Dodaj do ulubionych

Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ III

11.09.07, 22:03
Na osiedlu pojawiły się znaki zakazujące parkowania wzdłuż
chodników, a nieprzestrzeganie grozi ponoć odholowaniem... Samochody
nadal parkują, bo przecież gdzie mieszkańcy mają stawać jeśli nie
pod własnym domem!? Postawienie znaków nie rozwiąże przecież
problemu skoro nie ma innej możliwości pozostawienia auta. Czy
orientujecie się, co dalej w tej sprawie będzie poczynione?
Obserwuj wątek
    • marcello1975 Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 12.09.07, 09:46
      Przyjrzyj się dokładnie znakom to zauważysz, że zakaz dotyczy
      wytyczonych odcinków na łukach, a nie prostych odcinkach chodnika.
      Spokojnie wszyscy się zmieszcza;-) Inna sprawa, że jeśli takie znaki
      ustawia administrator osiedla, a nie właściwy organ drogowy to
      niewiele one znaczą... bo droga nie podlega tym organom.
    • ziutekog3 Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ III 12.09.07, 13:16
      Sprawa pierwsza - droga ta jest również drogą pożarową i nie ważne
      jest czy jest to łuk czy prosta, po prostu nie wolno jej zastawiać.
      Dotyczy to przede wszystkim przejazdu od bramy do drugiej bramy przy
      projektowanej ul. Kuropatwy. Byle jaki inspektor p.poż. może się do
      tego przyczepić i nie ma znaczenia, że kuropatwy jeszcze nie ma.

      Sprawa druga - wystarczy na początku osiedla (nawet przed bramą)
      postawić znak "Strefa zamieszkania" (jeśli ktoś nie wie co to jest
      to odsyłam do kodeksu) i nie będą potrzebne inne znaki. Nie będzie
      miało najmniejszego znaczenia czy jest to droga publiczna czy
      osiedlowa. Obowiązuje całkowity zakaz parkowania poza miejscami do
      tego wyznaczonymi.

      Sprawa trzecia- kupując mieszkanie dana osoba wiedziała ile ma
      miejsc parkingowych. Co ma innych obchodzić, że ma 2 - 3 samchody.
      To jego problem gdzie znajdzie sobie parking. Na innych zamkniętych
      osiedlach sprawa jest prosta - nie kupiłeś miejsca nie parkujesz.
      Dlaczego wychodząc z klatki mam wpadać od razu na stojące samochody.
      Jeśli można parkować wzdłuż chodników to po co ponosiliśmy koszty
      kupna garażu czy miejsca parkingowego? Wynika z tego, że wszyscy
      jesteśmy nabici w butelkę - po co kupować miejsce.

      Zastanówmy się jeszcze nad innż sprawą - czy posiadając 2 - 3
      samochody są one prywatne czy firmowe. Wydaje mi się, że w wielu
      przypadkach przynajmniej jeden jest firmowy. Jeśli firmę stać na
      samochód niech jeszcze wykupi pracownikowi parking. A jak nie to
      niech firmowy stoi w pracy, a swoim niech delikwent dojeżdża sobie
      do niej.

      Osobiście jestem za tym aby zakazać całkowicie parkowania wzdłóż
      chodników i nie wpuszczać na osiedle tych, którzy nie mają
      wykupionego miejsca dla samochodu.
      Mają w tym ponoć pomóc piloty, ale ochrona i tak wpuszcza wszystkich.
      • marcello1975 Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 12.09.07, 15:13
        kontynuując wypowiedź poprzednika należałoby dopisac: żeby nie było
        parkowania, samochodów i żeby... nie było niczego..;-)

        otóż: znaków nie stawia się ot tak, gdzie się chce i stawiać ich
        każdy nie może - odsyłam do kodeksu;-) nie polecam czytania
        wybiórczego, na dłuższa metę to nie działa. Naprawdę.
        co do parkowania na innych osiedlach to proponuję pojeździć po
        okolicy i przekonać się jak wygląda z tym parkowaniem - rownież na
        drogach pożarowych;-) nie twierdzę, że tak być powinno, ale takie sa
        realia i ograniczenia

        proszę mi powiedzieć dlaczego ochrona miałaby nie wpuszczać na
        osiedle wszystkich mieszkańców? z powodu czyjegoś widzimisię? czy
        nie są oni także współwłascicielami tego terenu? jak mają się dostać
        do własnych mieszkań?

        osobiście jestem za tym, aby zarząd osiedla przestał "uszczęśliwiać"
        w ten sposób mieszkańców, w końcu w różny sposób doszli oni do 2
        samochodów i często mimo chęci nie mieli możliwości dokupienia
        miejsca

        poza tym... dlaczego takie "twórcze" decyzje dotyczące osiedla
        podejmują osoby, które lada moment wyprowadzą się po sprzedaży
        swoich mieszkań? czy nie lepiej dla nas, aby takie decyzje
        podejmowały osoby, które tu będa mieszkały dłużej?
        • ziutekog3 Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ III 12.09.07, 17:53
          ..."proszę mi powiedzieć dlaczego ochrona miałaby nie wpuszczać na
          osiedle wszystkich mieszkańców?"
          ..."jak mają się dostać do własnych mieszkań?"


          Nie napisałem wcale, że nie wpuszczać. Oczywiście wpuszczać
          wszystkich. Zawsze można wejść furtką. Chodziło mi o samochody i
          miejsca. Masz miejsce - masz pilota i wjedziesz. Nie masz miejsca
          nie masz pilota nie wjedziesz, (chyba że jest wolne miejsce dla
          gości).


          > czy nie są oni także współwłascicielami tego terenu?

          Oczywiście że są współwłaścicielami. Tak samo jak ci, którym
          stawiają samochody pod oknami przy chodnikach. A czy ten, który ma
          miejsce nie jest współwłaścicielem i czy nie może wymagać aby drogi
          nie były zastawiane?

          • marcello1975 Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 12.09.07, 21:00
            twoje pomysły to utopia - zakazac, zamknąc, zablokowac, nie
            wpuścic... mam i drugiemu nie dam... a może jakies rozwiazanie
            pośrednie?

            podobnie jak z kolejnymi klonami przepustek, będzie z pilotami i ich
            klonami, bo ludzie po prostu musza wjechac na osiedle, żeby
            chociazby wypakowac/zapakowac malutkie dziecko do samochodu, albo
            zakupy, albo, zeby zona w ciazy mobła przejś do samochodu, bo pada,
            a trzeba pojechac na badania - jak sobie wyobrazasz to, z
            samochodami zaparkowanymi przed wjazdem na osiedle? jak wyjedziesz z
            osiedla, gdy tuz za brama stało bedzie kilkanscie samochodow?

            a tak naprawdę wielkiego problemu nie ma, bo te 15-20 samochodów
            zawsze stoi tak, że da się zaparkowac następny i przejechac, no
            chyba, że trafi sie ktoś o mniejszych umiejętnosciach i nie poradzi
            sobie na łuku albo z parkowaniem... ale skoro smieciarka daje sobie
            radę to chyba fiat nie będzie miał problemu?

            • sawanna71 Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 13.09.07, 10:18
              "a tak naprawdę wielkiego problemu nie ma, bo te 15-20 samochodów
              "zawsze stoi tak, że da się zaparkowac następny i przejechac..."

              otóż bywa z tym problem właśnie. Zwłaszcza kiedy rano okazuje się, że trzeba
              lawirować pomiędzy samochodami zaparkowanymi tam, gdzie ich być nie powinno.
                • sawanna71 Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 13.09.07, 13:06
                  > Może trzeba poprosić osoby posidające garaże, aby parkowały własnie
                  > w nich, a nie pod wejściem - w końcu te kilkanascie schodków więcej
                  > do garażu to nic strasznego...

                  wpadłam na ten sam pomysł dziś rano zatrzymawszy się przy trzech samochodach
                  parkujących w karnym rządku _przed_ drzwiami garażu :)

                  pozdrawiam
            • agus-ka Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 14.09.07, 09:36
              teraz problemu z wyjechaniem może i nie ma, ale gwarantuję Ci, ze
              jak spadnie śnieg to problem się pojawi. Od lat przerabiamy problem,
              ze nie ma gdzie śniegu odgarniać. Jak na łukach i podjazdach do
              garaży stoją samochody to i nie ma w ogóle jak odgarniać śniegu.
              Całe osiedle jest wtedy w fatalnym stanie, samochody się ślizgają po
              jezdniach a i stłuczki mamy w historii. Z garaży oczywiście nie ma
              jak wyjechać.

