Gość: Krzysztof
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.08.05, 20:38
Byłem w Chorwacji (Riwiera Makarska) raz i więcej się nie wybieram. TAM NIE
MA CO JEŚĆ. Mimo, że nad morzem, kupienie ryb graniczy z cudem. Kupiliśmy
ryby od wędkarza (jakieś takie welonki akwariowe), które rozpadły się przy
smażeniu. Poszliśmy na rybę z grilla - były to solone sardynki kładzione z
beczki prosto na grilla. Ohyda. Odradzam też reklamowaną tam
wszędzie "jagnięcinę". Dostaliśmy skórę i trochę kości krojonych piłą
mechaniczną. Za to jaki rachunek! Króluje tam nędznej jakości pizza. W
piekarni jeden rodzaj pieczywa - wulgarna buła - i nic więcej. Jedyna
pociecha to dobra rakija (wódka z winogron), to samo co włoska grappa,
kupowana u gospodarza po 10 zł litr !!!