Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwatery

IP: *.acn.waw.pl 07.09.05, 17:35
Na kempingach jest sto razy ładniej, blisko do morza i w ogóle.
    • Gość: justyna Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: *.kom / *.kom-net.pl 07.09.05, 17:42
      popieram tydzień temu wróciliśmy z chorwacji jechaliśmy prze makarską riwerę
      tłum ludzi nie wiem jak można pojechać na wakacje i spędzić urlop w miejscu
      zatłoczonym jak galeria dominikańska a pare kilometrów dalej za żiwogoszcze
      camping luz mało ludzi plaża tylko dal campingu. O niebo lepiej, dziwie się
      ludziom chce się jechac tak daleko do chorwacji w sumie taki tlłok jak nad
      naszym morzem.
      • Gość: kufaja Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: *.acn.waw.pl 07.09.05, 17:44
        Fakt, ludzie którzy się pchają do Makarskiej na kwaterę mnie zdumniewają
    • Gość: asikx Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: 195.85.249.* 08.09.05, 07:37
      Bo nie wszyscy lubią mieszkać w namiocie!
      Nie wszyscy lubią sobie żyć "na kupie" i plażować w tłumie.
      Normalna łazienka, normalna kuchnia z prądem, normalne łóżko z pościelą... itd.
      Ja lubię mieszkac na kwaterze - najlepiej jak jest jeden-dwa apartamenty w
      domu, na plaży nie mieć ludzi w zasięgu wzroku itd, itp.
      A Makarska to w ogóle dla mnie najpotworniejsze miejsce w całej HR, spędziłam
      tam 2 godziny w ramach wycieczki i z pewnością NIGDY WIĘCEJ! Horror!
      Pozdrawiam,
      Aśka
      • Gość: Kiku_san Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: *.kom / *.kom-net.pl 08.09.05, 08:06
        Byłam w tym roku w Tucepi koło Makarskiej, miałam więc też sposobność odwiedzić
        i Makarską. Nie jest wcale potworna, tylko nie należy pchać się tam w szczycie
        sezonu, bo faktycznie tłumy. Jest to urokliwe miasteczko z ładnym portem i
        zabytkową starówką, jest tam ładna trasa spacerowa brzegiem morza. Samo Tucepi
        jest mniejsze i bez starówki, za to z bardzo długą promenadą. Co do kwater: w
        Tucepi ich prawie nie było (pod koniec sierpnia!) tzn. wolnych kwater -
        wylądowaliśmy w hotelu... Może w Makarskiej byłoby łatwiej, bo tam przy drodze
        siedzieli jacyś dwaj goście z tabliczkami "sobe", ale nie bardzo lubimy
        wypoczywać w takim tłumie i poza tym nie wiem, czy te "sobe" by nam się
        podobały.
      • Gość: gosiath Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: *.zarzad.rudzka.com.pl 08.09.05, 08:08
        Normalną kuchnie i łózko z pościelą mam przez cały rok. Pozatym moana mieć
        łózko i pod namiotem, prąd też i można mieć fajnie urządzona kuchnię.Ja po
        latach kwater przerzuciłam sie na kampingi. W kazdym miejscu ludzie z kwater
        przychodza na plaże kampingowe za które musza płacić bo własnie te są zawsze
        lepsze niz publiczne. Lubie sobie posiedzieć w czasie urlopu na powietrzu ,
        patrzeć na morze, robić grila i chodzić w byle czym. To przynajmniej jest co
        innego niż mam na codzień.
        • Gość: kasper Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 08:24
          Ja wolę apartamenty, ale wybieram takie w okolicach bezludnych. Naprawdę takie
          można znależć. W tym roku byliśmy całą rodziną na kwaterze z dwoma
          apartamentami 10 km od Novalji na Pagu. W promieniu 200m żadnych domów tylko
          maleńki kemping, dalej 4 domy przy plaży i knoba. Na małej piaszczysto -
          kamianistej plaży przeważnie byliśmy sami. A co do przesiadywania na powietrzu
          apartament miał duży, zacieniony taras na którym z reguły przebywaliśmy. Widok
          na morze - blisko, 100m - i na zalesione piniami i oliwkami wzgórza był
          cudowny. Na kempingu nie chciałabym mieszkać. Wspólne łazienki i toalety,
          szczególnie jak się ma małe dzieci, odstraszają. A także robactwo, które lubi
          wchodzić do namiotu. Widzieliśmy tam żmiję, strach pomyśleć co by było gdyby
          wpełzła do namiotu.
          • Gość: just Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: *.kom / *.kom-net.pl 08.09.05, 21:39
          • Gość: justyna Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: *.kom / *.kom-net.pl 08.09.05, 21:43
            no zjadła by was na miejscu, a na grzyby do lasu, albo w góry w polsce nie
            jedździcie siedzicie poprostu tylko w mieście gdzie niem nic oprócz blokowiska,
            no tak Polska to zupełnie inna planeta.Robactwo taie jak i u nas nie
            przesadzajmy, bez paniki jak ktoś chce mieć problem to wszedzie sobie znajdzie.
            • Gość: gosiath Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: *.zarzad.rudzka.com.pl 09.09.05, 07:29
              Nie przesadzajmy z tym robactwem. Rzadko sie zdarza jakiś robaczeka ale często
              zdarzają mi sie inne zwierzątka . W tym roku na kampingu przychodziły do mnie
              gołębie , mewy i kotki. Czekały na jakies pyszności. Kontakt z natura jest
              wspaniałym lekarstwem po roku siedzienia w pracy i mieszkania w bloku. Myśle
              jednak że ilu zwolenników namiotów tyle przeciwnikow.
            • Gość: kasper Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 07:36
              Justyna ty chyba czytać nie umiesz. Przecież pisałam, że wybieramy miejsca jak
              najbardziej odludne, najlepiej takie gdzie jest prywatna plaża lub jest góra
              parę domów i to nie w przenośni. Jeszcze nigdy nie byłam na wakacjach w
              mieście, przeważnie wybieramy totalną głuszę. Na takim odludziu też można
              znależć apartamenty, czy nawet cały dom dla własnej dyspozycji. A na wakacjach
              chcę odpocząć a nie mieć dodatkowe kłopoty z gotowaniem, zabezbieczaniem
              jedzenia przed robactwem właśnie. Lubię też jak pada deszcz być pod dachem,
              szczególnie w nocy. No a przy małych dzieciach, mam dwulatkę, wolę ją kąpać we
              własnej łazience a nie we wspólnej.
              • Gość: kasper Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 07:55
                Gosiath: Namioty to wspaniała rzecz ale dla młodych ludzi. Jak ci dziecko
                zachoruje np . biegunka, to biegaj z nim po wspólnych toaletach. A kontaktu z
                naturą mam chyba więcej niż ludzie na kempingach gdzie jest nieraz tłoczno.
                Przecież nie siedzę cały czas w apartamencie ale na tarasie zacienionym
                krzewami winorośli z widokiem na morze a wokół zalesione wzgórza z cykadami a
                nawet żółwie greckie na wolności sobie łaziły, no i jadowite żmije miały
                gniazdo w murku z kamieni oddzielającym nas od małego kempingu (5 namiotów w
                czasie jak tam byliśmy - na szczęście większość była ustawiona daleko od niego,
                jakieś 200m, nad samym morzem.)
                • Gość: gosiath Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: *.zarzad.rudzka.com.pl 09.09.05, 13:44
                  No wiesz ja przez lata jeżdzilam do apartamentów a od 6 lat jeżdże na kampingi
                  i mam nadzieje że bede mogła jak najdłużej. Dodam,że nie jestem osobe młodą. A
                  fajne apartamenty są oczywiście ale nie jest ich wiele , większośc nie jest
                  przy morzu a te w miastach to juz w ogóle nie ma co mówić.
                  • Gość: kasper Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 21:06
                    tych fajnych apartamentów trzeba trochę poszukać, niekoniecznie na miejscu. Ja
                    szukam zawsze już od grudnia w internecie, przypomina to trochę polowanie a
                    jaka frajda gdy uda się coś fajnego ustrzelić.Mam trzy priorytety- do morza nie
                    dalej niż 100m,duża odległość od skupisk ludzkich (jednak z możliwością dosyć
                    szybkiego dotarcia do lekarza ze względu na dzieci) i dom do własnej
                    dyspozycji. Mam już upatrzone dwie kwatery na przyszły rok, muszę je tylko
                    jeszcze posprawdzać.
      • Gość: kufaja Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: *.acn.waw.pl 08.09.05, 12:04
        ok. nie wszyscy lubią - zgoda, ale co do plażowania w kupie to się mylisz, na
        kempingach tego nie ma
        • Gość: asikx Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: 195.85.249.* 08.09.05, 12:51
          Być może nie ma ale nie wmówisz mi, że na kempingu będę miała plażę dla siebie.
          A takie znajduję. Nie ukrywam, zawsze jeździmy na plażę samochodem, znajdujemy
          najdzikszą na końcu świata - i jesteśmy tam sami! I o to chodzi!
          Pozdrawiam,
          Aśka
          PS. A tak ogólnie każdemu to co lubi. Znajomi byli w tym roku pierwszy raz w
          HR - w Makarskiej - bardzo im się podobało. Ja po takim czymś nie pojechałabym
          do Chorwacji nigdy więcej :) :)
          • Gość: gosiath Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: *.zarzad.rudzka.com.pl 09.09.05, 07:33
            Ty jedzesz samochodem i pewnie siedzisz tam cały dzień. Ja ide na godzinke,
            dwie i moge zejść z plaży i wrócić kiedy będe miała ochote bo jestem na
            miejscu. Pozatym w takim upale jak miałam w tym roku nie dało sie za długo
            wysiedzeć. Chodziliśmy często wieczorkiem się wykąpać i zawsze mogliśmy się
            napić piwka a ty nie.
            • Gość: asikx Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: *.derbynet.waw.pl 09.09.05, 16:19
              Ale ja nie lubię piwa. Zwłaszcza tak dla samego piwa.
              Jako dodatek do jedzenia w knajpce owszem, ale na plaży.. nieeeee
              Poza tym nie wmówisz mi, że na plaży przy kampingu jesteś sama.
              A ja jadę samochodem na takie odludzie, że jesteśmy tylko my. Parkuję przy
              samej plaży co pozwala mi mieć na niej leżaki, parasol, lodówke turystyczną,
              multum dmuchanych dupereli do wody itd.
              Nie lubię spać w namiocie, nie lubię "żyć" na czworaka, nie lubię robactwa w
              żadnej odmianie(na kwaterze wsadzam w kontakt ustrojstwo i nawet z komarami
              jest spokój), nie lubie korzystać ze wspólnych toalet, nie lubię siedzieć na
              plaży między ludźmi....
              Ale dobrze, że są i tacy jak ja - bo dają zarobić Chorwatom kwaterodawcom
              i tacy jak Ty - bo dają zarobić Chorwatom kempingodawcom.
              A najważniejsze że Chorwacja jest piękna, Adriatyk ciepły i przejrzysty!!!
              I najgorsze - że następny wyjazd do HR dopiero za rok!
              Pozdrawiam,
              Aśka
              • Gość: gosiath Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: *.zarzad.rudzka.com.pl 09.09.05, 16:25
                Dlaczego na czworach , mam przyczepke namiotowa ,wyposażenie też swietne i
                lubie piwko na urlopie. Jeżdże głównie na kampingi naturystyczne a tam toalety
                takie że byś sie zdziwiła. Ale rozumiem ,że ktos moze tego nie lubić. Pozdrawiam
          • Gość: zorba Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.09.05, 12:56
            Gdzie masz taką plazę o której piszesz, podaj obok jakiej miejscowości zeby to
            nie wyglądało jak czcze gadanie.
            • Gość: asikx Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: *.derbynet.waw.pl 11.09.05, 16:05
              Na wyspie Hvar, za miejscowością Zavala, jadąc szutrową drogą do jej prawie
              końca (w kierunku przeciwnym niż Ivan Dolac); na wyspie Brac na samym końcu
              szutrowej drogi za miejscowością Povlja; na Istrii w okolicach Liznjanu - nawet
              nie umiem opisać drogi na naszą plażę; w okolicach Razanja (niedaleko
              Rogoznicy) - też taki koniec świata, że opisać nie umiem; niedaleko Trsteno -
              mini wysepka - tam już trochę ludzi bywało - ale o tym tylko wiedzieliśmy
              widząc samochody zaparkowane przy magistrali - widywać ich na wyspie
              praktycznie nie było okazji...
              I dla takich miejsc jeżdżę do HR.
              wystarczy?
              Aśka
    • Gość: blue.berry Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 09:15
      mysle ze kazdy wybiera to co lubi.
      ja przez lata jezdzilam pod namiot, teraz zdecydowanie nie mam na to ochoty.
      wole miec wlasna lazienke, normalny pokoj z miejscem na rzeczy ktore nie musza
      sie ugniatac w plecaku ani w bagazniku samochodu. kwatery zas wybieram pod
      katem jak najwiekszej prywatnosci i mozliwosci siedzenia na swiezym powietrzu
      (ogrod, taras). zreszta na wakacjach i tak caly dzien jestem poza miejscem
      zamieszkania: ))
      natomias zamiast namiotow i kwater tak naprawde najbardziej chcialabym
      wakacyjnie podrozowac mobilehome'em. bo to chyba jest najfajniejsze rozwiazanie.

      a Makarska tez wydaje mi sie by makabrycznym miejscem w okresie sezonowym:)
      • Gość: gosiath Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: *.zarzad.rudzka.com.pl 08.09.05, 09:58
        Bywaja kwaterki przy samym morzu i pieknymi ogrodami.Na to jeszcze byłabym
        skłonna się skusić ( gdybym nie miała swojej przyczepki namiotowej) ale w tym
        roku byłam w Basce i tam tylko jedna uliczka miała takie kwaterki a reszta
        ludzi miezkała w mieście , wiecie jak wyglada zabudowa w takich miastach w
        Chorwacji. Plaza zatłoczona 2 kilometrowa jeden kibelek pośrodku. Dla mnie to
        wygladało koszmarnie. Ludzie przychodzili na plazę na naszym kampie.
    • Gość: dzik Re: Nie wiem po co ludzie pachają się na te kwate IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 12:25
      Jestem w tej wyśmienitej sytuacji, że mogę jechać na urlop we wrześniu, ludzi
      zdecydownie mnie, taniej. Zawsze wybieram apartament do 100 m od morza, często
      blizej, mam cudowny widok, taras i normalne warunki mieszkaniowe. Zaznaczam, że
      wiele lat spedziłem biwakując pod namiotem lub w przyczepie, cudownie
      wspominam tamte wypady, ale lata robią swoje. Dobijam do 50 siątki, lubię
      wygody, ale bez przesady, nie bywam w hotelach wielogwiazdkowych. A co do
      tłumów, bywa różnie, nawet we wrzesniu widzialem na campingu tylu ludzi, że
      spokojnie poszukaliśmy innego miejsca. Mam na urlopie rowery, jeżdzimy z żoną w
      poszukiwaniu cichych miejsc, jest ich wiele. Ważne--urlopujmy tak jak lubimy,
      nawet w tłumie, jeśli to jest to. W tym roku znajomi byli nad polskim morzem,
      ludzi tyle, że plaży nie było widać, wrócili bardzo zadowoleni, ja też bym
      wrócił, ale 1-wszego dnia. Pozdrawiam
Pełna wersja