              Generalnie zgadzam się, ze jak ktoś ma jedno miejsce to wjeżdża
              jeden samochód. A po żonę w ciąży mozna podjechać i na chwilę
              zaparkować. Tu akurat nie sądze, ze ktoś zrobi proble. Wyobraź sobie
              za to jak ktoś ma miejsce parkinkowe na drugim końcu osiedla i ma
              cieżarną żonę, pada itd. To gdzie ma zaparkować na te 5 minut żeby
              żona mogła wsiąść?
              • marcello1975 Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 14.09.07, 11:09
                przeżyłem kilka zim na osiedlu i jeszcze nie miałem problemu z
                wyjazdem, ale może ja jakiś dziwny jestem... w każdym razie
                samochodu terenowego nie mam;-)

                słyszałem o dwóch niegroźnych stłuczkach - jedną spowodowała pani,
                która miała problemy z parkowaniem i chyba pomyliła pedał hamulca z
                pedałem gazu, a drugą - pani, która ni stąd ni zowąd zahamowała i
                zaskoczyła jadacego za nią gościa, obie miały miejsce późna wiosną i
                na szczęscie spowodowąły tylko niewielkie zadrapania

                wyobrażam sobie, że ktos ma miejsce na drugim końcu osiedla (choć to
                trochę bez sensu, bo większośc miejsc jest niedaleko od klatek),
                pada, deszcz, albo nie - zima i mróz... mąż podjeżdża pod dom (bo
                praktycznie zawsze jest jakies miejsce, a jakby cudem nie było, to
                zatrzyma się na chwilę na jezdni), żona wsiada i jadą... udąło mi
                się to wyobrazić:-) gdzie tu problem? codziennie widzę takie
                sytuacje (najczęściej ładowanie nosidełek z pociechami) i jakoś
                ludzie daja sobie radę
                • agus-ka Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 17.09.07, 14:21
                  te kilka zim to ile?
                  osobiście widziałam kilka stłuczek bo nie dało się przejechać.
                  Dodatkowo od jakiegoś czasu przybywa nam dzieci na osiedlu. Dziecko
                  to nie pies, ze weźmiesz na smycz. Nawet nie ma gdzie uciec, nie
                  mówiąc że samochody znacznie ograniczają widoczność dzieciom.
                  A co do zatrzymywania się pod blokiem to u mnie nie ma gdzie się
                  zatrzymac. Nie wiem, może jakaś dziwna jestem, ale nie będę parkowac
                  na łuku ani na zjazdach.
                  Gorzej jak po tą żonę trzeba pobiec na II piętro i sprowadzić
                  ostrożnie na dół. Nie sądze, zeby nie było tych co się niecierpliwą
                  szczególnie jak gdzieś się bardzo spiesza. Poza tym ulica to nie
                  parking. Od tego są właśnie te miejsca pod blokami, gdzie na chwilkę
                  kazdy powinien móc się zatrzymac, ale na dzień dzisiajszy nie może.
                  • marcello1975 Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 17.09.07, 15:10
                    4 zimy, ale nie chodzi tu o licytację, kto więcej, a kto mniej.

                    Za dzieci odpowiadają rodzice (!) a nie parkujący obok sąsiedzi... i
                    dzieci po prostu trzeba pilnowac - taka juz rola rodzica.
                    nikt mi nie wmówi, że dzieci jeżdżace na rowerkach, rolkach,
                    deskorolkach, etc. po osiedlu bez ładu i skaldu, w każą stronę
                    (także pod prąd), całymi zgrajami i bez nadzoru rodziców stwarzają
                    zagrożenie mniejsze dla siebie i innych niż stojące wzdłóż chodnika
                    samochody

                    dlaczego miałabyś parkować na łukach i zjazdach skoro masz miejsce w
                    garażu?

                    już widzę ten tłum, który zebrał się pod klatką, aby zlinczować
                    biednego kierowcę, który poszedł po ciężąrną żonę na II piętro...
                    absurd! ja mam innych sąsiadów i nie sądze, aby jakieś wyjatkowo
                    agresywne osobniki mieszkały obok Ciebie;-)
                    • agus-ka Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 20.09.07, 20:37
                      za dzieci odpowiadają rodzice, ale wypadki się zdarzają, a samochody
                      nieprawidłowo zaparkowane sprzyjają tym wypadkom.
                      mieszkańcy osiedla za to odpowiadają za przestrzeganie regulaminu
                      który został przyjęty większocią głosów.

                      Wiesz, ja to już różne rzeczy na tym osiedlu widziałam...
            • ziutekog3 Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ III 14.09.07, 14:58
              > twoje pomysły to utopia - zakazac, zamknąc, zablokowac, nie
              > wpuścic... mam i drugiemu nie dam... a może jakies rozwiazanie
              > pośrednie?

              To nie utopia, takie jest życie

              > podobnie jak z kolejnymi klonami przepustek, będzie z pilotami i
              ich
              > klonami,

              Z tym, że nie ma po co kolejny raz klonować przepustek to się
              zgadam.

              > bo ludzie po prostu musza wjechac na osiedle, żeby
              > chociazby wypakowac/zapakowac malutkie dziecko do samochodu, albo
              > zakupy, albo, zeby zona w ciazy mobła przejś do samochodu, bo
              pada,
              > a trzeba pojechac na badania - jak sobie wyobrazasz to, z
              > samochodami zaparkowanymi przed wjazdem na osiedle? jak wyjedziesz
              z
              > osiedla, gdy tuz za brama stało bedzie kilkanscie samochodow?

              Gdy nie będzie parkujących przy chodnikach będziesz mógł wyjechać z
              garażu czy ze swojego miejsca, zatrzymać się pod klatką aby ciężarna
              żona obwieszona torbami mogła wsiąść do samochodu i zaoszczędzić 10
              metrów. Powiem więcej podjedziesz pod klatkę i wypakujesz zakupy
              zrobione w markecie na najbliższy tydzień.

              > a tak naprawdę wielkiego problemu nie ma, bo te 15-20 samochodów
              > zawsze stoi tak, że da się zaparkowac następny i przejechac, no
              > chyba, że trafi sie ktoś o mniejszych umiejętnosciach i nie
              poradzi
              > sobie na łuku albo z parkowaniem... ale skoro smieciarka daje
              sobie
              > radę to chyba fiat nie będzie miał problemu?

              Kiedyś było to 2-3 samochody. Ktoś powie czy jeden więcej robi
              różnicę? Nie imamy 4 samochody. Dzisiaj jak piszesz 15-20 szamochodów
              i następny da się zaparkować. Dołóż do tego jeszcze 1-2 Czy robi to
              różnicę? Według ciebie nie. Za miesiąc kolejne 1-2 samochody itd.
              Niedługo nie będziesz mógł wyjść z klatki bo wszędzie będą samochody.

              Co do śmieciarki. Mamy chyba trzy śmietniki - z tyłu basenu, między
              budynkami 12 i 14 (jeśli nie pomyliłem numerów) i przy drugiej
              bramie. Patrząc jak jeździ śmieciarka z pierwszy miejscem nie ma
              problemów, w drugie też jakoś udaje jej się dojechać, gdyż wtedy z
              reguły na osiedlu jest pusto. Trzecie miejsce to już inna sprawa.
              Nie raz widziałem jak przeciska się na grubość lakieru między
              samochodami albo zatrzymuje się na łuku przy budynkach i panowie
              wyciągają kosze.

              Jeszcze inną sprawą są ci, którzy mają garaże a parkują przed
              wejściem.
              • marcello1975 Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 14.09.07, 15:36
                > To nie utopia, takie jest życie

                no tak, jest jedna opcja polityczna z takim podejściem

                > Z tym, że nie ma po co kolejny raz klonować przepustek to się
                > zgadam.

                to po co się to cały czas robi?

                > Gdy nie będzie parkujących przy chodnikach będziesz mógł wyjechać
                z
                > garażu czy ze swojego miejsca, zatrzymać się pod klatką aby
                ciężarna
                > żona obwieszona torbami mogła wsiąść do samochodu i zaoszczędzić
                10
                > metrów. Powiem więcej podjedziesz pod klatkę i wypakujesz zakupy
                > zrobione w markecie na najbliższy tydzień.

                ale ja nie mam problemu, żeby wyjechac ze swojego miejsca, ani z
                wypakowaniem zakupów na cały tydzień, nawet przy samochodach
                parkujących wzdłóż chodnika:-) ale ja dziwny jestem...

                > Kiedyś było to 2-3 samochody. Ktoś powie czy jeden więcej robi
                > różnicę? Nie imamy 4 samochody. Dzisiaj jak piszesz 15-20
                szamochodów
                > i następny da się zaparkować. Dołóż do tego jeszcze 1-2 Czy robi
                to
                > różnicę? Według ciebie nie. Za miesiąc kolejne 1-2 samochody itd.
                > Niedługo nie będziesz mógł wyjść z klatki bo wszędzie będą
                samochody.

                Nie no... aż tak dobrze to się ludziom nie powodzi, żeby co miesiąc
                przybywało 2-3 samochody;-) wg mnie liczba samochodów jest od
                dłuższego czasu stała, conajwyżej stare zastępowane sa nowymi;-)

                > Jeszcze inną sprawą są ci, którzy mają garaże a parkują przed
                > wejściem.

                podobnie jest z tymi co mają miejsca, a parkuja pod wejściem
    • john_irving Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 16.09.07, 08:19
      Osobiscie uwazam ze koncepcja ograniczenia parkowania jest sluszna
      ale nie toleruje gdy ktos stara sie na sile uszczesliwic.
      Dla czesci mieszkancow jest to z pewnoscia "uporzadkowania" sytuacji
      ale dla tych ktorzy nie mieli mozliwosci kupna drugiego miejsca lub
      kupili mieszkanie na rynku wtornym jest to klopot. Postawienie
      znakow zakazu parkowania bez zaproponowania czegos mieszkancom-
      wlascicielom jest oznaka ich ewidentnego lekcewazenie. Jest dowodem
      braku profesjonalizmu oraz skrajnego identyfikowania sie z pewna
      grupa a nie z ogolem!
      • agus-ka Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 17.09.07, 14:27
        pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą. Kupując mieszkanie kazdy
        wiedział co kupuje. Ci z rynku wtórnego mieli nawet latwiej:
        wystarczyło przeczytać regulamin, Ci z II etapu czyli późnie Indra
        mogli pójść do Servotechu i dokupić miejsca.
        Teraz mamu bałagan i nawet jak sąsiad zaproponował odsprzedania
        działki to zarząd stwierdził, ze za drogo.
        Kilkukrotnie robiono ankiete kto chciałby kupić dodatkowe miejsca, z
        mojego bloku nie było wielkie zainteresowania mimo, że ludzie mają
        po 2 samochody i 1 miejsce.
        • marcello1975 Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 17.09.07, 14:53
          Ja niestety nie mogę się zgodzić z Toba. Owszem ankieta była, ale
          potem juz żadnej informacji o jej efektach! Albo informowani byli
          tylko wybrani... Skąd więc jakie zainteresowanie miejscami było w
          Twoim bloku? A może chcesz sprzedać swoje miesce, albo jedno z nich?
          Możesz zorganizować aukcję, bo chętnych jest wielu...
          • agus-ka Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 20.09.07, 20:41
            mam jedno miejsce i jeden samochód, więc licytacji nie będzie:)

            nie wiem jak to jest w Twoim bloku, ale u mnie ankieta była jawna,
            wyniki też, więc nie wiem w czym problem. Poza tym nawet jak u
            Ciebie jakoś wyniki zniknęły nic prostszego zadzwonić do
            administratora i dowiedziec się co i jak, nieprawdaż? W końcu to
            Tobie powinno zależeć, zeby nie parkowac w miejscach niedozwolonych.
      • marcello1975 Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 17.09.07, 14:48
        To lekcewarzenie mieszkańców widać także poprzez to, że niemal
        całkowicie przestano informować mieszkańców o tym co zarząd osiedla
        planuje zrobić i czym nas uszczęśliwić. Najwyraźniej te kilka osób
        poczuło się panami osiedla i realizuje własna politykę - bez
        informowania mieszkańców i najwyraźniej reprezentuje tylko jedną
        opcję nie dając alternatywy drugiej. A z opinii powtarzanych na
        osiedlu wynika, że ton temu nadaje jedna osoba...
        • chrisu_gd Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 18.09.07, 15:52
          Co do informowania mieszkańców. O ile wiem, to protokoły z zebrań są wywieszane
          w klatkach i wiadomo co sie dzieje. Po drugie znacie chyba swojego
          przedstawiciela w Zarządzie i możecie z nim porozmawiać. Ja znam swojego
          przedstawiciela i wiem co się dzieje. Ale najlepiej jest jak widać siedzieć w
          domowym zaciszu i raz na rok zabrać głos i skrytykować. Przykładem na ostatnim
          rocznym zebraniu mieszkańców były dwie kumoszki z końca sali, które chyba ktoś
          akurat odhibernował, bo bredziły coś o czymś, o czym dawno wszyscy wiedzieli
          (zresztą nie pierwszy raz ludziska mają z nich ubaw).

          Co do znaków. Ktoś już wcześniej napisał. Znak o drodze osiedlowej przed wjazdem
          wystarczy. Nie więcej nie jest potrzebne.

          Osoby, które stoją w miejscach oznaczonych jako te, na których nie można
          parkować, winny być bezzwłocznie odholowywane. Te miejsca ponoć wybrano właśnie
          ze względu na bezpieczeństwo (dojazd straży) czy zdrowy rozsądek (dojazd
          śmieciarki). Idiota, który na takim miejscu parkuje, natychmiast powinien być
          ukarany mandatem. Problemem jest rzeczywiście egzekwowanie tego. Póki na
          ochronie są żołnierze z czasów hufców Jana II Sobieskiego, dopóty na to nie ma
          szans.

          Ankieta dotycząca miejsc parkingowych była chyba nawet 2 razy, ale sprawa nie
          jest kontynuowana z uwagi na niejasną sytuację z drogą, która ma przebiegać
          przez teren boiska. Wie o tym chyba większość mieszkańców, więc nic nie poradzę,
          że część budzi się dopiero teraz.

          Niestety, ale ilość samochodów wpuszczanych na osiedle POWINNA być ograniczona
          ilością miejsc parkingowych. I żadne cienkie argumenty tego tutaj nie zmienią.
          Sprawa jest prosta. Kino też nie sprzedaje więcej biletów niż miejsc. Jak u mnie
          w rodzinie pojawią się 4 samochody, to mają wszystkie być wpuszczone na raz?
          Tylko dlatego, że mam? Sorry. Kupując osiedle wiedziałem na co mogę liczyć. I
          niech nikt nie mówi, że mieszkańca trzeba wpuścić na osiedle, bo to
          współwłaściciel. Trzeba, ale niekoniecznie z samochodem, tylko dlatego, że go
          ma. Jego problem. Wiedział co kupuje i jakie są warunki. Dlaczego inni mają czuć
          dyskomfort tylko dlatego, że on ma wszystkich głęboko gdzieś?

          Inna sprawa to kretyni jeżdżący po osiedlu z nadmierną prędkością. Oczywiste, że
          za dzieci odpowiadają rodzice. Ale co to ma do przekraczania przepisów na drodze
          osiedlowej. Co? Tyle co nic!




          • marcello1975 Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 19.09.07, 11:24
            chrisu..

            niewiele wiesz i niewiele widzisz, a dużo gęba kłapiesz (przepraszam
            za słowa, ale tylko takie tutaj pasują), twój stosunek do innych
            mieszkańców ("kumoszki", "bredziły") i sposób wypowiedzi o nich
            doskonale oddaje stosunek zarzadu do mieszkańców, nawet nie
            pomyślałeś, że niektórzy mogą mieszkac na osiedlu krócej niz ty i
            wiedzieć mniej, co nie znaczy, że maja mniejsze prawa niz ty; skoro
            działasz/-łeś w zarządzie (chyba się tego nie wstydzisz?), to chyba
            wiesz jak kiepsko informuje on mieszkańców? protokoły? hehehe,
            śmieszne - przeczytaj jeden to zobaczysz jak mało w nim informacji;
            jakoś przedstawiciele zarządu nie chcieli podać nr telefonów do
            siebie, aby można było do nich dzwonić i zgłaszać swoje pomysły,
            uwagi... nie wiesz dlaczego?

            > Co do znaków. Ktoś już wcześniej napisał. Znak o drodze osiedlowej
            > przed wjazdem wystarczy. Nie więcej nie jest potrzebne.

            otóż nie - przeczytaj kodeks, potem sprawdź jaki status ma droga,
            kto jest jej włascicielem, komu podlega i kto może postawić znaki na
            takiej drodze, przy jakich warunkach, a będziesz wiedział, że nie
            możesz postawić znaku i odcholować samochodu, co więcej możesz być
            oskarzony np. o kradzież; przecież zarząd zatrudnia prawników, może
            należałoby zmienić kancelarię? albo inaczej - nierch zarząd wywiesi
            na tablicy ogłoszeń ekspertyzy prawne, które potwierdzą jego prawo
            do stawiania znaków i odcholowywania pojazdów - skoro tak dobrze
            informuje mieszkańców, chyba nie będzie miał kłopotów;-) będzie
            wszystko jasne:-)

            > Oczywiste, że za dzieci odpowiadają rodzice. Ale co to ma do
            > przekraczania przepisów na drodze osiedlowej.

            czytaj uważniej a zrozumiesz sens mojej wypowiedzi - otóż to, że
            rodzice ich nie pilnują może spowodować zagrożenie, gdy pozostawione
            same sobie dziecko jedzie np. rowerem pod prąd, albo stoi z nim za
            zakrętem na środku drogi

            nie chcę być źle zrozumiany - mnie również zależy na porządku,
            bezpieczeństwie i doskonałej atmosferze na osiedlu, ale niech to się
            odbywa w sposób, który jest zgodny z przepisami, przy aprobacie
            większości mieszkańców, a nie grupki kilku osób. zamiast podsuwania
            pomysłów w stylu "budki z hot dogami", "automaty do gier", etc.
            zaproponuj coś pozytywnego i poważnego
            • ziutekog3 Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 19.09.07, 12:48
              Tyle piszesz o znakach, ich stawianiu i egzekwowaniu przepisów.
              Przy wjeździe na osiedle ustawiony jest znak D-40 "Strefa
              zamieszkania"
              Jeśli przeczytasz kodeks drogowy to właśnie ten znak reguluje
              przepisy ruchu drogowego na osiedlu.

              Ustawa Prawo o ruchu drogowym wyraźnie określa że:
              - w strefie zamieszkania piesi mogą poruszać się po całej dostępnej
              do użytku publicznego szerokości drogi i mają pierwszeństwo przed
              pojazdami (kierujący musi ustąpić pieszemu gdy poruszają się po
              wspólnej płaszczyźnie)- w tym punkcie załatwiona jest sprawa
              biegających po osiedli dzieci, które tak ci przeszkadzają

              - postój pojazdów dozwolony jest wyłącznie w miejscach wyznaczonych
              w tym celu - tu załatwiona jest sprawa parkowania przy chodnikach.

              - dopuszczalna prędkość pojazdu lub zespołu pojazdów wynosi 20 km/h.

              - wjazd ze strefy zamieszkania na drogę publiczną podlega regułom
              włączania się do ruchu.

              - Zgodnie z par. 58 Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i
              Administracji z 31.07.2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych
              (Dz. U. z 2002 r. Nr 170, poz. 1393) znak D-40, informuje także o
              możliwości występowania w tej strefie urządzeń wymuszających powolną
              jazdę (np. progi zwalniające) bez oznaczania ich znakami
              ostrzegawczymi.


              Stosując się do tych przepisów w przypadku zaparkowania samochodu w
              miejscu do tego nie przeznaczonym kierowca powinien liczyć się z
              interwencją odpowiednich służb (Straży Miejskiej lub Policji) i
              nałożeniem mandatu z blokadą koła włącznie
              Niestety Służby te nie chcą interweniować na osiedlach zamkniętych.
              Z tego co mi wiadomo wystarczy jednak dokonać odpowiedniego
              pisemnego zgłoszenia do nich "prośby" o interwencję lub zgłosić się
              do Zarządu Dróg o odpowiednią "klasyfikację" dogi i wtedy
              interwencje będą możliwe. Na chwilę obecną nie jestem jednak w
              stanie dokładnie określić jakie to mają być pisma.
              • marcello1975 Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 19.09.07, 14:14
                Wszystkio się zgadza:-) prawie wszystko;-) Przytoczyłeś prawidłowe
                przepisy (do tego miejsca z Toba się zgadzam), ale jedynie
                napomknąłeś na koniec o klasyfikacji drogi. A bez tego niestety ani
                rusz... Teraz jeszcze poszukaj kto nadaje klasyfikację drogom, jaka
                jest tego procedura, kto występuje o to, przeprowadź tą procedurę w
                imieniu CAŁEJ wspólnoty mieszkaniowej (czyt. mieszkańców, bo sa
                współwłascicelami działek wspólnej, na której jest droga) wspólnie z
                odpowiednia instytucja i będziesz mógł postawić znaki (tzn. nie Ty a
                zarząd dróg):-) Dopiero wtedy! Wtedy też zrozumiesz dlaczego
                wcześniej nie chciały interweniowac policja i straż miejska:-) (ja
                równiez zadałem sobie tród i zadzwoniłem do SM i jednoznacznie
                powiedziano mi, że na tym terenie nie mogą interweniować) wtedy
                będzie też można odcholować samochód, a póki co... radosna twórczość
                zarządu i administratora
            • chrisu_gd Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 20.09.07, 16:42
              Chyba się nie rozumiemy. Nie jestem/nie byłem w żadnym zarządzie (racz czytać
              uważnie moje wypowiedzi), tylko jestem mieszkańcem, więc nie wiem co masz na
              myśli pisząc o stosunku zarządu do mieszkańców. Jako mieszkaniec mam prawo mieć
              swoje zdanie na różne tematy, a więc także na temat budki z hot dogami i ławek
              dla mam. Nie obrażam nikogo mówiąc o kłapaniu gębą, więc racz zważać na słowa, ok?

              Piszesz o zgłaszaniu pomysłów do Zarządu. Aż tak bezradny jesteś, że
              potrzebujesz do tego telefony do jego członków. Ja wielokrotnie kontaktowałem
              się z Administratorem, który swoich danych nie ukrywa. Miałem tez możliwość (nie
              skorzystałem) pojawienia się na zebraniu. Kto Ci tego broni? To proste.

              Co do znaków przy osiedlu, znak informujący, że to droga osiedlowa, ma prawo
              stać. Poczytaj sobie, miast opowiadać takie dyrdymały.


              • marcello1975 Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 21.09.07, 09:52
                jak na mieszkańca masz wyjątkowo dużą wiedzę o tym co zarząd robi i
                wprowadza -stąd moje przypuszczenie, wydaje mi się zresztą, że coś w
                tym jest... ale jak każdy mieszkaniec (także ty) mogę mieć swoje
                zdanie:-)

                jakoś nie czuję bezradności, a z admnininstratorem rozmawiałem
                wystarczająco często, aby wyrobić sobie zdanie i wiedzieć, że
                zgłoszenia odnoszą mizerny skutek, to samo mówią moi znajomi, i to
                dlatego chciałbym zadzwonić do któregoś z bojących się kontaktu z
                mieszkańcami członków zarządu; może nie wiesz, ale niektóre
                wspólnoty nie mają swoich przedstawicieli w zarządzie, dlatego
                kontakt z administratorem to za mało

                do znaków już mi się nie chce wracać, bo nadal nic nie rozumiesz, w
                innym poście pisałem, że znaki stawia (uprawniona instytucja, a nie
                zarząd) się na drogach odpowiedniej kategorii i będących w gestii
                zarządu dróg, tyle, koniec i kropka, może kiedyś odkryjesz, że nasza
                wewnętrzna droga osiedlowa taką nie jest, skoro taki oczytany jesteś
                to przeczytaj do końca przepisy, a nie to co Ci pasuje
                • chrisu_gd Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 21.09.07, 13:17
                  Rozumiem, że mieszkaniec osiedla powinien mieć wygląd lichy,
                  durnowaty i nie mieć pojęcia o niczym, co się dzieje na osiedlu. W
                  przeciwieństwie do Ciebie interesuję się żywo wszystkim. Ale to dla
                  Ciebie jest już podejrzane. No cóż. Nic na to nie poradzę. A
                  członkowie zarządu nie chodzą w czapkach niewidkach, są znani z
                  imienia i nazwiska i numeru wspólnoty i żaden kłopot się
                  skontaktować. Chcieć to móc. Tyle.

                  O ile pamiętam, to nie zarząd postawił ten znak, a przynajmniej nie
                  zrobił tego samowolnie. Ale może wiesz więcej.





                  • marcello1975 Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 21.09.07, 14:26
                    > Rozumiem, że mieszkaniec osiedla powinien mieć wygląd lichy,
                    > durnowaty i nie mieć pojęcia o niczym, co się dzieje na osiedlu.

                    oj ty naprawde nic nie rozumiesz... kilka postów wczesniej pisałeś
                    o "odhibernowanych kumoszkach", szydziłeś z pomysłów osiedlowych
                    mam, etc. a teraz tak? zdecyduj się

                    > O ile pamiętam, to nie zarząd postawił ten znak, a przynajmniej
                    nie zrobił tego samowolnie.

                    a skad o tym wiesz? zresztą... zarząd, czy administrator - jeden
                    diabeł

                    EOT
                • ziutekog3 do marcello - trocę długi ale przeczytaj 21.09.07, 14:29
                  Uważasz, że znaki postawione na osiedlu są nielegalnei nie mają mocy
                  prawnej. Przypadkiem natknąłem się na wyjaśnienie kwestii znaków na
                  drogach wewnętrznych. Wynika z tego, że wszystko jest jak
                  najbardziej prawidłowe. Z twoich postów wnioskuję, że nasz co
                  najmiej 2 samochody na 1 miejsce parkingowe i nie potrafisz
                  dotosować się do przepisów i życia w społeczeństwie.

                  <<<
                  Czy przepisy kodeksu drogowego obowiązują zawsze i wszędzie;
                  dlaczego inaczej jest na drogach wewnętrznych ?

                  Ustawa Prawo o ruchu drogowym ściśle powiązana z szeregiem
                  rozporządzeń, nazywana potocznie kodeksem drogowym należy do tych
                  gałęzi prawa, które na co dzień dotyczą nas wszystkich. Specjaliści
                  zdają sobie sprawę, że omawiana na prawniczych studiach teoria
                  racjonalności prawodawcy w praktyce podlega jego znacznej ułomności.
                  W przepisach pojawia się zbyt wiele sprzeczności, niedomówień i luk
                  prawnych, które powodują konieczność stosowania wielu
                  skomplikowanych zabiegów interpretacyjnych nazwanych w teorii
                  wykładnią prawa.

                  Ruch na drogach wewnętrznych, należy do tych kwestii, na które coraz
                  częściej zwracają uwagę zarówno spółdzielnie mieszkaniowe, jak i
                  politycy. Przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym jak również
                  wydanych na jej podstawie rozporządzeń wykonawczych nie mają
                  zastosowania zawsze i wszędzie. Ich zakres obowiązywania określa
                  art. 1 ustawy 1) , ściśle powiązany z inną ustawą - z dnia 21 marca
                  1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2000 r., Nr 71, poz. 838, z
                  późn. zm.2) ), która określa status poszczególnych dróg.

