Montenegro

IP: *.chello.pl 17.09.07, 20:06
Prosze o gorące tematy na ten temat, ale tylko prawdziwych bywalców.
Chcę tam jechac z rodzinką za rok...
    • Gość: Santa Re: Montenegro IP: *.mcon.pl 17.09.07, 20:31
      Za rok!!! - to najlepiej zrób tak: kup dobry przewodnik, mapę,wejdź
      na forum "Tylko Serbia i Czarnogóra", przeczytaj kilka relacji na
      Cropli - i na pewno będziesz świetnie przygotowany :) Pozdrawiam!
      • Gość: didi Re: Montenegro IP: *.chello.pl 17.09.07, 20:41
        Spoko. mam 40 lat.Więc te rady troszkę chybione, bo w tym wieku tak
        się własnie planuje. A co się tyczy info na forum to bywa z tym....
        jak w zyciu...
        • Gość: seboc Re: Montenegro IP: *.eranet.pl 18.09.07, 06:06
          a co Cię konkretnie interesuje?
          właśnie wróciłem, jestem zachwycony,
          byłem w ciemno, samochodem,z przewodnikiem i mapą, lat 33 :-)
          wkrótce umieszczę w necie relację ze zdjęciami

          S.
          • Gość: didi Re: Montenegro IP: *.chello.pl 18.09.07, 21:23
            Ceny kwater , apartamentów za 4 osoby,i generalnie gdzie
            najspokojniej nad adriatykiem /kameralnie/ bez wielkich
            spędów..Jeśli chodzi o parki narodowe to znam. Wielkie dzięki dobry
            człowieku- pozdrawiam...
            • Gość: seboc Re: Montenegro IP: *.eranet.pl 19.09.07, 07:00
              w czasie podróży nocowaliśmy w Belgradzie, Mostarze, Dubrovniku, Budwie i Zabljaku,
              trudno mi się wypowiadać o wszystkich miejscach na wybrzeżu, ale, jako, że
              wrażenie wizualne robi pozytywne, jako miejsce stacjonowania, wybraliśmy Budvę,
              ładne miejsce, a buduje się jeszcze ładniejsze, knajpek i restauracji setki - do
              wyboru, do koloru, można tanio zjeść, np. kawałek pizzy w pasażu lub na starym
              mieście za 1 EUR, w restauracji, obfity posiłek + piwo to 7-11 EUR,
              onne ceny: piwo niksicko, 0.6 - 0.7, na plaży 1, chleb 0.6, wino 1l od 1.20,
              w supermarkecie ceny jak w Polsce, albo trochę większe, w Budvie są bankomaty, w
              większych sklepach i na większych stacjach można płacić kartą,
              za pokój 4 osobowy z tv i klimatyzacją, aneksem kuchennym z lodówką i własną
              łazienką - po 7 EUR od osoby, kilkaset metrów od plaży, bliżej były, ale droższe
              i czasem kompletny syf,
              generalnie warto się przejść, bo cena nie ma bezpośredniego przełożenia na jakość,
              ww. pokój w końcu znalazła nam pośredniczka, chodziła za nami i nie chciała się
              odczepić, ale w końcu, znalazła nam pokój za 7, choć początkowo twierdziła, że
              nie da się taniej niż za 10,
              więc ja bym takich usług nie skreślał, bo często na domach w knajpach są info o
              pokojach, ale te zlokalizowane są zupełnie w innym miejscu,

              w Belgradzie: 10 EUR/noc w hostelu, w Mostarze 50 za cały pokój (ładny), w
              Dubrovniku 40 (przyjemny, z tarasem, tuż nas starym miastem, w Zabljaku 5 od
              osoby, 2 pokoje 2 osobowe,

              ludzie są sympatyczni, widoki niesamowite, polecam przejazd drogami od Virpazaru
              nad Jeziorem Szkoderskim (chwilami adrenaliza skacze) i z Lovcenu w kierunku
              Kotoru (wysoko, ale wygląda bezpieczniej, widok na Zatokę Kotorską stamtąd
              opisać trudno)

              S.
              • Gość: turysta Montenegro never again IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 15:03
                ciekawe, wróciłem z Żoną wczoraj za wybrzeża Czarnogóry, i wniosek
                jak w tytule. Mieszkaniśmy w "eksluzywnej" miejscowości Sv. Stephan
                koło Budwy. Plaża duża, sztucznie zasypana grubymi kamieniami, woda
                nie tak przejrzysta jak w Chorwacji, jakieś pływajace patyki i
                liście.

                Na plaży 90% Ruskich - nowobogackich. Drogo (wszędzie Euro),
                apartament na 2 os. 35E/dobę (1 pokój z łazienką, klima, mini
                kuchnia, TV).

                Celem nadrzednych Czernogórców jest max. i bezlitosne wydojenie
                turystów (np. parking przy plaży płatny 15E/d, wypożyczenie leżaka i
                parasola 20E/d).

                Drogi fatalne, rozwalone barierki, dzikie wysypiska śmieci i
                przepałnione kontenery przy drodze.

                Łącznie biorac pod uwagę, znaczną odległośc do MNE, doszliśmy do
                wniosku że nie warto, znacznie bliżej i ładniej w Chorwacji
                • Gość: seboc Re: Montenegro never again IP: 83.238.170.* 19.09.07, 15:33
                  Św. Stefan należy traktować jak ciekawostkę do sfotografowania z drogi, a nie
                  miejsce do wypoczynku,

                  podtrzymuję swoją dobrą opinię o Czarnogórze i dodam, że morze czyste,
                  polecam wybrać się pozwiedzać kraj,

                  a euro jest temu wszędzie, bo jest obowiązującą tam walutą

                  S.
                • Gość: Ania Re: Montenegro never again IP: *.elk.mm.pl 19.09.07, 16:23
                  Ale sie ubawilam. Ludzie wy mnie po prostu zadziwiacie wybieracie
                  najdroższe miejsca w Czarnogorze i dziwicie sie ze drogo. Ja jadac
                  do Czarnogory dluugo przed wszystko sprawdzalam i przygotowywalam
                  sie do wyjazdu. Niedawno wrocilam z 3 tygdoniwego pobytu
                  (przedluzylismy o tydzien) i JESTEM ZACHWYCONA. Mieszkalismy w
                  pieknej Budvie i zwiedzilismy tyle miejsc ze zastanawiam sie czy je
                  jescze pamietam:) a morze czysciutkie i piekne. Pozdrawiam
                  • Gość: seboc Re: Montenegro never again IP: *.eranet.pl 19.09.07, 19:06
                    wszystko prawda,
                    miejsca są przepiękne i niezadeptane,
                    a możliwości bytowania - wybór mają szeroki,

                    brak ograniczeń typu możliwość zakupu czegokolwiek (np. akcesoriów dziecięcych),
                    bankomaty i możliwość płatności kartą też są i nie trzeba długo szukać,
                    dodatkowo sklepy są otwarte do późna, nawet w opustoszałym w początku września
                    Zabljaku,
                    ludzie komunikatywni, otwarci i pomocni,

                    trzeba tylko mieć, poza wędrowaniem z domu na plażę, ochotę trochę się porozglądać

                    pozdrawiam

                    S.

                    • Gość: turysta Re: Montenegro never again IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 23:12
                      a te dzikie wysypiska przydrożne to cos normalnego?

                      a te blaszane kontereny na smieci przy ulicach też są piękne, prawda?

                      a te ciemne tunele to też "europejska norma"?

                      zgodzę się że sklepy mają pelne wyposażenie

                      kto co lubi

                      • Gość: Sławek Re: Montenegro never again IP: *.elk.mm.pl 20.09.07, 10:53
                        Zastanow sie ile razy Ty wyrzuciles papierek na droge:) duzo
                        turystow to duzo smieci.
                        • Gość: turysta Re: Montenegro never again IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 21:04
                          widzę, że wreszcie forumowicze w sprawie "oszałamiajacej
                          atrakcyjnosci MNE" krzykneli śmiało "król jest nagi"

                          naprawdę wybrzeże Adriatyckie MNE nie jest warte odwiedzin, biorąc
                          pod uwagę w/w minusy oraz straszna odległość z Polski

                          moim zdaniem wybrzeże, infrastruktura i zabytki w Chorwacji nie mają
                          sobie równych w tej czesci Europy

                          ludzie w MNE owszem życzliwi, ale ciagle w pamięci mam tablice
                          inforacyjne z Dubrownika, gdzie przypomina się, że za staszliwe
                          zniczenia zabytowego miasta z listy UNESCO odpowiadają Serbowie i
                          Czarnogórcy,

                          ktoś kto w 1991 r. z zimna krwią rozwał armatą bezcenne zabytki
                          nigdy nie zdobędzie mojej sympatii

                          to tak jakby ktoś przez kilka miesięcy z niewawiści ostrzeliwał nasz
                          Wawel, i nie działo się to w zamierzchłej przeszłości, ale przed 16 -
                          laty

                          straszne

                          P.S.
                          panie Sławku, zupełnie nieznana mi Pańska metoda pozbywania się
                          śmieci
                          • Gość: seboc Re: Montenegro never again IP: *.eranet.pl 21.09.07, 03:48
                            Słuchaj, Dubrovnik z nieuzasadnienie wysokimi cenami, tłumami ludzi jak na
                            pochodzie pierwszomajowym, powoduje raczej odruch wymiotny,

                            jadąc do MNE liczyłem na, swego rodzaju, świeżość i się nie zawiodłem,
                            jeśli mnie pamięć nie myli, to z wymienionego Dubrovnika, do Kotoru jest
                            straszne 80 km :-)

                            PS.
                            Dubrovnik w czołówce zniszczeń wojennych nie był, dałeś się zwieść chorwackiej
                            propagandzie
                            • Gość: turysta Re: Montenegro never again IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 14:28

                              szkoda słów:

                              www.croforce.com/video/video_dubrovnik_01.htm
                              www.dubrovnikphotos.com/displayimage.php?album=46&pos=3
                              • Gość: seboc Re: Montenegro never again IP: 83.238.170.* 21.09.07, 15:04
                                rzeczywiście szkoda,
                                jak już jesteś taki biegły w guglownicy, poszukaj:
                                Vukovar, Mostar, Srebrenica i porównaj
                  • eliza_12 Re: Montenegro never again 09.11.07, 22:55
                    Aniu, bardzo Cię proszę o namiary na fajną i tanią kwaterę dla 4 rodzin z
                    dziećmi. Słyszałam że tam jest taniej niż w Chorwacji. Dzięki.eliza.1@wp.pl
                  • eliza_12 Do Ani 09.11.07, 22:57
                    Aniu, bardzo Cię proszę o namiary na fajną i tanią kwaterę dla 4 rodzin z
                    dziećmi. Słyszałam że tam jest taniej niż w Chorwacji. Dzięki.eliza.1@wp.pl
                • Gość: osiołek Re: Montenegro never again IP: *.bielsko.dialog.net.pl 10.11.07, 15:14
                  ja dla odmiany jak tylko czas i finanse pozwolą, to jeszcze wrócę.
                  żeby nie było tak różowo: z tym brudem to niestety prawda. poza Boką Kotorską
                  Czarnogóra nie zachwyca czystością. może to taki bałkański klimat - jadąc przez
                  BiH widzieliśmy przy drodze porzucone pralki, lodówki, stare Zastavki. wracając
                  do Czarnogóry - piękna wycieczka łódką po Jeziorze Szkoderskim (pelikany nie
                  dopisały :-( ), dopóki nie przepłynęliśmy mostem pod linią drogową i kolejową
                  Podgorica - Bar. Po drugiej stronie mostu od razu pojawiły się pływające wyspy
                  utworzone z PETów i innych śmieci. no zbyt dobrego wrażenia to to nie robiło.
                  żeby było jasne: śmieci mnie raziły, ale nie zniechęcały, natomiast do okolic
                  Kotoru nie miałem żadnych zastrzeżeń :-)
                  • Gość: v osiolek to widac ze czarnogory malo widziales IP: *.betanet.pl 11.11.07, 20:28
                    • Gość: osiołek Re: osiolek to widac ze czarnogory malo widziales IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.11.07, 20:27
                      nie rozumiem, mam zbyt wysoką czy zbyt niską opinię?
                      • Gość: :) zbyt niska piszesz ogolnikowo o kraju IP: *.betanet.pl 18.11.07, 13:22
    • wawan1 Re: Montenegro 20.09.07, 13:17
      Wróciłam w zeszłym tygodniu. Ale nie pieję z zachwytu. No cóż wręcz
      jestem troszkę zawiedziona. Kraj ma swój urok, to prawda, ale ten
      naturalny. Dzikie krajobrazy, tunele surowe w skałach, bez
      wzmocnień, kamienie robiące na serpentynach za balustrady. Wjazd na
      Monastyr Ostrog, umarłam ze strachu, nigdy w życiu nie jechałam taką
      drogą. To mimo, że z dreszczkiem, lecz ekscytujące.
      Ceny porównywalne jak u nas, ludzie uprzejmi i pomocni. Natomiast
      Bośniacy lubią oszukiwać, 2 razy przy tankowaniu nas chcieli orżnąć,
      raz im się udało, drugi raz dopiero po fakcie się zorientowaliśmy
      przy przeliczkiku Euro na Marki bośniackie.

      Natomiast złe wrażenia to wszechbecne góry śmieci. Gdy tylko zeszło
      się z centum naprawdę ładnego Petrovaca (tam nocowalismy), o śmieci
      można się zabić. Plaże - tu lezysz w petach, przegięciem jest plaża
      w Ulcinju, gdzie sa pety zamiast piachu.
      Kuchnia nijaka, tak jakby nie znali przypraw. Brak tego klimat, jaki
      panuje nad polskim morzem, no nie wsponinając o Krymie, gdzie byłam
      w zeeszłym roku.
      W porównianiu do Krymu Czarnogóra niestety została w tyle.

      • Gość: seboc Re: Montenegro IP: 83.238.170.* 20.09.07, 13:46
        mocno przesadzacie z tymi śmieciami,
        na pewno nie wszędzie jest bogato, ale ludzie są poczciwi i pomocni, o czym
        miałem się okazję przekonać w sytuacji mocno awaryjnej,

        a droga na Ostrog żadna szczególna nie jest, ani wąsko, ani wysoko, nawierzchnia
        w dobrym stanie i tylko 8km,
        przejedź się z Virpazaru nad Jez. Szkoderskim :-)
        • Gość: wawan1 Re: Montenegro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 14:26
          Nie 8 km, tylko 13km, mierzone przy zjeździe. Znaki mówiące sa dla
          pielgrzymów którzy idą skrótami. A dodakowe 5km na takich dróżkach
          robi różnicę:) Teraz już moge się z tego pośmiać. Ale jak nam
          opowiadali gospodarze, nigdy ne było tam żadnego smiertelnego
          wypadku, bo ponoc to miesjce z racji klaszturu jest tak szczególnej
          mocy. Być może cos w tym jest...
        • Gość: osiołek Re: Montenegro IP: *.bielsko.dialog.net.pl 10.11.07, 10:55
          jechałem z Ulcijn do Virpazar :-)
          mój zachwyt nad krajobrazem stopniowo malał wraz z nieuchronnie zbliżającą sie
          nocą ;-). do Virpazar dojechalismy już po zachodzie słońca. na szczęście było
          bardzo niewiele samochodów jadących z naprzeciwka.
          aha, co jeszcze pamiętam: nazw miejscowości, które były na mapie nie widzieliśmy
          po drodze, było za to kilka innych, których dla odmiany nie było na mapie. taki
          dodatkowy dreszczyk emocji, gdy sie nie na 100 % nie wie dokąd się dojedzie :-)
      • Gość: Daria Re: Montenegro IP: *.elk.mm.pl 20.09.07, 14:20
        Popieram Monastyr Ostrog droga masakra!!! Oczywiscie teraz jak juz
        siedze bezpiecznie w domu to mam mile wspomnienie ze to przezylam
        ale W ZYCIU nie wjechalabym tam drugi raz.Bylam jako pasażer i jak
        wygladalam przez okno i widzialam tylko przepasc (zadnych barierek..)
        to modlilam sie juz tylko zeby przezyc..Koszmar naprawde..a przed
        kazdym zakretem modlisz sie zeby nikt nie wyjechal z
        naprzeciwka...Owszem widok ladny ale nie taki zeby tak ryzykowac...
        • Gość: seboc Re: Montenegro IP: 83.238.170.* 20.09.07, 15:24
          tam się przecież liczne autobusy mieszczą i 2 auta spokojnie mijają
          • Gość: Ania Re: Montenegro IP: *.elk.mm.pl 20.09.07, 15:54
            Ocziwiscie ze autokary jezdza na zakrecie we Francji tez mozna bylo
            jeszcze szybciej jechac a autokar spadl. Darii chodzilo o to zapewne
            ze jest strasznie i ja popiweram ze naprawde jest starsznie
            zwlaszcza jak ktos ma wiekszy samochod.
            • Gość: seboc Re: Montenegro IP: *.eranet.pl 20.09.07, 17:50
              jest niebezpieczna, zgadzam się,
              ale na mnie - porównując z już tu wymienionymi - nie robiła aż tak dużego
              wrażenia, może temu, że widoki nie były aż tak oszałamiające :-)

              a co do autokaru, to pamiętałem o tym wypadku, zwłaszcza, że było wiele miejsc,
              gdzie na 2. biegu auto hamowane silnikiem i tak przyspieszało znacznie i nie
              było siły, nożnego hamulca często używać trzeba było,
              poprę też chyba opinie, co do lekkomyślności kierowcy feralnego autokaru, kiedy
              jechał 70 albo 80/h ciężkim pojazdem drogą o znacznym spadku,
              pełen szacunek też dla drugiego naszego kierowcy za przejechanie bezpiecznie
              odcinka od Belgradu do Sarajewa, przy znikomej widoczności i w deszczu,
              w Sarajewie tak padało, że było trudno a auta wysiąść, zdecydowaliśmy jechać do
              Mostaru, trochę przerażony byłem, bo robiło się ciemno i nie zdążymy na miejsce
              dojechać o porze umożliwiającej znalezienie noclegu, ale było już lepiej po drodze

              ale się rozpisałem :-)

              pozdrawiam

              S.
              • Gość: Ocalona Re: Montenegro IP: *.elk.mm.pl 20.09.07, 20:40
                Myslalam ze bigdy tego nie napisze bo nie chce tego pamietac ale
                wiem ze moja wypowiedz moze komus uratowac zycie wiec nie moge
                zostawic tych wspomnien bardzo bolesnych i trudnych tylko sobie.
                Drodzy Kierowcy jadacy w strony Chorwacji i Czarnogory badzcie
                bardzo ostrożni jadac po tych drogach w czasie deszczu. Wystarczy
                naprawde maly poslizg i moze sie to skonczyc tragicznie. Drogi
                podczas deszczu sa tak sliskie jak lod. Nawet przy malej predkości
                trzeba bardzo bardzo bardzo uwazac. My wyladowalismy w przepasci. To
                byla chwila...
                • wawan1 Re: Montenegro 21.09.07, 11:54
                  Masz racje, tez wpadlismy w poślizg, przy predkości 50km/h. Zaczłą
                  padac drobny deszczyk, no i przy zakrecie wiadomo jak sie zachowało
                  auto przy hamowaniu, w dodatku z naprzeciwka nadjechał samochów,
                  szczesliwie on zdazył wyhamowac i ominąć nas drugą stroną. Pewnie
                  nic wielkiego by się nie stało, bo oparlibysmy się o balustrade (na
                  szczescie w tym miejscu była!!), ale kto chciałby mieć problemy ze
                  szkodą za granicą.
                  Również ostrzegam przed nadmiernymi predkościami.
                  • Gość: Ocalona Re: Montenegro IP: *.elk.mm.pl 21.09.07, 20:52
                    My akurat trafilismy na przerwe w barierkach....
      • Gość: kasia Re: Montenegro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.07, 08:25
        Ja uważam odwrotnie. Byłam dwa lata temu na Krymie i byłam w szoku jak tam jest
        paskudnie. Ludzie nie dbają o swoje posesje, myślą jak tu zarobić, wszędzie
        pełno śmieci. no cóż mentalność posowiecka została.Owszem jest multum obiektów
        do zwiedzania na co trzeba dużo czasu. cenowo niestety było już wtedy drogo.
        tegoroczne wakacje w Czarnogórze wyszły mi taniej niż 2 lata temu na Krymie.
        • agryppa1 Re: Montenegro 21.09.07, 21:29
          Byłem w Czarnogórze dwa lata temu, jeszcze przed referendum. Tam się schce wracać. Założyłem fotobloga z moich podróży na Bałkany i powoli będę tam wrzucał moje foty z MNE. Zapraszam na
          argymir.blogspot.com
    • pdc04 Re: Montenegro 26.09.07, 15:21
      www.trivago.pl/region.php?&ref=index&offset=0&q=montenegro&path=42648&name=montenegro
      na tej stronie jest mnóstwo informacji o hotelach i atrakcjach turysytcznych w
      Montenegro. Polecam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja