Dodaj do ulubionych

ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik autostopowicz

19.10.07, 04:05
od 9 lat mieszkam w julianowie i caly ten czas podróżuje autostopem:
po okolicy, po warszawie, po kraju, po europie. Niejeden mieszkaniec
okolic lasu kabackiego od strony auchan pokiwa teraz glowa
przypominajac sobie ostrzyzonego chlopaka z duzym bialym napisem,
stojacego przy drodze w strone pulawskiej albo przy pulawskiej w
strone julianowa, energicznie machajacego na jadące samochody.
Czasem na szyi ma aparat fotograficzny :) Podrozujac tak codziennie
przez caly okres mieszkania tutaj przyznam, ze czasem latwiej jest
zlapac okazje na swietokrzyskiej w warszawie niz w jozefoslawiu. Nie
bardzo wiem z czego to wynika i zawsze z zainteresowaniem obserwuje
chocby sasiadow z osiedla Willa Nowa, ktorzy wracajac z miasta
widzac napis: julianowska, willa nowa nie tylko nie wykazuja sie
empatia ale wrecz przyspieszaja byle tylko ktos nie pomyslal, ze sa
sklonni do pomocy :/ Oczywiscie musze tutaj podziekowac wszystkim
tym dzieki ktorym przemieszczam sie od lat :) Przeciez gdyby ta
forma podrozowania znowu stala sie popularna przynajmniej w naszych
stronach o ile samochodow mniej codziennie korkowaloby pulawską?!
Dlatego mam propozycje: pomagajmy sobie wzajemnie: jesli widza
Panstwo osoby stojace na przystanku i czekajace na rojbusa a
jedziecie w strone warszawy- moze wasze drogi beda rownolegle? Jesli
jedziecie z auchan i widzicie obladowana kobiete w jesiennej slocie
oczekujacej na autobus jak na zmilowanie- pomozcie! I nie
wsciekajcie sie jesli zdesperowany chlopak z duzym napisem po
kilkunastu minutach bezskutecznego czekania widzac zblizajace sie
swiatla pojazdu z radosci wyjdzie na przywitanie samochodu bo to
wcale nie musi byc oprych ktory chce napadac, krasc, pozbawiac
dziewictwa i glosowac na samoobrone :D

Przy okazji podziele sie z Panstwem kilkoma "patentami" na
podrozowanie autostopem. Przede wszystkim musicie wiedziec, ze mimo
wszystko jest to sposob szybszy od komunikacji (nawet wliczajac
oczekiwanie), przyjemny, wygodny... i na dluzszych trasach tani (ale
o tym cicho szaaa). Jezeli uswiadomimy sobie te aspekty niewygoda w
postaci oczekiwania na potencjalnego przychylnego nie bedzie tak
przykre.

Patent 1: duzy napis wskazujacy kierunek. Ja mam zalaminowane kartki
A4 laczone grzbietami popularie sluzacymi do oprawiania prac
pisemnych. Kierowca wtedy wie o co chodzi;
Patent 2: oswietlenie do napisu (istotne zwlaszcza teraz kiedy
szybko robi sie ciemno) w postaci swiatelek rowerowych. Koszt
znikomy a jaki mrugajacy efekt :);
Patent 3: mapa. Zawsze woze ze soba mape w formie ksiazkowej z ktora
w razie potrzeby moge podejsc do kierowcy stojacego na swiatlach
albo pomachac nia na kierowcow- zwykle ktos sie zatrzymuje;
Patent 4: przenosne cb radio skuteczne zwlaszcza poza miastem
pozwala komunikowac sie z kierowcami zanim cie zobacza;
Patent 5: tarcza od tachografu. Machasz tarcza na trasach wylotowych
zwracajac uwage kierowcow aut dostawczych. Ta metoda wymaga elementu
dodatkowego w postaci mini torby podroznej. Dzieki temu upodabniasz
sie do kierowcow takich samochodow;
Patent 6: kask motorowy pod pachą i skorzana kurtka na grzbiecie.
UWAGA: wiadomo jak jezdza motosyklisci, jeli nie jestes przygotowany
na extremalne predkosci raczej daruj sobie ten sposob.

Chyba starczy tego pisania. Mam nadzieje, ze moje rady komus na cos
sie przydadza... zwlaszcza marznacym na przystankach :) pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • arturluc Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik autostop 19.10.07, 09:09
      Ja wszystko rozumiem, ale wyskakiwanie na srodek Geodetow i zatrzymywanie
      samochodu miedzy 3 a 4 nad ranem ... hmmm troche ryzykowne (czyli
      nieodpowiedzialne). Takiego zachowania to moglbym sie spodziewac jedynie po
      pijanym "autostopowiczu", ktory nie ma sily przejsc 3-4 km do domu (bo gdzie
      mozna bylo isc Geodetow w strone Julianowskiej - przeciez to zadna wylotowka). A
      pijanego (tak to wygladalo) "obcego" to nikt nie wezmie.
      Niestety ale wlasnie przypomnialem sobie taka sytuacje i wybacz ale ten "ktos"
      napedzil strachu i zonie i mi (mam nadzieje ze nie byles to Ty :) a inny
      "autostopowicz", choc kartke chyba mial, tak jak opisujesz, latarki nie
      pamietam, no i to "przywitanie" samochodu jakies takie podobne).

