6 Cyklad i Kos w 20 dni

IP: *.204.40.202.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.09.13, 13:55
....niestety zabrakło czasu na postanowiony dekalog.
Odpadła urocza Anafi,Milos i Ios
Przygodę z greckimi wyspami rozpoczęłem przylotem na Mykonos z Berlina liniami Easyjet za jedyne 34 euro.
Wbrew wszelkim opiniom ,że wyspa ta należy do najdroższych,podważam ją.
Nocleg w bungalowie na campingu to 15 eur,kolacja w tawernie z piwem też ok 15 eur
Pełno na wyspie marketów z cenami typowymi dla całej Grecji
Całodzienna objazdówka na skuterze całej wyspy,odwiedzając wszystkie zakątki i plaże to koszt 20eur z benzyną.
Liniami Nel Lines promem Aqa Spiryt za 9 eur popłynąłem na Naxos ,stosując pierwszy raz wyczytaną na forum metodę kupowania biletu do najbliższej wyspy na trasie promu.Potem na innych trasach w całości ta metoda się sprawdziła,bowiem wsiadając na prom przy wejściu tylko ktoś z załogi odrywa kupon z biletu nie zwracając uwagi na port docelowy.W czasie rejsu nikt nie sprawdza biletów.
Naxos to wczasowisko dla Greków z totalną w porównaniu do Mykonos taniochą.
Wyspa jest duża i jeden dzień na skuterze nie starczyło aby wszędzie zajechać nawet na 15 min.Jednak wrażenia z górskich wiosek są nie do opisania.
Plaż na wyspie odwiedziłem dużo, jednak na całodzienny relaks wybrałem plaże Agia Anna na południe od miasta Naxos gdzie przy samej długiej plaży z piaskiem jak nad bałtykiem jest pełno sklepików i knajpek.
Następną wyspą była Koufonisi zaliczana do Małych Cykladów.Po drodze prom zawijał na Iraklię i Schinoussę jednak pominąłem je obstawiająć właśnie na Koufonisi.
Wysepka jest cudowna pod względem widoków i mieniących się kolorów wody.
Nocleg za jedyne 12eur trochę zwiedzania w następny dzień i rejs na długo oczekiwaną
Amorgos.
Na tej wyspie wystarczyło 3 dni aby dosłownie wszystko zwiedzić i poplażować i objechać ją skuterem wzdłuż bo na szerokość to raczej do się z portu w Katapoli do plaży Ag. Anna obok monasyru dosłownie przylepionego do skały.
Wyspa sprawia wrażenie typowo greckiej sielanki,nie ma na niej lotniska a zarazem komercji.
Dwa porty Katapola i Aegiali są takie urocze i całkiem inne porównując je do np.duzego Naxos.
Na zboczach gór pełno wioisek takich jak Lagada,Tholara.
Oczywiście sama Chora Amorgos to wymażone miejsce na wieczorne spacery i kolację.
Z Katapoli pełnej swojego uroku i spokoju popłynąłem na Paros, oglądając Donousę z pokładu a potem znów Naxos znalazłem sie na całe 4 dni na tej najbardziej oblegonej przez turystów wyspie. I tu niespodzianka, noclegi w bungalowie na campingu po 6 e /było po 1 wrze/ Tutaj plany trochę się pokrzyżowały. Z Paros zamierzałem płynąć na Milos a potem Ios i Santorini. Niestety kursy promów to przekreśliły. Wystarczył dzień objazdówki na skuterze ,aby następnymi dniami cieszyć się z uroków Parikii i plazowaniem.
Po Parikia, na całej Paros najbardziej podobała mi sie sama Naousa.
Z Paros popłynąłem najbardziej zatłoczonym promem Blue Star na Santorini.
W porcie tanich tj. poniżej 20 e noclegów nie dorwałem więc przyszło mi jechać autobusem do Perrisy. Tam znalazłem pezproblemu 2 noclegi za 22 eur w pokoju z toaletą ale dość daleko od plaży.Jednak to w niczym nie przeszkadzało bo skuter wypozyczony obok, był niezastąpiony w dojazdach w każde miejsce,nawet te spóżnione do Oji już po zachodzie słońca.Perissa jest taniochą na całej Santorini. Wyczaiłem tawernę pod typową nazwą Grill House ,tam podawali tak wyśmienite dania za przystępną cenę ,że żal było mi odjeżdżać.
Z Santorini planowałem ,jednodniowy wypad na Anafi ,jednak udając się na tą wysepkę jest się na niej po 22 ,a już o 7 rano trzeba wracać. Nie znalazłem dogodnego połączenia tak aby pobyć na niej chodżby cały jeden dzień.
Bilet z Santorini Blue Starem na Kos kosztował więcej niż Ryanair z promocji do Oslo Ryyge i potem do Warszawy.
Na samym Kos byłem już 2 razy ,ale tym razem trafiłem do Hotelu Cosmopolitan w Lambi obsługiwanego przez prawie samych polaków,za dobę ze śniadaniem w tym hotelu zapłaciłem 16e
Przez całych 19 dni włóczyłem się po 7 wspaniałych wyspach /była jeszcze Delos z Mykonos/ale tak na 2 godz/ podrózowałem tanimi promani,na każdej wyspie wyporzyczałem skuter,codziennie jadałem po tawernach coraz to inne wysmienite dania kuchni greckiej,popijałem w nich wino i piwo.Kosztowałem smakowitych słodkości i owoców,spałem gdzie znalazłem tani nocleg, z czym nie było najmniejszego problemu,zwiedziłem wyspy która każda jest inna i niepowtarzalna. A jakby ktoś pytał ile wydałem,to powiem że równe 4300 zł z przelotem ,dojazdami małymi prezentami i tym wszystkim aby spokojnie zwiedzic i odpocząc.Ba nawet codziennie kupowałem paczkę fajek za 3,3e
Jezeli jeszcze ktoś wybiera się na którąś z tych wysp,chętnie odpowiem na pytania.
Pozdrawiam
    • 82piterek Re: 6 Cyklad i Kos w 20 dni 15.09.13, 16:35
      Już minął Twój urlop w Grecjii, przecież niedawno wylatywałeś?:)
      Gratuluję pomysłu i realizacji, mam nadzieję że i ja z rodzinką zrobię sobie kiedyś takie tour de Cyklady, kilka wysp z pobytem po 2, 3 na każdej. Pewnie szkoda Ci Milos, Anafi i Ios ale za to jest okazja by kiedyś zawitać znów na Cyklady. Zresztą nie wiem czemu ale ja też mam zawsze tak, że jak sobie coś zaplanuję na urlopie to w 100% nie da się tego zrealizować choć by nie wiem jak się starać.
      No dobra teraz pytania, najważniejsze - kiedy jakieś zdjęcia? Czy gdybyś mógł to po poznaniu wysp, więcej lub mniej dni przeznaczył byś na którąś z nich, Naxos, Paros czy inna była by najlepsza na dłuższy pobyt? Planujesz już powrót w przyszłym roku, pewnie tak:)
      Ps. nie wiem czy wiesz ale podczas Twojej nieobecności Wizz dodał Korfu a Ryan Saloniki z Warszawy na przyszły sezon:)
      Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję super urlopu.
      • bebiak Re: 6 Cyklad i Kos w 20 dni 15.09.13, 17:53
        Cześć koledzy,

        przyznam uczciwie, że mam mieszane uczucia po przeczytaniu: w zasadzie samym czytaniem się zmęczyłam, bo jakoś nie umiem relacji Andrzeja czytać powoli, nie umiem jej smakować - nie da się... też tak macie czy to ja taka skrzywiona?
        Taki pośpiech z tego opisu odczuwam, coś mnie z niego wewnętrznie tak pogania, że przeczytałam zwyczajnie biegiem nad niczym głębiej się nie zatrzymując ... Muszę jeszcze raz jak nic!

        Jedna rzecz, która we mnie uderzyła a która do mnie dotarła bo poza nią dotąd nic - stad poczytam jeszcze raz i jeszcze, mianowicie Amorgos:
        Andrzeju, to nieprawda co piszesz o 3 dniach. Jeśli nie przeszedłeś amorgowskimi ścieżkami, prostymi do przejścia, nie wymagającymi wysiłku czy umiejętności, typu od Langady do Tholarii (z pięknym wciąż wisokiem na Nikourię), od Potamos do Chory, od Katapoli do Minoa, od Langady do monastyru Theologos i dalszymi (typu do kapliczki Stavros) - to nie byłeś w stanie poczuć klimatu wyspy - i wiem co mówię, bo Amorgos to akurat moja wyspa nr 1 i zwiedziłam ją ale mając auto potrzebowałam (2005) tygodnia, aby i autem i ścieżkami właśnie.
        Cztery dni Andrzeju, to jest coś co sobie zrobiłam w tym roku ale ja byłam czwarty raz na Amorgos a Ty przecież pierwszy. Trzy dni to nawet na liźnięcie Amorgos jest zbyt mało a co dopiero zwiedzenie, posmakowanie. Nie po to jeździmy sobie sami aby gnać niczym na wycieczce z biurem turystycznym. Pewnie, że wszystko zależy od upodobań ale trzy dni na Amorgos to zbyt mało, zbyt, zbyt mało - jeszcze bardzo dużo masz tam do odkrycia:)
        Pozdrawiam serdecznie. B.
        • Gość: Andrzej Re: 6 Cyklad i Kos w 20 dni IP: *.147.251.94.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.09.13, 20:19
          Bebiaku,zawsze lubiłem czytać Twoje relacje z podróży po wyspach.Wiem że te małe,urokliwe wysepki mają w sobie urok ,który Ty odkrywasz w bardzo zwolnionym tępie.Niestety ja postanowiłem odkryć ten urok w sposób bardziej dla mnie zadawalający tj. 1 dzień na skuterze,2 dzień na plażowaniu, 3 dzień na szwędaniu się po okolicy. Lubię chodzić po górach,jednak szlaki piesze na wyspach pominąłem.Inaczej musiałbym dla każdej poświęcić conajmniej tydzień.Co prawda nie posmakowałem tego co Ty ,ale uważam,że i tak jestem na swój sposób szczęśliwy ,będąc tam i rozkoszując się widokami i nie tylko. Na Cykladach byłem już trzeci raz ostatnimi czteroma laty,na Amorgos poraz pierwszy.Być może jeszcze wrócę na nią i poznam bardziej.
          Co do opisów i relacji ,to moja słaba strona,nie potrafię opisać ze zrozumieniem wszystkiego tego co widziałem i odczułem.
          Co do kupowania biletów przezemnie ,to przyznam że było to niezbyt uczciwe,jednak o katastrofie nie myślałem.Podczas kupowania biletu podaje się nazwisko i w razie W, tak jak piszesz, co by było wtedy? Było by ,że nikt by mnie nie szukał a ja sam o tym nawet bym nie wiedział.
          Piterek napewno spotkamy się na forum Fly4free tam postaram się opisać co nieco razem z zamieszczonymi fotkami.
          Przyzam ,że z tych teraz odwiedzonych wysp ,najbardziej właśnie urzekła mnie Amorgos.
          Na Anafi przyszło mi patrzeć z plaży w Perisse ,a widok był wspaniały,Niedosyt jednak pozostał.
          Na dłuższy pobyt na Cykladach stawiałbym na Naxos,jest dużo do zwiedzania,tanio,komunikacja super i nawet na jeden dzień wyskoczyć można na Paros czy którąś z Małych Cyklad.
          Pozdrawiam.
        • Gość: gość Re: 6 Cyklad i Kos w 20 dni IP: *.jjs.pl 16.09.13, 10:51
          Bebiaku specjalnie dla Ciebie kilka migawek z Amorgos:)
          Hora
          www.youtube.com/watch?v=s_RgVc3bgDwAegiali
          www.youtube.com/watch?v=9naYWlZHhrwKatapola
          www.youtube.com/watch?v=s_RgVc3bgDwTholaria
          www.youtube.com/watch?v=WbA0mz7OQ-Y
          Agia Anna
          www.youtube.com/watch?v=fFrftFEfSWs
          Mouros
          www.youtube.com/watch?v=eQW8WKqwFCMParadeissia
          www.youtube.com/watch?v=WbA0mz7OQ-Y
          Agios Pavlos
          www.youtube.com/watch?v=7IvzxNDxFpsNavagio
          www.youtube.com/watch?v=Ra25Cwjr0YI
    • bebiak Re: 6 Cyklad i Kos w 20 dni 15.09.13, 18:22
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Liniami Nel Lines promem Aqa Spiryt za 9 eur popłynąłem na Naxos ,stosując pier
      > wszy raz wyczytaną na forum metodę kupowania biletu do najbliższej wyspy na tra
      > sie promu.Potem na innych trasach w całości ta metoda się sprawdziła,bowiem wsi
      > adając na prom przy wejściu tylko ktoś z załogi odrywa kupon z biletu nie zwrac
      > ając uwagi na port docelowy.W czasie rejsu nikt nie sprawdza biletów.

      Oj, czy ja dobrze rozumiem?
      Sugerujesz, że jeśli płynę na Amorgos (jak w tym roku) z Pireusu przez Paros, Naxos, Iraklię, Koufonissi - mam kupić bilet w Pireusie do Paros????
      Napisz, że źle rozumiem, proszę!

      Pracownicy są uprawnieni do kontroli biletów w czasie rejsu - mnie się to zdarzyło dwukrotnie w ciągu minionych 24 lat czyli rzeczywiście w zasadzie się nie zdarza ale gdyby się zdarzyło... nie czuł byś się nieco niezręcznie?

      Poza tym to nie byłoby zabawne w przypadku katastrofy
      Pozdrawiam. B.

Pełna wersja