7kliper
23.09.11, 21:50
Ponieważ właśnie wróciliśmy z Zakynthos, postaram się podzielić paroma informacjami (być może komuś się przydadzą :):
- nie polecam wypożyczenia skutera, podczas naszego wyjazdu jedna kobieta już drugiego dnia złamała nogę, tezę tą potwierdzają rónież rezydentki, które z całego serca odradzają skutery, ze względu na dużą ilość wypadków, na Zakynthos jeździ się dość specyficznie, obowiązuje prawo większego, poza tym że można wpaść pod inny pojazd, można również bardzo łatwo się przewrócić i w najlepszym przypadku pozdzierać sobie skórę
- w moim osobistym odczuciu Zakynthos jest idealny na tydzień, wydaje mi się, że to zdanie podzielało więcej osób, wyspa jest bardzo przyjemna jednak po tygodniu może być już dość nudno, choć tak na prawdę wszystko zależy od tego jak bardzo ktoś spragniony jest urlopu i wypoczynku lub jak bardzo chce się opalić
- warto wypożyczyć samochód (w mojej ocenie auto jest lepsze niż quad / buggy ze względu na bezpieczeństwo oraz klimę), przed wyjazdem zamierzaliśmy wziąć auto na dwie / trzy doby, jednak ostatecznie wzięliśmy na 24h za 45 EURO (dwie doby za 80 EURO, poznana para brała przez rezydenta Itaki za 100 EURO za dwa dni, oczywiście we wszystkich przypadkach mówimy o pełnym ubezpieczeniu).
- fajnie jest się lekko zgubić na Zakynthos (samochodem), co nie jest trudne, ale zgubienie się w pełnym tego słowa znaczeniu tak na prawdę jest chyba nie możliwe, czasem jednak dość trudno odróżnić czy droga którą jedziemy jest drogą główną czy drugiej kategorii, ze względu na fakt iż bywają miejsca gdzie z ledwością mieści się jedno auto (a droga jest dwukierunkowa i jeżdżą też nią autobusy).
- miasteczka turystyczne są dość drogie jeśli chodzi o zakupy w supermarketach, choć różnice w cenach pomiędzy sklepami potrafią być dość znaczne, warto więc na początku urlopu zrobić mały rekonesans, który sklep w danej miejscowości jest najtańszy, o ile mamy zamiar kupować jakieś art. spożywcze. Generalnie najtaniej jest chyba w Zante (stolicy), ale to nie jest kurort turystyczny
- jeśli zamawiacie drinki w barach uważajcie na te, które w składzie zawierają "juice", gdyż w większości wypadków grecy używają soków z koncentratów, które smakują paskudnie, co jest dziwne bo u nas w każdym nawet najgorszym barze stosują "normalne" soki z kartonu, są tam też niestety knajpki gdzie podają drinki strasznie rozwodnione, więc lepiej nie dać się skusić na super niskie ceny w stosunku do reszty barów w danym mieście, po sezonie (chyba po sezonie, bo byliśmy po 16.IX) w większości barów jest całodzienne happy hours, czyli wszystkie drinki po 3,5 lub 3 EURO (te z baru po 3 EURO były rozwodnione i niedobre, więc nie do końca warto kierować się ceną). To taka może dość ogólna uwaga, ale może się przydać.
- zwiedziliśmy w zasadzie 3 miejsca tzw. "must see" czyli zatokę wraku, jaskinie (do jednej wpłynęliśmy motorówką, do drugiej motorówka podpłynęła i można było wpłynąć do niej samemu co wszyscy uczynili, w tym jedna Pani w ciąży), po drodze wstąpiliśmy jeszcze na śmierdzącą plaże, w której kąpiel również była ciekawym przeżyciem, ze względu na co chwila inną temperaturę wody, mi wystarczyło zwiedzania, gdyż plaża przy hotelu w zupełności spełniała nasze oczekiwania, więc nie kusiło nas aby oglądać tysiące innych, bo jazda autem po Zakynthos, choć potrafi być emocjonująca, po pewnym czasie jest coraz mniej przyjemna
- uwaga odnośnie zatoki wraku i innych atrakcji - jedzcie tam albo jak najwcześniej (9 - 12), albo jak najpóźniej (15 wzwyż), gdyż w okolicach 12 pojawiają się wszelkie grupy zorganizowane. W pewnym momencie w zatoce wraku nie było już gdzie się wykąpać, gdyż całą plażę zajęły łodzie, co rusz przywożące nowych turystów, część z nich odpływała i czekała nieco dalej, ale mniej więcej co druga na stałe cumowała przy brzegu, co było bardzo denerwujące, biorąc pod uwagę fakt niezbyt przyjemnych oparów benzyny unoszących się w pobliżu motorówek, w pewnym momencie do zatoki wpłynął statek, na którym było z 200 - 300 turystów i w tym momencie można było zapomnieć o jakimkolwiek korzystaniu z uroków zatoki, całe szczęście nam udało się przybyć wcześniej i tylko część naszego pobytu przebiegła z takimi atrakcjami
- do zatoki wraku koniecznie weźcie buty do chodzenia po morzu (po kamieniach), można je kupić na miejscu (w sklepikach w miejscowościach turystycznych) lub w Polsce na allegro
- byliśmy w miejscowości Tsilivi w hotelu Mediterranee. Zarówno sama miejscowość, jak i hotel w 100% godne polecenia, w opcji HB obiadokolacje są serwowane w przyhotelowej restauracji (menu w j. polskim, można wybrać 2 dania "wstępne" (przystawkę, zupę, sałatkę) i jedno danie główne, napoje płatne dodatkowo). Restauracja The Med serwujące dania także ludziom z zewnątrz, co sprawia, że są one na prawdę dobrej jakości (muszą trzymać poziom). Śniadania poprawne, czyli bez rewelacji.
- wyjazd z Itaką, która w tym wypadku spisała się w 100% dobrze, ale my osobiście nie mieliśmy praktycznie żadnego kontaktu z rezydentką poza spotkaniem informacyjnym (nie musieliśmy mieć), nie jeździliśmy też na wycieczki organizowane przez Itakę, jednak z opowieści innych osób wynika, iż też były z wyjazdu zadowolone. Swoją drogą rezydentki Itaki bardzo miłe z wiecznie wymalowanym na twarzy uśmiechem nr 5 ;)
ciekawostka: w dniu wyjazdu na Zakynthos gdy ok. 4 nad ranem przybyliśmy na lotnisko w Warszawie, na terminalu pojawiały się osoby, które dzień wcześniej o 19 miały wylecieć do Egiptu i ... delikatnie mówiąc nie kryły swojego zdenerwowania, jak później zobaczyliśmy na tablicy odlotów dopiero ok 22 miała się pojawić jakaś informacja odnośnie ich lotu, ale tego typu wypadki to raczej nie wina biura podróży, a linii lotniczych, niestety tak się zdarza i pozostaje tylko współczuć osobom, które miały zmarnowany początek urlopu.