      pozdrawiam

      ps. co do reszty tego co napisales to Ok, tylko niech autostop sie dzieje w
      jakis normalnych godzinach i bez witania samochodow, bo to niebezpieczne
    • mic2100 Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik autostop 19.10.07, 12:10
      Wszystko OK, ale nie kumam jak można 20 min. czekać na stopa z Mysiadła do
      Julianowa, jeśli to jest dokładnie 20 min spokojnego, bezstresowego marszu. Nie
      raz i nie dwa, jak musiałem auto zostawić na parkingu, a Roj-Bus mi uciekł, to
      przechodziłem tę trasę z miła chęcią.
      • autostoper Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik) 19.10.07, 20:22
        zanim czlowiek postoi 20 minut nie wie ze bedzie stac. Ja zawsze
        wychodze z zalozenia, ze wczesniej czy pozniej ktos bedzie jechac.
        Specer i owszem- przyjemny kiedy ladnie i cieplo ale niekoniecznie
        po geodetow gdzie od polowy drogi nie ma pobocza. Zreszta
        doswiadczenie uczy ze lepiej stanac w miejscu sprawdzonym i poczekac
        niz wluczyc sie po bezdrozach sprawiajac wrazenie pijanego :) PS:
        jesli ten ktos szedl bez oswietlenia to pewnie nie bylem ja... choc
        czasami wracam w srodku nocy i wtedy przewaznie najbardziej zalezy
        mi na zlapaniu okazji bo kolejnej szansy moze nie byc :))))
        • misz098 Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik) 20.10.07, 11:44
          Rewelacyjne uwagi, przy okazji chcialam jeszcze raz podziekowac tym
          ktorzy zlitowali sie i zabrali mnie z geodetow do mojego miejsca
          pracy w Julianowie. Czasem nie mam komunikacji i staje sobie
          niesmialo i cala w strachu macham lapka (zdenerwowana, bo spozniona
          do pracy i pelna obaw, bo przeciez las tak blisko...)
          Musze Wam powiedziec, że zawsze jestem milo zaskoczona, bo nigdy nie
          czekalam dluzej niz 10 min, a i kierowcy bardzo mili z wyrozumiali.
          pozdrawiam
    • autostoper WYMUSZENIE? 21.10.07, 21:59
      od pewnego czasu, nauczony doswiadczeniem, tam gdzie jest to mozliwe
      staram sie podchodzic do kierowcow od strony kierownicy tak aby
      wystarczylo uchylic okno bez koniecznosci otwierania drzwi. Zdaje
      sobie sprawe ze dla wiekszosci jestem jednak obcym facetem,
      potencjalnym zagrozeniem i ze latwiej jest wyjasnic o co chodzi od
      strony prowadzacego niz liczyc, ze ktos wpusci mnie od razu do auta.
      Wiem jednak rowniez, ze jest to bardziej zaskakujace niz standardowe
      dreptanie prawa strona drogi z wyciagnieta reka. Wlasnie w takich
      okolicznosciach dowiedzialem sie dzisiaj od jednej z kierowcow
      wyjezdzajacych z Willi Nowej, ze to jest wymuszenie (???) i zaczalem
      sie nad tym zastanawiac. Dochodze jednak do wniosku ze
      niedorzecznoscia jest opinia przedstawiona przez te Pania
      (pozdrawiam) ktora uznala probe nawiazania dialogu za forme
      wymuszenia. Zastanawiam sie co Wy o tym myslicie (zaznaczam, ze nie
      chodzi o stanie na srodku ruchliwej drogi tylko w miejscach gdzie
      jest taka mozliwosc, chocby przy wyjezdzie z osiedla)
      • mahony2109 Re: WYMUSZENIE? 05.03.08, 10:27
        Witam.
        Jak dla mnie to zadne wymuszenie. Takie samo pytanie, tyle ze od
        strony kierowcy a nie pasazera. Natomiast co do calego watku, dziwi
        mnie fakt, ze kierowcy z Willi Nowej nie biora swojego sasiada. U
        mnie na osiedlu, czesc sasiadow zawsze, a jeszcze wieksza czesc przy
        brzydkiej pogodzie wrecz sie zatrzymuje na widok sasiada
        wychodzacego z osiedla. Ale tez osiedle jest mniejsze i starsze od
        Willi Nowej Julianowskiej, moze dlatego...?

        Pzdr.
    • dabko Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik autostop 22.10.07, 00:41
      Ciekawa opcja z tym autostopem na krótkie odcinki. Nie korzystałem z takiej
      formy lokomocji, ale za to mam niezapomniane wrażenie i wspomnienia z podróży
      autostopem po Rumunii i Bułgarii. Jestem pewien, że taka forma podróżowania
      pozwala najlepiej poznać kraj i ludzi!
      Szkoda, że stałem się już zbyt leniwy, żeby z niej korzystać... :)

      Ja nie mam oporów, żeby zabierać ludzi. Czasem nawet proponowałem podwiezienie.
      Często mam jednak opory przed tym, bo boję się, że ktoś popatrzy na mnie jak na
      wariata, który nie wiedzieć czemu chce coś zrobić bezinteresownie...
      • samarytanin61 Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik autostop 23.10.07, 01:03
        A teraz opowiem dwie historie z punkt widzenia kierowcy, ktore mi
        sie zdarzyly wlasnie w Jozefoslawie. Od zawsze jestem zwolenniekiem
        zbranie autostopowiczow, szczegolnie, ze czesto podrozuje samochodem
        sam. Z autostopowiczem zawsze jest milej, mozna poznac ciekawych
        ludzi, posluchac ciewawe opowiesci itp itd.
        Historia I:
        Latem jechalem Ogrodowa w strone Warszawy czyli przez Mysiadlo.
        Deszcz lal jak ze cydry. Jakas kobieta ok 30 lat szla w te sama
        strone, zatrzymalem sie i zaproponowalem ze zawioze bo jade w strone
        Mysiadla. Jakie wyzwyska ja slyszalem od tej Pani, jaka pogarde
        miala w oczy az strach. Chcialem dobrze dostalem po glowe :) .

        Historia II:
        Zeszla zima wracajac do domu po 22, tuz kilkanascie metrow przed
        Ogrodowa mloda dziewczyna machala do mnie. Tak naprawde nie chcialem
        sie zatrzymac, bo zaraz mialem skret w lewo. Jednak zrobilo mi sie
        glupio, ze na zewnatrz jest tak zimno a ta dziewczyna szuka pomocy,
        wiec zatrzymalem sie i zdecydowalem, ze zawioze ja nawet jezeli chce
        do Julianowa.
        Kiedy otwieraem drzwi, dziewczyna az blagala o pomoc, bo za nia
        idzie jakis podchmilony chlopak i straszy ja zachowaniem i slowami.
        Prosilem zeby wsiadla do samochodu a chlopakiem zajalem sie sam
        (tylko slownie niestety) zas dziewczyne zawiozlem do bram osiedla,
        okazalo sie, ze mieszka na siasiednim osiedlu. Jej podziekowanie
        bylo dla mnie wazniejsze niz 1000 000 dolarow.

