Samodzielna wycieczka do Wąwozu Samaria

14.06.10, 16:09
Naczytałam się w internecie o osobach, które same zorganizowały sobie
wycieczkę do Wąwozu Samaria, ale nigdzie nikt nie pisze jak to zorganizować.
jakim autobusem dojechać (stacjonujemy w Chanii) jaki promem czy busem wrócić.
Tkwi we mnie dusza wędrownika, a zwiedzanie w tłumie turystów jest dla mnie
męczące chciałabym wybrać się tam w mniejszej grupie z przyjaciółmi. Może ktoś
z Was już próbował tej formy?
    • simon_r Re: Samodzielna wycieczka do Wąwozu Samaria 14.06.10, 16:51
      W przeciwieństwie do innych wycieczek fakultatywnych ta nie jest możliwa do
      zorganizowania samemu... tzn. zawsze będzie tak, że trzeba jakimś autobusem
      turystycznym dojechać i jakimś wrócić. W samym wąwozie nikt nikomu nie każe iść
      w tłumie turystów. Masz określony czas kiedy trzeba dotrzeć na autobus powrotny
      i tyle.
      Tak więc jak będziesz już na miejscu w Chanii to idziesz do pierwszego z brzegu
      biura i kupujesz bilet na autobus.
      Można też dotrzeć tam autobusem publicznym KTEL ale jedzie on dużo dłużej a cena
      niewiele niższa. Idzie się potem w tym samym tłumie :)
      • jacek1f mozna tak: 14.06.10, 17:07
        1. wariant zaawansowany - z Chora Sfakia statkiem do Agia Roumeli, tam wynająć apartament za 20-25 euro noc na ... 1-2-3 noce i eksplorowac wąwóz.
        Ja trenowałem ten wariant na maksa zamieszkując 10 dni w AR i schodząc wąwóz legalnie i nielegalnie (po nocy z kłusownikami, a jakże:-)) kilkakrotnie do upojenia.

        2. wariant średni samodzielny:
        taksówką do Omalos i pieszką przez Wąwóz, statkiem do Chora Sfakia lub gdzie indziej (ale autobusy czesciej z Chora Sfakia wlasnie na Północ.

        3. wycieczka kupiona w kazdym biurze - jak Simon radzi;

        4. wariant z Bartkiem, czyli wykipienie podwiezeinia do wejscia z lądu i odebranie z Ch S, po koniec dnia..

        ale juz od punktu 2 reszta podobna - bo Wąwóz jest pełen ludzi jednak od 11 do 16. Oczywiscie nie zanczy to chodzenia w tłumie, bo peleton sie rozciaga, mozna sobie posiedziec i poczekac az grupy sie przewala... choc najwspanialej c- patrz punkt 1. wejsc do wawozu od 8-9 rano lub... innych wersji tu nie popaguje:-)))


        Polecam czas w AR, choc 1 noc i caly dzien... wejscie "od dołu", piknik w kilku pieknych miejscach do wyboru, powrot spokojny znow "na dół" i koniecznie odmeldowanie sie strażnikwi wtedy (bo sie nie dolicza na wyjściu:-)))
        No i Para Noja wspanial, kiedy pusta urocza wioseczka z 10 tavernami (rano dla Ciebie tylko) zamienia sie w miejsce pelne od 3 do 5000 osob...i znów po 16.30 z ostatnimi promami zamienia sie w cicha miejscowosc z piekna czarna plaza i z PUSTYMI 10 tavernami (wszytskie dla ciebie:-)))
        • simon_r Re: mozna tak: 16.06.10, 21:29
          hehe,,, Jacek !!
          Dla większosci odwiedzających forum wykupienie biletu na autobus w lokalnym
          biurze to hardcore :)
          Wycieczka nocą z kłusownikami czy samodzielne pozostanie w AR na noc to już
          rzecz niewyobrażalna :D
    • Gość: Zbigy Re: Samodzielna wycieczka do Wąwozu Samaria IP: 212.160.172.* 14.06.10, 16:59
      Witam,

      Samarię przeszedłem dokladnie 4 dni temu;-) i powiem Ci szczerze, że
      z tym spokojnym zwiedzaniem to możesz mieć kłopot. Ze względu na
      położenie (dosyć daleko od cywilizacji) zwiedzanie rozpoczyna się
      tam od ok. 9-10 (parę godz. na dojazd) i trwa 5-8 godz, czyli do
      późnego popołudnia. I niestety ze względu na ten ograniczony czas
      zagęszczęnie ludzi na trasie jest duże. A pewnie z każdym tyg.
      będzie jeszcze gorzej.

      Druga sprawa to fakt, że nawet gdy startuje duża grupa, wąwóz
      praktycznie zawsze zwiedza się w indywidulanie lub w małych grupach.
      Wynika to z długości i trudności trasy - po prostu każdy ma inne
      tempo.

      Co do powrotu to o godz. 17.30 codziennie z miejscowości gdzie
      kończy się wąwóz wypływa prom (drogi ladowej z tego co wiem tam nie
      ma). Bilety można kupić bez problemu. Pozostaje tylko zorganizowanie
      dalszego przejazdu.

      Generalnie raczej polecam zorganizowany wyjazd - raz że wąwóz
      znajduje się trudno dostępnej okolicy (biura organizują transport co
      jest dużym ułatwieniem), dwa że na kameralność nie ma co liczyć.

      Jeżeli indywidulane zwiedzanie jest dla Ciebie istotne, to mogę
      podpowiedzieć, że niedaleko znajduje się kolejny wąwóz (nazwy nie
      pamiętam) o urodzie podobno nie mniejszej, tyle że krószy (7 km) i
      duuużo mniej popularny od Samarii. Więc może tam...
    • prawdziwy_jaari65 Re: Samodzielna wycieczka do Wąwozu Samaria 14.06.10, 17:16
      Właściwie jacek1f napisał już wszystko co można na temat.
      Od siebie mogę jedynie dodać, że pobyt w Agia Roumeli wczesnym
      rankiem, kiedy jest jeszcze pusto - był jednym z najmilszych chwil
      mojego pobytu na Krecie... :-)
      A ten wąwóz krótszy od Samarii to Imbros - przecudowny! Polecam
      również.
      Pozdrawiam
      J.
    • Gość: Smok Re: Samodzielna wycieczka do Wąwozu Samaria IP: 91.208.186.* 16.06.10, 11:18
      Jedziesz autem, motocyklem (autobus, widziałem je czekające na tłumy
      wracających z wąwozu, nie lubię i nie praktykowałem) przez góry od
      autostrady w stronę chora sfakion (z autostrady sa oznaczenia kiedy
      skrecić a potem to juz prosto serpentynami) około 1,5 h jak dobrze
      pamiętam. Łapiesz prom. Godziny startu promu sprawdź w necie
      www.sougia.info/anendyk.htm
      Scenariusz 1.
      Płyniesz około godziny może dłużej do Agia Roumeli porannym promem.
      Wbijasz się w wąwóz idąc w górę strumienia.
      Bilet w kasie i zaczyna się wąwóz wart obejrzenia.
      Wracasz tą samą drogą po dojsciu do końca wrot, mozna zaryzykowac
      jak nie jest sie zmęczonym i wibic sie wyżej. Bez problemu obróciłem.
      Scenariusz 2.
      Wyszedł mi przez przypadek. Nie zdążyłem na prom do Agia Roumeli i
      mogłem dopłynąć tylko do Loutro (cudowna zatoczka z knajpkami i
      pokojami na zboczu, cisza, skowronki, kilku rybaków) tam nocowałem.
      Porannym pierwszym do Agia roumeli i tak dalej. Z tym że byłem
      motocyklem i wracałem w druga stronę przez Paleochorę gdzie
      nocowałem bo Grek którego poznałem w knajpie w Agia roumeli dużo
      polewał i zeszło nam się do ostatniego promu.
      Scenariusz 3.
      Który mi nie wyszedł. Wieczorny prom z chory sfakion do agia roumeli.
      Nocleg u Nektario w Agia Roumeli. Zapytasz kazdy Ci go pokaże.
      Swietnie gotuje, bardzo towarzyski ten który polewał.
      Rano startujesz do wąwozu i jestes tam sama, tak mi radził
      Nektario!!! w sezonie idziesz z niosącym Cię tłumem ;(
      Powrót promem do miejsca gdzie zostawiłaś środek lokomocji.

      Scenariusz 4.
      Podobno ludzie tak robią ale nie znam zasad dostania sie od góry
      wąwozu, czyli zejście od szczytu wąwozu do morza, sprinterski powrót
      lub nocleg w Roumeli i podejście.

      Nie odpuszczaj, jak ktos nie był na Krecie i nie był w Samarii niech
      jeździ na Ibizę. Poszukaj w necie anglojęzycznych opisów dojścia na
      piechotę górami, oczywiście dla zaspokojenia ciekawości gdyż jest to
      cięzkie w realizacji. Kreta i wąwóz Samaria jest wybrana jako
      odcinek międzynarodowej E4, poprostu warto.
      • des4 Re: Samodzielna wycieczka do Wąwozu Samaria 16.06.10, 11:48
        w zasadzie po co sobie utrudniać życie i kombinować "samodzielnie"???

        poza zapaleńcami, 99% ludzi przyjeżdzą do samarii na fakultety i to
        jest najsprawniejsz i najwygodniejsza forma tej wycieczki
        • jacek1f w zasadzie to autor wątku zapytał konkretnie i 16.06.10, 12:01
          wyjaśnił wszystko.
          Nie chce być w 99%, chce byc "zapaleńcem"..-)
          I milej jest pokombinowac właśnie, szczególnie na Krecie.
          Choć i w Kolosseum warto "pokombinować" IMHO i zwiedzić z przyjacielem przewodnikiem indywidualnie po nocy i napić się wina, a nie z 34 tysiącami osób w dzień.:-)
          • Gość: des4 Re: w zasadzie to autor wątku zapytał konkretnie IP: *.171.15.158.static.crowley.pl 16.06.10, 20:59
            ja tam na początku września nie widziałem 34 tysięcy osób..

            a napic się wina można w dowolnym miejscu, nie tylko w nocy....
Pełna wersja