie mielismy tylko w Czarnogorze - calkiem
        zjadliwe,choc monotonne.
        Rezydenci znosni-jedyne ale - w Czarnogorze ceny wycieczek byly duzo wyzsze niz
        w katalogu w pOslce.
    • Gość: jola Re: "Skarpa"-czy ktoś był z tym biurem? IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.05, 22:01
      Zawsze korzystam ze sprawdzonych kontaktów.Polecam www.naadriatyku.pl Wszystko
      sprawy związane z wyjazdem w j, polskim Kwatery super nie wspomnę o wypoczynku.
    • Gość: kajo 18@op.pl Re: "Skarpa"-czy ktoś był z tym biurem? IP: *.zek.pl 26.04.05, 17:08
      tak byłem z tym biurem kilka razy.Tylko miłe wspomnienia
    • Gość: tonamm Re: "Skarpa"-czy ktoś był z tym biurem? IP: *.autocom.pl 04.08.05, 01:51
      o skarpie generalnie mówi się dobrze, ale ja się na nich w tym roku trochę
      przejechałem.

      byłem z nimi w chorwacji, sam pobyt fajny, hotel bardzo przyzwoity, wyżywienie
      pierwsza klasa, problemy wystąpiły natomiast z transportem.

      w tamtą stronę zaliczyliśmy awarię już w chorwacji, staliśmy ponad cztery
      godziny w szczerym polu (wkoło tylko krzaki, dwa spalone domy, chyba po
      ostatniej wojnie, i nic więcej). do tego ruchliwa szosa i upał. pilot,
      rozkosznie niekompetetny, nie potrafił nam powiedzieć, kiedy i jak zostaniemy z
      tego pola zabrani, a na dodatek jeszcze żartował z całej sytuacji, więc parę
      osób, zwłaszcza tych jadących z dziećmi (małymi), miało wyraźną ochotę kolesia
      zlinczować.

      z powrotem też było zabawnie. najpierw przy zerowym zainteresowaniu rezydentki
      czekaliśmy jak kołki przed hotelem na autokar, który miał być wg rezydentki o
      18-19, a przyjechał o 20.20. niby wieczór, ale ten dzień był wyjątkowo gorący, a
      my musieliśmy się wymeldować z pokoi już o 10, więc wszyscy byli masakrycznie
      zmęczeni. opóźnienie można zrozumieć, był tłok na drogach, trudniej zrozumieć
      olanie nas przez rezydentkę.

      ale to był dopiero początek. my byliśmy koło szybenika i stamtąd autokar
      pojechał na murter, czyli w stronę domku :) na murterze dowiedzieliśmy się, że
      skarpa sobie zapomniała o dwóch osobach w primostenie i musimy po nie wrócić. to
      oznaczało powrót do szybenika i jazdę jeszcze drugie tyle w kierunku dokładnie
      przewciwnym, niż do domku :)

      potem poszło już składnie, aż do postoju na słowacji, gdzie zjedliśmy w tempie
      posiłek, bo pilot kazał się streszczać, a jak zjedliśmy oznajmił, że jednak
      zostajemy na tym postoju godzinę dłużej i czekamy na inny autokar, który nawala
      ale jedzie z granicy węgierskiej. czekaliśmy, bo w drugim autokarze skarpy (nie
      w naszym!), który też stanął na tym postoju, były części zamienne do tego
      zepsutego. pytanie: a co to miało do naszego autokaru? ano gdyby części zamienne
      nie pasowały pasażerowie z trzech autokarów mieli zostać porozsadzani po tych
      dwóch sprawnych :) pilot zadzwonił chyba jednak do szefostwa, że zaraz go
      zlinczują, bo po 15 minutach jednak ruszyliśmy do polski.

      wnioski z tego: skarpa przegięła z oszczędnościami, posyłając w trasę autokary w
      kiepskim stanie technicznym (dość stare) i najwyraźniej zatrudnia też ludzi (w
      każdym razie pilotów) bez żadnego doświadczenia, żeby było taniej. z organizacją
      generalnie też nie jest najweselej (no se zapomnieli o dwóch ludziach, sama
      słodycz).

      to jest oczywiście nic w porównaniu z numerami, jakie robią inne biura, i o
      których można pocztać na tym forum, ale myślę, że te informacje są interesujące
      dla każdego, kto się chce ze skarpą wybrać na wakacje.

      pozostaje mieć nadzieję, że po tej serii wpadek skarpa się zreflektuje i nie
      będzie więcej takich sytuacji.

      a chorwacja fajna jest. tylko ździebko ciepła :) i, co tu dużo gadać, droga. a,
      ichnie piwa to straszne sikacze :) ale pojechać tam zdecydowanie warto :)
Pełna wersja