E111 - ubezpieczenie zdrowotne, czy potrzebne?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 10:58
Już całkiem zakręcona jestem, wykupiłam wycieczkę w biurze Travel Time. Jadę
sama z dzieckiem i chciałabym być spokojna, że jakby co to nie bedę miała
kłopotów z wezwaniem lekarza. Czy i jak załatwic mam ten druczek? Bo w biurze
tłum ludzi, pani mówi że mam być spokojna, ze dostanę nr polisy dopiero na
lotnisku, ale ja wolę się upewnić. Aha będę na Krecie, koło Heraklionu.
    • Gość: edzia Re: E111 - ubezpieczenie zdrowotne, czy potrzebne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 11:03
      Jeżeli masz wykupione ubezpieczenie zdrowotne w biurz podróży, to E111 nie jest
      ci potrzebne.
      Jeżeli wybierasz się indywidualnie to zapewnia ono leczenie w zakresie jak dla
      mieszkańca danego kraju unii europejskiej. Dostajesz go w narodowym funduszu
      zdrowia.
      • bebiak Re: E111 - ubezpieczenie zdrowotne, czy potrzebne 27.07.04, 11:23
        Cześć, a może wiecie taką rzecz:
        zawsze wyjeżdżając na jakiekolwiek wakacje (czy to zorganizowane czy nie
        kupowałam sobie ubezpieczenie zupełnie prywatne - po prostu te w biurach
        turystycznych są tak minimalne, że miałam zawsze odrębną polisę). Za miesiąc
        wyjeżdżam do Hellady po raz pierwszy po 1.05. - jadę sobie indywidualnie.
        Oczywiście już mam umówioną agentkę z "Warty" na przygotowanie stosownej polisy
        (jak zawsze dotąd).
        Czy w tym zakresie po 1.05 coś się zmieniło - nie mam bladego pojęcia o tych
        szczególnych drukach i prawdę powiedziawszy nie mam czasu mieć pojęcie.
        Chciałabym jedynie wiedzieć, czy ta polisa kupiona w "Warcie" w przypadku
        hm.... przypadku - da mi cokolwiek.
        Pozdrowionka i z góry dzięki wielkie za jakąkolwiek informację. B.
        • mielin Re: E111 - ubezpieczenie zdrowotne, czy potrzebne 27.07.04, 13:13
          Bebiaku i inni, z tego co wiem, to:
          1. Polisy z biur podróży nadal są, i jak zawsze w minimalnej zatwierdzonej
          przez ustawodawcę kwocie min. 5.000 Euro, czyli zupełnie niewystarczające w
          przypadku powżniejszych komplikacji np. hospitalizacji (potrzeba min 15 000
          euro), proponuję zawsze zawrzeć dodatkową polisę, bo biura nie chcą odstąpić od
          swojej polisy, trzeba więc mieć dwie, no chyba, że biuro może ubezpieczyć na
          wyższą kwotę, ale i tak na mieście jest taniej!
          2.Narodowy Fundusz Zdrowia niestety nie zwraca pieniędzy za wszystkie
          świadczenia zdrowotne, nawet w Polsce, a co dopiero za granicą! Więc to może
          nie wystarczyć! Np. za stomatologa na pewno nie zwracają! Trzeba mieć ten druk
          i po powrocie zwracaja pieniadze wg uznania.
          Mielin
          • bebiak Re: E111 - ubezpieczenie zdrowotne, czy potrzebne 27.07.04, 17:53
            Cześć Mielinko, dzięki serdeczne:)

            mielin napisała:

            > 1. Polisy z biur podróży nadal są, i jak zawsze w minimalnej zatwierdzonej
            > przez ustawodawcę kwocie min. 5.000 Euro, czyli zupełnie niewystarczające w
            > przypadku powżniejszych komplikacji np. hospitalizacji (potrzeba min 15 000
            > euro), proponuję zawsze zawrzeć dodatkową polisę, bo biura nie chcą odstąpić
            >od swojej polisy, trzeba więc mieć dwie, no chyba, że biuro może ubezpieczyć
            >na wyższą kwotę, ale i tak na mieście jest taniej!

            Toż właśnie napisałam, że takie ubezpieczenie, jakie w ramach zminimalizowania
            kosztów oferowały mi biura podróży - w ogóle nigdy mnie nie interesowało. Kupić
            musiałam, to jasne, ale zawsze miałam polisę z "Warty" (to wg mnie doprawdy
            niewielki koszt)

            > 2.Narodowy Fundusz Zdrowia niestety nie zwraca pieniędzy za wszystkie
            > świadczenia zdrowotne, nawet w Polsce, a co dopiero za granicą! Więc to może
            > nie wystarczyć! Np. za stomatologa na pewno nie zwracają! Trzeba mieć ten
            >druk i po powrocie zwracaja pieniadze wg uznania.


            I tego właśnie nie pojmuję bo nierozeznana jestem w temacie ubezpieczeń:-(( Czy
            w ogóle mam coś wspólnego z NFZ kupując sobie indywidualną polisę w
            towarzystwie ubezpieczeniowym??? Zawsze mi się wydawało (choć dotąd na
            szczęście nie doświadczyłam), że po to mam polisę, aby w przypadku przypadku
            owszem zapłacić tam za leczenie, wziąć rachunek i po powrocie do kraju go
            rozliczyć z ubezpieczycielem. Tak pojmowałam dotąd zasadę kupienia polisy.
            Mielinko - tkwiłam w błędzie?
            I wg mnie ryzykiem ubezpieczyciela było czy na mnie zarobi (przecież opłaciłam
            składkę) czy też zwróci mi koszty leczenia w przypadku przypadku.
            Mielinko - proszę, donieś co wiesz.
            Już chyba widzę, że jak po 15-tym wróci moja agentka z urlopu to muszę z nią
            intensywnie porozmawiać, a nie po raz kolejny kupić polisę. Bardzo mnie to
            martwi:(((
            Pozdrawiam Cię serdecznie - pociesz mnie jakoś, proszę:)
            B.
            • chiara76 Re: E111 - ubezpieczenie zdrowotne, czy potrzebne 27.07.04, 18:10
              a moim zdaniem to jest dobry pomysł, to indywidualne ubezpieczenie. Przecież to
              jest właśnie na podróż, tak? Fakt, że do Lizbony lecieliśmy w zeszłym rokiem,
              przed wejściem do Unii, ale wtedy też załatwialiśmy sobie indywidualnie i moim
              zdaniem to było chyba ok. Bebiak, ja Cię pocieszę, będzie dobrze!
              • bebiak Re: E111 - ubezpieczenie zdrowotne, czy potrzebne 27.07.04, 19:38
                Cześć:)
                chiara76 napisała:

                > a moim zdaniem to jest dobry pomysł, to indywidualne ubezpieczenie. Przecież
                >to jest właśnie na podróż, tak? Fakt, że do Lizbony lecieliśmy w zeszłym
                >rokiem, przed wejściem do Unii, ale wtedy też załatwialiśmy sobie
                >indywidualnie i moim zdaniem to było chyba ok. Bebiak, ja Cię pocieszę, będzie
                >dobrze!

                Ja zawsze miałam taką polisę kupioną, bez względu na to gdzie i z kim lecę.
                Przecież to co oferują biura turystyczne to żarty w przypadku przypadku, ale
                wszyscy wiemy dlaczego tak jest (koszt niewielki więc niech będzie skoro musi
                być).
                Bez indywidualnej polisy na stosowną kwotę ubezpieczenia (a mnie na tydzień w
                Helladzie wystarcza 20.000 euro na osobę) w ogóle z kraju się nie ruszam.
                Syn aktualnie bawi na Kos z Itaką i również ma swoją polisę na te 20.000 euro.
                Natomiast fakt: nigdy nie zastanawiałam się jak to działa i czy działa - mnie
                się wydawało to takie oczywiste, bo inaczej to po co mi ta polisa?
                Moja agentka obsługuje mnie i moją rodzinę od wielu wielu lat we wszystkich
                kwestiach związanych z ubezpieczeniem i nie bardzo chce mi się wierzyć, aby
                sprzedawała mi polisę, która jest zwykłym świstkiem papieru.
                I tak i tak już wiem, że przed wyjazdem kiedy będę w sierpniu kupowała polisę
                muszę ją o to dokładnie wypytać. Qrcze, gdzie ja mam rozum, że jeżdżę od
                kilkunastu lat i zawsze dotąd spałam spokojnie nie zasięgając dodatkowych
                informacji.
                Wychodzi mi dziś na to, że rzeczy oczywiste wcale oczywistymi być nie muszą:((
                Zajmę się tym po 15 sierpnia.
                Pozdrowionka cieplutkie .... kie efcharisto poli:)
                B.
                • mielin Re: E111 - ubezpieczenie zdrowotne, czy potrzebne 28.07.04, 11:41
                  Przepraszam Bebiaczku, że dopiero teraz odpowiadam ;-), dopiero dorwałam się do
                  komputera.
                  Polecam oczywiście Ci polisę indywidualną (taką jak zawsze nabywasz, to jest
                  najlepszy sposób) bez względu na to czy biuro ubezpiecza, i bez względu na
                  zwroty (bardzo moim zdaniem ewentualne!!!! he he) z funduszu zdrowia,
                  to "ubezpieczenie" należy traktować zupełnie dodatkowo.
                  Nie martw się o zwroty z indywidualnego ubezpieczenia. Ja od lat się ZAWSZE
                  doubezpieczam indywidualnie także w Warcie, ale raz w Gerlingu. I właśnie wtedy
                  się (o zgrozo na Rodos) pochorowałam. Koszt lekarza i lekarstw (tak, tak!
                  trzeba trzymać rachunki z apteki) to było 77Euro, po powrocie Gerling w
                  terminie (co do dnia w dwa miesiące według umowy;-) zwrócił kasę. Z Wartą w
                  zakresie ubezpieczeń turystycznych- zwrotów nie mam doświadczeń, wiem tylko, że
                  jest tam kwotta tzw. wkładu własnego (chyba 50 Euro), czyli za więcej wydatków
                  zwracają już całą kwotę, tak więc jeśli lekarz 50 Euro kosztuje, to koniecznie
                  trzeba zebrać recepty na lekarstwa i zwrócą wtedy za całość, a poniżej tej
                  kwoty to płacisz z własnej kaski :-(. To wszystko jest w ogólnych warunkach
                  ubezpieczenia. Polecam szczegółowe studiowanie.

                  Pozdrawiam Mielin!
                  PS. Kwota ubezpieczenia musi opiewać na ok. 20 tys Euro, niższa jest
                  nieadekwatna do cen na zachodzie za usługi medyczne, chociaż akurat Grecja w
                  tym względzie jest wzglednie tania! M.
                  • bebiak Re: E111 - ubezpieczenie zdrowotne, czy potrzebne 29.07.04, 01:06
                    Dzięki Mielinko serdecznie,
                    czuję się jakaś uspokojona choć i tak będę musiała przy nabywaniu teraz w
                    sierpniu polisy porozmawiać z tą moja agentką (bo jakaś głupawa zupełnie jestem
                    w temacie). Niech mnie choć trochę oświeci:) A te moje 20.000 e to ona mi tak
                    doradza (toż ja się na tym zupełnie nie znam).
                    Jak do tej pory tylko raz (i odpukać!) poznałam bliżej greckiego medyka: na
                    Thassos kiedy złamałam ząb ("7" na szczęście). Gnaty owcy czy innego barana
                    były podstępne a ja lubię ogryzać kości i .. już:( Ból koszmarny. Stomatolog
                    za pozbawienie mnie bólu miał w lipcu 2002 stawkę 20 euro, ale ponieważ - jak
                    twierdził - skończyły mu się rachunki więc, żebym nie była stratna (to jego
                    słowa) zapłaciłam 10 euro. Nie wiedział, że te 20 e to poniżej minimum, a ja
                    wcale go nie uświadamiałam, przy czym nie czułam się jak oszustka - on sam tak
                    zadecydował. Ponad dziesięć razy więcej zapłaciłam w sumie po powrocie w swoim
                    kraju za uratowanie tego zęba, ale mam go do dziś i ma się dobrze:)
                    Dzięki dzięki serdeczne.
                    Cieplutkie pozdrowionka Ci wysyłam. B.


    • toja.ts bierz to E(111) 27.07.04, 23:42
      Przeczytaj wszystko tu:
      www.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=m501&ms=&ml=pl&mi=240&mx=6&ma=161
      Oraz tu:
      kadm.nfz.gov.pl/ue/index.php?katnr=5&dzialnr=2
      Teraz parę info:
      1. Jak zapłacisz gotówkę to raczej zapomnij o refundacji (refundacje robią
      lokalne Kasy Chorych w danym kraju - wątpliwe aby cała procedura była wykonalna
      w czasie pobytu na miejscu i jeszcze rózne są zakresy refundowanych świadczeń)

      2. Polska KASA CHORYCH (NFZ) nie zwróci ci ani grosza - zasada unijna mówi że
      każdy pacjent unijny jest w pełni obsługiwany przez kasę w danym rejonie -
      zatem jesli jestes w np w Grecji to wszystkie sprawy załatwiasz z Grekami -
      także wszelkie sprawy dotyczące rozliczeń

      3. Co do faktycznych rozliczeń kosztów leczenia kasy rozliczają się między sobą
      bez twojego udziału - i raczej nie ma się tym co przejmować.

      4. Pytanie było czy warto załatwiać ..
      a) Mówią że masz ubezpieczenie z racji wycieczki ...
      b) Mówią ubezpiecz się samodzielnie ...
      Mają rację ale:
      a) Przeczytaj umowę ubezpieczenia - niestety zazwyczaj dają ją na lotnisku
      w umowach są różne zapisy - najbardziej niekorzystny jest taki który moi zę ty
      za wszystko płacisz a ani ci zwrócą - problem nie w tym że ci nie zwrócą
      (raczej zwrócą) ale w tym czy ty będziesz miała pieniądze na pokrycie
      wszystkich świadczeń, koszt leczenia może być niewielki np: kilkanaście -
      kikadziesiąt euro ale czasami niestety leczenie może być bardzo drogie - np
      dzień leżenia na intensywnej terapii może kosztować majątek ...
      b) ubezpieczenie z tytułu E-111 nic cie nie kosztuje więc dlaczego tego nie
      zrobic (mi zrobili papiery w 5 dni - ale jak prosili inni to i w 2 dni da radę
      zrobić)
      c) lepiej nie chorować
      d) wszystkie podstawowe leki bierzesz ze sobą (masz dziecko to wiesz jakie)

      Zycze jak najmniej kłopotów a jak najwięcej wypoczynku
      pozdrawiam
    • Gość: Zenek Re: E111 - ubezpieczenie zdrowotne, czy potrzebne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 20:25
      Cześć.
      Jestem lekarzem i mam częste kontakty z NFZ. To co pisze toja.ts jest jak najbardziej prawdziwe. Możesz pobrać z oddziału NFZ zaświadczenie na druku E 111, ale w wielu krajch nadal ( mimo zapewnień Ministerstwa ) należy je potwierdzić w centrali ubezpieczyciela danego kraju, która zanajduje się najczęścij w stolicy. Nie licz na refundację leczenia z NFZ.
      Miłego pobytu.
      • toja.ts Re: E111 - ubezpieczenie zdrowotne, czy potrzebne 28.07.04, 22:09
        1.Co do ilości punktów w których trzeba potwierdzać E(111) kolega się troszkę
        myli - nie ma potrzeby potwierdzania tego dokumentu w CENTRALI lokalnej kasy
        chorych a MOŻNA to zrobić w oddziale np w Grecji jest ponad dwadzieścia
        oddzaiałów
        kadm.nfz.gov.pl/ue/index.php?katnr=5&dzialnr=2&artnr=672&czartnr=1
        i na np: Krecie są dwa w Chani i Heraklionie

        2. Jednak drugim punkcie przyznaję racje koledze......
        Co do sprawności tego systemu to najlepiej świadczy cytat ze strony NFZ (aż
        wstyd - za ostatnie zdanie):

        "Osoby pragnące uzyskać dostęp do świadczeń zdrowotnych za pośrednictwem IKA
        muszą liczyć się z długimi kolejkami w urzędach, na oddziałach szpitalnych i
        przed gabinetami.
        Zaleca się wykupienie ubezpieczenia NW"

        3. Wychodzę z założenia że jeśli to nie szkodzi i nic nie kosztuje (poza czasem
        i kosztami przejazdów) to jednak warto się pofatygować i wyrobić sobie ten
        papierek E a i NW też nie zawadzi.
    • Gość: henk Re: E111 - ubezpieczenie zdrowotne, czy potrzebne IP: 62.233.185.* 31.07.04, 22:12
      Nie pofatygowałem sie do NFZ po druk s-111 z kilku powodów.
      Zakres świadczeń z tytułu tego druku jest zawężony do podstawowej opieki
      medycznej. Musimy wiedzieć, który szpital lub,który lekarz (gdy idziemy po
      poradę do prywatnego gabinetu)mają obowiązek nas przyjąć dlatego,że mamy
      uprawnienie wynikające z druku S-111.To jest ogromny problrm dla turystów w
      małych miejscowościach. Nie ma przecież często czasu na szukanie właściwego
      lekarza lub szpitala. A gdy zdarzy sie wypadek nieszczęśliwy to pomoc jest
      potrzebna jak najszybciej. Dużą przeszkodą jest bariera językowa.
      Dlatego rozsądniejszym wyjściem, niedrogim tak na marginesie jest wykupienie
      indywidualnej polisy w firmie ubezpieczeniowej od kosztów leczenia i asistance
      oraz następstw nieszczęśliwych wypadków. Dodatkowo za minimalną opłatę możemy
      dokupić OC gdybyśmy komuś zrobili krzywdę. Druk S-111 nie uchroni nas przed
      takimi roszczeniami. Np. kogoś potrąciliśmy podczas jazdy na rowerze lub na
      nartach. Ludzie na "zachodzie" sądzą się ze wszystkimi, o wszystko i o duże
      pieniądze.Polisa indywidalna zapewnia nam opiekę polskiego rezydenta w danym
      państwie, w języku polskim. On nam wskazuje najbliższy szpital lub lekarza,
      gdzie możemy udać się po pomoc. Pokazujemy tylko polisę. Bo po to ją kupiliśmy,
      żeby mieć pełną ochronę. Nie płacimy nic. A jeżeli trafi się konieczność
      zapłaty, to po powrocie do Polski, po okazaniu rachunków otrzymujemy pełny
      zwrot poniesionych kosztów.Sami decydujemy jaka ma być suma ubezpieczenia.
      Sugeruję aby była min. na 15 tyś euro. Ale można i więcej. Można wzmocnić ją
      np. o istniejące choroby przewlekłe, które już u nas wystepują. Na moje
      wakacje; 2 osoby dorosłe i 2 dzieci na dwa tyg. na 15 tyś euro zapłaciłem 120
      zł.!!!
      • Gość: toja.ts Re: E111 - ubezpieczenie zdrowotne, czy potrzebne IP: *.winuel.com.pl 31.07.04, 23:09
        eee niech się kolega nauczy różnicy pomiędzy S-111 E-111 ....
        • Gość: henk Re: E111 - ubezpieczenie zdrowotne, czy potrzebne IP: 62.233.185.* 06.08.04, 22:30
          Pomijając błędnie wpisaną literkę "s" zamiast "e" to reszta chyba jest
          ważniejsza bo dotyczy meritum sprawy!
Pełna wersja