Gość: Natalia
IP: *.155.246.94.ip4.artcom.pl
18.07.12, 14:54
Właśnie wróciłam z 2-tyg. pobytu w stolicy wyspy Rodos. Organizatorem urlopu było biuro Greecos Holiday, hotel Mistsis La Vita w samym centrum.
ORGANIZATOR - wszystko jak należy, zgodne z zakupioną ofertą, do niczego przyczepić się nie można. Rezydentki miłe i bardzo pomocne.
HOTEL - hotel z zewnątrz brzydki. W środku czysto i ładnie. Dominuje prostota ale z wyczuciem smaku. Hotelik kameralny z bardzo miłą uprzejmą i użyteczną obsługą. Zawsze uśmiechnięci, chętni do pomocy. Można powiedzieć w samym centrum stolicy, przy ruchliwej ulicy, tak więc przy otwartych oknach głośno i gwarno. Wszędzie z niego blisko.
POKÓJ - trafiłam na pokój na piętrze 3, widok na główną ulicę, nad wejściem do hotelu i narzekać nie będę. Pokój olbrzymi dwuosobowy, ładnie urządzony. Czysty, sprzątany codziennie. Do dyspozycji sprawna, mocno chłodząca lodówka i sprawna klimatyzacja. Brak balkonu (mały minus dla mnie, gdyż czas wolny spędzałam w tawernie a nie na balkonie). Łazienka ogromna. Tutaj doczepiłabym się tylko suszarki do włosów, która prawie wcale nie suszyła i suszenie krótkich włosów zajmowało mi masę czasu. Wiem, że nie każdy miał szczęscie do oferowanych pokoi. Ludzie narzekali na małe gabaryty, niesprawne klimatyzacje, zatęchłe pomieszczenia.
JEDZENIE - śniadania je się w hotelu La Vita, wydawane od 7.00 do 9.30. Dosyć duży wybór, dobre, każdy znajdzie coś dla siebie. Natomiast obiadokolację je się w hotelu obok Grand Mitsis, gdzie obowiązują stroje wieczorowe (mężczyzni wpuszczani tylko w długich spodniach). Kolacja podawana od 20.30 do 21.30, jednak po naszych prośbach i interwencji u rezydentki, kolację przesunięto nam o godzinę do przodu. Żarlo przepyszne, dużo, do wyboru do koloru, dania głowne, przystawki, sałatki, owoce, ciasta i desery. Jednym słowem mniam mniam mniam :) napoje płatne, za pepsi, małe piwo czy małą mineralną płaciłam po 3 euro za kazde.
PLAŻA - przy hotelu, przejscie przez ulicę. Niestety plaża brudna, zaniedbana. Pozostawionymi pustymi butelkami, puszkami czy śmieciami mało kto się przejmuje, zwłaszcza grecy :( za komplet - 2 leżaki + parasol płaciłam 8 euro, cena obejmuje czas od 8.00 do 17.00. Radziłabym zabrać obuwie do morskich kąpieli. Niestety wszędzie skały i niwygodne kamienie. Stopy bolą, wejśćie i wyjśćie z morza bez obuwia trwa wieki i jest mało przyjemne. Morze bardzo zimne, jak ktoś przyzwyczajony jest do ciepłych mórz (Turcja, Egipt) rozczaruje się. Zaraz przy brzegu jest głęboko, tak więc większość rodzin z dziećmi leżała przy hotelowych basenach w Grandzie. Całodniowy wiatr jest błogosławieństwem. Wogóle nie odczuwa się upału. Rewelacja!
MIASTO - przepiękne. Stare miasto robi wrażenie, zarówno oświetlone w nocy jak i w dzień. Jest co zwiedzać i oglądać. Można spacerować godzinami. Ja byłam tam 2 tyg. a i wszystkiego nie zdązyłam zobaczyć. Niestety DROGO. Ceny w sklepach na zarobki Greka, a nie Polaka gdzie wszystko po przeliczeniu razy 4, przyprawiało o zawrót głowy. Przykład sukienki czy butów powyżej 50 euro i to już w sezonowych przecenach. Ogólnie pamiątki drogie. Jedzenie w tawernie - sałatka grecka, gyros i lampka wina to jakies od 15 euro wzwyż. Kawa Frappe to cena 4 euro wzwyż, drinki z parasolką 5 euro wzwyż.
WYCIECZKI - od wielu lat nie korzystam z wycieczek kupowanych u rezydentek, tylko u miejscowych i tak też było teraz. Jak zawsze dużo taniej i solidnie. Nigdy nic złego się nie stało, jak to straszą rezydencki, żeby tylko kupować wszystko od nich. A ludzie dalej niech przepłacają ogromne prowizje.
Zrobiłam sobie 3 wycieczki.
1 - NURKOWANIE - zakupione w porcie, cena 40 euro, rano o 10 wypływamy w morze do zatoku Kalithei, tam opalamy sie na statku, pływamy, no i oczywiście nurkujemy w całym oprzyrządowaniu i butli, w cenie jest jedno zejście pod wodę, drugie zejscie płatne 25 euro. Na łajbie możlowość zakupu kanapek oraz zimnego picia. Powiem tak ... to było niezapomniane przeżycie, pełne adrenaliny, polecam. Profesjonalny angielski nie jest wymagany, instruktorzy tłumaczą tak, że każdy zrozumie, tymbardziej jak na dzień dobry powie się, że nie znamy angielskiego. Powrót po godzinie 17. Padamy ze zmeczenia :)
2 - miasto FALIRAKI - wyjazd miejskim autobusem z centrum Rodosu, koszt biletu 2.20 w jedną stronę od jednej osoby. Plaża ogromna piaszczysta. Morze cieplutkie, ale też i patelnia, zero wiatru. Bez parasola mało kto wytrzyma :( Jakieś 20 metrów w głąb morza cały czas płytko, woda za kolana. Tak więc raj dla dzieciaków. Miasto typowo turystyczne, pełne barów, tawern, dyskotek i clubów. Co mi się rzuciło w oczy. Ogrom czarnoskórych cudzoziemców :)
3 - WATER PARK w mieście Faliraki- wyjazd z tego samego przystanku co do Faliraki, co 30 minut odjeżdza bezpłatny autobus. Park otwart od 9.30 do 18.30. Cena biletu osoby dorosłej na cały dzień w parku wodnym to 20 euro, dzieci do lat 3 bezpłatnie, od 3-12 (chyba, nie jestem pewna) - 15 euro. Obiecuję dzień pełen wrażen i niezapomniane wrażenia. Wszystkie tam atrakcje są super, zjeżdzalnie cud miód malina.
W porcie można zakupić mnóstwo innych wycieczek po rewelacyjnych niskich cenach. Przykład u naszej rezydentki wycieczka do tureckiego Marmaris to kwota 49 euro, gdzie w porcie można taką wycieczke zakupić już od 20 euro. Oferujący to czasami polacy, wiec z dogadaniem się nie ma problemu. Naprawdę ludzie przestańcie się bać ograniczenia związanego z językiem. To nie jest problem ... no chyba, że ktoś chce słuchać opowiadań przewodnika o skorupach i starożytnych dziejach :)
To by było na tyle ... jeżeli ktoś ma jakieś pytania ... pytajcie, chętnie pomogę.
Wszystkim, którzy tam się właśnie wybierają ... zazdroszcze jak cholera, bo chętnie powtórzyłabym swój urlop i życze udanego spokojnego urlopu.
JA NAPEWNO TAM KIEDYŚ WRÓCE :))))))))))))))