Przejechałem przez Bośnię i Hercegowinę. Polecam!

23.08.06, 14:43
Wracając z Omiśu do Krakowa przejechałem przez BIH.
Moja trasa:
Omis-Mostar-Sarajevo-Zenica-Duboj-Dakovo(HR)-Osijek-Budapest-Krakow
Drogi w BIH dobre, ruch średni.
Oznaczenie na drogach dobre choć w części serbskiej, od Duboj, trzeba uważać,
bo zmieniają się miejscowości docelowe na znakach.
Są stacje benzynowe np. sieci OMV, gdzie można płacić kartami, paliwo w
cenach porównywalnych do polskich.
W części serbskiej należy uważać na patrole policji z radarami, stali niemal
w każdej miejscowości, czego nie było w częściach chorwacko-muzułmańskich.
Ceny jedzenia, kawy, napojów, papierosów, alkoholi znacznie niższe niż w HR,
choć nie dotyczy to starego centrum Mostaru, które to koniecznie trzeba
zobaczyć, podobnie jak centrum Sarajewa(!). Tuż za Mostarem przy drodze do
sarajewa jest centrum handlowe, gdzie jest duży supermarket, restauracja itd.
tam warto zrobić zakupy i zjeść, jest szybko, dobrze i naprawdę tanio.
W miastach są bankomaty, wypłacać można tylko w markach (KM), ale wszędzie
można płacić w euro, kunach nawet łącząc te waluty płacąc jeden rachunek,
przyjmując przelicznik 1 euro=2 marki=8 kun.
Kraj piękny, szczególnie odcinek trasy Mostar - Sarajewo, zniszczenia
widoczne tylko gdzieniegdzie, najwięcej w Mostarze.
Ludzie mili i sympatycznie nastawieni do Polaków.
Spaliśmy w bardzo komfortowym hotelu w Blażoj (hotel Star), tuż przed
Sarajewem od strony Mostaru, za dwójkę ze śniadaniami 49 euro, za dzieci nic
nie dopłacałem, ale to zależy od ich wieku.
Polecam tą trasę szczególnie tym, którzy nie spiesząc się, traktują dojazd
też jako wakacje, i tym, którzy chcą poczuć klimat Bałkanów, dawno zatracony
w turystycznych "kurortach" Chorwacji.
    • Gość: Lipski Re: Przejechałem przez Bośnię i Hercegowinę. Pole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.06, 14:52
      Gratuluje wyczynu zycia

      choc opis pewnie sie przyda kilku osobom
      • Gość: Adversary Re: Przejechałem przez Bośnię i Hercegowinę. Pole IP: 199.67.203.* 23.08.06, 16:10
        Lipski ignorancie, jak nie masz nic do powiedzenia/napisania to zamilcz. Jeśli
        jesteś tak niezaradny życiowo, że nie potrafiłeś sobie zorganizować porządnie
        wyjazdu to tylko twój problem. A musiało tak być bo ciągle płaczesz, że za
        drogo, że nie tak, że nie wiadomo co. Jak nie masz kasy to jedź do Kutna na
        grila i nie mieszaj ludziom w głowie.
        • Gość: Lipski Re: Przejechałem przez Bośnię i Hercegowinę. Pole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.06, 16:15
          a kto napisal ze jestem niezaradny ?ze nie potrafilem badz nie zorganizowalem ?

          swoja droga ie myslalem ze w anglii w citi banku jest az tak luzna atmosfera ze
          mozna sobie neta czytywac i ze jeszcze sie komus chce odpisywac :-)
          • Gość: Sven Re: Przejechałem przez Bośnię i Hercegowinę. Pole IP: 199.67.203.* 24.08.06, 14:47
            Dlaczego wnioskuję, że jesteś niezaradny? Ponieważ piszesz np. że Chorwacja
            jest krajem przereklamowanym. Jakbyś był zaradny to zebrałbyś najpierw
            informacje o kraju do którego sie wybierasz, o cenach, atrakcjach itd. A Ty
            piszesz że ceny są kosmiczne.. trzeba było sie najpierw zorientować jak one się
            kształtują a potem decydować na wyjazd. Już pisałem, że jak Cię nie stać to
            jedź na Mazury. Poza tym osoba zaradna znajdzie dobre warunki za niewygórowaną
            cenę. Piszesz tez że Chorwaci to oszuści - byłęm tam kilka razy i nikt mnie nie
            oszukał bo potrafię zadba o swoje sprawy, Ty chyba tego nie potrafisz. Siejesz
            na forum zamęt i wciskasz ludziom nieprawdziwe informacje. A odpisuje tylko
            dlatego, że nie znoszę jak ktoś wprowadza ludzi w błąd. Nara.
            • Gość: Adversary Re: To pisałem ja - Adversary n/t IP: 199.67.203.* 24.08.06, 14:49
              .
              • Gość: Lipski Re: To pisałem ja - Adversary n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 15:12
                Bzdury gadasz nie doczytujesz wyskakujesz jak filip z konopii , Chorwacje i
                chorwatow moge powiedziec ze znam bardzo dobrze i od baaardzo dawna . Daruj
                sobie komentarze o niezaradnosci .
                • Gość: janka Re: To pisałem ja - Adversary n/t IP: *.magma-net.pl 24.08.06, 19:43
                  proponuje, zebys napisal ksiazke na ten temat, gdyz wyczuwam w Tobie nieodparta
                  na to chec... pozdrawiam
    • Gość: arczi Re: Przejechałem przez Bośnię i Hercegowinę. Pole IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.06, 08:31
      W tamtym roku jechałem tą samą trasą.Co do policji to stoją z raqdarami w
      każdym nawet mniejszym mieście.Zapomniałeś jeszcze tylko dodać że droga jest
      kompletnie nie oznaczona.Jechalem za kolegą który doskonale zna tą trasę i
      gdyby nie on na pewno bym nie raz zabłądził.Co do 50 euro za dwie osoby to
      zastanawiam hię czy to na pewno tak tanio.
      • Gość: j.p Re: Przejechałem przez Bośnię i Hercegowinę. Pole IP: *.devs.futuro.pl 27.08.06, 22:26
        radary nie czesciej jak u nas
        a co do oznaczen to wg mnie sa ok
        kila razy jezdzilem roznymi wariantami i jakos nigdy nie mialem problemow
        no chyba ze sa problemy z czytaniem
        np grazdanki
        • Gość: tomaszek193 Re: Przejechałem przez Bośnię i Hercegowinę. Pole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 18:26
          nie pisałem, że 50 euro to tanio, dla mnie ważniejsze jest by był komfort,
          bezpieczny parking, dobre śniadanie niż oszczędność kilku euro. Jak bym chciał
          oszczędzać, to...nigdzie bym nie jechał. Wymieniony hotel Star zasługuje na
          uwagę, bo za ten standard to nie jest wygórowana cena.
          • Gość: stejal Re: Przejechałem przez Bośnię i Hercegowinę. Pole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 19:11
            Wracałem przez Bośnię i Hercegowinę.Zysk drogi 100 km.Przełomy Wrbasu i Neretwy
            pi,ekne i surowe jak 20 lat temu.Wracałem w niedzielę więc drogi pustawe,mimo
            to patrole były w każdej miejscowości.Przy prędkości 70 kilka km/godz nie
            reagowali (dopuszczalna 60).Raz byłem kontrolowany,czepiał się że żona ma
            odpięte pasy(po zatrzymaniu samochodu),póżniej polecił mi zapalić światła i
            triumfalnie obwieścił,że nie świecą halogeny.Kiedy je zapaliłem zrezygnował i
            oddał dokumenty.W sumie dobrze że stoją,bo w tak długiej trasie każdy ma ciężką
            nogę,a kraj ciekawy i nie warto pędzić.
            • Gość: bolo Re: Przejechałem przez Bośnię i Hercegowinę. Pole IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 29.08.06, 22:49
              Wracałem przez Bosnię cztery lata temu. Niesamowite klimaty, pamietam
              miejscowośc na jeziorem Pivsko (!), gdzie czas zatrzymał się w miejscu, pomnik
              Tito i jugosłowianskie klimaty sprzed 20 lat. Co do radarów, fakt stoją
              dosłownie wszędzie. Mnie zatrzymał rozgarniety policjant z wiekowym radarem i
              zapytał "Do you speak english?" Gdy dostał twierdzącą odpowiedz
              zapomniał....angieslkiego. Za przekroczenie prędkości o 20 zażądał 500 euro
              (!!!) Dostał 10 dolarów i był przeszczęśliwy. Generalnie polecam, bo warto
              zobaczyć Mostar i Sarajevo, ale trzeba pamiętać o elementarnych zasdach, np. w
              Bośni nie schodzimy z jezdni za np. potrzebą. Powód? Miny
            • Gość: Mc Re: Przejechałem przez Bośnię i Hercegowinę. Pole IP: *.ket.agh.edu.pl 04.09.06, 13:25
              Ja z patrolami wszedłem jedynie w kontakt wzrokowy,
              ale jechałem spokojnie, nie spieszyłem się bo góry ładne,
              drogi kręte i choroba lokomocyjna u dzieci.
              Całą trasę do Chorwacji zrobiłem w 4 dni, wyjazd po południu, noclegi na
              Słowacji, Węgrzech i Bośni, przyjazd po południu i spokojne szukanie noclegu,
              to sie może wydać szokujące dla rajdowców pokonujacych ten dystans w ciagu
              jednej doby, ale nie po to jadę tak daleko żeby być zmęczonym niebezpieczną
              podróżą i jeszcze nic nie zwiedzić po drodze.
              W maju pokonałem 2000km z południowych Włoch do Polski w 30 godzin (w tym pare
              godzin drzemki na stacji benzynowej) bo długi weekend był za krótki ;)
              i postanowiłem starać się nigdy więcej tego nie czynić.
              Wolę slow food i slow drive :)
    • Gość: arczi Re: Przejechałem przez Bośnię i Hercegowinę. Pole IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.06, 11:03
      Jeżeli chodzi o Mostar to faktycznie jest to jedno z miast które koniecznie
      należy zobaczyć.Co do trasy przez Bośnię to w tamtym roku faktycznie nie były
      oznaczone i należało naprawdę uwazac a nawet w paru miejscach domyślać
      się.Jeżeli chodzi o ceny to faktycznie jest o wiele taniej niż w chorwacji czy
      Słoweni co można już stwierdzić nawet w Mostarze który tak naprawdę jest o rzut
      beretem od chorwacji i przy okazji wycieczki do Dubrownika można bez problemu
      dojechac kilkadziesiąt kilometrów.Osobiście jeżeli chodzi o dojazd wolę inny
      wariant.No ale cóż jeżeli się ma dużo czasu może warto zobaczyć przy okazji
      coś innego.Co do policji to odradzam kierowcom którzy łamią chociażby o cal
      przepisy.Trzeba jechać tak jak bozia przykazała.
      • Gość: tomaszek193 patrole policji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 13:07
        tak na marginesie...w każdej niemal wypowiedzi o trasach przejazdu przytaczacie
        ostrzeżenia o patrolach i potrzebie czy raczej nieznośnej konieczności
        przestrzegania przepisów, czyli prawa. Nie dziwi Was trochę, że nadal, jako
        nacja mamy w poważaniu wszelkie przepisy, a ci, którzy nas kontrolują i
        sprawiają też, że jest bezpieczniej, są złem powszechnym i należy przed nimi
        ostrzegać?
        Już słyszę te głosy, które potępiają takie patrole, które złośliwie stoją w
        krzakach by tylko wymusić łapówki. Z całym szacunkiem, nie zgadzam sie z nimi,
        i uważam je za głupie i subiektywne. Przejechałem wielokrotnie większość krajów
        Europy Wsch, w tym Kraje Bałtyckie i tylko raz złapali mnie na radar, w
        Rumunii, jechałem w terenie zabudowanym ponad setką. Czy mam mieć do nich
        pretensje? Raczej do siebie, a do nich wdzięczność, że mnie nie zamknęli, bo
        mieli do tego pełne prawo.
        Może więc spójrzmy na to inaczej, czyli normalnie i w cywilizowany sposób, w
        jaki oczekujemy, by na Polaków patrzono wszędzie w Europie, tej Wschodniej też?



    • Gość: arczi Re: Przejechałem przez Bośnię i Hercegowinę. Pole IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.06, 08:27
      Hej Tomaszku troszeczkę się zagalopowałeś.Jeżeli uważasz że za jazdę w terenie
      100km na godzinę rumki powini cię wsadzić to co za 140km Proponuję żeby
      wykonywali egzekucję na miejscu bo broń mająp rzy sobie.A widziałeś kolego na
      zachodzie tele radarów przez całe życie ile na wschodzie widujesz przez
      tydzień.Jeżdzę raczej przepisowo i doświadczenie nauczyło mnie przestrzegać
      przepisy drogowe,ale nie usprawiedliwiaj rumków czy bośniaków którzy podobnie
      jak nasi tak naprawdę czekają na bakszysz.W końcu to dostanie się w polsce do
      wydziału drogowego to nie lada wyczyn W Policji wszyscy tam się pchają.Jak
      myślisz dla czego.
      • Gość: tomaszek193 Re: Przejechałem przez Bośnię i Hercegowinę. Pole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 20:18
        w RO jechałem dobrze ponad setką, ale to nie istotne, to była ogólna refleksja
        nt naszego stosunku do prawa, a to jak gęsto stoją patrole i co kogo pcha do
        pracy w policji nie ma tu nic do rzeczy.
        • Gość: goram Re: Przejechałem przez Bośnię i Hercegowinę. Pole IP: *.zwm.punkt.pl 01.09.06, 02:37
          Są dwie wersje. Albo jedziesz spokojnie, oszczędzasz na paliwie i w połowie drogi decydujesz się na nocleg. Albo szybko,agresywnie i musisz się liczyć z otrzymaniem mandatu, ale jedziesz bez noclegu. Innej wersji brak. Ja osobiście preferuję drugą opcję,ponieważ jest tańsza ale mam już bardzo dużo kilometrów na liczniku. Nie zasypiam za kierownicą, jadę szybko w miarę możliwości moich i panujących na drodze.Jazda nocą jest obowiązkowa w moim przypadku.
          PS.Należę do klasy średniej w Polsce, więc muszę oszczędzać na wszystkim. Nawet na przejeździe na wczasy. Kalkuluję gdzie LPG, ile przejadę i gdzie taniej. Jak, bez noclegu i co mi ma żona śpiewać podczas podróży żebym nie zasnął czasami i nie pozabijał wszystkich.Chory kraj i płace. Dobrze że żona fajnie śpiewa a ja genetycznie nie mam potrzeby kilkuminutowej dżemki.
          Pozdrowienia!
          • Gość: breslauer Re: Przejechałem przez Bośnię i Hercegowinę. Pole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 19:25
            jak widzę nie zaprzestajesz wyścigu szczurów nawet w wakacje, wspołczuję
            (Twojej żonie też)
            • Gość: arczi Re: Przejechałem przez Bośnię i Hercegowinę. Pole IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.06, 16:05
              kolego.Jaki znów wyścig szczurów.Czlowiek zarabia ile zarabia.Stary nie
              rozumiezsz chyba terminu wyścig szczurów
    • Gość: Mc Re: Przejechałem przez Bośnię i Hercegowinę. Pole IP: *.ket.agh.edu.pl 04.09.06, 13:18
      Ja też przejechałem tą trasą jadąc do Chorwacji.
      Mili ludzie, tanie i dobre jedzenie, piekne krajobrazy,
      tylko te czerwone tabliczki "pazi mine" odstręczają od
      pobytu dłuższego niż tranzyt.
      Nocleg w zajezdzie "Sabrina" na przełęczy koło zalewu na Neretwie,
      30 euro za pokój.
      W powrotnej drodze przejechalismy pociagiem przez Serbię
      (Bar-Belgrad 71 euro bilet na przewóz auta i 4 osób).
      • Gość: kam23 Re: Przejechałem przez Bośnię i Hercegowinę. Pole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 13:28
        Ja też w tym roku jechałam przez BiH , bardzo mi się podobało. Powiem więcej że
        uważam że mają lepsze drogi niż Węgry, i gdyby nie przejazd przez te Węgry
        uważałabym tą trasę za bardzo dobrą.
        • Gość: breslauer Re: Przejechałem przez Bośnię i Hercegowinę. Pole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 21:16
          już wkrótce Węgrzy skończą budowę autostrady M6 z Budapesztu do granicy z HR.
          • Gość: kam23 Re: Przejechałem przez Bośnię i Hercegowinę. Pole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 14:12
            No to jeżeli tak, to będzie super trasa , bo BiH ma dobre drogi i w miarę
            szybko się jedzie. Poza tym to jakaś alternatywa dla zakorkowanej trasy przez
            Austrię.
Pełna wersja