Dodaj do ulubionych

cenowy zawrót głowy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 20:19
Dziś w nocy wróciłam z Chorwacji, wszystko pięknie: morze, plaża, pogoda,
kwatera, tylko te ceny:(:(. Normalnie potrafią zirytować nawet nie-
dusigrosza, za jakiego się uważam. Lubię wydawać pięniądze i chociaż na
wakacjach - o ile mogę sobie na to pozwolić- nie patrzę na ceny. Ale tu sie
nie da. Zwykłe wyjście do knajpki na piwo, frytki to koszt w przeliczeniu na
polskie zlotówki 40 zł. Tak jakby to był straszny luksus- piwo i frytki, phi.
Albo lody z Algidy- u nas po 1zł, a tam 8 kun( ok 5zł!). Napiszcie ludzie czy
tylko mnie tak to zirytowało?? I tak na marginesie, zastawiam się w takim
razie ile przeciętny chorwat zarabia, żeby móc sobie pozwolić na takie
delikatesy, jak Karlovaćko?? to dlatego w sklepach taki słaby wybór, bo
poprostu miejscowi malo co kupują, ot co.
Obserwuj wątek
        • moneta21 Re: cenowy zawrót głowy 19.07.07, 21:33
          a ja wydałam w tamtym roku 4200,00 na dwa tygodnie,rodzina 4 osobowa,apartament
          przy morzu ponad 100m(dwie rodziny),ogrom zwiedzania,trochę jedzenia
          swojego-drogie mięso(mąż lubi)a ja jestem uczulona na skorupiaki,w
          sezonie.Szokują mnie ceny nad naszym morzem.
        • iontichy Re: cenowy zawrót głowy 20.07.07, 09:47
          Chyba coś ściemniasz. My także 4-osobowa rodzina, też troche własnego jedzenia,
          dużo zwiedzania, kwatery nie te najdroższe, po knajpach nie biegamy (średnio 2
          wyjścia na 2 tygodnie) i poniżej 6500 zł nie schodzimy. Jak była Wenecja to
          wyszło i 7000 zł. Oczywiście liczę także koszty dojazdu, ubezpieczenia i
          zakupów w Polsce.
            • Gość: jaa Re: cenowy zawrót głowy IP: *.c160.msk.pl 08.08.07, 00:00
              to ciekawe..
              My w 2 osoby z dzieckiem - w zeszym roku duzo zwiedzajac wydalismy ok 3200-3500
              na 2 tygodniowy wyjazd na Chorwacje - najpierw Gradac (maly ale fajny - duzo
              Polakow, Slowakow i Czechow) oraz Vodice - dosc duze ale znosne - co prawda na
              poczatku wrzesnia... wiec co wy tam robicie... choc jak ktos chce to i wyda
              duzo.. troche zarcia (szczegolnie miesa) z polski i wody nie zaszkodzi a obnizy
              koszty..
    • Gość: tanias Re: cenowy zawrót głowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 21:41
      Nie płaczę , w końcu napisałam że ogólnie jestem zadowolona z wyjazdu, jednak
      chciałam się podzielić swoim spostrzeżeniem. Myślałam że ktoś mnie tu poprze.
      Widziałam dużo, po smietnikach nie szukałam. Nie oszczędzałam na atrakcje typu
      rejs promem, czy wejście do jakiegoś zabytku. Na jedzeniu też nie oszczędzałam.
      Tylko mnie to irytowało:P
      • Gość: Magda Re: cenowy zawrót głowy IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.07, 21:54
        No dokładnie, wiem ze właśnie to chciałaś napisać i powiedzieć:) bo jest to
        trochę wkurzające ale trudno kaskę sie wydaje i zyje sie dalej.

        Mam nadzieje ze w 5 tys. sie zmieścimy na 2 os. rodzinę plus dziecko 2 tygodnie
        ze zwiedzaniem atrakcjami, benzyną Dubrownikiem jedzeniem swoim i ichniejszym...

        W końcu po coś pracujemy tu:)
        • Gość: tanias Re: cenowy zawrót głowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 08:33
          dzięki Magda :) ty jedyna mnie zrozumiałaś. My wydaliśmy ok 4 tys, ale
          jechaliśmy 3 osoby dorosłe i dziecko, więc dzieliliśmy się kosztami na 3.
          Obiady miałam zapasteryzowane i wiozłam z domu, wędliny, sery itd w lodówce
          turystycznej, więc chociaż na to nie wydawalam. Byliśmy 2 razy na obiedzie, bo
          w końcu też trzeba skosztować ich dań.
          Tak nawiasem mówiąc nie wiem czy bardziej się nie oplaca jechać na
          zorganizowane wczasy. Teraz nie za bardzo orientuje sie w cenach, ale w tamtym
          roku interesowałam się tym trochę i były za 1500 na 10 dni w hotelu 3
          gwiazdkowym. A ma sie ten plus, że nie trzeba sie o nic martwić, jedzie się na
          gotowe, nie trzeba przygotowywac posiłków itd.
            • Gość: robert Re: cenowy zawrót głowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 09:28
              a ja podziękuje za Twój wpis, gdyz wybieramy sie do Chorwacji i niestety musi
              sie to odbyc możliwie najtańszym kosztem, dlatego czytam rózne opinie

              ale z jakimi pieniedzmi jechac to na prawde nie wiem, mamy tylko złotówki i tak
              myślę że kupimy trochę kun, co sie da będziemy placić kartą
              Za noclegi musimy placic w euro?
              Jedziemy w ciemno gdzies w okolice wyspy Krk, ile kosztuje pokój dla trzech
              osób dorosłych,


              • Gość: Kir Re: cenowy zawrót głowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 10:17
                Akurat wysoa Krk to jedno z najdroższych miejsch w Chorwacji. Jak ma być tanio
                to jakieś 60 i dalej km na południe od wyspy Krk na stałym lądzie. Tanich
                miejsc nie ma ale tańsze trochę jeszcze się zdarzają np okolice Szibenika czy
                zupełne południe.

