dc22
27.02.07, 10:41
"nazwani i zawstydzeni" to jedno a Ci ktorzy maja oczy dookola glowy i nie
mysla tylko o wlasnych czterech literach tez sa :)
Jezdze energetyczna i dalej prosto - w wilanowska. Nie jest latwo przeciac
geodetow, zwlaszcza ze widocznosc z lewej kiepska. Ale albo mam szczescie
albo po prostu to norma ze wlasciwie w 90% jest tak ze kierowca z lewej ktory
i tak musia stanac bo ktos z geodetow skrecal w wilanowska wlasnie -
przepuszcza mnie, poswiecajac swoje cenne 2 sekundy :)
Milo :)
Fajnie tez ze na wilanowskiej pan w srebrnej toyocie (niestety z wraznia nie
zapamietalam numerow) ominal mnie jako pieszego szeeeeeerokim lukiem by nie
ochlapac przypadkiem z kaluzy tuz obok...
Fajnie:)