Hersonissos-jest tam coś... fajnego?

13.06.10, 08:30
Wybieram się niebawem do Hersonissos. Miasteczko ma służyć jako baza wypadowa
do innych miejsc, jednak ciekawi mnie, czy w nim samym jest coś wartego uwagi?
Czy tylko promenada, sklep z pamiątkami na sklepie i wypożyczalnie samochodów*
i innych wehikułów?

Internet tu jakoś nie przychodzi w sukurs, jeśli chodzi o informacje. Nie
nastawiam się na nie wiadomo co, ale może akurat i w takim 'turystycznym'
miejscu są zaułki warte odwiedzenia albo jakieś godne polecenia knajpki, ale
nie na głównym szlaku przechodnia-turysty? Dzięki za odpowiedzi. Jeśli taki
temat był, sama zgłoszę do wykasowania się ;].

*zupełnie przy okazji: jeśli ktoś ma godną polecenia wypożyczalnię pojazdów,
to będę wdzięczna za podzielenie się nazwą tejże!
    • bebiak Re: Hersonissos-jest tam coś... fajnego? 13.06.10, 13:13
      Cześć,
      od zawsze zwracam uwagę na to, że Hersonissos a Limenas Hersonissos to dwa
      zupełnie różne miejsca i w sumie teraz sama nie wiem dokąd jedziesz, bo co
      prawda piszesz o Hersonissos ale jednocześnie większość biur podróży jeździ z
      turystami do Limenas Hersonissos - czyli nad morze.
      Z uporem maniaka podkreślam wciąż to LIMENAS Hersonissos, bo Hersonissos to
      stara urocza wioska nieco w głębi Krety a Limenas Hersonissos... wiadomo, ale
      jeśli ktoś jedzie świadomie i oczekuje tego co można tam zastać, to wakacje z
      pewnością będą udane.

      Nie wiem doprawdy wobec tego gdzie jedziesz ale stawiam na Limenas Hersonissos,
      gdzie dość dawno byłam ale nie sądzę aby tam się coś zmieniło: to chyba nadal z
      tego co wiem jedna z najbardziej rozrywkowych miejscowości na Krecie i to w
      takim niezbyt dobrym stylu (moja opinia, do której mam prawo - tabuny
      przewalających się rozkrzyczanych i nieco podpitych głównie Anglików czy Niemców
      u mnie stworzyły tę opinię).

      Tutaj masz wyciągnięte z forum z 2006 roku moje wynurzenia na temat właśnie
      Limenas Hersonissos, gdzie pojechałam swego czasu celowo: mój syn miał wówczas
      16 lat i nie chciałam go wozić po wyłącznie klimatycznych wyspach/miejscach -
      chciałam, żeby taką Grecję jak w Limenas Hersonissos też zobaczył. Dodam, że
      kiedy byłam sama rok wcześniej - miejscowość tę omijałam wielkim łukiem ale to
      zależy co kto lubi.

      Tutak opowieść o Limenas Hersonissos:
      forum.gazeta.pl/forum/w,203,27222147,27224158,Moje_Limenas_Chersonissos_moze_dla_Lidki_.html
      Jeszcze tutaj z tego samego wątku:
      forum.gazeta.pl/forum/w,203,27222147,27225601,Re_Chersonissos_jeszcze_do_Kasi.html
      Tu też:
      forum.gazeta.pl/forum/w,203,27222147,27223643,Re_bylam_w_Hotelu_Blue_Island_w_Hersonissos.html
      A może Ty rzeczywiście wcale nie jedziesz nad morze tylko w głąb wyspy nieco, do
      klimatycznego starego Hersonissos?
      Jakby nie było - i tak życzę udanych wakacji.
      Pozdrawiam. B.
      • simon_r Re: Hersonissos-jest tam coś... fajnego? 13.06.10, 22:29
        o kurczę!!.... Beata... jak Ty ładnie piszesz.. może byś coś na simons.pl
        napisała :))
    • bebiak Re: Hersonissos-jest tam coś... fajnego? 13.06.10, 13:25
      Tutaj jeszcze wymiana zdań w temacie czy w Hersonissos jest ładnie:

      forum.gazeta.pl/forum/w,203,29012765,,czy_w_Hersonissos_jest_w_ogole_ladnie_.html?v=2
      i tu:

      forum.gazeta.pl/forum/w,203,17236516,,wakacje_w_Hersonissos.html?v=2

      Wyciągam Ci to z wyszukiwarki pamiętając, że od lat w temacie tej miejscowości
      (Limenas Hersonissos) toczą się dyskusje bo to bardzo kontrowersyjne miejsce i
      opinia zawsze będzie zależała od tego co kto lubi.
      Ja uwielbiam Grecję i jestem jej wielkim od lat miłośnikiem (takim od podszewki:
      historia, szeroko pojęta kultura, ludzie, kuchnia itp) a w Limenas Hesonissos
      Grecji dla mnie nie ma (jest parę takich miejsc w całej Helladzie, nie tylko
      L.H. czy Malia na Krecie) stąd ja zawsze będę oczywiście na nie, ale de gustibus...
      B.
      • apo_mechanes_theos Re: Hersonissos-jest tam coś... fajnego? 13.06.10, 13:48
        Bardzo serdecznie dziękuję Ci za tak wyczerpujące odpowiedzi! Zaraz sobie
        poczytam zalinkowane wątki.
        Tak, jadę nad morze, czyli LH. Trochę mnie zmartwiła zła sława tej miejscowości,
        bo co prawda wiedziałam, że życie w niej nie kończy się o 21, ale też nie
        pochyliłam się nad researchem i nie wiedziałam, że normą są tłumy pijanych
        Anglików przewalające się ulicami non-stop...
        • Gość: aa Re: Hersonissos-jest tam coś... fajnego? IP: *.static.espol.com.pl 13.06.10, 22:03
          Akurat wrocilismy z limanes hersonissos, i nie polecam dla kogos kto
          jedzie szukac wypoczynku, spokoju.

          Na glownej ulicy korek o kazdej porze dnia, pelno samochodow,
          autokarow, skuterow, quadow, buggy itd.

          Od wieczora pelno ludzi na ulicach (głownie mlodzieży) szwedającej
          sie po ulicach. Krzyki, hałasy, pijactwo.

          Nad ranem, od ok 4 tak do 7 na ulicach mlodziez wraca z baletow, to
          jtego co sie tam dzieje nie da sie nawet opisac.

          W sklepach drożyzna totalna, bylismy kawałek dalej w malii -
          wszystko bylo duzo tansze, poczynajac od jedzenia, pamiatek,
          wypozyczalni, na ubraniach kończąc.


          • apo_mechanes_theos Re: Hersonissos-jest tam coś... fajnego? 14.06.10, 06:19
            Ja nie szukam ciszy i spokoju - zależało mi, żeby miejsce było dobrą bazą
            wypadową i jednocześnie tętniło życiem, szkoda, że nie wiedziałam, że Limenas
            Hersonissos aż tak tętni:(. No trudno.
            Byłbyś tak uprzejmy i podał kilka przykładowych cen? Wynajmu samochodu, na
            przykład albo kolacji w niekoniecznie nabitej Anglikami knajpie? Albo może
            bardziej prywatne pytanie: ile wydaliście pieniędzy i przez jaki okres?
            Dziękuję. Jeśli to drugie pytanie to faux pas, przepraszam.
            • Gość: Agata Re: Hersonissos-jest tam coś... fajnego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.10, 09:58
              Jezeli cos moge dodac to jak ma byc to baza wypadowa to miejsce
              jest niezle bo w kazda strone mozna jechac.Mam na mysli Krete
              Wschodnia i Zachodnia.Blisko jest Heraklion i nawet autobusem
              wszedzie dojedziesz.Przejezdzałam w roznych godzinach przez
              Hersonisos i faktycznie miasto praktycznie nie spi.Wszedzie duzo
              mlodych.Nawet o 4 czy 5 rano knajpki otwarte i pelno ludzi.Co do
              pieniedzy zalezy co chcecie zobaczyc , czy stołujecie sie z All czy
              nie.2 lata temu na 3 osoby w wersji All wydalismy 1000 euro.W tym
              bylismy z wycieczka na Santorini i ogolnie sporo zwiedzalismy
              autobusem. Nie martw sie z tego co czytalam Malia to tez kurort
              dla popijajacych Anglikow. Polecam stronke www.ocenyhoteli ,
              znajdziesz tam sporo ciekawych infornacji o Krecie co i gdzie
              zobaczyc .Ja z tej stronki korzystalam przed wyjazdem i naprawde
              duzo z niej skorzystalam.
    • zo_h Re: Hersonissos-jest tam coś... fajnego? 14.06.10, 10:11
      Ja co prawda nie byłem w LH ale w Malii, myślę jednak że tak jak pisała bebiak klimat bardzo podobny. Miejscowość typowo imprezowa, która w godzinach wieczornych i nocnych zamienia się jeden wielki szumiący ul pełny podpitej młodzieży. W większości knajp króluje domowe menu dostosowane do gustów gości, czyli przykładowo "full english breakfast". Prawdziwych turystów nastawionych na zwiedzanie jest tu stosunkowo mało a większość osób przebywających w hotelach żyje wedle odwróconej doby zegarowej. Kiedy ja z żoną wstawaliśmy rano z łóżka, Angielki mieszkające na przeciwko nas właśnie wracały z imprezy. Gdy my wracaliśmy umęczeni całym dniem zwiedzania w pokoju mieszkających na przeciwko wczasowiczek zalegała kompletna cisza a o ich obecności świadczyły jedynie brudne stopy wystające spod pościeli (akurat to wspominam z uśmiechem na twarzy). Wieczorami szybko brakowało ciepłej wody, gdyż młodzież szykowała się na imprezy. I tak każdego dnia w kółko ten sam scenariusz. To jedno z miejsc do których ludzie przyjeżdżają w poszukiwaniu ostrej imprezy i mocnych wrażeń. Mimo wszystko pobyt wspominam bardzo dobrze dużym plusem jest to, że miejsca takie są bogate w wypożyczalnie oraz to że da się tu jednak znaleźć dobre knajpki, które za przystępne ceny zapewniają naprawdę dobre jedzenie. Trzeba mieć jednak świadomość gdzie się jedzie, bo międzynarodowa młodzieżówka potrafi dać popalić i czasami ciężko o wypoczynek.
    • azjahavana Re: Hersonissos-jest tam coś... fajnego? 14.06.10, 12:34
      Własnie wróciłam z Krety. Miejscowości takie jak Hersonissos, Malia,
      Stalida radzę omijać szerokim łukiem. No chyba, że jesteś niewymagający i
      lubisz turystyczny masowy plastik, jak też tłumy pijanych dzieci (średnia
      wieku 20 lat!). Jako bazę wypadową weź Rethymnon, albo chociaż Heraklion.
      Natomiast najwięcej do zobaczenia jest z Chanii (Balos, Elafonissi, wąwóz
      Samaria) i mz tu warto się zakwaterować.
      • apo_mechanes_theos Re: Hersonissos-jest tam coś... fajnego? 14.06.10, 18:36
        Niestety kierunku nie mogę zmienić, bo już dawno zapłaciłam za hotel i takie
        tam:). To, że jest głośno, szumiąco i podobne - nie przeszkadza mi, ani mojemu
        mężowi. I tak zamierzamy sporo pojeździć, no i wieczory to raczej spędzamy na
        wczesnej kolacji, a potem odpoczynku, wcześnie chodzimy spac i umiemy spac,
        kiedy obok dudni dyskoteka, byleby nie dydniła centralnie za naszą ścianą.
        Zmartwiłam się z innego powodu - z Waszych wypowiedzi wynika, że może
        niekoniecznie jest tam bezpiecznie? (Piszę to na okoliczność wizji
        pijanych&agresywnych gnojków...).
        • Gość: Agata Re: Hersonissos-jest tam coś... fajnego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.10, 20:19
          Nie jest tak zle, zalezy tez gdzie masz hotel.Miasto jest
          rozciagniete .Niektore hotele sa na krancu miasta ale sporo jest tez
          w samym centrum i tam faktycznie jest jak na deptaku.
          • Gość: gha Re: Hersonissos-jest tam coś... fajnego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.10, 10:17
            ale z przejawami agresji się nie spotkałam. jako jedna z grona tej "rozwydrzonej" młodzieży czułam się tam bezpiecznie, choć z koleżanką byłyśmy same.
    • yendras0 Re: Hersonissos-jest tam coś... fajnego? 14.06.10, 22:46
      W środę wróciłem z Limenas Hersonisou. Moje wrażenia nie odbiegają
      od większości wcześniej opisanych – ktoś kto jedzie podziwiać
      greckie widoki, plażować, odpoczywać i trafi do LH – rozczaruje się.
      Atmosfera w mieście sprzyja młodym, aktywnym i lubiącym nocne życie
      rozrywkowe.
      Z Internetu wiedziałem gdzie jadę i mimo wszystko wolę to niż hotel
      na zupełnym zadupiu. Po pierwszej nocy kupiłem w aptece korki do
      uszu (7€/3 pary), a po drugim dniu wypożyczyłem samochód
      (30€/dzień). LH to dobra baza wypadowa i można dobrze zaplanować
      sobie pobyt.
      • Gość: bielszczanin Re: Hersonissos-jest tam coś... fajnego? IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.07.10, 18:40
        nie wiem dlaczego ale na tym forum panuje chyba jakieś dziwne przekonanie że ilekroć miejscowość jest imprezowa to z natury musi być brzydka, mam na myśli część przyrodniczą. A te pięknie położone znowu nie są imprezowe. A tymczasem nie wszyscy są zero-jedynkowi. Wielu ludzi chce podczas wycieczki zaznać i pięknych walorow przyrodniczych miejsca i zarazem jako normalni ludzie z krwi i kości czasem wyjść gdzieś wieczorem i pobawić się nie koniecznie przy disco polo rosyjskim i niekoniecznie znowu kursując wypożyczonym autem przez większość czasu bo w sumie nie po to się płaci fortunę za wycieczkę żeby później musieć podróżować gdzieś dalej bo np. w miejscu gdzie mieszkamy jest jedna betonowa pustynia. No ale może niektórym sprawia przyjemność większość czasu podróżowanie autem - nie wiem czy można tak wypocząć, ja bym chyba tak nie mógł.
        Nie wiem czy trochę nie wpadamy w schematy. Patrzę tak na zdjęcia z Hersonissos i wydają się piękne, niedaleko w tle plaży rozpościerające się szczyty górskie, wydaje się że pięknie tam jest. Czy znajdę może choć jedną pozytywną opinię o Hersonissos?
        • yendras0 Re: Hersonissos-jest tam coś... fajnego? 20.07.10, 22:27
          Cześć Bielszczanin.
          Wiele Twoich spostrzeżeń jest słusznych, ale też trochę popadasz
          w "zero-jedynkowość".
          Ja lecąc do LH chciałem zwiedzić wschodnią Kretę, więc wypożyczyłem
          samochód na trzy dni; resztę z tygodnia spędziłem w LH, odnajdując
          kilka ciekawych miejsc, o czym później.
          Samo LH może się podobać, ale nie każdemu - jak napisali wcześniej
          prawie wszyscy - a przynajmniej nie przez cały tydzień (nie mówiąc o
          dwóch tygodniach). Wiadomo - kwestia gustu, wieku, nastawienia i
          towarzystwa z jakim się jedzie.
          Myślę, że w dwóch postach napisałem "za i przeciw" LH.
          Ważne - umieć sobie zorganizować czas.
          A wracając do początku wątku - w samym LH wart zobaczenia jest port
          i okolice, promenada zwłaszcza wieczorem, a na drugim końcu skałka
          typu "arch".
          Warto przejść się do pobliskich Piskopiano, Koutouloufari i
          Hersonissos. Potem albo plażowanie, albo zwiedzanie Krety.
          Zapraszam na fotki z LH i okolic:
          foto.onet.pl/404zh,k444cd44k4g4,u.html
Pełna wersja