Takie rozważania...

09.11.08, 17:02
Jeśli macie chwilkę to bardzo proszę o wpis. Temat: wakacje w Chorwacji
samochodem a podróż samolotem gdziekolwiek.

Co Was skłania do wyboru wakacji w Chorwacji. Stoję w tym roku przed takim
wyborem i ... nie wiem co robić.

Biorę pod uwagę koszty. Wydaje mi się, że różnica w cenie za pobyt
dwutygodniowy w Chorwacji po podliczeniu wszystkich kosztów
(apartament, dojazd z noclegiem [mamy 2 małych dzieci], wyżywieniem, paliwo,
opłaty drogowe)
jest prawie porównywalny z kosztem wakacji samolotem z wersją all w
przeciętnym hotelu. Według moich wyliczeń różnica to około 1500 - 2000 zł.

Pobyt z dziećmi i tak nie umożliwi nam zwiedzania przez duże "Z", więc raczej
pozostaje stacjonowanie w jednym miejscu z jakimś niewielkim wyskokiem w okolice.

A Wy jak podchodzicie do tego tematu, bo domyślam się, że też bierzecie różne
opcje pod uwagę?
    • Gość: kipech Re: Takie rozważania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 19:04
      Tak z czystej ciekawości...jeśli "porównywalna" różnica wyszła ci ok 2000 zł to jak kalkulowałaś te koszty?
      Dla trzech dorosłych osób 12 dni w Dalmacji kosztowało mnie ok.3600pln
    • Gość: Aska Re: Takie rozważania... IP: *.acn.waw.pl 09.11.08, 19:16
      Dwie osoby dorosłe z jednym małym dzieckiem - i wydajemy więcej niż
      kosztują 2 tygodnie w 5* all inclusive w Turcji, Egipcie, Tunezji
      czy Grecji...
      Dlaczego?
      Bo Chorwacja daje mi wolność.

      Nie znoszę zorganizowanego wypoczynku, tłumu ludzie, mieszkania w
      hotelu - blokowisku,jedzenia na gwizdek, zbiórki na autokar na
      gwizek, czekania na spóźnialskich, słuchania narzekania, ględzenia i
      przekleństw w wykonaniu rodaków. Nie lubię sie wstydzić za tych co
      nie rozumieją zakazów i ograniczeń jakie narzucają hotele itd, itp.

      W Chorwacji mieszkamy w apartamentach - mamy najwyżej 3 - 4 rodziny
      jako sąsiadów - przeważnie mniej. Dom wybieram na końcu najmniejszej
      miejscowości w danym regionie. Śniadania przygotowujemy sami,
      obiadokolację jemy codziennie w innej knajpie, przeważnie w innym
      miasteczku do którego jedziemy na wycieczkę. Bo mamy na miejscu
      własny, bezpieczny, znany samochód.
      Kiedy chcę leżę na plaży - też mogę codziennie znaleźć inną, kiedy
      chcę zwiedzam. Nikt mi nic nie każe, na nikogo nie muszę czekać, nie
      stresuję się że ktoś musiałby czekać na mnie. WAKACJE!

      Jeżeli do tego dochodziłby jeszcze czynnik ekonomiczny, w ogóle nie
      zastanawiałabym się.

      Pozdrawiam,
      Aśka
      • hepik1 Re: Takie rozważania... 09.11.08, 19:45
        Gdyby nie ta inwokacja:
        "Dwie osoby dorosłe z jednym małym dzieckiem - i wydajemy więcej niż
        kosztują 2 tygodnie w 5* all inclusive w Turcji, Egipcie, Tunezji
        czy Grecji..."
        z resztą można się zgodzić z czystym sercem ;)
        Jeśli to ma być wątek z sensem to konkrety by się przydały.
        • Gość: aska Re: Takie rozważania... IP: *.acn.waw.pl 09.11.08, 21:11
          Ale jakie konkrety? ile wydaliśmy? czy ile kosztuje all inclusive w
          Turcji?
          noclegi: apartament 30 EUR za dobę x 14 nocy + 2 x po 50 EUR za
          tranzytowy;
          podróż: paliwo 5000 km + wszystkie autostrady na trasie Cieszyn -
          Brno - Bratysława - Wiedeń - Graz - Maribor - Ptuj - Zagrzeb -
          Split - Peljesac;
          obiad w knajpie 200 - 600 kn - 14 dni;
          promy samochodowy na Korculę, na Mljet, wejściówki wszędzie gdzie
          się da; kawa wszędzie gdzie się da; owoce w dużych ilościach

          można drożej - zwłaszcza apartament;
          można duuużo taniej - zwłaszcza wyżywienie, droga i rezygnacja z
          codziennych wycieczek;

          Jeździmy co roku od 2001 - zaczynaliśmy o wersji:
          jest dużo taniej niż w Polsce - bo wtedy był to ważny argument;
          teraz stać nas na drożej niż w Turcji - i cieszę się z tego bardzo i
          korzystam na całego bo nie wiem jak będzie w przyszłości :) :) :)

          A generalnie chodziło mi o to, że można taniej, można drożej - ale
          autorka pytała co jest takiego w Chorwacji, że się tam jeździ przy
          porównywalnych kosztach. I to mam nadzieję uzasadniłam w pierwszym
          poście.

          Pozdrawiam,
          Aśka
          • hepik1 Re: Takie rozważania... 10.11.08, 00:33
            Od jakiejś bazy trzeba wyjść...pierwsze konkrety kwotowe są.
            Jeśli wyjść od 5 gwiazdek z all in to jakąś średnią dla tych krajów trzeba by
            przyjąć -ok 4 tys na osobę na dwa tygodnie samolotem to chyba w sam raz?

            A jeśli już tak założymy to Chorwacja dla trzech osób,uwzględniając ,że dziecko
            ma jakieś zniżki musiałaby kosztować ponad 8 -10tys .

            Jak sie uprzeć to każdą kwotę można wydać ale łatwe to,to nie jest.
            W tych wyliczeniach koszty noclegów do przyjęcia jak najbardziej,5 tys km plus
            jeszcze jazda promami to już trochę na wyrost(nawet W-wa -Peljasac-na plaży też
            trzeba odrobinę poleżeć) a obiady za 600 kun to juz na pewno gruba przesada ;)

            Czyli bez kalkulatora -do tych 10 tys ciągle sporo będzie brakować -(chyba,że
            jakieś ostre alkoholizowanie się w knajpach ;)) dlatego inwokacja mi nie pasowała.
            A poza tym to ja byłem na "tak" :)

            A na pytanie dlaczego Cro a nie all w Grecji czy Turcji-tego się nie da
            wytłumaczyć-trzeba pojechać ,zobaczyć,poczuć,posmakować i już.
            • Gość: aska Re: Takie rozważania... IP: 195.85.249.* 10.11.08, 09:34
              Obiad za 600 kun - restauracja Amfora w Orebicu:
              zakąska - prsut 70 kn
              ryba z grilla 130 kn x 2 = 260 kn
              ryba panierowana (dla gó...arki) = 90 kn
              sałatka (20 kn) x 2 = 40 kn
              cola x 2, fanta x 2, sok x 1; 15 kn x 5 = 75 kn
              + napiwek 10-15%
              i już.

              Alkoholizowanie :) :) :)występowało tylko w postaci:
              piwo lub drink na plaży, lub piwo/wino wieczorem na tarasie apartmanu

              Wycieczka na Mljet:
              prom w dwie strony = 2 x 200 kn
              wstęp do PN 2 x 100 kn
              kawa, naleśniki, lody na miejscu 100 kn
              700 kn
              obiad w Stonie pi razy oko 400 - 450 kn
              razem dzionek 1200 kn

              A 5000 km:
              3200 to z domu na Peljesac i z powrotem
              codziennie na plażę ok 20 km w jedną stronę - bo tam nam się
              podobało :))
              codziennie na jedzenie: minimum 16 km w jedną stronę (tyle było do
              Orebica); maksimum do Stonu będzie z 50 km w jedną stronę
              wycieczka na Mljet - do Prapratna + cały Mljet w tą i z powrotem -
              pewnie z 50-60 km w jedną stronę
              wycieczka do Dubrovnika - 110 km x 2 + kilkanaście km w kółko żeby
              zaparkować przy starówce :) :) :) + wjazd na górę Srd też pewnie z
              15 km dookoła
              wycieczka na Korculę - objazd całej wyspy; też z 50 km w jedną stronę
              i 5000 km stuknęło bez problemu :)

              Naprawdę dałoby radę wydać jeszcze więcej niż to 8-10 kilo pln

              Aśka
              • hepik1 Re: Takie rozważania... 10.11.08, 17:50
                aska napisał(a):

                >codziennie na plażę ok 20 km w jedną stronę - bo tam nam się
                podobało )
                >codziennie na jedzenie: minimum 16 km w jedną stronę

                Zapewne się nie zgodzisz ze mną ale codzienne pokonywanie ponad 70 km by sie wykapać i coś zjeść nazwałbym pewną ,całkiem niemałą ekstrawagancją,zwłaszcza w chorwackich warunkach, gdzie uważa się ,że odległość ponad stumetrowa od plaży stanowi problem dla 90 % turystów z Polski ;)
                • Gość: aska Re: Takie rozważania... IP: *.acn.waw.pl 10.11.08, 18:10
                  Ekstrawagancja być może - ale jak mieszkałam w 2001 roku w Mlini to
                  jeździliśmy na plażę na wysepkę w okolicę Orasac/Trsteno a nie było
                  mostu Tudjmana wtedy - na pewno było dalej :)

                  Dlatego jeszcze raz podkreślam - ja wiem, że wydaję bardzo dużo jak
                  na Chorwację. Ale wolę wydać te pieniądze tam w sposób jaki lubię
                  niż jechać na all inclusive, w którego tłumne ramki nie mam zamiaru
                  się wpasowywać :) :) :)

                  Aśka
                • bah77 Re: Takie rozważania... 17.11.08, 09:07
                  >codziennie na plażę ok 20 km w jedną stronę - bo tam nam się
                  > podobało )...

                  > Zapewne się nie zgodzisz ze mną ale codzienne pokonywanie ponad...

                  Hepik, ja też się nie zgodzę z Tobą, bo też jestem w tych 10 %
                  dziwnych Polaków. ;-)

                  Kiedy jeszcze byłem na etapie wakacji "stacjonarnych" i zacumowałem
                  na cały urlop w Orebiću, musiałem dojeżdżać na piękną plażę Divna
                  ponad 20 km w jedną stronę...

                  Pozdrawiam

                  bah77
                  • Gość: aska Re: Takie rozważania... IP: 195.85.249.* 17.11.08, 09:33
                    heheheh :) :) :)

                    My z Dingaca na Divną albo nawet do Duby Peljeskiej :) :) :)

                    WARTO, a we wrześniu warto jeszcze bardziej...

                    Pozdrawiam,
                    Aśka
                    • bah77 Re: Takie rozważania... 17.11.08, 10:06
                      > WARTO, a we wrześniu warto jeszcze bardziej...

                      Zgadzam się, tam WARTO było. :)

                      Wtedy, we wrześniu, niewielu przypadkowych (tekstylnych) plażowiczów
                      tam było... ;-)

                      Pozdrawiam

                      bah77
                  • hepik1 Re: Takie rozważania... 01.12.08, 19:55
                    bah77 napisał:
                    > bo też jestem w tych 10 %
                    > dziwnych Polaków. ;-)


                    A ta pani nie jest z waszej dziwnej mniejszości ;)
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=201&w=87957624
                    • Gość: aska Re: Takie rozważania... IP: *.acn.waw.pl 02.12.08, 18:53
                      Jak widać ta pani chyba wręcz przeciwnie - skoro ona musi mieć 10-30
                      METRÓW, a my jesteśmy gotowi jeździć 20 KILOMETRÓW :) :) :)

                      Chociaż ja jeździłam 20 km na plażę mieszkając w domu oddalonym o
                      jakieś 30-50 m od morza. Tylko plaża przy domu (prywatna tego domu)
                      była skałkowa i nie nadawała się dla mojego dziecka. Ale jaki był
                      widok z balkonu! I wieczorem można było posiedzieć na skałkach przed
                      domem...

                      Pozdrawiam,
                      Aśka
              • hepik1 Re: Takie rozważania... 10.11.08, 18:09
                > zakąska - prsut 70 kn

                Nie żebym był zazdrosny o prszuta ale żadna z tych potraw zjedzonych w Dubrovniku,Skradinie i Omiszu nie kosztowała więcej niż 70 kun.
                A grilowa kolacja dla 6 osób ok 20 euro ,zdjęcie nie uwzglednia tradycyjnych chorwackich napojów wyskokowych w ramach tej kwoty serwowanych przez właściciela apartamentowca.

                i35.tinypic.com/2v287dh.jpg
                i35.tinypic.com/2z6v2nk.jpg

                i37.tinypic.com/2i1ytr9.jpg
                i34.tinypic.com/2gvjxq9.jpg
                Czyli spokojnie można taniej... :)

                • asikx Re: Takie rozważania... 10.11.08, 18:43
                  No oczywiście, że można.
                  Jak najbardziej.
                  Ja też jadałam taniej.
                  Natomiast suma sumarum dwa tygodnie wyszły mnie tyle ile wyszły -
                  czyli koszt porównywalny z AI.
                  Ale doskonale wiem, że można taniej.
                  W domu, obok którego mieszkałam mieszkali Czesi, oni stołowali się
                  tylko i wyłącznie w domu, chodzili na plażę 50 m od domu.
                  Zaopatrzenie (wszelkie zakupy) robili im gospodarze.
                  Nie jeździli, nie kanjpili - a piękne wakacje w Cro też mieli.
                  Na mur beton za niewielkie pieniądze.

                  Pozdrawiam,
                  Aśka
      • bah77 Re: Takie rozważania... 17.11.08, 09:14
        > wydajemy więcej niż... w Grecji...
        > Dlaczego? Bo Chorwacja daje mi wolność.

        Asiu, kontynentalna Grecja nie daje Ci wolności???!!!

        Pozdrawiam

        bah77
        • Gość: aska Re: Takie rozważania... IP: 195.85.249.* 17.11.08, 09:30
          Kontynentalna Grecja (nawet nie tylko kontynentalna bo w końcu tam
          też promy pływają...) mnie nęci,
          tylko:
          - dzień dłuższa droga - a już na Peljesac jadę dwa dni :(
          - nie wiem jak z dogadywaniem się - w Chorwacji jak trafię na
          tubylca, który tylko po swojemu to damy radę :) :) :) w Grecji chyba
          nie ...
          - obawiam się, że jednak Grecja wyjdzie drożej... chociażby z powodu
          cen noclegów...

          Ale nęci i kusi już od kilku lat...

          Pozdrawiam,
          Aśka
          • bah77 Re: Takie rozważania... 17.11.08, 10:00
            > Kontynentalna Grecja (nawet nie tylko kontynentalna bo w końcu tam
            > też promy pływają...) mnie nęci...

            Asiu, może te fotki Ciebie przekonają ostatecznie:

            fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,50565337,50565337,0.html

            > - dzień dłuższa droga - a już na Peljesac jadę dwa dni :(

            Hmmm... W przyszłym roku jadę do GR przez HR (m.in.: planuję
            przystanek w Malim Stonie)... :)))

            > - nie wiem jak z dogadywaniem się...

            To nie to Forum, ale angielski tam zazwyczaj mi wystarczał...

            > - obawiam się, że jednak Grecja wyjdzie drożej... chociażby z
            powodu cen noclegów...

            Nie zauważyłem znaczących różnic w przeciętnych cenach - ani przy
            noclegach, ani w knajpkach.

            Pozdrawiam serdecznie

            bah77
      • xromek Re: Takie rozważania... 20.11.08, 22:44
        Najlepszy opis jaki czytałem,dlaczego wybrać Chorwację!!!
      • Gość: anikka Re: Takie rozważania... IP: 83.238.174.* 16.12.08, 12:51
        Bardzo dobrze to ujęłaś i tak ma być w końcu to nasze bezstresowe WAKACJE robie od trzech lat tak samo i czuje magie chorwacji
    • Gość: JJ Re: Takie rozważania... IP: *.streamcn.pl 09.11.08, 19:30
      Napiszę swoja opinię ale proszę sprecyzować ze chodzi o samolot ale
      inny niz Chorwacja kraj , pobtyt w sezonie czy poza i jaki wiek
      dzieci
      • eve-11 Re: Takie rozważania... 10.11.08, 08:30
        "Napiszę swoja opinię ale proszę sprecyzować ze chodzi o samolot ale
        inny niż Chorwacja kraj , pobyt w sezonie czy poza i jaki wiek
        dzieci"

        Może się mylę, ale według moich wyliczeń
        apartament na dwa tygodnie 3000
        wyżywienie dla 4 osób na dwa tygodnie 2000
        2 noclegi po drodze w obie strony około 600
        benzyna opłaty drogowe około 1500

        Razem wychodzi około 7100 zł - od 8500 mamy już all samolotem dla całej rodziny.
        Rozważam wyjazd od 20 czerwca do połowy lipca

        Jedziemy rodzinnie 2 plus dzieci 5 i 6 lat

        Byłam w Chorwacji już kilka ładnych lat temu, jej realia są mi znane, pobyt
        apartamentowy też.

        Nie chcę polemizować z Wami co jest lepsze samolot, samochód... Ja sama
        najchętniej wsiadłabym na motor z mężem i sypiając na kempingach pod namiotem
        ruszyłabym na południe do Czarnogóry i Chorwacji. Interesuje mnie po prostu czym
        się kierujecie wybierając właśnie taką opcję wakacji.

        Pobyt z niedużymi dziećmi pewne rzeczy wyklucza, bądź czyni je bardziej
        uciążliwymi a pewne wręcz narzuca
        • bratek13 Re: Takie rozważania... 12.11.08, 00:35
          Ja kolejny raz z rzędu jade do Chorwacji-ale za kazdym razem gdzies indziej.I powiem , wolę "apartament" niż hotel( finanse nie mają to nic do rzeczy)- nade wszystko cenie sobie NIEZALEŻNOŚĆ.Dlatego zawsze samochodem:-) Myślę, że przyjdzie taki czas kiedy będziemy latac samolotem w odległe zakątki świata, póki co-lubię tą formę wypoczynku.Tez mam dzieci w wieku 5 i 6.5 -byliśmy w Chorwacji w tym roku, w ubiegłym, kolejny rok wczesniej we Włoszech (czyli dzieciaki młodsze były)w przyszłym znowu do Chorwacji-juz nawet kwatery zaklepalismy- nigdy podróz nie stanowiła problemu, a na miejscu...przede wszystkim morze, plaża-ale...popołudniami jeździmy to tu to tam-po okolicy-i dzieci nie protestują, dla nich to tez atrakcja-to nie jest zwiedzanie muzeum , wystaw itd, ale ciekawsze zabytki zawsze obejrzymy.Nie wyobrażam sobie wypozyczania samochodu na miejscu-ja jakoś tak swoim wole;-/Na tym etapie zycia to jest wazne dla nas-niezalezność-można w każdej chwili sie przemieścić, codziennie gdzies indziej zjeśc obiad, kolacje....zaplanować dalsze, bliższe wycieczki...

          Ale wszystko rzecz gustu:-)
          Pozdrawiam-i mega udanych wakacji życzę;-)
    • stola1 Re: Takie rozważania... 10.11.08, 07:45
      Wszystko zależy jaką turystykę się preferuje. Wyjazd do Chorwacji do
      apartamentów można porównać z pobytem na wsi - czyli człowiek styka się bardziej
      z naturą, z codziennością życia, widzi trawkę nierówno wykoszoną, czy kamienie
      tak jak je natura zostawiła, ludzi łowiących ryby i sprzedających te ryby itd.,
      przyjaźnie z gospodarzami, rozmowy z nimi przy winku.
      Natomiast wyjazd do hotelu i pobyt w nim to zamiast nierównych kamieni są
      marmury na wejściu, ścieżki wyłożone równiutko, serwetki nienaganie ułożone przy
      stole, trawnik, że można mierzyć linijką, no i leżaki na plaży także równiutkie.
      Nie wspomnę o błękitnym basenie przy hotelu. Ale na to pracuje cały sztab
      "uśmiechniętych" ludzi. Jeżeli lubimy pocieszyć oko samym widokiem i mieć wygodę
      to hotel jak najbardziej. Dlatego Tunezja, Turcja hotelowa tak, ale poza hotelem
      absolutnie nie. Nie wyobrażam sobie organizacji wyjazdu na własną rękę do
      apartamentu np. w Turcji.
      Na podsumowanie króciutko: pragniemy wolności, natury - jedziemy do Chorwacji.
      Chcemy wygody, nic nie robienia i nie myślenia w ładnym blokowisku - lecimy
      troszkę dalej.
      Nie piszę o aspektach cenowych bo to już wspaniale zostało opisane.
    • Gość: JJ Re: Takie rozważania... IP: *.streamcn.pl 11.11.08, 12:21
      Już widaać ze ile osob tyle opinii,co do wyboru spędzenia urlopu i
      wydanej kasy. Dyskutowana kolacja za 600 kun w Orebicu to raczej
      luzik, ale to wybor knajpy , dania / ryby raczej drozsze niż danie
      mięsne /itd. Ja inaczej planuję urlop kiedy jadę sama i inaczej gdzy
      jest to wyjazd planowany tak aby był atrakcyjny dla dzieci tzn
      towarzystwo rowieśników i zabawy w ich gronie, basen najlepiej
      duży ze zjeżdzalniami oraz kąpiel i zabawy w morzu bez pobytu i
      lezeniu na plaży. Tak więc w moim przypadku hotel/ raczej
      apartamentowce w pięknym otoczeniu zieleni/ i dla mojej wygody all
      in przy porownywalnej cenie wyjazdu samochodem do apartamentow. Nie
      biorę pod uwagę/ mimo ze taniej/ Tunezji i Egiptu, Chorwacja ma
      uboga ofertę samolotową . Dzieci bardzo chwaliły pobyt w Grecji w
      hotelu Chrousso Village z Rainbow Tour rowniez Sandy Beach na Korfu
      z Grecos. Grecja podoba mi się dla wyjazdow z dziećmi najbardziej
      ale narazie zasada wyjazdow do rożnych krajow.Chorwacja natomiast
      jest z wyboru nr 1 dla mojego wyjazdu. Bylam tam przeszlo 20
      razy , niekiedy dwukrotnie w roku ,połowa pobytow w Orebicu, zawsze
      w hotelu , wybor pod kątem urody miejsca a nie standardu hotelu.
      • wojtek37k Re: Takie rozważania... 05.12.08, 15:19
        Właczę się do dyskusji . Obserwuję od jakiegoś czasu , że na tego
        typu pytania najchętniej odpowiadają prawie sami fanatycy jakiejś
        destynacji turystycznej . Ja jeżdzę wszędzie : do apartmentu , do
        resortu hotelowego All i do skromnego hoteliku B&B , co wyjazd to
        gdzie indziej , niektóre destynację powtarzam , ale co chwila mam
        zapewnione nowe wrażenia inną destynacją , kulturą , zwyczajami .
        Co to za problem wydać w Chorwacji na wakacjach 10tys. , dla mnie
        problemem jest wyobrażenie sobie tych samych wakacji , ktoś napisał
        za 3,6tys za rodzinę , dla mnie to nie byłyby wakacje tylko ciągłe
        samoograniczanie się . Natomiast odpowiadając na pytanie
        załozycielki wątku : w Chorawacji , będzie jednak taniej , za 8-9tys
        zł masz co wieczór restaurację , wino do kolacji , wolność
        spędzanego czasu , mobilność . Porównując to do Egiptu którego
        jestem częstym gościem , to podałaś koszt wczasów w hotelu , nie
        doliczyłaś tego co wydasz na miejscu , nie wydaje się możliwe aby
        ten koszt pozostał na tym poziomie , bo jednak z hotelu się
        wychodzi , ja to robie nawet b. często . Pomijam fakt , że nurkuję w
        Egipcie , bo Ty tego robić pewnie nie bedziesz więc wydatek
        odpadnie , ale lubię się poszwędać po mieście z dzieciakami , iść na
        dobre lody , zjesć owoce morza , wypić piwo , zapalic shishę , do
        tego jakiś fakultecik jeden , drugi i 800-1000$ może być jako
        dodatek do tego co liczyłaś .
        Przy takich kalkulacjach resortu All Ikl. zalecam jednak
        zastanowienie się , czy aby napewno swój pobyt ograniczycie jedynie
        do hotelu .

        Pozdrawiam Wojtek
      • Gość: anita Re: Takie rozważania... IP: 83.238.174.* 16.12.08, 13:48
        Witam chciałam zapytać o ten hotel Sandy Beach lub Chrousso Village w GRECJI czy
        mogłabym dowiedzieć się więcej proszę o kontakt na e-mail anitaitomek@wp.pl
        wiem ze to nie to forum ale jest tu osoba która była tam z dziećmi a mi o to
        chodzi żeby moje były zadowolone
    • Gość: magda Re: Takie rozważania... IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.12.08, 16:02
      POLecam Tylko Chorwacje !! bajkowe widoki najladniejszy kraj w
      Europie !! Ceny normalne jak w polsce 100% pogoda . Dzieci do 6 lat
      gratis !! Ja jezdze do Kukljnicy na wyspie UGLJAN ) prom z ZADARU )
      piasek na plazy !!! piaszczyste dno !! sa tez kamychki . Wyzywienie
      odlotowe jak w 5 ***** hotelu za 12 Euro ( sniadania ,
      obiadokolacje ,lody .arbuzy ,3x mięs, 3x ryb , z 40 surowek CENa z
      dojazdem z WROCŁAWIA w opcji z jedzeniem 1200 zł , a dzieci do 7 lat
      600zł
      • hepik1 Re: Takie rozważania... 18.12.08, 16:13
        To samo za 899pln...prawie jak w erze ;)
        • hepik1 Re: Takie rozważania... 18.12.08, 16:13
          www.tourispol.com/wycieczki/details/TOU-1-124/2342/637/637
Pełna wersja