        Od tego czasu czesto zabieram autostopowiczow z naszego
        Jozefoslawia, kiedy mam miejsce w samochodzie, bo wiem ze warto.
        • traper12 Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik autostop 23.10.07, 14:22
          Popieram jak najbardziej podwożenie, sam kiedyś przejechałem 2 razy
          dookoła Francji stopem. Natomiast szczerze mówiąc nie zdecydowałbym
          się opierać na tej metodzie np. codziennych dojazdów do pracy, czy
          też przeprowadzenia się pod miasto z założeniem że będę dojeżdżam
          stopem.
        • rybik1 Powalony autostopowicz 06.03.08, 13:54
          a ja nie pozdrawiam, nie ma nic do autostopowiczów ale o pewnym który
          zamieszkuje Julianów to jeśli to czytasz to coś Ci powiem chłopcze jeszcze raz
          będziesz sie komu kol wiek rzucał pod koła samochodu to porostu za
          przeproszeniem dostaniesz w ryja , pomyśl trochę ze sprawiasz zagorzenie na
          drodze rzucając sie na samochód.
            • rybik1 Re: Powalony autostopowicz 07.03.08, 09:13
              Kolego macki mi sie wydaje ze nawet z dozwolona predkoscia sprawia zagrozenie skoro Ci wyskakuje przed maske , nie zdazysz wychamowac i poprostu bedziesz mial go na masce , ja widziałem przypadek ze probowal zatrzymac pania na ulicy kombatantów, ona nie chciala go zabrac to on biegl za nia do samej julianowskiej i rzucal sie na samochod, jeszcze na skrzyżowaniu kombatantów z julianowska i wyjazdem z wilanowej na samym srodku no to chyba to juz wtedy jest zagorzenie no nie??, moim zdaniem jak ktos nie chce go zabrać to powinien nie robic takich rzeczy i czekać aż go ktoś zabierze ale to moje zdanie przepraszam za błedy. Pozdrawiam
          • mirrys Re: Powalony autostopowicz 07.03.08, 14:13
            Niestety muszę się z Tobą zgodzić. Co prawda ostatnio częściej
            jeżdżę Działkową i Jagielską, więc nie spotykam 'autostopera', lecz
            kiedy jeździłem Geodetów, zdarzało mi się go spotykać i najbardziej
            mnie wkurzały agresywne próby zatrzymywania samochodów - raz o mało
            co nie wpadł mi na maskę, gdy skręcałem z Wenus w Julianowską. Od
            tej pory zdecydowanie zraziłem się do 'autostopera'

            Mirek
            • autostoper Re: Powalony autostopowicz :)))) 07.03.08, 19:00
              obawiam sie, ze zaszlo tu powazne nieporozumienie: 1 ani na
              julianowakiej, ani na geodetow nie ma pobocza wiec nawet ktos idący
              po drodze moze zostac potrącony, o lapiacych okazje nie wspominajac.
              2 ja zwykle nie "rzucam sie" na maski samochodow :))))) tylko staram
              sie nawiązac kontakt z kierowca podchodzac od jego strony: stoje
              zwykle tam gdzie kierowca i tak moze sie zatrzymac, a gdy ten
              zwalnia albo zatrzymuje sie obchodze auto w celu podejscia do
              prowadzacego. Wszystkich ktorzy probe nawiazania kontaktu traktują
              jak atak, SERDECZNIE POZDRAWIAM. Mam nadzieje, ze bedą musieli
              kiedys wyjsc ze swoich pojazdow i sprobowac poruszac sie tutaj
              alternatywnymi sposobami, ciekawe ile wytrzymają :))))) Żeby nie
              bylo watpliwosci: jezeli stoje powiedzmy kwadrans, w tym czasie w
              strone pulawskiej przejedzie 150 samochodow i nikomu nie przyjdzie
              na mysl zeby zabrac stojącego, to chyba nie mozna sie dziwic, ze
              determinacja wzrasta. Nigdy nigdzie bym nie dojechal (a podrozuje po
              calej europie) gdybym nie byl zdeterminowany, i powiem Wam jedno-
              bardzo czesto jest tak, ze ktos jedzie i nie moze sie zatrzymac w
              jakims miejscu, a widac, ze byc moze zrobilby to gdyby mogl, wtedy
              faktycznie zdaza mi sie podbiec za takim autem. Czy to naprawde jest
              takie straszne przezycie dla siedzacego w wygodnym aucie kierowcy,
              bardzo czesto jadacego samotnie?! Wydaje mi sie, ze gdyby ludzie
              czesciej sobie pomagali byloby znacznie luzniej na drogach... a, i
              standardowo dziekuje wszystkim otwartym :)
              • mic2100 Re: Powalony autostopowicz :)))) 07.03.08, 21:15
                autostoper napisał:

                > jezeli stoje powiedzmy kwadrans, w tym czasie w
                > strone pulawskiej przejedzie 150 samochodow i nikomu nie przyjdzie
                > na mysl zeby zabrac stojącego, to chyba nie mozna sie dziwic, ze
                > determinacja wzrasta.

                W kwadrans doszedłbyś już do Mysiadła.
                Góra w 25 min.
                Po prostu nie rozumiem tego działania. Jak nie mogę jechać samochodem to idę z
                buta. Proste. I zdrowe!

                A jeśli chodzi o wbieganie przed samochód, próbę dostania się do drzwi kierowcy,
                a potem jeszcze pościg za autem, to mam nadzieję, że na Ciebie nie trafię. Bo
                mogłoby się okazać, że zareaguję proporcjonalnie do mojego poczucia zagrożenia.
                • rybik1 Re: Powalony autostopowicz :)))) 08.03.08, 16:37
                  A jeśli chodzi o wbieganie przed samochód, próbę dostania się do drzwi kierowcy,
                  a potem jeszcze pościg za autem, to mam nadzieję, że na Ciebie nie trafię. Bo
                  mogłoby się okazać, że zareaguję proporcjonalnie do mojego poczucia zagrożenia.

                  Ja sie zgadzam z mic2100 z tego co widze to nasz ulubiony auto stopowicz wogole
                  pisze co innego a przeciez my kierowcy widzimy jak sie tak naprawde zachowuje ,
                  wybacz kolego ale tutaj napial jeden kolega z forum ze przez 20 min bys doszedl
                  juz dawno na piechote do mysiadla i ma racje ale wicie wpadlem na pomysl ze
                  moze sie zlozymy na bilet miesieczny na rojbusa dla naszego autostopera:P
            • autostoper Re: Powalony autostopowicz :)))) 07.03.08, 19:06
              i jeszcze jedno- nawet jezeli panstwo jedziecie potencjalnie w inna
              strone tak ciezko jest powiedziec o tym przez uchylone okno albo
              chociaz pokazac?! Ostatecznie nawet jesli ktos nie ma ochoty
              zabierac kogokolwiek wszystkich nas powinna obowiązywać kultura.
              Wspomniana dziewczyna zachowywala sie jakby zobaczyla ufoludka, ja
              chcialem jednym zdaniem wyjasnic, ze nie jestem morderca,
              gwalcicielem, zlodzielem ani zboczencem a ona juz na dziendobry
              probowala mnie przejechac i tylko dlatego troche energiczniej
              staralem sie nawiazac z nia kontakt, byc moze odebrany jako
              wspomniane "rzucanie się" na maskę. Na szczescie zwykle trafiam na
              bardziej rozmownych kierowcow :))
              • mahony2109 Taka mysl o autostopie... 07.03.08, 20:17
                Jak dla mnie autostop w kierunku od Pulawskiej do Julianowa musi byc
                strasznie frustrujacy. Bo nawet jesli zatrzyma sie co 10 kierowca z
                Julianowa, to przeciez spora czesc jedzie blizej. Na Wiejska,
                Tulipanow, Osiedlowa, Ogrodowa, Patronat itd. Ja osobiscie mieszkam
                jeszcze przed patronatem, wiec sila rzeczy nigdy sie nie zatrzymuje
                zeby wziac osoby machajace, a jakie pelne frustracji spojrzenia,
                wymownie mowiace "cham" czasem puszczaja... taka forma podrozy chyba
                niezle frustruje!

                Pzdr.
                • autostoper Re: Taka mysl o autostopie... 07.03.08, 22:36
                  mahony2109 napisał:
                  "Jak dla mnie autostop w kierunku od Pulawskiej do Julianowa musi
                  byc strasznie frustrujacy. Bo nawet jesli zatrzyma sie co 10
                  kierowca z Julianowa, to przeciez spora czesc jedzie blizej. Na
                  Wiejska, Tulipanow, Osiedlowa, Ogrodowa, Patronat itd. Ja osobiscie
                  mieszkam jeszcze przed patronatem, wiec sila rzeczy nigdy sie nie
                  zatrzymuje zeby wziac osoby machajace, a jakie pelne frustracji
                  spojrzenia, wymownie mowiace "cham" czasem puszczaja... taka forma
                  podrozy chyba niezle frustruje! Pzdr."

                  nie do konca :) jesli kierowca jest uprzejmy to w jakis sposob da
                  znac, ze jedzie blisko (gest opuszczonej reki z palcem w dol) albo
                  zatrzymujac sie przy wyjezdzie przed skrzyzowaniem np z julianowska
                  w strone geodetow uchyli szybe i powie, ze jedzie blisko. To jest
                  chyba najbardziej naturalne. Bywa rowniez, ze autostopowiczka, bądz
                  autospopowicz stara sie dojechac blizej niz do auchan- czasem na
                  poczte, czasem do punktu wyborczego, czasem do cmentarza w
                  piasecznie albo do samego piaseczna. Z mojego punktu widzenia jako
                  łapiącego najgorsze jest całkowite zignorowanie czlowieka proszącego
                  o pomoc. Takie beznamietne wyjechanie z uliczki połączone z
                  zatrzymaniem się kolo autostopowicza (w ramach wjazdu na drogę
                  publiczną), bez przelotnej mysli:"a może by tak...?" najbardziej
                  uwiera. Powteirdzi to każdy, kto kiedyś próbował dojechac gdzieś na
                  czas i nikt się nie zatrzymał.

                  Przyznaję się, że przez 9 i poł roku poróżowania w ten sposób po
                  całej polsce a okresowo też za granicą przekonałem się, że jeżeli
                  nie uda mi się w jakiś sposób zwrócić uwagi to nic nie osiągnę.
                  Dlatego te napisy wskazujące kierunek, dlatego oświetlenie do nich,
                  determinacja, i starania, zeby chwile porozmawiać z kierowcą, chocby
                  zamienić jedno słowo (jeśłi nie mam napisu). Wielokrotnie tylko
                  dzięki temu udawało mi się namówić na podwiezienie i pewnie dlatego
                  tę opcję stosuję.

                  Pozdrawiam serdecznie wszystkich niezależnie od poglądu :)
      • autostoper Re: :) 08.03.08, 12:54
        wiec jak widzicie pozory mogą mylic. Czasem to co wyglada
        jak "rzucanie sie na maske" moze bys koncem znacznie dluzszej
        sytuacji. Pochopne wnioski bywaja krzywdzace
        • traper12 Re: :) 08.03.08, 23:53
          No dobra stary, ale w zasadzie czemu trzymasz się tak uporczywie tej
          formy podróżowania, która jak sam mówisz powoduje często frustrację
          i nerwowe sytuacje. Decydując się na mieszkanie pod miastem ogromna
          większość ludzi uznaje za oczywistość konieczność posiadania
          samochodu, są też opcje typu Rojbus. Dlatego ciekaw jestem czy
          chodzi o względy finansowe, ideowe czy jeszcze jakieś inne.
          • mirrys Re: :) 09.03.08, 09:03
            Widocznie 'autostoper' założył sobie że za Chiny Ludowe nie wsiądzie
            do autobusu Rojbusa - niestety najtrudniej jest dyskutować z ludźmi
            o skrajnych poglądach (na jakikolwiek temat)

            Mirek
            • mic2100 Re: :) 09.03.08, 10:55
              Dostrzegam w tym głębszą filozofię:
              Na piechotę mi się nie chce, na Rojbusa szkoda mi kasy, wiec inni mają mi
              "pomagać". Codziennie.
              • kacha88.0 Re: :) 09.03.08, 16:00
                A JA ZAWSZE CHĘTNIE POMAGAM. WRESZCIE NIC MNIE TO NIE KOSZTUJE,
                JEŚLI JEST PO DRODZE. A FILOZOFIE ŻYCIOWE KAŻDY Z NAS MA I DOBRZE,
                ŻE SIĘ MIĘDZY SOBĄ RÓŻNIĄ, PRZYNAJMNIEJ JEST CIEKAWIE.
                • mirrys Re: :) 09.03.08, 19:48
                  > A JA ZAWSZE CHĘTNIE POMAGAM. WRESZCIE NIC MNIE TO NIE KOSZTUJE,
                  > JEŚLI JEST PO DRODZE. A FILOZOFIE ŻYCIOWE KAŻDY Z NAS MA I DOBRZE,
                  > ŻE SIĘ MIĘDZY SOBĄ RÓŻNIĄ, PRZYNAJMNIEJ JEST CIEKAWIE.

                  Dobrze, dobrze, ale nie musisz tak krzyczeć - myślisz, że inaczej
                  nie dotrzesz ze swoją filozofią do ludzi.

                  Mirek
    • autostoper Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik) 10.03.08, 02:25
      odpowiadajac traperowi12 i mirrys: wzgledy dla ktorych podrozuje
      autostopem sa rozne: 1- rojbus kursuje z problemami, sam kilka razy
      nie doczekalem sie na niego, dlatego zaczalem podrozowac stopem pare
      lat temu; 2- okazjami przemierzam codziennie warszawe lapiac
      wszedzie, przemierzam centra innych miast, a od czasu do czasu
      europe i pokrewne ;) nie martwiac sie czy autobus przyjedzie czy
      nie; 3- autostopem jade szybko, przyjemnie i wygodnie, komunikacja
      roznie; 4- w samochodach poznaje ciekawych ludzi, lubie sluchac
      opowiadan i sam z przyjemnoscia dziele sie spostrzezeniami... Jezeli
      jeszcze macie watpliwosci podam przyklad ktory zdarzyl sie dzisiaj i
      swietnie oddaje klimat mojego podejscia: wyszedlem od znajomych na
      warszawskim brodnie, ulica wysockiego. Niestety okazalo sie, ze
      ostatni autobus do centrum odjechal 5 minut wczesniej. Troche zly na
      samego siebie, zdajac sobie sprawe z problemow (nocą ciezko jest
      zlapac okazje w warszawie), wyjalem napis "metro" i zaczalem machac
      na nieliczne samochody. Przejechalo kilkadziesiat, nikt sie nie
      zatrzymal. Patrzyli jak na dziwoląga. Nic sobie z tego nie robilem
      dzieki czemu latwiej bylo mi lapac dalej. Samochody zatrzymywaly sie
      na swiatlach i jechaly dalej. W pewnej chwili stanął na czewonym
      pojazd z uchylonym oknem. Podszedlem do kierowcy (tak samo jak to
      robie w julianowie) i zapytalem czy moglby mi pomoc. Skrzywil sie i
      odpowiedzial, ze jedzie na tarchomin. Wyjasnilem, ze uciekl mi
      ostatni autobus i dlatego lapie okazje, przeprosilem i chcialem
      odejsc (nie mam zwyczaju byc napastliwy- wbrew, byc moze, opiniom
      powyzej :). Zawolal mnie i powiedzial, ze w sumie moze podwiezc do
      metra. Byla godzina 23.20. Jadac w strone kolejki podziemnej-
      rozmawialismy o wszystkim- spoleczenstwie, kinematografii,
      polityce... w trakcie podrozy kierowca podjal decyzje, ze zawiezie
      mnie do piaseczna! (40 kilometrow lekko liczac).... i zawiozl. Kiedy
      przyjechalismy do julianowa, zatrzymalismy sie obok willi nowej i
      jeszcze przez godzine gadalismy. Wiedzial, ze nie moge mu zaplacic
      za grzecznosc bo uprzedzilem na samym poczatku. Zalezalo mi tylko na
      dotarciu do metra i nie oczekiwalem niczego wiecej, nie namawialem,
      nie prosilem- wrecz przeciwnie: ze 3 razy podczas drogi zapewnialem,
      ze metro wystarczy... Prawda jest taka, ze poznalem bardzo fajnego
      czlowieka, ktory pracuje jako kucharz i zarabia niecale 2 tysiace,
      ma na utrzymaniu zone i dziecko. Tymsamym potwierdzilem teorie, ze
      ludzie biedniejsi sa bardziej otwarci na innych. Ile razy stojac
      kolo auchan widzialem samochody jadące na "wille nową", "srebrne
      swieki" czy na "skraj miasta" ktore omijaly stojących szerokim
      łukiem, ile razy panowie w fokusach i audi A4 jadąc z julianowskiej
      geodetow w strone pulawskiej trąbili widzac autostopowicza z
      napisem "pulawska". Zastanawiam sie czym to jest podyktowane i
      dochodze do smutnych wnioskow.

      Dziekuje wszystkim tym, ktorzy nie skreslaja czlowieka tylko
      dlatego, ze lubi podrozowac w tak niekonwencjonalny sposob (w
      dzisiejszych czasach). Byc moze jestem jedynym miejskim
      autostopowiczem, byc moze- o innych nie slyszalem. Zapewne nie raz
      spotkacie Panstwo mnie czy innych stojacych na trasach wylotowych w
      strone poznania, krakowa czy szczecina. Wiekszosc na prawde nie
      morduje, gwalci i kradnie. To sa po prostu ludzie, ktorzy wybrali
      taki styl zycia. Zdaje sobie sprawe, ze czesc z Was nie podrozowala
      nigdy w ten sposob i rozumiem obawy dotyczace zabierania obcych. Sam
      czesto przestrzegam, zwlaszcza kobiety za kierownica, ze to moze byc
      ryzykowne. Jednak zdaje tez sobie sprawe z tego, ze gdyby wiecej
      osob wzajemnie pomagalo sobie zylibysmy w lepszym kraju, moze
      bylibysmy szczesliwsi. Ktos moze dojsc do wniosku, ze bredze. Jednak
      tylko ten, ktory probuje- ma szanse zdobyc szczescie. Dla mnie
      najwiekszym szczesciem na trasie jest przychylny kierowca i bardzo
      sie ciesze kiedy po chwili oczekiwania ktos taki sie trafia;
      najbardziej dołuje, jesli auto z nalepką "WNJ" jadące geodetow lub
      Jagielską w stronę Julianowa omija łukiem stojącego z napisem "willa
      nowa julianowska".

      Nie oczekuje, ze wszyscy podziela moj punkt widzenia. Wiem, ze takie
      cuda "to tylo w erze" :)) jak glosila reklama telewizyjna. Ale jesli
      dzieki temu tematowi chociaz jedna nowa osoba postanowi zaryzykowac,
      zabrac marznącego, usmiechnac sie do 2 czlowieka- osiagne sukces.
      Wiem, ze to jest mozliwe bo slyszalem juz od kilku kierowcow- ja
      pana znam, czytalem na forum, albo- mąż pana wiózł i dlatego wiem,
      ze jest pan OK :) Zawsze wtedy dostaje przyslowiowych skrzydel.
      Zreszta na zakonczenie tego przydlugiego tematu powiem, ze poza
      lapaniem okazji zajmuje sie innymi, bardziej kreatywnymi sprawami.
      Portfolio moich zdjec znajduje sie pod adresem
      plfoto.com/33065/autor.html i jezeli ktos ma ochote zerknac
      bedzie mi bardzo milo. Czesto wsiadajac do auta zostawiam wizytowke
      oferujac swoje umiejetnowsi w zakresie grafiki komputerowej i
      fotografii. Moze tym sposobem znajde kiedys pracodawce ;) To jest
      jeszcze jeden powod dla ktorego podrozuje stopem- szukam ciekawego,
      kreatywnego zajecia... a w autobusie byloby to karkolomne
      przedsiewziecie ;)

      no to sie rozpisalem :D
      • kasia_y1 Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik) 10.03.08, 17:31
        Kilka razy wyszedł mi przed maskę DOSŁOWNIE!(a wyjeżdżam z ulicy
        Wenus) na Julianowską - osiedle WNJ autostopowicz wymuszający
        zatrzymanie. Nie podobają mi się takie praktyki - to moja sprawa i
        mój wybór czy chcę kogoś zabrać czy nie, mogę nie mieć ochoty na
        towarzystwo a już naprawdę DROGI NAMOLNY AUTOSTOPOWICZU WYMUSZACZU!
        nie widzę powodu aby spowiadać się gdzie jadę.
        PS. Czasami zabieram znajomych nawet tych tylko "z widzenia" z
        przystanku ale takie zachowanie działa na mnie jak płachta na byka.
        • autostoper Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik) 10.03.08, 17:58
          najwyrazniej nie przeczytala Pani tego co jest napisane powyzej- to
          nie ma nic wspolnego z wychodzeniem przed maske tylko z podejsciem
          do kierowcy od strony kierownicy obchodzac przod auta. Co ja
          poradze, ze jest to blednie interpretowane. Moze wystarczy czasem
          przemyslec czy przypadkiem takim tekstem nie krzywdzi sie 2
          czlowieka. Pozdrawiam
          • majk-a1 Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik) 10.03.08, 20:50
            najwyraźniej nasz autostopowicz nie rozumie i nie widzi nic złego w
            swoim zachowaniu. niejednokrotnie trafiam na sytuacje w których
            widzę jak sie zachowuje. jest nachalny, namolny, gotowy dosłownie na
            wszystko żeby ktos go zabrał. jesli wychodzenie przed maskę
            samochodu, nie pozwalanie kierowcy na ominięcie, stawanie na środku
            drogi nie pomaga ,to może warto spróbowac czegoś nowego? a może by
            tak...położyć się na drodze?? wtedy z pewnością nikt obojętnie nie
            przejedzie. każdy sie zatrzyma.
            jeśli większość osób wypowiada się negatywnie na twój sposób
            zachowywania się, to może warto pomyśleć i zastanowić się, że może
            naprawde coś jest nietak? zmuszasz ludzi do zatrzymywania sie,
            stwarzasz zagrożenie dla ruchu drogowego! coraz więcej ludzi
            zniechęca sie do twojego postępowania, nie chcą się zatrzymywać bo
            się tak naprawdę Ciebie boją! wymuszasz na ludziach to, żeby sie
            zatrzymywali. jesli ktoś miałby ochote Cie zabrac to napewno by się
            zatrzymał, a Ty nie musiałbys wykorzystywac takich niekonwenjonalych
            sposobów by to zrobił.
            • autostoper ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik) 11.03.08, 00:16
              najwyrazniej to co napisalem powyzej i co powtorze ma pelne prawo
              bytu: ludzie biedniejsi sa bardziej otwarci na innych. Ile razy
              stojac kolo auchan widzialem samochody jadące na "wille
              nową", "srebrne swieki" czy na "skraj miasta" ktore omijaly
              stojących szerokim łukiem, ile razy panowie w fokusach i audi A4
              jadąc z julianowskiej geodetow w strone pulawskiej trąbili widzac
              autostopowicza z napisem "pulawska". Zastanawiam sie czym to jest
              podyktowane i dochodze do smutnych wnioskow.

              i teraz mala konkluzja- gdyby ludzie faktycznie zatrzymywali sie w
              tej okolicy to nie slyszalbym tak czesto opinii od osob, ktore biora
              autostopowiczow- ze probowali bo np uciekl im rojbus i nikt sie nie
              zatrzymal, dlatego rozumieją te sytuacje. Nigdzie w calej 10letniej
              praktyce nie mialem takich klopotow z lapaniem okazji jak w
              okolicach auchan do Julianowa i odwrotnie. I uwierzcie, ze ci ktorzy
              tak sie zarzekaja, ze zawsze biora, tylko sa akurat na mnie uczuleni-
              gadają bzdury. Gdyby tak bylo nigdy ten temat nie pojawilby sie na
              forum. Ja wybralem taki sposob przemieszczania sie i dzieki praktyce
              potrafie sobie radzic w kazdych okolicznosciach. Czesto jade na
              konkretna godzine i nie moge sobie pozwolic na bezproduktywne
              stanie, i tylko dzieki temu, ze wkladam w to lapanie aut calego
              siebie- wielokrotnie dojechalem do celu.