                  Jest to kwestia o tyle istotna, że od statusu drogi zależy także
                  dość często pierwszeństwo przejazdu (wyjeżdżający z drogi
                  niepublicznej na drogę publiczną jest włączającym się do ruchu w
                  rozumieniu art. 17, a tym samym obowiązany jest ustąpić
                  pierwszeństwa jadącym drogą publiczną).
                  Warunkiem uznania drogi za publiczną jest zaliczenie jej do jednej z
                  następujących kategorii:
                  1) drogi krajowej,
                  2) drogi wojewódzkiej,
                  3) drogi powiatowej,
                  4) drogi gminnej.

                  Drogi publicznej nie należy utożsamiać z jej ogólnodostępnością,
                  bowiem ogólnodostępne drogi wewnętrzne nie są drogami publicznymi w
                  rozumieniu ww. przepisów.

                  Najczęściej place i drogi dojazdowe przed hotelami nie należą do
                  dróg publicznych w rozumieniu ustawy i z mocy prawa są drogami
                  wewnętrznymi. Z art. 1 wynika, że w odniesieniu do uczestników ruchu
                  na drogach publicznych oraz na tych drogach niepublicznych, które
                  leżą w strefie zamieszkania, zastosowanie mają wszystkie przepisy.
                  Zatem może być tak, że droga wewnętrzna będzie leżała w strefie
                  zamieszkania i wówczas taki dualizm powoduje, że do ruchu
                  odbywającego się tam będą miały zastosowanie wszystkie przepisy
                  włącznie z normami sankcyjnymi zawartymi w kodeksie wykroczeń.

                  Niejednokrotnie w praktyce, ustalenie na miejscu wypadku drogowego
                  statusu drogi jest problematyczne nie tylko dla uczestników
                  zdarzenia ale również dla wezwanych policjantów. Ma to miejsce
                  przede wszystkim na obszarach miejskich, gdzie drogi gminne niewiele
                  różnią się od dróg wewnętrznych, bowiem te ostatnie nie zawsze są
                  oznaczone odpowiednimi tablicami. Wówczas zachodzi konieczność
                  ustalenia czy uchwałą rady gminy drodze nadano status drogi gminnej.
                  Orzecznictwo NSA wskazuje, że aby ulicy nadać nazwę powinna ona być
                  wcześniej zaliczona do dróg publicznych, jednak praktyka dowodzi, że
                  nie zawsze tak jest.

                  Status drogi wewnętrznej nie zależy od tego czy jest ona oznaczona
                  odpowiednimi tablicami.
                  Zgodnie z art. 8 ust. 1 ustawy o drogach publicznych, drogami
                  wewnętrznymi są drogi nie zaliczone do żadnej kategorii dróg
                  publicznych, a w szczególności:
                  - drogi w osiedlach mieszkaniowych,
                  - drogi dojazdowe do gruntów rolnych i leśnych,
                  - drogi dojazdowe do obiektów użytkowanych przez przedsiębiorców,
                  - place przed dworcami kolejowymi, autobusowymi i portami.

                  Utrzymanie i oznakowanie dróg wewnętrznych, a także zarządzanie nimi
                  należy do zarządcy terenu, przez który droga przebiega, a w razie
                  jego braku – do właściciela terenu.
                  Jednak oznakowanie połączeń dróg wewnętrznych z drogami publicznymi,
                  jak również utrzymanie urządzeń bezpieczeństwa i organizacji ruchu,
                  związanych z funkcjonowaniem tych miejsc, należy już do zarządcy
                  drogi publicznej. Początek drogi wewnętrznej oznaczony może być
                  znakiem drogowym D-46 „droga wewnętrzna”. Wyjazd z takiej drogi na
                  drogę publiczną oznaczony jest znakiem D-47 „koniec drogi
                  wewnętrznej”. Wydaje się, że jeżeli skrzyżowanie drogi publicznej z
                  niepubliczną nie będzie właściwie oznakowane i stanie się to
                  przyczyną wypadku, możliwa jest w tej kwestii współodpowiedzialność
                  zarządcy drogi za zaistniały wypadek.

                  Zarządca / właściciel terenu - drogi wewnętrznej ma prawo umieszczać
                  na niej znaki i sygnały drogowe o wzorach stosowanych na drogach
                  publicznych; teoretycznie może również wprowadzić regulamin
                  korzystania z dróg wewnętrznych. Oznakowanie, regulamin czy też
                  tablice o treści „na terenie stosuje się przepisy kodeksu drogowego”
                  mają jednak charakter iluzoryczny i niestosowanie się do nich, o ile
                  nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa uczestników ruchu, nie
                  stanowi podstawy do karania mandatem. Dlatego też poza drogami
                  publicznymi Policja oraz Straż Miejska posiada dość ograniczone
                  uprawnia jeśli chodzi o karanie niesfornych kierowców.

                  Postawiony na prywatnym placu hotelowym znak „B-35” (zakaz postoju)
                  w zasadzie nie daje policjantowi uprawnień do ukarania kierowcy
                  mandatem, bowiem ten dopuścił się naruszenia normy porządkowej
                  ustanowionej przez właściciela terenu.
                  Jednak znak taki (prywatny) ma o tyle znaczenie, że w przypadku
                  wywiezienia źle zaparkowanego pojazdu przez służbę hotelową (lub na
                  jej zlecenie - w drodze samopomocy cywilnej) daje solidną przewagę
                  hotelarzom przed sądami. Znak wyraża wolę właściciela / zarządcy
                  nieruchomości co do korzystania z nieruchomości przez osoby trzecie
                  erga omnes.

                  Na drogach niepublicznych, położonych poza strefą zamieszkania
                  przymus stosowania ustawy jest ograniczony jedynie do sytuacji, w
                  których rozstrzygają się kwestie bezpieczeństwa osób uczestniczących
                  w ruchu. Konieczność „uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa” odnosi
                  się do sytuacji, w której niebezpieczeństwo jest realne (w danym
                  momencie istnieje lub w każdej chwili, w danych okolicznościach,
                  może nastąpić 3)), a nie hipotetyczne, które może nastąpić w bliżej
                  nie określonej przyszłości 4).
                  Dlatego też poza drogą publiczną i strefą zamieszkania nie będzie
                  miał zastosowania np. art. 38 nakazujący kierującemu pojazdem
                  posiadanie przy sobie odpowiednich dokumentów (a nawet obowiązek
                  posiadania uprawnień w ogóle), art. 39 nakazujący używanie pasów
                  bezpieczeństwa, przepisy o zatrzymaniu i postoju pojazdów (chyba, że
                  pojazd, ze względu na miejsce i sposób unieruchomienia, powoduje
                  bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa), czy też przepisy o
                  dopuszczalnej prędkości.
                  Pełne zastosowanie będą miały natomiast przepisy regulujące relacje
                  pomiędzy uczestnikami ruchu, np. dotyczące pierwszeństwa przejazdu,
                  prędkości bezpiecznej lub zakazujące wchodzenia bezpośrednio przed
                  nadjeżdżający pojazd.

                  Analizując zakres stosowania przepisów regulujących bezpieczeństwo
                  ruchu, na uwagę zasługuje wyrok Sądu Najwyższego, w którym czytamy
                  5): „Przestępstwo drogowe może być popełnione nie tylko na drodze
                  publicznej ale również poza nią - wszędzie tam, gdzie ruch pojazdów
                  faktycznie odbywa się i w związku z czym istnieje możliwość
                  zagrożenia bezpieczeństwa dla tego ruchu.”
                  Podkreślić należy, że nie chodzi o ruch odbywający się gdziekolwiek
                  poza drogami publicznymi (np. nie będzie to przejazd ciągnika
                  rolniczego po polu uprawnym lub przejazd samochodu po zamkniętym
                  podwórku właściciela posesji), lecz o ruch odbywający się
                  • ziutekog3 Re: do marcello - trocę długi ale przeczytaj - cd 21.09.07, 14:32
                    Podkreślić należy, że nie chodzi o ruch odbywający się gdziekolwiek
                    poza drogami publicznymi (np. nie będzie to przejazd ciągnika
                    rolniczego po polu uprawnym lub przejazd samochodu po zamkniętym
                    podwórku właściciela posesji), lecz o ruch odbywający się w
                    miejscach do tego przeznaczonych lub przystosowanych. Ruch ten może
                    odbywać się w szczególności na wszelkich drogach (publicznych i
                    niepublicznych), placach manewrowych, parkingowych przed hotelami,
                    czy lotniskach.

                    Art. 98 Kodeksu wykroczeń, w części dotyczącej „niestosowania się do
                    przepisów obowiązujących na drogach wewnętrznych” jest dziś
                    praktycznie przepisem martwym, bowiem odnosi się do przepisów w
                    rozumieniu art. 87 Konstytucji (czyli ustaw i rozporządzeń), a nie
                    do „przepisów” ustanowionych przez właściciela terenu. Obecna treść
                    art. 98 k.w. została wprowadzona w czasie, gdy na podstawie
                    obowiązującego ówcześnie art. 11 ust. 2 ustawy o drogach publicznych
                    Rada Ministrów w dniu 24 stycznia 1986 r. wydała rozporządzenie w
                    sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o drogach publicznych
                    6). W rozdziale 5 „Zasady zarządzania i finansowania oraz
                    oznakowania dróg wewnętrznych” uregulowano m.in. kwestie dotyczące
                    porządku ruchu na tych drogach. Niestety, z dniem 1 stycznia 1999
                    r., art. 52 pkt 8 ustawy z dnia 24 lipca 1998 r. o zmianie
                    niektórych ustaw określających kompetencje organów administracji
                    publicznej - w związku z reformą ustrojową państwa 7), uchylił
                    delegację zawartą w art. 11 ust. 2 ustawy o drogach publicznych, a
                    tym samym wspomniane rozporządzenie, w części dotyczącej dróg
                    wewnętrznych, straciło swoją ważność.

                    Jednakże jeżeli kierujący pojazdem na drodze wewnętrznej nie zachowa
                    należytej ostrożności i zagrozi bezpieczeństwu innych osób, będzie
                    podlegał odpowiedzialności z art. 98 kodeksu wykroczeń (może być
                    ukarany mandatem) .

                    Koncentrując się na problematyce niewłaściwego zatrzymywania i
                    postoju pojazdów poza drogami publicznymi i strefą zamieszkania,
                    policjant (lub strażnik miejski) może nałożyć mandat wówczas, gdy:

                    zatrzymanie lub postój, w skutek nie zachowania należytej
                    ostrożności, powoduje jednocześnie zagrożenie bezpieczeństwa innych
                    osób (art. 98 kodeksu wykroczeń),

                    pojazd zatrzymano w takim miejscu, w którym powoduje niszczenie lub
                    uszkodzenie roślinności (art. 144 kodeksu wykroczeń).

                    Pomijając uprawnienia właściciela / zarządcy terenu, wynikające z
                    kodeksu cywilnego (szczególnie instytucji samopomocy), w świetle
                    obowiązujących przepisów, najskuteczniejszą metodą na uporządkowanie
                    ruchu na terenie osiedla mieszkaniowego, jest utworzenie tam strefy
                    zamieszkania.

                    Strefą zamieszkania w rozumieniu przepisu art. 2 pkt 16 ustawy Prawo
                    o ruchu drogowym (w skrócie p.r.d. - Dz. U. z 2003 r. Nr 58, poz.
                    515 z późn. zm.) jest obszar obejmujący drogi publiczne lub inne
                    drogi (np. drogi wewnętrzne), na którym obowiązują szczególne zasady
                    ruchu drogowego, a wjazdy i wyjazdy oznaczone są odpowiednimi
                    znakami drogowymi.

                    Wjazd do takiej strefy oznaczany jest znakiem drogowym „D-40”, zaś
                    wyjazd znakiem „D-41”. Istotne jest to, że z mocy art. 1 cytowanej
                    ustawy w takiej strefie mają zastosowanie jej przepisy (również te
                    porządkowe), a ponadto:

                    W strefie zamieszkania pieszy nie musi korzystać z chodnika lub
                    drogi dla pieszych, ale może poruszać się po całej szerokości drogi
                    i ma pierwszeństwo przed pojazdem (art. 11 ust. 5 p.r.d.);

                    Wyjazd ze strefy zamieszkania na drogę traktowany jest jako
                    włączanie się do ruchu (art. 17 ust. 1 pkt 1 p.r.d.) więc kierujący
                    wyjeżdżający ze strefy zamieszkania na drogę jest zobowiązany
                    ustąpić pierwszeństwa innemu uczestnikowi ruchu;

                    Dopuszczalna prędkość pojazdu w strefie zamieszkania wynosi 20 km/h
                    (art. 20 ust. 2 prd);

                    Zabroniony jest postój pojazdu w innym miejscu aniżeli wyznaczone w
                    tym celu (art. 49 ust. 2 pkt. 4 prd);

                    Zarządzanie ruchem na drogach w strefie zamieszkania, z wyjątkiem
                    dróg publicznych, należy do podmiotów zarządzających tymi drogami
                    (art. 10 ust 7 p.r.d). Wprowadzenie strefy zamieszkania powoduje, że
                    organy porządku publicznego (Straż Miejska, Policja) są tym samym
                    uprawnione do egzekwowania również przepisów porządkowych p.r.d.
                    włącznie z zakładaniem blokad na koła oraz usuwaniem pojazdów na
                    koszt właściciela – na zasadach ogólnych określonych w ustawie Prawo
                    o ruchu drogowym i w stosownych przepisach wykonawczych.

                    _______________________
                    1) Prawo o ruchu drogowym:
                    „Art. 1. 1. Ustawa reguluje zasady ruchu na drogach publicznych oraz
                    w strefach zamieszkania, warunki dopuszczenia pojazdów do tego
                    ruchu, wymagania w stosunku do osób kierujących pojazdami i innych
                    uczestników ruchu oraz zasady kontroli ruchu drogowego.
                    2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się
                    poza drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia
                    zagrożenia bezpieczeństwa uczestników tego ruchu.”

                    2) Zmiany tekstu jednolitego wymienionej ustawy zostały ogłoszone w
                    Dz. U. z 2000 r. Nr 86, poz. 958, z 2001 r. Nr 125, poz. 1371, z
                    2002 r. Nr 25, poz. 253, Nr 41, poz. 365, Nr 62, poz. 554, Nr 74,
                    poz. 676, Nr 89, poz. 804, Nr 113, poz. 984, Nr 214, poz. 1816 i Nr
                    216, poz. 1826 oraz z 2003 r. Nr 80, poz. 717 i 721, Nr 200, poz.
                    1953 i Nr 217, poz. 2124.
                    3) Por. J. Kochanowski (w , op. cit. s.15.
                    4) Por. R.A. Stefański, Komentarz praktyczny, Warszawa 1995, s. 4.
                    5) Wyrok SN z dnia 5 grudnia 1995 r., WR 186/95, OSNKW z 1995 r. z.
                    3-4, poz. 19.
                    6) Dz. U. Nr 6, poz. 33, z późn. zm.
                    7) Dz. U. Nr 106, poz. 668.

                    <<<<<<<<
                    na podstawie tekstu ze strony
                    www.strazmiejska.to.pl/viewtopic.php?t=889&start=0&sid=cf34d79d18cb82c183404f769808e25f
                    • marcello1975 Re: do marcello - trocę długi ale przeczytaj - cd 21.09.07, 15:10
                      czytałem ten tekst z forum internetowego strazy miejskiej już w
                      ubiegłym roku, nie natknąłem się na niego przypadkiem, ale sam
                      szukałem, własnie po jego przeczytaniu dzwoniłem do straży miejskiej
                      w Piasecznie, podając nazwę naszego osiedla i plany "kreatywnego"
                      zarządu, gdzie powiedziano mi, że interweniować nie mogą:( przykro
                      mi, że musiałem taką informację Ci przekazać w piątek

                      ziutekog3, poczytaj dokładnie to forum, a zrozumiesz wątpliwości i
                      sprzeczne interpretacje jakie mają sami strażnicy (!), mam
                      propozycje dla ciebie - zamiast przytaczać opinię z forum
                      internetowego (przy okazji - bardzo wiarygodne źródło), może
                      zdobędziesz opinię prawną, która tą kwestię rozstrzyga, myślę, że
                      powinniście wspólnie z chrisu_gd (obaj jesteście bardzo
                      zaangazowanie w sprawę pozbycia się z osiedla samochodów części
                      mieszkańców) udstępnić ją wszystkim mieszkańcom wraz ze wskazaniem
                      konkretnych przepisów (tych "żywych", nie "martwych") oraz
                      stanowisko straży miejskiej i policji; zauważcie jednak, że tak jak
                      już na tym forum napisano pojawią się sprzeczne opinie prawne
                      zależnie od zleceniodawcy, prawnicy... a może macie pomysł jak
                      wytłumaczyć mieszkańcom, dlaczego ich miesięczne opłaty będą musiały
                      być przeznaczone teraz także na opłacenie sądów, gdy zaczniecie
                      odcholowywać samochody, a mieszkańcy wytoczą proces? o ile pamiętam
                      pierwsi chętni do tego zgłosili się już na zebraniu rocznym...
                      sprawa niestety jest skomplikowana, ale warto ją załatwić z
                      jednoznaczną interpretacją - wykażcie się w końcu czymś pozytywnym,
                      bo przecież ja - nieporzystosowany do życia społecznego mieszkaniec
                      osiedla z tym sobie nie dam rady:-) milego weekendu drodzy sąsiedzi
                      • chrisu_gd Re: do marcello - trocę długi ale przeczytaj - cd 21.09.07, 17:06
                        Ja nie jestem zaangażowany w usuwanie samochodów z osiedla, bo jest ich więcej,
                        ale zależy mi na tym, aby przemówić do rozsądku tym, którzy stoją w miejscach,
                        których blokowanie zagraża lub utrudnia, oraz tym, którzy poruszają się po
                        osiedlu z nadmierną prędkością.

                        Wydaje mi się, że każdemu mieszkańcowi powinno na tym zależeć. Nieprawdaż?
                          • chrisu_gd Re: do marcello - trocę długi ale przeczytaj - cd 24.09.07, 10:16
                            Rozumiem, że tylko dlatego, że ktoś postanowił się nie przejmować tym, że ma
                            więcej samochodów niż miejsc parkingowych (w końcu wiedział na jakich warunkach
                            kupuje mieszkanie), to ja mam mu teraz wybudować np. piętrowy parking nad
                            osiedlem? Jaką masz propozycję? Powstał zdaje się pomysł oznaczenie miejsc,
                            gdzie nie wolno stawiać auta, a na pozostałych (mimo, że nie dedykowanych)
                            można. I ludzie sobie tam stają i nikt ich nie chce wywozić. Sorry, ale osiedle
                            ma ograniczoną powierzchnię i nic na to nie poradzimy.
          • bokasa Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 20.09.07, 22:49
            Kolego!
            Przez takich jak ty wszyscy moi "normalni" znajomi z tego osiedla albo uciekli
            albo zamierzają uciec w inne miejsce.
            Najlepiej trochę porządzić, zakazać, ubliżyć, znaleźć haka...skąd my to znamy.
            A może zamiast krytykować coś zrobić konstruktywnego.
            Zarząd (z którym mimo wszystko wydaje mi się że jesteś w jakiś sposób
            związany)tak na prawdę jest gorszy z roku na rok, łącznie z tym że śmieje się że
            i tak może zrobić co mu się podoba bez aprobaty mieszkańców.
            Zamiast propagować ideę ZAKAZU wjazdu może utwardzić niewielkim kosztem teren
            obok boiska (wiem droga, ale kiedy? za 10 lat?)
            A co z zielenią. Non stop coś się wyrywa i sadzi na nowo, ciągle zatrudnia się
            nowe firmy, słyszałem o jakimś kumoterstwie itp.
            Ochrona - to samo ciągła rotacja - temat znany brak zmian (ale jest piękny szlaban)
            Kpiny z matek z dziećmi... chyba nie tak panie chrisu_gd...
            hot-spot czemu nie.

            I jeszcze jedno zabawny koleżko - nie było Jana II (drugiego) Sobieskiego...

            Ludziska z Ogr_III nie dajcie się sterować
            chrisu_gd wracaj skąd przyjechałeś i nie zatruwaj życia innym
              • chrisu_gd Re: CHWILECZKĘ PANIE MARCELLO 21.09.07, 18:37
                Czy ja dobrze kojarzę, czy to Pan właśnie nie był swojego czasu w
                Zarządzie Osiedla Przy Ogrodowej III? Zaprzeczy Pan? Rozumiem, że
                wtedy zarząd dbał o mieszkańców i wszystko było pięknie i cacy? Czy
                tak było?
                • marcello1975 Re: CHWILECZKĘ PANIE MARCELLO 24.09.07, 10:26
                  absolutnie temu nie zaprzeczam:-) co więcej, dobrze, że to
                  przypomniałeś, bo łatwiej będzie zrozumieć moje intencje i to,
                  dlaczego to co się teraz dzieje na osiedlu wkurza mnie tak bardzo -
                  w zarządzie byłem około pół roku (tylko dlatego, że nikt z mojej
                  wspólnoty nie mógł), jeszcze przed odejściem poprzedniego
                  administratora, po pół roku zrezygnowałem, bo priorytetem dla mnie
                  jest rodzina i trudno było pogodzić opiekę nad małym dzieckiem z
                  pracą w zarządzie, po mnie z zarządu odeszło zresztą jeszcze kilka
                  osób, na czym moim zdaniem ucirpiały obiktywizm, wywarzenie i
                  racjonalność tego gremium, triumfował zaś radykalizm i penalizujące
                  metody, prowadzone pod dyktando wąskiej grupki osób; jak było? wtedy
                  rozmawialiśmy o pomysłach, które zamiast karać mieszkańców miały im
                  ułatwić funkcjonowanie (np. wyznaczenie miejsc na dużych placach
                  przed garażami, parking na boisku, optymalizacja liczby miejsc,
                  etc.) było lepiej, myślę, że bardziej życzliwie i ludzko patrzyli na
                  siebie sasiedzi, teraz chyba tego nie można powiedzieć, bo na
                  ostatnim zebraniu rocznym zarządowi (siedziałem wtedy na sali jako
                  zwykly mieszkaniec) udało się skutecznie podzieliś mieszkańców na
                  dwa obozy, a do tej pory część wspólnot nie ma swoich
                  przedstawicieli w zarządzie, decyzje podejmuje za nich reszta, to
                  wszystko
                  • chrisu_gd Re: CHWILECZKĘ PANIE MARCELLO 24.09.07, 10:46
                    Widzisz, ja też byłem na tym zebraniu rocznym i nie zauważyłem podziału na dwa
                    obozy. Zauważyłem tylko Pana, który zarzucał zarządowi jakieś niezgodności
                    księgowe (okazało się, że bezpodstawnie), Pana, który zapowiedział wszem i
                    wobec, że jego pies będzie chodził bez kagańca, bo tak mu się podoba i
                    faktycznie gorącą dyskusję na różne tematy. Dziwi mnie fakt, o który miałem do
                    Ciebie pretensje, że ludzie nie interesują się niczym, a potem nagle wyskakują
                    zdziwieni, co się dzieje. Przykład tych wspomnianych Pań, które pytały, dlaczego
                    zwolniono administratora, a mieszkają drzwi w drzwi z członkiem zarządu i jego
                    przedstawicielem w ich wspólnocie.

                    Na osiedlu są różni ludzie, także tacy, którzy z siłowni robią strzelnicę
                    (dziury w ścianach i sprzęcie po wiatrówce) czy siedząc w wodzie w basenie, piją
                    alkohol. Jeśli komuś zależy, by patrzeć na kogoś wilkiem, to będzie patrzył.
                    Wszystko jest kwestią kultury i tolerancji. Zamiat wyznaczania miejsc, gdzie
                    wolno parkować, wyznaczono te, gdzie zdecydowanie nie powinno się stawać z uwagi
                    na zagrożenie i utrudnienie dojazdu karetce, śmieciarce. I powiedz mi, co
                    szkodzi ludziom przestrzegać tego? No co? Na złość robią? To do nich miej
                    pretensje. Może to są ludzie tego samego kalibru, co ów Pan, który powiedział,
                    że nie założu psu kagańca bo nie, albo tego samego, co jedzie 70km/h na prostej
                    osiedlowej, bo tak mu się podoba. Tacy będą patrzeć na Ciebie wilkiem zawsze...

                    Znów piszesz o parkingu. Temat wielokrotnie dyskutowany i na razie nieaktualny,
                    z tego co wiem.

                    Ja jestem osobą życzliwą, tolerancyjną, ale szlag mnie trafia, jak ktoś robi coś
                    na złość albo bezmyślnie. I takich chcę odholowywać, a nie tych, co stanęli np.
                    na 2 minuty wytargać torbę z zakupami...

                    • versoverso Re: CHWILECZKĘ PANIE MARCELLO 24.09.07, 14:19
                      chrisu,
                      czytam twoje wypowiedzi (po kolejnej w tym wątku przez ciekawość
                      sięgnąłem do innych) i nie mogę pojąć skąd w tobie tyle złości?
                      Osobą życzliwą i tolerancyjną to ty napewno nie jesteś. Zanim
                      napiszesz coś na ten lub inny temat, zastanów się chłopie przez
                      chwilę i nie obrażaj ludzi. Nie wylewaj swojej frustracji na innych
                      i nie mądrzyj się na każdy temat, bo nie masz monopolu na rację.
                      Problem zbyt małej ilości miejsc parkingowych nie dotyczy tylko tego
                      osiedla i generalnie jest nierozwiązywalny, choć można się
                      oczywiście starać zminimalizować skutki uciążliwości z tym
                      związanych. Można o tym dyskutować na zebraniach rocznych i nie
                      tylko rocznych, można i na forum. Byle kulturalnie.
                      • chrisu_gd Re: CHWILECZKĘ PANIE MARCELLO 24.09.07, 14:33
                        Szanowny kolego...

                        Albo czytasz wybiórczo albo po prostu nie chcesz zauważyć pewnych rzeczy. Nie
                        chcę mówić, że nie rozumiesz, bo zakładam, że jesteś osobą inteligentną, która
                        trochę zagubiła się w tej dyskusji. Proszę, pokaż mi przykłady, gdzie i kogo
                        obraziłem. Nie wiem, czy dostrzegłeś, ale to mnie spotkał zarzut kłapania gebą,
                        tylko dlatego, że mam swój punkt widzenia i podobają mi się pomysły x, a nie
                        podobają pomysły y. Co do parkowania, to nie wiem, czy zauważyłeś, że właśnie
                        umożliwienie mieszkańcom parkowania wszędzie z wyjątkiem zaznaczenia najbardziej
                        newralgicznych punktów miało na celu minimalizację skutków zwiększenia ilości
                        samochodów na osiedlu. Tyle tylko, że są mieszkańcy, którzy i tam postawią, bo
                        tak im się podoba, a jak by mogli to postawiliby i u Ciebie na wycieraczce.

                        Ja się nie mądrzę na każdy temat, tylko wypowiadam się na te, które są tu
                        poruszane, bo mam do tego niezbywalne prawo. Jeśli masz coś do powiedzenia w
                        tych kwestiach, masz jakieś pomysły, to podziel się nimi, miast zabierać głos w
                        dyskusji tylko po to, by zarzucić mi frustrację i złość. Proponuję jeszcze raz
                        na spokojnie przeczytać wątki.
                  • jerzy_z Re: CHWILECZKĘ PANIE MARCELLO 24.09.07, 14:07
                    Czytam czytam i też postanowiłem włączyć się do dyskusji. Jestem
                    mieszkańcem tego osiedla i podobnie jak innych wkurzają mnie
                    nadmierne ilości samochodówna osiedlu, ludzie niszczący siłownię
                    itd. Popieram tych którzy chcą usunąć nadmiar samochodów z osiedla.
                    Od razu chcę powiedzieć, że nie byłem i nie jestem członkiem zarządu.
                    Ok byłeś w zarządzie i odszedłeś. Jednak chyba nie było to odejście
                    ze złożeniem rezygnacji tylko podejrzewam przestałeś przychodzić na
                    zebrania. Jeśli uważasz, że zarząd źle działa to wróć i zrób coś
                    dobrego.
                    Z twojej wypowiedzi wynika, że gdy ty byłeś w zarządzie to była
                    sielanka, tylko wy podejmowaliście jedynie słuszne i trafne decyzje.
                    A na zebraniu rocznym to nie obecny a poprzedni zarząd doprowadził
                    do podziału na dwa obozy.
                    Brak przedstawicieli wspólnot w zarządzie - jeśli byłeś na zebraniu
                    to zapewne pamiętasz, że nie wszyscy chcieli zgłaszać się chętnie do
                    rządzenia. Jeśli mieszkańcy poszczególnych wspólnot nie uzgodnili
                    między sobą kandydata nie mogą dzisiaj mieć pretensji.
                    • marcello1975 Re: CHWILECZKĘ PANIE MARCELLO 24.09.07, 15:46
                      jerzy,

                      Sprostowanie: Z moich wypowiedzi wynika, że było lepiej (w mojej
                      subiektywnej ocenie), a nie, że była sielanka. Co bylo lepsze moim
                      zdaniem też napisałem. Przeczytaj proszę jeszcze raz.

                      Zarządzanie osiedlem było, jest i będzie trudne. Jeśli masz
                      doświadczenie menadżerskie to wiesz, że są różne style zarządzania.
                      Generalnie zgadzamy się co do tego co nam przeszkadza, a różnimy się
                      w kwestii pomysłów, mających rozwiązać te problemy; i tu jest pole
                      do popisu "menadżerów osiedla"; chrisu, ziutek i ty popieracie
                      metody penalizujące mieszkańców, a ja jestem zwolennikiem metod
                      konstruktywnych i kompromisowych; wasz system zarządzania opiera się
                      na systemie nakazowym, a mi bliżej jest do stylu opartego na dialogu
                      i rozwiązaniach, które w możliwie duzym stopniu zadowalają
                      wszystkich.

                      Wierz mi, że gdyby tylko udało mi się pogodzić obowiązki rodzinne i
                      służbowe z funkcjonowaniem w zarządzie to z pewnością bym tak
                      zrobił, chociażby po to, aby reprezentować drugą połowę mieszkańców
                      i jej racje

                      Widzę, że gadzamy się także co do tego, iż zarządowi udało się
                      doprowadzić do podziału mieszkańców na dwa obozy

                      Z chętnymi do pracy na rzecz wspólnot jest faktycznie krucho, ale to
                      łatwo wytłumaczyć brakiem czasu, większość z nas to ludzie młodzi, z
                      rodzinami, pracujący w warszawie do godzin późnych, dodaj czas
                      potrzebny na powrót, a zobaczysz jak mało zostaje go dla rodzin, to
                      zrozumiesz, dlaczego trudno niektórym spotkac się w środku tygodnia
                      na zebraniu wspólnoty

                      pozdrawiam,
                      • chrisu_gd Re: CHWILECZKĘ PANIE MARCELLO 24.09.07, 17:02
                        Jesteś strasznie uparty, albo nie czytasz tego co piszę. GDZIE - poza
                        przypadkiem tych, którzy na siłę chcą stawiać samochody tam, gdzie się nie
                        powinno z WIADOMYCH powodów - chcę 'penalizować' mieszkańców?

                        Chyba, że karą, w Twoim mniemaniu, jest brak piętrowego parkingu nad osiedlem
                        dla posiadaczy większej ilości samochodów.?
            • chrisu_gd Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 21.09.07, 17:21
              Dziękuję za sprostowanie ewidentnego połknięcia literki. Osiedle może być dumne,
              że ma takich copywriterów :)

              Przykre jest to, że kolejny mieszkaniec naszego osiedla nie ma ŻADNYCH
              argumentów/sensownych pomysłów, ale musi oczywiście zarzucić kumoterstwo,
              powtórzyć po kimś pomysł na zagospodarowanie terenu nie należącego do Osiedla
              (swoją drogą nie dam złotówki na coś, co jutro może nie być nasze), rzucić parę
              populistycznych haseł itp itd.

              Swoją drogą ciekaw jestem tych normalnych znajomych, a dokładnie powodów, dla
              których uciekli z tego osiedla :). Uciekli z powodu przesadzanych roślin?
              uciekli z powodu szykanowania przez ochronę? z powodu braku zakazu picia
              alkoholu na basenie? z powodu grasującej osiedlu grupy kukluxklanu?

              Na razie sam się ośmieszasz pisząc takie komentarze. Czekamy na więcej.
              • bokasa Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 22.09.07, 11:37
                Po pierwsze:
                - chyba nie wiesz na czym polega zawód copywritera a się mądrujesz, bardzo
                zabawne acz nie trafione :(
                Po drugie:
                - znów super porównania (KKK, szykanowanie)- brawo

                Ludziska chcieliby normalnie funkcjonować na tym osiedlu, wyluzować się po
                pracy, a grupa ludzi takich jak ty próbuje sobie zrobić tu prywatny folwark (nie
                wiem, może w pracy im się nie udaje) i ograniczyć swobodę innym

                Wiem że tego nie zrozumiesz, ale pomyśl jak byś się poczuł gdyby na przykład
                ktoś postawił pod twoim blokiem lub przy miejscu parkingowym znak drogowy
                ostrzegawczy z wizerunkiem jelenia :)

                Jeszcze jedno - nie zamierzam już więcej dyskutować z tobą gdyż zgodnie z twoim
                założeniem każdy oponent "sam się ośmiesza" i "nie ma żadnych argumentów"

                Powodzenia w sprzedaży mieszkania! (szczerze)
                • chrisu_gd Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 22.09.07, 16:05
                  Chyba naprawdę niewiele zrozumiałeś z tego co napisałem. Myślałem, że na naszym
                  osiedlu są inteligentni ludzie, ale niestety, okazuje się, że jest parę
                  wyjątków. Szkoda mi czasu na tłumaczenie Ci tego po raz kolejny.

                  Co do innych pseudo-argumentów jak i w temacie sprzedaży mieszkania, pogadaj ze
                  swoim kolegą marcello, który ma doświadczenie w 'byciu w zarządzie' i z chęcią
                  wyjaśni sprawy znaków drogowych i stosunku zarządu do mieszkańców.

                  Aha.. i dowiedz się dokładnie, czym się zajmuje copywriter (między innymi).

                  Wyluzować się. Dobre.. a na czym to ma polegać? Bar ze stripteas'em, zawody w
                  paintball'u czy co? Wyścigi motocyklowe po osiedlu? Na tym?
    • pz-g Re: Zakaz parkowania na osiedlu PRZY OGRODOWEJ II 17.09.07, 15:35
      No coż wiele hałasu o nic - jak zwykle. Znaki poziome i pionowe
      postawiono a ludzie i tak parkują jak dotąd. Nie odstrasza ich nawet
      groźny symbol holownika...Od wczoraj prowadze obserwację auta, które
      zaparkowało w niedozwolonej strefie/ do tego w sposób wyjątkowo
      nieudolny - wystając na pół jezdni/ i...nic się nie stało:-D Zarząd
      marnuje pieniądze na znaki nie mające tak na prawde, żadnej mocy
      prawnej. Wystarczyło się zapoznac z kodeksem drogowym oraz cywilnym
      i pieniądze można było przeznaczyc np. na ławeczki dla mam, a byłyby
      na pewno lepiej spożytkowane...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka