Gość: Krecik P. IP: 212.106.150.* 04.03.04, 09:13 Czesc Kreciki, Czy byliście w apartamentach Alonia ( SKOUTELONAS 2 km od Kolymbari, oferta Itaki ) ? Szukam cichego i spokojnego miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: klaryma Re: Apartamenty Alonia IP: *.brpo.gov.pl 04.03.04, 11:01 Czesć, zadawałam to samo pytanie pod koniec stycznia, nikt niestety nie odpowiedział... Jednak zaryzykowałam i zarezerwowałam miejsce. Z zapewnień pracowników biura podrózy wynika, ze jest tam spokojnie, zdjecia ze strony internetowej tez są sympatyczne, a w ogóle to chyba te apartamenty są po raz pierwszy w ofercie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krecik P Re: Apartamenty Alonia IP: 212.106.150.* 04.03.04, 12:26 W zeszłym roku bylismy w Stavros w Georgia Vicky z Vingiem. Bylismy bardzo zadowoleni bo Stavros to jest zapadła grecka dziura. Duzo jeździliśmy rowerami po okolicy poznając Kretę z dala od utartych dróg masowej turystyki. Jezeli zdecydujemy sie na Alonie to bedziemy tam na poczatku czerwca chociaz staramy sie zalatwic czarter indywidualny i chcemy sami sobie zorganizowac pobyt (gdzieś na południu w prowincji Sfakia ). Podobno Airpolonia ma uruchomic loty do Aten juz w kwietniu. LOT juz obnizyl cene do Aten z 1500 do 1200. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klaryma Re: Apartamenty Alonia IP: *.brpo.gov.pl 04.03.04, 12:32 My też byliśmy w zeszłym roku w Georgia Vicky i mamy nadzieję, że w Alonii będzie choć troche podobnie. Też trochę jeździliśmy na rowerach, ale mieliśmy problem z dzieckiem (7-letnim) żeby pożyczyć odpowiedni rower. A czy Wy braliście rowery z Polski? Jeśli tak, to prosze podaj troche szczegółów jak to załatwic i ile to kosztuje. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krecik P. Re: Apartamenty Alonia IP: 212.106.150.* 04.03.04, 13:18 Rowery pozyczylismy na miejscu. Niestety jest to relatywnie droga impreza ( 2 rowery x 7 dni = 1 auto x 3 dni ). Dzięki nim poznaliśmy "prawdziwą" Kretę. Trochę chodziliśmy po górach ( np. Psiloritis ). Tym razem jescze bardziej nastawiamy się na chodzenie po górach, wąwozach i klifach. Do tego oczywiście piękne i odludne plaże na południu. Już się cieszę. Zabierania własnego roweru z Polski jeszcze nie przerabiałem - być może warto zapłacić za nadbagaż. Chociaż nie jestem pewien czy nie ma opłaty za tzw. bagaz nieporęczny (bulky). Pozdrawiam. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś