Policja Chorwacka

11.04.07, 16:42
Mam pytanie.Jak traktuje policja chorwacka podróżujących wczasowiczów,czy za
drobne przewinienia można się dogadać,czy wypisuje mandaty,macie jakieś
doświadczenia.
    • Gość: Miroslaw Re: Policja Chorwacka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 17:06
      mirek1968 napisał:

      >czy za
      > drobne przewinienia można się dogadać,czy wypisuje mandaty,macie jakieś
      > doświadczenia.


      :);)))

      Nie ma się czym chwalić :(

      Będzie pełna relacja.


      Wracając z Riwiery Makarskiej wyprzedziłem Chorwata który wlókł za naszym
      rodakiem. Wyprzedzanie (tu nie ma się czymn chwalić ani naśladować - moja
      głupota !!!) na duzym skrzyżowaniu. Kiedy juz byłem na wysokości Chorwatów
      zauważyłem samochód policyjny :)
      Nie wysiadałem, policjant podszedł witając mnie słowami "siumacher" i zaprosił
      mnie do samochodu. Poprosił tylko o prawo jazdy które pośpiesznie schował do
      kieszeni koszuli, wskazując na nią palcem uśmiechnięty wypowiadał
      słowa "trzysta kuna". Co mi pozostało ??? Z uśmiechem otwieram saszetke i
      wyjmuje 75 kun bo tyle miałem :))) W międzyczasie on pyta gdzie byłem, gdzie
      jadę, itp. Policjant mówi "malo" :))) Podchodzi drugi. Ja cały czas z uśmiechem
      na twarzy próbuje się z nimi "skolegować". Idę do samochodu i mówię żonie by
      dał 10 Euro :))) które przekazuje policjantowi. Ten bierze ale nadal
      mówi "malo" :) Ja nadal żartując ich czaruje :) na co drugi wskazując na mnie
      mówi "dobro kolega" i wykonuje jakiś gest :) Pierwszy z oporami mówiąc że to
      150 kun dopiero wyjmuje mój dokument i mi go wręcza :))))
      Po uściskach dłoni jadę dale :))))

      Zawsze z policją rozmawiam uśmiechnięty, nie błagam, nie skomle, to też ludzie.
      Ja od razu wiedziałem że 300 kun miało iść do kieszeni :)))))

      Powodzenia i jak najmniej spotkań z policją :))))


      .
      • Gość: kasia Re: Policja Chorwacka IP: *.chello.pl 11.04.07, 19:22
        nasze spotkanie z policja chorwacka wyglodalo tak: bylismy juz w okolicach dubrovnika caly czas droga kreta i ograniczenia do 50km/h jeden odcinek prosty wiec lekko przyspieszylismy i nie wiadomo skad nagle pojawia sie policjant i nas zatrzymuje. my jeszcze spokojni nie przekroczylismy 90km/h wiec ok, tylko okazalo sie ze na tym odcinku jest 70km/h. my przekroczylismy o 17 km i od razu mandat 45 euro i policjant wyjasnial ze za takie przewinienie to i tak malo. probowalismy sie targowac ale to nic nie dalo oprocz tego ze zobaczylismy jak dziala tamtejsza policja. zatrzymywali tylko turystow a swoich nawet gdy jechali szybciej to nie zatrzymywali. powiedzielismy o tym naszemu panu policjantowi poczestowal nas guma i zyczyl szczesliwej podrozy. na chwile to zdarzenie popsulo nam humor juz nie chodzilo o te 45 euro tylko o podejscie tej policji do turystow. bylo to nasze jedyne spotkanie z policja na 6 pobytow w cro. pozdrawiam
        • Gość: cro-expert Re: Policja Chorwacka IP: *.dsl.iskon.hr 11.04.07, 19:39
          Policja chorwacka...taka sama jak polska,
          tylko ma jedno "i" wiecej, bo po chorwacku - policija
          • Gość: kasia Re: Policja Chorwacka IP: *.chello.pl 11.04.07, 20:02
            to prawda
          • Gość: Citisus Re: Policja Chorwacka IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 12.04.07, 11:39
            Gość portalu: cro-expert napisał(a):

            > Policja chorwacka...taka sama jak polska,

            Chyba jednak nie.
            Nasza nie bierze tak otwarcie, nie jest tak bezczelna w żądaniu łapówki.
            Chorwaci często wymyślają przewinienia, grożą niezwykle
            wysokim mandatem (500 kun), a po chwili w drodze wyjątku
            wezmą 100 lub 200 kun do kieszeni.
            Na koniec ze szczerym uśmiechem życzą szerokiej drogi.

            • Gość: j.p Re: Policja Chorwacka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 20:34
              > Nasza nie bierze tak otwarcie, nie jest tak bezczelna w żądaniu łapówki.

              taaa pogadaj z zagranicznymi np ukraincami itd
              z obcymi im łatwiej bo mniejsze ryzyko ze bedzie wpadka
              mechanizm jest ten sam
              powiem wiecej mimo wszystko w chorwacji korupcja jednak wystepuje w mniejszym
              stopniu niz u nas
              • Gość: cro-expert Re: Policja Chorwacka IP: *.dsl.iskon.hr 14.04.07, 21:38
                Ile pamietam w Polsce(PRL), kilka razy płaciłem mandat....z butelkom wina.
                W Chorwacji, moja taktika(jezeli jestem winny):
                -nie gadać duzo
                -przyznać ze pan policjant ma racje
                -powiedzieć ze tego nigdy juz nie zrobie
                • Gość: roman Re: Policja Chorwacka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 07:23
                  z policją chorwacką nigdy nie miałem doczynienia ale coś napisze.wracamy w
                  zeszłym roku z chorwacji,jadąc w Austrii ok2 w nocy przejechałem skrżyżowanie
                  na czerwonym świetle,ruchu nie było zobaczyłem kątem oka radiowóz,który szybko
                  ruszył i za mną,więc sam się zatrzymałem na poboczu,oni staneli za mną,patrze
                  wysiada policjantka idzie do mnie,zwraca się po niemiecku o dokumenty więc jej
                  daje, czyta i mówi do mnie po Polsku,osłupiałem,pytam czy pani jest
                  Polką,TAK,ulżyło,mówi że tu pracuje i mieszka,że prawie całą rodzine ma w
                  Polsce,zacząłem jej walić komplementy,ładna była ok 30lat może miała,nic o
                  wykroczeniu nie mówiła,wytworzyła się więc lużna rozmowa o starych Polakach,tak
                  z 15minut,policjant austryjacki wyszedł z radiowozu,pomyślałem będzie
                  gorzej,ale zaraz wsiadł do niego,po chwili policjantka oddała mi papiery i
                  życzyła szerokiej drogi,o mandacie zapomniała w ogóle o tym nie
                  rozmawialiśmy,pojechałem szybko dalej.
            • Gość: monika Re: Policja Chorwacka IP: *.adsl.net.t-com.hr 17.04.07, 14:42
              Gość portalu: Citisus napisał(a):


              > > Policja chorwacka...taka sama jak polska,
              >
              > Chyba jednak nie.
              > Nasza nie bierze tak otwarcie, nie jest tak bezczelna w żądaniu łapówki.
              > Chorwaci często wymyślają przewinienia, grożą niezwykle
              > wysokim mandatem (500 kun), a po chwili w drodze wyjątku
              > wezmą 100 lub 200 kun do kieszeni.
              > Na koniec ze szczerym uśmiechem życzą szerokiej drogi.

              Masz racje, biorac pod uwage relacje policja polska-polski samochod i policja
              chorwacka-polski turysta.
              Ja mam doswiadczenia: policja polska-chorwacki turysta (ja z mezem i dziecmi)-
              wierz mi na slowo: biora lapowy, wymyslaja przewinienia, zawyzaja mandaty, nie
              daja potwierdzen za mandaty, znaczy biora forse do kieszeni.

              Cro expert jednak ma calkowita racje!
    • Gość: Martyna Re: Policja Chorwacka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.07, 10:32
      Policja traktuje nas zawsze grzecznie i uprzejmie, choć zatrzymali nas tylko
      raz ( a byliśmy w Chorwacji 6 razy ). Musieliśmy niestety zapłacić mandat, bo
      samochód stał tam gdzie nie trzeba a my poszliśmy na targ. Gdy wróciliśmy to
      nasze autko stało juz na lawecie, a policjant zrobił już zdjęcie, którego nie
      mógł skasować. Samochód nam grzecznie oddali, pełni skruchy grzecznie
      przeprosili - ale mandat musieliśmy zapłacić - jak policjant stwierdził
      najmniejszy jaki może być- ( bo zrobiono zdjęcie ). A wszystko to tylko
      dlatego, że mój mąż też jest policjantem. Gdyby nie to to musieliyśmy zaplacić
      solidny mandat, koszt lawety i parkingu - gdzie musielibyśmy odebrać samochód
      bo by go nam zabrano.
    • Gość: Piotr4a Re: Policja Chorwacka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.07, 09:44
      Uwaga na światła w Chorwacji. Temat aktualny, bo od dzisiaj mamy przepisy w
      Polsce takie jak Chorwaci u siebie od kilku lat. Byliśmy już ok. 14 godz w
      podróży kiedy w okolicach Omisa (za Splitem) zatrzymał nas policjant. Nie
      mieliśmy włączonych świateł, a dosłownie chwilę wcześniej ruszyliśmy z
      parkingu. Nie pomogły żadne tłumaczenia ani negocjacje, mandacik ok EUR 42,
      nieżle jak na pierwszy dzień urlopu. Ciekawe było to, że policjanci
      zatrzymywali tylko samochody na 'obcych blachach', swoich przepuszczali.
Pełna wersja