mili ci Chorwaci!

06.06.06, 16:56
szybko odpisują na mejle,nawe gdy nie maja juz wolnych apartamentów bardzo
przepraszaja i życza miłych wakacji.Narazie strasznie ich lubię :-))) a
empirycznie-naocznie przekonam sie za trzy tygodnie kiedy pojade do Breli :-)
CZY CHORWACI/CHORWATKI SĄ SYMPATYCZNI I ŻYCZLIWI TURYSTOM?JAIE SA WASZE
DOŚWIADCZENIA?
    • Gość: tom Re: mili ci Chorwaci! IP: *.NET / *.stella.net.pl 06.06.06, 19:01
      bardzo różne. Po wielu wyjazdach i pobytach w różnych miejscach mam zasadę: nie
      jeżdżę więcej po kilka razy do tego samego gospodarza. Kiedy jesteś po raz
      pierwszy, bardzo się starają, nadskakują, zabiegają o twoje względy, proszą, aby
      polecać ich adres swoim znajomym w polsce. kiedy jedziesz po raz drugi - są niby
      nie mniej serdeczni, ale już zaczynasz odczuwać pewien dystans, za to z podziwem
      patrzysz, jak obskakują tych, co są u nich pierwszy raz. Kiedy jesteś po raz
      trzeci - już jesteś "swój" i nie warto się starać. Patrzyliśmy z pewnym
      niesmakiem, kiedy na odjezdene nasi gospodarze obdarowywali swoimi suwenirami
      "pierwszorocznych" (domace vino, travarica, suszone figi, ulje etc.) i wręcz
      gotowi byli ich usynowić, a następnego dnia plali nas przy pożegnaniu prawie
      całkowicie. Mimo, że przez okres pobytu w ich kuczy świadczyliśmy im często i
      chętnie usługi transportowe (wyjazdy do lekarza i na zakupy), prawie każdego
      wieczoru zapraszaliśmy ich na wspólną kolację, na którą zakupy finansowaliśmy
      my, a przy rozliczeniu (wieczór przed wyjazdem, niestety, a nie w momencie
      wsiadania do auta i pożegnania)zostawiliśmy spory napiwek. Summa summarum: są,
      jak wszędzie, ludzie i ludziska. spoufalanie się z gospodarzami, tak myslę,
      powinno być w miarę możliwości kontrolowane, a zasady finansowe pobytu i
      wzajemne świadczenia - jak najściślej określone w momencie wynajmowania kwatery.
Pełna wersja