                Kupowanie kun w Pl to głupota chyba ze ktoś sprzeda za cenę niższą niż 0.53
                Weźcie złotówki i wymieńcie w banku. Albo karty ale sprawdzcie ile wasz bank
                bierze prowizji i wybierajcie rzadko ale duze kwoty

                Pokój dla 3 dorosłych osób w tanim miejscu kosztuje w wysokim sezonie 30 euro.
                W miejscu drogim może być nawet więcej niż 60euro, zalezy od standardu klimy
                odległosci od morza

                Za noclegi możecie płacić w kunach ale jak umawiacie się na euro i macie euro
                to płaćcie w euro
              • malpa-w-czerwonym1 Re: cenowy zawrót głowy 26.07.07, 13:01
                Na miejscu, w Chorwacji korzystnie jest wymieniać złotówki na kuny i płacić
                kartą - wróciłam 2 tygodnie temu, przyszło rozliczenie i wyszło mi,że przy
                płatności kartą kuna wychodzi nie więcej niż 55 groszy, przy wymianie złotówek
                na kuny tam - też 53-55 groszy. Wydałam na dwie osoby i dwa tygodnie ze
                wszystkiem ( upominki i podróż również) ok. 700 euro. Moim zdaniem relatywnie
                tanie jest jedzenie w knajpkach. Za wielką i pyszną pizzę ( taką na 2-3 osoby)
                płaci sie 35 kun. Warunek - knajpki muszą serwować pyszne jedzenie, wystrój
                natomiast najczęściej jest dość siermiężny. Lubię Chorwację, byłam tam już
                piąty raz. Jest droższa niż Polska,ale jak człowiek się przygotuje np. zakupy
                zrobi w ichniej Billi, InterSparze czy Mercatorze - da się przeżyć.
                • Gość: gosc Re: cenowy zawrót głowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 16:06
                  my byliśmy w puli i krk, pizza na 1 osobę 40 - 45 kun, więc nie wiem gdzie ty
                  te pizze na 3 osoby za 35 jadłeś/ nektarynki 30-40 kun, winogrona 40 kun.

                  a potem pojechgaliśmy do włoch i nektarynki były po 1,80 euro.

                  dla nas cenowo to jakieś jaja.

                  w większości skelpów bez cen, pytam o badziewna kozulke t-shirt, pan mówi 250
                  kun, ja że 100, on 180, ja 100 on że 120, w 5 sekund zjechał o 50%.

                  geberalnie jeszcze dzicz i zdzieranie z turystów jak się da
                  • etmp Re: cenowy zawrót głowy 06.08.07, 13:46
                    witam,
                    chciałem wrzucić zdjęcie, ale to się chyba nie da :)
                    dlatego przepiszę (miejscowość Primośten, ceny oczywiście w HRK):

                    pizza 38
                    bolognese 35
                    frutti di mare 50
                    risotto 50
                    calamari 50
                    skampi grill 140
                    fish plata 220 (na 2 dorosłe i głodne osoby ;)
                    mix grill 70
                    beef steak 90
                    ćevapćići 40
                    itd.

                    ceny piwa 0,5L:
                    lokale 12-16,
                    przystań na Kornati 20,
                    markety 5-7

                    pyszna, świeża ryba na targu od 40-80 HRK w zależności od gatunku
                    (trzeba tylko odpowiednio wczesnie wstać ;)

                    Nawiązując zaś, do Twojej sugestii o dziczy...
                    Generalnie, to jednak my możemy nauczyć się kultury.
                    Mógłbym opowiedzieć kilka ciekawych zdarzeń na poparcie mych słów, ale to może
                    już w innym wątku ;)

                    PS. do Chorwacji jeżdzę systematycznie od 1997r i do tej pory mnie tam
                    ciągnie... a ludzie są fantastyczni ;)
                    • iwona.flo Re: cenowy zawrót głowy 18.02.08, 17:08
                      cześć!Ciekawie opisałeś i jesteś stałym bywalcem wycieczek do Chorwacji, już od 10-ciu lat, także mam prośbę bo wybieram się pierwszy raz autokarem z biura podróży w czerwcu i czy mógłbyś mi dać jakieś namiary na mile spędzony czas i oczywiście tańszy hotelik!
                      Wspominałeś o PRIMOŚTEN, czy mógłbyś dać jakieś sensowne namiary na jakieś apartamenty?, i również wrzucenia paru fotek to byłabym Ci bardzo wdzięczna.
                      Mój e-mail to: iwona.flo@vp.pl
                      Pozdrawiam.
                      • etmp Re: cenowy zawrót głowy 18.05.08, 22:53
                        witam,
                        przepraszam, że odpowiadam dopiero teraz, ale nie śledzę tego forum na bieżąco ;)
                        Na początek muszę co nieco sprostować:
                        - nie jestem bywalcem wycieczek - zawsze jadę własnym transportem i zawsze w ciemno.
                        Ostatnio, byłem w ubiegłym roku, w Promośtenie właśnie(19.06-03.07). Znalezienie
                        apartamentu (dla 3 osób) zajęło mi ok. godzinki. Oczywiście pierwsze (oglądane)
                        bardzo się ceniły ;) Cena startowała z 60€.
                        Fakt, trzeba przyznać, że apartamenty były przy samej plaży i na 5-6 osób, ale
                        drugiej strony bez klimy i na 2-gim piętrze.
                        Po zakręceniu nosem ;) i wesołym targowaniu, obejrzałem jeszcze kilka
                        apartamentów w najbliższym sąsiedztwie... Byłem wręcz przekazywany z rąk do rąk ;)
                        W końcu zdecydowałem, że należy obejrzeć jeszcze inne okolice... Grzecznie
                        podziękowałem ...i usłyszałem, że jeśli się zdecyduję, dostanę ten pierwszy
                        apartament za 45€ ;)

                        Następne kroki, skierowałem do sympatycznej Konoby przy wejściu na starówkę.
                        Zdążyłem jedynie zamówić dwa piva i colę dla "młodego", a już siadałem na skuter
                        z kelnerem który wiózł mnie żeby zachwalić swoje apartamenty.
                        Powiem tylko tyle: warunki super, apartament 2+2 (do wyboru z 5-ciu), klima,
                        satelita, duży taras, widok na morze - a wszystko za 30€ na dobę...

                        Napisz do mnie na priv - wyślę Ci kilka fotek i adres właściciela.
              • Gość: Bill Re: cenowy zawrót głowy IP: *.it-net.pl 05.08.07, 19:08
                Rok temu we wrzesniu (wyjazd 5.09)pojechalismy w podroz poslubna w okolice
                Zadaru. Podroz wlasnym samochodem (na benzynke przy cenie paliwa w okolicach
                4,40-4,50 zl/l). Za kwatere (2 sypialnie lazienka i aneks kuchenny placilismy
                25 €/doba). Ceny prawdopodobnie byly troche nizsze niz w sezonie, ale mi mo to
                uwazam ze dosc wysokie (piwo w dyskoncie ok. 1 €). Mielismy sporo wlasnego
                jedzenia, ale i nie oszczedzalismy na wyjsciach do restauracji czy knajp. Sporo
                zwiedzalismy co przekladalo sie na koszty paliwa. Zakupy robilismy podobnie jak
                w polsce glownie z dyskontach. Generalnie polecam wziasc troche euro bo
                niewiadomo dlaczego w takiej walucie placi sie (przynajmniej tam gdzie my
                bylismy - Bibinie k/Zadaru) za kwatere. Do tego plastikowa karta w kieszen. Za
                paliwo placilem tylko karta a z bankomatu staralem sie raczej brac wieksze
                kwoty by nie placic wielokrotnie prowizji za wyplaty. Generalnie pobyt 12
                dniowy wyszedl nas okolo 3500 zl ze wszystkimi kosztami (pobyt, zwiedzanie,
                jakies pamiatki, podroz). Jesli ktos chcialby pojechac w te okolice to szczerze
                polecam ludzi u ktorych my mieszalismy. Info i dokladny adres na rzadanie. :)
                • Gość: tadeuszko Re: cenowy zawrót głowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.07, 22:13
                  Byłem od 29.06- 14.07.2007 samochodem na benzynkę, rodzina 4 osobowa ( 3
                  dorosłe). 2 noclegi w Plitvicach + zwiedzanie parku narodowego,zwiedzanie
                  Szybenika, następnie tydzień w okolicach Splitu ( zwiedzanie Splitu, Salony,
                  Klisu, Kasteli, Trogiru,Omisa), wyjazd na 1 dzień do Dubrownika ( obiad dla 4
                  osób z napiwkiem 300 kn, drogie bilety na mury - 50 kn od dorosłego, najdroższe
                  lody w HR - 7 kn za kuglę)poza tym warto obejrzeć to przepiękne miasto. Drugi
                  tydzień na Istrii ( zwiedzanie Novigradu, Poreca, Rovinja, jaskinie Bardine)
                  wycieczka do Słowenii ( zwiedzanie Piranu i Portoroz), w drodze powrotnej
                  zwiedzanie triestu w Italii ( akwarium morskie, zamek Miramar). Część posiłków
                  własnych ( przeważnie śniadania) dużo u przemiłych gospodarzy ( grill, obiad
                  powitalny, suveniry typu własne wino i rakijka itp), również kolacje w
                  restauracjach. Podsumowując : piękne widoki,ciepła woda, plaże betonowe,
                  żwirowe, niekiedy piaszczyste, niesamowite zabytki ( 6 razy z listy Unesco),
                  przemili ludzie, kwatery o bardzo wysokim standardzie ( 50-60 euro za dobę,
                  zdarzyło się też nowe mieszkanie 80 m.kw. super wyposażone). Łącznie z
                  wszystkimi przejazdami, kosztami autostrad, paliwa,biletów,zaopatrzenia z
                  kraju, bez jakichkolwiek odstępstw od programu taka impreza wyszła dokładnie 2
                  000 euro, ale naprawdę warto było. 15 zwiedzonych miejsc, 3500 przejechanych
                  km, byliśmy tam drugi raz, jeszcze nie wszystko widzieliśmy, więc wybierzemy
                  się znowu za rok. Ceny wyższe od naszych, ale nie aż tyle jak podano w
                  niektórych postach. Najdroższym miastem w opinii samych Chorwatów jest
                  oczywiście Dubrownik. W razie potrzeby mogę służyć poradą.
                  • Gość: Miroslaw Re: cenowy zawrót głowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 20:24
                    Gość portalu: lewita napisał(a):

                    >wybieram sie we wrzesniu do chorwacji w okolice zadaru 6 osob dwa
                    samochody
                    > bylbym wdzieczny za wszelkie info i namiary na sprawdzone
                    noclegi...


                    Zacznij od tego www.apartmani-hrvatska.com/
                    Wybierz miejscowość i szukaj odpowiedniego lokum :)

                    Powodzenia

                    PS.
                    Sam tak zaczynałem :) i jestem zadowolony
                    www.olczyk.com/mirek/chorwacja/
                • gut-gro Re: cenowy zawrót głowy 14.04.08, 14:47
                  Gość portalu: Bill napisał(a):
                  Jesli ktos chcialby pojechac w te okolice to szczerze
                  >
                  > polecam ludzi u ktorych my mieszalismy. Info i dokladny adres na
                  rzadanie. :)

                  ja bardzo serdecznie proszę o namiary: beengus@o2.pl
                  Tak mnie nakręciłeś;)
                  Pozdrawiam!
                  (dla mnie i męża to będzie podróż na rocznicę;))
          • Gość: jarecki Re: cenowy zawrót głowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 12:20
            > Tak nawiasem mówiąc nie wiem czy bardziej się nie oplaca jechać na
            > zorganizowane wczasy.
            pewnie ze sie bardziej opłaca! Poza tym o ile wygodniej, a przeciez wczasy są
            po to aby sie relaksowac i odpoczywac a nie gotowac obiady.
            ja płaciłem w tym roku (maj) za wyjazd do Egipt/SSH 2 tyg 5* hotel z opcją All
            Inclusive (działającą 24h!!!) 1950 pln / osobe + 15usd wiza na miejscu.
    • Gość: Lipski Re: cenowy zawrót głowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 09:46
      >I tak na marginesie, zastawiam się w takim
      > razie ile przeciętny chorwat zarabia, żeby móc sobie pozwolić na takie
      > delikatesy

      w zdecydowanej wiekszosci zarabiaja slabo i w ciagu roku wiele osob klepie
      zwyczajnie biede . dlatego jak przychodzi sezon chca sie nachapac jak
      najwiecej . A ze sezon krotki i niewiele robia aby go przedluzyc - bo po co -
      to jest jak jest .

      > czy tylko mnie tak to zirytowało??
      wielu irytuje ale na tym forum glosno tego sie nie mowi . Takich postow jak
      twoj jest kilka w roku i w wiekszosci konczy sie to takimi komentarzami jak u
      Ciebie .

      >to dlatego w sklepach taki słaby wybór, bo
      > poprostu miejscowi malo co kupują

      nie wiem gdzie bylas ale sklepy sa i odkad pamietam zawsze byly dobrze
      zaopatrzone
    • Gość: Martyna Re: cenowy zawrót głowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 11:21
      Wróciliśmy 14 lipca i wcale nie jest tak przerażająco, no zależy gdzie byłaś.
      14 dni, 3 osoby dorosłe + 1 dziecko ( 13 lat ) koszt po podliczeniu ok. 4 tys.
      zł. Trochę własnego prowiantu , trochę zaopatrzenia na miejscu - pobyt w małej
      miejscowości, w którje jest wszystko czego potrzebuje turysta, a szczególnie
      spokój. Oczywiście drobne przyjemności - lody ( 5 kun - ok. 3 zł - ale gałka
      duża jak u nas 3 ), piwo w sklepie - 4 kuny ( 2.50 zł ) , piwo w knajpach od
      12 kun do 25 kun, chleb od 5 kun do 8 kun. Sklepy dobrze zaopatrzone, a co
      najważniejsze możesz praktycznie wszędzie płacić kartą ( wychodzi najtaniej ).
      2 lata temu byliśmy w Breli i tam dopiero był szok cenowy. W dużych
      miejscowościach turystycznych w sezonie jest bardzo drogo.
    • Gość: Gosia Re: cenowy zawrót głowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 13:29
      To gdzie ty byłaś? Ja wrociłam dwa dni temu na trzy osoby wydałam oko lo
      3600 zł , full, nawet parę wyskoków do kanjpek. Lody 5 kun jedna gałka to ok. 3
      zł,ale taka jak unas trzy gałki. Porcja frytek 5 kun, rybki girice cały
      półmisek conajmniej dla 4 osób 30 kun to jes ok18 zł.Ser z oliwkami i oliwą ich
      specjalite cały talerz 25-30 kun. Ceny w marketach takich jak getro, plodine,
      konzum podobne lub 10-15% wyższe niż u nas. Za nocleg za 3 osoby zapłaciłam
      120złza noc, dwa pokoje , dwa tarasy ,łazienka, parking pod domem. Nad poskim
      morzem w ubiegłym roku 150 zł na trzy osoby pokój bez dostępu do kuchni.
      • Gość: conti3 Re: cenowy zawrót głowy - może być IP: 217.153.180.* 20.07.07, 14:06
        Nie wiem jak wam wychodzi 3600zł.
        Mój budżet jest taki i to jest dopiero realny budżet - na wyspie niestety
        drożej. no i jest to 16 dni razem z przejazdem, ale w samochodzie nie
        zamierzamy nocować i jeść kanapek z Polski.
        16*Noclegi na 4 osoby 4000
        Prom Rijeka-Hvar 1000
        Paliwo Polska Rijeka 514,8
        Paliwo Chorwacja 492
        Paliwo Hvar-Polska 739,2
        12*Knajpy po 50 Euro dziennie/4 osoby 2298
        Wejściówki muzea i Plitvice 1000
        Lody, piwo, inne napoje i wydatki 1000
        Żarcie z Polski 500
        RAZEM 11 544zł
        Nie chce być inaczej i nie wiem czy 50 Euro wystarczy na obiad dla 4 osób w
        knajpie???
              • Gość: kreZUS Re: cenowy zawrót głowy - może być IP: 212.75.100.* 06.08.07, 10:58
                Ja tam rozumiem takich ludzi jak Conti. W zeszłym roku wydałem na 2 osoby w
                Chorwacji 12 tysia. Było co prawda tego sporo: 3 tygodnie w Chorwacji, nocleg
                na 4 wyspach: Krk, Hvar, Korcula, Pag. Zwiedzanie parków narodowych (Kornati i
                Plitvice) i kurortów (Opatija, Zadar, Split, Dubrovnik). Wypożyczanie łodzi i
                windsurfingu, codzienne obiady w knajpie z winem. Tydzień nurkowania i dyskotek
                ze znajomymi w Korculi. Pływanie promami wraz samochodem. W drodze noclegi w
                hotelach i imprezy w nocnych klubach w Budapeszcie i Bratysławie. Jedyne co
                przywiozłem ze sobą z Polski to 2 zgrzewki wody i namiot pod którym spałem
                przez tydzień na Pagu. Być może pojechałbym za te pieniądze do Chin czy do
                Kaliforni, co być może zrobie w przyszłości, wybrałem jednak Chorwacje i
                przyznam, że te 3 tygodnie to były naprawde gorące i niesamowite wakacje, choć
                wydatek 12 tysia to była dla mnie gorzka pigułka do przełknięcia po powrocie.
                Wszystkim zaś , którzy chcą spędzić wakacje za 4 tyś. polecam nie oklepaną już
                i rzeczwiście coraz droższą Chorwację tylko tańsze i często ładniejsze
                pozostałe kraje bałkańskie. Być może lepiej pojechać do Czarnogóry czy Rumunii,
                gdzie też jest ślicznie i nie musieć ciułać, wozić pasteryzowanych schabowych z
                ziemniakami i kapustą oraz denerwować się, że drogo tylko wypocząć i skosztować
                troche egzotyki nie wydając przy tym fortuny. I nie wkurzając się, że kogoś
                stać na droższe wakacje. Bo przecież wszystcy chcemy wypocząć i to w jak
                najbardziej godziwych warunkach.
                • Gość: jasio Re: cenowy zawrót głowy - może być IP: *.c160.msk.pl 08.08.07, 00:38
                  szczerze nie rozumie tego wszystkiego - pelna dyskryminacja i zacietrzewienie!!
                  jak ktos chce pierdziec w stolek na wczasach i czekac jak mu podadza wszystko
                  pod nos, bedzie latal na spadochronie za lodka.. to i wyda wszedzie te 12tys...
                  jak ktos chce oszczedzic i weznie te kotlety z polski to co z tego - wyda 4 razy
                  mniej.. i bedzie zadowolony ze zobaczyl piekny kraj z cieplym morzem!!! a jaka
                  bedzie mial satysfakcje ze wydal mniej niz inni!!
                  Jak mowi przyslowie - oszczedzaja bogaci to i nam sie oplaci... po co sie
                  dajecie sprowokowac do glupiej gadki.... buców ci u nas pod dostatkiem
      • Gość: piotr Re: cenowy zawrót głowy IP: 83.238.53.* 05.08.07, 14:24
        Tak was wszyskich czytam i zaczynam miec dosc ludzie jedziecie na 2 tygodnie do
        horwacji i jeszcze wam zle .Obudzcie sie przecietna polska rodzina nie wyjezdza
        na wakcje bo nie ma za co.Jak czytam ze ten wydał 7tys tamten 5 to mi sie nóz w
        kieszeni otwiera ludzie za kase która wy wydajeciwe w 2 tygodnie musz czest zyc
        prze 4-6 m-c w roku .Ludzie troche samokrytycyzmu jak komus tam drogo to niech
        siedzi na de i nie narzeka i nie w k...... ludzi którzy nawet nad bałtyk nie pojada
        • Gość: elizabeth Re: cenowy zawrót głowy IP: *.ists.pl 06.08.07, 10:57
          Piotrze, co w tym złego, że ktoś wydał 7 tys na wakacje? Jeśli kogoś stać na
          wakacje za 20 tys to innym nic do tego. Każdy ma święte prawo wydać zarobione
          przez siebie pieniądze wedle własnych upodobań. Przeszkadza Ci to tylko dlatego,
          że sam nie jesteś w stanie zarobić więcej niż 5-7 tysięcy przez pół roku?
          Dlaczego Ci sie z tego powodu "nóż się w kieszeni otwiera", czyżby zawiść? Co do
          drugiej części to się zgadzam, jak komuś drogo to niech nie wyjeżdża na wakacje
          tylko siedzi w domu. Albo niech się wybierze na "wczasy pod gruszę" w
          gospodarstwie agroturystycznym. Tanio, a wypocząć tez można.
        • Gość: anka Re: cenowy zawrót głowy IP: *.chello.pl 08.08.07, 18:55
          Przęciętna polska rodzina nie ma Internetu. A zatem przeciętnym nie
          jesteś. Chyba, że zamiast pracować piszesz na forum.

          Przeciętna polska rodzina liczy na pomoc państwa, czyli między
          innymi mnie.
          A ja wyobraź sobie nie zgadzam się na to. Nie po to się uczyłam i
          ciężko pracuję, by tłumaczyć się z wydawania pieniędzy na wakacjach.

          Ciekawa jestem, czy swojemu dziecku po latach wyrzeczeń
          powiedziałbyś ....No niestety dziecko, musisz oddać część swoich zar
          obków "Marcie" i jej dzieciom, która, kiedy ty uczyłeś się ona
          latała za chłopakami i liczyła na pomoc państwa.

          Dziś jest tak samo.
    • Gość: żorek Re: cenowy zawrót głowy IP: *.stk.vectranet.pl 20.07.07, 16:44
      Przepraszam ale już jestem głupi z tego wszystkiego. Chciał bym w tym roku
      pojechać w okolice Zadaru. Nie wiem ile zabrac kasy, dodam ze posiłki bierzemy
      z domu, interesuje mnie ile by kosztował jakiś obiad albo wieczorne wyjście do
      knajpki jakie ceny? Proszę o pomoc!!! A i może tak chciałem zabrać 300 euro na
      10 dni na same wydatki.
      • Gość: Waldi72 Re: cenowy zawrót głowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 16:52
        Nie przejmuj się tyle. Dojazd kosztuje paliwo plus autostrady od granicy w
        cieszynie ok 1200plz ale zalezy od trasy, silnika i nogi.
        noclegi to pewnie wiesz
        jednak kolacja w knajpie kosztuje od 60 kun w górę od osoby.
        300euro na wydatki poza noclegami czyli rozrywki i zwiedzanie na 2 osoby
        starczy jeżeli nie będziecie się stołować co dzień w knajpkach. Dużo to to nie
        jest ale powinno wystarczyć
      • Gość: m@teo do Żorek IP: *.toya.net.pl 23.07.07, 11:52
        Nie przejmuj się zbyt wielkimi cenami, które tu sobie latają. Fakt jest faktem,
        że wydać 11 tys. to jest mnóstwo kasy ( bez urazy ), ale wydać 3600 to już nie
        bardzo realne. Chyba, że ktoś liczy tylko kwatery i pobyt na miejscu. To tak
        podobnie jak, nie którzy liczą czas przebytej drogi bez czasu przeznaczonego na
        odpoczynek i okazuje się, że z centralnej Polski do środkowej Dalmacji jadą w
        13 lub 14 godzin. Żorek możesz sobie policzyć w bardzo prosty sposób. Koszt:
        winietek, kwatery, paliwo to licz tak jak Polsce ( jest nie wiele droższe a
        niekiedy i tańsze ) tylko weź pod uwagę autostrady ( mniejsze spalanie w
        zależności od stylu jazdy ), ubezpieczenie. Policz mniej więcej ile dziennie
        możesz złotówek przeznaczyć na hulanie i zamień to na kuny. Jeśli bierzesz
        swoje jedzenie to myślę, że bez zbytniego przesadyzmu 2000zł na rozrywkę
        starczy. Tam jest pogoda i nie trzeba sobie zajmować czasu łażeniem po
        straganach i zabijaniem nudy jak nad polskim morzem. Przy kwaterze wartej ok
        2000zł (na trzy osoby) to koszt takiego wyjazdu jest w granicach 5 - 5,5 tys.
        Tu mała poprawka jest to sezon i może być nie co więcej, ale nikt nie zakłada
        sztwnej kwoty do wydania, zawsze jest jakiś margines. Miłego wypoczynku.
    • chaladia Trzeba umieć kupować 20.07.07, 17:27
      Generalnie w Chorwacji ceny żywności są wyższe niż w Polsce.
      Ale Chorwaci najmocniej "skubią" frajerów.
      Na przykład: Ceny w Basce w sklepach "dla turystów" (markety "NAJ" itp):
      - Cola 2 litry ok. 18 kn.
      - Piwo puszka Ożujsko - ok. 9 kn.
      - Prsut 220-240 km/kg
      - Arbuz - 5-6 kn/kg

      Tubylcy zakupy robią w supermarkecie z mieście Krk (odległość 19 km), gdzie
      ceny są "normalniejsze":
      - Cola 2 litry ok. 12 kn.
      - Piwo puszka Ożujsko - ok. 7 kn.
      - Prsut 1800 kn/kg
      - Arbuz - 3,60 kn/kg

      Jedna taka wyprawa w tygodniu (przy okazji zdąży się zwiedzić starówkę na Krku,
      a może i popłynąć z Punatu na Kosljun - bo warto) oszczędzi wydatków co
      najmniej na 100 kn na rodzinę (zakładam, że ktoś robi śniadania i kolacje w
      domu, piwo pije też w domu).

      NB - piwo w knajpce kosztuje 11,50-15,00 kn, co przy cenie sklepowej dla
      turystów około 9 kn za puszkę czyni kupowanie piwa w sklepie mało atrakycjną
      oszczędnością.
      • Gość: Lipski Re: Trzeba umieć kupować IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 17:38
        > Jedna taka wyprawa w tygodniu

        kiedys czytalem ksiazke - nie pamietam tytulu :-)))) (nie o zabach, to byla
        druga o ojcu chrzestnym) w ktorej autor opiywal swoje dziecinstwo w biednej
        Galicyjskiej wiosce i tam wlasnie chleb piekli raz na dwa tygodnie . Autor
        opisywal cale przygotowania caly proces z tym zwiazany i jak go potem du..sko
        pieklo bo spal potem na piecu do wypieku chleba .

        troche off topic ale tak mi sie teraz skojarzylo jak uslyszalem propozycje zeby
        bedac na wakacjach zorganizowac jedna taka wyprawe w tygodniu do sklepu z
        dobrami wszelakimi .

        generalnie to co napisala chaladia to prawda chorwaci na miejscu maja swoje
        miejsca gdzie kupuja . w mniejszych miejscowosciach czestozdarza sie ze biora
        cos na zeszyt - wcale nie dlatego ze nie maja kasy . robia tak dlatego ze
        pozniej rozliczaja sie z wlascicielem po innych cenach.
        • chaladia Re: Trzeba umieć kupować 21.07.07, 09:25
          Panie Lipski,

          primo, "chaladia" po arabsku to "przybysz, cudzoziemiec" w l.poj.r.m. i ja
          kobietą nie jestem.

          secundo, kupowanie pieczywa na tydzień na przód sensu nie ma, a tym bardziej w
          Chorwacji, gdzie "kruch" przypomina naszą bułkę paryską, a razowiec jest
          pieczywem nieznanym. Tam pieczywo kupuje się oddzielnie do śniadania,
          oddzielnie do kolacji, bo czerstwieje w tempie wręcz zadziwiającym. Za to
          prawdopodobnie nie zwiera konserwantów.
          BTW - moi Dziadkowie "po mieczu" (urodzeni jeszcze w XIXw.) wcale nie w bidenej
          galicyjskiej wiosce, ale w Konstancinie pod Warszawą mieli piec chlebowy i sami
          piekli chleb. Pamiętam to z dzieciństwa (lata '60) Takiego chlebo długo potem
          nie miałem szczęścia posmakować, dopiero ostatnio pojawiła się w Warszawie
          piekarnia z Radzymina, która wytwarza coś podobnego... i taki chleb istotnie
          zachowuje świerzość przez tydzień.

          tertio, to nie o te 100-200 kun chodzi, żeby oszczędzić kupując w Krku w
          supermarkecie, a nie w Basce. Mnie denerwuje "cwaniactwo" ludzi, którzy za
          przewiezienie towaru przez przełęcz dokładają do ceny 50%, albo więcej, bo
          pzecież oni kupują to wjakichś ichnich hurtowaniach albo "Makro". Na koniec -
          zaopatrzenie w takim supermarkecie w Krku jest dużo lepsze niż w sklepiku w
          Basce.
          • Gość: Sas Re: chaladia IP: *.net81.citysat.com.pl 21.07.07, 10:10
            Słusznie - tępić wstrętnych spekulantów , ktorzy chca dorobic sie na polskich
            turystach. Towary kupowane w Makro i innych hurtowniach powinni sprzedawac
            Polakom ponizej ceny zakupu i to jeszcze najlepiej z dostawa na camping lub do
            apartamentu.NIKT NIE BĘDZIE NA NAS ZARABIĆ. OD ZARABIANIA JESTEŚMY MY.Sas
          • Gość: Lipski Re: Trzeba umieć kupować IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 10:11
            > primo, "chaladia" po arabsku to "przybysz, cudzoziemiec" w l.poj.r.m. i ja
            > kobietą nie jestem.

            z twojego posta nie wyczytalem czy ty chlop jestes czy baba . modul wrozki tez
            u mnie ostatnio nawala wiec stad te kwiatki .Na strony ze slownikami arabskimi
            nawet nie probuje wchodzic coby sie cba nie narazic wiec jesli poczulas sie
            obrazony to przepraszam :-)

            > secundo, kupowanie pieczywa na tydzień na przód sensu nie ma,

            no to juz conajmniej nas 2 tak sadzi

            > bo czerstwieje w tempie wręcz zadziwiającym

            czy ja wiem ? pod tym wzgledem nie odbiega to od obecnych standardow
            europejskich .

            >mieli piec chlebowy i sami
            > piekli chleb.

            Dalej jest to hit i wiele osob stawia takie piece nawet dzis !

            > Mnie denerwuje "cwaniactwo" ludzi, którzy za
            > przewiezienie towaru przez przełęcz dokładają do ceny 50%

            mnie tez to irytuje

              • Gość: Lipski Re: do Lipski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 11:59
                > Jezeli irytuje Cie 50% marża po przewiezieniu towaru przez przełęcz to nic
                > prostszego jak pojechać samemu i zapłacic o 50% mniej .

                z tego zalozenia wychodza tez chorwaci i to ich w pewnym momencie zgubi .

                ekonomii nie da sie oszukac . jak myslisz dlaczego oni sa takimi
                eurosceptykami ? czemu nie chca otworzyc szeroko granic na towary i uslugi z
                unii ? ja pamietam czasy i to wcale nie dawne czsy krolestwa cocty.
                przeciez tam sie nie przelewa , moze i wybrzeze zyje jako tako ale slawonia to
                juz tak slabiej troche . mimo wszystko mozna by powiedziec ze zyja w izolacji .
                wyjatkiem jest naplyw ze slowenii i troche z bosni ale to jzu zupelnie inna
                bajka.
                • Gość: Sas Re: do Lipski IP: *.net81.citysat.com.pl 23.07.07, 12:08
                  A moze Chorwaci są eurosceptykami poniewaz spogladaja na Polske . Praktycznie
                  caly handel jest w obcych rekach , zyski plyna do W. Brytani / Tesco/ Francji /
                  Carfur/ Kaufland / Niemcy/ Biedronka/ Portugalia/ Ikea / Szwecja/ ITD , .Moze
                  nie śpiesz im sie ,żeby być niewolnikami we własnym kraju. Moze lepszy na
                  wolnosci kęsek byle jaki niz w niewoli przysmaki za / za 900zł netto i do
                  oglądania przez szybę/ Sas
                  • Gość: Lipski Re: do Lipski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 12:19
                    chorwacja to nie polska :-) oni tam troche wiecej wolnosci za tita mieli i w
                    niemczech wielu z nich niezla kase zarobilo .

                    > Carfur/ Kaufland / Niemcy/ Biedronka ....
                    mylilbys sie gdybys myslal ze teraz te firmy ktore obecnie tam dzialaja sa w
                    chorwackich rekach :-) najlatweij wejsc na tamten rynek poprzez firmy
                    slowenskie , mozna i bosniackie ale to na mala skale tak jak ja to robilem .
                    • Gość: Sas Re: do Lipski IP: *.net81.citysat.com.pl 23.07.07, 12:29
                      Jeżdżac po Chorwacj nie spotkalem krzykliwych reklam jakiejs wielkiej sieci
                      handlowej ktora ma markery w każdej wiekszej polskiej wsi.Co do wchodzenia na
                      rynek za pomoca rodzimego kapitału - prosze bardzo -cos tam z tej spółki w
                      Chorwacji zostanie . A u nas zostaja tylko cieniutkie wyplatki. Sas
                      • Gość: Lipski Re: do Lipski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 13:31
                        > A u nas zostaja tylko cieniutkie wyplatki. Sas

                        juz dawno minely te czasy . u nas tez jzu sporo placa podatkow . raj podatkowy
                        na ziemi sonczyl sie jakis czas temu :)

                        > Jeżdżac po Chorwacj nie spotkalem krzykliwych reklam jakiejs wielkiej sieci
                        > handlowej

                        wiesz jak rosjanie mowia - tisze budiesz ......
                        sa juz i tam , tylko tam jest jeszcze inny problem . za krotki sezon -
                        normalnie w roku mozna handlowac i nikt sie bardzo nie czepia , natomiast jak
                        idzie sezon rynek strasznie sie kurczy i zaczyna sie sciskanie ja..j
                        konkurencji i sprawdzanei komu bardziej oczy wyjda
    • Gość: Krakowianka Re: cenowy zawrót głowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 09:13
      Ludzie - skąd wy bierzecie te ceny? 4 tys. za wynajem apartamentu - dla ilu
      osób i na ile dni !!!!! Nie zrażajcie ludzi cenami bo jak ktoś chce spędzić
      wakacje w Choracji to może je spędzić taniej niż nad Polskim morzem. Pogoda
      gwarantowana, cieplutka i czysta woda - raj na ziemi. Czy wy mieszkacie w
      luksusowych hoteleach? Non stop siedzicie w knajpach? Najlepiej jechać w
      ciemno, na miejscu znajdziesz co chcesz, przynajmniej widzisz co wynajmujesz i
      możesz się targować. Zawsze szukamy małej miejscowości ( bo jest naprawdę dużo
      taniej niż w dużych miejscowościach turystycznych) masz ciszę i spokój a
      znajdziesz tam, wszystko co turyście jest potrzebne. Samochodem zawsze można
      gdzieś sobie wyskoczyć, pozwiedzać, zaszaleć.