aneta9941
05.05.06, 09:27
byłam mieszkanką Józefosławia od dziecka. W tamtym roku wyszłam za mąż i
przeprowadziłam sie do Chylic, jednak regularnie odwiedzam mamę i siostrę w
Józefosławiu. Mieszkają koło osiedla na ulicy Kwadratowej. Mieszkańcy tego
osiedla napewno kojarzą, iz w drugiej części naszego podwórka biegały dwie
suczki czarna i ruda. Ta ruda jest córką Miśka z sąsiedniego osiedla :).
Mam wrażenie, że chyba komuś te pieski przeszkadzają bo już jeden nie żyje.
Chodzi o tą czarna suczkę, o Sabę. Rano 02.05. poszłam dać jej jeśc i
zastałam ją martwą. Musiała umierać w strasznych mękach. Na podwórku było
wiele śladów jej wymiocin i kału z kwią (pewnie bidulka wymiotowała i
wypróżniała się krwią). Nie wyglądało to na zwykłe zatrucie pokarmowe tylko
raczej na zatrucie po podaniu pieskowi jakiejś trutki. Podjęłam już kroki
aby to wyjaśnić i napewno dopne swego. Sabę mieliśmy od małego szczeniaczka i
strasznie mi jej szkoda. Miała 6 lat i była jeszcze młodym pieskiem. Proszę o
opinię na ten temat.