Jak wypoczywac na parkingach w czasie podrozy?

IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.07, 19:50
Kochani, czy macie jakies sprawdozne sposoby w jaki sposob sie odprezac w
trakcie postojów? Jedziemy w dzien do Chorwacji a mamy do przejechania ponad
1 tys km do Plitwic i chcemy w miare bezpiecznie dojechac na miejsce.
Czy robci czesto postoje czy jechac na maksa i robic np co 200-300 km a moze
wiecej a moze inaczej? Macie jakies doswiadczenia?
Prosze o powazne odpowiedzi.
    • Gość: Miroslaw Re: Jak wypoczywac na parkingach w czasie podrozy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 20:24
      Gość portalu: Anna napisał(a):

      > Czy robci czesto postoje czy jechac na maksa i robic np co 200-300 km a moze
      > wiecej a moze inaczej? Macie jakies doswiadczenia?

      Za pierwszym razem jechałem na maxa, czyli kryzys senny przetrzymywałem.
      następny, nastepny i następny przetrzymywałem racząc się napojami
      energetyzujacymi. W końcu decyzja na zatrzymanie się i próba snu. Bardzo ciężko
      mi było zasnąć. Chyba napoje działały :(((
      To nie jest dobre rozwiązanie.

      Następne przejazdy: pierwszy kryzys przetrzymany ale przy drugim kryzysie zjazd
      na stacje paliw (ichni CPN) i wtulenie głowy do "jasieczka". Sen przyszedł
      bardzo szybko, mocny sen :))))
      Półtorej godziny i jak nowo narodzony, oczywiście po dokładnym obmyciu i kawie.
      jazda dalej po 2 godzinach z małym haczykiem to była przyjemność.
      Bylismy w Chorwacji cztery razy ale trzy przejazdy były przyjemnością bo
      podchodziłem do nich tak jak za drugim razem :)))) czego i wam życzę.

      Powodzenia i udanego wypoczynku :)))


      www.olczyk.com/mirek/chorwacja/
    • Gość: marta Re: Jak wypoczywac na parkingach w czasie podrozy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 20:26
      to zależy czy macie klimatyzowany samochód czy nie. ja na własne nieszczęście
      jechałam nieklimatyzowanym- wracalam w dzień. Horror. Temperatura w samochodzie
      od godz 12 do 20 nie spadała poniżej 45 stopni. Więcej nie zamierzam tak
      jechać. Zatrzymywaliśmy się co godzinę żeby oblać głowy zimną wodą i pobyć
      chwilę w klimatyzowanym pomieszczeniu. Co innego jak się jedzie z klimą,
      wystarczy robić 15- 20min postoje co 2 godz i ewentualnie 1- 2 dłuższe jak
      kierowaca będzie tego potzrebował. Popropstu organizm sam sie domaga przerwy i
      nie ma co wtedy na silę jachać i bagatelizować tych sygnałów
      • Gość: Ania Re: Jak wypoczywac na parkingach w czasie podrozy IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.07, 21:09
        Toyota Corolla kombi z klimatyzacją.
        Maz ma zamontowane cb i liczy ze bedzie moze z kims rozmawial i przez to nie zasnie.
        Ja sie tylko zastanawiam czy to jest legalne i czy mozna wjezdzac na Slowacje,
        Austrii, na Slowenie i w koncu do Chorwacji z taka dluga antena?
        Ktos z Was wie?
        • moneta21 Re: Jak wypoczywac na parkingach w czasie podrozy 19.07.07, 21:37
          mąż włącza klimę na pełną moc i wszystkie nadmuchy na niego i mamy
          lodówkę.Dzieci w swetrach i musowo skarpety wełniane-super wyglądamy jak
          wychodzimy na 40 stopniowy upał.Mam chore oczy i nie pozwalają zrobć prawka.
          • Gość: Ania Re: Jak wypoczywac na parkingach w czasie podrozy IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.07, 21:49
            :-)
        • Gość: Miroslaw Re: Jak wypoczywac na parkingach w czasie podrozy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 08:26
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Maz ma zamontowane cb i liczy ze bedzie moze z kims rozmawial i przez to nie
          > za snie.
          Niech zbytnio nie liczy na kontakt radiowy. Jadąc autostradą z prekością
          większą niż ......... to raczej niech się skupi na drodze i proszę niech się
          nie forsuje. Lepiej przerwać podróż, drzemnąć się i dalej z przyjemnością w
          droge :)))

          > Ja sie tylko zastanawiam czy to jest legalne

          Nikt was nie zapyta o radio i antene :)))
          Niech pamieta małżonek że za granicą można Polaków spotkać na #28
          Jak pojadę we wrześniu to zabiorę też radio ale tylko po to by sprawdzić (może
          dopiszą warunki) na wstęgach :)))

          Powodzenia i nie dajcie się złapać :))) (51)
    • Gość: m@teo to mają być wakacje.... IP: *.toya.net.pl 20.07.07, 09:39
      a nie wyścig. U mnie wakacje zaczynają się od trzaśnięcia drzwiami. I nie widzę
      większego (czyt. żadnego sensu) lecieć na łeb na szyję, aby tylko szybciej
      dojechać. Ja również jak Mirosław jechałem całą noc i to bez snu, to jest lub
      było spowodowane moim przzwyczajeniem organizmu w pracy. Jeżdżę w nocy i nie
      śpię. Również starałem się zasnąć, ale nie pomogło. Jeśli mąż lubi jeździć nocą
      to moja propozycja jest taka, aby wyjechać w dzień o takiej godzinie, żeby
      zajechać na rano. Drogi są świetnie oznaczone ( można trafić bez mapy ) i nie
      ma możliwości zabłądzenia. Takie powieści jak np. " dojechałem w 13 godzin z
      centralnej Polski " uważam za chore. Postoje robić wtedy, kiedy przyjdzie
      ochota. Prawdą jest, że napoje energetyzujące się sprawdzają. Jeśli takie
      zabierzecie to weźcie chociaż tyle, żeby starczyło na drogę. Bo na stacjach sa
      wysokie ceny np. za Red Bulla. Miłego wypoczynku.
      • des4 Re: to mają być wakacje.... 20.07.07, 10:45
        To są wakacje nie wyścig. Rozplanujacie sobie podróz na dwa dni. Nocleg w
        motelu - prysznic, zimne piwo, normalne łożko. W czasie jazdy róbcie co
        póltorej-dwie godziny krótką przerwę na rosprostowanie kości, wc i coś zimnego
        do picia, mopżna też zatrzymać się na jakiś ciepły posiłek...
        • Gość: Robert Re: to mają być wakacje.... IP: *.euro-net.pl 20.07.07, 10:53
          jechalem pierwszy raz, przez Austrię mówiąc krotko. W obie strony nocleg w
          Mikulovie, to mniej więcej połowa trasy (jak dla mnie). Prysznic, łóżko, piękne
          miasteczko...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja