oliwa z Krety z samolot:/

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.10, 13:11
mam pytanie do osób które wróciły już z Krety - otóż planuję zaopatrzyć się w
oliwę jako formę pamiątki z wakacji - z tego co wiem bagaż podręczny odpada, a
jak jest z głównym - czy mocno maltretują bagaż? - rozlana oliwa w walizce to
raczej spory kłopot:((( Z drugiej strony nie wyobrażam sobie jej nie przywieźć
- czytałam, że można kupić w metalowych puszkach, ale to nie to samo... proszę
o radę
    • Gość: pozdrawiam Re: oliwa z Krety z samolot:/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.10, 13:25
      ja olivę w szklanej butelce kupiłam w bezcłowym na lotnisku i miałam
      jako podręczny, innych opakowań nie brałam pod uwage gdyż
      zaprzyjaźnieni Kreteńczycy zdecydowanie odradzają.
      • shameeka Re: oliwa z Krety z samolot:/ 20.07.10, 18:06
        ja kupilam oliwe w butelce plastikowej wiec nie mialo co sie rozlac.
    • Gość: qmka Re: oliwa z Krety z samolot:/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.10, 13:26
      a może warto kupić przy powrocie na bezcłówce i zabrać do podręcznego?
      ja tak zawsze robię z produktami, które boję się wrzucić do głównego bagażu.
    • simon_r Re: oliwa z Krety z samolot:/ 20.07.10, 14:14
      A dlaczego oliwa w puszce to nie to samo???
      Właśnie w puszkach można kupić najbardziej oryginalną niskokwasową oliwę z
      Sythii... osobiście przywiozłem taką w puszce o kwasowości 0,2 i była rewelacyjna.
      • Gość: ZUKA Re: oliwa z Krety z samolot:/ IP: *.mofnet.gov.pl 20.07.10, 14:31
        Ja przywiozłam oliwę, ouzo i metaxę w szklanej butelce w bagażu
        między ubraniami, nic sie nie stało, była zawinięta w ręcznik.
        • Gość: kreta Re: oliwa z Krety z samolot:/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.10, 14:52
          dzięki serdeczne za odpowiedzi, co do oliwy w puszcze to nie chodzi o smak (
          choć to tez jest ważne!) raczej o jej dekoracyjny wygląd - raczej mało ciekawe
          dostać w prezencie oliwę w puszcze - no chyba że dla kogoś naprawdę liczy się
          tylko smak:D pozdrawiam
        • Gość: anula Re: oliwa z Krety z samolot:/ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.07.10, 15:03
          Przywiozłam oliwę z Krety w bagażu głównym owiniętą w ręcznik i foliowej torbie , wszystko było w porządku.
          • jacek1f zabieram dla siebie 10 litrow w bagazu w puszce, a 20.07.10, 15:38
            niestety - na prezenty jelsi juz, to z bezclowego do podrecznego butelki.
            Ale puszki sa tez.:-)
            • Gość: st Re: zabieram dla siebie 10 litrow w bagazu w pusz IP: *.chello.pl 20.07.10, 19:02
              Mój sposób na bezpieczne przewiezienie oliwy w bagażu
              Butelkę z oliwą wkładam do obciętej butelki plastikowej po wodzie mineralnej i
              owijam ręcznikiem. Na 1 litrową butelkę oliwy robię osłonę z dwóch petów.
              • Gość: xx Re: zabieram dla siebie 10 litrow w bagazu w pusz IP: *.wroclaw.vectranet.pl 20.07.10, 21:33
                Na bezcłowym ceny nie są wyzsze niż np. w sklepikach w Hersonisos
                czy Malia.
                • Gość: zorba Re: zabieram dla siebie 10 litrow w bagazu w pusz IP: *.szczecin.mm.pl 22.07.10, 13:19
                  Oliwa tylko kupiona u chłopal lub starej babki przy drodze gdzieś w
                  zagubionych wioskach, przy okazji można napić się raki :-) i kupić
                  zioła zbierane do słoików. To co kupujesz w sklepach to przemysłowe
                  rzeczy mają mało wspólnego w smaku i zapachu do prawdziwej oliwy lub
                  ziół.
                  Oliwę owijasz w ręczniki i wszystko ok. Przewoziłem kilkakrotnie
                  nigdy nic się nie stało.
    • Gość: Ada Re: oliwa z Krety z samolot:/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.10, 16:33
      Nie ma na to reguły, nie zależy to od lotniska. Przez lata udawało
      mi się bez problemów przewozić w bagażu oliwy, alkohole, poowijane w
      ręczniki, gazety, folie bąbelkowe i było ok, ale ostatnim razem
      trach - waliza w strzępach i wszystko rozbite. Teraz będę jednak
      robić zakupy na lotnisku.
    • Gość: majka Re: oliwa z Krety z samolot:/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.10, 22:48
      Możesz zabrac spokojnie oliwe w puszce u producenta. My w ubieglym roku
      zakupiliśmy puszke 3-litrowa i bezpiecznie dojechala w walizce. "Cala i zdrowa".
      I och jaka pyszna była i zdrowa. W tym roku robimy powtórke. Tym razem bedziemy
      na Krecie tylko jeden dzień ale nie omieszkamy powtórzyc zakupu. TYlko pewnie
      kupimy w jakims sklepie. Ale tez koniecznie w puszce.
      Pozdrowienia i sukcesow w konsumcji,
      • goska52 Re: oliwa z Krety z samolot:/ 28.07.10, 13:54
        Dlaczego w puszce na prezent zła?
        Są różne pojemności, kształty (np okrągła) i zdjęcia lokalnych widoczków (np
        zatoka wraku)
        i o ile kilo mniej.
    • zo_h Re: oliwa z Krety z samolot:/ 28.07.10, 20:37
      Osobiście do przewozu szklanych butelek polecam jeszcze takie turystyczne termiczne pojemniki na 1,5 litrowe pojemniki z wodą (nie wiem jak to się dokładnie nazywa ale jest to po prostu taki piankowy rękaw pokryty materiałem. Oczywiście w trakcie pobytu warto go używać do celów do których stworzono go oryginalnie, czyli do przechowywania zimnych napoi.

      Pozdrawiam
      Piotrek
    • e_r_i_n Re: oliwa z Krety z samolot:/ 30.07.10, 09:34
      Kupiliśmy 3 butle oliwy, każda w plastiku, zapakowana przez sprzedawcę w bąbelki
      + zaklejona. Przetrwała bez problemu w bagażu głównym. Szklane butle ouzo też :)
      • Gość: kreta Re: oliwa z Krety z samolot:/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.10, 09:42
        dzięki za rady, zaopatrzyłam się w folię bąbelkową tak na wszelki wypadek i
        myślę, że będzie dobrze:D
        • Gość: gość2 Re: oliwa z Krety z samolot:/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.10, 21:10
          W sklepikach pakują sami w folię pęcherzykową więc nie musisz jej wozić. Mówisz
          tylko,że prosisz o zapakowanie do samolotu jeśli sami nie zapakują. Potem
          dodatkowo wkładasz w torbę z folii (nie dziurawą) zawijasz w ręcznik i wkładasz
          w środek walizki tak, żeby ze wszystkich stron była izolacja miękka (ubrania) od
          ścian walizki. Wożę tak przez lata i nigdy nic się nie stało.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja