Dodaj do ulubionych

wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szczescie

IP: 88.220.36.* 03.08.09, 21:52
A oczekiwania były spore, setki opinii zachwalających Chorwację pod każdym
kątem, no wiec decyzja , że w tym roku tam. Miał być prawie miesiąc urlopu pod
chorwackim niebem, wytrzymaliśmy 2 tyg...

Pierwszy postój w Plitwicach, nazajutrz trasa na plitwickie. Ponieważ
jechaliśmy bez żadnych rezerwacji, po prostu w ciemno trochę potrwało zanim
znaleźliśmy tani jak na tamte ceny nocleg. 150 kun za dwie osoby okazało sie
rewelacyjną ceną.

Rano jedziemy na Jeziora, ok 220kun za wejście i oglądanie rybek, paru
wodospadów, przeciskanie się pomiędzy tłumem japo/chinczyków krzyczących
SORIIIIII SORIIIIIIIIIIII...... najkrótsza trasa zanudziła nas po 10 min.
Chyba tylko zatwardziały mieszkaniec wielkiego blokowiska jest w stanie się
emocjonować monotonią plitwickich dłużej niż pół godziny, a te dłuższe trasy
to chodzenie po 6-8 h...

No ok. Jedziemy na Dubrownik. Tam Mamy namiary na SUPEER CAMP w Orasacu.
Zejście do plaży maleńkiej i ciasnej przy nachyleniu ok 14% czasami boli. A
jak się już zejdzie to chciałoby się gdzieś położyć, Niekoniecznie na obcym
facecie, a kurcze nie ma innego miejsca tylko właśnie na nim, albo prawie na
nim.... dobrze ze mamy cel- Dubrownik

(camp w Orasacu jest naprawde na poziomie, za niewielkie pieniadze).

Wycieczka do Dubrownika udana. Miasto robi wrażenie i opowiada całą swoja
bogatą historię.Parking 10Kun/h.

Wyjeżdżamy z Orasaca i kierujemy się wybrzeżem w kierunku na Split. Zjeżdzamy
do miasteczka Slano i znajdujemy Camp idealny.
1. czyste toalety
2. blisko do morza (wyjscie bezposrednio z kempu)
3. właścicielka twardą ręką trzyma dyscypline na kempingu,przez co jest
widoczny spokój, ład i porządek (nawet cykad nie słychac:)
4. dośc dobrze zorganizowany aneks kuchenny z dużym murowanym grillem
5. 2osoby+namiot+auto 86Kun/dzień

Wtedy jeszcze nie docenialiśmy tego luksusu którego tam doznaliśmy i
wyjechaliśmy po 3 dniach dalej w nasza podróż, chcąc zwiedzić jak najwięcej.
Z przerażeniem pokonywaliśmy kolejne kilometry, widząc tylko euro w oczach
Chorwatów i dziury w ziemi zamiast toalety,Campy wyglądały jak cygańskie obozy
wędrowne. Przez kilka godzin nie udało się nam znależć kempingu spełniającego
podstawowe wymagania wczasowicza za granicą.
Jedziemy dalej.

W Makarskiej tłumy, w Primosten tłumy, ciasno, gorąco- cóż środek sezonu-sama
przyjemność. Mijamy Omiś, obok mamy namiary na camp IVO w Duce. Podobno
rewelacja- sądząc po zachwyconych minach naszych rodaków stłoczonych namiot
przy namiocie, stolik przy stoliku i potykających się o siebie- raj na ziemi
tylko za 120 kun. 120 kun-własny metr kwadratowy powierzchni. Jedziemy dalej.
Pozbawieni sił i ochoty rozbilismy nasz obóz na kempingu Seget
(166Kun/dzien). Warunki jednak również nas zaskoczyły niezbyt miło (np toaleta
męska zrobiona w przenośnym baraku) a toalety czyszczone być może raz
dziennie. Po przespanej nocy czym prędzej postanowiliśmy uciec gdziekolwiek
indziej. W między czasie postanowiliśmy zwiedzić miasto Trogir.

Jedziemy dalej. Docieramy na jakiś koniec świata - Grebastica. Znajdujemy Camp
Vala,prawie pusty, jest super. Nowa łazienka,estetyczna, czysta,właściciele
witają nas kawą,wybieramy miejsce pod wielka sosną,wskakujemy do morza. to
jest TO.To drugi Camp po Slano gdzie sa warunki adekwatne do ceny. choć tu
drożej 110kun
ale po tym co widzieliśmy wcześniej to jak bajka.Spędzamy 4 dni i jedziemy
dalej i przystanek w Sukosanie na campie PUNTA. Tez jest fajnie. Ogólnie im
dalej na północ tym jest lepiej. ale jesteśmy już zmęczeni. Nie tego
oczekiwaliśmy. Za duże wymagania?raczej nie. Ale do dziś jestesmy w szoku jak
wspominamy ilu ludzi , w tym masa Polaków decydowało się na koczowanie i
płacenie za odrażające,prowizoryczne i brudne toalety, ścisk, namiot w pełnym
słońcu...widocznie słonce i ciepłe morze to jedyny wyznacznik wakacji. Ale czy
tak powinno byc?

Moim zdaniem. Jak Chorwacja to kwatery. Co tam 40E za noc. Będę tydzień żyła
jak człowiek niż 2/3 tyg jak zwierzę.
pozdr
Obserwuj wątek
    • wojtek37k Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze 03.08.09, 22:12
      Nie wiem , z tymi Plitvickimi to prowokacja , czy poprostu nie
      lubicie parków krajobrazowych . Ja , pisząc szczerze , Plitvicami
      byłem zachwycony , to cud natury , ale oczywiście rozumiem , że
      kogoś może to nie interesować . Rzeczywiście jestem gość z bloków ,
      co prawda ok 200m z dwóch stron mam las itd. , ale to napewno
      dlatego byłem zachwycony . Ty , w Polsce , żyjesz napewno w jakimś
      pieknym miejscu , z okna masz zapierający dech w piersi widok i
      takie Plitvickie do Ciebie nie przemówiły , to napewno z tego
      powodu . Co do Campingu , nie wypowiem się , bo nie jeżdzę na nie ,
      jako prawdziwy mieszkaniec bloku (blokowiska) za granicą też mnie do
      nich ciągnie , więc wybieram hotel :-(

      Pozdrawiam Wojtek
    • Gość: Maciek Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze IP: *.chello.pl 03.08.09, 23:36
      Ina, jak każdy, ma prawo do swojej opinii i własnego wyobrażenia wakacji.
      Zachwycanie się Jeziorami Plitvickimi, w ogóle Chorwacją, na szczęście, nie jest
      obowiązkowe, a wrażenia są zawsze subiektywne. Jeśli chodzi o standard
      niektórych kempingów w Chorwacji całkowicie się z Iną zgadzam, ich jakość,
      niestety, przeszła w ilość, ilość wyciskanych pieniędzy z upchanych ponad miarę
      turystów, którzy niemało płacą za warunki nieraz urągające godności, by po
      powrocie do Polski chwalić się, że byli w Chorwacji. Zgadzam się też z tym, że w
      Chorwacji lepiej nocować w apartamentach/kwaterach, których standard zazwyczaj
      jest przyzwoity.
      • hepik1 Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze 04.08.09, 08:38
        : Maciek napisał(a):
        >Jeśli chodzi o standard
        >niektórych kempingów w Chorwacji całkowicie się z Iną zgadzam, ich jakość,
        niestety, przeszła w ilość, ilość wyciskanych pieniędzy z upchanych ponad miarę
        turystów, którzy niemało płacą za warunki nieraz urągające godności, by po
        powrocie do Polski chwalić się, że byli w Chorwacji.

        Tak patrzę na materiały Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej-zrejestrowane tam jest ponad 130 kempingów z terenu całej Chorwacji od wypasionych campów 4 gwiazdkowych z basenami,zjeżdżalniami,wodotryskami,animacjami dla latorośli do małych praktycznie przydomowych, jednogwiazdkowych ze standardem odpowiadającymi tej jednej gwiazdce.
        Koszty na tych pierwszych dorównują cenami dwupokojowych apartamentów z klimą...pod namiot jeździ sie albo przed trzydziestką albo przez całe życie ,jeśli sie kocha ten sposób wypoczynku.
        A odrobina logistyki przed wyjazdem nikomu nie zaszkodzi.W dobie internetu wszystko można zobaczyć na ekranie a tego czego nie można zobaczyć,zawsze można się dowiedzieć od ludzi,którzy już tam byli.
        Jeśli się jedzie na pałę,potem mozna narzekac ,że upał,ciasnota,woda w morzu za słona itp.
        Ogólnie post pożyteczny ,zwłaszcza dla tej pani z wątku obok,która pisze ,że kupila własnie fajny namiocik ,jedzie do CRO i prosi o rady.Tylko czy ta pani zajrzy do tego wątku-oto jest pytanie ;)
    • bah77 Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze 04.08.09, 08:28
      > Ponieważ jechaliśmy bez żadnych rezerwacji, po prostu w ciemno...

