Autokarem na Chorwacje

IP: 217.153.26.* 25.05.07, 12:02
Czy ktos mogłby polecić biuro,ktore organizuje wycieczki na chorwacje
autokarem, na pełne 2 tyg? wszystkie oferty biur, jakie udało mi sie znalezc
są tylko na 11 dni. Najchetniej biuro z Warszawy.Bardzo proszę o jakis namiar.
    • Gość: XX Re: Autokarem na Chorwacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 13:41
      Sprawdz Almatur, fun club
    • Gość: KikI Re: Autokarem na Chorwacje IP: *.mmj.pl 25.05.07, 15:42
      Na Chorwację to raczej zadne biuro nie ma wycieczek. Co najwyzej znajdziesz do
      Chorwacji...
      • Gość: mag Re: Autokarem na Chorwacje IP: 217.153.26.* 28.05.07, 10:36
        załoz sobie forum "gramatyka i otrografia" i tam sie udzielaj
    • wiktoryna25 Re: Autokarem na Chorwacje 28.05.07, 11:01
      sprawdz oferte w Kontynentach
    • Gość: och ach Re: Autokarem na Chorwacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 20:26
      Ja też szukam biletów autokarowych na co najmniej dwa tygodnie i doszedłem do
      wniosku, że to jest nierealne. Musisz kupić po prostu dwa bilety każdy za 250
      złotych (przeważnie tyle to kosztuje), zamiast dwóch na 10-11 dni za 350
      złotych. Czysty biznes! W moim przypadku 3 dni = 150 złotych więcej.
      Jakbym się mylił to bardzo poproszę o nazwę biura w którym tak nie jest.
      • Gość: krzysztof Re: Autokarem na Chorwacje IP: *.audiobit.pl 01.06.07, 17:00
        Cos słabe zoriętowanie retman bierze 350 zł za przejazd tam i powrót na 14 dni
        natomiast jezeli powrót jest dłuższy niz 2 tygodnie to wtedy bilet kosztuje
        2x250 zł
        Pozdrawiam
      • globerr 16 dni autokarem 01.08.07, 22:53
        Orbis Travel.............. wykupujesz dwa turnusy i płacisz za jeden przejaZD
        Szczegóły z praktyki mejlem. dotyk__@poczta.onet.pl
    • Gość: krzysztof Re: Autokarem na Chorwacje IP: *.audiobit.pl 01.06.07, 16:57
      Zapraszam pełna oferta na Chorwacje moze byc 14 dni
      retman.pl/index.php?go=wyd&sub=1&nort=1Pozdrawiam
      • Gość: Mary Re: Autokarem na Chorwacje IP: *.n4u.krakow.pl 01.06.07, 17:55
        np. Itaka Z pamietnika podróżnika - 13 dni
        • Gość: tomasz Re: Autokarem na Chorwacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 09:13
          bardzo prosto jest załatwić wczasy na 2 tygodnie:
          poszukaj biuro, które organizuje wczasy 1 - tygodniowe( 7 dni) i zamów sobie
          wielokrotność tygodnia( 2 tyg.) I w ten sposób masz wczasy z dojazdem - 2
          tygodnie samego pobytu.
          Np. biuro skarpa: www.skarpatravel.pl/offer_203_2263.html
          • Gość: janek tylko nie Skarpa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 21:32
            Jeśli to Skarpa z Krakowa, to radzę trzymać się od nich z daleka. Nigdy więcej!
            • Gość: tomasz Re: tylko nie Skarpa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 10:43
              podałem tylko przykład, a biur podróży jest wiele, które organizują 1 tydzień,
              albo wielokrotność.
            • Gość: mmmmm Re: tylko nie Skarpa IP: *.kolornet.pl 23.07.07, 19:43
              potwierdzam - organizacja przyjazdu i powrotu przez to biuro to koszmar, NIGDY
              WIECEJ - dodam tylko powrót - 12!!!!!!!! godzin opóżnienia i traktowanie ludzi
              jak bydełko
    • Gość: JJ Re: Autokarem na Chorwacje IP: *.streamcn.pl 03.06.07, 23:48
      Sprawdz Rainbow tours bo samolotem maja tygodniowe lub wielokrotnośc
      • Gość: mat Re: Autokarem na Chorwacje IP: *.elblag.dialog.net.pl 23.07.07, 20:32
        nie polecam Funclubu
    • Gość: Anka Re: Autokarem na Chorwacje IP: *.chello.pl 25.07.07, 23:07
      Załatw sobie oddzielnie wczasy na 2 tygodnie(polecam Biuro TUI- Hvar,
      Jelsa,holel MINA -rewelacja,również cenowa we wrześniu) i oddzielnie
      transport.Do Splitu jezdzi co piątek GLOB TOURIST ,powroty w soboty, bilet w
      obie strony około 490 zl,jezdzą do końca września.(mozna kupic w biurze WIKEL
      na Chmielnej
      • Gość: Aneta111 Re: Autokarem na Chorwacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 15:40
        Zobacz też tutaj: www.wikel.pl/chorwacja.htm - z Katowic w 2 strony za
        350 zł, od Ciebie z Warszawy za 490 zł w 2 strony
    • sandarak Re: Autokarem na Chorwacje 30.07.07, 22:06
      Tylko nie Skarpa!!!

      Skarpa = Skrajna niekompetencja.

      Gwarancja zepsutych wakacji. Dlaczego? Kilka dni temu wróciłem z Chorwacji, z
      wyspy Murter a bylem tam ze Skarpa. Na wstepie 1.5h opoznienia. Jednak pilotka
      wycieczki nie odczuwala potrzeby, zeby poinformowac o powodzie i potencjalnym
      czasie opoznienia turystow. Gdy ludzie zaczeli pytac to kazdemu podawala inny
      powod. Wyjechalismy, w trakcie podrozy pilotka (Karolina) potrafila pasazerow
      poinformowac tylko o tym ze mamy postoj i to gdy juz zatrzymalismy sie (raz
      nawet zdarzylo sie, ze sama powiedziala jak dlugi, to był szczyt jej
      mozliwosci). Na granicy wegiersko-chorwackiej nagle popłoch. Brakuje jakichs
      dokumentow. Kierowcy i pilotka biegaja z autobusu do budki celnikow, wyrzucaja
      zawartosc wszystkich schowkow, wypelniaja na szybko jakies dokumenty. Totalna
      prowizorka. (Przypomina mi sie jak przed wyjazdem pilotka drugiego autokaru
      prosila Karoline aby ta wypelnila dokumenty...). 1h obsuwy, w koncu postoj i
      ubikacja. Ostatni byl 6h temu. Siedze z przodu wiec slysze jak kierowcy z
      pilotka zastanawiaja sie ktoredy jechac: autostrada czy przez góry.Wybieraja
      góry, ponoc ze na autostradzie korek. Wjechalismy w gory, widoki nawet ladne,
      ale po 2h jazdy pasazerowie zaczynaja sie niecierpliwic i pytaja za ile bedziemy
      na miejscu. Tym bardziej, ze drogi waskie i krete, za szyba przepasc a hamulce
      przeraźliwie piszcza przy każdym ich uzyciu. Kierowcy maja miny nietegie ale
      mowia, ze za 1.5h bedziemy na wyspie Pag (autobus mial zawiezc czesc osob na Pag
      a potem na Murter). Po kolejnych dwoch godzinach jazdy morza nie widac.
      Pasazerowie sa juz mocno poirytowani, o tej porze powinnismy byc juz na
      plazy.Okazuje sie, ze zaden z dwoch kierowcow nigdy wczesniej nie byl na
      chorwacji. Jedyn mape jaka posiadaja to taka jakarozdaje sie turystom w biurze,
      zeby wiedzeli gdzie sa glowne miasta... Dobrze, ze jedna turystka miala dokladna
      mape. Nie zmienia to faktu, ze dalej nie wiadomo gdzie jestesmy. W koncu udaje
      sie znalezc gdzie jestesmy, okazuje sie, ze mamy blizej na murter niz na Pag.
      Wiec jedziemy najpierw na murter. Cale szczescie bo tam wykupilem wczasy. 5h
      obsuwy. zyli dzisiaj nic z plazowania. Jesli ktos jechal na Pag to bedzie mial
      jakies 9h obsuwy... Wysiedlismy z autobusu, co jakis czas co jakis czas
      podjezdza samochodosobowy i zabiera pare osob i zawozi do mieszkania. w koncu
      doczekalismy sie, przyjmuje nas starsza pani, wchodzimy. Wiekszosc pokoju
      zajmuje, lozko i szafa. Ciezko wejsc z walizkami. Brud. Po podlodze walaja sie
      kleby kurzu i obdarta farba (moge przeslac zdjecia). Przescieradlo zakurzone i
      brudne. W lazience w brodziku brud. Brak balkonu, tylko malutkie okienko.
      Idziemy do rezydentki reklamowac pokoj. Chyba bylismy przekonujacy bo po
      godzinie znajduje sie pokoj, tym razem w porzadku. Wzielismy obiady i sniadania.
      Nie warto było. Na sniadanie co drugi dzien jajko na twardo. W inne dni 3
      plasterki wyschnietego sera ewentualnie cos na kszalt kielbasy szynkowej. Do
      tego malutki dzemik. Na obiad codziennie cos na ksztalt rosolu. Na drugie
      zazwyczaj makaron z jakims miesem. Raz ziemniaki z ryba. Generalnie zero
      lokalnego jedzenia. Do tego jedzenie niesmaczne i nieapetycznie wygladajace.
      Klimaty jak ze stolowki studenckiej. Do plazy daleko. Ladnie wygladajaca plaza
      jest, ale trzeba isc kilometr. W 40st upale to srednia przyjemnosc, do tego
      walka o miejsce i cien. Przyjdziesz za pozno, smazysz sie na sloncu. O wbicu
      parasola mozna zapomniec. Sa jeszcze dwie plaze, blizej, Jakies 600m. Ale
      betonowe, na szczescie mniej ludzi. Ale wrocmy do skarpy. Wracamy. Wyjazd okolo
      15. O 15.00 okazuje sie ze jednak nie. Sa korki, autobus bedzie 17-18 (w koncu
      po co biuro mialoby robic kilka godzin zapasu...) Po 18-tej pojawia sie autobus.
      Ale to nie ten. Wlasciwy autobus pojawia sie dopiero po 19. Ale wyjezdzamy
      dopiero kolo 20 bo kierowcy musza sie umyc. Tym sposobem tracimy pol dnia na
      walizkach na sloncu, zamiast spokojnie lezec na plazy. Swoja droga, z walizkami
      trzeba bylo sie pofatygowac samemu na przystanek. W ta strone juz nikt nas nie
      odwiozl. Autobus
      tankuje, jedziemy, Po kilkunastu kilometrach autobus gasnie. Kierowcy cos tam
      grzebia, po kilkunastu minutach jedziemy dalej. Znowu kilkanascie kilometrow i
      znow stoimy. I tak pare razy. W koncu pasazerowie prosza, zeby zadzwonic po inny
      autobus bo nie
      zanosi sie aby tym mielismy dojechac. Ale na to kierowca sie oburza, ze nikt mu
      nie będzie doradzal co ma robic. Wleczemy sie w ten sposob z przydychajaca klima
      przez cala noc, az do granicy wegierskiej. I tutaj stoimy. Stoimy 4h. Moze
      stalibysmy krocej, ale jeden z kierowcow wyzywa pogrnicznikow od ***synow i
      innych. Generalnie sprawia wrazenie jakby chcial ich pobic. Nicdziwnego, ze
      stoimy 4h. Autobus coraz czesciej sie rozkracza. W koncu dzwonia po inny.
      Przejezdzamy cale wegry bez klimatyzacji, w sumie z 4h postojem wychodzi ponad
      10h. Jest prawie 40 stopni. W koncu dojezdamy prawie do granicy slowackiej. Tam
      czekamy jakas godzine na drugi autobus, w koncu jest. Jestesmy w Krakowie na
      22.00. Powinnismy byc kolo 12.00. Jesli ktos nie byl z Krakowa i chcial dojechac
      tam autobusem. To raczej niech o tym zapomnii. Na drugi dzien reklamujemy
      wczasy. Trafiamy na szefa. Nie jest zainteresowany nasza opinia, nie interesuje
      go oswiadczenie podpisane przez prawie 40 osob, ktore potwierdza wyzej
      przytoczone fakty. On chce tylko potwierdzenia pilota. (Co jest wyjatkowo
      zabawne, pilot ze skarpy ma potwierdzac, ze skarpa dala ciala na calej lini. To
      tak jakby trzeba bylo pisemnego potwierdzenia zlodzieja, ze ukradl, aby go
      skazac. Wyborne.). Czekam na odpowiedz Skarpy w sprawie reklamacji. Ale juz po
      rozmowie z szefem widac, ze ma moja reklamacje i moje nieudane wakacje ma w
      glebokim powazaniu. Trzymajcie sie jak najdalej od skarpy. Tyle moge wam doradzic.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja