Nastałam się w korkach ale wróciłam

24.07.05, 23:23
Dzisiaj wróciłam z Cro. Wszystko byłoby o.k. gdyby nie KOSZMARNE korki na
autostradzie. Mimo bardzo wczesnej pory wyjazdu staliśmy w korku ponad 3
godz. ( i tak mieliśmy szczęście bo w przeciwną stronę korek sięgał 24
km ! ). Newralgiczne miejsca to tunele Mala Kapela i Sv. Rok - permanentnie
zakorkowane ( przez dwa tyg. w radiu podawali stan "zakorkowania"
autostrady ). Zresztą ciasno jest praktycznie wszędzie, brakuje miejsc do
parkowania a chciałoby się coś zobaczyć a nie tylko wylegiwać na plaży. Co do
cen jedzenia w marketach to wcale nie są wyższe niż w Polsce a niektóre
wędliny są o niebo lepsze niż nasze. Kochani kto nie ma dzieci w wieku
szkolnym polecam wyjazd poza sezonem ( u mnie niestety to dobre już się
skończyło ). Jeżeli ktoś ma jakieś pyt. chętnie odp. Pozdrawiam.
    • Gość: ms Re: Nastałam się w korkach ale wróciłam IP: *.chello.pl 25.07.05, 00:01
      wyjeżdżam w piątek, granicę słoweńsko-chorwacką przekroczę w sobotę koło
      południa. Czytając wielokrotnie o tych korkach postanowiłem, że chyba na pewnym
      odcinku ominę autostradę / jadę do Dalmacji,Peljesac/ - w Karlovacu zjadę na
      drogę przez Plitvice i wrócę na autostradę za tunelami. Co sądzisz o tym
      pomyśle ?
      Napisz gdzie byłaś i ile kosztują owoce morza / małże, kalmary / w knajpach.
      Dziękuję za odp.
      • Gość: wagar Re: Nastałam się w korkach ale wróciłam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 20:56
        Przedwczoraj wróciłem. Potwierdzam korki przed tunelami. Wracałem przez Plitvice
        i to z pewnościa było lepsze wyjście (krótsze i tańsze). Wyjechałem z okolic
        Splitu w sobotę około 8 am. Przed tunelem odstałem ponad dwie godziny.
        Pzdr
      • ujek49 Re: Nastałam się w korkach ale wróciłam 25.07.05, 21:12
        nie wiem skąd jedziesz (ja z Katowic ) jechałem w czerwcu w piątek z rana i
        dojechalem do Karlowaca, potem zjechałem na Duga Resa, tam było dużo sobe i
        zimmer frei (wolne pokoje), a granice przekraczałem z marszu (Wiedeń ok 13).
        to co widziałem jak wracałem na granicy słoweńsko-chorwackiej (sobota po 15), to
        chyba juz NIGDY nie pojade samochodem do Chorwacji w sobote,
        korek ciągnął się od granicy chorwackiej do samego Mariboru (z drobnymi
        przerwani po 200-300m bo TIRom nie chciało się często podjeżdżac ), a pod Mala
        Kapela (to była pierwsza sobota po otwarciu stałem w 5 km korku - 2 godziny,
        potem w radiu podawali że korek ma 24 km . :(((
        Róbcie wszystko żeby przekroczyć granice chorwacką jeszcze w piątek, potem już
        dowolnie , ale korki przed Mala Kapel i Sv Rok bedą)

        • Gość: pumis Re: Nastałam się w korkach ale wróciłam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 21:21
          piszecie aby nie jechac w sobote, czy to znaczy zeby w sobote nie wyjechac z
          Polski czy zeby nie jechac przez Slowenie w sobote ? pytam bo ja musze byc w
          CRO w niedziele 31.08 i zastanawiam sie jak jechac aby dojechac bez problemow i
          w normalnym czasie.
      • Gość: jolka Re: Nastałam się w korkach ale wróciłam IP: *.kielce.net.pl 28.07.05, 13:11
        Ja wróciłam 17.07, w chorwacji byłam tydzień. Jeśli chodzi o owoce morza to z
        mężem zamówiliśmy pómisek dla dwojga za 180 kn, w tym sałatka, pieczywko i po
        kieliszku wina. Na półmisku były dwie pyszne duże rybki, dużo małż, kalmary z
        grilla, po kawałeczku homara, dużo krewetek. Była to kolacja w Dubrowniku
        w "starym mieście", polecam :)
        • Gość: elle Re: Nastałam się w korkach ale wróciłam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 13:19
          1) ja taki polmisek z narzeczonym jadlam w makarskiej za 120 kun (ale byly
          knajpy, gdzie to samo bylo za 180, 200, 220 a nawet 280!! kun.)
          Dobre, warte polecenia:-)))
          2) jesli chodzi o korki to w niedzile ich nie ma, warto tak wracac, lub - jesli
          komus pasuje wsrod tygodnia.
    • chwojka do Ms 25.07.05, 21:12
      Polecam słuchanie komunikatów chorwackiego radia ( również po ang. i niem. ) i
      wrazie info o dużych korkach zjechać z autostrady i wrócić "za tunelami". Drogą
      przez Plitwice jechałam kilka lat temu i nie jest najgorsza. Cen owoców morza
      nie znam bo ja i moja rodzina nie przepadamy za nimi ale ogólnie w knajpkach
      nie jest najtaniej ( oczywiscie zależy od standardu ). Byłam w Punta Skala
      k/Zadaru. Pozdrawiam.
    • darizunia1 Re: Nastałam się w korkach ale wróciłam 25.07.05, 21:52
      Do ms.
      Zanim przekroczysz granicę słoweńsko-chorwacką odstoisz swoje na granicy
      austriacko-słoweńskiej. Ja w nocy o 4 rano w sobotę stałam tam tylko pół
      godziny. Ale w zeszłym roku o godzinie 11 rano stałam ponad 3 godziny, a z
      mediów wiem, że korek wydłużył się i inni stali nawet do 6 godzin. Nie
      liczyłabym na łaskawość losu, tym bardziej, że w zeszłym roku na autostradach
      nie było ani jednego korku, a w tym roku jadąc nad ranem miałam chyba ze 4. W
      drodze powrotem ranem też wcale nie było najlepiej. Powodzenia
      • Gość: eskimos Re: w korkach cd. IP: *.37.11.vie.surfer.at 25.07.05, 22:06
        Czy jadac do Dalmacji na koncu autostrady w "Dugopolje" tez mozna
        spodziewac sie korkow ?
        • Gość: zbynek Re: w korkach cd. IP: *.c151.petrotel.pl 26.07.05, 10:06
          gdy zamieszkasz w apartamencie gdzie bdą mili gospodarze to oni przyrządzą ci
          owoce morza ,na swoim grilu za grosze/można je kupiś na targu rybnym-kupowali
          nam gospodarze w Trigorze/.Natomiast zjedzenie posiłku w resteuracji z owoców
          morza -to już sporo kosztuje np.gdy rodzina jest czteroosobowa.
    • Gość: Martino Re: Nastałam się w korkach ale wróciłam IP: 195.205.245.* 29.07.05, 10:43
      Witam!
      Wyjechalem z Wrocka do Vodic w niedziele 10.07.05 o godz. 18:30.
      Nie bylo zadnych korkow po drodze na autostradach ani na granicach.
      Przez autostrady w Chorwacji jechałem w nocy i nad ranem.
      Droga powrotna 25.07. wyjazd z Vodice ok. 11:30.
      Zadnych korkow na autostradach, nawet przy bramkach, i na granicach.
      Nawet Wieden ok. godz. 18. przejechalismy bez wiekszych problemow, poza ulewa, ktora skutecznie ograniczala widocznosc.
      Jesli ktos nie musi niech nie jedzie w weekend i niech omija Wieden w godzinach szczytu (wiem to z poprzednich przejazdow przez to miasto).

      Pzdr
      Martino
    • Gość: dami Re: Nastałam się w korkach ale wróciłam IP: 193.59.95.* 29.07.05, 14:25
      recepta na korki - nie jechać w piątki po południu, soboty i ewentualnie w
      niedziele, oraz dni kończące wakacje, czy umowne terminy kończące turnusy.
      Sprawdziłem w tamtą stronę 3 tygodnie temu i wracając w ubiegłym tygodniu
      (wyjazd z Hvaru w niedzielę)- działa.
      Na drodze było prawie pusto. W drodze powrotnej oba tunele nawet nie były
      obstawione na kierunku do Zagrzebia przez służby drogowe i policję, a na
      kierunku nad morze ruch też odbywał się swobodnie (przed Małą Kapelą czekało
      tylko kilka samochodów).
Pełna wersja