Dodaj do ulubionych

Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wyprawy

17.07.11, 12:51
Od kilku dni wspólnie żoną i 14 letnią córką przebywamy na wyspie Folegandros w archipelagu Cykladów. Wyjazd zorganizowaliśmy samodzielnie i wyruszyliśmy 11 lipca. Odpoczywając od palącego Słońca w zaciszu hotelowego tarasu podzielę się kilkoma obserwacjami i wskazówkami. Zachęcam do zadawania pytań i dzielenia się ze swoimi opiniami.

Dzień 1: Warszawa – Pireus – Folegandros
Do Aten przylecieliśmy nocnym samolotem LOT. Wylot z Warszawy o 22:40 przylot do Aten o 2:35. Z pozoru godziny lotu wydają się niekorzystne, jednak zapewniają dobrą łączność z porannymi promami na wyspy. Pierwsze wrażenie po przylocie na lotnisko w Atenach bardzo pozytywne. Lotnisko jest nowe, czyste i zadbane. Ludzi niewiele a w hali odlotów leniwie spaceruje kilku policjantów. Dużym plusem jest bardzo dobre stanowisko informacyjne gdzie m.in. otrzymujemy czytelną mapkę komunikacji miejskiej i podmiejskiej w Atenach.
Bezpośrednio z lotniska do portu w Pireusie kursuje autobus X96, odjeżdżający co 30 minut. Podróż trwa około godziny a bilet kosztuje 5 Euro dorośli oraz 2.5 Euro dzieci i można go kupić w całodobowej kasie na lotnisku. W środku autobus wyglądał dosyć znajomo i szybko okazało się, że to polska marka Solaris. W autobusie a potem na promie towarzyszył nam kolorowy tłum ludzi z różnych krajów. Od razu można zauważyć duże grupy Amerykanów (mega białe zęby + hałaśliwość). Jak wszędzie na świecie jest też sporo Japończyków. Do tego dużo młodzieży z Europy Zachodniej.

Prom na południowe Cyklady odpływa z Pireusu o 7:25 z terminala E9. Nazwa promu: Agios Giorgios, linia: Ventouris Sea Lines. Bilety można kupić bezpośrednio na terminal promowym od godziny 6 rano lub zarezerwować wcześniej w Internecie na stronie przewoźnika. Koszt biletów w jedną stronę na Folegandros dla 3 osób wynosi w sumie około 100 Euro. Należy kupować bilety w najtańszej klasie typu DECK, gdyż mniej więcej po godzinie rejsu wszystkie klasy pasażerów mieszają się ze sobą i nie opłaca się kupować droższych biletów.
Podróż na Folegandros trwa 7 godzin. Już samo wypłynięcie z Pireusu dostarczyło nam wielu wrażeń, kiedy prom przepływał obok wielkich statków wycieczkowych. Po drodze prom zawinął na dwie wyspy: Serifos i Sifnos. Widoki oczywiście niesamowite, kolor wody i białe domki na skałach wprost bajkowe. Jednak już w okolicach pierwszej z wysp zaczęło mocno wiać. Niestety póki co wiatr o nazwie Meltemi stanowi największy problem w czasie naszego pobytu. Mamy nadzieję, że choć na kilka dni przestanie wiać i nie będzie jak do tej pory chciało urwać głowy ;-)
Około 14:30 prom zawinął do Folegandros. Już na pierwszy rzut oka ta mała wyspeka bardzo nam się spodobała. Jest cicho, kameralnie i sielsko, nie ma tłumów i mamy nadzieję odnaleźć tu nieskomercjalizowaną, trochę dziką Grecję.
Na pierwsze 3 noce zatrzymaliśmy się w miasteczku portowym (szumnie powiedziane bo to kilka domów) o nazwie Karavostasis. Zamieszkaliśmy w 3 gwiazdkowym pensjonacie Vardia Bay Studios. Zdecydowanie polecamy ten nocleg. Nasz pokój miał 2 balkony: na stronę wschodnią i zachodnią, małą kuchenkę, całkiem duże i wygodne łóżka i przede wszystkim fantastyczne widoki z pokoju. Szczególnie upodobaliśmy sobie balkon po zachodniej stronie, z widokiem na małą plażę oraz malutki port do którego 3 razy dziennie przypływa prom. Oglądanie załadunku i rozładunku promów to całkiem duża frajda, gdyż Grecy opanowali tą sztukę do perfekcji i można podziwiać jak wszystko przebiega szybko i sprawnie.
Zmęczeni podróżą postanowiliśmy szybko wykąpać się w morzu na osłoniętej od wiatru niewielkiej plaży w Karavostasis oraz zjeść kolację. Niestety przy kolacji pojawił się problem. Wybraliśmy jedną z kilku restauracji w miasteczku (w sumie jest ich 5 lub 6), która znajduje się tuż przy jedynym sklepie spożywczym (ten sam budynek). Zdecydowanie odradzamy ten lokal, gdyż jest to jedna z bardziej złodziejskich knajp jakie widzieliśmy. Wszystko liczone jest na wagę z oszukańczym przelicznikiem i cenami. Ale cóż, pierwszy raz w Grecji, więc musieliśmy zapłacić tzw. frycowe i nasz rachunek był bardzo wysoki. Od następnego dnia nie daliśmy się nabrać i korzystamy z knajp gdzie ceny są za 1 porcję a nie za 1 kg np. za porcję 4 ryb płaci się 7 Euro – polecamy korzystać tylko z takich lokali. W Karavostasis są dwie takie knajpki tuż przy wyjściu z portu po prawej stronie. Jedna ma bardzo fajny taras na dachu i niezłe, domowe jedzenie. Wybranie takich knajp oznacza, że rachunek za kolację dla 3 osób wynosi około 30 Euro a nie dużo, dużo więcej (rybka + piwo to około 10 Euro, duży kebab z baraniny około 6-8 Euro).
Na koniec relacji z pierwszego dnia podaję ceny w sklepie spożywczym na Folegandros w lipcu:
- woda 0,5 litra – tylko 0,5 Euro – bardzo tanio (mniej niż w Wawie) co nas mocno zdziwiło,
- woda 1,5 litra - od 1 do 1,5 Euro,
- cola 1,5 litra – 2 Euro, są to butelki inne niż u nas gdyż w Polsce nie ma chyba 1,5 litrowych butelek tylko 2 litrowe,
- jabłko - 2,1 do 2,5 Euro za 1 kg
- arbuz od 0,4 do 0,55 za kg
- coś jak croissanty (lokalne drożdżówki z serem, szynką lub parówką) – około 2 Euro, spore porcje na ciepło, dobre na przekąskę.

Ogólne wrażenia z pierwszego dnia pobytu w Grecji:
Plusy:
- bardzo dobra komunikacja : lotnisko – autobus – prom,
- świetna informacja na lotnisku, łatwość kupna biletów, łatwość poruszania się itd.
- stosunkowo czysto np. na promie sprzątają kilkakrotnie w czasie rejsu.
- nigdzie nie widać żadnego kryzysu.

Minusy:
- konieczna ostrożność przy wyborze jedzenia w knajpach i knajp wogóle i ogólnie jak potwierdzą kolejne dni bardzo słaba jakość jedzenia,
- silny wiatr powodujący wręcz ból głowy.

Cdn

Obserwuj wątek
    • Gość: mmm Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.07.11, 13:35
      Folegandros to dość oryginalny wybór jeśli chodzi o rodzinne wakacje. Byłem tak dużo krócej, skoncentrowałem się na bardzo klimatycznej Chorze, którą absolutnie wszystkim polecam, ale w plażami na Folegandros chyba nie jest najlepiej? Małe i trudno dostępne, tak mi się przynajmniej kojarzy?

      >Wszystko liczone jest na wagę z oszukańczym przelicznikiem i cenami. Ale cóż, pierwszy raz w Grecji, więc musieliśmy za płacić tzw. frycowe i nasz rachunek był bardzo wysoki. Od następnego dnia nie daliśmy się nabrać i korzystamy z knajp gdzie ceny są za 1 porcję a nie za 1 kg np. za porcję 4 ryb płaci się 7 Euro – polecamy korzystać tylko z takich lokali.

      Ceny w knajpach za kg ryby sa dośc powszechne i nie bardzo rozumiem dlaczego miałoby to być droższe niż cena na porcje o nieznanej wadze? Chyba każdy się mniej więcej orientuje jak mniej wiecej wyglada np 300g ryba i wie ile jest w stanie zjeść. Zamawiając porcje za 7e tak naprawde nigdy nie wiesz ile tej ryby dostaniesz. W jednej z knajp na Paros w tym roku dostałem 5 szprotek... wiec moja noga z kolei juz nie postoi tam gdzie NIE podaja ceny za kg bo to jest dopiero pole do przekrętu...

      Zgadzam się co do łatwości samodzielnego podróżowania na trasie Ateny-Pireus-wyspy. W sumie az dziw bierze, ze wiecej Polaków nie korzysta z tak łatwego dostępu do dowolnie wybranej wyspy i woli zdawać się na wybór z biura podóży. Mam tylko małą uwagę do tego co napisałeś o biletach typu deck - Akurat w Ventouris cena deck oraz airtype seats jest identyczna więc przy dużym obłożeniu statku w sezonie, zwłaszcza po locie nocą warto jest zarezerwować miejsce numerowane w środku z którego nikt nnas nie wyrzuci i które jednocześnie wcale nie ogranicza wspępu na deck. Ventouris pływa na Folegandros chyba raz czy dwa razy w tygodniu tylko i generalnie rano jest się skazanym na wodolot seajet z biletami sporo droższymi, a w sezonie (Sierpien), z tego co widze w niektóre dni już kompletnie wykupionymi.
      • bebiak Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy 17.07.11, 14:21
        Na Folegandros spędzałam wakacje (zawsze kilkudniowe) trzykrotnie: 1998, 2009 i 2010. Były zawsze tak udane jak tylko mogłam sobie wymarzyć ale cóż: to jedna z tzw moich wysp:) W życiu nie mieszkałam w Karavostassi, bo nie porusza mną to miejsce tak jak porusza Chora (w 1998 miałam swoje auto i mieszkalam w Ano Meria, potem już tylko w Chorze).
        Najpopularniejsza i najbardziej znana to oczywiście plaża Angali (Aggali), na którą dziś jeździ z Chory bodaj dwa razy w ciągu dnia autobus: zjeżdża na sam dół. Kiedyś zatrzymywał się tylko na skrzyżowaniu (jadą dalej do Ano Meria) i trzeba było samemu schodzić w dół, a wjechać potem pod górę ewentualnie na osiołku (dziś już tam osiołków nie widuję jakoś).
        Ja uwielbiam takie plaże jak te na Folegandros ale to oczywiście kwestia gustu: nie podobają mi się długie, szerokie, takie nasze nadbałtyckie wcale. Te malutkie piaskowo-żwirkowe płachetki otoczone skałkami są dla mnie najpiękniejszymi plażami, z tym, że z uwagi na ich mini-obszar potrafią być nieźle zatłoczone.
        A plaży Angali można piechotą przejść nad morzem (jest prosta ścieżka po skałkach) do plaży kolejnej tj Ghalifos (tu można napotkać naturystów) i dalej, do kolejnej, Agios Nikolaos. Do tej ostatniej z Angali można też łódka motorową popłynąć - we wrześniu 2010 koszt 2 euro.
        W Karavostassi natomiast plaże są bodaj dwie i tak naprawdę to wszystko gdzie dojazd/dojście jest proste.
        Do plaży Katergo dostęp jest tylko od morza, chyba, że jakąś ścieżką przez góry z Livadhi ponad 1,5 km (z Karavostassi motorowa łódka również, ale ceny nie pamiętam, bo płynęłam w 2009), a reszta to już w północno-zachodniej części, za Ano Meria, gdzie konieczny jest samochód - tam już nic nie jeździ.
        Mnie z tamtejszy plaż bardzo spodobała się Ambeli (maleńka - 5 par z namiocikami tworzy kompletny tłok), ale i po drugiej stronie tej części wyspy: Lygharia, z którą kawałek dalej jest znacznie większa, Agios Georgios.
        Plażę Ambeli na naszym wyspiarskim forum pokazałam tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/w,37196,115789507,116611659,Bebiak_z_Folegandros_plaza_Ambeli.html
        Plażę Angali - tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/w,37196,115789507,116613103,Bebiak_z_Folegandros_plaza_Angali.html
        a plażę Lygharia tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/w,37196,115789507,116612038,Bebiak_z_Folegandros_plaza_Lygharia.html
        Ja nie jestem miłośnikiem plaż, bo nie umiem pływać a i nie opalam się, niemniej na jakieś ładne (dla mnie ładne) chętnie zaglądam, bo cieszą moje oczy - tak jak te trzy wyżej:)

        Nie wiem co autor wątku napisze w przyszłości, ale ja na tawerny na Folegandros nie narzekam i nie narzekałam nigdy: prawda też jednak taka, że jadam w Chorze (mam tam dwa jedynie miejsca) albo w tawernie w Ano Meria, która istniała już w 1998 roku, karmiono mnie tam wyśmienicie i tak wg mnie karmią nadal. Co do cen ryb podanych z ich wagi - absolutnie zgadzam się z "Mmm" i tu niczego dziwnego nie dostrzegam. Dziwne dla mnie jest natomiast to, jak można za kolację dla trzech osób zapłacić na Folegandros 30 euro, no ale widocznie inaczej jadamy (moja kolacja kosztuje w okolicach 22-25 euro, a kiedy jestem z kimś - koszt kolacji dla dwóch osób obecnie to nieco ponad 40 euro i to są normalne ceny, nie jakieś nadzwyczaj wysokie, jak na wyspy typu Folegandros, Anafi czy Sikinos).

        Wiejące meltemi, podobnie jak cykady, uważam za coś naturalnego, co dodaje Cykladom cudownego kolorytu, stąd nie będę komentować.

        Życzę dalszych udanych wakacji na Cykladach i oczywiście czekam na wszelakie doniesienia:)
        B.
          • bebiak Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy 17.07.11, 16:03
            Gość portalu: mmm napisał(a):

            > O, z tymi plażami na Folegandros dokładnie o to mi chodziło - o wielkość. Byliś
            > my w takim okresie (koniec lipca), ze zwiedzenie plaż kompletnie sobie darowali
            > śmy, bo baliśmy sie, że i tak sie na nie nie dopchamy:(

            Nie wiem jak tam teraz w lipcu, bo szczęśliwie dla mnie nie muszę już w lipcu jeździć - te zdjęcia, które wyżej wrzuciłam, zrobiłam w połowie września ubiegłego roku i zobacz jaki "tłum", szczególnie na tej Ambeli, która mi się tak spodobała.
            Dwa lata temu o tej samej porze dla odmiany było pustawo, bo i pogoda jakoś kaprysiła okropniście.
            W lipcu (druga połowa) byłam w 1998 roku na Folegandros - na plaży Angali, to pamiętam, mnóstwo ludzi wypoczywało, głównie z dziećmi ofkors, i w 95% byli to sami Grecy.
            Pozdrawiam. B.
            • m.c.r Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy 18.07.11, 08:20
              Tłumów na plażach nie zaobserwowano :-) oczywiście było sporo ludzi, ale nie przesadzajmy. Nawet jakby ktoś chciał rozbić namiot, to spokojnie mógłby taki wojskowy :-)
              Natomiast tych, którzy lubią samotność na plażach zapewne zainteresuje kilka zatok na wschodniej części wyspy - pomiędzy Xorą a Ano Meria. W dół schodzi się całkiem przyjemnie - 20-30 minut, w drugą stronę jednak znacznie trudniej :-) natomiast oczywiście warto.
              Co zaś do Katergo - można tam dojść z Karavostasi (w pobliżu portu jest 5 plaż, z czego jedna piaszczysta w okolicach kempingu).
    • luke1177 Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wyprawy 17.07.11, 16:33
      Dzień 2: Folegandros - plaża Katergo
      Dziękuję wszystkim za porady i odpowiedzi.Na pewno skorzystamy, szczególnie z informacji o dalszych zakątkach wyspy za Ano Meria.
      Drugiego dnia naszego pobytu wybraliśmy się na plażę Katergo. Plaża położona jest w południowo-wschodniej części wyspy i najłatwiej dostać się na nią łódką bezpośrednio z portu. Dowożąca turystów na plażę motorówka kursuje mniej więcej co 2 godziny. My jednak postanowiliśmy pójść w jedną stronę piechotą. Trasa prowadzi najpierw asfaltową drogą wzdłuż brzegu. Po drodze mija się kilka ładnych plaż położonych w niewielkich zatokach m.in. plaże Latinaki i Livadi oraz Camping. Plaże te położone są jedak od wschodniej strony i ze względu na bardzo silny wiatr kąpiel w tym dniu byłaby tam bardzo utrudniona. Bezpośrednio przed wioską Livadi należy z drogi asfaltowej zejść na ścieżkę i piąć się w górę. Po około 20 minutach drogi stajemy na klifie z pięknym widokiem na morze i plaże Katergo. Widok zaiste "zwala z nóg". Następnie stromą ścieżką schodzimy w dół bezpośrednio na plaże. Całość drogi z Karavostasis zajęła nam ponad godzinę.
      Plaża Katergo robi ogromne wrażenie. Jest odcięta od świata a więc tzw. dzikość totalna - zero zabudowań itd. Tylko samotny pan ratownik jest tutaj namiastką cywilizacji ;-)
      Liczyliśmy na snoorkeling ale niestety silny wiatr i duże fale uniemożliwił nam swobodne pływanie z maską i rurką. Pozostało więc znane z Bałtyku zmaganie się dużymi falami. Przy czym po zejściu do morza jest od razu bardzo głęboko, co dodawało pewnych wrażeń.
      Z plaży wróciliśmy motorówką mijając po drodze jaskinię Georgitsi.

