neronka
06.05.10, 10:01
Weszłam właśnie na forum i widzę wielkie przerażenie przed wakacjami w Grecji
w co 2-gim poście.
Jestem w tej chwili w Grecji na Peloponezie, konkretnie w Gythio, ale ponieważ
od kilku dni zwiedzamy to codziennie jestem w innym miejscu i na uspokojenie
wszystkich mogę powiedzieć że:
- jest naprawdę spokojnie, nic się nie dzieje
-zamieszki jakie były to tylko Ateny, podkreslamm tylko,
-ludzie których pytamy w różnych miejscowościach - w Koryncie, Sparcie,
Mykenach, Monemwasii, Gytio i innych smieją się z tego co dzieje się w
Atenach, twierdzą że pod strajki budżetówki podłaczyły się bojówki i
przeciwnicy rządu, którzy tylko szukają pretekstu żeby podburzać ludzi
-wszystko działa: stacje benzynowe, nawet podczas sjesty, sklepy, hotele,
promy - wczoraj byłam na wysepce Elafonissos i prom płynął, bez problemu,
muzea są czynne także
-05.05 wczoraj był dniem strajku generalnego, ale nie wiem gdzie, naprawdę
chyba tylko w atenach bo chodziły autobusy KTEL, działały sklepy sieciowe-typu
LIDL, szkoły były czynne-specjalnie zwracaliśmy na to uwagę
-o tym że coś się dzieje w Grecji dowiedziałam sie od mojej mamy która
zadzwoniła z Polski pytając czy żyjemy i czy wszystko w porządku......
Reasumując: Grecy odżegnują się od zamieszek w Atenach, normalnie pracują, są
mili, uprzejmi i witają nas z otwartymi ramionami. Mam wrażenie że jeszcze
bardziej niż w zeszłym roku zalezy im na turystach i na tym żeby przyjeżdzali.
Podwyżki widać po paliwie-kosztuje ok. 1,5 euro. Ceny pensjonatów są bardzo
przyzwoite ok. 40/50 euro za pokój ze śniadaniem i internetem bez szukania,
wchodząc do pierwszego lepszego
- mówię tu oczywiście o peloponezie, który jest raczej tańszy niż wyspy, ale
znacznych podwyżek np. w restauracjach też nie widzę
Nie odwołujcie więc wakacji bo Grecy tego się właśnie boją, oni chcą zarabiać,
chcą mieć turystów i bardzo boleją nad tym że sytuacja jaką tworzą media im
zaszkodzi.
-