              Jak sie okazuje latwiej jest czlowieka dobic niz mu pomoc. Mam
              nadzieje, ze nadejdzie taki dzien, ze i krytycy mojej osoby beda
              zmuszeni wysiasc z aut i dojechac inaczej, rojbus ucieknie a
              taksowka akurat bedzie zajeta. Jestem bardzo ciekaw co wtedy
              zrobia...
              • autostoper ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik) 11.03.08, 01:02
                zreszta... ta dyskusja stala sie jalowa- ja staram sie pokazac
                pewien szerszy problem a jestem atakowany personalnie. Przeczytalem
                Panstwa opinie i zdaje sobie sprawe, ze byc moze zbyt intensywnie
                podrozuje stopem, zbyt skutecznie lapie i zbyt mocno trzymam sie tej
                niekonwencjonalnej formy. Kto z Panstwa moze powiedziec, ze
                przeczytal wszystko to co ja napisalem i przynajmniej przez chwile
                zastanowil sie nad tym? Pewnie jak zawsze prawda lezy po srodku. Mam
                prosbe- albo wogole zakonczy ten watek albo przynajmniej nie
                atakujmy sie wzajemnie.
                  • mic2100 Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik) 11.03.08, 12:34
                    Nieeeeeeeee... To Ty nie rozumiesz...
                    On nie wyskoczył Ci przed maskę. On nie zmusza Cię do gwałtownego zatrzymania.
                    On tylko obchodził od przodu Twój samochód, żeby nawiązać kontakt. A jeśli
                    czułaś się tym zagrożona, lub musiałaś wykonać gwałtowny manewr na drodze to
                    jesteś nieczułą, samolubną i konsumpcyjnie do świata nastawioną, nierozumiejącą
                    potrzeb innych, nowobogacką egocentryczką.
                    • autostoper Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik) 11.03.08, 16:54
                      mic2100 napisał:
                      Nieeeeeeeee... To Ty nie rozumiesz... On nie wyskoczył Ci przed
                      maskę. On nie zmusza Cię do gwałtownego zatrzymania. On tylko
                      obchodził od przodu Twój samochód, żeby nawiązać kontakt. A jeśli
                      czułaś się tym zagrożona, lub musiałaś wykonać gwałtowny manewr na
                      drodze to jesteś nieczułą, samolubną i konsumpcyjnie do świata
                      nastawioną, nierozumiejącą potrzeb innych, nowobogacką
                      egocentryczką.

                      najwyrazniej ja czytam skoro odpowiadam ale chyba jestem tutaj
                      jedynym bo wy zachowujecie sie ja zacieta plyta. Sami sie
                      niepotrzebnie nakrecacie a na prosbe zeby nie atakowac robicie to
                      jeszcze bardziej natarczywie. No coz :) sąsiedzi :D. Btw- troche
                      miotacie się w zeznaniach- "wyjeżdzałam z venus a on zmusil mnie do
                      gwaltownego zatrzymania"... przeciez jadąc z venus czy kombatantow i
                      tak trzeba sie zatrzymac przed julianowska... to gdzie tu logika? A
                      co do kontekstu- tak, jestem od was troche gorzej sytuowany, nie mam
                      wlasnego pojazdu. Musialem nagrzeszyc w poprzednim wcieleniu skoro
                      trafilem na jednotki tak malo tolerancyjne. Proponuje zebyscie
                      zalozyli kolo wzajemnej adoracji, wstapili do pis, albo cokolwiek
                      innego na co przyjdzie ochota, gdzie bedziecie wzajemnie mogli
                      okladac sie kijami.
              • mirrys Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik) 11.03.08, 12:57
                Jak się czyta Twoje argumenty, to okazuje się, że aby zdążyć
                gdziekolwiek na określoną godzinę to należy podróżować autostopem ;-)
                Ciekawa teoria - należy ją opatentować. Ty podróżujesz autostopem
                wyłącznie, i chcesz by inni partycypowali w kosztach Twojego
                podróżowania. Masz takie prawo ? NIE. To tylko dobra wola innych.
                Wielu ludzi podróżuje autostopem, ale Ty uczyniłeś z tego sposób na
                dojazd do pracy, na imprezę, do sklepu itp. Niech inni płacą, a co.
                Gdybyś czynił to sporadycznie, to nie byłoby tematu, lecz skoro Ty
                regularnie łapiesz okazję (ciekawe, że w tym samym czasie jedzie
                Rojbus) to nie miej pretensji do ludzi, że oceniają Cię tak jak na
                tym Forum.

                Mirek
    • nova_light Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik autostop 11.03.08, 15:08
      Rozpoczynając czytanie tego wątku, byłam pełan sympatii do
      autostopera.
      Ale, kiedy doczytałam jak w rzeczywistosci wyglądają Pana metody, to
      niestety zmieniłam zdanie.
      Ja jeżdzę zazwyczaj z małym dzieckiem, i gdyby ktoś
      usiłował "obchodzić mój samochód" , wymuszac zatrzymanie, a nawet
      jak czytałam biec za moim samochodem, żeby wyjaśnić cokolwiek,
      zadzwoniłabym po policję. Słowo daję. Bo niech Pan uwierzy, naprawdę
      czułabym się zagrożona.
        • mirrys Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik autostop 11.03.08, 17:59
          Słuchaj człowieku, nie wyzywaj tu ludzi od pieniaczy. Jeśli wielu
          ludziom z tego forum nie podobają się Twoje metody, to chyba coś
          jest na rzeczy. I nie stosuj tu podziału typu: kto nie ze mną, ten
          przeciw mnie.
          Poza tym nie zaprzeczaj swoim własnym słowom, sam widziałem Twoje
          metody zatrzymywania, i dla mnie są nie do zaakceptowania. Trochę
          jeżdżę po Polsce, i jeszcze nie widziałem takiego typu zachowań.
          Troche empatii by Ci się przydało.

