Czy planujecie wakacje 2006

IP: *.xnet.hr 11.10.05, 12:18
Trogir - niech bedzie twoj wybor
www.trogir.pl
    • Gość: delegwan Re: Czy planujecie wakacje 2006 IP: *.radiostrada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.05, 19:31
      Tak,ale w ciemno.W Trogirze i okolicach byłem dwa razy. Wystarczy. Pozdrawiam.
      • lahcimm Re: Czy planujecie wakacje 2006 13.10.05, 15:10
        Ja byłem raz i zapłaciłem mandat,
        też mi już wystarczy :)))
        • Gość: Dancia Re: Czy planujecie wakacje 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 15:32
          Mandat chyba zapłaciłeś za jazdę niezgodną z przepisami, a nie za pobyt w
          Chorwacji.
          • lahcimm Re: Czy planujecie wakacje 2006 13.10.05, 16:53
            skądże ??
            za bezsensowność znaków :)) dot. parkowania (już kiedyś to zdarzenie opisywałem
            na forum)
            Mandat zapłaciłem - Trogiru mam dosyć
    • Gość: ada Re: Czy planujecie wakacje 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 16:39
      Tak - w 2006 zdecydowanie Egipt.
      • lahcimm Re: Czy planujecie wakacje 2006 13.10.05, 16:54
        Gość portalu: ada napisał(a):
        > Tak - w 2006 zdecydowanie Egipt.

        Samochodem ???
        tydzień w jedną stronę
        • Gość: ada Re: Czy planujecie wakacje 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 12:24
          Bardzo śmieszne !!
    • www.podroze.kondi.pl Re: Czy planujecie wakacje 2006 17.10.05, 21:58
      Witam i polecam wyspe Hvar, fotorelacja na mojej podrozniczej stronie,

      Pozdrowienia,
    • Gość: darek przybylski Re: Czy planujecie wakacje 2006 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.05, 10:34
      Tak ! Planuje wakacje i zdecydowanie moge stwierdzic ze nie bedzie to
      chorwacja !
      Moze kiedys wroce do Chorwacji jak sie Chorwatom troche w glowach poprawi bo
      jak na razie to jako slogan reklamowy powinniscie glosic - to piekny kraj ale
      za maly dla tylu turystow!!! Nie bedziecie sie starali na kazdym kroku mnie
      oszukac wmawiajac mi ze puszka Coli kosztuje 2 euro . Tak samo kelner u
      ktorego za kolacje zostawiam 100 euro nie bedzie podwazal reputacji moich
      rodzicieli tylko dlatego ze zwracam mu uwage ze sztucce sa brudne a na szklance
      sa odbite czyjes usta. Nie bede wytawal po 12 godzin w korkach tylko dlatego ze
      Wam wygodnie w sezonie sprzedawac kwatery od soboty do soboty . Z wielkim zalem
      zauwazam ze Chorwatom sie w dupach poprzewracalo tak glupio pazernych a zarazem
      leniwych ludzi ze swieca szukac w europie .Chcielibyscie sie na raz nachapac -
      zarobic przez te dwa-trzy miesiace tyle zeby potem do gory brzucem caly rok
      lezec czekajac na nastepny sezon az nastepna grupa debili , przepraszam
      turystow przyjedzie ze swoimi porfelami i zapewni wam kolejny rok egzystencji .
      Czemu Chorwaci tak nie chca unii - odpowiedz jest prosta bo trzeba bedzie
      cztery litery ruszyc i za robote sie wziac bo jak nie to przyjda inni i to
      zrobia . W tym roku wam sie udalo - seria zamachow w kurortach
      bliskowschodnich oraz strach spowodowal ze ludzie do Was przyjechali . Ale
      Jadranku ja bym sie tak nie cieszyl z tego rekordowego roku bo w przyszlym roku
      marnie wam wroze . Jestescie nieprzygotowani nawet do 1/4 takiej ilosci
      turystow ! Co z tego ze wybudowaliscie piekne autostrady . Obserwowalem te
      budowy od samego poczatku - faktycznie sa ladne tylko co z tego . Nie po to
      jade taki kawal dorgi zeby zwiedzac autostrady a poki co to przez wasza
      chciwosc Wy ludzie z pseudo agencji turystycznych wysylacie wszystkich turystow
      w weekendy na te drogi tylko dlatego zeby zarobic te kilka euro wiecej . To co
      do niedawna bylo wielkim atutem Chorwatow - otwartosc szczerosc goscinnosc
      wobec obcokrajowcow teraz jak za pociagnieciem czarodziejskiej rozdzki zmienilo
      sie w chciwosc , pazernosc i nienawisc a ta Wasza niewyobrazalna buta przprawia
      mnie o mdlosci . Tak wiec drogi Jadranku zycze pwoodzenia i jak sie cos zmieni
      w Twoim pieknym kraju to daj znac na tym forum . Poki co nie osmieszaj sie bo
      jeszcze wiekszosc pamieta koszmar minionego lata .
      • Gość: Wieloszczety Re: Czy planujecie wakacje 2006 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.10.05, 17:53
        ale tu złości, ktoś pewnie zalazł ci za skórę, ale żeby cały naród od razu?
        czytam to forum od pół roku i własnie zdałem sobie sprawę, że żadnej informacji
        stąd nie wykorzystałem(!).
        Najwięcej niezadowolonych to bez wątpienia ci, którzy wynajmują "kwaterę" przez
        interenet - na podstawie zdjęcia wielkości znaczka pocztowego i opisu
        typu "przyjedź, jest pięknie"- jeśli ktoś bezkrytycznie wierzy w takie
        sztuczki, to jego sprawa, ale późniejsze narzekanie świadczyć może jedynie o
        głupocie.
        Nie przychylam się do żadnej ze stron tego konflitu, jednak uważam że jest to
        konflikt osobisty, pomiędzy kilkoma niezadowolonymi a nie konflikt narodowy!
        A konflikty osobiste załatwia się na miejscu poprzez danie komuś w ryja lub też
        innymi metodami.
        Ja być może, w przyszłym roku znów pojadę do Chorwacji, pod namiot, gdzie
        spotkam się ze znajomymi 72-letnimi Szwajcarami, którzy też spedzają wakacje
        pod namiotem.

        Pozdrawiam
        • Gość: darek przybylski Re: Czy planujecie wakacje 2006 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 09:25
          Nie zlosci tylko garsc przemyslen nad tym jakie zmiany zaszly w ciagu kilku
          ostatnich lat w Chorwacji i w Chorwatach .
          Tak dla informacji do Chorwacji jezdzimy od 8-9 lat , fakt bardzo czesto
          korzystamy z biur tamtejszych bo tak nam jest wygodnie a mielismy juz kilka
          niemilych doswiadczen z jazda w ciemno . Poniewaz nigdy nie lubilem sie
          dogadywac bezposrednio z gospodarzami - nie ma mozliwosci ew. reklamacji a po
          za tym na pewno nie jest taniej niz w zaprzyjaznionej agencji. Ale nigdy nie
          dalismy sobie nic wcisnac - choc przyznam szczerze ze do tej pory Chorwaci byli
          zawsze honorowi i nigdy (po za ostatnimi czasy) nie edawali powodu zeby
          narzekac na jakosc kwater.
          Jeszcze 3 lata temu nie wyobrazalem sobie wakacji gdzie indziej . Do Chorwacji
          jezdzilismy po 2 razy do roku minimum . Ale po tym co i w jakim kierunku to sie
          zmienia musze chyba odpoczac od Chorwacji i nabrac dystansu .
          Znam wielu Chorwatow - ba nawet cale rodziny Chorwackie i twierdze ze ci ludzie
          w pogoni za euro przekroczyli wszelkei granice przyzwoitosci .
          Bron Boze nie chcialem aby moj post wywolal konflikt miedzy narodami :-) Po
          prostu mocno zirytowal mnie post Jadrana (ktorego klientem nigdy nie bylem i
          nie mam do niego jako takiego stosunku osobistego)
          Na temat dawania w ryja nie wolalbym sie wypowiadac . Po za tym ze nie jest to
          w moim stylu to nie po to jade za granice zeby dawac swiadectw hamstwa
          wiekszosci polskich turystow .
          Wiesz jedni lubia namiot inni hotele a mysmy zawsze wybierali kwatery . Ja juz
          jestem za wygodny zeby spac na ziemi w namiocie do kibla czekac w kolejce ,
          jadac przysmak sniadaniowy przez 2 tyg :-). Wole wiedziec ze na miejscu kwatera
          na mnie czeka , prysznic jest tylko dla mnie itd. Nie mowie co jest lepsze
          jedni wola to drudzy tamto - kazdy moze sobie wybrac i t jest najwazniejsze .
          Dla nas zawsze najwazniejszy byl kontakt z Chorwatami - mozliwosci wzajemnego
          poaznawania , anuki jezyka itd

          • baja02 Re: Czy planujecie wakacje 2006 08.11.05, 17:47
            Jestem już nie młodym człowiekiem, a zacząłem jeździć do Chorwacji daweni,
            dawno temu pod namiot, z przyczepą kempingową, a teraz kamperem. Nigdy nie
            byłem na kwaterach, ani w hotelu i nie wypowiadam się na ten temat. Ale co do
            Chorwatów to zupełnie z Tobą się nie zgadzam. Są przyjaźni! Oczywiście napewno
            są wyjątki, ale wydaje mi się, że mieszkasz na księżycu, a nie w Polsce.
            Popatrz na swoje otoczenie, usługi turystyczne nad morzem i górach, na nasze
            gospodarstwa agroturystyczne. Myślę, że pisząc Darku wstałeś lewą nogą. Życzę
            Ci poprawy humoru i pozdrawiam.
            • Gość: darek przybylski Re: Czy planujecie wakacje 2006 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.05, 15:47
              Witam
              Jedni jezdza pod namiot inni rezerwuja kwatery . Bez sensu spierac sie ktory
              sposob lepszy bo kazdy ma plusy i minusy . Przy kwaterach niezaprzeczalnym
              faktem jest kontakt z wlacielami (zazwyczaj o ile nie inkasuja kasy i znikaja
              jak kamfora) przynajmniej ja tak zawsze mialem . Po za tym moja irytacja nie
              bierze sie z oderwania mnie od ziemi a z konkretnych faktow ktorych nigdy
              wczesniej tam nie doswiadczylem . Piszesz ze Chorwaci sa przyjazni a ja
              odpowiadam - BYLI przyjazni . W tym roku mamona przeslonila im oczy . Wiele
              osob ktore jezdza tam sa oczarowane krajobrazem i nie zawsze dostrzegaja ze sa
              naciagani czy zle traktowani . Przyklad ? - ile osob liczy reszte na bramkach
              przy zjezdzie z autostrady ? No to zacznijcie :-) Nie sa to duze kwoty ktore
              kradna tursytom ale niesmak zostaje .
              Piszesz o polskiej turystyce i jej poziomie . No coz poziom jest taki jaki jest
              poziom turystow i tyle . Mam tylko pytanie czy nie razi cie np postawa Jadrana
              ktory wykloca sie i jest gotow gryzc i kopac turystow ktorzy upomnieli sie o
              papier toaletowy . Przeciez to zenada .
              Wcale nie wstalem lewa noga - jak juz pisalem moje wypowiedzi sa moja ocena
              kierunku ktory wybrali chorwaci i odniesienie sie do tego co bylo jeszcze
              calkiem niedawno .
              • Gość: Maciek Re: Czy planujecie wakacje 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 17:02
                Witam Całkowicie zgadzam się z Darkiem, to BYLI bardzo przyjazdnie nastawieni
                ludzie na turystów. Szkoda, ale kasa zrobiła swoje, w negatywnym znaczeniu. Od
                wielu lat urlop spędzam (chyba spędzałem) w Cro, ale po przejściach z tego roku
                plany na przyszły
Pełna wersja