do Tremadoga .... i nie tylko ....

29.07.02, 12:16
My wyjeżdżamy 1szy raz do Chorwacji w tę sobotę. Mam nadzieję, że potwornych
korków nie będzie, choć trochę się z tym liczymy...
Chcemy zwiedzić Dalmację (jedziemy z namiotem;-), ale niewykluczone jest, że
ceny pokoi będą zbliżone do kempingowych, więc .... wszystko okaże się na
miejscu...
Mam pytanie, jeśli jeździsz do Chorwacji, może mógłbyś polecić jakąś małą
malowniczą miejscowość w Dalmacji... Nie chcę jechać do typowego kurortu,
gdzie multum ludzi... marzy mi się plaża, na której ludzie nie ocierają się
koc o koc ;-) Może jakiś kemping.... ???
jakakolwiek rada będzie dla nas cenna
pozdrawiam
meganka
    • Gość: tremadog Re: do Tremadoga .... i nie tylko .... IP: *.mos.gov.pl / 194.181.153.* 29.07.02, 15:15
      meganka2 napisała:

      > My wyjeżdżamy 1szy raz do Chorwacji w tę sobotę. Mam nadzieję, że potwornych
      > korków nie będzie, choć trochę się z tym liczymy...
      > Chcemy zwiedzić Dalmację (jedziemy z namiotem;-), ale niewykluczone jest, że
      > ceny pokoi będą zbliżone do kempingowych, więc .... wszystko okaże się na
      > miejscu...
      > Mam pytanie, jeśli jeździsz do Chorwacji, może mógłbyś polecić jakąś małą
      > malowniczą miejscowość w Dalmacji... Nie chcę jechać do typowego kurortu,
      > gdzie multum ludzi... marzy mi się plaża, na której ludzie nie ocierają się
      > koc o koc ;-) Może jakiś kemping.... ???
      > jakakolwiek rada będzie dla nas cenna
      > pozdrawiam
      > meganka
      korki z pewnością jakeś tam będą, zwłaszcza, że to przełom lica i sierpnia oraz
      sobota.jeśli nie macie konkretnego celu(rezerwacji) i bardzo ograniczonego
      czasu to może rzeczywiście lepiej wybrać inny dzień wyjazdu. ale to już inny
      problem.
      co do cen kwater i campingów to ze względu na sezon raczej nie są porównywalne,
      poza tym w tym okresie "fajne" kwatery są już trudno dostępne. jeżeli
      planujecie "zwiedzanie" dalmacji to namiot pozostaje chyba najlepszym
      rozwiązaniem (niechętnie ktoś wynajmie wam pokój na krócej niż tydzień-
      oczywiście jest to możliwe ale wszystko zależy od ceny).
      osobiście mieszkałem w trzech miejscach, zawsze na kwaterach bo mimo że
      nominalnie drożej to jednak są też plusy takiego rozwiązania. wyjeżdzając z
      polski zawsze brałem jakiś prowiant + podstwowe produkty kupowane na miejscu i
      mając dostęp do kuchni(czasem kuchnia jest wspólna dla kilku pokoji)nie
      wydawałem kroci na codzienne jedzenie w knajpach. oczywiście można czasem tanio
      zjeść pizzę czy spageti, zresztą ceny w knajpach, zwłaszcza gdy porówna się je
      z cenami np w warszawie, nie są astronomicznie wysokie( może nawet niższe). nie
      mniej jednak zaleta "posiadania" lodówki jest w tym klimacie bezsprzeczna.
      prawdę mówiąc jest to jedna z przyczyn dla której zawsze wybierałem kwatery a
      nie namiot, całą resztę możnaby było jakoś przeżyć.
      wracając do odwiedzonych miejsc to pierszy raz przebywałem w miejscowości
      Starigrad-Paklenica na NE od zadaru. to niewielka, malowniczo połozona osada
      przy której znajduje sie wejście do Paklenickiego Parku Narodowego(kanion z
      pionowymi kilometrowymi ścianami przecinający masyw górski Velebit). mimo
      znajdującego się tam parku miejscowość nie jest specjalnie zatłoczona, w
      sierpniu nie mieliśmy problemu ze znalezieniem kwater, jest jeden hotel ze
      sporym kampingiem oraz małe kampy przydomowe. mimo tego że wokół pełno jest
      spokojnych malowniczych zatoczek często wybieraliśmy plaże przy kempingu z
      jednej prostej przyczyny- tylko tam były prysznice ze słodką wodą co po
      konfrontacji z cholernie słoną wodą jest nieocenione. plaża zrersztą nie była
      zatłoczona, nikt nie właził sobie na głowę i nie trzeba było zajmować sobie
      wcześnie rano miejsc na plaży. a propos ocierających się o siebie kocy, to
      zdecydowanie leprzym rozwiązaniem jest karimata - plaże wszędze są
      kamieniste,żwirowe, betonowe.
      potem byłem w miejscowości Podstrana ok 10 km na S za Splitem, to bardzo
      malutka wioska, letnisko gdzie oprócz kilkunastu domów i opuszczonego hotelu
      nie ma praktycznie nic. zato są palmy, rosną limonki, figi,brzoskwinie,
      winogrona. trafiliśmy na kwaterę z wielkim podwórkiem otoczonym palmami i
      olowkami położoną nad samym morzem z kawałkiem włsnej żwirowej plaży. każda
      "rodzina" miała swój stolik tuż przy morzu, w cieniu palm i tam spędzaliśmy
      całe dnie od rana do póżnych godzin nocnych. i co najważniejsze na podwórku
      zamontowany był przysznic!
      potem byłem jeszcze w okolicach makarskiej w miejscowości Tucepi. zdecydowanie
      najlepsze morze, czystość w tym rejonie porównywalna jedynie chyba do zatoczek
      na wyspach Kornati.+ piękny widok na góry mosor.
      to tam gdzie mieszkałem, natomiast do zwiedzania jest jeszcze wiele wiele...

      • meganka2 Re: do Tremadoga .... i nie tylko .... 31.07.02, 09:23
        malutka wioska, letnisko gdzie oprócz kilkunastu domów i opuszczonego hotelu
        > nie ma praktycznie nic. zato są palmy, rosną limonki, figi,brzoskwinie,
        > winogrona.

        -
        • Gość: elo Re: do Tremadoga .... i nie tylko .... IP: *.qad.com / 167.3.114.* 31.07.02, 17:01
          A ja Ci polece miejscowosc Zivogosce-Blato
          Jezdze tam od 2 lat. Jak na Dalmację jest tam malo ludzi
          i wg mnie najladniejsza plaza w rejonie Makarskiej.
          Jest tez pole namiotowe.
          Tucepi, Podgora to sa metropolie, jezdzilem tam wieczorami
          tragedia - tyle ludzi.
          A Zivogosce-Blato to "zadupie", chociaz nie samotnia.
          Wydaje mi sie, ze w lipcu-sierpniu nie znajdziesz miejsc
          bez tlumow.

          Jak chcesz szczegoly pisz na priva: elo@qad.com
    • Gość: Darek J Re: do Tremadoga .... i nie tylko .... IP: *.pse.pl / 192.168.18.* 31.07.02, 22:14
      > My wyjeżdżamy 1szy raz do Chorwacji w tę sobotę. Mam nadzieję, że potwornych
      > korków nie będzie, choć trochę się z tym liczymy...
      > Chcemy zwiedzić Dalmację (jedziemy z namiotem;-), ale niewykluczone jest, że
      > ceny pokoi będą zbliżone do kempingowych, więc .... wszystko okaże się na
      > miejscu...
      > Mam pytanie, jeśli jeździsz do Chorwacji, może mógłbyś polecić jakąś małą
      > malowniczą miejscowość w Dalmacji... Nie chcę jechać do typowego kurortu,
      > gdzie multum ludzi... marzy mi się plaża, na której ludzie nie ocierają się
      > koc o koc ;-) Może jakiś kemping.... ???
      > jakakolwiek rada będzie dla nas cenna

      Mam dla Ciebie ciekawą propozycje, bo byliśmy tam rok temu. Kemping Prapratno u
      nasady półwyspu Peljesac koło miejscowości Ston 15km w bok od magistrali; 40km
      przed Dubrownikiem. Miejsce nas oczarowało. Kemping na uboczu, prawie odludziu,
      cicho, z dala od hałaśliwych kurortów, warunki sanitarne dobre, drzewa,
      malownicza zatoczka z widokiem na wyspę Mljet. Skalisty brzeg z pólkami do
      opalania (jest też plaża). Niedaleko do Stonu z licznymi kafejkami, pizzeriami
      i rynkiem warzywnym; 40km do Dubrownika; 20km do kawałka wybrzeza należącego do
      BiH, gdzie wjeżdża się bez problemu i robi tanie zakupy; można także wybrać się
      malowniczą drogą wgłąb półwyspu Peljesac.
      A co do dyskusji o lodówkach i wyższości kwater nad kempingiem, to biorąć 2
      osoby to kemping jest dwa razy tańszy; na kempingu są lodówki w szafie do
      wynajęcia a poza tym ja miałem pod namiotem lodówkę samochodową (z zasilaczem),
      która w czasie drogi i na miejscu (a było 38st) doskonale się sprawdziła.
      No i parafrazując pewne powiedzenie: "Dobra kwatera (bliskość morza, widok) nie
      będzie tania a tania kwatera nie będzie dobra". Za 10dni na tym kempingu
      zapłaciłem 550zl.

      Polecam Prapratno a przynajmniej zajrzeć po drodze do Dubrownika.
      W tym roku wybieram się na Hvar i Korculę ale jak mi się tam nie spodoba to i
      tak wyląduję w Prapratno :o)

      ---
      D.Janicki
Pełna wersja