          Mirek
          • rybik1 Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik autostop 11.03.08, 19:14
            No mirrys ja sie z Toba zgadzam i z wszystkimi kolezankami ktore pisza jak nasz
            ukochany autostopowicz zatrzymuje samochody. Ja naprawde nic nie mam do
            autostopowiczów , spotyka sie ich to tu to tam ale nasz autostopowicz naprawde
            zachowuje sie inaczej niz wszyscy tak jak napisał mirrys , jezeli biegniesz
            przez ulice kombatantow rzucasz sie na samochod i ktos Cie nie chce to pomysl ze
            ta osoba sie wlasnie Ciebie boi i nie gadaj o logice wiesz co to wogole jest???
            masz racje na kombatanotw i wenus musi sie zatrzymac ale przed skrzyzowaniem a
            Ty od poczatku osiedla biegniesz za kims rozstaweiasz rece i skaczesz na
            samochod to naprawde sie skonczy kiedys policja, niestety to co opisujesz nie
            jest prawda bo my kierowcy czesto widzimy jak naprawde sie zachowujesz. Nie chce
            Cie ktoś zabrac??? to nie i odpusc sobie a nie cyrki na drodze odwalasz , i
            jeszcze jedno ja tez czytalem wszystko co napisales chce mi sie smiac poprostu z
            tego a roj bus jezdzi co pól godziny a nie co godzine i gdy Ty tak stoisz to
            kilka razy kolo Ciebie przejedzie , okej zdaza sie ze sie zepsuje ale to nie
            zdarza sie codziennie a jak cos to nie cale 20 minut sie idzie do mysiadla,
            czasami bys zdążył dwa razy dojsc i wrocic na zdrowie by Ci to wyszlo, albo
            przynajmniej zachowuj sie normalnie bo kiedys moze Cie ktos przejechac i bedzie
            wtedy mial ten kierowca klopoty a po co to komu??? i jesli juz tak z logika
            wyskakujesz to sam zacznij myslec logicznie a potem mów.
          • autostoper Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik autostop 11.03.08, 19:40
            wzajemnie :) latwiej dostrzec zdzblo w oku innego niz belke we
            wlasnym. Znudzilo mi sie przymowanie na grzbiet atakow bez slowa
            obrony. Dostosowalem stylistyke do poziomu rozmowcow... a, i do
            pulawskiej idzie sie 45 minut po drodze bez pobocza na ktorej mozna
            zostac potraconym, a nie 15 czy 20 minut, jak twierdzisz. Tak sie
            sklada, ze przeszedlem ja kilka razy, zanim zaczalem lapac okazje. I
            nie wielu ludziom tylko 4 czy 5 osobom. Trzeba troche uwazniej
            czytac prosze szanownego pana. Troche empatii by sie przydalo
      • m20074 Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik autostop 15.03.08, 00:24
        Doskonale to rozumiem. I pomimo, ze dwa razy zabrałem kolegę A, to też uważam,
        że jest to zbyt natrętne zachowanie. Można starać się tak podróżować, ale nie
        należy tego wymuszać. Ja też mam prawo do swojej prywatności, czasem po prostu
        nie mam nastroju do kontaktów z kimś przypadkowym (obcym). Nie życzę sobie
        narzucania mi swojego stylu życia. Należy odróżnić prośbę o pomoc od natrętnego
        narzucania się. Bieganie za samochodem, czy wchodzenie przed maskę, może zostać
        odczytane jako próba napaści i nie należy się dziwić, że niektóre osoby tak
        reagują. To ich święte prawo. To nie oni, ale A. zachowują się w takich
        sytuacjach nienormalnie. Korzystaj więc kolego z takiego sposobu, ale nie
        naruszaj spokoju i bezpieczeństwa innych.
        Pozdrawiam,
        • tiranosaurus Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik autostop 15.03.08, 04:49
          a ja go podziwiam za wytrwalość :) 10 lat i jeszcze mu sie chce ;)
          Zamiast tak go krytykować lepiej wziąć przykład z zabierających. Na
          drogach byłoby znacznie luźniej gdyby ludzie podróżowali razem.
          Autostoper, nie łam się. Ja Cię zawsze zabiorę, choćby na złość
          całej reszcie. W końcu kiedy już jadę to co mi szkodzi podwieźć
          ciebie albo kogoś...
          • mirrys Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik autostop 15.03.08, 11:09
            < a ja go podziwiam za wytrwalość :) 10 lat i jeszcze mu sie chce ;)

            Rzeczywiście jest wytrwały

            <Zamiast tak go krytykować lepiej wziąć przykład z zabierających. Na
            <drogach byłoby znacznie luźniej gdyby ludzie podróżowali razem.

            A zrozumiałeś chociaz o co chodzi w tej krytyce - O METODY !!!

            <Autostoper, nie łam się. Ja Cię zawsze zabiorę, choćby na złość
            <całej reszcie.

            Argument na poziomie przedszkolaka.

            <W końcu kiedy już jadę to co mi szkodzi podwieźć
            <ciebie albo kogoś.

            No i dobrze. Tylko tu nie chodzi o to, czy go ktos zabierze, czy
            nie, tylko w jaki sposób zatrzymuje samochody.
            A juz myslałem, że dyskusja się skończyła.

            Mirek

          • bkoniecz Samochód służbowy vs. autostop 15.03.08, 22:59
            Ja też chciałam prosić autostopowiczów o wiekszą powściągliwość w
            łapaniu okazji, ale z zupełnie innego powodu. Dużo osób mających
            samochody służbowe ma zakaz brania autostopowiczów. Z wielu powodów,
            np. odpowiedzialności firmy w przypadku wypadku. Tak więc więcej
            zrozumienia i subtelności w łapaniu stopa.
            • autostoper 23.20 16.03.08, 23:36
              Serdecznie dziekuje Panstwu, ktorzy jadac dzisiaj, w niedziele- o
              23.20 z pulawskiej na Willanowska zawrocili auto z geodetow i
              podwiezli mnie do Julianowa argumentujac, ze czytali o mnie na
              forum. Juz sie balem, ze moja opinia jest bezpowrotnie zszargana.
              Pozdrawiam gorąco :)))
    • autostoper ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW (poradnik) 19.08.08, 17:55
      pozdrawiam wszystkich, ktorych mam okazję poznać dzięki temu, ze
      czytali ten wątek na forum, widzieli telewizyjne reportarze na temat
      mojej pasji podróżowania autostopem i mimo wszystko nastawieni są
      pozytywnie do zagadnienia oraz mnie samego :)
      • autostoper Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW 01.09.08, 00:08
        pozdrawiam Pana Tomasza Sekielskiego, z którym mialem okazję
        ostatnio jechać, Zygmunta Chajzera z ktorym jechalem ze 3 lata temu,
        Andrzeja Musiała oraz całe grono kierowców, którzy mają otwarte
        umysły i drzwi wlasnych samochodów :)
      • kamilltee Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW 14.10.08, 16:44


        proponuję by na forum pod art wpisały się osoby, które go znają

        bo ktoś jakieś bzdury napisał, że on groźny jest :)

        sam go wiozłem, poznałem przy okazji pikniku i trochę mnie taka
        opinia zdenerwowała...
        • brt01 Re: ZABIERAJMY AUTOSTOPOWICZOW 17.10.08, 00:35
          około rok temu zabrałem owego autostopowicza i podwiozłem go na
          ursynów,

          bardzo mile spędzony czas na rozmowie, wcale nie głupia postać,
          mozna sobie na wiele tematów porozmawiać,

          groźny?? dajcie spokój,
          pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka