Dodaj do ulubionych

do tych co byli na własną rękę...

07.11.13, 11:29
proszę wpisujcie swoje porady i doświadczenia jak organizowaliście swoje wczasy: hotel, lot transfer itp... bo jak przeglądam oferty biur podróży to gatki same opadają z każdym fristem jest drożej. Tak więc idąc śladami 82piterka (śledzę cały czas jego post) czas zacząć organizować sobie samemu wczasy bo nie stać mnie na wydatek 7-10 tys zł za rodzinę 2+1 (plus kieszonkowe). Tak więc piszcie i doradzajcie takim nowicjuszom jak ja i z góry wielkie dzięki
Obserwuj wątek
    • martina-0 Re: do tych co byli na własną rękę... 07.11.13, 14:39
      Ja również czytam fora, te zagraniczne też, ponadto blogi podróżnicze. Można przecież do autora blogu napisać i uzyskać informacje.

      Ponadto mam profil na couchsurfingu, co daje możliwość darmowych noclegów na całym świecie. Na tej stronie są też fora, np. chcesz jechać do Aten, wchodzisz na forum tego miasta i rozpoczynasz wątek zadając pytania lub możesz odszukać wątki wg słowa kluczowego, np. accommodation. Ludzie bardzo chętnie dzielą się informacjami, możesz też pisać mejle do wybranych użytkowników mieszkających tam gdzie chcesz jechać. Wszystko da się zaplanować. Trzeba znać angielski i umiejętnie zadawać pytania. Ludzie podadzą Ci linki do transportu, hosteli, zabytków, gdzie dobrze zjeść, itp. Nawet nie musisz szukać translatorów z innych języków niż angielski, bo ludzie powiedzą Ci, jak jest w ich języku np. pensjonaty w... i nie jesteś skazany/a na szukanie ofert tylko na booking.com czy hostelworld!

      Wydaje mi się, że jednak nie wszystko co nas interesuje da się znaleźć wyszukując hasła tylko po polsku czy angielsku. Prosty przykład: szukałam wspólnego przejazdu na trasie Berlin-Praga, na niemieckich stronach nic nie było na ten dzień kiedy potrzebowałam. Zapytałam więc na couchsurfingu na forum Pragi, czy mają czeską stronę carpoolingu. Ktoś podał mi link, a ponieważ czeski jest podobny do polskiego, to mogłam się tam zarejestrować i znalazłam od razu kierowcę. Ta strona (www.jizdomat.cz) nie miała wersji angielskiej, więc bym jej w sieci nie znalazła wpisując hasło w google po angielsku! A pytając ludzi z Czech, od razu miałam potrzebną informację.

      Wadą couchsurfingu jest to, że jest mało użytkowników w miejscach wyłącznie turystycznych - jakieś wyspy, wsie czy małe miasteczka, bo ogólnie jest tam mało lokalnych lub mało ludzi znających angielski na poziomie wyższym niż podstawy... Ale mimo wszystko i tak uda Ci się dotrzeć do ciekawych informacji...

      Dużo ludzi wyrusza na samodzielnie zorganizowane wakacje z Niemiec. Dlaczego? Bo Niemcy mają większy "przerób turystów" i tym samym ceny lotów stamtąd + dojazd z Polski, mogą się opłacać...

      Co do wydatków na jedzenie, moim zdaniem nie sztuka iść do restauracji na głównej ulicy kurortu i za "byle co" zapłacić min. 10 Euro. Kto oglądał programy Makłowicza wie, że mówił on coś w tym stylu: "Trzeba pytać lokalnych gdzie oni jedzą i nie wybierać lokali najbliżej atrakcji turystycznych". Ja trzymam się tej zasady...

      W wielu miejscach na świecie taniej można zjeść w porze lunchu lub menu dnia. Na podstawie tego co zaobserwowałam w Niemczech, Austrii i Czechach, jadąc gdzieś pytam lokalnych o taką rzecz. Czy są u nich stołówki studenckie (jeśli jadę do dużego miasta) i kantyny/bufety państwowych instytucji? W Austrii i Niemczech w takich stołówkach czy kantynach można zupę plus drugie danie zjeść za max. 5 Euro. Jedna uwaga, tam stołówki różnią się od tych naszych polskich z czasów, gdy jeszcze istniały! One są dla wszystkich, potrawy są wysokiej jakości, smaczne, jedzenie typu domowego, ale też osobno coś dla wegetarian/wegan. Kantyny państwowych instytucji mają podobne ceny... Warto pytać miejscowych o takie lokale, gdy jedziemy też do innych krajów.

    • Gość: j1mmy Re: do tych co byli na własną rękę... IP: *.torun.mm.pl 07.11.13, 20:06
      Piterek wykonal tytaniczną pracę w tym roku :)

      Ok ja podzielę się swoimi oświadczeniami:

      Za wyjazd zamknąłem się z wydtkami na miejscu w 5k a na miejscu przepuściliśmhy jakoś 400 euro
      Moje spostrzeżenia :

      Urlop należy dopasowac do rozkładu lotów
      Jeśli chodzi o strony to sprawdzone to quickrooms , alpharooms , hotels4u , travelrepublic
      na forum udzielała się pani jako wiem_gdzie_jade wydaje sie barzo solidna i całkiem podobnie wypada cenowo
      Najpierw kupujemy bilet , później rezerwujey hotel , na końcu samochód :)
      Pamiętaj o jednej najważniejszej rzeczy : bilety vide Ryanair są tanie TYLKO POD WARUNKIEM ŻE MINIESZ WSZYTKIE KRUCZKI I HACZYKI. polecam poradnik na stronie fly4free

      Teraz jak to było u mnie z kretą w tym roku

      1. wybralismy na urlop czerwiec
      2. kupilismy bilety w ryanie z wawy jakoś w maju
      3.Przez hotels4u zabookowaliśmy pokój w hotelu na tydzień
      4.Zamówiliśmy sobie taksówkę na krecie tak by dowiozła nas na lotnisko w Chan
      w zasadzie nic więcej



    • Gość: ritazien Re: do tych co byli na własną rękę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.13, 08:20
      no ja np na 2014 to już jestem po rezerwacji, Santorini, tydzień od 2 września, Lot Aegean Airlines Warszawa - Ateny - Santorini - Ateny - Warszawa 402€ za 2 osoby z bagażami rejestrowanymi, na dziś ta trasa w tym terminie ok 100€ droższa, czas przesiadki w obie strony ok. 1,5h en.aegeanair.com/
      noclegi w Perissie ze śniadaniami 1200zł www.booking.com/hotel/gr/villa-georgia-santorini.pl.html?sid=e114b662742f11c8c69e7930345d86d2;dcid=1

      Lotów szukam na Skyscannerze, noclegów na bookingu.

