dubrownik-trzeba przejechać przez Bosnie?

14.05.09, 13:16
Witam, jadąc autem ze splitu do dubrownika trzeba jechac przez Bosnie i Hercegowine, tak wynika z mapy:) wiec mam pytanie czy są jakieś problemy z 2 krotnym przekroczeniem granicy w drodze do ubrownika, czy coś dziwnego jest wymagane na tej granicy jak np. zielona karta albo jakies wyposazenie auta, a może nie ma wogóle granicy i przejazd jest bezproblemowy> bardzo proszę o uswiadonienie mnie w tej kwestii, dzieki i podrawiam, G.
    • Gość: Kir Re: dubrownik-trzeba przejechać przez Bosnie? IP: *.217.146.194.generacja.pl 14.05.09, 13:44
      Jak dojedziesz do przejscia granicznego przed Neum to zobaczysz taki napis na
      lewym pasie "transit" i przejazd tym pasem oznacza ze przez terytorium BiH
      jedziesz tranzytem i obowiązują cie przepisy chorwackie.
      Tyle ze zgodnie z przepisami nie wolno ci zbaczac z tej trasy, nawet formalnie
      pójscie w Neum na zakupy jest w szarej strefie ale nie jest w zaden sposob
      kontrolowane.
      Na przejsciu nic nie jest sprawdzane, kiwasz paszportem lub dowodem i jedziesz,
      nawet nie stopujesz tylko zwalniasz zeby sobie znudzeni celnicy mogli zauwazyc
      ze machasz paszportem czy dowodem z UE.

      Osobna sprawa czy w przypadku np stłuczki po drodze bosniacki policjant nie
      zapyta o zielona karte. Dlatego jezeli masz ZK gratis to radze ja wziasc od
      swojego ubezpieczyciela
    • Gość: tom Re: dubrownik-trzeba przejechać przez Bosnie? IP: *.stella.net.pl 14.05.09, 13:49
      możesz ominąć terytorium BiH, jeśli ci na tym zależy. rozejrzyj się za
      połączeniami promowymi Split-Dubrovnik.
      • Gość: maksi Re: dubrownik-trzeba przejechać przez Bosnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 16:12
        tom...nie znasz człowieka a tak od razu mu źle życzysz.. :) Prom ze
        Splitu to conajmniej 8godzin(po drodze przybija na Hvar) a jesli np.
        kwateruje w Makarskiej to jewszcze dojazd do Slitu w przeciwnym do
        Dubrovnika kierunku i powrót ze Splitu doliczyć trzeba.trochę
        chybiony pomysł jesli ktoś ma na celu wycieczkę/wypad do Dubrovnika
        a jesli jedzie tam jako do swego celu wakcyjnego to tez strata czasu
        i 1 dnia wakacji... Przejazd przez Bośnię jest
        bezproblemowy,aczkolwiek jedna uwaga :lepiej miec paszport niz dowód
        Unii. tak dla świętego spokoju.
        • Gość: tom Re: dubrownik-trzeba przejechać przez Bosnie? IP: *.stella.net.pl 14.05.09, 17:02
          nie sądziłem, że to jest pomysł na wycieczkę na jeden dzionek ;-(( Jeśli tak, to
          moim skromnym zdaniem nawet wypad drogą lądową (zgodzę się - nie jest to żaden
          problem natury prawnej czy innej) nie ma to żadnego sensu, bo sama jazda zajmie
          pól dnia, a drugie pół - szukanie parkingu w Dubrovniku. A kiedy zwiedzać?
          Pewno, można dojazd skrócić w sensie czasowym korzystając z autostrady
          dochodzącej aż pod Ploce, ale to jest kosztem fantastycznych widoków z Jadrnaki
          oraz pewnego wydatku finansowego. Fakt, ze wtedy można urwać sporo czasu, ale to
          i tak sprawy nie rozwiązuje. Według mnie wypad do Dubrovnika na kilka godzin
          zaledwie mija się z celem. Moim skromnym zdaniem na zwiedzanie Dubrovnika, jeśli
          nie ma to być na zasadzie wyczynowej, potrzeba 3 dni: jeden na spokojny spacer
          po murach i kawałek miasta, jeden na zwiedzanie miasta, kilku muzeów,
          fantastycznych obiektów sakralnych i jakieś wieczorne posiedzenie w knajpce i
          jeden na zwiedzenie okolicy - rzut oka na miasto z góry Srdj, wypad na Lokrum,
          mała kąpiel w morzu, małe, przy okazji, zakupy w GETRO, bo znacznie taniej... w
          sumie dopiero wtedy jako tako pozna się to miasto i jego klimaty. Czy w tej
          sytuacji nie lepiej podjechać sobie tam na 3-4 dni, znajdując mieszkanie kawałek
          od miasta, i stamtąd robić wypady? Nam się udało zamieszkać około pół godziny
          drogi od miasta, w Slano, ale równie fajnie może być np. w Srebreno, albo dalej
          na południe, w okolicy Cavtat/Cilipi, skąd można sobie zrobić też przy okazji
          jednodniową wycieczkę do Czarnogóry, nad Zatokę Kotorską przynajmniej.
          Przynajmniej - jak bym tak zrobił. Skro bowiem ktoś decyduje się i tak wydać
          kasę na dojazd do Dubrovnika i z powrotem, to dlacxzego nie poświęcić na pobyt
          tamże 3-4 dni? Przecież dojdą do kosztów dojazdu tylko koszty mieszkania, które
          i tak gdzieś ponieść trzeba.
          A co do promu - to fajne doświadczenie, ale faktycznie nie na wypad tam i z
          powrotem w jeden dzionek... -((
Pełna wersja