Kradzieże w Grecji-jak nas okradają

16.06.10, 22:53
Witam
Pozstanowiłam założyć ten wątek ku przestrodze..lepiej się uczyć na
cudzych błędach i nie dać się w przyszłości okraść przez nieuczciwych
greków..Rodacy ;)...dzielmy się swoimi
spostrzeżeniami /doświadczeniami...wszak sezon dopiero się
zbliża...może inni dzięki naszym wpisom nie dadzą się okraść
Pozdrawiam Ola
    • olala_o Creta Palm_w_Kato_Stalos_ 16.06.10, 23:06
      W tym hotelu zniknęły nam pieniądze....z walizki ,zamykanej na szyf
      Złodziej był sprytny bo....
      1/ukradł tylko pieniądze,,nie ruszył laptopa czy dokumentów i kart
      płatniczych
      2.ukradł tylko część pieniędzy ( pewnie myslał ze sie nie doliczymy)
      3. sprytnie wybrał termin kradzieży- w dniu naszego wylotu..kiedy nie
      ma zbyt wiele czasu na zrobienie dymu wokół sprawy...Nam udało się
      tylko powiadomić naszego rezydenta i managera hotelu...choć
      wiedzieliśmy,że nic to nie da -postanowiliśmy nie chować głowy w
      piasek. Niestety na użeranie się z grecką policją nie mieliśmy czasu ,a
      poza tym nic by to nie wniosło do sprawy..Przecież za moment
      wylatywaliśmy do POlski
      Na pochwałę zasługuje jedynie nasz rezydent, który stanął na wysokości
      zadania...był u nas w 20 minut po poinformowaniu go o zajściu w naszym
      hotelu...Wyjasnił nam naszą sytuacje i wskazał możliwości dalszego
      poprowadzenia sprawy, był z nami podczas zgłaszania całego zajścia
      managerowi hotelu. Dostałam również przeprosiny z strony naszego
      rezydenta w imieniu polskiego biura podróży...Niestety tego samego nie
      doczekałam się od managera hotelu
      Moim skromnym zdaniem...bezpieczeństwa w tym hotelu nie gwarantuje
      również sejf...korzystanie z którego można wykupić....jak tylke grekom
      się zachce...pewnie mogą włamać się i do niego,
      Pozdrawiam
      Ola
      • olala_o Ciekawe!metody kradzieży 16.06.10, 23:22
        Poniżej ciekawe spostrzeżenia dot metod kradzieży w Grecji...
        forum.gazeta.pl/forum/w,203,112949648,112973035,Re_Akurat_w_Grecji_spotyka_sie_najmniej_kradziez.html

        Poniżej przekopiowałam treśc info Bartka...gdyby Wam się nie otworzył
        powyższy link
        "Obawiam się Jacku, że w ostatnich latach zaszły tu jednak pewne
        zmiany... Owszem, Grecja to ciągle bardzo bezpieczny kraj i
        kradzieże nie zdarzają się tu częściej, niż w innych krajach Europy.
        Odkąd się tu przenieśliśmy w 2006, wiele się tu jednak zmieniło.
        Jeszcze cztery lata temu zostawiałem w Chanii na noc samochody z
        otwartymi wszystkimi szybami, kluczykami i sprzętem grającym na
        wierzchu, dwa i pół roku temu zaczęli spod posiadanej przez nas
        wówczas kawiarni kraść skrzynki z butelkami po napojach, potem
        sprzęt różny (drabina, narzędzia, etc.), a półtora roku temu w
        spokojnej, kreteńskiej wiosce znalazłem rano swoje auto na cegłach
        (fakt, felgi były naprawdę fajne i w Polsce zniknęłyby szybciej - na
        szczęście zostały odzyskane) z bagażnikiem i wnętrzem wypróżnionym
        ze sprzętu audio (profesjonalna zabudowa za konkretną sumę w/g
        jednego ze złapanych później sprawców jeździ w jakimś aucie gdzieś
        nad Morzem Czarnym). Jeśli chodzi o włamania do samochodów i
        okradanie turystów w hotelach, to robią to głównie Bułgarzy (nas
        też, jak okazało się po moim śledztwie okradli właśnie Bułgarzy -
        część z nich została dzięki mnie ujęta). Godzą się pracować za
        niskie stawki, ale potem to sobie "odbijają". Po prostu planując
        wakacje trzeba zwrócić na kilka rzeczy uwagę, a nic złego się nie
        stanie.

        Złodzieje wykorzystują naiwność turystów, którzy sądzą, że skoro
        jeżdżą do Grecji od dwudziestu, czy trzydziestu lat i zawsze było
        bezpiecznie, to tak jest i będzie zawsze. Wtedy stają się mniej
        ostrożni, popełniają błędy, a złodzieje potrafią to wykorzystać.
        Podstawowe formy przestępstw, na które narażeni są turyści to:

        1. Włam na zmianę turnusu (1). Sprzątaczki (najczęściej Bułgarki)
        dostają info, które pokoje mają sprzątnąć. Oznacza to, że w nich
        pojawia się nowi goście. Dają cynk swoim kolesiom, którzy zaraz po
        zakwaterowaniu nowych gości, robią turystom czystkę w pokoju
        (wiadomo, że pierwszego dnia ma się najwięcej pieniędzy, wszyscy są
        zrelaksowani, a często pierwszą rzeczą robioną po przyjeździe jest
        spacer po okolicy). Sprzątaczki najczęściej krzątają się wówczas w
        okolicach managera hotelu, aby mieć alibi, a w tym czasie ich
        kolesie (którzy znają doskonale topografię terenu również dzięki
        swoim współpracowniczkom) łapią fanty. Często w przypadku, gdy hotel
        ma dodatkowe wyjścia, złodzieje mają już dorobione klucze (pomijam,
        że mają też klucze do pokojów, bo to oczywiste).

        2. Włam na zmianę turnusu (2). Podobny schemat, ale na mniejszą
        skalę i bez angażowania dodatkowych osób. Sprzątaczki kradną tylko
        część pieniędzy z portfeli, sporadycznie karty płatnicze/kredytowe,
        czy dokumenty. Trudne do udowodnienia, trudno złapać na gorącym
        uczynku.

        3. Włam na zrelaksowanego obieżyświata. Stosowany na większych
        parkingach i przy parkingach w portach. Złodzieje obserwują takie
        miejsca i czyszczą auta z wartościowych przedmiotów pozostawionych
        na widoku.

        Przed wszystkim można się zabezpieczyć. Przy dwóch pierwszych
        punktach bardzo ważne jest, by nie zostawiać pieniędzy i dokumentów
        w pokoju. Najlepiej, jak hotel ma sejf przy recepcji - wówczas tam
        można zostawić cenniejsze przedmioty. Proponuję od razu przyjrzeć
        się obsłudze - czasem już na pierszy rzut oka widać, z jakim
        człowiekiem mamy do czynienia...

        W czasie zwiedzania autem nie zostawiać nic wartościowego na
        wierzchu i zamykać samochód. I to wszystko - nic, do czego nie
        przyzwyczaiła nas już polska rzeczywistość...

        Nie należy się też nadmiernie stresować - wystarczy zachować minimum
        przezorności. Nadal w Grecji nie dostaniemy bez powodu w zęby na
        ulicy, ani nikt nam z rąk torebki/aparatu/telefonu nie wyrwie. To
        ciągle bardzo bezpieczne miejsce i w tym zakresie też przewiduję
        zmiany na lepsze. Grecy, jak wspomniał Jacek, są przewrażliwieni na
        punkcie kradzieży (i rzeczywiście bardzo mało Greków kradnie) -
        jeśli komuś z obsługi udowadniają kradzież, to taka osoba leci na
        kopach do domu. Fama o nieuczciwym pracowniku roznosi się bardzo
        szybko i taka osoba nie znajdzie już pracy w okolicy. Na Krecie
        czystki zaczęły się już rok temu i skala zjawiska (przynajmniej
        jeśli chodzi o okradanie turystów w hotelach) jest mniejsza.
        Podejrzewam, że będzie nadal maleć, gdyż hotelarze zrozumieli, że
        zatrudnianie za grosze obarczone jest często przykrymi
        konsekwencjami...

        Pozdrawiam z makabrycznie upalnej (dziś 39'C w cieniu) Krety,
        Bartek
        www.knossos.pl"

    • Gość: sisi Re: Kradzieże w Grecji-jak nas okradają IP: 77.223.200.* 17.06.10, 06:45
      Zakładasz kolejny wątek na ten sam temat. Nie przesadzasz? W każdym
      przewodniku piszą żeby uważać , pilnować itp
    • Gość: nata Re: Kradzieże w Grecji-jak nas okradają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.10, 09:06
      czyli jak to napisał Bartek,jednak to nie Grecy a Bułgarzy(w większości) okradają turystów i nie tylko. W Twoim poście powinno zniknąć słowo Grecy, a wtedy Twoje spostrzeżenia i doświadczenia będą radą i ostrzeżeniem dla każdego i wszędzie, nie tylko w Grecji.
      Ja zostałam okradziona we Francji i do głowy mi nie przyszło okarażać Francuzów jako ogółu.
      pozdrawiam
      • olala_o Re: Kradzieże w Grecji-jak nas okradają 17.06.10, 10:24
        Jak pewnie roztropnie zauważyłaś .,,,wątek nosi tytuł...'kradzieże w
        grecji'....i tego się trzymajmy.
        Skoro byłam w gerckim hotelu,obsługiwali mnie greccy
        pracownicy,manager był grekiem ..więc wniosek dla mnie jest
        jeden...Jesli grek zatrudnia nieuczciwych bułgarów to będzie miał
        problem z opiniami jego hotelu i oczywiści greków jako nacji...
        Ponadto poproszę oficjalne statystyki..wówczas będziemy mogli mowić
        o ...znikaniu jakiś twierdzeń lub nie ,Ja mam prawo do swoich , Ty
        do swoich...twierdzeń
        Pozdrawiam
        • Gość: nata Re: Kradzieże w Grecji-jak nas okradają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.10, 12:05
          wniosków może być kilka i tylko o to mi chodzi, bo nie lubie uogólniania. Nie wiem jakich statystyk potrzebujesz, ja ich nie prowadzę ani nie zbieram. Ale jeśli chodzi statystyki oparte na moim doświadczeniu to wygląda to tak - byłam w Grecji kilka razy, moi znajomi również i nikomu z nas, na szczęscie, taka historia sie nie przytrafiła. A muszę powiedzieć też, że nie zawsze zachowywalam sie roztropnie jesli chodzi o bezpieczeństwo moich rzeczy osobistych. Niebawem jadę do Grecji kolejny raz i po Twoim poście, mam nadzieję być bardziej ostrożną (nie podejrzliwą). Jednak nie dlatego, ze jadę do Grcji, a dlatego, że to co Ciebie spotkało tam, nas może spotkać wszędzie(mnie akurat we Francji) Jak to sie mówi, strzeżonego Pan Bóg strzeże.
          ps. przez nasze roztargnie zdarzyło sie nam zostawić na plaży zestaw do snurkowania, w tawernie okulary, na terenie hotelu aparat i wszystke te rzeczy wróciły do nas nienaruszone :) i mam wrażenie że powiedzenie "znalezione nie kradzione" w Grecji nie obowiązuje :)
          pozdrawiam
    • bebiak Re: Kradzieże w Grecji-jak nas okradają 17.06.10, 09:16
      Ojjj, a nie przesadzasz Ty trochę?
      Rozumiem rozgoryczenie, poczucie krzywdy (bo akurat Cię coś tam
      spotkało) itp ale na allaha naprawdę w Helladzie nie jest aż tak źle
      jak być może sądzisz, choć zgadzam się: nie jest to już taki raj jak
      jeszcze pamiętam sprzed lat kilkunastu albo i nawet dziś ale na
      wysepkach gdzie turyści rzadko zaglądają a masówka - w ogóle.
      Doprawdy niezmiernie rzadko się zdarza aby kogoś z moich znajomych
      spotkało coś przykrego na wakacjach w Grecji a jeździ ich tam cała
      masa, mnie (odpukać!) na stosy wyjazdów do Grecji też jak dotąd nic
      złego sienie zdarzyło - taka kradzież o jakiej wspominasz to jeszcze
      nie powód do zatopienia kraju a w Twoich wypowiedziach jadu i złości
      tyle, że starczyłoby dla całego obszaru rzymskiego Colosseum albo
      barcelońskiej Rambli - tam to dopiero kradną. Wszędzie kradzieże się
      zdarzają: taki świat i taka Europa, upływ czasu pokazuje, że
      niestety jest gorzej niż było i nadal tak będzie czyli gorzej, ale
      wg mnie w Grecji póki co doprawdy nie jest źle, co nie znaczy, że
      czuję się tam tak swobodnie jak 20 lat temu.
      Nie, bo dziś i ta Grecja jest już inna, ale bez przesady.
      A tak poza tym to kto w pokoju hotelowym trzyma pieniądze? Tak mi
      się nasunęło jakoś bo to dla mnie nieco dziwne.
      Pozdrawiam. B.
      • olala_o Re: Kradzieże w Grecji-jak nas okradają 17.06.10, 10:36
        Łeee tam zaraz poczucie krzywdy ;)..jaka złość? jaki jad?.Chyba
        lekko nadinterpretujesz moje wypowidzi :)!
        .może lekkie wkurzenie ...moje to moje i już ;) . Jeśli ktoś
        bezczelnie wchodzi do naszego pokoju i grzebie w rzeczach a potem
        zabiera co mu się podoba.....to takie działanie ma prawo w nas
        budzić sprzeciw i już
        I wcale nie twierdzę ,że mądrze postąpiłam ..za roztargnienie trzeba
        płacić. Mam nadzieję,że jest to odosobniony przypadek, choć mam
        dziwne wrażenie że nie.
        Pozdrawiam
        • biomj Re: Kradzieże w Grecji-jak nas okradają 17.06.10, 13:55
          olala_o napisala o Grecji, bo tam akurat przytrafila sie jej taka
          przygoda. Ja jednak nie odebralam tego wpisu, tak jak co poniektorzy
          usiluja insynuowac, ze Grecy, Grecja= zlodzieje. Chciala
          zasygnalizowac wszystkim wyjezdzajacym (obojetne czy do grecji, czy
          gdzie indziej), ze "licho nie spi" i trzeba byc bardziej roztropnym
          i zapobiegliwym. I tyle.
        • akodz Re: Kradzieże w Grecji-jak nas okradają 17.06.10, 19:35
          olala_o napisała:

          > Łeee tam zaraz poczucie krzywdy ;)..jaka złość? jaki jad?.Chyba
          > lekko nadinterpretujesz moje wypowiedzi :)!
          > .może lekkie wkurzenie ...moje to moje i już ;)

          Też odebrałem wypowiedzi założycielki tego wątku jako rozgoryczenie doznaną
          krzywdą i chęć ogłoszenia wszem i wobec, że "w Grecji kradną, omijajcie to
          miejsce". W tym wątku może nie podkreślała tego może tak mocno co w tym drugim
          (tak w ogóle po co te wątki mnożyć? jeden nie wystarczy?). Jej krzywda, jej prawo.

          Inna sprawa, że trochę racji ma, bo z punktu widzenia przeciętnego turysty nie
          ma specjalnego znaczenia, kto był tu sprawcą - sprzątaczka z obsługi hotelowej
          penetrująca gościom walizki, inny turysta, korzystający z okazji i odwiedzający
          w wiadomym celu sąsiadów przez otwarty balkon czy albański podrywacz na plaży,
          który w przerwach pomiędzy zaliczaniem kolejnych turystek pożycza fanty z
          zaparkowanych przy plaży samochodów... Taki jest urok turystycznych kurortów w
          każdym, i jak widać - choćby po cytowanej wyżej wypowiedzi Bartka - na Krecie
          również odczuwa się to bardziej niż jeszcze kilka lat temu.
          Dodam tylko, że w trakcie pięciu moich wakacyjnych wyjazdów do Grecji nigdy nie
          spotkałem się z przypadkiem kradzieży, natomiast zwyczajnym widokiem były
          otwarte samochody czy skutery z kluczykami w stacyjkach, pozostawione pod
          sklepem czy tawerną, o paszportach leżących na półce w pustej, hotelowej
          recepcji nie wspominając. To chyba najlepiej świadczy o tym, jakim krajem jest
          Grecja, jeśli chodzi o zagrożenie przestępczością.
          Hotelowa kradzież (dość bolesna) przydarzyła się natomiast siostrze mojej
          małżonki kilka lat temu w Portugalii. Tam również nie było śladu włamania do
          pokoju hotelowego, a od rezydenta dziewczyna dowiedziała się, że w tamtym hotelu
          takich historii było więcej.
          • Gość: Milka Re: Kradzieże w Grecji-jak nas okradają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 09:14
            Byłam 2 razy na Krecie nigdy nie spotkałam sie z kradzieza.
            Przeciwnie gdy okazywało sie ze jestesmy z Polski w sklepikach
            dostawalismy rabaty i bylismy bardzo miło przyjmowani.
      • lolapu Re: Kradzieże w Grecji-jak nas okradają 17.06.10, 13:48
        Ja trzymam zawsze w pokoju hotelowym. Wybieram się wkrótce po raz kolejny do
        Grecji, zaniepokoiłam się, proszę mnie uświadomić gdzie powinnam trzymać
        pieniądze? Hotelik jest mały, nie wiem czy będzie sejf a jeżeli, czy będzie na
        pewno poza pokojem hotelowym.
        • myszmusia Re: Kradzieże w Grecji-jak nas okradają 17.06.10, 14:53
          nie wiem czy będzie sejf a jeżeli, czy będzie na
          > pewno poza pokojem hotelowym.

          ale chyba bez przesady o ile sie orintuje jak cos ginie z sejfu niezaleznie czy w pokoju czy poza to hotel bierze za to odpowiedzialnosc?mnie zawsze stresuje targanie sie wszedzie z kluczem od sejfu;-) no chyba ,ze ktos zamyka w sejfie a klucz zostawia w pokoju;-)
          Czemu ten sejf ma byc poza pokojem?
          • Gość: gonzo Re: Kradzieże w Grecji-jak nas okradają IP: 83.238.44.* 18.06.10, 11:43
            Echh a czy w Hiszpanii albo we Włoszech nie okradają nas w taki sam
            sposób? Ja byłem w Grecji dwa razy (Kreta i Chalkidiki) i jakoś mnie
            nikt nie okradł... Siostra była we Włoszech i okradli ich dwa razy
            podczas jednego pobytu. Prawdopodobnie Polacy :D
Pełna wersja