Tydzień pod namiotem - ile kasy potrzeba ??

06.03.06, 11:16
Witam
takie nietypowe pytanko :)
Chcemy jechać we trzy osoby pod namiot (bo lubimy) na tydzień gdzieś nad
morze w HR. Tydzień bo raczej nie uda mi sie załatwić więcej urlopu :(( - ale
mniejsza z tym, w związku z tym jeśli możecie napiszcie ile kasy trzeba mieć
na coś takiego ?, chodzi mi o pote namiotowe + parking + jedzenie.
Pozdrawiam i dzieki z góry
    • k147 zapomniałem napisać że w lipcu :) 06.03.06, 11:17
      • Gość: DigDug Re: zapomniałem napisać że w lipcu :) - jedzenie IP: *.rj.pl 06.03.06, 13:00
        Jedzenie jest totalnie drogie w porownaniu do Polski, wiec na pierwszy raz jest
        sie w szoku. Ja za pierwszym razem mialem troche jedzenia i jak zaczalem
        dokupywac, to mialem zgryza co kupowac. Ceny srednio x 2-3 to co w Polsce.
        Nawet owoce i warzywa sa duzo drozsze, nie mowie tu o truskawkach czy
        kapustach, bo tam nie ma ziem pod takie uprawy, tylko np. o oliwkach, ktore tam
        rosna jak chwasty, czy figi, ktore rosna przy kazdym domu. Dodatkowo ryby wcale
        nie sa tansze, a drozsze. Male piwo w kanjpie moze kosztowac 15 zl i to nie
        jest jakas cena trudna doznalezienia. Najtaniej wychodza pizze, bo kosztuja
        jakies 20-30 zl. I sa one do tego bardzo smaczne, widac nie oszczedzaja na
        serze i jest on dobry jakosciowom, to dodatkowo oliwka podawana do pizzy jest
        naprawde z 1 tloczenia i pizza normalnie palce lizac.

        Nauczony doswiadczeniem pierwszego wyjazdu zawsze zabieram calosc jedzenia z
        Polski. Wliczajac w to wode mineralna, zdrzewki piwa, soki. Jest to niestety do
        zrealizowania tylko jak sie jezdzie samochodem.

        Koszt wyjazdu autem w okolice Rijeki z powiedzmy okolic Krakowa czyli paliwo na
        ok 1000km + autostrady to jakies 1000 zl.


        Reasumujac. Koszty calkowite to jakies 1000 dojazd, jedzenie + picie(w tym
        piwo) 500 zl, noclegi 1000 zl apartament, 800 zl kemping. Czyli 2500 lub 2700 i
        teraz tylko podzielic na liczbe osob. MOzna sie spokojnie zamknac w 900 zl/
        osobe, z tym ze nie liczylem wejsciowek, wyjsc do knajpek. Zywienie sie na
        miejscu dla mnie nie wchodzi w rachube, zreszta wybor jest wasz :) Pozdrawiam.

        PS. Skad jestescie ??
        • emes-nju Re: zapomniałem napisać że w lipcu :) - jedzenie 06.03.06, 15:48
          Gość portalu: DigDug napisał(a):

          > Jedzenie jest totalnie drogie w porownaniu do Polski, wiec na pierwszy raz
          > jest sie w szoku. Ja za pierwszym razem mialem troche jedzenia i jak zaczalem
          > dokupywac, to mialem zgryza co kupowac. Ceny srednio x 2-3 to co w Polsce.


          Nie wiem czy az tyle jest tam drozej, ale faktycznie jest. Paradoksalnie to dziala na korzysc stolowania sie w knajpach. Wszelkiej masci jadlodajni, mordowni, barow, restauracji jest tam takie zatrzesienie, ze konkurencja wymusza bardzo rozsadne ceny :-) Nie mowie oczywiscie o rybach i innych morskich glizdach - te sa zabojczo drogie; mowie o normalnym zarciu typu "kotlet", grill, pizza... W zeszlym roku za pizze, ktora z trudem zjadlem zapalcilem w Trogirze rownowartosc ok. 35 zl (wliczam w to obowiazkowy browarek). Taka cene place w Warszawie za wygniotkowatego pokurcza, po ktorym rozgladam sie za nastepna zdobycza :-)

          Masz racje, ze zarcie z Polski warto wziac (tylko dlaczego te plyna sa takie ciezkie?!). Nie tylko w ekonomicznym aspekcie zagadnienia - dzieki temu nie marnuje sie czasu na zakupy. W moim wypadku wiaze sie to taz z poszukiwaniami sklepow bo Chorwacje zwiedzam jachtem. Nie znam kazdego portu, do ktorego wchodze. Tego samego doswiadczaja tez ci, ktorzy robia to, co najfajniejsze, czyli wlocza sie z miejsca w miejsce :-)
    • Gość: DigDug Re: Tydzień pod namiotem - ile kasy potrzeba ?? IP: *.rj.pl 06.03.06, 12:39
      Na spoko jakosciowo kempingu potrzeba okolo 6-7 euro za nocleg. 2-4 euro za
      dzien za samochod, do tego taksa klimatyczna 1 euro na osobe. Ja bylem na 3
      roznych kempingach i raz placilismy za namiot 3 euro, a dwa razy nie
      placilismy, ale wtedy bylo drozej za osobe. Obowiazkowo biora paszport i cie
      melduja. Na tych kempingach sa stanowiska do podlaczenia sie do wody czy pradu,
      ale specjalnie dla przyczep. Mozesz sie podlaczyc do pradu, ale to kolejna kase
      kosztuje 1-2 euro. Raz tylko podlaczenie bylo za darmo, ale tam przyjmowali, ze
      wliczone jest to w cene przyczepy, bo podlaczenia byly w takich niby boksach
      dla karawanow (takie tarasy, skosem na gorze i z kamieni ulozone takie kwadraty
      pod przyczepe lub karawan i pare metrow kwatdatowych wolnego + 1 drzewo).
      Ogolnie to wychodzilo to srednio 8-9 euro za osobe, a trzeba bylo chodzic do
      budynkow kompielowych, do kuchni, nie mialo sie gdzie trzymac rzeczy, goraco
      jak diabli, stad uwazam ze pobyt w namiocie jest dosc upierdliwy. Mysmy spali w
      namiocie po 1-2 dni jak przemieszczalismy sie i chcielismy szybkiego noclegu.
      Tak normalnie to siedziemy w apartamentach za 10-12 euro wiec nie duzo drozej
      od kempingu, a komfort nieporownywalny.
    • Gość: Kir Re: Tydzień pod namiotem - ile kasy potrzeba ?? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.03.06, 13:12
      To trochę zalezy gdzie. Bo są takie obszary gdzie nie ma tanich kempów (np
      Porecz i zachodnia Istria, Krk, Pag) oraz takie gdzie są prawie wyłazcznie
      drogie kempy. Dgogi kemp to dla manie taki gdzie na 2 osoby + samochód + namiot
      + klimatyczna trzeba zapłacić więcej niż 140 kun/noc. Średnie to takie że za
      taki zestaw zapłacisz 90-140, w najtańszych zapłacisz 50-90. Drogie kempy są z
      reguły wielkie, dobrze wyposażone, niestety często to patelnie a do plaży od
      namiotu możesz mieć kilometr. Srednie są bardzo różne. Te najtańsze to z małymi
      wyjątkami kempy przydomowe, jedni lubią drudzy nie. Trochę tak jakbyś rozbił
      sie komuś w ogródku.
      Ponieważ jedziecie w trójkę to musisz policzyć dodatkowo ok 25-30 kun (opłata
      za dorosłą osobę+ taksa klimatyczna) Jeżeli chcesz mieć prąd to kolejne 15-25.

      Tu znajdziesz broszury: www.croatia.hr/English/Multimedija/Brosure.aspx
      można je ciągnąć. Nie ma jeszcze Camping-price list czyli cennika na 2006 na
      kempach ale pewnie za kilka dni się pojawi. Kempingów jest dużo, ponad 200.

      Druga rzecz to koszty jedzenia. W Hr jest dość drogo. Jeżeli planujesz chodzić
      na kolacje to taki wypad dla jednej osoby to ok 50-70 kun (1 danie + piwo),
      oczywiście są miejsca tańsze i droższe. Podana cena ekskluzywnych knajp nie
      obejmuje. Jeżeli chcecie coś zaoszczędzić trochę jedzenia trzeba wziąść z kraju.

      Kolejna pozycja to zwiedzanie i atrakcje. Niektóre są dość drogie. Na tym forum
      wiele już jest informacji ile kosztuje zwiedzanie parków narodowych itp

      Biorąc jednak pod uwagę koszty podróży to wydaje mi się że nie ma sensu jechać
      na tydzień. Inaczej podróż pochłonie ok 40% wydatków
      • Gość: k147 Re: Tydzień pod namiotem - ile kasy potrzeba ?? IP: 193.28.239.* 06.03.06, 13:49
        dzięki za informację, ale mam pytanie do DigDug,
        1000 km przejeżdzasz za 1000 zł ? jakim samochodem ? bo ja mam VW ma Diesel`u i
        na 1000 km potrzebuje paliwa za ok 200 zł przy spalaniu ok 5,5L/100 km. W takim
        razie 800 zł wychodzą opłaty ?
        • Gość: DigDug Re: Tydzień pod namiotem - ile kasy potrzeba ?? IP: *.rj.pl 06.03.06, 14:13
          Za szybko ci napisalem. Chodzi mi ze 1000 km w jedna strone. Czyli jakies 2000
          tam i spowrotem, a ze mam silnik 2.0 benzyna, do tego mialem 3 osoby na
          pokladzie, do tego samych napojow mialem 120 litrow (w tym 60 piw) + jedzenie +
          namiot i materace + inne pierdoly wiec auto obciazone, do tego wlaczona klima i
          jazda na autostradzie 130-140 wiec srednio 8-8,5 musial mi spalic. Wiec 85
          litrow w jedna strone czyli 170 litrow x ogolnie 4 zl za litr benz czyli 680 zl
          samo paliwo, do tego autostrady sa dosc drogie w chorwacji, a na miejscu
          zrobisz jeszcze z 100 km jezdzac na plaze czy wieczorami blizej centrum, stad
          te 1000 zl na okraglo mi wychodzi. Mi jakos wyszlo 996 zl jak liczylem zgodnie
          z rachunkami, bo rozliczalem sie z pozostalymi 2 osobami. A diesel spali ci 5,5
          litra, ale jadac 90-100 i spokojnie, bez wiekszego obciazenia i bez klimy. Jak
          pojedziesz i bedziesz chcial szybko wyrobic z trasa robiac ja naraz, to
          bedziesz grzal i nie patrzyl gorka, nie gorka a w chorwacji sa gorki i w autrii
          i slowenii, wiec wierz mi ze 6,5-7 ci spali minumum. Mozesz sobie przeliczyc.
          Acha jest totalnie goraco wiec musisz miec sprawne chlodzenie auta, no i jazda
          bez klimy jest udreka - za pierwszym razem bylem jeszcze starym autem i mialem
          dosc. Jazda przez slowenie i austrie ma to na celu ze jest ladnie i jak wracasz
          to mozesz zahaczyc o Jaskinie Postojna w Slowenii i nocleg zrobic. Pozdrawiam.
          • Gość: k147 Re: Tydzień pod namiotem - ile kasy potrzeba ?? IP: 193.28.239.* 06.03.06, 14:19
            Oke dziekuje ci baaardzo za odpowiedź. Pozdrawiam seredcznie :)
        • Gość: Kir Re: Tydzień pod namiotem - ile kasy potrzeba ?? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.03.06, 14:19
          Ja może szybciej odpowiem. Po pierwsze 1000km to jest w jedną stronę i to tylko
          do północnej częsci wybrzeża, po drugie nie liczysz że poza Polską paliwo jest
          droższe, wyjątkiem jest Słowacja i Bośnia (z krajów leżących po drodze) z tym
          że w Słowacji różnica to 10-15% a w Bośni 25%. Za to w Austri benzyna jest
          droższa znacznie, w Hr trochę, na Węgrzech trochę. Po drugie jak jedziesz
          autostradami to zazwyczaj jedziesz szybko i spalasz wiecej, po trzecie na
          miejscu też nie będziesz siedział w jednym miejscu i prosta wycieczka
          praktycznie gdziekolwiek nabija ci licznik o 200km. Ja doś duzo zwiedzam i dla
          mnie wyjazd do Hr to minimum 4000km, a raz ponad 6000 ale to było przez 3
          tygodnie. Więc 1000plz za dojazd to wcale nie jest za dużo. Oczywiscie jak masz
          gaz albo disla zapłacisz mniej ale nie tak duzo jak ci się zdaje. Co do opłat
          dto dużo zalezy dokąd jedziesz. W Austi tylko na winietki zostawisz ok 40plz w
          jedną stronę, chyba że obrucisz na jednej winietce, podobnie w czechach ok
          15plz/w jedna strone. W Hr to zalezy od odległości - jak pojedziesz autostradmi
          za Split to w jedną strone zapłacisz ok 100plz
          • Gość: DigDug Re: Tydzień pod namiotem - ile kasy potrzeba ?? IP: *.rj.pl 06.03.06, 14:41
            Ja wlasnie pisalem apropo pytania ile trzeba wydac na pobyt tygodniowy na
            Istrii czyli polnoc, bo widze ze koledze zalezy na odpowiedzi jak wychodzi
            najtansza opcja pobytu. Zgodze sie z toba, ze cena benz i On jest wyzsza, ale
            licze srednio, bo wyjezdzasz z Polski z pelnym bakiem czyli po 3,7 zl za litr
            masz te 60 litrow, a pozostale placisz wiecej. Austria winieta jest na 10 dni
            wiec bedac 2 tygodnie zmiescisz sie spokojnie w limicie czasowym. Winieta na
            wegrzech to 2000 forintow. Slowacja 20 zl 2 tygodnie, a slowenia i chorwacja
            zalezne od odleglosci miedzy bramkami. Co do 2000 km na miejscu to bym sie nie
            zgodzil. Bedac np w rejonie Kvaner (Selce, Senji itp) masz blisko do Puli, do
            Plitwic, i innych miejsc. Wiec jak zrobisz 1000 km to max. Wiecej sie nie da.
            Dalmacje oplaca sie zwiedzac bedac na poludniu zakwaterowanym np w okolicy
            Splitu i masz wtedy 200-300 km w kazde miejsce. Jechac z Rijeki do Dubrownika
            to glupota, a Chorwacja nie jest znowu taka duza. Pozatym na takie zwiedzanie
            trzeba miec czas, a tydzien to malo. Zrobisz max 2 wycieczki, moze 3 ale
            bedziesz tez chcial cos posiedziec na plazy, z 2 wieczory i noce zarwac na
            pogaduchy i wieksze piwkowanie i podziwianie nieba, morza, plynacych statkow
            wycieczkowych i cykania cykad :) no i wschod slonca :) A wieksze zwiedzanie to
            2 tygodnie minimum. Pozdrawiam.
            • Gość: ? Re: Tydzień pod namiotem - ile kasy potrzeba ?? IP: *.acn.waw.pl 12.03.06, 20:16
              >Austria winieta jest na 10 dni
              wiec bedac 2 tygodnie zmiescisz sie spokojnie w limicie czasowym

              ?
    • Gość: syk Re: Tydzień pod namiotem - ile kasy potrzeba ?? IP: 195.117.1.* 06.03.06, 16:44
      polecam camping:
      www.dalmacija.net/trogir/rozac/
      są tu ceny na stonie, siper kamping bylem w 2005 i bede w tym rowniez
      maja na miejscu restauracje, ceny niższe niz w miescie, i bar piwo 12-15 kun
      (10zł) a poza tym blisko do Trogiru (super miasteczko) i na wycieczki po wyspie
      Ciovo
      gdyby coś to kpos@wp.pl, opowiem szerzej :)
      Sylwester
      • Gość: k147 Re: Tydzień pod namiotem - ile kasy potrzeba ?? IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 10:14
        dzięki za info
        • Gość: kaspar Re: Tydzień pod namiotem - ile kasy potrzeba ?? IP: 195.127.59.* 09.03.06, 13:08
          Wydaje mi się żeby wam starczyło potrzebujecie ok1000 euro na osobe, ale na
          takie bardzo skromne życie
          • Gość: zbynek Re: Tydzień pod namiotem - ile kasy potrzeba ?? IP: *.plock.mm.pl 09.03.06, 13:29
            czy ci się wydaje czy wiesz bo to wielka róznica - bo ja wiem, że 1500euro
            wystarcza spokojnie na wakacje 14 dniowe dla rodziny czteroosobowej z dojazdem.
            • Gość: kaspar Re: Tydzień pod namiotem - ile kasy potrzeba ?? IP: 195.127.59.* 09.03.06, 15:52
              No to sorry, ale pewnie jedziesz dziadować, załadowanym samochodem z pełnym
              wyżywieniem i z całym własnym sprzętem.
              A myślałeś kiedyś żeby się rozerwać, np. zjeść w knajpie, pozwolić sobie na
              wakacjach na to, na co zreguły cię nie stać?
              Kolejny dziadyga z Polski
              • Gość: DigDug Re: Tydzień pod namiotem - ile kasy potrzeba ?? IP: *.rj.pl 10.03.06, 07:26
                Co ty chlopie chcesz ?? Moze kolega zarabia 1500 zl na miesiac i nie ma z czego
                odlozyc, a marzy sie mu wyjazd nad cieple morze. Wiec nie czepiaj sie go, ze
                dopuszcza zabrac wszsytko ze soba.

                Ja sam tak jezdze, bo wtedy mam stabilna sytuacje, a w knajpie to zjem 4-5 razy
                wieczorem podczas wyjscia na miasto itp.

                Nie wiem co jest wieksza glupota - wiesc z Polski jedzenie za 300 zl i gotowac
                sobie to co sie chce i kiedy chce, czy jechac, i za to samo jedzenie wydac 900
                zl ?? a przywiesc za free powietrze w bagazniku. ??

                Nie krytykuj, bo zjawi sie kolejny podroznik, ktory wysmieje twoje 1000E, bo on
                co roku jezdzi do Australii, Ameryki Poludniowej i wdaje na wakacje po 3000E.
              • martahelena Re: Tydzień pod namiotem - ile kasy potrzeba ?? 10.03.06, 18:22
                popieram Cię Kaspar
          • emes-nju Re: Tydzień pod namiotem - ile kasy potrzeba ?? 09.03.06, 16:20
            Gość portalu: kaspar napisał(a):

            > Wydaje mi się żeby wam starczyło potrzebujecie ok1000 euro na osobe, ale na
            > takie bardzo skromne życie


            ???

            1000 Euro? Czy 1000 zl? Za kwote rzedu 1000 Euro to ja sobie w Chorwacji czarteruje na tydzien jacht o dlugosci 10 m, z 6 kojami! Jacht nie wydaje mi sie skromna metoda spedzania wakacji... Realnie, przy raptem 4 osobach na pokladzie (nie lubie tloku), za CALY wyjazd od Warszawy do Warszawy wychodzi mi 2200-2500 zl za tydzien. To troche ponad 600 Euro na ryja. Na jachcie, a nie pod namiotem!
            • k147 Do Kaspara - Bogacza 10.03.06, 11:52
              Wiesz, szkoda wielka że tacy ludzie jak ty wypowiadają się na tym forum.
              Chamstwo na całego od ciebie bije, ale jeśli piszesz o 1000e na osobę to wydaje
              mi sie że jesteś gó.. warty pajac,którego nie stać nawet na wakacje w
              przyczepie kempingowej pod ciechocinkiem wiec nie rób z siebie takiego agara.
              • Gość: kaspar Re: Do Kaspara - Bogacza IP: 195.127.59.* 10.03.06, 13:57
                Napisałem 1000euro dla jaj. Bo został założony kolejny temat, który jest
                wałkowany naokrągło. Co drugi temat jest na ten temat. Ale ludzie są tak
                leniwi, że nawet im się nie chce przeglądać tego forum.
                Pajaca gó.. wartego masz miedzy nogam k147 z ciechocinka, także nie bądź taki
                cwany i nie oceniaj ludzi. Nie masz pojęcia na co kogo stać,
                • Gość: zbynek Re: Do Kaspara - Bogacza IP: *.plock.mm.pl 10.03.06, 16:36
                  kaspar jesteś frajer do kwadratu - bo albo nigdzie nie byłeś albo nie masz
                  pojęcia o wydatkach na wczasach lub jesteś tym który lubi przepłacać ,wydąć
                  zawsze można więcej niż potrzeba - ale po co i w jakim celu.Czy kolacja
                  zjedzona z 300euro będzie lepsza od tej za 100euro - może być nawet gorsza -
                  ale człowiek zadufany w sobie ,taki jak ty będzie mógł się pochwalć ile to on
                  wydał na swoją próżność - czy to ma sens.
    • Gość: gomoku bylismy 2 tygodnie i oto nasze wydatki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 20:09
      Już 2 razy bylismy w Chorwacji .samochod , namiot i 4 osoby.Jedzonko zabralismy z Polski , ale szczerze mowiac w hiermarketach moim zdaniem ceny sa zblizone.Jesli chodzi o knajpy to drozej niz w Polsce , no ale wybierajac sie na wakacje trzeba sie z tym liczyc i czasami pozwolic sobie na "luksus":).Najlepszy campinng w ,,Żiwogoście"'( nie pamietam jak to sie pisze, ale piekny widoczek na morze bezposrednio z namiotu i cena w przeliczeniu okolo 25 zł na osobę ) okolo 120 km przed Dubrownikiem.Nie polecam KRK dlatego ze jest tam zimna woda , kieskie miejsca do kapania, aczkolwiek rozwiez jest to urokliwe miejsce. Jedzcie na bardziej południe ,naprawde mozna poczuc sie jak w raju.Ile wydalismy prze okolo 2 tygodnie pobytu w szczycie sezonu czyli na przelomie lipca i sierpnia - okolo 2 tysiecy na parę ( łacznie z wydatkami na paliwo do disla i malutką naprawa samochodu tzn 500zł naprawa nas kosztowała,biletu wstepu do parku wodospadów , no i jeszcze kupilismy troche alkoholu i slodyczy po drodze na slowacji).Zapasy żywnosci mieslismy z Polski tzn : wodę , zupki, kisielki, ciasteczka, piwo(:))),pieczywo tostowe, konserwy , pomidory, cebule, ogorki , płatki, mleko w kartoniku itp.Powiem szczerze ze nie chciałoby mi sie chodzic do sklepu po wszytkie te produkty i dlatego wygodniej zabrac je ze sobą , jesli miejsca w samochodzi dosc. Jechalismy tzw vanem wiec mielismy sporo miejsca.Na miejscu kilka razy bylismy w pizzeri , jedlismy duzo lodów i moich ukochanych arbuzów , brzoskwini, nektarynek ( kupowane bezposrednio z plantacji).Pieczywo chorwackie przypomina naszą ,, paryską" bułkę i w przystepnej cenie. Nie załowalismy sobieale i nie chodzilismy codziennie jadac w knajpach i tak naprawde gdyby nie ta naprawa samochodu zmiescilibysmy się w 1500zł. O i oczywiscie obowiazkowa w samochodzie kamizelka drogowa , zapomielismy i kupilismy bodajże na Wegrzech(35 zł na nasze). ehhhh.wogóle zauwazam ze przy takich temeraturach to jesc sie nie chce .Rano wstawalismy , bralismy arbuza łyzke i nozyk do torebki,woda, sprzet plazowy - fantastyczny 2- osobowy materac na wodę i na plazę. Leżałam na tym materacu i jadłam tego arbuza , no po prostu raj na wodzie.Woda tak słona ze naprawde przy niewielkim wysilku mozna sobie na niej lezec i nawet ja praktycznie nie potrafiaca plywac okazalam sie swietnym plywakiem.Uwierzyłam w siebie i teraz plywam juz wlasciwie wszedzie.
      Uwazam ze jezeli zamierzacie spedzac wakacje pod namiotem to wrto w taki namiot zainwestowac.My kupilismy duzy 6 osobowy namiot , ma 4 komory , wygodny .Warto zabrac ze soba składane krzesełka i mały stolik,czajnik elektryczny i wogole naprawde wszystko co wam przyjdzie do głowya moze byc uzyteczne
      W chorwacji zakochalismy sie 2 lata temu i bedziemy jak zdrowie pozwoli jezdzic tam dalej.w tym roku zwiedzimy jeszcze gorace zrodła na wegrzech ( długi wekend majowy) .O ranyyyy ale sie rozmarzyłam a tu dopiero marzec .Byle do wakacji.Pozdrawiam
    • Gość: gomoku sory za błedy ort i składniowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 20:11
      sory za błedy ale tak sie szybko rozpisałam ze zatraciłam sie w tym wszytkim.No cóż z głową w chmurach.........
    • Gość: gomoku ciag dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 20:23
      W naiazaniu do stwierdzenia ze Polacy dziaduja wiozac jedzenie z Polski.Na polach campingowych poznalismy wielu ludzi , przewaznie Niemcy , Słowency i Francuzi .Wszyscy ze wzgledów praktycznych mieli zapasy zywnosci przywiezione ze sobą .skoro jestem na wakacjach tonie będe codziennie latała po sklepach w poszukiwaniu masła czy sera.Jezli chodzi o odwiedzanie knajp to wydaje mi sie ze codzienne jadanie w resteuracjach to znowu nie taki rarytas.Dla mnie najwieksza frajdą bylo wieczorne i poranne wspóle przygotowywanie posiłkow .w kanajpakch fajnie , ale nie tak fajnie zebym musiala jesc tam sniadanie , obiad i kolacje codziennie.
      Osoby które twierdza ze Polacy dziaduja woza zwynosc i cały sprzet ze sobą musza miec chyba jakies kompleksy.Z własnym podstawowym prowiantem jezdzi cała europa. Byłam i bedę jezdziła ze wszystkim co mi sie podoba i wcale nie bede sie czuła gorzej od innych europejskich turystów.Nie mamy sie czego wstydzic.
      • k147 Re: ciag dalszy 11.03.06, 22:15
        Kurcze bardzo dziękuje za tak wyczerpujące info. Troszkę sie dowiedziałem od
        was w sprawie która mnie interesuje. Cóż może kiedyś będe miał okazję wm
        postawić piwko w podzięce :)
        Pozdrawiam
      • Gość: ellam Re: ciag dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 11:08
        Chociaż zawsze jeżdzimy do hotelu z wyżywieniem /dlatego, że przez cały rok w
        domu codziennie gotuje i przyznam, ze mam tego dość/,to masz świętą rację, że
        nie powinniśmy wstydzić sie zabierać ze soba jedzenia. To prawda, że wszystkie
        nacje tak robią. Trochę najeżdziłam po Europie i widzę jak na prakingach ludzie
        posilają sie własnymi prowiantami - i to ma swój urok. Nie cierpię snobów i
        zarozumialców, którzy ludzi oszczędnych traktują jako cos gorszego. Jeżeli ma
        sie określona kwotę na wydanie, to posiłki we własnym zakresie pozwolą nam na
        dłuższy pobyt na wakacjach. Na pewno to ujmy Polakom nie przyniesie.
        Najważniejsze aby nie awanturować się, nie upijać, nie robić przekrętów, nie
        cwaniaczyć. Uśmiech wszystko załatwia.
        • emes-nju Re: ciag dalszy 12.03.06, 13:47
          Dorzuce cos od siebie o jakoby typowo polskim dziadowaniu. Nie raz slyszalem o tym, ze na parkingach przy autostradach nocuja na dziko Polacy. I jest to prawda. Ale nocuja tak w towarzystwie wszystkich tych, ktorym oczy zaczely sie zamykac w tym miejscu :-) W drodze do i z Chorwacji takich spiochow najwiecej widac na niemieckich blachach. A to podobno europejczycy cala geba! Zamozni, przyzwyczajeni do wygod, hoteli...
    • Gość: CroLove Re: Tydzień pod namiotem - ile kasy potrzeba ?? IP: *.dynamic.chello.pl 19.07.13, 09:16
      Witaj,
      Nam (dwie osoby) jadąc do Cro pod namiot na głowę wypada po 1,5 tysiaka.
      Jeśli szukasz dobrego campingu w środkowej Dalmcaji to polecam Kemping Lisičina w Omišu --> crolove.pl/kemping-lisicina-w-omisu/
      Pozdrawiam
      Wojtek
      • Gość: Karol Re: Tydzień pod namiotem - ile kasy potrzeba ?? IP: 194.165.48.* 19.07.13, 11:45
        Odnawiam temat bo też we wrześniu chcemy jechać w trójkę pod namiot - miejsce jeszcze nie sprecyzowane.
        jedziemy samochodem z Krakowa.
        Mam pytanie do tych co byli ostatnio na cempingach - jaki jest przeciętny koszt pobytu na campingu za 1 osobę. - ceny aktualne oczywiście z 2013 r. :)
        Chcemy jechać również na tydzień - praca nie pozwala na dłużej, niestety...
        Interesuje mnie przeciętnej klasy camping - ile za samochód, ile za namiot, ile za osobę , ile klimatyczne - no i opłaty za sanitariaty, prąd / chyba że są już w cenie :).
        Bardzo proszę o konkretne wpisy a nie "wymądrzanie się" typu - "a nie lepiej apartament"
        Nam odpowiada pobyt w namiocie...po prostu to lubimy i jesteśmu młodzi :)
        • Gość: vvv Re: Tydzień pod namiotem - ile kasy potrzeba ?? IP: 176.122.215.* 20.07.13, 05:00
          Najkonkretniejszą odpowiedź znajdziesz sobie wchodząc na stronę kempingu, na który chcesz jechać. Przy okazji pooglądasz sobie zdjęcia z miejsca i okolicy. I nikt Ci nie napisze żebyś jechał do apartmana.
Pełna wersja