      1. Wycieczkę objazdową warto sobie bardzo dobrze przygotować.

      2. Bezmyślnie to można jechać do Chorwacji, aby poleżeć na jakiejś
      plaży i oglądać pobliskie miasteczko.

      3. W ciemno w szczycie sezonu jeżdżą ludzie bez wymagań.

      4. Kiedy w takich miejscach jak Plitwice powinny być tłumy jeśli nie
      teraz?
      Może bilety są za tanie?

      bah77
    • Gość: piotr4a Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.09, 08:35
      W tym roku jadę 4 raz do Cro i jeszcze wiele przede mnną do
      zobaczenia, a ty chciałaś 'zaliczyć' ten piękny kraj na 1 raz.
      Trochę najpierw poplanować, poczytać przewodniki i fora internetowe
      i pobyć/pokręcić się w jakimś wybranym regionie a nie robić 'wyścig'
      wzdłuż Jadranu. Poza tym ceny apartamentów są zwykle w granicach cen
      kempingowych, a wygoda i standard nieporównywalny, trzeba tylko
      pobyć ponad 3 dni.
      Jeszcze jedna rada, czerwiec i wrzesień dużo tańsze, mniej ludzi
      i b. znośne temperatury.
      Pozdrav
      • Gość: Maciek mniej fanatyzmu. więcej rozsądku i tolerancji IP: *.chello.pl 04.08.09, 22:42
        Szanowni apologeci Chorwacji! Trochę wyrozumiałości dla opinii odmiennych niż
        Wasze. Zacietrzewienie sprawia, że nie czytacie ze zrozumieniem wypowiedzi
        autorki wątku i chyba niektórzy z Was nie wiedzą, z czym polemizują, a brak
        rzeczowych argumentów (jak polemizować z gustami?) i intelektualna miałkość
        powodują, że dominują emocje i inwektywy. Plitvice muszą zachwycać, tak jak
        obowiązkowo "kulturalnych" ludzi powinny zachwycać krajobrazy i zabytki we
        Włoszech, Grecji, Egipcie czy Chinach. Jak ktoś nie jest zachwycony, to "burak",
        "prostak", itp. Ina wyraźnie napisała, że pojechała w ciemno, tzn. bez
        rezerwacji noclegów, ale nie bez przygotowania planu wyjazdu. Już w pierwszym
        zdaniu autorka wspomina, że przeczytała wiele opinii o Chorwacji i miała w
        związku z tym duże oczekiwania związane z wyjazdem do niej, nieprzypadkowo
        zatrzymała się właśnie w Plitvicach, gdyż posiadała wiedzę o tamtejszej
        atrakcji. Wyraźnie w dalszej części wypowiedzi wspomniała, że "miała namiary" na
        niektóre kempingi (np. Orsac koło Dubrownika, Ivo w Duce), a więc planowała,
        dysponowała jakąś wiedzą o kraju, do którego jechała. Nieprawdziwe są też
        argumenty polemistów, że nic jej w Chorwacji nie odpowiadało, bo z tekstu Iny
        wynika, że podobał jej się np. Dubrownik i niektóre kempingi, na których
        nocowała. Autorce nie odpowiadały Plitvice i standard niektórych kempingów.
        Wielu Polaków wyjeżdżających na urlop do Chorwacji, Czarnogóry czy Bułgarii
        staje się tak fanatycznymi zwolennikami tych krajów, ze nie dopuszcza do siebie
        żadnej ich krytyki. Trochę zdrowego rozsądku i tolerancji na pewno nie
        zaszkodzi, a wrażenia, o czym już wspomniałem, są zawsze subiektywne.
        • bah77 Re: mniej fanatyzmu. więcej rozsądku i tolerancji! 04.08.09, 23:36
          > nieprzypadkowo zatrzymała się właśnie w Plitvicach, gdyż posiadała
          wiedzę o tamtejszej atrakcji...

          Kpisz sobie, czy prowokujesz zadymę o niczym, obrażając Forumowiczów
          inwektywami? :-(((

          Absolutnym minimum wiedzy o Plitwicach jest to, że główną atrakcją
          są tam przede wszystkim liczne wodospady i jeziora. A w sezonie są
          tam tłumy, szczególnie rano.

          Nigdy nie wtrącam się do czyichś gustów i wrażeń, bo wiem, że nie
          każdy lubi np. głośno szumiącą wodę, ale jakich innych wrażeń dobrze
          przygotowana do zwiedzania autorka tam oczekiwała???

          Sugeruję jeszcze raz, albo dwa, przeczytać ze zrozumieniem wypowiedź
          autorki wątku i przeprosić Forumowiczów.

          bah77
    • Gość: darek.59.pl Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze IP: *.chello.pl 05.08.09, 00:19
      Oczywiście Chorwacja nie każdemu może się podobać. Już wcześniej słyszałem
      opinie, że tam tylko śmieci i tłok. O gustach się przecież nie dyskutuje, ale
      takiego nagromadzenie bzdur, kpin i oczywistych bzdur na temat wypoczynku i
      miejsc w Chorwacji jeszcze nie czytałem. Żeby w Plitvicach zauważyć wyłącznie
      rybki i japo/chińczyków to trzeba mieć wyjątkowo dużo złej woli, a o Dubrovniku:
      robi wrażenie...i parking 10 kun/h. To tak jakby np.w Warszawie zauważyć tylko
      McDonaldsa, w Gdańsku dźwig w stoczni. Z innych atrakcji wynika,
      że:postanowiliśmy zwiedzić Trogir (i co też 10 minut), a Grabaśtica jest na
      końcu świata. Na końcu dowiadujemy się, że Chorwacja to tylko słońce i ciepłe
      morze, bo reszta to syf,ścisk, koczowanie i brudne toalety. Tego bełkotu nie da
      się w żaden sposób obronić. Lepiej wybrać zabetonowane i zatłoczone wybrzeże
      Francji, Hiszpanii, zapaskudzoną plażę w Rimini, smrodek i szczury biegające po
      Wenecji, drinki z parasolką w Egipcie lub Tunezji, wyspy Greckie. Wszędzie tam
      też jest pięknie i paskudnie zarazem. Jeżeli jesteś normalnym człowiekiem to w
      wakacje będziesz szukał przyjemności a nie takiego brudu.
    • Gość: Kir żeby coś napisać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.09, 00:41
      Nie rozumiem skąd ta gorycz. Nie są tu przytoczone żadne szokujące fakty.

      >Plitvice 150 kun za dwie osoby okazało sie rewelacyjną ceną.

      To jest przecież 10euro/osobę i to nie jest drogo. To jest normalna cena w
      pewniej odległości od parku. A niby po ile mają być tam noclegi?
      Proponuję porównać Zakopane i Plitvice choć plitvice to destynacja europejska a
      Zakopiec to lokalna. W Zakopanym w sezonie letnim cięzko znaleźć coś za mniej
      niż 50pln/osobę, za pokój w dobrym miejscu płaci się 200pln/dobę i to bez wyżywienia

      Samo zwiedzanie Plitvic jest rzeczywiście drogie, tyle że oni cena próbują
      zmniejszyć ilość chętnych bo park już od dawna tego tłoku nie wytrzymuje. No jak
      ktoś poszedł najkrótszą trasą (przeznaczoną dla dzieci i niepełnosprawnych) to
      niech żałuje

      >Tam Mamy namiary na SUPEER CAMP w Orasacu.

      Rozumiem że trafiliście do "Pod Maslinom" bo Rudine jest już chyba dokumentnie
      rozebrany. Przecież w opisach kampu ludzie piszą o tej plaze że mała wąska i pod
      pionową skałą i no i to podejście. Trzeba sobie było wybrać inny kamp, tam jest
      ich coś koło 300
      Ponadto zamiast narzekać trzeba było wsiąść w samochód, przejechac kilka km za
      Trsteno i jest tam przy jardance piękna plaża z wysepką, gdzie ludzi mało a
      widoki piękne

      > Wycieczka do Dubrownika udana[...]
      > Parking 10Kun/h.