      Teraz kilka odpowiedzi na Wasze cenne posty:
      Promy: z wiszącego w porcie rozkładu wynika, że Ventouris Sea Lines pływa z Pireusu na Folegandros w środę i w piątek. W pozostałe dni jest oczywiście SuperJet, któym my nie lubimy podróżować (drogo, ciasno i nic nie widać, chociaż bardzo szybko). Oprócz tego w poniedziałek i czwartek jest jeszcze SpeedRunner IV - gdyby ktoś chciał szczegółowy rozkład na dany dzień na jakąś wyspę to proszę o info, podejdę do portu.

      Wiatr: dla nas Meltemi nie mają żadnego uroku, wręcz stanowią duży problem. Znacznie przeszkadzają w kąpieli i plażowaniu, powodują bezustający świst i huk w głowie, utrudniają spanie itd. No i najważniejsze - rybacy nie przywożą świeżych ryb, gdyż połowy są niemożliwe lub utrudnione. Na szczęście zapowiadają, że w najbliższych dniach wiatr osłabnie ;)

      Jedzenie: z pewnością macie rację, że ceny za kg są tutaj w knajpach czymś normalnym, jednak my zraziliśmy się do takiego sposobu naliczania rachunku. Oprócz wysokich cen za 1 kg, ryby ważone są w całości (z głową i płetwami) a nie jako filet co jeszcze podnosi rachunek. Naszym zdaniem przelicznik "na 1 porcje" wychodzi w końcowym rozrachunku znacznie taniej. Dziś wybieramy się na kolację do Chory, jeżeli możecie polecić jakiś lokal to będę wdzięczny. Może też jakieś konkretne danie? Będziemy wdzięczni bo jakoś nie możemy dobrze trafić!

      Autobusy: na wyspie kursują autobusy z Chory do 3 miejsc: do portu (co 1 godzinę), na plażę Angali (około 4-5 w ciągu dnia) i do Ano Meria (około 4-5 w ciągu dnia). Bilety kosztują 1,6 Euro. Właśnie jutro planujemy pojechać do Ano Meri i zejść na plażę Ambeli.

      CDN
    • bebiak Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy 17.07.11, 17:15
      W tej tawernie w Chorze dwa lata temu zajadałam codziennie doskonale żeberka jagnięce - paidakia. Oczywiście nie muszę dodawać, że żeberka będą dobre dla kogoś, kto żeberka jako takie lubi: sporo ludzi mówi, że to koopa gnatów i w przeciwieństwie do mnie nie widzi nic szczególnego w ogryzaniu kości;)
      Z przyczyn, o których piszesz (silne wiatry) w 2009 "skazana" niejako byłam na paidakia właśnie (uwielbiam wszelakie) bo nic nie pływało i ryb na Folegandros nie było.


      [URL=http://img850.imageshack.us/img850/7716/tawernapaidakia.jpg]
      [IMG] http://img850.imageshack.us/img850/7716/tawernapaidakia.jpg [/IMG][/URL]


      Rybami i stworami morskimi natomiast zażerałam się w ubiegłym roku tutaj:

      [URL=http://img9.imageshack.us/img9/1465/tawernaryby.jpg]
      [IMG] http://img9.imageshack.us/img9/1465/tawernaryby.jpg [/IMG][/URL]

      Dla mnie podstawą w rozumieniu dania głównego (oprócz paidakia) jest żywienie się:
      - małymi rybkami smażonymi, które wchłania się w całości: atherina albo gavros;
      - ośmiornicami;
      - kalmarami faszerowanmi (to się chyba nazywa kalamarakia gemista ale nie jestem pewna);
      - midia saganaki: - to małże w sosie pomidorowym, tak najkrócej opisując.

      Do takiej porcji jak dla mnie (uczulam: ja lubię dużo jeść!) trzy przystawki typu:
      - smażona cukinia (kolokithakia tyganites czy jakoś tak),
      - melitzanosalata (mus z bakłażanów);
      - taramosalata (mus z ikry jakiejś ryby),
      - chorta (uwaga: wielbię ale nie wszyscy lubią; to taka trawa jakby, a może do wodorostów można porównać?),
      - aggouro-domato salata (sałatka z pomidora i ogórka) albo ostatecznie choriatiki salata (to samo ale z dodatkiem oliwek, cebuli, fety).
      - coś takiego z buraczków ale nie pamiętam nazwy po grecku;
      - saganaki: kawałek pysznego smażonego sera ..

      T ochyba takie moje TOP z greckiej kuchni ale pewnie rzecz gustu...

      Popić zwykłym bialym winem (lefko hima krasi) - voila... Kali oreksi!
      Ochh... kiedy ten wrzesień?
      Pozdrawiam i zazdroszczę jak licho:)
      B.
      • luke1177 Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy 17.07.11, 21:17
        Dzięki za podpowiedź. Bez problemu namierzyliśmy pierwszą knajpkę i zjedli prawdziwego Gyrosa ;). Jeżeli chodzi o tawernę rybną to poszukamy jej jutro.
        Przy okazji: trafiliśmy do kawiarni prowadzonej przez Polkę i jej męża Greka, który jednak świetnie mówi po Polsku. Knajpka nazywa się "Stratos i Anna" i mieści się na prawej stronie pierwszego placyku. Mam tu na myśli pierwszy placyk licząc od zejścia z kościółka na górze (ten kościółem rodem z Mamma Mia nazywa się chyba Panagia).
        Przy okazji, dziś wieczorem udało nam się obejrzeć zachód Słońca właśnie z Panagi - niesamowite wrażenia, zdecydowanie polecamy!
        Jutro ma być 40 stopni i w miarę bezwietrznie, szykujemy się na plażę Ambeli, choć strach nas obleciał przed tym palącym Słońcem, bo momentami aż słabo się robi - ale cóż uroki lipca w Grecji ;)
        • bebiak Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy 17.07.11, 21:23
          Jak jeszcze raz spotkacie Anię i Stratosa - możecie Ich ode mnie pozdrowić, ode mnie tj od Beaty:) Ostatnio widzieliśmy się w zimę, tu, w Polsce.
          Poczta od Ciebie wraca - ponoć luke1177@gazeta.pl to zły adres i jestem bezsilna:(
          Pozdrawiam i życzę wytrwałości w upałach. B.
          • ozlem Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy 18.07.11, 07:14
            Liczba wysp, na które można się dostać z Folegandros jest imponująca, bo Folegandros leży na wielu trasach promowych (aczkolwiek nie wszyskie sa dostępne codziennie): Naxos, Paros, Milos, Kimolos, Sikinos, Sifnos, Serifos, Santorini, Thirasia, Anafi, Ios, Koufonisia, Amorgos(Katapola), Syros, Kea, Kythnos. No i porty na kontynencie-Pireus i Lavrio. Tez polecam odwiedzenie Folegandros. Bardzo fajna relacja- czekamy na więcej:)
            • ozlem Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy 18.07.11, 07:22
              Aha, nie dopisałam czegoś odnośnie promów - jeśli ktos planuje podróz promem na Cyklady w sezonie (powiedzmy od połowy lipca) niech koniecznie zarezerwuje dużo wcześniej online. Nie tak dawno doznałam niemałego szoku wybierając się na Naxos pod koniec lipca bo się okazało, że ogromny (zabierajacy 1500 ludzi) poranny Blue Star na trasie Pireus-Paros-Santorini jest juz dawno całkowicie zabukowany do połowy sierpnia... Za to poszukując innych opcji dowiedziałam się, że rezerwując online bezpośrednio na stronach przewoźników rezerwujac wczesniej można załapać się na taryfę supereconomy i w ten sposób na Ios we wrzesniu pędzę Highspeedem tam i z powrotem za jedyne 44e:). Normalna cena - ponad 100e.
                • ozlem Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy 18.07.11, 17:26
                  Rezerwacje (a raczej kupno) biletów polecam robic bezpośrednio na stronach poszczególnych przewoźników, a strony pośredników takich jak np
                  paleologos.forth-crs.gr/english/npgres.exe?PM=BO
                  www.gtp.gr/RoutesForm.asp
                  traktować jako ogólne źródło informacji jakie połaczenia są dostępne. Kupując bezpośrednio na stronach firm promowych ma sie dostęp do ofert typu supereconomy i nie placi się opłaty za pośrednictwo. Działa to tak, że po zakupie na maila dostaje się info o nr. rezerwacji, na podstawie którego to numeru odbiera się bilet w jednym z biur agentów pośredniczących, najczęsciej w porcie.

                  Linie promowe linkuje poniżej, zdecydowana większośc daje możliwośc zakupu biletu online, podaje rozkłady jazdy i inne informacje
                  www.bluestarferries.gr/site/content.asp?sel=&loc=2
                  www.seajets.gr/en/
                  www.anek.gr/
                  www.hellenicseaways.gr/index.asp?a_id=209
                  www.nel.gr/index.asp?a_id=95&land_id=2
                  www.aegeanspeedlines.gr/index_en.html
                  www.12ne.gr/en/
                  www.aegeanflyingdolphins.gr/content/view/16/27/lang,en/
                  www.goldenstarferries.gr/
                  www.anes.gr/
                  www.agoudimos-lines.com/Content.aspx?page=30&lang=en-US
                  www.ventourissealines.gr/index.asp?a_id=15
                  www.fastferries.com.gr/Article.aspx?a_id=399
                  www.minoan.gr/en?a_id=226
                  www.novaferries.gr/#/eng/home/
                  www.endeavor-lines.com/en/home
                      • tigertiger Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy 18.07.11, 20:16
                        Wielkie dzięki, z pewnością się pojawią:)
                        Na ten moment sprawdzałam loty samolotem do Athen, we wrześniu w obie strony wychodzi ok 800 zł/os. Chyba nie ma szans na tańsze bilety, może loty czarterowe wykupione w biurach podróży z last minute będą nieco tańsze? Czy możesz mi powiedzieć na jaki koszt trzeba się nastawić przy 2 osobach i odwiedzeniu 3 wysp przez 2 tygodnie?
                        • ozlem Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy 18.07.11, 20:51
                          800pln to dobra cena, zwlaszcza ze w ogole daje Ci możliwość planowania juz teraz. Tanie czartery może będą, a może nie będa, nie jestes w stanie nic konkretnie zaplanowac do czasu kiedy sytuacja z czarterem bedzie jasna, a w tym czasie jest ryzyko, ze zniknie okazja w postaci 800/os. Jesli akceptujesz takie ograniczenia to OK. W sumie z czarterami tez sporo można zrobić, ale tu pojawia sie kolejne ograniczenie bo jesli chcesz pojechac na Cyklady to musisz celowac albo w Heraklion (lepiej) albo Rodos (troche gorzej, ale wszystko zależy od wysp jakie bys sobie upatrzyla).

                          Z kosztem moze byc duża rozbieżność bo zależy to od tego jakie wyspy chcecie odwiedzic (sa wyspy droższe i tańsze), w jakiej sa od siebie odleglosci (od tego zależa ceny biletow oraz ogolnie co tam w ogole plywa- jesli plywa tylko wodolot, to cena bedzie srednio 2x niz wolnego promu), ceny wyżywienia są mniej więcej podobne na wszystkich wyspach (z wyjątkiem knajp widokiem na kaldere na Santorini oraz czesci knajp na Mykonos).
                          W sumie temat można drążyć w nieskonczoność, ale jakbyś zastanowila się jakie wyspy chcesz odwiedzic, to będzie nam łatwiej powiedziec, czy połaczenie ich ma sens i jak to najlepiej wszystko spiąć:)
                          • Gość: rumianek Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy IP: *.jjs-isp.pl 18.07.11, 21:13
                            Pewne jest dla mnie już teraz, że chcę zobaczyć Folegandros, Milos i Santorini, z tego co pisałaś jest to do zrealizowania:). Jeśli lot z Herakliony jest lepiej niż z Aten wyruszyć na którąś z tych wysp, to sprawdzę jakie są obecnie możliwości? Mykonos czy Santorini są dość mocno rozreklamowane wśród turystów ceny na nich są pewnie podobne do tych na Krecie czy na Rodos. Czytałam, że na Thassos ceny są już nieco niższe. Spodziewam się, ze jest podobnie na ww wysepkach. Czy ten wiatr, który teraz szaleje na Folegandros ma szanse we wrześniu też utrudniać turystom wypoczynek?
                            • bebiak Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy 18.07.11, 21:31
                              Gość portalu: rumianek napisał(a):

                              > Czy ten wiatr, który teraz szaleje na Folegandros ma szanse we wrześniu też utr
                              > udniać turystom wypoczynek?

                              W 2009 na Folegandros z powodu wiatru żaden kuter nie wypływał i ryb przez cale moje pięć dni tamże nie było (gdzieś tam wyżej pisałam).
                              Rok temu - też we wrześniu - zero wiatru.
                              Pozdrawiam. B.
                            • ozlem Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy 19.07.11, 06:40
                              >Jeśli lot z Herakliony jest lepiej niż z Aten wyruszyć na którąś z tych wysp, to sprawdzę jakie są obecnie możliwości?

                              Wyspy, które wybrałaś dobrze sie komponują, nawet ładnie geograficznie w linii prostej wszystkie sobie leżą:) Herakalion ma jedną przewagę - dużo bliżej z niego na Santorini niż z Aten. Pływają tam 2 wodoloty (Seajets i Hellenic seaways) i 1 duzy prom (ANEK)
                              www.seajets.gr/en/index.php?option=ozo_content&perform=view&id=57&Itemid=23
                              www.hellenicseaways.gr/media/drom2011/0509her_en.pdf
                              web.anek.gr/anek_prod/pdf/Brochures/Brochures_300_en.pdf
                              (ANEK- druga strona i tylko 2 dni w tygoniu tam i 2 dni w tygodniu z powrotem)
                              Problem zaczyna się kiedy wieje. A to czy akurat bedzie wialo w trakcie Waszego pobytu we wrzesniu, jak powiedziała Bebiak, trudno przewidziec - może będzie , może nie będzie:) Ale jak będzie, Wy musicie miec plan zeby na czas wrocic do Heraklionu i zdążyć na samolot. Co w praktyce oznacza trzymanie się (przynajmniejw drodze powrotnej) tego wielkiego ANEKa, ktory bedzie pływał choć może być pare godzin opoźniony (tak mi sie kiedys zdarzyło) Z meltemi tez nie jest tak, ze jak wieje to juz nic się nie da robic. Ja sie troche dziwie, ze autor watka mieszkajac w Karavostasis mnie moze spac ani chodzic na plaze z powodu fal, bo moim zdaniem mieszkajac na dole nie powinien tego az tak odczuwac, a plaze na poludniu wyspy (Angali) powinny byc dośc spokojne.
                              Za Atenami nad Heraklionem przemawia dużo większa ilość połaczeń, zwłaszcza tych, którym duże wiatry nie przeszkadzają.
                                • ozlem Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy 19.07.11, 08:31
                                  Tak spod hali przylotów odjeżdza autobus X96, nocą z tego co sobie przypominam troche rzadziej niż 30 min, bilet kosztuje 5e/osobe (w jedną stronę). Jesli chodzi o Heraklion to nie wiem dokładnie, ale lotnisko jest w sumie bardzo blisko portu i jest chyba obsługiwane przez zwykłe autobusy miejskie. Ale jak one jeżdzą to niestety nie wiem. Z Heraklionu w ogole nie dostaniesz się bezpośrednio na Folegandros- musisz się przesiąść na Santorini, wiec pod tym względem z Aten jest bliżej. Ale ogolnie nie polecam Folegadros jako "pierwszej" wyspy . Jakby sobie miała planowac taką podróż to wybrałabym Pireus->Santorini->Folegandros->Milos->Pireus lub Pireus->Milos->Folegandros-Santorini->Pireus w zależności od odpowiadających mi godzin podróży/linii promowych w dniach w których miałabym sie przemieszczac
                                  • ozlem Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy 19.07.11, 09:04
                                    Cos mi się przypomniało jeśli chodzi konkretnie o Folegandros - polecam "przetrawienie" informacji z krótkiego poradnika z forum Tripadvisora. Jest tam mnóstwo praktycznych wskazówek jeśli chodzi o tę wyspę
                                    www.tripadvisor.com/ShowTopic-g189426-i10721-k4381286-Xaroula_s_Guide_to_Folegandros_2011-Folegandros_Cyclades.html
                                    • Gość: rumianek Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy IP: *.jjs-isp.pl 19.07.11, 09:23
                                      ozlem jesteś skarbiąc wiedzy na temat Cyklad, bardzo Ci jestem wdzięczna. Jestem Ci bardzo wdzięczna, jeszcze nigdy nie podróżowałam na własną rękę (owszem w miejscu docelowym tak, ale przelot i noclegi był zorganizowany przez biuro) trochę się obawiałam, że pojawią się jakieś nieprzewiązane przeszkody lub koszty przekroczą zakładany budżet i w rezultacie zamiast odpocząć, poczuję będę sfrustrowana. Tak więc wszystkie cenne informacje, które podajesz coraz bardziej mnie zachęcają do takiej formy organizowania sobie wakacji:)
                                      • ozlem Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy 19.07.11, 09:54
                                        Jesli chodzi o inne nieocenione źródła praktycznych informacji o wyspach greckich polecam poradnik "Greek Island Hopping", co roku uaktualniany, ale ja mam edycje z 2008 i wciaz z niej korzystam, bo oprocz polaczen promowych, wyspy sie z roku na rok az tak bardzo nie zmieniaja. Jest tam mnostwo informacji praktycznych, map wysp i najwazniejszych miejscowosci z naniesionymi praktycznymi inofrmacjami jak umiejscowienie portu, lotniska, knajp, hoteli (oczywiscie nie wszystkich) przechowalni bagazy, publicznych toalet, godziny otwarcia muzeow i stanowisk archeologicznych, czestotliowsc polaczen autobusowych, lotniczych, info, czy na wyspie mozna liczyc na wycieczki typu "dookola wyspy) i mase mase innych. Wyglada to tak, jest tez dostepne na lotnisku w Atenach, ale nie wiem ile tegoroczna edycja kosztuje w euro.
                                        www.amazon.co.uk/Greek-Island-Hopping-Frewin-Poffley/dp/1848483546/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1311060427&sr=8-1
                                        Odnośnie kolejności to jest kilka powodów umieszczenia Folegandros gdzies pośrodku:
                                        -geograficznie Folegandros leży pomiędzy Milos i Santorini wiec jest mniej krążenia w kółko, czyli traci sie najmniej czasu i płaci mniej za bilety:) Np. jesli zaczniesz od Milos to codziennie masz 4-8 połaczeń Pireus-> Milos o róznych godzinach i cenach plus wiecej połaczeń Milos->Folegandros do wyboru. Jeśli zaczniesz od Folegadros to codziennie masz tylko wodolot Seajet (Superjet), który raz, ze i tak zawija najpierw na Milos, to jest drogi i generalnie nie radze na nim planowac niczego kontretnego (szczególnie powrotu), bo w przypadku wiatru czesto jest odwoływany. Tylko w niektóre dni masz coś jeszcze na tej trasie.
                                        -Folegandros jest wyspą, na kórej w moim odczuciu najłatwiej jest "utknąć" (tak jak pisze Xaroula na Tripadvisorze- przy bardzo dużym wietrze nawet duże promy mają problem z zacumowaniem, wodoloty odwoływane sa w ogole). Milos w ogole jawi mi sie jako dośc spokojna "wiatrowo" wyspa (jak sie myle, to niech mnie ktoś poprawi), poza tym jakby co to jest jeszcze lotnisko. Podobnie jak Santorini zreszta. Miałam kiedyś problem z silnym meltemi na Santorini- odwołano wszystkie wodoloty, ale duże promy (Blue Star) pływały i cumowały bez problemów. Latały też samoloty.
                                          • ozlem Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy 19.07.11, 11:25
                                            Ja zawsze wszystkim w pierwszej kolejności polecam Naxos-bardzo piękna wyspa, ktora ma wszystko i na każda okoliczność:) Jest dobrze połaczona promowo z Santorini (i z Pireusem wielkimi promami wiec praktycznie zerowe ryzyko utknięcia i spoznienia sie na samolot do Polski), meltemi nie dokucza tak jak na Folegandros czy Santorini. Troche gorzej połaczona z Milos, bo w większość dni jest tylko SuperJet. W okolicach Milos warte uwagi sa Sifnos i Serifos. Zreszta, tak po prawdzie, na obie te obie wyspy można "wyskoczyć" na jednodniową wycieczkę stacjonując na Milos (bo to niewielka odleglosc)- wystarczy pokombinowac z rozkładem i chyba w większośc dni jest możliwy układ wyjazd ok południa, powrót (poźnym) wieczorem. Obie maja stosunkowo dobra komunikacje autobusowa Port-Chora i obie maja plażę i knajpy przy porcie:) Wiec jak już się obejrzy to co da się obejrzec w czasie tak krótkiego wypadu, to można sobie jeszcze pobiesiadowac lub poleżec na plaży czekając na prom powrotny;) I tak jeszcze bardziej prawde mówiąc, na Folegandros również mozna sie wybrać na jednodniowa wycieczkę z Milos, wybierając sobie jakiś bezwietrzny dzien kiedy będzie pewność, że wszystko będzie pływać i cumować zgodnie z planem:) Całego Folegandros całego w tym czasie oczywiście nie zobaczycie, ale Chorę na pewno:) Takie pomysły mi się nasunęły:)
              • ozlem Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy 18.07.11, 13:10
                Nigdy na Skopelos nie byłam, ale rozpracowałam warianty dotarcia. Uprzedzam, ze połaczenie Skopelos z Folegandros raczej nie w chodzi w rachube. Za dużo zachodu i jeżdzenia bo połaczen bezpośrednich chyba (?) nie ma. Na Skopelos najłatwiej dostać się lądując w Salonikach. W sezonie letnim sa 1-2 bezpośrednie promy (Nel Lines, 47e) w tygodniu
                www.nel.gr/routes/dromologia/en/thessalonikh-skopelos-skiathos-volos_en.html
                Jesli nie trafi sie w dzien kiedy kursuja promy należy udac się na dworzec autobusowy skąd codziennie co 2 godz. kursują autobusy (ceny i godz w linku) do portu w Volos, skąd promów na Skopelos jest codziennie kilka w cenie od 25-45e w zależności od przewoźnika (Hellenic Seaways i wspomniane Nel Lines)
                ktelmacedonia.gr/en/routes/tid=26#routes
                www.hellenicseaways.gr/index.asp?a_id=209
                Można też przyleciec do Aten i stamtąd poleciec na Skiathos, potem promem na Skopelos. I to chyba by było na tyle jesli chodzi o możliwości.

                Jesli chodzi o połaczenia promowe, sprawdzenie cen generalnie polecam stronę
                paleologos.forth-crs.gr/english/npgres.exe?PM=BO
                ale kupno biletu online zdecydowanie tylko przez stronę konkretnego przewoźnika- okazuje się że maja promocje cenowe, o których wczesniej nie wiedziałam i które nie są dostępne u agentów

                Z cenami noclegów jest róznie, w zależności o standardu i sezonu. Generalnie do rozeznania się w cenach noclegów proponuję stronę www.booking.com gdzie można sobie przefiltrowac hotele np pod kątem ceny. Jesli chodzi o Santorini, to na booking.com jest chyba z 500 hoteli, hotelikow, pensjonatów wiec kazdy sobie coś moze znalexc.
                  • levack.levack Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy 18.07.11, 21:53
                    Gość portalu: rumianek napisał(a):

                    > wielkie dzięki:) wszytko skopiowałam i zachowałam na twardym dysku:) szykuję si
                    > ę na zwiedzanie greckich wysp we wrześniu. Mam nadzieję, że pogoda dopisze:)

                    Na Skopelos łatwo można dostać się promem z Volos, a na Volos można dolecieć Ryanairem z przesiadką w Charleroi, Bergamo, Rzymie albo Hahn. Sprawdź, czy czasem z najbliższego Ci miasta Ryanair nie leci z jakąś sensowną przesiadką w tych miejscach.
                    Ja właśnie byłem na Krecie z przesiadką w Bergamo za niecałe 300 zł.
                    • Gość: ekhmm Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.07.11, 07:42
                      > Na Skopelos łatwo można dostać się promem z Volos, a na Volos można dolecieć Ry
                      > anairem z przesiadką w Charleroi, Bergamo, Rzymie albo Hahn. Sprawdź, czy czase
                      > m z najbliższego Ci miasta Ryanair nie leci z jakąś sensowną przesiadką w tych
                      > miejscach.
                      > Ja właśnie byłem na Krecie z przesiadką w Bergamo za niecałe 300 zł.

                      Jak Wy znajdujecie te loty za 300 złoty? W maju byłem zainteresowany Ryanem do Volos z Łodzi z przesiadką w Bergamo, ale spasowałem kiedy Ryan wyliczył mi SAM tylko odcinek Bergamo-Volos-Bergamo na 140 euro!!! A łacznie z z odcinkiem Łódź-Bergamo-łódź prawie 1,5 razy więcej niż rejsowy PLL LOT do Aten (i z powrotem rzecz jasna). Cztery miesiące przed podróżą!!! W tym czasie czartery do Salonik chodziły po 600-700 złoty...
                      • Gość: rumianek Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy IP: *.jjs-isp.pl 19.07.11, 08:19
                        Przyznaje, że ja też się dziwię, już wielokrotnie próbowałam znaleźć tani lot w równych kierunkach w tanich liniach, ale nigdy nie udało mi się znaleźć, zawsze albo czarter z biura albo promocja w Locie czy Lufthansie wychodziły atrakcyjniej no i wyloty były z rodzimego lotniska.
                        Dostaję też newsletery od tanich przewoźników od roku i nie trafiłam jakoś na żadną niesamowitą promocję w wiosną czy jesienią, a zimą to przecież żadna atrakcja.
                      • levack.levack Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy 19.07.11, 12:06
                        Gość portalu: ekhmm napisał(a):


                        > Jak Wy znajdujecie te loty za 300 złoty? W maju byłem zainteresowany Ryanem do
                        > Volos z Łodzi z przesiadką w Bergamo, ale spasowałem kiedy Ryan wyliczył mi SAM
                        > tylko odcinek Bergamo-Volos-Bergamo na 140 euro!!! A łacznie z z odcinkiem Łód
                        > ź-Bergamo-łódź prawie 1,5 razy więcej niż rejsowy PLL LOT do Aten (i z powrotem
                        > rzecz jasna). Cztery miesiące przed podróżą!!! W tym czasie czartery do Saloni
                        > k chodziły po 600-700 złoty...

                        Ryan ma dobre ceny z pewnym wyprzedzeniem, ok. 2 mies. Ja najpierw kupiłem do Bergamo i powrót bo akurat były po 41 zł w jedną stronę. A po kilku dniach BGY-CHQ pojawiła się po 14,99e i powrot za 19,99e + za odprawę online, w sumie mnie skasowali na trochę ponad 200 zł.
                        Teraz np. 24-28.10 Wro-Bgy 175 zł rt, Bgy-Chq 66e rt, czyli w sumie ok. 450 zł

                        Z Bgy na Volos masz teraz 6-13.10 za 36 euro w obie strony, tylko czy dolecisz i wrócisz sensownie skądś w Polsce.
    • ozlem Re: Folegandros i Cyklady -relacja z rodzinnej wy 18.07.11, 11:03
      Zapomniałam zadać pytanie, a widzę że pojechaliście w terminie interesującym moich znajomych, którym trudno mi doradzic - czy w połowie lipca na Folegandros można w porcie liczyć na obecność właścicieli pokoi, a jeśli tak to może wiecie jakie oferują ceny?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka