Pytanie do stałych bywalców w Chorwacji

IP: *.aster.pl 26.06.08, 15:39
Wiem, że ta piękna kraina jest rozległa, ale ponieważ nigdy w Chorwacji
(jeszcze) nie byłam mam pytanie i nie mam na myśli konkretnego regionu:
- Czy przylot na własną rękę do Chorwacji, znalezienie wcześniej kwatery i
poruszanie się taxi na trasie lotnisko-kwatera, kwatera-miasto, miasteczko to
dobry i niedrogi pomysł?
- Czy w cichej okolicy, malowniczym miasteczku z dala od kurortów można
swobodnie dogadać się po angielsku? Jeszcze mąż zna czeski ;)
- Będziemy pierwszy raz z 3letnim dzieckiem, także nie do końca jestem
przekonana czy szukać wczesniej lotu samodzielnie i rezerwować wszystko samemu
czy zdać się na biuro turystyczne?

dziękuję za odpowiedzi!
    • Gość: JJ Re: Pytanie do stałych bywalców w Chorwacji IP: *.streamcn.pl 26.06.08, 16:15
      Moim zdaniem wybrać biuro i wczasy samolotem / w zaleznościod
      finansow kategorię hotelu . rainbow ma ofertę samolotowa do orebicza
      i na Korczulę. Byłam i wywiazali sie doskonale. Polecam o ile to
      możliwe po sezonie . Z anglielskim bez problemu a czeski to dla
      nich jak wlasny.
      • Gość: tom Re: Pytanie do stałych bywalców w Chorwacji IP: *.stella.net.pl 26.06.08, 19:08
        ponieważ postawiłaś pytanie, czy to dobry i niedrogi pomysł, odpowiadam: dobry
        może i jest, ale niedrogi to już nie. Po pierwsze: nie jesteś niezależna
        komunikacyjnie. zostaje ci albo kosztowny wynajem samochodu (nie wszędzie do
        zrealizowania), albo autobus lokalny (nie zawsze i nie wszędzie się sprawdza),
        albo stacjonarny pobyt. jeśli na imprezie zorganizowanej przez biuro - na ogół
        za każde dodatkowe świadczenie płacisz extra. a takim są np. wyjazdy na
        zwiedzanie okolic. Lecąc samolotem ograniczasz z konieczności bagaż, odpada
        zatem możliwość korzystania choćby w części z żywności zabranej z kraju. Kupować
        musisz wszystko -od posiłków po bardzo drogie soki, napoje itp. Nie weźmiesz z
        sobą np. materaca dmuchanego, karimat na plażę (na kamyczki bardzo się
        przydaje), prostego sprzętu do pływania lub nurkowania. Raz ci w hotelu
        wypożyczą za darmo, a raz nie. A jak nie, musisz kupić na miejscu. Naturalnie,
        nie dla wszystkich "drogo" oznacza dokładnie to samo, ale weź te uwagi pod
        uwagę, nomen omen. Zamiast wydać np. 200-400 € na to, co możesz zabrać z kraju,
        możesz tę samą kwotę wydać na ddodatkowych 5-8 noclegów, zwiedzanie itp, i w tej
        sposób przedłużyć i uatrakcyjnić urlop.
        • Gość: vvv Re: Pytanie do stałych bywalców w Chorwacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.08, 19:55
          Dlaczego zakładasz, że 400 E dla tej pani to duża kwota?
          • Gość: tom Re: Pytanie do stałych bywalców w Chorwacji IP: *.stella.net.pl 26.06.08, 20:20
            bynajmniej nie zakładam. dla sporej części forumowiczów to równowartość nawet
            7-8-dniowej w sezonie opłaty za apartman. i tyle zakładam. Jeśli Panią i
            kogokolwiek uraziłem - przykro mi, się więcej nie powtorzy...
            • Gość: vvv Re: Pytanie do stałych bywalców w Chorwacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.08, 20:37
              nie sądzę żebyś kogoś uraził.
              Pani(?) pyta ale nie mówi co to znaczy żeby było tanio. Czy chodzi
              jej o 100 czy 1000E?
              • Gość: tom Re: Pytanie do stałych bywalców w Chorwacji IP: *.stella.net.pl 26.06.08, 20:52
                ... i w ten prosty i nieskomplikowany sposób wpłynęlismy na suchego przestwór
                oceanu, a jest to ocean prześlicznych teoretycznych rozważań na temat ogólnej
                teorii względności (kosztów i cen) ;-))
                pozdrawiam wszystkich, którzy już wyjeżdżają! mnie aż skręca z zazdrości, ale...
                jeszcze dwa miesiączki, i w drogę! zleci - a ileż doświadczeń z sezonu do tej
                pory znajdzie się na tym forum! To jest jeszcze jeden argument za tym, by
                wyjeżdżać pod koniec sezonu, a nie na jego starcie...
Pełna wersja