      Zawsze można było poszukać parkingu za darmo tylko trzeba było by zaparkować
      ciut dalej i przenieść szanowne 4 litery na nóżkach przez tę odległość

      >>Slano 5. 2osoby+namiot+auto 86Kun/dzień

      No to jest wręcz taniocha. Wychodzi po 25pln/osobę. Na co tu narzekać

      > W Makarskiej tłumy, w Primosten tłumy,

      Szczyt sezonu, co się dziwicie, trzeba było pojechać we wrześniu. Jak jest za
      gęsto to zapraszam na Krupówki, na pewno odpoczniecie.
      Ma być pusto to trzeba jechać przed 7 lipca lub po 25 sierpnia. Po 1 sierpnia to
      jest dopiero tłok jak całe Włochy walą do Chorwacji na urlop.

      >120 kun-własny metr kwadratowy powierzchni

      No namiot i jakiś stolik zajmują raczej 30m2 ale to szczegół. Tam jest wybór nie
      podbało się - jedziecie dalej. Mnie też dziwią ludzie którzy spędzają urlop w
      Ustce, nie dość że morze zimne i brudne to dookoła same przyjezdne chamstwo z
      piwem a w oczach miejscowych złotówki (zamiast kun)

      >>po Slano gdzie sa warunki adekwatne do ceny. choć tu
      > drożej 110kun

      Pod Maslinom zapłaciliście podobną kwotę i tam wam nie przeszkadzało

      >>i dziury w ziemi zamiast toalety

      To nie dziura w ziemi tylko toaleta wojskowa. Wiem że dla ludzi urodzonych po
      1980 to moze być szok ale u nas takie toalety też były kiedyś na dworcach nie
      mówiąc już o wojsku. Oczywiście mają swoje wady zwłaszcza z zamontowaną
      nieodpowiednią spłuczką ale mają tez i zalety.
    • Gość: kleofas Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze IP: *.kalisz.mm.pl 07.08.09, 08:16
      Jak widac po statystykach nie ty jedna jestes nieoczarowana :-)
      Liczba Niemców czy Włochów od lat sie nie zmienia. Francuzów ubyło
      sporo , też Wegrów. Rośnie liczba Slowenców , Polakow , Czechow ,
      Slowakow. Jak tak dalej bedą robić to niestety ale będą notować
      pustki nawet w sezonie. Szczerze mówiac byłem tam 3 razy ale w tym
      roku sobie odpuściłem i wybrałem inną destynację. Z rozmów z innymi
      ludźmi , którzy też lubili tam jeździc ale cromaniakami nie są
      wynika , że kierunek zaczyna tracić na znaczeniu.Pozostaną Ci
      zakochani w Cro , którym nie przeszkadza ani drożyzna ani jeżdzenie
      w to samo prawie miejsce. Liczba atrakcji typu plitvice , dubrownik
      i pomniejsze przecież nie rośnie a oglądanie tego samego gdy tyle
      innych miejsc jest do zobaczenia nie jest aż tak pociągające.
      • ola Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze 07.08.09, 09:10
        co ty wygadujesz?

        Nie jestem Cromaniakiem (jeszcze tam wogole nie bylam), ale ilość
        błędów logicznych w twoim poście mi zaimponowała

        > Liczba Niemców czy Włochów od lat sie nie zmienia. Francuzów ubyło
        > sporo , też Wegrów. Rośnie liczba Slowenców , Polakow , Czechow ,
        > Slowakow. Jak tak dalej bedą robić to niestety ale będą notować
        > pustki nawet w sezonie.

        co będą robić? kto będzie robić?
        Proponujesz jakieś ograniczenia wjazdowe dla obywateli tych krajów?
        Rosnąca liczba Polaków spowoduje pustki w sezonie? A gdzie Ci Polacy
        się podziewaja? Śpią na drzewach?

        >. Liczba atrakcji typu plitvice , dubrownik
        > i pomniejsze przecież nie rośnie

        A co? Chorwaci nają raz na rok dobudowywać sobie jakieś
        średniowieczne miasteczko?

        >oglądanie tego samego gdy tyle
        > innych miejsc jest do zobaczenia nie jest aż tak pociągające

        co w tym dziwnego?
        Myślisz że to normalne na świecie, ze co roku jeździ się w to samo
        miejsce?
        Wręcz przeciwnie - to normalne, że zmienia się kierunki wakacji i
        jakoś ani Rzym ani Paryż na tym nie tracą.
        Jeszcze nie wszyscy na świecie byli w Chorwacji
        • Gość: kleofas Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze IP: *.kalisz.mm.pl 07.08.09, 19:22
          Post był pisany "na szybko" wiec moze jest w nim troche skrótów
          myslowych.

          > co będą robić? kto będzie robić?
          > Proponujesz jakieś ograniczenia wjazdowe dla obywateli tych krajów?
          > Rosnąca liczba Polaków spowoduje pustki w sezonie? A gdzie Ci
          Polacy
          > się podziewaja? Śpią na drzewach?

          Jeżeli Chorwaci beda dalej podnosić ceny kosztów pobytu w swym nie
          przecze pieknym kraju.
          Wskazuję tylko , ze rosnie ( czy też rosła bo nie ma danych za
          ostatni rok ) liczba Polaków i turystów im podobnych. Są to jednak
          turyści bardziej wrażliwi na podwyżki cen niz np. Niemcy , których
          tam nie przybywa więcej od lat. W rezultacie Ci turyści ( Polacy
          itp. )moga zrezygnowac z Cro na rzecz innych destynacji.Aspekt
          cenowy czy się to komuś podoba czy nie biorą wszyscy pod uwagę ,
          nawet przecietny Niemiec czy Francuz a tym bardziej Polak lub Czech.
          Zauwazylem też jedno - cro nie ma w Polsce takiej renomy jako
          miejsce do wypoczynku jak inne lokalizacje.Przecietnego Polaka
          bardziej zachwyci poerspektywa wyjazdu do Tunezji niz do cro , dla
          mnie dziwne ale tak jest.

          > A co? Chorwaci nają raz na rok dobudowywać sobie jakieś
          > średniowieczne miasteczko?

          Oczywiscie , że nie - wskazuję tylko ze liczba atrakcji do
          zwiedzenia jest ograniczona - po zwiedzeniu plitvic podczas
          kolejnego pobytu w cro mogę już tam nie jechac. Jezeli ktos zwiedzil
          głowne atrakcje tego kraju to pytanie czy nadal wybierze cro jako
          kierunek swoich wakacji ?

          Co do wpisu bah77.
          Byłem tam 3 razy : w 2004 , 2006 i 2008 r. Zawsze poza sezonem i
          bylem nastawiony generalnie na zwiedzanie a nie lezenie na plazy.
          Czy zwiedziłęm wszystko ? Oczywiście ze nie , lecz mogę spokojnie
          powiedziec ze sporo. Pomimo tego chętnie bym tam nadal przyjezdzal.
          Jednakże biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw wybieram inny
          kierunek.
      • bah77 Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze 07.08.09, 10:09

        Sam sobie zaprzeczasz.

        > Szczerze mówiac byłem tam 3 razy ale w tym
        > roku sobie odpuściłem i wybrałem inną destynację...

        Jeśli starczyło Ci atrakcji w kraju o tak niewielkiej powierzchni na
        3 wycieczki, to chyba świadczy o tym, że Chorwacja nie jest
        przereklamowana?

        Jeszcze nie wszyscy na świecie byli w Chorwacji 3 razy...

        Pzdr

        bah77
            • hanging_garden Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze 13.08.09, 12:19
              Jakim trzeba być jełopem, żeby pisać takie bzdury:
              1) "150 kun za dwie osoby okazało sie rewelacyjną ceną." - 150 kun
              to jakieś 90 zł (twoim zdaniem to drogo w sezonie???) - jak Cię nie
              stać, trzeba było zostać w domu.
              2) "emocjonować monotonią plitwickich" - znalałza
              się "obieżyświatka" z Bożej łaski...

              Co ty dziewucho widziałaś w życiu i jaką mantrę wyznajesz skoro
              popisujesz się tak bzdurną wiedzą na temat Chorwacji? Zmień dilera
              bo podrzuca ci jakieś świństwo albo w ogóle z tym skończ...

              Jeśli twoje zwiedzanie świata ogranicza się do kempingów (pewnie nie
              wyściubias nosa poza camp a twoje wakacje ograniczają się do
              pierdzenia w stołek przy namiocie i robienia totalnego shitu) i
              cennych obserwacji w postaci: "toalety czyszczone być może raz
              dziennie" - rozumiem, że ty w twoim apartamencie wylizujesz toaletę
              min. 1 raz na godzinę...

              Dlaczego nie napisałaś nic o Trogirze, Splicie, Durbowniku,
              Primoszten...? Widziałem wszystkie te miasta i miasteczka i sam fakt
              ich piękna, okolic, zabtków, kafejek, malowniczości każdego
              normalnego człowieka "powala na kolana"...


              tobie proponuję zaszyś się na jakimś mało uczęszczanym kempingu
              (KONIECZNIE W POLSCE) bo wyjazd takich indywiduuów za granicę,
              przynosi tylko wstyd. LEcz swoje kompleksy w kraju i proszę cię: nie
              EXPORTUJ ICH!
          • Gość: darek.59.pl Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze IP: *.85-237-161.tkchopin.pl 07.08.09, 13:00
            Ale jak wynika z różnych wpisów, ci którzy byli w Chorwacji tylko raz twierdzą,
            że dokładnie "zwiedzili całą"(?), poznali w szczegółach w ciągu tygodnia i
            wiedzą już wszystko. Podobnie jest na innych forach: raz w Paryżu lub wycieczka
            "zamki nad Loarą"-zna Francję, raz Costa del Sol lub 4 dni w Barcelonie i
            Hiszpania poznana, Wilno i znana cała Litwa, tydzień na Rodos lub w Atenach i
            Gracja w małym palcu, itp. To nie ma sensu. Moi znajomi też "poznali" Chorwację
            bo byli w Dubrowniku przez tydzień i już do CRO nie pojadą, bo już tam byli. A
            na marginesie, wyspy to przynajmniej 2 wyjazdy. W 2 tygodnie ledwie zwiedziłem
            Krk, Losinj, Cres, Rab.
    • Gość: derek12 Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 23:06
      Jeżdżę do Chorwacji już kilkanaście lat,łącznie w tym roku był to 12
      wyjazd,zjeżdziłem bardzo dużo,od Istri po Ulcini i muszę przyznać że zaczyna
      mnie trochę nudzić.Chociaż wiem że jest tam naprawdę ładnie,od kilku lat
      przeczesywałem wyspy,sądzę że jest tam zdecydowanie mniej ludzi i mam tam swój
      ukochany święty spokój.Jednak dopada mnie powoli przesyt.
        • Gość: klaudi Re: Do derek12 IP: 195.246.216.* 11.08.09, 11:50
          Właśnie wróciłam z przereklamowanej CRO z dwójką dzieci (w wieku
          szkolnym, dlatego urlop tylko lipiec-sierpień). To był pierwszy
          pobyt, na szczęście mieliśmy zarezerwowane przez www.trogir.pl
          noclegi na Ciovo (tu wszystko na wielki plus). Tłumy dzikie są w
          sezonie, Niemcy, Węgry, Słowacy, Czesi, Austryjacy wszyscy chyba
          wybrali CRO w czasie "kryzysu". Droga przez Słowenję (autostradą)
          koszmar, boczny objazd spokojnie się jedzie. Podróż ze Śląska -
          wyjazd o 1.00 w nocy, Czechy, Słowacja, Austria- gładko, Słowenia,
          Chorwacja-korki!!!!!-przyjazd na miejsce godzina koło 20-stej. To
          była ta zmiana turnusów w sobotę-trzeba to przeżyć!. CRO napewno
          jest piękna, ale nie w sezonie. Jak Ina przeczytałam setki opinii i
          czuję się rozczarowana. Może gdyby forumowicze bardziej realnie i z
          większym krytycyzmem podchodzili do swego zachwytu był by to obraz
          rzeczywisty a nie bajka o Cro, którą jeszcze nie można skorygować.
          Życzę wszystkim wyjeżdżającym samych wspaniałych wrażeń. Dla mnie
          CRO w sezonie nie istnieje!!!!!
          • xaf8zc34 Re: Do klaudi 11.08.09, 12:02
            Cześć, w piątek planujemy wyjazd na Ciovo,w jakiej porze planować
            przyjazd aby choć trochę uniknąć korków? Jest jakaś zasada? Gdzie
            dokładnie byliście?
            • Gość: klaudi Re: Do klaudi IP: 195.246.216.* 12.08.09, 08:05
              Chyba nie ma zasady co do uniknięcia korków, ale w powrotnej drodze
              na granicy Chorwacko-Słoweńskiej byliśmy około 8.30 i obowiązkowe
              stanie na tejże granicy wydawało się mam stosunkowo krótkie.
              (Przypomniało mi się, że parkingi na autostradzie w CRO są bez WC
              choć pisze, więc lepiej zatrzymać się na tych zatłoczonych stacjach
              benzynowych i odstać swoje w kolejce - ważne jeśli jedzie się z
              dziećmi.)Byliśmy na Ciovo w villi Lovric-apartament OK. Cro jest
              naprawdę piękna widokowo, zachody super. Każdy ma swoje priorytety
              dotyczące czasu i formy urlopu - a moje wakacje ne rozpatruję jako
              rozczarowania, tylko na zasadzie kolejnego doświadczenia które
              kształtuje mój światopogląd. Moje rozczarowanie dotyczy opisów i
              opinii w necie.
              • lesio5 Re: Do klaudi 15.09.09, 12:54
                > (Przypomniało mi się, że parkingi na autostradzie w CRO są bez WC

                To chyba tylko w tej Chorwacji po 2 stronie lustra. W tej, po której ja jeżdżę toalety są wszędzie.
                • hepik1 Re: Do klaudi 16.09.09, 16:16
                  lesio5 napisał:

                  > > (Przypomniało mi się, że parkingi na autostradzie w CRO są bez WC
                  >
                  > To chyba tylko w tej Chorwacji po 2 stronie lustra. W tej, po której ja jeżdżę
                  > toalety są wszędzie.

                  Gwoli prawdy historyczno-geograficzno-higienicznej...z parkingów autostradowych wyposażonych w toi-toje ,niebieskie budki zniknęły(podejrzewam jakiś wewnetrzny konflikt interesów),na innych,tam gdzie kibelki stylowo budowane z kamienia,WC stoją jak stały.
                  Poza tym średnio co 40 km stacje benzynowe z pełnym zapleczem gastonomiczno-higienicznym.
                  Kto musi częsciej...pampers wskazany ;)
          • hepik1 Re: Do derek12 11.08.09, 13:05
            > przeczytałam setki opinii i
            czuję się rozczarowana.

            Szkoda,że akurat nie te "setki"
            W innych setkach -nigdy w piątek,nigdy w środku wysokiego sezonu,niekoniecznie Ciovo(albo Makarska,albo Orebic,albo Novalija ,albo... ,niekoniecznie przez Słowenię)
            Dzieci wcale nie determinują czasookresu środek lipca-środek sierpnia ;)
            • big__mama Re: Do derek12 11.08.09, 14:47
              Coraz częściej zastanawiam się czy może u góry listy wątków nie
              przyczepić jakiegoś FAQ z podstawowymi informacjami, bo widzę że z
              tym bywa ciężko.
              • bah77 Re: Do Dużej Mamy... 12.08.09, 08:23
                Dlaczego uważasz, że jeśli komuś nie chce się czytać przyczepionego
                na górze strony "ABC..." z podstawowymi informacjami, to będzie się
                chciało czytać jakiś FAQ?

                Może to nie jest zwykłe lenistwo, tylko jakaś specyficzna frajda
                zapytać się np. po raz 7777 gdzie w HR są piaszczyste plaże?
                A nóż jakaś przybyła???

                Pzdr

                bah77
                • big__mama Re: Do Dużej Mamy... 12.08.09, 10:06
                  Heh, wstyd przyznać ale ja też nie zauważyłam wcześniej tego ABC.
                  Może jak się to to bardziej wyeksponuje to może część leniwców tam
                  zajrzy. Ja wiem, nadzieja matką głupich :-) Ale ja z natury
                  optymistka jestem więc tak sobie zaproponuję.
                • hepik1 Re: Do Dużej Mamy... 12.08.09, 12:45
                  Tak gwoli prawdy...to ABC mocno nieświeże(wątki nawet z 2004) a i dosyć przypadkowa łapanka wątków.
                  Plaż piaszystych może i nie przybyło ale na bank nie płaci się za słoweńską autostradę 0,8 euro a takie tam można newsy przeczytać ;)
          • Gość: derek12 Re: Do derek12 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 18:08
            Bylem pięć dni temu w Trogirze zresztą 4 raz,i pamiętam go z przed 12 lat,dla
            mnie faktycznie porażka.Radzę nawet w sezonie trzymać się wysp.Im dalej tym
            lepiej,im więcej promów tym większy spokoj.Nie wiem jak jest po sezonie bo moje
            wyjazdy to zawsze przełom lipca i sierpnia.Nawet w tym roku na Hvarze było dosyć
            lużno.Nie można narzekać
        • Gość: derek12 Re: Do derek12 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 18:01
          W zeszłym roku Korcula w/g mnie jak w sam raz,nie jesteś sama i możesz spokojnie
          poleżakować.Piekne stare miasto,biuro turystyczne znajdziesz na starym mieście
          przy porcie to proste.W tym roku Hvar i tez było nie najgorzej,unikaj
          przybrzeżnych miejscowości.Jeżeli będziesz coś więcej chciała wiedzieć,pytaj
          • madalena1 do tych zrażonych przereklamowaną Cro 11.08.09, 18:55
            czego się spodziewaliście i na co liczyliście, bo tego jestem
            ciekawa czytając te nie pochlebne opinie,
            czytając to i inne forum o Chorwacji nie przeczytałam ani jednego
            wpisu o tym, że w sezonie jest tanio i nie ma ludzi
            w Chorwacji byłam trzeci raz w pełni sezonu / dwa razy Riwiera
            Makarska, w tym roku Brna na Korculi i nie czuje się rozczarowana
            ani zawiedziona wyborem, wolę Chorwację niż nasze rodzime morze
            z "cudownymi"miasteczkami nadmorskimi
    • Gość: kamyk65 Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze IP: *.centertel.pl 23.08.09, 23:53
      witam , typowy dysonans u Iny wystąpił może nie zakupowy ale ktoś się naczyta
      achów ochów wyobraźnia pracuje, wyobraża sobie cuda wianki i jedzie i tu się
      zaczyna dyskusja o gustach, jeden woli blondynki a drugi brunetki a ktoś woli
      ziemniaki a inny banany itd.
      Nie jestem jakimś znawcą Chorwacji, ale lubię ich morze mogę się godzinami
      pluskać w masce i z płetwami i patrzeć co tam sobie pływa,żonka się smaży na
      słonku a syn ze mną w wodzie lub przed kompem siedzi wszyscy mamy to co nam
      odpowiada.
      Dla uspokojenia waszych wypowiedzi podam że kornatti na które się w tym roku
      wybraliśmy dla całej naszej siódemki okazało się chałą do kwadratu , nic nam
      się nie podobało trochę wysepek jakaś lagunka przypalona ryba na statku itd.
      Mogło się nie podobać mogło i nikt mnie nie zmusi żebym sikał w majtki i
      zaklinał się jak tam ślicznie.
      Natomiast krka powaliła mnie na kolana oblecieliśmy trasę i kapaliśmy się do
      woli w super wodzie obserwując wodospady. Później zapodaliśmy dobrą
      obiadokolację oczywiście owoce morza kto lubił a kto nie to zjadł co innego nie
      było tanio z kasą się nie przelewa ale trzeba zacisnąć pasa w ciągu roku zrobić
      budżet i korzystać, a jak by mnie na paliwo do auta nie było stać to się bym nie
      pchał za granicę tylko agroturystykę w kraju uprawiał ( przeciwko której nic nie
      mam) Plany na przyszły rok mamy też związane z Chorwacją jak się kasę zbierze to
      pojedziemy.
      Pozdrowienia dla wszystkich którzy mieli udany urlop
      • bah77 Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze 24.08.09, 07:54
        > ktoś się naczyta achów ochów wyobraźnia pracuje, wyobraża sobie
        cuda wianki...

        Zamiast czytać achy i ochy osób o nieznanym guście, czyż nie lepiej
        przed wyjazdem zrobić "szalony" wysiłek, aby obejrzeć trochę fotek i
        poczytać dobry przewodnik?

        > kornatti na które się w tym roku wybraliśmy dla całej naszej
        siódemki okazało się chałą do kwadratu , nic nam się nie podobało
        trochę wysepek...

        Może nikomu z całej siódemki nie chciało się zapoznać z tym, co
        Kornati oferują?
        Może pomyliliście fotki?

        > Mogło się nie podobać mogło i nikt mnie nie zmusi żebym sikał w
        majtki i zaklinał się jak tam ślicznie.

        Mogło się nie podobać, ale jakie to ma znaczenie, kiedy lejesz w
        majty, skoro wygłaszasz opinie równie gołosłowne, jak Ina?

        Czy nie lepiej napisać po prostu: jestem miłośnikiem wakacji
        typu "egipskiego" (LB na plaży + żarcie), więc nie lubię wycieczek?

        bah77
        • wojtek37k Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze 24.08.09, 20:19
          bah77 napisał:

          > Czy nie lepiej napisać po prostu: jestem miłośnikiem wakacji
          > typu "egipskiego" (LB na plaży + żarcie), więc nie lubię wycieczek?
          >
          > bah77


          Na żadnym forum nie ma takiej nietolerancji , dla innych kierunków
          wakacyjnych jak tu na Chorwacji - to bardzo drażni . Uważasz drogi/a
          bah77 , że w Egipcie nie ma co zwiedzać i jeździ się tam tylko na
          żarcie + plażowanie ????
          Załamka , normalnie załamka
          • hepik1 Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze 24.08.09, 21:43
            wojtek37k napisał:

            >Uważasz drogi/a
            > bah77 , że w Egipcie nie ma co zwiedzać i jeździ się tam tylko na
            > żarcie + plażowanie ????
            > Załamka , normalnie załamka

            Patrząc na podróżniczy dorobek po całej Europie bah 77, udokumentowany setkami fotografii na Gazetowych forach ,myslę,że kompletnie nieuzasadnione te uwagi ,akurat skierowane do niego ;)
          • bah77 Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze 25.08.09, 08:56
            > Na żadnym forum nie ma takiej nietolerancji , dla innych kierunków
            > wakacyjnych jak tu na Chorwacji - to bardzo drażni .

            Pudło!

            Nic mi do tego, gdzie ktoś jedzie na wakacje, choć sam wybieram
            przeważnie UE, a tylko czasem inne kraje, np. HR.

            Ale właśnie Egipt szczerze polecam wszystkim, dla których
            najważniejsze jest LB na plaży (ewentualnie zapoznanie chętnego
            faceta), a nie podróże, które wymagają przygotowania.

            > w Egipcie nie ma co zwiedzać i jeździ się tam tylko na żarcie +
            plażowanie ????

            Drogi/a wojtku37k, uważam, że byłoby tam co zwiedzać, jednak chyba
            99% tych turystów, którzy cóś tam zwiedzają, wybiera jedną z kilku
            masowych wycieczek fakultatywnych, przeważnie w konwoju, co jest
            karykaturą podróży turystycznej.

            I potem wszyscy mają takie same fotki, więc nie dziwię się, że moje
            zdjęcia z Egiptu zupełnie ciebie nie zainteresowały.

            bah77
              • wojtek37k Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze 25.08.09, 13:19
                hepik1 napisał:

                > To jeszcze na koniec-takiej napierd...nki jak na forum Egipt nie
                było na żadnym
                > innym forum turystycznym(o sytuacji z przed roku czy dwóch piszę)
                teraz zdajsi
                > e sytuacja opanowana przez adminów zawodowych i społecznych. ;)

                A Ty hepik1 co teraz robisz ??? myślisz , że parę kropek które
                wstawiłes w niecenzuralne słowo , czyni Cię w jakiś sposób lepszym
                od tych którzy w ten , a nie w inny sposób pisali na "Egipcie" .
                Najpierw wymagaj od siebie , później możesz zwracać uwagę .
                Tak dalej to podtrzymuję , jesteście najbardziej nietolerancyjnym
                forum , w stosunku do innych destynacji wakacyjnych . bah77 może
                jest wyjątkiem , ma porównanie , bo jeździ w trochę wiecej
                destynacji , ale większość z Was innych obraża np jeżdżących do
                Egiptu , a sama widuje na przemian Istrie z Dalamcją i nic wiecej .
                Ja na postawione pytanie gdzie spedze kolejne wakacje odpowiem
                szczerze , że nie wiem , a 80% tu piszących napisze że w Chorwacji ,
                już pewnie weki robi ;-) . hepik1 mnie się Cro bardzo podoba , nie
                podoba mi się wasza wydumana wyższość , 15 sezonów urlopowych i 15
                pobytów w Cro - dla części z Was , jak czytam to powód do dumy , dla
                mnie zaścianek . Nie chcę niczego tu personalizować , tym bardziej
                kogoś obrażać , jeśli ktoś się czuję obrażony , to z góry
                przepraszam . Z drugiej strony nie chcecie być obśmiewani , to nie
                obśmiewajcie innych .

                Pozdrawiam Wojtek
                • hepik1 Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze 25.08.09, 13:41
                  Trudno znaleźć na tym forum cokolwiek(złego lub dobrego) o Egipcie zanim sam z nim nie wyjechałeś.
                  Bah wspomniał o typie turystyki nazywając ją "egipskim" co podziałało od razu jak płachta na byka.
                  Przesledź jeszcze raz sekwencję,zanim się ponownie zaczepisz na kims lub na czymś.
                  Pozdrowka dla Derducha(zawsze byłem pełen podziwu dla tych jego złotych łańcuchów na karczychu ;)
                  • wojtek37k Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze 25.08.09, 18:37
                    Derducha , znam tak dobrze jak w Ciebie , czyli wcale , czytam
                    nieraz to co pisze , nieraz się zgadzam innym razem nie , a jeszcze
                    innym razem go nie czytam . Pozdrowień więc nie przekaże ,
                    technicznie niewykonalne . Łańcuchy znam tylko z opowieści
                    netowych , a Ty widziałeś je ???
                    Co do dobrego lub złego o Egipcie na tym forum trudno to znaleść -
                    to prawda , natomiast szydzenie z ludzi którzy tam jeżdżą owszem ,
                    przeczytaj min. co sam pisałeś parenaście postów wyżej . Nie
                    przyjmujesz do wiadomosci , że ktoś może cenić obie destynacje i
                    czyta to co tu piszecie

                    forum.gazeta.pl/forum/w,201,98597493,98743373,Re_wrocilismy_z_przereklamowanej_Cro_cale_szcze.html

                    Sprawdziłeś tą taniochę na "in exlusiv" sam , bo niektórzy piszą
                    tu , ze straszysz :-)
                    Ja moge zacząć pisywać na różnych forach porownując np że pełno jak
                    słoików wekowych , po polskich turystach w szczycie sezonu w
                    Chorwacji .
                    hepik1 czytam to forum już ponad dwa lata , doradzasz ludziom ,
                    robisz fajna robotę , ale chyba tak do końca to fajny nie jesteś ,
                    własnie zauważam to na tym wątku , a wydawałeś się człowiekiem który
                    ukochał jakiś świata i go propaguje turystycznie , ale z szacunkiem
                    do innych , chyba się rozczarowałem teraz i już .
                    Nie ma co ciągnąć naszej dyskusji , to do niczego nie prowadzi .

                    Pozdrawiam Wojtek
                    • hepik1 Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze 25.08.09, 20:53
                      A!To zalewanie pały zabolało?
                      Ale w CRO też zalewają ;)
                      Taki urok rodaków.Niektórych.
                      Co do weków,za wiele ich nie znajdziesz.Umiejetności w zaprawianiu juz tylko w starszym pokoleniu została.Znaczy moim ;)
                      A ci oszczędni słoiki zabierają z powrotem,na przyszły rok jak znalazł.
                      Na pocieszenie dla zwolenników Egiptowa i Cromaniaków :
                      Zwolennicy Bałtyku

                      Amen(t)
            • wojtek37k Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze 25.08.09, 13:02
              bah77 napisał:

              > > Na żadnym forum nie ma takiej nietolerancji , dla innych
              kierunków
              > > wakacyjnych jak tu na Chorwacji - to bardzo drażni .
              >
              > Pudło!
              >
              > Nic mi do tego, gdzie ktoś jedzie na wakacje, choć sam wybieram
              > przeważnie UE, a tylko czasem inne kraje, np. HR.
              >
              > Ale właśnie Egipt szczerze polecam wszystkim, dla których
              > najważniejsze jest LB na plaży (ewentualnie zapoznanie chętnego
              > faceta), a nie podróże, które wymagają przygotowania.
              >
              > > w Egipcie nie ma co zwiedzać i jeździ się tam tylko na żarcie +
              > plażowanie ????
              >
              > Drogi/a wojtku37k, uważam, że byłoby tam co zwiedzać, jednak chyba
              > 99% tych turystów, którzy cóś tam zwiedzają, wybiera jedną z kilku
              > masowych wycieczek fakultatywnych, przeważnie w konwoju, co jest
              > karykaturą podróży turystycznej.
              >
              > I potem wszyscy mają takie same fotki, więc nie dziwię się, że
              moje
              > zdjęcia z Egiptu zupełnie ciebie nie zainteresowały.
              >
              > bah77

              To rozumiem , że dla wyrównania sprawy , bo większość turystów , tak
              robi jadąc do Chorwacji , można przytoczyć tezę , że to destynacja
              dla narzekaczy , wiecznie porównujących ceny , zainteresowanych
              tylko opróżnieniem swojego bagażnika z weków , piwa przywiezionego z
              Polski , pewnie jeszcze ziemniaki w workach zabierają , bo tam
              drogie ..... :-) Mnie się Chorwacja podoba , ale nie mam do niej
              podejścia jako do destynacji doskonałej . Mozna popatrzec wyżej sam
              autorce postu w pewien sposób zwróciłem uwagę , ale to co wy
              piszecie o wyjeżdżających np. do Egiptu , wymaga reakcji . Tam też
              latają bardzo różni ludzie , podobnie jak różni jeżdżą do
              Chorwacji , ja nie widzę żadnego powodu aby się smiać na forum Egipt
              z "chorwackich weków" w bagażniku , ale nie chce czytać na forum o
              Chorwacji takich rzeczy o wyjeżdżających do Egiptu . Lubię jedną i
              drugą destynację , w Egipcie bywam częściej , bo sezon trwa cały
              rok .
              To tyle
              Pozdrawiam Wojtek
      • Gość: piotrasz Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze IP: *.aster.pl 24.08.09, 18:57
        A propos Kornati.
        Rzeczywiście, statek wycieczkowy choć nowy, to strasznie głośny i wibrujący. "Lunch" na statku w czasie wycieczki to kawałek fileta (ledwie ciepły) z tuńczyka, trochę posiekanej, surowej, kwaśnej kapusty i jakieś pieczywko.
        Całe tabuny ludzi zmierzają codziennie w tym samym kierunku, po to żeby faktycznie zbiorowo zamoczyć się w zatoczce.
        Jednak to co zobaczyłem na dnie zatoczki, gdzie cumowały statki (nurkowałem tam trochę) strasznie mnie zaskoczyło! Takiego śmietnika w było, nie było parku narodowym, to w żadnym innym miejscu w Chorwacji nie widziałem.
        No, cóż - turysta - nasz Pan. Czasem jednak ten turysta jest nabijany w butelkę, którą może sobie później wyłowić z dna morskiego. ;-)
    • Gość: mirek109 Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 21:08
      Gość portalu: ina napisał(a):
      ...................................................

      I na tym się skończyło :)
      Czysta prowokacja a Wy poddaliście się tej prowokacji :)

      Widzę nicki Cromaniaków=Croentuzjastów którzy poddali się takiej prowokacji :(

      Gość portalu: ina napisał(a):
      i nie odniosła/sł się do Waszych postów :)

      Powodzenia i niech "ina " zapomni w którym kirunku jest Hrvatska :)

    • Gość: JJ Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze IP: *.net.stream.pl 25.08.09, 10:27
      Do niedawna na forum Chorwacja była miła atmosfera, wymiana
      doswiadzceń i rad. Zrobiło się podobnie agresywnie i chamsko jak
      na forach Turcja czy Tunezja, bo pewnie zwolennicy tych kierunkow
      zdecydowali sie pojechać do Chorwacji. Cromaniacy nie dajmy się
      prowokować. Własnie dzisiaj wyjezdżam do Chorwacji/ pwenie już 25
      raz/ i myślę ze"jako zatwardziały mieszkaniec wielkiego blokowiska
      będę w stanie pół godziny emocjonować się monotonią plitvcickich".
      Wiem ze nawet dłużej niż pół godziny mając gwarancję ze nie spotkam
      tam iny a może baha77, hepika czy toma.Pozdrav.
      • des4 Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze 25.08.09, 13:15
        to nudno tak 25 razy w to samo miejsce, jest wiele miejsc
        ciekawszych i piekniejszych...

        tylko, że cięzko się dyskutuje z kimś kto nigdzie indziej nie był....

        Gość portalu: JJ napisał(a):

        > Do niedawna na forum Chorwacja była miła atmosfera, wymiana
        > doswiadzceń i rad. Zrobiło się podobnie agresywnie i chamsko jak
        > na forach Turcja czy Tunezja, bo pewnie zwolennicy tych kierunkow
        > zdecydowali sie pojechać do Chorwacji. Cromaniacy nie dajmy się
        > prowokować. Własnie dzisiaj wyjezdżam do Chorwacji/ pwenie już 25
        > raz/ i myślę ze"jako zatwardziały mieszkaniec wielkiego blokowiska
        > będę w stanie pół godziny emocjonować się monotonią
        plitvcickich".
        > Wiem ze nawet dłużej niż pół godziny mając gwarancję ze nie
        spotkam
        > tam iny a może baha77, hepika czy toma.Pozdrav.
      • bah77 Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze 25.08.09, 13:17
        Jj, z wielką przykrością muszę stwierdzić, że nie spotkamy się w
        b.r. w Plitwicach, bo nudzę się w Najpiękniejszym Miejscu w Europie
        dokładnie co 10 lat, a ostatni raz byłem tam w 2007 r.:

        fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,65309825,67677671.html

        Pozdrawiam serdecznie :-)

        bah77
      • Gość: JJ Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze IP: *.net.stream.pl 25.08.09, 14:09
        Szkoda ,bo z hepikiem nie dogralismy terminow, bah 77 ma punkty
        karne ze nie bedzie w tym roku w Plitvicach ale licze w takim
        razie na toma. Des4 dziekuję bardzo , bo istotnie jestem taki matoł
        ze nie pozwoliłabym sobie na dyskusje z takim obieżyswitem
        zwłaszcza ze na pewno bez niego nie umiem ocenic urody
        poszczegolnych miejsc. Majac na uwadze ze uświadomił mi ze nigdzie
        poza Chorwacją nie byłam tym bardziej dziękuję.Lecac np za wielką
        wode też dziwiłam się ze ta Chorwacja to taki duzy kraj. Jeszcze raz
        Des 4 za tę wiedzę dziekuje.
        • Gość: tom Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze IP: *.tvkstella.pl 25.08.09, 16:56
          Dzięki, JJ, za zaproszenie do Plitvickich...;-)) Nie mówię "nie", poprzednio
          byłem tam w sierpniu 2000 roku, więc może pora odświeżyć wrażenia, tym bardziej,
          że szykuje mi się powrót z wybrzeża Jadranu gdzieś tak około 25 września, a
          ciekaw jestem Jezior w jesiennych szatach. Zobaczymy. Na razie mam wielki
          misz-masz z zaplanowaniem tego, co robić na tegorocznym urlopie chorwackim,
          kolejnym spędzanym w tym kraju. Świadomie odrzuciłem ofertę i prawie gotowy
          projekt ponownego ciekawego wyjazdu do Danii, Szwecji i Norwegii w okolice
          Stavanger, aby wybrać Chorwację po raz n-ty. Na pewno w jakimś stopniu z
          wygodnictwa: mieszkam na południu Polski i mierzi mnie sama myśl o ty, że
          miałbym kilkanaście godzin piłować po tych naszych durnych drogach, aby na
          półżywo dojechać na prom... A tak - byle tych dziewięć kwadransów jazdy do
          Barwinka jakoś przeżyć, a potem mogą powiedzieć, że wszystko jest normalnie i
          bezpiecznie, czyli tak jak powinno być, kiedy człek o urlopie myśli.
          A może jadę do Chorwacji trochę na złość tym, co w tym wątku napuszają się
          doświadczeniami ze swoich "destynacji". Poczytuję sobie ten wątek po połowie z
          niesmakiem i z rozbawieniem, nie wcinając się w "wymiany uprzejmości", bo to nie
          ma żadnego sensu. Jakoś nie padły w toku tej głupiej bijatyki argumenty, które
          by mnie w jakis sposób sprowokowały do wydania z siebie głosu, argumenty np. o
          zaciekawieniem tymi ludźmi i ich popie...ną historią, o bliskim pokrewieństwie
          kulturowym Chorwatów i Polaków. Może właśnie dlatego wielu Polaków czuje się tam
          dobrze, bo nie odczuwa właśnie barier kulturowych, dość łatwo radzi sobie z
          barierą językową. Wiecie, że Chorwatom przypisuje się, iż wywodzą się ze środka
          Małopolski mniej więcej?
          Bicie piany o cenach i wekach w bagażniku, popisywanie się, gdzie ktoś był na
          "destynacji" jest zabawne dla części forumowiczów zapewne, ale nic nie wnosi do
          tego, o czym większość chce i potrafi na tym forum rozmawiać.
          Niektórym zabierającym tutaj głos zapomniało się, że wprawdzie kodeks pracy
          każdemu daje prawo do urlopu, ale na nikogo nie nakłada obowiązku wyjeżdżania
          ani do Chorwacji, ani do innej "destynacji". W ogóle żaden kodeks nie zmusza
          nikogo, na szczęście, do wyjeżdżania gdziekolwiek, a potem robienia z tego
          problemu. Ani nie nakłada na kogokolwiek obowiązku spędzania urlopu na obraz i
          podobieństwo modelu urlopu naszych nowobogackich sąsiadów (kuzynów, księdza z
          naszej parafii, prezesa sąsiedniej firmy, braci Mroczków - niepotrzebne
          skreślić). Wiele wątków na tym forum czytuję z sympatycznym zaciekawieniem,
          nieraz z pewną nawet pokorą i nutką zazdrości, przede wszystkim o wiedzę. Czytam
          wciąż dowiadując się czegoś, czego nie wiedziałem, mimo corocznych pobytów w
          Chorwacji i spędzania czasu bynajmniej nie na egipski wzór ;-)) Czytając jednak
          dowiaduję się wiele nie tylko o Chorwacji i Chorwatach, ale - tak jak w
          przypadku tego wątku akurat - o nas. Bywa, że się rumienię, wyobrażając sobie
          niektorych z tych forumowych oberżyświatów podczas ich chorwackich wyczynów. Ale
          to mój prywatny problem, nie?
          Ludzie jako-tako myślący starają się coś najpierw poznać, później na miarę
          swoich możliwości przeanalizować i zrozumieć, a dopiero wtedy - czasami - wydają
          sądy. Źle jest, jak im się kolejność przestawia...
          Pozdrav dla JJ, hepika1, baha77 i innych...
      • Gość: tom Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze IP: *.tvkstella.pl 26.08.09, 12:59
        Prowokacja czy nie - ale sądząc po reakcjach niektórych forumowiczów, z lekka
        chybiona. Myślę, że można przyjąć założenie, iż część forumowiczów to ludzie,
        którzy dopiero stawiają swe pierwsze kroki w turystyce zagranicznej, nie mają
        własnych doświadczeń i często bezrefleksyjnie łykają wszelki dochodzące do nich
        opinie. W oparciu o nie powstają w ich głowach bądź to nadmiernie rozbudowane
        oczekiwania, bądź to fobie, irracjonalne, wywodzące się z takich jak tytułowy
        wpis poglądów. Jadą więc za granicę z częstokroć skrzywionym obrazem tego, z
        czym się spotkają, nierzadko nie potrafią go samodzielnie skorygować. To rodzi
        frustracje. Bywa, że rezygnują z danej - jak to niektórzy bywalcy wytwornie
        określają - "destynacji", co jest tylko formą ucieczki przed wartym zmierzenia
        się z nim problemem.
        Jeśli, jak to piszesz, znerwicowani gamonie, dali się sprowokować (a niektóre
        wpisy potwierdzają, że ponad wszelką wątpliwość tak), to w jakis sposób dobrze,
        bo dzięki temu dokonuje się na oczach wszystkich forumowiczów jakaś weryfikacja
        jakości i poziomu tych, którzy się wypowiadają w swoich wpisach z jakąś przecież
        intencją. Dla jednych jest nią chęć wsparcia tych, którzy szukaja go, dla innych
        - pragnienie zaimponowania za wszelką cenę, dowartościowania się, zapudrowania
        własnych kompleksów.
        Myślę, że nie zaliczam się bynajmniej do tych, ktorzy się "zagotowali", ale nie
        jest mi tak całkiem obojętne, jaki poziom forum jako całości będziemy
        obserwować, w jakim kierunku będzie ono ewoluować. Żle będzie, jeśli uda się
        komuś zbudować i utrwalić jego wizerunek jako organu jakiejś nieformalnej sekty
        "croterorystów" czy "crofanatyków", bo tak w rzeczywistości nie jest. Sam, tak
        nieskromnie uważam, znam Chorwację na tyle dobrze, że mogę na jej temat sporo
        powiedzieć, ale imponują mi ci, którzy znają ją jeszcze lepiej, i wiele sie od
        nich nauczyłem i uczę każdego dnia (tak jak np. od hepika1, który mnie
        skutecznie wyprostował w sprawie opłat za alternatywną dla autostrady
        Presov-Kosice słowackiej drogi nr 68. Dzięki!).
        Bynajmniej, nie jestem bezkrytyczny wobec wszystkiego, co w Chorwacji spotykam,
        potrafię po swojemu interpretować także te wstydliwe dla Chorwacji i Chorwatów
        sprawy, które nam, turystom przyjeżdżającym tam z jakimiś tam pieniędzmi,
        potrafią popsuć urlop do pewnego stopnia. Wkurzają mnie choćby dzikie wysypiska
        śmieci w miejscowościach turystycznych, smuci każdy przypadek prymitywnego
        cwaniactwa na bazarze, oszukańczego wciskania jakichś popłuczyn jako przedniego
        wina czy znakomitej travaricy, denerwują lub czasem smieszą drobne oszustwa w
        sklepie czy restauracji, i wiele, wiele innych potknięć. W ogólnym rozrachunku
        jednak potrafię - i tego wszystkim życzę - osiągnąć zdecydowaną przewagę plusów
        nad minusami, i dlatego wciąż tam jeżdżę. To nie znaczy, że mój krąg doświadczeń
        zamyka się tylko na Chorwacji, ale na tym forum tylko na ten temat czasem się
        wypowiadam. Swoją drogą - mam dla "cro-narzekaczy" dedykację: niech pierwszy
        rzuci kamieniem ten, kogo nigdy nie oszukał Grek, komu nie zawyżono kosmicznie
        rachuneczku za głupią pizzę czy inne espresso we Włoszech, na kim nie usiłowali
        wymusić łapówki policjanci drogowi na Słowacji, kogo nie wkurzyła absolutna
        niemożliwość porozumienia się z policjantem węgierskim, nie potrafiącym wydukać
        dwóch zdań odpowiedzi na pytanie zadane po angielsku i powtórzone po niemiecku,
        niech rzuci ten, komu nie chciano po chamsku odebrać aparatu fotograficznego, bo
        na urlopie w Tunezji nieopatrznie zwrócił obiektyw tam, gdzie nie powinien, a
        czego on nie wiedział, że mu nie wolno... Niech w końcu walnie cegłą ten, kto
        spotyka się wyłącznie z życzliwą otwartością, gościnnościa i serdecznością
        gospodarzy kwater i innych "tour-operatorów", restauratorów, woźniców góralskich
        bryczek, itp. w Tatrach czy nad polskim Bałtykiem, gdzie turysta traktowany jest
        jak towar jednorazowego użytku - do wyciśnięcia do granic możliwości i odrzucenia.
        Zachowajmy proporcje, ot co!
        I szanujmy się nieco nawzajem, pokażmy, ze potrafimy być lepsi od choćby
        polityków 9co swoją drogą aż tak trudne być nie powinno...)
    • Gość: ina Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze IP: 217.149.44.* 26.08.09, 15:12
      Większość osób tutaj to chyba zawzięci fani chorwacji - nie
      ubliżając innym :)
      Do wyjazdu przygotowywaliśmy się pół roku, czytając pierdoły na
      wielu forach - m.in CRO, przegladalismy przewodniki - Pascal itp.
      W tym poscie nie chce negowac czyichś upodobań, jedni wolą góry inni
      wolą morze,ale chodzi o relacje jakości do cen. Nasz post dotyczył
      głównie Campingów, które w 80% pozostawiają wiele do zyczenia i na
      pewno nie sa na przynajmniej europejskim poziomie. Na pewno da się
      znaleźć w miare tanie noclegi, ale jaki ma sens poznawanie kraju
      jezdzac przez 10 lat w to samo miejsce? Nasz wyjazd był przygotowany
      pod katem noclegów max 3-4 dni i zmiana. Mielismy ok 50 namiarow na
      pola namiotowe. Wg nas powinno wystarczyć :)
      Reasumując ludzie pochodzący z takiej prowincji jak KATOWICE nie
      podniecają się tak warunkami chorwacji jak ludzie z wielkiego miasta
      zwanego Pcim ...
      Na koniec - jesli jechac do chorwacji to tylko zeby sie opalać i
      pływac ( nie zwiedzać bo nie ma czego), mieszkać w apartamentach i
      sie byczyc.
      • hepik1 Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze 26.08.09, 20:17
        Gość portalu: ina napisał(a):

        >Reasumując ludzie pochodzący z takiej prowincji jak KATOWICE nie
        podniecają się tak warunkami chorwacji jak ludzie z wielkiego miasta
        zwanego Pcim ...

        Eh,gdybym ja mieszkał w Katowicach to bym sie nie szlajaj po żadnej Chorwacji...kocyk i laptop( by se poserfować po świecie) pod pachę i na Buglę sie poopalać
        Choć z trzeciej strony to tylko 10 km autostradą...nawet jak płatną zrobią to wiem jak objechać... ;)
        Trzeba przemyśleć.
    • Gość: Shantymen Do wszystkich za i przeciw :) IP: *.chello.pl 26.08.09, 21:12
      W tym roku byłem w Montenegro. Cro jedynie jako przerywnik do Dubrownika +
      plażowanie i Plitvice w drodze powrotnej. Na wstępie powiem że Cro:
      Paklenica+Plitvice+Krka+Dalmacja do Dubrownika zaliczona w 2000 roku kiedy
      jeszcze przy drodze były zasieki i napis "Zakaz wstępu miny", a odwodnić się
      gdzieś trzeba było. Wielu z Was pewnie nie pamięta tych czasów ;) Więc strzelę
      krótkie porównanie:
      teraz autostrada - wtedy Jadrańska Magistrala, i droga przez środek kraju mniej
      lub więcej zapchana, ale .... no właśnie ale. Widoki bezcenne
      teraz w Dubrowniku tłok, że trudno przejść - wtedy pojedynczy turyści luz na
      murach i za free
      teraz wszędzie wejściówki i kasa - wtedy po Dubrowniku chodziło się wszędzie za
      free wszędzie mozna było wejść i obejrzeć, a dziedzińce obecnie zamknięte
      zapraszały fontannami i cieniem
      teraz Plitvice to tłok: makaroniarze, skośnookie i Polacy tak jakby bardziej
      zarośnięte, kolejki do stateczków - wtedy o wiele mniej luda, luźno na kładkach,
      jeziorka i wodospady jakby zachwycały teraz są przerywnikiem między SORRI jak
      napisała Ina, dawno temu brak kolejek na statki czy wagoniki.

      Cro dla mnie przeszła do historii chyba nigdy do niej nie wrócę. Za kilka lat to
      samo spotka Montenegro. Dziś jadąc z Kotoru do Niksiciu górami spotkałem od
      wjazdu na Lovcen 2 auta. Co będzie za kilka lat? Nie chce mi się myśleć.

      Rozumiem Inę :) W 1998 roku byłem na campingu w Turcji 3 tyg. i wróciłbym tam
      choćby dziś, ale spotkałem też takie do których nigdy nie zajrzę. Nie wiem jak
      dziś wygląda camping Karoana koło Plitvic, ale w 2000 roku był super.

      I do sedna: z Chorwacji, Montenegro, Grecji wybieram Grecję z plażami w okolicy
      Vourvourou. Tu można zobaczyć moje fotki
      polonia.wp.pl/gid,9524296,img,9524309,galeriazdjecie.html?T[page]=1
        • hepik1 Re: CRO - plusy i minusy... 05.09.09, 16:37
          Ten,kto twierdzi,że Chorwacja przereklamowana -grzeszy !
          Do południa-leze sobie na plaży,słoneczko świeci,temperatura 28 st,w odległości 13 km,za Kanałem Brackim ciemne chmury przemieszczają sie na południe,widać słupy wody nad Splitem i błysk piorunów.
          Po burzy od morza wiatr chłodzi,pół metrowe fale,prawie jak na Bałtyku ,tyle,że temperatura jadrańska ,jakieś 24 stopnie...
    • Gość: kocham życie hihihihihi:) IP: *.infocoig.pl 10.09.09, 13:09
      Heh a ja uwielbiam Egipt, byczenie sie, opalanie i nic nie
      robienie... lubie tez Chorwackie tłumy turystów zwłaszcza
      makaroniarzy i niewiele mnie obchodzi co sobie o mnie pomyslicie:)
      dajcie sobie spokój z ta bezsensowna wyminą gustów, wszystkowiedzacy
      i najmądrzejsi forumowicze.....:)
    • Gość: JJ Re: wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szcze IP: *.net.stream.pl 12.09.09, 12:16
      Też wróciłam z tej przereklamowanej Chorwacji ale dla rónowagi na
      nieszczescie. Ponudziłam się w Plitvickich trochę dłużej niż pół godziny i
      spotkałam sądzę bliżniaczą siostrę iny. Jej podobały się Plitvickie, ale zna
      ładniejsze miejsca. Mimo ze trochę pięknych miejsc widziałam ale z
      zainteresowaniem zapytałam o to kolejne. Co się okazało - to Międzygórze. Tylko
      brać przykład- chwalic własne nie cudze.
      Tomowi dziekuję za miły liścik ,który dopiero teraz przeczytałam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka