Watek O psie, Pagu, Hvarze, Marina, ceny kampingow

IP: *.net.hinet.hr 28.03.03, 20:25
O psie - na apartamenty w pagu mozna besplatnie przyjezdzac z psem, na Hvarze
zadaja nawet 8 euro za dobe.
Campingi podrozaly o 11 %, cena doby dla 2 doroslych i dziecka, samochod,
taksa, prad i woda - 28 euro za dobe.

W Pagu. ceny nizsze niz w zeszlym sezonie.
Na Hvarze - Villa Marzena- miejscowosc Vrboska.Ladne nowe apartamenty, 50 m
od plazy.
marina- tez dwa ladne nowe apartamenty.
Zapraszam na strone www.republika.pl/tramuntana
I na kontakt. cykada@net.hr
    • kicur Re: Watek O psie, Pagu, Hvarze, Marina, ceny kamp 28.03.03, 20:55
      Gość portalu: cykada napisał(a):

      > O psie - na apartamenty w pagu mozna besplatnie przyjezdzac z psem, na Hvarze
      > zadaja nawet 8 euro za dobe.
      > Campingi podrozaly o 11 %, cena doby dla 2 doroslych i dziecka, samochod,
      > taksa, prad i woda - 28 euro za dobe.
      >

      No i właśnie to mnie delikatnie mówiąc denerwuje: cena hiszpańska, a warunki...
      hmmm..., jakie były takie są (niewiele się OPRÓCZ CEN zmienia).
      Powariowali, normalnie Chorwaci powariowali z cenami - ale my, jeżdżąc do HR
      tak bezkrytycznie i tłumnie sami ich do tego zachęcamy!
      W Hiszpanii na campingu za 30 EUR są zwykle 2 baseny i wszystko, wszystko
      (łącznie z plażą) lepsze. Niestety - Hiszpania jest dalej niż HR. I to jest
      największy plus. Plus Chorwacji.
      • Gość: XXL Re: Watek O psie, Pagu, Hvarze, Marina, ceny kamp IP: *.echostar.pl 28.03.03, 23:24
        Niestety to prawda. Cena 28 Euro za camping, często kiepskiej
        jakości, na jakimś stromym i kamienistym stoku to bezsens.
        W zeszłym roku za 35 E wynajmowałem kawalerkę na 4 osoby.

        Ale z tymi odległościami to można różnie liczyć. Do Dubrownika
        mam 1600 km prawie wyłącznie zwykłymi drogami ok. 22-24 godzin
        jazdy non stop.
        Autostradami do Hiszpani w tym samym czasie też dojadę.

        pozdrawiam.
        • kicur Re: Watek O psie, Pagu, Hvarze, Marina, ceny kamp 29.03.03, 00:42
          Gość portalu: XXL napisał(a):

          > Niestety to prawda. Cena 28 Euro za camping, często kiepskiej
          > jakości, na jakimś stromym i kamienistym stoku to bezsens.
          > W zeszłym roku za 35 E wynajmowałem kawalerkę na 4 osoby.
          >
          > Ale z tymi odległościami to można różnie liczyć. Do Dubrownika
          > mam 1600 km prawie wyłącznie zwykłymi drogami ok. 22-24 godzin
          > jazdy non stop.
          > Autostradami do Hiszpani w tym samym czasie też dojadę.
          >
          > pozdrawiam.

          Właśnie - masz rację. Ja co prawda mam do Dubrownika przez A ok. 1400 km i choć
          jechałem kiedyś najkrótszą trasą przez SK, H, BiH - to jej nie polecam:
          strasznie długo się jedzie.
          Do Hiszpanii ja jadę 22h - choć niezaprzeczalnie z 1000 PLN jak nic trzeba
          więcej liczyć na dojazd: paliwo i autostrady - ale wiadomo: nie ma porównania,
          bo w zasadzie cała trasa to elegancka autostrada.
          No a na miejscu w ESP za 30 EUR to camping całkiem niezły można znaleźć i na
          pewno z basenem i wszelkimi udogodnieniami (w zależności czy szczyt sezonu czy
          np. czerwiec to ** do nawet ****).
          Osobiście myślę, że w końcu nadejdzie taki moment, że Polacy (i nie tylko)
          zaczną się zastanawiać dlaczego tak drogo w tej HR - bo to nie tylko chodzi o
          zakwaterowanie, ale także choćby o żywność: sklepów dużych (tanich) powiedzmy
          szczerze praktycznie nie ma, a np. Coca-Cola 1,5 l za ok. 7,50 PLN mnie nie
          bawi! Wrrr...
          Ośmieliłbym się postawić tezę, że jednym z powodów dlaczego Polacy tak często
          wybierają właśnie HR jest jej... swojskość - do granicy z HR niedaleko,
          mentalność "posystemowa" podobna... Wystarczy przemyśleń na dziś - nie chcę
          żadnej awantury wywoływać ;)))
          Pozdrawiam!
        • kicur Re: Watek O psie, Pagu, Hvarze, Marina, ceny kamp 29.03.03, 01:20
          Tak sobie myślę właśnie nt. tych cen, które idą w górę - napisaliście, że o
          11% - no i dochodzę do wniosku, że W PEWNYM SENSIE (pewnym, aczkolwiek
          REALNYM), to pośrednio ceny poszły do góry jak na razie o prawie... JEDNĄ
          TRZECIĄ!! Dlaczego? Ano dlatego, że kurs EUR jest o co najmniej 20% wyższy niż
          w zeszłoroczne wakacje! SZOK!
          Oczywiście z EUR wiele się jeszcze może stać, ale osobiście wątpię, żeby do
          czerwca, lipca spadł niżej niż do okolic 4 zł - choć bardzo chciałbym się mylić
          (wolałbym, żeby był jak najniższy).
          Poza tym tak jeszcze obserwuję ludzi, których inni namawiali (ja też to czynię -
          wbrew pozorom ... hehe) na HR - ale tak długo nie chcieli spróbować, że minęło
          w międzyczasie dobrych kilka lat i... są zawiedzeni, że przecież wszyscy
          mówili "tanio" - a jest drogo. Tanio to było kiedyś, głównie na południu - a
          teraz... Ech...
          Pozdrowienia dla wszystkich serdeczne!
          • Gość: XXL Re: Watek O psie, Pagu, Hvarze, Marina, ceny kamp IP: *.echostar.pl 29.03.03, 02:04
            To prawda, że Chorwacja ma parę zalet. Ta swojskość byłego PRL-u,
            podobny język (a jak się jeszcze zna rosyjski to nie ma żadnego problemu)
            ciepłe i czyściutkie morze (i ten kolorek dzięki kamienistej plaży).
            Dojazd relatywnie najkrótszy, ale tylko do Istrii. Dalej na Pd.
            jazda jest koszmarna, wystarczy jakiś camping, ciężarówka i mamy
            prędkość 20km/h bez możliwości wyprzedzenia.

            A właśnie na Pd. jest najciekawiej (przynajmniej dla mnie) bo nie
            ma takiego tłoku, dyskotek, supermarketów. Życie biegnie wolniej i
            zachowały się jeszcze resztki tego orientu. I można sobie w spokoju
            na tarasie oplecionym winem i kwiatami sączyć zimne piwko......

            Trzeba by może też Bułgarię odkryć na nowo. Tam może jeszcze
            zalew masowej turystyki nie wszędzie dotarł.

            Ceny w Chorwacji są tak wysokie, bo prawie wszystko jest
            importowane. Chorwaci to mili ludzie, ale do roboty stracili chęć
            i wolą doić turystów zamiast krów. No trudno, jak się ceny
            wyrównają i stracą trochę wpływów, to może zaczną
            inwestować w infrastrukturę (i w kosze na śmieci).
            Ciekawe, że te same towary w sąsiedniej Bośni ( parę km w bok)
            potrafią być dosłownie o połowę tańsze.

            pozdrawiam
            • Gość: MaciejK Re: Watek O psie, Pagu, Hvarze, Marina, ceny kamp IP: *.radiomerkury.pl 29.03.03, 07:56
              Proponuje niedramatyzowac. Niejaka cykada to znana na tym forum spamerka-to ze
              ona napisała ze kempingi podrozały a kwatery nie , wiedząc ze pośredniczy w
              wynajmie tych drugich jest delikatnie mówiąc malo wiarygodne.
              Ja w taką podwyzkę nie wierzę. Inna sprawa że HR tania juz nie jest. Inna
              sprawa ze na tzw. zachodzie ceny w miejscu tez niestety nie stoją a same opłaty
              kempingowe nie są wyznacznikiem wszystkiego. Np. w tym roku planuje wakacje na
              Korsyce-o cenach bungalowów/domków lepiej nawet nie mówic. Kempingi owszem w
              normie około 20 euro/niewiele drozej niz w Chorwacji/. Ale ceny zarcia i innych
              uciech są po prostu kosmiczne. Takze cały czas Chorwacja jest tańsza.
              PZDR
              • kicur Re: Watek O psie, Pagu, Hvarze, Marina, ceny kamp 29.03.03, 11:36
                Gość portalu: MaciejK napisał(a):

                > Proponuje niedramatyzowac. Niejaka cykada to znana na tym forum spamerka-to
                ze
                > ona napisała ze kempingi podrozały a kwatery nie , wiedząc ze pośredniczy w
                > wynajmie tych drugich jest delikatnie mówiąc malo wiarygodne.
                > Ja w taką podwyzkę nie wierzę. Inna sprawa że HR tania juz nie jest.

                Nt. kwater to się nie wypowiadam, ale co do np. konkretnie campu na Pagu - to
                sami sprawdźcie oficjalnie: www.camping.hr/kampovi/simuni.htm -
                faktycznie w okolicach 30 EUR za omawiany "komplet".

                >Inna sprawa ze na tzw. zachodzie ceny w miejscu tez niestety nie stoją a same
                opłaty kempingowe nie są wyznacznikiem wszystkiego.

                Hmmm..., no np. w Hiszpanii to w zasadzie od kilku lat akurat STOJĄ w miejscu:
                czasem jest to spowodowane m.in. tym że np. Niemcom trochę się już przejadł ten
                kraj i mniej ich tam jeździ. A Polaków za wyj. C.Brava - jak na lekarstwo.
                Też mogę dla porównania podać link do campu hiszpańskiego:
                www.latorredelsol.com - na Costa Dorada. Gwoli wyjaśnienia: zarówno w HR jak i
                w ESP znajdzie się pełno tańszych campingów niż wspomniany Simuni na Pagu i na
                C.Dorada - obydwa to jednej z droższych campingów. Ale zauważcie, że w cenach
                nie dostrzega się takich drastycznych różnic jak w standardzie!

                >Np. w tym roku planuje wakacje na
                > Korsyce-o cenach bungalowów/domków lepiej nawet nie mówic. Kempingi owszem w
                > normie około 20 euro/niewiele drozej niz w Chorwacji/. Ale ceny zarcia i
                innych
                >
                > uciech są po prostu kosmiczne. Takze cały czas Chorwacja jest tańsza.

                Korsyka, to o ile dobrze pamiętam - Włochy. Tam zawsze było cosik drogo:
                ładnie, blisko, ale drogo. W zasadzie WSZYSTKO jest tam drogie. Jak zrobiłem
                objazd po tym kraju (najdalej to tylko Rzym-Watykan) - to pobytowo byłem tylko
                tyle ile trzeba było -> wypoczynek w ESP, a Włochy tylko do zwiedzania.
                Pozdrawiam!
                • Gość: MaciejK Re: Watek O psie, Pagu, Hvarze, Marina, ceny kamp IP: *.radiomerkury.pl 29.03.03, 12:03
                  kicur napisał:

                  > Korsyka, to o ile dobrze pamiętam - Włochy. Tam zawsze było cosik drogo:
                  > ładnie, blisko, ale drogo. W zasadzie WSZYSTKO jest tam drogie. Jak zrobiłem
                  > objazd po tym kraju (najdalej to tylko Rzym-Watykan) - to pobytowo byłem
                  tylko
                  > tyle ile trzeba było -> wypoczynek w ESP, a Włochy tylko do zwiedzania.
                  > Pozdrawiam!

                  Korsyka to Francja(Korsykanie wybaczcie)-nie zmienia to faktu ze jest tam
                  baarrrdzo drogo. Kempingi na szczęście maja ceny przystępne-ale martwią mnie
                  ceny benzyny i przede wszystkim żarcia. nigdy nie zabieram z Polski jedzenia i
                  zwyklem wszędzie żywić się w knajpach ale na Korsyce przyzwyczajenia przyjdzie
                  mi chyba nieco zweryfikować. Ale wyspa jest podobno przepiękna i malo
                  skomercjalizowana, miejscami nawet dzika. To jest to co Tygrysy lubia
                  najbardziej!
                  Chorwację zjechałem juz dokladnie a ze nie lubię lezeć na plaży postanowilem na
                  kilka lat od HR "odpocząć".
                  • kicur Re: Watek O psie, Pagu, Hvarze, Marina, ceny kamp 29.03.03, 12:21
                    Gość portalu: MaciejK napisał(a):

                    > kicur napisał:
                    >
                    > > Korsyka, to o ile dobrze pamiętam - Włochy. Tam zawsze było cosik drogo:
                    > > ładnie, blisko, ale drogo. W zasadzie WSZYSTKO jest tam drogie. Jak zrobił
                    > em
                    > > objazd po tym kraju (najdalej to tylko Rzym-Watykan) - to pobytowo byłem
                    > tylko
                    > > tyle ile trzeba było -> wypoczynek w ESP, a Włochy tylko do zwiedzania.
                    > > Pozdrawiam!
                    >
                    > Korsyka to Francja(Korsykanie wybaczcie)-nie zmienia to faktu ze jest tam
                    > baarrrdzo drogo. Kempingi na szczęście maja ceny przystępne-ale martwią mnie
                    > ceny benzyny i przede wszystkim żarcia. nigdy nie zabieram z Polski jedzenia
                    i
                    > zwyklem wszędzie żywić się w knajpach ale na Korsyce przyzwyczajenia
                    przyjdzie
                    > mi chyba nieco zweryfikować. Ale wyspa jest podobno przepiękna i malo
                    > skomercjalizowana, miejscami nawet dzika. To jest to co Tygrysy lubia
                    > najbardziej!
                    > Chorwację zjechałem juz dokladnie a ze nie lubię lezeć na plaży postanowilem
                    na
                    >
                    > kilka lat od HR "odpocząć".

                    UPS! Ale plama z tą Korsyką - sorki!;))
                    Ja już od HR 2-gi rok wypoczywam - ale nie wiem jeszcze gdzie mnie "zaniesie" w
                    tym roku.
                    Co do Korsyki, to nie byłem, ale wszyscy mają podobne opinie.
                    Pozdrawiam!
Pełna wersja