natasza73
17.07.07, 14:23
W sobotę wrócilismy z wakacji w Basce. Mieszkalismy 30 kroków od plaży przy
ulicy Podluca, pokój z łazienką, z widokiem na morze, koszt 40 euro/doba.
Klimatyzacji nie było, ale tez nie była potrzebna- dom był zbudowany z
kamienia i w środku było OK. Pogoda oczywiscie "stalowa"- zawsze słońce :-) i
nie tak duszno i oblepiajaco jak dzisiaj w Polsce.
Baskę polecam szczególnie osobą z małymi dziecmi- jest tam plac zabaw
(przychodzili tam nawet ludzie z Breli), trampolina- 8-kn za 5 mn i
nadmuchiwana zjeżdzalnia- 10kn za 10 mn.
Obiado-kolacje jadaliśmy w knajpie koło morza- Ljetni RAj. Knajpa może nie
wyględna i nie najtańsza, ale stoliki miała w cieniu pod sosnami, no i ten
widok na morze....
Ceny następujące: cola 0,25-15kn,miska sałaty- 20- kn, zupa-20-kn,duży kotlet
z frytkami 45 kn, piwo 0,5-15kn, Raznjici-48kn, ryby (pyszne) od 85kn w
zwyż.
Bylismy w Dubrowniku,Splicie, widzieliśmy wodospady Krka, i jeziora Modre i
Czerwone w Imotzkach (jak ktoś wybiera się w oklice Riwiery Makarskiej- to
polecam).
Drogi rewelacyjne. Otwarty w czerwcu nowy odcinek autostrady sięga aż do
Sestanovac- "rzut beretem od Breli. Jedyną nieprzyjemną rzeczą było to, że w
drodze powrotnej, 100 km od Baski zepsuł nam sie samochod (piątek, 13-go :-).
W Zadarze w serwisie Toyoty- przez 3 h sprawdzali co to jest i doszli do
wniosku, że prawdopodobnie padł nam komputer. Prawdopodobnie, bo w całej
Chorwacji nie ma komputera, który sprawdziłby tak stary (7 lat) samochod.
Stanęlismy przed decyzją - albo wzywamy lawetę (assistant za granicą niestety
nie obejmuje zepsute samochody, tylko uszkodzone w wypadkach) albo jedziemy
na 2 cylindrach.
Po konsultacji z naszym polskim mechanikiem -pojechaliśmy. Do Polski
szczęśliwie (z supełkiem w brzuchu ze stresu) dotarliśmy po 25h. Samochód z
trudem wjeżdzał na wzniesienia, jechanie w korku- horror (na szczęście tylko
przy zjeżdzie z autostrady w Zagrzebiu.
Generalnie wakacje udane! Polecam!