Podróże Marzeń. Chorwacja - w zapachu lawendy i...

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.07, 01:00
Widać, że autorka nie zna chorwackiego:)
- RIBANJE a nie RIBARENJE
- PAPRENJAKI a nie PAPRENJOKI
- BUREK może być z mięsem (najpopularniejszy), z serem (w Bośni nazywany
sirovnica) lub ze szpinakiem
- należałoby również przy tłumaczeniu chorwackich nazw własnych trzymać się
jakiejś reguły i być konsekwentnym :)
    • Gość: gosc Re: Podróże Marzeń. Chorwacja - w zapachu lawendy IP: *.SA-e0.GlobalNET.ba 11.04.07, 18:40
      sirnica a nie sirovnica, a na Balkanach mamy tez: krompirusa(z ziemniakami)
      goraco polecam:)
      • Gość: cro-expert Re: Podróże Marzeń. Chorwacja - w zapachu lawendy IP: *.dsl.iskon.hr 11.04.07, 20:25
        Našla krpa zakrpu!!!!
        ribati=utrzec
        ribariti=łowić ryby
        W Dalmacji mowi sie tez ribanje(ribarenje)
        burek-tylko z miesem (Bosna)
        W horwacji burek=ciasto z serem
        paprenjaci=paprenjoki(dialekt lokalni Stari grad-Hvar)
        To znaci ze wszystko-OK
        • Gość: miomio Re: Podróże Marzeń. Chorwacja - w zapachu lawendy IP: *.chello.pl 23.07.08, 22:32
          W Czarnogórze trzeba powiedzieć z czym ten burek ma być - sa mesam czy sa siram.
          Mieszkający tam robili duże oczy jak się pytało o wersję ze szpinakiem.
          Poza tym burek to danie o pochodzeniu tureckim.
    • kacperek2231 Hvar - raj na ziemi 11.04.07, 21:01
      Gorąco polecam podróż na Hvar, świetnie miejsce, urokliwe zakamarki, cudowny
      klimat, wspaniałe widoki. Kto był potwierdzi. Mnie Hvar jak i cała południowa
      Chorwacja urzekła
      • Gość: pot Crkva to nie cerkiew! IP: *.hicon.pl 12.04.07, 00:53
        Po chorwacku znaczy tyle co kościół, katolicki. W tym konkretnym we Vrbosce
        byłem na mszy (kilka lat temu), i mogę zaświadczyć że była katolicka :>
        • Gość: pot I jeszcze jedno... IP: *.hicon.pl 12.04.07, 00:57
          Prom z Drvenika nie płynie do miasta Hvar, tylko do Sućuraj (skrajny wschodni
          koniec wyspy), stamtąd do "centrum" (Stari Grad, Jelsa itd.) jedzie się jakieś
          50 km.
          • yavorius Re: I jeszcze jedno... 12.04.07, 11:14
            Ta droga z Sucuraja jest twarda ;DDD
        • la.vita.e.molto.di.piu Re: Crkva to nie cerkiew! 23.07.08, 15:27
          Gość portalu: pot napisał(a):

          > Po chorwacku znaczy tyle co kościół, katolicki. W tym konkretnym we Vrbosce
          > byłem na mszy (kilka lat temu), i mogę zaświadczyć że była katolicka :>

          Crkva znaczy i kościół i cerkiew. Jeżeli nie wynika z kontekstu o czym jest
          mowa, dodajemy "katolička" lub pravoslavna.
          • Gość: Zagrebacki odrezak Re: Crkva to nie cerkiew! IP: *.c201.msk.pl 23.07.08, 15:57
            > Crkva znaczy i kościół i cerkiew. Jeżeli nie wynika z kontekstu o
            czym jest
            > mowa, dodajemy "katolička" lub pravoslavna.

            Najczęściej jednak crkva to 'kościól', cerkiew określa się
            mianem 'pravoslavna crkva'. Piszę to na podstawie swojego
            doświadczenia (trochę sobie postudiowalem w HR).

            Przy okazji wytknę jeszcze jeden bląd - oliwa to ulje (nie ulj).
            • la.vita.e.molto.di.piu Re: Crkva to nie cerkiew! 27.07.08, 22:50
              >Piszę to na podstawie swojego
              > doświadczenia (trochę sobie postudiowalem w HR).
              >

              Świetnie, a ja piszę z mojego doświadczenia:) Wychowałam się w byłej Jugosławii,
              od dziecka jestem dwujęzyczna.
              Polski jest dla mnie językiem obcym, więc jeżeli robię jakieś błędy w języku
              polskim... przyjmuję każdą krytykę z pokorą:)
      • Gość: Monika Re: Hvar - raj na ziemi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 12:50
        Kacperku2231 zgadzam sie z Tobą w 100%! Na wyspie Hvar byłam w ubiegłym roku i
        jestem tym miejscem zachwycona. Podróżowałam z biurem podróży Green Traveller i
        w tym roku też sie wybieram ale w większym gronie. Zainteresowanych odsyłam na
        www.greentaveller.com.pl
    • Gość: warszawiak Podróże Marzeń. Chorwacja - w zapachu lawendy i.. IP: *.chello.pl 12.04.07, 08:12
      Chorwacja to riviera dla biznesmenów z Polski i śmieciarzy z Niemiec. Brud,
      smród i ubustwo za wielką kasę.
      • jan_telecki Re: Podróże Marzeń. Chorwacja - w zapachu lawendy 12.04.07, 11:08
        > Chorwacja to riviera dla biznesmenów z Polski i śmieciarzy z Niemiec. Brud,
        > smród i ubustwo za wielką kasę.


        o kazdym miejscu mozna tak powiedziec, takie opinie to sobie wsadz pan w d....e.
        • Gość: ałtor Re: smród i ubóstwo za wielką kasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 11:57
          racja. zdzierają kasy ile mogą. a wystarczy pojechac kawalek dalej np. do grecji lepsze warunki, kulturka a i ceny niższe.
      • Gość: romeanum Re: pojechałeś głupotą IP: *.mmj.pl 12.04.07, 11:20
        Co za dupek z ciebie (celowo ciebie przez małe c...) A moze zamiast palić te
        swoje papierochy z warszawskiego targowiska odłożysz trochę grosza i pojedziesz
        sam sprawdzić jak to "okropnie" jest w Chorwacji...Chociaż może lepiej nie,
        buraków za których musielibyśmy się wstydzić tam nie potrzeba...
      • Gość: fan Re: Podróże Marzeń. Chorwacja - w zapachu lawendy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.07, 11:40
        Bawi mnie twoje ubÓstwo umysłowe.

        Pozdrawiam
    • Gość: krakus Re: Podróże Marzeń. Chorwacja - w zapachu lawendy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.07, 09:15
      warszawiak po Tobie widać jaka to prowincja ta nasza stolica.Oaza
      pseudointeligentów i innych cwaniaków.Pojedż na stadion kup ruską flaszkę i
      napij się za Swoją głupotę.
      • Gość: Ślązak Re: Podróże Marzeń. Chorwacja - w zapachu lawendy IP: *.chello.pl 12.04.07, 14:12
        Znawco Warszawy zanim klikniesz w klawiaturę zastanów się chwilę. To prymitywna
        prowokacja, której uległeś. To net, można podpisać się dowolnie. "Warszawiak"
        najwidoczniej nie przepada za Warszawą co z mojego punktu widzenia jest dobrą
        wiadomością. Mam nadzieję, że tu nie zawita.
    • Gość: hyt Podróże Marzeń. Chorwacja - w zapachu lawendy i.. IP: 57.67.199.* 12.04.07, 12:37
      To sa profesjonalne zdjecia? Idz na www.fotokate.pl a zobaczysz fajne zdjecia z
      Chorwacji
    • jurek7 Podróże Marzeń. Chorwacja - w zapachu lawendy i.. 23.07.08, 15:08
      To mam przy okazji pytanie do znawców Chorwacji. Co sądzicie o wyspie Mljet i
      jej okolicach? Plusy, minusy. Czas: I połowa września.
      • Gość: ss Re: Podróże Marzeń. Chorwacja - w zapachu lawendy IP: *.centertel.pl 23.07.08, 17:37
        najlepiej jak sam poszukasz troche po necie, bo wtedy bedziesz konkretnie znal
        warunki pobytu, jedyne co ci moge powiedziec to to ze pobyt bedzie
        tani(zakwaterowanie) ^^
    • Gość: Rafal Podróże Marzeń. Chorwacja - w zapachu lawendy i... IP: *.chello.pl 23.07.08, 19:42
      Autorka podaje błedną wartość kuny obecnie 1 kuna to ok. 45-46 gr,
      ceny zupa rybna 15 kun, kalmary z grila 55 kun, wino domowe w
      restauracji 55 kun, pivo 0,5 l - 15 kun, sałatka z ośmiornic 35 kun,
      naleśniki 2 szt. 20 kun, wypożyczenie parasola i 2 leżaków na plaży
      40 kun --
    • snowy58_net Podróże Marzeń. Chorwacja - w zapachu lawendy i... 23.07.08, 21:08
      Dla scislosci, burek jest potrawa przygotowywana z ciasta filo a
      nie ,jak autor blrdnie podal z ciasta francuskiego.
    • Gość: smiomio Re: Podróże Marzeń. Chorwacja - w zapachu lawendy IP: *.chello.pl 23.07.08, 22:27
      Olej/oliwa to ulje a nie ulj.

    • Gość: Adam Podróże Marzeń. Chorwacja - w zapachu lawendy i... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.07.08, 09:49
      Jeśli ktoś twierdzi, że na Hvarze zastanie ciszę i spokój, to jest w
      poważnym błędzie. Wyspa jest śliczna, lawenda, rozmaryn, szałwia,
      koper i inne zioła pachną aż w piersiach zatyka, ale pustek, to
      raczej nie spodziewałbym się.
    • Gość: loopek Podróże Marzeń. Chorwacja - w zapachu lawendy i.. IP: 217.153.85.* 24.07.08, 10:21
      Bulgaria jest super :)
    • Gość: marki Podróże Marzeń. Chorwacja - w zapachu lawendy i.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 13:13
      E nie przesadzajcie z tą Chorwacją , że takie ach i och; a piasek
      gdzieś był na plaży ( nie chodzi mi o taką "namiastkę" w Omisiu,
      czy na wyspie Hvar)? i zapewne czyściutko było nad tym morzem....
      Chorwacja może zachwycić ale tak do trzech dni, później męczy
      ukropem (byłem też w maju), takim samymi zabytakmi (wszędzie kamień
      i czerwona dachówka, jak Kazimierz Dolny razy tysiąć - no ileż
      można) i brudem. Podobały mi się tylko dziewczyny, szczególnie te z
      czarnymi lokami w Makarskiej i wieczory, czy noce w Dubrowniku,
      Trogirze, czy Splicie (fajnie też było zobaczyć delfiny:)). Jeziora
      Pilitwickie, czy cała południowa Dalmacja do zobaczenia,
      zapamiętania i pojechania dalej tyle i tylko tyle. Dużo ciekawsza
      dla mnie jest Bośnia tylko te burki ... nazwa w moim mniemaniu
      oddaje idelanie smak !; za to jeżeli zamówi się jakikolwiek sok
      owocowy ( uwaga jagodowy znaczy tyle co truskawkowy :)) to tam
      rzeczywiście ma się świadomość , że ten sok zgodnie z etykietą jest
      zrobiony z tego co zamawialiśmy. Uwaga tylko na miny bo tam cały
      czas tego żelastwa jest w ziemi miliony, no i trzeba też uważać co
      by nie wypić za dużo rakiji :). Ale warto pojechać choćby do Mostaru
      żeby zobaczyć na własne oczy świadectwa wojny (prowadzi to do
      prawdziwych refleksji nad jej bezsensownością, której na pewno nie
      da nam nawet 100 obejrzanych odcinków "Czterech Pancernych i Psa"),
      czy choćby świętego miejsca w Meczugorjie, jak też cudownego
      wodospadu w Kravnicy (nawet nie wiem, czy jest zaznaczony na mapie-
      od strony Mostaru w kierunku granicy z CHorwacją). Sarajewo też nosi
      jeszcze pamiątki po wojenie szczególnie tzw aleja Partyzantów. W
      Bośni ma się jeszcze wrażenie odkrywcy. Polecam jeszcze podróż
      pociągiem z Sarajewa do Mostaru albo dalej do Ploce lub odwrotnie.
      Bośniacy Polaków nawet lubią, natomiast Serbowie w Republice Bośni
      zamieszkujących np. w okolicach Banja Luki, czy samym Sarajewie w
      entitecie sprskim co najwyżej tolerują (obecność naszego kontyngentu
      wojskowego tylko to potęguje) to dumny naród często fałszywie
      przedstawiany przez media i polityków zachodnich opinii światowej
      (to tak np. jak na świecie ludzie mówią o "polskich" ! obozach
      koncentracyjnych !!!), pomijąjąc zupełnie zbrodnie Bośniaków,
      Chorwatów , czy Albańczyków ( nigdy nic nie jest do końca białe ani
      czarne). Dla Serbów Karadźić, Mladić, czy Hadzić to bohaterowie jak
      dla nas Piłsudski ( ale dla Litwinów, czy Ukraińców już
      niekoniecznie), nie podważam tragedi np. w Srebrenicy ale mam też
      świadomość, że Holenderscy żołnierze ONZ-u, będąc tam na miejscu,
      przyglądali się tej tragedii uwywając zupełnie ręce od tego co się
      dzieje:(. Z Serbami mamy wiele wspólnego pod względem mentalności.
      Pozdrawiam
Pełna wersja