Gość: Tata
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.06.10, 15:54
Otóż sprawa sprowadza się do prostej sprawy - nie
zabrał nas powrotny autobus na lotnisko.Z hotelu
(Kreta)powracały poza nami (dwoje dorosłych i
dziecko) tylko trzy inne osoby.Byliśmy w recepcji
hotelowej o czasie - 7.50 mając widok na placyk
przed hotelem.O 7.55 zza budynku wyjechał mały
biały nieoznakowany busik.Paręnaście minut póżniej
po naszym telefonie do rezydentki wiedzieliśmy już
że to był NASZ transfer.Rezydentka poza
przeprosinami odmówiła nam pomocy w zorganizowaniu
dodatkowego transferu , nie pofatygowała się sama
na miejsce ani nie zaproponowała żadnej pomocy
poza ewentualnym zwrotem kosztów taksówki po
powrocie.Jeżdziliśmy wielokrotnie za granicę
również z TUI i nie spodziewaliśmy się takiej
arogancji i głupoty ze strony biura podróży,Co
więcej TUI w odpowiedzi na nasze pismo odmówiło
nam JAKIEJKOLWIEK rekompensaty za swoje
niedopatrzenie , bałaganiarstwo czy głupotę po
prostu.Wiele razy zdarza się że czeka się na
spóźnionych , czasem nawet po nich wraca a już
zawsze sprawdza się listę obecności podczas
transferu.Bus nie zaczekał na trzy osoby czyli
połowę wszystkich pasażerów i odjechał nie
spojrzawszy nawet na nas.Zachowanie rezydentki w
takiej sytuacji było wogóle skandalem.Uważajcie
więc na TUI , nie jest tak pięknie jak to wygląda.