      Na terminy wakacyjne ceny były podobne ale mi akurat zależało w przyszłym roku na początku wrześniu. Aegean Airlines mają od pewnego czasu promocję na loty do Aten i można wykręcić sobie coś fajnego na greckich kierunkach
      • stopczyk22 Re: do tych co byli na własną rękę... 08.11.13, 09:33
        wielkie dzięki za odzew i czekam na dalsze wpisy. Ja osobiście byłam z rodziną na kontynencie: Ateny Delfy Meteory Saloniki. Na wyspie Rodos dwa razy i na ślicznej Zakynthos. Po wyprawie organizowanej przez biuro do Aten gdzie nas przegonili przez miasto czyli od 2000 roku owszem latałam i jeździłam z biurami ale wycieczki na miejscu organizowaliśmy sami wynajmowaliśmy auta jeździliśmy pociągami i autobusami czy to w Grecji czy w Hiszpanii... ale od dwóch lat mamy małego członka rodziny i troszkę to hamuje zapędy trapera bo córka nie bardzo lubi np jazdę autem a w samolocie wręcz bez problemów było.
        Tak więc chcemy zorganizować sobie wyjazd myślałam tu o wyspie Kos lub Krecie o hotelu najlepiej z opcją ALL ze względu na dziecko i plaży "normalnej" tz piaszczystej lub kamienistej ale z łagodnym zejściem do morza chociaż piasek był by lepszy ale dzieciaczki kamieniami też świetnie się bawią. Myślę o wyjeździe na koniec maja i czerwca na dwa tygodnie .
        tak więc piszcie swoje wrażenia i porady, przygody jakie koszta były. No i czy nie było problemów z zameldowaniem się w hotelu czy pensjonacie..
      • Gość: Andrzej Re: do tych co byli na własną rękę... IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.11.13, 09:36
        ritazien .Jak na wrzesień i w Perissie to wybrałeś drogie noclegi.Byłem tam 3 dni teraz we wrześniu i większość noclegów do wyboru na miejscu za 25e/doba można się targować. Tam jest już pustawo,wieczorami oprócz życa w tawernach przy promenadzie nic się nie dzieje.Patrząc na mapę twoich noclegów ,to są one w bocznej uliczce ,ale wszędzie blisko. Obok przy głównej ulicy przy markecie BIG Dyscont jest super piekarnia ze świetnymi wypiekami a dalej w stronę powiedzmy centrum niepozorna tawerna Grill Hause z tanim ,wielkimi smacznymi porcjami wszystkiego co w kuchni greckiej.
        • Gość: ritazien Re: do tych co byli na własną rękę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.13, 11:36
          Ceny jakie widziałem w okolicach Perissy i Kamari kształtowały się od 700zł bez śniadań. W tym wybranym hoteliku też były pokoje już od 800zł do ponad 1500 za tydzień. Wybraliśmy coś pośredniego, mamy w tym śniadania oraz transfer z i na lotnisko i bezkosztową rezygnację. Cenę uznaliśmy więc za adekwatną do oferty.

          Jedziemy odpocząć i dlatego Perissa we wrześniu, zwiedzanie intensywne mamy w czerwcu u braci Madziarów ;)
            • tigertiger Re: do tych co byli na własną rękę... 08.11.13, 13:35
              Taniej jest przez portale, dostają upusty, mają tez promocje. Na booking.com przy każdym pokoju masz informację, czy płatność jest w momencie rezerwacji, czy odwołanie rezerwacji jest płatne czy bezpłatne. Wystarczy wejść na stronę bookingu i sprawdzić jak to wygląda na dowolnym przykładzie. Nie wszystkie hotel jednak są w ofercie portali bukingowych, dla tego jeśli masz na oku jakiś konkretny hotel sprawdź czy i po ile jest dostępny np na wyszukiwarkach, które mają zestawienia ze wszystkich stron jak www.hostelworld.com/, albo przeglądając hotele na tripadvisor.com
              • martina-0 Re: do tych co byli na własną rękę... 08.11.13, 14:14
                A czy ktoś miał odwagę pojechać na Kretę "trochę w ciemno", tzn. kupił bilet lotniczy, ale zakwaterowania szukał na miejscu na własną rękę (mam na myśli małe pensjonaty, pokoje gościnne do wynajęcia, kwatery prywatne - ceny) i przede wszystkim był zadowolony oraz może polecić jakieś konkretne miejsce? A może to zbyt szalony pomysł, bo to jednak wyspa, a nie miasto-aglomeracja?

                Mnie też chodzi po głowie coś takiego, gdyż w Polsce jest to możliwe, więc może coś podobnego działa w innych krajach i warto ten trop sprawdzić.

                Mam na myśli noclegi w pokojach gościnnych państwowych instytucji. W Polsce jest to jakaś alternatywa dla tych, którzy nie lubią hoteli-molochów (lub ich nie stać na to) czy hałaśliwych hosteli. Gdzie szukać takich miejsc? Jakiego typu instytucje mają to: internaty, akademiki, czasami biblioteki i muzea, centra edukacji nauczycieli, PAN, centra naukowe czy kultury.

                Może jest coś podobnego na Krecie? Czy turysta jest skazany na hotele i hostele? A może jest też agroturystyka?

                Czy ktoś miał lub ma możliwość sprawdzić ten "trop"? Nie wiem, może nie ma tam czegoś takiego, bo ich instytucje państwowe nie muszą w ten sposób dorabiać... W każdym razie jak ktoś jest w tej chwili na Krecie i to czyta, może zapyta o to w centrum informacji turystycznej?

                Ja nocowałam w Polsce w takim pokoju gościnnym (dwójka) - tanio, czysto, spokojnie i jakby chciał, to obiad można było ugotować, bo były wszystkie sprzęty kuchenne! W takich instytucjach to nawet nie ma sal wieloosobowych, tak jak w hostelach, a jest taniej (chociaż drożej też być może, szczególnie w ośrodkach PAN!).

                Ponadto, jak znacie, to podajcie linki do transportu publicznego na Krecie, jak korzystaliście - to wypożyczalni samochodów, lokalnych biur podróży (jakby ktoś chciał wycieczkę do wyspie) oraz miejsc, gdzie jedliście coś smacznego. Niektórzy być może znają portal foursquare, gdzie ludzie zaznaczają miejsca gdzie byli....

                Co do jedzenia, to na podstawie podróży po Niemczech, Austrii i Czechach, wiem jedno: można zjeść coś lokalnego (i nie tylko), smacznie i niedrogo (do 5 Euro) w stołówkach na uczelniach lub kantynach państwowych instytucji (np. urząd miasta, teatry, instytuty naukowe). Każdy tam może zjeść, po prostu goście zewnętrzni płacą najwyższą cenę (tą max. 5 Euro), ale też w wielu kantynach cena jest ta sama dla wszystkich, czyli dalej do 5 Euro!

                A może tak też jest w Grecji, na wyspie to chyba prędzej te kantyny niż stołówki studenckie. Może warto o to pytać lokalnych? Bo pytanie typu "Gdzie tu można tanio zjeść" jest trochę dziwne. Jeden powie, że w Mc Donald's, a jak zapytasz np. innych turystów z bogatych krajów, to dla nich potrawa za 20 Euro będzie tania....

                W końcu do tego ma służyć to forum - dzielenie się przydatnymi informacjami...
                • tigertiger Re: do tych co byli na własną rękę... 08.11.13, 14:36
                  Kreta wyspa jest ale nie małą, posiada dwa międzynarodowe lotniska i każde na obrzeżach stolicy (aktualnej lub byłej). Pytanie tylko po co planować pobyt wakacyjny na największej wyspie Grecji i szukać po przybyciu kwatery ? Po pierwsze, szukając wcześniej możesz poznać opinie o danym miejscu, zaplanować lub zamówić transport tuż po przylocie i nie tracić czasu na poszukiwania w ciemno.
                • 82piterek Re: do tych co byli na własną rękę... 10.11.13, 23:35
                  Wydaje mi się że szukanie noclegu po przylocie na Kretę jest trochę bez sensu, na małych wysepkach może i to ma sens ale nie na ogromnej Krecie. Na portalach z hotelami znajdziesz mnóstwo informacji o hotelach, pensjonatach, ogólnie o noclegach, poczytasz opinie, pooglądasz zdjęcia, porównasz ceny, wg mnie szkoda czasu na szukanie noclegu po przylocie. Ja jak leciałem na Jońskie to też nie miałem zaklepanego noclegu na żadnej z nich ale wcześniej zrobiłem małe rozeznanie. Najpierw poszukałem miasta które by mi odpowiadało a potem w nim noclegów za kwotę która była dla mnie do przyjęcia i standard który by mi odpowiadał. Po przylocie po prostu szedłem do pierwszego z nich i pytałem czy mają wolne pokoje, małe targowanie co do ceny i nocleg załatwiony. Innym powodem tego że nie miałem zaklepanych pokoi było spowodowane tym, że nie wiedziałem na 100% jak będą kursować promy pomiędzy wyspami, Ty jak chcesz cały urlop spędzić na jednej zaklep wszystko wcześniej, chyba że codziennie chcesz się przemieszczać ale tego chyba nie bierzesz pod uwagę.
                  Pozdrawiam
      • stopczyk22 Re: do tych co byli na własną rękę... 08.11.13, 14:53
        mieszkam w centralnej Polsce czyli Łodzi. Lotnisko mamy ale zero kierunków w ciepłe kraje oprócz organizowanych przez biura. Pisałam wcześniej że chcemy lecieć koniec maja początek czerwca. Czemu Grecja? bo byłam w Hiszpanii we Włoszech Bułgarii i Turcji także troszkę zobaczyłam a Grecja jest nam najbliższa i cenowo chyba najatrakcyjniejsza. Mamy jeszcze troszkę czasu więc zbieram info porównuję ceny i biur i portali. prosiłam o wpisy aby każdy z nas kto nie podróżował w ten sposób mógł sam zadecydować jak chce spędzać czas na ciężko wypracowanym urlopie a każda pomoc jest bezcenna . Mamy tu na tym forum już przodownika piterka i nie zaszkodzi poczytać o innych wojażach i doświadczeniach, więc piszcie....
        • w_isienka Re: do tych co byli na własną rękę... 08.11.13, 21:06
          no to jak jesteś z centralnej Polski to masz większe możliwości polatać na własną rękę :) zwłaszcza bez przesiadek :)
          Wizzair uruchomi w sezonie letnim połączenia W-wa Korfu, a ryaiair lata regularnie z Krakowa na Kretę (Chania) i Kos. Właśnie z tej ostatniej możliwości skorzystaliśmy we wrześniu br. Nie wiem jak to będzie w następnym sezonie z ryanair'em, ale jak lecieliśmy na Kos bardzo chwaliliśmy sobie wykupienie pierwszeństwo wejścia na pokład (dowolny wybór miejsc siedzących!), ale wiem, że teraz jest możliwość wykupienia oznaczonych miejsc (pytanie: za ile???). Loty były punktualne, generalnie zastrzeżeń mamy ZERO :)
          Po wylądowaniu masz 3 mozliwości:
          1. jesli twój hotel jest w mieście Kos to zaraz po wylądowaniu stoją lokalne autobusy, które zaworzą za pare euro na odpowiedni przystanek przy hotelu
          2. bierzesz TAXI (nawet bez znajomości języka można dać taksówkarzowi adres i umówić się z nim na konkretną kwotę (np. pisząc ją na kartce))
          3. wynajmujesz auto z wypożyczalni, wstawiasz GPS-a i jazda :) tu uwaga: w GPS w Grecji mamy nazwy po Grecku (przynajmniej w tym naszym), ale po porównaniu z mapą otrzymaną z wypożyczalni spokojnie można odnaleźć to co potrzebujemy.
          Wybraliśmy tę 3 opcję (z tym, że autko braliśmy na cały pobyt) z wypożyczalni od razu przy kupnie biletu na ryanair'a. Wyszło ok. 25euro/dzień za auto typu Peguot 206. Porównywaliśmy potem ceny wynajmu tego samego auta w wypożyczalni hotelowej i o mało nie padliśmy z wrażenia (przy wypożyczeniu na 1 dzień cena tego samego auta wynosiła 75euro!).
          Hotel można zarezerwować tez przy kupnie biletu lotniczego (zaznacza się odpowiednia opcje i nas przekierowuje na booking.com) lub tez można osobno własnie przez booking.com lub inne. Myśmy rezerwowali od razu przy zakupie biletu lotniczego i od razu dostaliśmy z tego tytułu rabat (nie wiem czy tak jest zawsze???). W tej wypożyczalni lotniskowej (Hertz) pobierają dodatkową opłatę za fotelik samochodowy dla dziecka (podkładkę wsadziliśmy do walizy nadawanej i wyciągnęliśmy po odebraniu bagaży po przylocie).
          Aha, co do lotniska w Krakowie to auto zaparkowaliśmy na parkingu oddalonym 7 minut od lotniska (za 2 tyg. z tego co pamiętam zapłaciliśmy 120zł) - tam autko czekało na nas po przylocie. Parking oferował transfer na i z lotniska (gratis).
          Jak chcecie więcej zwiedzać to proponuje wybrać jakieś miejsce mniej więcej po środku wyspy = wszędzie blisko (włącznie z lotniskiem) :)
          Biuro podróży nie było nam do niczego potrzebne :) wycieczki na Nissiros (z Kardameny) i Patmos (z portu w Kos) organizowaliśmy sobie sami (do tego płacąc o niebo mniej niż w lokalnych biurach podróży (o polskich to nawet nie wspominam! - takie zdzierstwo...)
    • Gość: Aga Re: do tych co byli na własną rękę... IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.13, 18:23
      Ja z rodziną 2+2+infant byliśmy na Kos w lipcu 2 tygodnie. Lot z Krakowa Ryanairem, hotel HB w Marmari rezerwowany przez Neckermanna, mieli opcję samego hotelu właśnie już z ubezpieczeniem. Na miejscu wydatki na dodatkowe posiłki, napoje, zwiedzanie i 3 dni samochód. Do tego transfery w Polsce i na Kos. Całość dla naszej piątki wyszła 8800, dla nas była to cena akceptowalna, zwłaszcza że lecąc do tego samego hotelu z biurem podróży zapłacilibyśmy tyle samo za lot i hotel, a jeszcze musielibyśmy wydać pieniądze na miejscu. Rezerwacje robiłam pod koniec kwietnia.
      Obawiam się, że w tym roku tak fajnie już nie będzie, bo infant już nie jest infantem, a pokoje rodzinne są drogie i raczej mniejsze hotele ich nie mają:(
      • bebiak Re: do tych co byli na własną rękę... 08.11.13, 22:34
        Cześć,

        pewnie, że są różne upodobania ale zasadniczo nie rozumiem po co organizując samemu wyjazd planować go tam gdzie planują biura turystyczne - to dla mnie zadziwiające.
        Od lat jeżdżę sama do Grecji (ze 20 już lat) i najczęściej latam do Aten ale póki nie wyczerpałam wszelkich możliwości latałam też czarterami typu: na Rodos a stamtąd promem na Karpathos, do Kalamaty (były kiedyś takie loty) i objazd po części Peloponezu - i tego typu rozwiązania. Do Aten latam bo je wielbię i miło w nich pobyć PO wyspach 2-3 dni a poza tym Pireus ma jednak największe rozwiązania promowe a i do Rafiny czy Lavrio (kolejne porty) nie są znowu tak odległe.

        Chatek z zasady nie rezerwuję - jeśli to zdarza się to sporadycznie a to znaczy: jeśli trafi mnie okolica 15-ego sierpnia w Grecji (okropność dla mnie bo tłumy dzikie - raz doświadczyłam choć święto piękne) albo kiedy wiem, że na danej wyspie w danym czasie ma miejsce lokalne święto (panigiri - urokliwie i warto brać udział ale ludzi też więcej), ponadto jeśli wypada grecka Pascha. W innych przypadkach do głowy by mi nie przyszło rezerwować: zostawiam bagaż w porcie (lubię w portach mieszkać) idę na oględziny albo jadę do jakiejś Chory, zostawiam bagaż w tawernie i też się rozglądam a jak mam autko to sobie jeżdżę i zawsze coś upatrzę, co jest śliczne i takie, że ochhhh:) . Wynajmuję pokoje/studio/apartament w małych greckich domach, nie żadnych typowych hotelach: to są bardzo przyzwoite pokoje, gdzie standardem jest łazienka, lodówka, często aneks i ładny widok. Można też i skorzystać z oferty kogoś w porcie, bo nader często się zdarza, że kiedy prom przypływa właściciele chatek do portu przychodzą (ze 2 nikogo nie widziałam na tyle podróży ale i tak zawsze ktoś coś wie).

        I jak dla mnie jeszcze jedna uwaga: planując samodzielnie wakacje starajmy się unikać wysp z... lotniskami:) Zupełnie inny klimat takich miejsc!
        Wyjątkiem może być tu Kreta, wyspa wielka ale z uwagi na obszar łatwo się odizolować od typowego turystycznego tłumu.

        Uprzedzając pytania: jeżdżę do Grecji pod koniec sierpnia (zasadniczo od 2 do 3 tygodni września tam sobie wakacjuję), nadto na wiosnę typu przełom kwietnia/maja. Jak dla mnie to najbardziej urokliwe terminy na wakacje w Grecji (oczywiście rozumiem przymus typu szkoła dziecka ale z tego na szczęście się wyrasta). Wiosna w Grecji obłędnie piękna, wrzesień zaś to znacznie mniej ludzi, nadal bardzo ciepło ale już nie upiornie gorąco no i znacznie taniej:)
    • 82piterek Re: do tych co byli na własną rękę... 09.11.13, 00:24
      Witam:) Fajny wątek, podoba mi się:)
      Po 1 to trzeba spiąć poślady i zaryzykować... i albo będzie to dla Was mega udany urlop, albo pojedziecie na własną rękę po raz pierwszy i ostatni (w co nie wierzę).
      Po 2 to trzeba się zabawić w archeologa, tzn trzeba grzebać, kopać, przeczesywać (w internecie) w poszukiwaniu przelotu, hotelu, itd... a skoro były już setki porad, opisów, relacji to znalezienie czegoś skrojonego na własne potrzeby nie powinno być trudne.
      Po 3 dobra a nawet bardzo dobra organizacja, tutaj rezydent nic za Was nie załatwi, sami musicie wszystko sami zgrać ze sobą tak by zagrało jak w zegarku, nie ma miejsca na pomyłki bo będą słono kosztować.
      Po 4 tak jak pisano wcześniej, zawsze najpierw kupujemy bilety na samolot a potem dopiero cała reszta, chyba że kupujemy bilety z TUI.
      Po 5 trzeba śledzić strony przewoźników, portali z tanimi lotami, hotelami... i szybko reagować jak jest coś co nas satysfakcjonuje. Tanie bilety, promocje hotelowe schodzą jak świeże bułeczki.
      Po 6 trzeba być elastycznym, nie planować ściśle określonych dat, niekiedy fajne promocje będą na termin tydzień wcześniej lub później niż wcześniej zakładamy.
      Po 7 jak chcemy zaoszczędzić parę groszy i nie należymy do ludzi gorąco lubnych to unikajmy ścisłego sezonu (lipiec, sierpień), bilety, noclegi, wypożyczenie auta jest wtedy sporo droższe, a dobra pogoda w Grecji jest już od maja do października, a ile uciechy jak na plażach, w knajpach, miejscach archeologicznych czy innych okolicznych atrakcjach nie tak tłoczno jak w sezonie.
      Po 8 jak lubicie się przemieszczać, sporo zwiedzać, zawsze wypożyczacie auto na kilka dni, nie przywiązujecie wielkiej wagi do hotelu ani miasta to przy dobrej organizacji sporo więcej zobaczycie niż gdybyście korzystali z BP. Natomiast jak urlop głównie spędzacie w hotelu o wysokim standardzie przy basenie w formule All Incl, nie interesują was zbytnio zabytki ani inne atrakcje okolicy to zastanówcie się 2 razy czy urlop bez BP spełni Wasze oczekiwania i się najzwyczajniej opłaci.
      Po 9 im dla mniejszej liczby osób będziecie organizować urlop tym będzie łatwiej, dla 2 łatwiej niż dla grupy 3 rodzin z dziećmi... niestety.
      Po 10 to po udanym urlopie bez BP będziecie w domu traktowani jak bohaterowie reklamy obi, a wam samym przyniesie sporo satysfakcji zorganizowanie sobie wszystkiego od a do z. Było na tym forum kilka osób które w ostatnim sezonie pytały mnie o rady, podpowiedzi, nie zauważyłem że któraś z nich żałowała organizacji urlopu bez BP, raczej dostałem sporo informacji że na przyszłoroczne wojaże BP też na nich nie zarobią.
      Tyle ode mnie, na pewno to nie jest pełna lista ale wydaje mi się że meritum jest widoczne i wiadomo o co mi chodziło. Jak widzicie organizacja wakacji na własną łapę nie zabierze Wam tyle czasu co wizyta w BP, trzeba trochę pogłówkować, nakombinować się... ale satysfakcja gwarantowana.
      Pozdrawiam i udanych łowów.
      • bebiak Re: do tych co byli na własną rękę... 09.11.13, 00:33
        82piterek napisał:

        > Po 3 dobra a nawet bardzo dobra organizacja, tutaj rezydent nic za Was nie zała
        > twi, sami musicie wszystko sami zgrać ze sobą tak by zagrało jak w zegarku, nie
        > ma miejsca na pomyłki bo będą słono kosztować.

        Piterku, wyhamuj trochę;)
        Toż tu mowa o wakacjach w Grecji a podstawą tego aby były udane jest właśnie lekki luzik i niedopinanie wszystkiego bo plany w Helladzie bardzo szybko może nam zmienić zbyt silny wiatr, nagle odwołany prom/inny_szybki_pływający i jeszcze parę takich innych... Plan na wakacje powinien być na tyle elastyczny, że tego typu nieprzewidziane sytuacje wcale nam nastroju nie zmienią - możliwe to jedynie przy lekkim luziku - wierz mi: wiem co mówię:)
        • bebiak Re: do tych co byli na własną rękę... 09.11.13, 00:41
          Żeby nie było, że he he zmyślam czy przesadzam - fragment z mojej strony z wakacji 2012 roku:

          Kiedy czas przeznaczony na Folegandros dobiega końca i chcę kupić bilet na prom na kolejną wyspę – okazuje się, że mój plan wakacyjny na skutek nagłej zmiany rejsów musi nieznacznie ulec zmianie: ot, zemsta wyspy Ios za jej bezpodstawne nielubienie!!!! Nie mogę płynąć na Ios, bo, żeby wydostać się z niej później na kolejną wyspę, Amorgos, musiałabym na Ios spędzić aż trzy dni a tego absolutnie nie biorę pod uwagę! Wolę dłużej pobyć na Folegandros zwłaszcza, że następnego dnia mam rano prom na pobliską Sikinos, która jest moją wyspą, a prom ten wraca na Folegandros pod wieczór: bardzo się cieszę na jednodniowe odwiedziny wysepki Sikinos, na której nie byłam dwa lata!
          --------------

          Tak właśnie bywa: poszłam do biura (mając swój plan, a jakże) po bilet na następny dzień z Folegandros na Ios i szczęście, że chciałam kupić od razu bilet z Ios na Amorgos a tu pani mi, że nie ma promu tego dnia z Ios na Amorgos... Na co ja, że był, mam go tu zapisanego, ba więcej, na tablicy przed wejściem tutaj też widnieje - a pani ze stoickim spokojem, że zapomniała wytrzeć ale naprawdę on tego dnia wyjątkowo z Ios to tylko na Santorini i dalej za nic... Właśnie tego dnia kiedy ja go potrzebowałam he he - ot, wakacje w Grecji:)
          Szybko się przeorganizowałam wtedy choć jak wróciłam do chatki i zapowiedziałam, że zostaję na Folegandros dwa dni dłużej to niestety musiałam szukać gdzie indziej pokoju bo tu już były powynajmowane ale dałam radę !
        • 82piterek Re: do tych co byli na własną rękę... 09.11.13, 00:57
          Beatka, spokojnie... wiem że bez luzu urlop w Grecji to nie urlop, nie raz mi o tym wspominaliście:) Pamiętam jak miałem praktycznie każdy dzień rozpisany jak zwiedzałem jońskie... i pierwszego już go szlag trafił:) Miałem na myśli bardziej organizację dojazdu na lotnisko w dniu odlotu, tutaj każda obsuwa będzie nas słono kosztować, chyba za bardzo uogólniłem tą perfekcyjną organizację:) Wiadomo że nieprzewidziane atrakcje zostają w pamięci często najdłużej.
          Pozdrawiam serdecznie
          • Gość: pszczoleczka16 Re: do tych co byli na własną rękę... IP: *.dynamic.chello.pl 09.11.13, 14:18
            Witaj Stopczyku!W dużej mierze Elita Forum(Bebiaczek,Piterek,Sajmon,Andrzej,Wisienka...)odpowiedzieli na Twoją prosbę rzeczowo i konkretnie.W większosci zgadzam się z ich wypowiedziami,ale w kilku kwestiach pozwolę sobie przedstawić własne zdanie.Piterek twierdzi,że problematyczne jest znalezienie noclegu dla większej liczby podróżujących osób.Być może jestem kiepskim,,archeologiem,,,ale przekopując Internet,miałam o wiele więcej problemów ze znalezieniem noclegu dla dwóch osób,niż dla 6-8.Bebiaczek radzi,aby nie rezerwować noclegów wczesniej.Tylko,że Ona najczęsciej podróżuje sama...a Wy jedziecie z dzieckiem...Nie wiem,w jakim wieku jest Wasz Skarb,ale ja nawet jadąc z 7-latkiem nie zdecydowałabym się na takie rozwiązanie-wolałabym mieć już noclegi zalatwione przed wyjazdem.Nie zgadzam się także z propozycją,aby najpierw wykupić przelot,a później noclegi.Z moich doswiadczeń wynika,że taka kolejnosć jest zalecana,gdy standard zakwaterowania ma dla Was minimalne znaczenie.W innych przypadkach może być tak,że wybrane przez Was,,wirtualnie,, i mentalnie noclegi mogą być szybko niedostępne,bo obiekty cieszą się dużym zaintersowaniem.Tak było w naszym przypadku-i dobrze,że nie kupilismy najpierw przelotu,bo zostalibysmy z biletami i niedogranymi pozostałymi sprawami logistycznymi.Pozwolę sobie nie zgodzić się jeszcze z jedną kwestią.Nie zawsze jest tak,jak napisała Wisienka,że rezerwacja przez booking bądź na stronie hotelu+przelot tanimi liniami jest tańszą opcją niż oferty w Biurze Podróży.W naszym przypadku indywidualna podróż( przelot do Aten+długa dalsza podróż na docelową wyspę+zakwaterowanie i wyżywienie w wybranym hotelu)okazała się dużo droższa niż ta sama oferta w Biurze Podróży,a dodatkowo podróż będzie o wiele krótsza-myslę,że podczas podróżowania z dzieckiem ma to znaczenie.Jeszcze jedna kwestia,na którą chciałabym zwrócić uwagę.Wypowiadająca się wczesniej Elita Forum najczęsciej rezerwowała noclegi bez wyżywienia lub tylko ze sniadaniami.Oznacza to,że należy pójsć do piekarni,małych sklepików(lub wielkiego supermarketu-co kto lubi:-)),przyniesć zakupy do miejsca noclegowego,przyrządzić posiłek,a po nim posprzątać.Na obiadokolację w tawernie należy przeznaczyć minimum dwie godziny.Ktos powie-to są normalne,życiowe czynnosci.Oczywiscie,ma mnóstwo racji,ale...zabierają dużo więcej czasu niż korzystanie z ,,hotelowego,,,,,biurowego,,wyżywienia i mamy wówczas mniej czasu na zwiedzanie.Poruszana była także kwestia wolnosci podróżowania.Myslę,że to bardzo indywidualny odbiór.Moim zdaniem,wolnosć ma się w sobie i dla mnie bardziej wolny jest ten,kto wykupując usługę przelotu+zakwaterowania z wyżywieniem z Biurem Podróży,zwiedza sam dany rejon,docierając do miejsc,gdzie jest tylko on i...piękno,cisza,niż osoba organizująca indywidualnie przelot i zakwaterowanie,która zobaczyła na miejscu tylko,,wszystkim znane hity i kity,,.Nie zrozum mnie Stopczyku źle.Nie odradzam Ci indywidualnej podróży(w 2014r. tak zamierzamy spędzić częsć urlopu),lecz zwracam uwagę na pewne sprawy,które Elita Forum pominęła:-).Być może pomogą Ci podjąć decyzję,a może uznasz je za nieistotne.Pozdrawiam,Maja
            • stopczyk22 Re: do tych co byli na własną rękę... 09.11.13, 15:27
              Droga Maju!
              Dzięki serdeczne za porady i owszem masz sporo racji ale chyba nie patrzyłaś na obecne Fristy w BP sama osobiście porównywałam hotel na wyspie Kos z opcją All na travelrepublic BP Tui i Itaka no cóż w interesującym mnie terminie różnica była ok 2 tys zł!!! za 2 + 1.
              Jeździłam autokarami latałam samolotami z BP jak również byłam we Włoszech autkiem ale to były lata gdy za wczasy za dwoje płaciliśmy max 5000 zł. Zeszłam na nogach takie miasta jak Rzym Barcelona czy Wiedeń nie wspomnę o mniejszych mniej turystycznych ale za to bardzo ciekawych miejsc. Pewnie wygodniej jest mieć wszystko podane i posprzątane a szczególnie gdy moja mała będzie mieć 3 lata ale nie wykluczam małego pensjonatu ze śniadaniem lub bez bo dla mnie to żaden kłopot- wszystko zależy od nastawienia.
              W tym roku odwiedziliśmy nasz Bałtyk w ośrodku wczasowym z wyżywieniem pełnym , nie drogo było bo to OW zakładu pracy ale co z tego jak po obiedzie poszliśmy na "dokładkę" na miasto średnio co 4,5 h posiłki więc pędem bo nie ma szwedzkiego stołu i godz podawania od-do tylko 13,30 i koniec. tak że suma sumarum wydaliśmy tyle z dojazdem co w zeszłym roku na Rodos w 5* hotelu
              a co do "Elity" jak ich nazwałaś to ja osobiście ślę im wielkie pokłony i podziękowania za udział w dyskusjach cennych poradach i sądzę że skorzystam i nie tylko ja, bo po dzisiejszym przeglądzie kolejnego BP Grecos nie mam co liczyć na wczasy z nimi no chyba że zrobią takie lasty aż gatki opadną same. Tak więc dalej czytam i zbieram informację bawię się w (dla odmiany arheologa) górnika i dalej będę kopać szperać przeglądać...
              Ps. Piterek z tego co pamiętam też z dzieckiem małym podróżuje...
                • Gość: pszczoleczka16 Re: do tych co byli na własną rękę... IP: *.dynamic.chello.pl 09.11.13, 22:25
                  Witaj Stopczyku ponownie!Troszkę się nie zrozumielismy.Wyjasniam po kolei.1.Używając sformułowania Elita Forum,napisałam to z szacunkiem.Uważam,że są to ludzie o wielkiej wiedzy i kulturze osobistej,z życzliwoscią udzielający swoich porad.Chylę przed nimi czoła i daleka jestem od ironii.Nie oznacza to jednak,że zawsze się z nimi zgadzam w 100%.Ludzie są przecież różni,prawda?Jeżeli Ty lub ktokolwiek z owej Elity poczuł się urażony moim postem,to bardzo przepraszam.Jestem daleka od obrażania kogokolwiek,a ironii nie znoszę.2.Moje refleksje o różnicach w cenie wypoczynku,,biurowego,, i indywidualnego oparłam na własnych doswiadczeniach,nie uznając się za omnibusa w tej sprawie-zaznaczyłam tylko,że nie zawsze indywidualnie oznacza taniej.3.Nam osobiscie również nie przeszkadzało by robienie zakupów,indywidualne przyrządzanie posiłków itp.ale jak wspomniałam,zabiera to sporo czasu i chciałam tylko zwrócić na ten fakt uwagę.4.Każdy człowiek jest inny.Nam akurat ,,biurowe,,godziny posiłków nie przeszkadzały nigdy w bardzo aktywnym zwiedzaniu.Może dlatego,że i tak jedlibysmy o tych samych godzinach,w których były serwowane posiłki w hotelu,a ja sama,choćbym stała przy kuchence wiele godzin,nie wyczarowałabym tylu pysznosci,które oferowała nam hotelowa kuchnia(pewnie dlatego,że jestem Mistrzynią Mikrofalówki:-))5.Nie uważam,że podróżowanie z dzieckiem jest jakąs przeszkodą.Dzieciaczki są różne,a Ty najlepiej znasz swoją Córeczkę.Chciałam tylko zwrócić uwagę na pewne kwestie,jak np.długosć podróży,mogące mieć wpływ na samopoczucie i funkcjonowanie Małej Podróżniczki.6.To prawda,Piterek podróżuje z małym dzieckiem.Nie chciałabym wypowiadać się za Niego,więc napiszę krótko-od czasu,gdy jest nie tylko mężem,ale i tatą,podróżuje On nieco inaczej niż wtedy,gdy był,,tylko,,żonaty.7.Portalu turystycznego,na który powołujesz się w swojej wypowiedzi,nie znałam-dziękuję za podpowiedź.Pozdrawiam,Maja
            • Gość: Andrzej Re: do tych co byli na własną rękę... IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.11.13, 22:37
              >.W naszym przypadku indywidualna podróż( przelot do Aten+długa dalsza podróż na docelową wyspę+zakwaterowanie i wyżywienie w wybranym hotelu)okazała się dużo droższa niż ta sama oferta w Biurze Podróży,a dodatkowo podróż będzie o wiele krótsza-myslę,że podczas podróżowania z dzieckiem ma to znaczenie.Jeszcze jedna kwestia,na którą chciałabym zwrócić uwagę.Wypowiadająca się wczesniej Elita Forum najczęsciej rezerwowała noclegi bez wyżywienia lub tylko ze sniadaniami.Oznacza to,że należy pójsć do piekarni,małych sklepików(lub wielkiego supermarketu-co kto lubi:-)),przyniesć zakupy do miejsca noclegowego,przyrządzić posiłek,a po nim posprzątać
              Pani Maju ,od lat na własną rękę organizuje sobie i osobom które chcą w ten sposób spędzić kilka dni lub wakacje w Grecji. Zaczynam od planowania lotu...powrotnego.Potem nawet po kilku tygodniach dokupuję lot tam. Większość z Berlina bo tam mam najbliżej.Często takie loty wychodzą po 100-kilka złotych. Jestem maniakiem Cyklad i w większości wyjazdów tylko tam mie ciągnie ,a ja ciągnę kogoś kto tam nie był. Jeżeli loty mam już zarezerwowane,bukuję jeden -dwa noclegi po przylocie i przed powrotem.
              Nie trzeba lecieć do Aten i potem odbyć długą podróż promem. W przeciwieństwie do pani Beaty mam alergię na to miasto,chyba za długo tam kiedyś byłem.
              Na wyspy można teraz dostać się bez problemu,z przesiadką czy bez. Jednak z Polski mamy wybór dolotu na Kretę lub Kos i tak jak wspomniała p. Beata po co organizować wyjazd samemu tam gdzie każde biuro wysyła swoich ludzi.
              Nigdy nie siedziałem w jednym miejscu więcej jak 4 noclegi,ale wiem ,ze większość osób tak by nie chciała spędzać wczasów ,zwłaszcza z dziećmi.
              Co do wyżywienia,a zwłaszcza sniadań w Grecji tototalna porażka. Nawet jak jest stół to i tak żółty ser i mortadela lub szynka prasowana z chlebkiem. Ciepłe śniadania typu jajecznica na bekonie,parówki,kiełbaski,sałatki to chyba tylko w lepszych hotelach w których niestety nie byłem.Ktoś by powiedział ,że jest jeszcze jogurt,dżem,miód,płatki,musli,mleko, Niestety ja jestem mięsożerny i wolę w piekarni kupić świeże wypieki z boczkem lub gyrosem do tego podwójną kawę prawdziwą /nie lurę z termosu w hotelu/i usiąść sobie przy stoliku obok,sprzątać też nie trzeba po sobie.
              Wieczorami jak najbardziej kolacja w tawernie a przed podczas zwiedzania zawsze można kupić pitte z gyrosem lub coś innego.
              Jeżeli jesteś/jesteście we dwójkę to zawsze tak zorganizowany wyjazd napewno będzie tańszy i bez stresu. Nawet jak nie ma się zaklepanych noclegów ,a prom przypływa po 22 wieczorem. Grecy w porcie was sami znajdą i zaoferują często pokój za stówkę na polskie.
              Tegoroczny mój wyjazd na 6 cykladzkich wysp plus Kos kosztował mnie:
              350 zł bilety z Berlina na Mykonos i z Kosu do Krakowa.
              200 zł dojazdy
              700 zł 18 noclegów na wyspach w tym 2 w hotelu,3 pensjonacie a reszta bundalowy na campingach.
              300 zł promy między wyspami / troszkę oszukiwałem ,kupując bilet do najbliższego portu płynąłem dalej/ za co dostałem już na forum małe baty od p.Beaty./ dużo jednak nie zaoszczędziłem.
              Na wyspach też trochę kasy poszło w większości na jedzenie,skutery,i inne przyjemności.

              Rasumując, za 1,5 K zł można złożyć samemu lub we dwoje za 3 K conajmniej 2 tygodnie ,pobytu w na kilku wyspach wliczając w to przelot ,zakwaterowanie,dojazdy,promy.
              Wydatki dzienne średnio ok 35e/ 150zł na os czyli + - 2K zł na 2 tygodnie pobytu/os
              Tak więc jakie biuro za 3,5K zł zorganizuje 2 tygodnie pobytu na wyspach greckich wliczając w to promy,inne bilety,kieszonkowe na piwo i wino.??? W większości wyjazdów stacjonarnych ze śniadaniem w jakimś hotelu na Krecie Rodos czy Kos całość wydanej kwoty zamyka się x2 to co zapłaciliśmy w BP, na os.pomijając wydatki typu rejs na Santorini z Krety na 1 dzień za 2 K zł od 3-os rodzinki wykupiony u rezydenta.
              Pozdrawiam
              • Gość: pszczoleczka16 Re: do tych co byli na własną rękę... IP: *.dynamic.chello.pl 09.11.13, 23:46
                Drogi Andrzeju!Pozwolę sobie zwrócić się do Ciebie po imieniu-mam nadzieję,że nie masz nic przeciwko temu:-).Będzie mi miło,jesli również nie będziesz mi ,,paniować,,:-).Z uwagą sledzę wszystkie Twoje posty.Masz mnóstwo racji.1.To prawda,na wiele wysp dolot jest łatwy i bezposredni,a na wiele łatwiej jest dostać się np.z Niemiec,bądź lecieć do Salonik i tam kontynuować podróż.Jednakże Stopczyk nie podała dokładnie,na którą wyspę chciałaby się udać.Zaznaczyła jednak,że podróżuje z dzieckiem.Starałam się więc zwrócić uwagę na komfort podróżowania malucha.Inaczej długą drogę znosi osoba dorosła,inaczej dzieciaczek:-).2.Swoją odpowiedź o długosci podróży z BP i indywidualnie oparłam na własnych doswiadczeniach.W przypadku wybranej przez nas wyspy,wyglądało by to tak:lot z Warszawy do Aten+długa jazda autokarem+przeprawa promem+ok.70km jazdy do wybranego hotelu wynajętym autkiem.Jesli którys z elementów tej układanki opóźniłby się,podróż trwałaby prawie dwie doby.Tymczasem z BP wsiadam w samolot w Warszawie,wysiadam na docelowej wyspie po paru godzinach,i mam dużo więcej czasu na poznanie jej uroków.Myslę,że to opcja bardziej dogodna dla dzieciaczka.3.Pisząc,że z BP jest taniej,oparłam się na porównaniu cen tego samego obiektu rezerwowanego indywidualnie,przez booking oraz z pomocą Biura.Nam wyszło taniej-ale powtarzam,nie jestem omnibusem w tej sprawie i nie zawsze musi tak być.4.Ups,ze sniadaniami faktycznie miałes zonka.Może tylko my mielismy takie szczęscie,ale nasze greckie hotelowe sniadanka zawsze były pyszne i różnorodne.Były dania dla mięsożerców,ale też jogurty,płatki,warzywa,owoce,słodycze...I nie zawsze były to hotele klasy de luxe,bo wbrew pozorom nasz budżet nie jest ogromny.5.Ja niestety nie mogę żywić się w greckich kawiarenkach i tawernach,nad czym ubolewam,bo jak mądrze napisał Tomek,wspólne biesiadowanie(zwłaszcza wieczorne)to ważny element,,greckosci,,.6.Wiem,że Grecy proponują noclegi,,promowiczom,,.Jeżeli Stopczykowi odpowiada taka forma znalezienia noclegu-nie mam nic przeciwko temu.Jak napisałam wczesniej,jadąc z Małą Podróżniczką,nie zdecydowałabym się na takie rozwiązanie,wolałabym mieć sprawy logistyczne już dograne przed wyjazdem.Ale decyzja należy do Niej.7.Nigdy nie wykupujemy wycieczek fakultatywnych od rezydenta.W ogóle nie korzystamy z pomocy tych osób,nawet nie chodzimy na spotkania informacyjne.Poznajemy daną wyspę samodzielnie.8.Jeżeli chodzi o koszty Twojego wyjazdu,to...czapki z głów,faktycznie tanio.Ale...podejrzewam,że podróżujesz z dorosłymi ludźmi.Dorosłym mniej przeszkadza,mamy większą odpornosć i jestesmy bardziej wyrozumiali dla pewnych niedociągnięć.Stopczyk jedzie z 3-letnią córeczką...Osobiscie nie zdecydowałabym się na kemping,jadąc z Małą Podróżniczką.Być może kempingi,na których byłes miały przyzwoity standard i były czyste-mam taką szczerą nadzieję i tego Ci życzę podczas kolejnych podróży.Ja tylko starałam się spojrzeć na wątek Stopczyka z punktu widzenia komfortu nie tylko dorosłych,ale i maluszka.Pozdrawiam,Maja
                • Gość: Andrzej Re: do tych co byli na własną rękę... IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.11.13, 00:57
                  wizzair.com/pl-PL/Select
                  Tak sobie popatrzyłem i już są ceny Wizza z Warszawy na lato 2014 na Korfu i Krete.
                  Obecnie na dzisiejszy dzień ,przy pobycie na równe 2 tyg czy to Korfu czy Kreta bilet z bagażem rejstrowanym kosztuje 898 zł +296 bagaż w szczycie sezonu lip/sier Doliczając do tego 14 dni pobytu na miejscu tak jak jest to z BP widzimy tak:
                  www.hotels4u.com/SearchResults.aspx?s=1 Lub
                  www.hotels4u.com/SearchResults.aspx?s=1
                  Pobyt dwutygodniwy to wydatek dla 2 os, dobre 4 tys i więcej zł z wyżywieniem
                  Razem za 2 os coś ok. 6,4 tys z przelotem,transfer na miejscu to kilka euro

                  W ten sposób wyjazd na własną rękę moze okazać się droższy niż z BP
                  Jeżeli dojdą do tego dzieci pow 3 lat zaoszczędzimy jedynie na noclegu ale sumarycznie wyjdzie pokażna sumka.
                  Sam z ciekawości zobaczę w witrynach BP ile tak naprawdę chcą w tzw firście za podobny okres i hotel. na Korfu czy Krecie z All lub HB
                  • stopczyk22 Re: do tych co byli na własną rękę... 10.11.13, 07:57
                    Moi drodzy pisałam już że interesuje mnie Kreta lub Kos (bardziej myślę o Kos bo mniejsza). A co do BP i na własną rękę to czas pokaże na razie różnica była taka że hotel ten sam na wyspie Kos 3* Itaka miała za 7000 zł Tui za 6750 a ten sam hotel na travelrepublic był za ok 3100 za 2+1 jeśli dodać loty nawet za 2000 plus transfery to i tak jest taniej. co do wygody lotem z biurem to różnie to bywa dwa lata temu mała miała rok i dwa miesiące podróż zniosła rewelacyjnie bo spała a potem się bawiła za to na lotnisku na Rodos koczowaliśmy ponad 6H!!!
                    Narazie szukam bezpośrednich lotów bo o tułaczce promami nie ma teraz mowy choć uważam że to rewelacyjna sprawa bo duż się zobaczy.
                    A tak na marginesie: zakładając ten wątek nie myślałam tylko o sobie ale też o innych "nowicjuszach" więc niech to będą dla nas wszystkich porady i nie tylko.
                    wielkie dzięki za wszelkie sugestie
                    • Gość: jimmy Re: do tych co byli na własną rękę... IP: *.torun.mm.pl 10.11.13, 12:09
                      stopczyku piterek leciał na kretę w tym roku za 900 zł za 3 osoby / ja za 2500 za 5 osób z czego ja przepłaciłem

                      Krete kupisz za 400 / osoba na spokojnie do tego pewnie musisz dolcizcyć 300 zł za duży bagaż (jeden na 100% ci starczy). Na lipiec/ sieerpień nie ma promocji

                      Kos było trochę tańsze jeśli chodzi o bilety , w tym roku najtańsze loty bea do Salonik bo ryan tak promuje kierunek , ale godziny doloty są fatalne

                      do tego musisz liczyć 2.8 euro za bus do Chanii + 7 euro za bilet dalej
                  • 82piterek Re: do tych co byli na własną rękę... 11.11.13, 00:14
                    Można zaoszczędzić i to sporo, nawet jak się jedzie na turystyczną Kretę. Ja za 7 noclegów w Piskopiano płaciłem za 3 osoby w maju 330zł, gdybym był tam jeszcze tydzień to za 2 tygodnie zapłacił bym w sumie 700 zł. Pokój z aneksem kuchennym z 3 łóżkami, bez wariacji ale karaluchy po nim nie latały. Roczna córka ani żona nie narzekała więc nie było źle. Robiąc zakupy w Lidlu i od czasu do czasu jedząc coś na mieście zapełnienie brzucha nie wyjdzie drogo, do tego udane łowy na bilety i nie trzeba wydać majątku na urlop, nawet dwu tygodniowy.
    • Gość: gaga Re: do tych co byli na własną rękę... IP: *.play-internet.pl 10.11.13, 14:22
      Witam
      poznałam dopiero trzy greckie wyspy (jońskie) i od tego czasu nie wyobrażam sobie spędzenia wakacji gdzie indziej:-) planuję więc już kolejną podróż ale wybór miejsc jest tak ogromny, że wkrada się niezdecydowanie, którą wyspę wybrać najpierw. Wszystko zależeć będzie od siatki połączeń lotniczych i promowych, stąd mam kilka pytań natury logistycznej:
      1. Sporady - chyba najłatwiej dostać się promem z Volos - ale jak dostać się z Salonik (lot z W-wy Ryanairem) do Volos? Sprawdzałam pierwszą lepszą wypożyczalnię samochodów ale z uwagi na zwrot auta w innym miejscu ceny są kosmiczne! Volos też jest w siatce połączeń Ryanaira z przesiadką np. w Bergamo ale terminy wakacyjne nie są jeszcze dostępne.
      2. wyspy egejskie (Lemnos, Samotraka, Tazos) - podobne pytanie - czy nie będzie większego problemu z dostaniem się do portów w Kawali czy Keramoti z Salonik? Czy może bezpośrednio z portu w Salonikach (czy port i lotnisko jest dobrze skomunikowane?) dostać się np. na Lemnos? Obawiam się o częstotliwość tych połączeń promowych:-(
      3. Kithira - jak dostać się do któregoś z portów (np. Neapoli) z lotniska z Kalamaty? Chyba, że inny port i dojazd do niego jest dogodniejszy?
      4. Cyklady - z wysp, które najbardziej mnie zafascynowały, to Amorgos, Koufonissi, Naksos, Anafi, Folegandros i Milos - najkorzystniejszym rozwiązaniem wydaje się lot Aegean z W-wy do Aten i prom z Pireusu lub samolot z Aten na którąś z wysp. Zastanawiam się tylko czy po połączeniu się Aegeanu z Olimpic siatka połączeń lotniczych tego drugiego przewoźnika będzie utrzymana pomiędzy wyspami. Chciałabym uniknąć lotów na Mykonos czy Santorini; wolałabym np. lot na Milos czy Naksos - nie wiem tylko czy będzie to w miarę korzystne cenowo.
      I ostatnie pytanie: czy loty pomiędzy wyspami obsługują jakieś inne, mniejsze firmy?
      Pozdrawiam
      • w_isienka Re: do tych co byli na własną rękę... 10.11.13, 21:15
        No to ja jeszcze dodam od siebie, że nam w porównaniu z ofertą ITAKI za ten sam hotel (!!!) na Kos wyszło 3tys taniej (!) niż z biurem podróży. Moim skromnym zdaniem - warto organizować wszystko na własną rękę, ale... ludzie są różni i mają naprawdę różne potrzeby. Jedno lubią mieć wszystko podane na tacy i spędzają czas pomiędzy restauracja hotelową, plażą i basenem, a innych niesie w "pozahotelowy" świat :) Myślę, że warto o tym pamiętać. Np. sposób podróżowania bebiak bardzo mi imponuje, ale jeśli jedzie się z dzieckiem to (przynajmniej w naszym wypadku) to nie wchodzi w grę, no i raczej należę do osób, które jednak noclegi wolą mieć zaplanowane.
        Ponadto myślę, że zawsze warto porównywać koszty pomiędzy ofertą BP a tym, co byśmy sobie sami zorganizowali, no i rozważyc wszystkie za i przeciw i dopiero potem decydować.
        Ktoś tu zapisał mnie do Elity forum - nie śmiem nawet aspirować do takich ekspertów samodzielnych eskapad do Grecji jak bebiak i piterek :)
        no, ale w tym roku połknęliśmy z mężem bakcyla na samodzielne organizowanie tego typu wakacji - w dużej mierze dzieki piterkowi z tego forum :)
        • 82piterek Re: do tych co byli na własną rękę... 11.11.13, 00:25
          Takie wpisy jak Twój W_isienka jest jak miód na moje serce. Jak się chce zaoszczędzić to trzeba porównywać, sprawdzać, czytać, jest to czasochłonne ale ... opłacalne. Cieszę się że jesteś kolejną osobą, która łyknęła bakcyla, mam nadzieję że BP choć trochę odczują spadek popytu na ich usługi, zorganizowanie sobie w dzisiejszych czasach nie jest już tak trudne jak jeszcze 10 lat temu.
          Elita - ale to brzmi okropnie, jakoś źle mi się kojarzy.
          Pozdrawiam
      • Gość: Andrzej Re: do tych co byli na własną rękę... IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.11.13, 21:48
        Witam ,jeżeli już 3 wyspy zwiedziłaś to już coś. Odnosząc sie do Twoich pytań wygląda to tak, na:
        1.Dostać się do Wolos ,a z tego portu na Sporady jest najlepiej. Z Salonik nie ma promów bezp. na Sporady. Autobus z lotniska i pociąg do Larissy i przesiadka do Wolos.
        www.trainose.gr koszt 18,3 e
        2. Z Keramoti ,to podobno tylko promy na Thassos, a najlepsza grecka wyszukiwarka promów tutaj:travel.viva.gr/en/ferries
        W Salonikach byłem dawno ,ale komunikacja z portem jest dobra jak i na lotnisko jedynie za 1,2e podmiejskim.
        3. Na Kythirę to promy tylko z Pireusu i Kissamos na Krecie. Wiekszość splajtowała ostatnimi 3 laty sprawdż też na linku.
        4. Cyklady mają najlepsze jeszcze połączenia promowe z Pireusu,Rafiny i Lavrio.
        Na Amorgos i Koufonisi najlepiej dotrzeć z Naxos . Na Milos i Folegandros najlepiej z Pireusu a także z Paros i Santorini ,ale 2 razy w tygodniu i to w sezonie. W sezonie również można złożyc trasę Pireus>Milos>Folegandros>Naxos lub Santorini>Amorgos>Koufonisi >Naxos >Pireus
        Anafi ,to już trochę na uboczu i kiepsko z połączeniami .Nawet w sezonie 2x w tyg. tam i z powrotem tylko z Santorini
        Na Milos i Naxos samolotem to tylko Aeganemi tylko z Aten .Oba lotniska b. małe w polu a loty to w sezonie, Na Milos po odlocie jedynego czasami samolotu podczas dnia lotnisko zamykają.Tak samo na Naxos i Paros.Jeżdżąc skuterem po tych wyspach z ciekawości zawsze podjeżdżałem po pas lotniska. Ceny na te wyspy niekonkurencyjne ,dosłownie drogie, ok 150e i więcej RT w sezonie.
        Największe lotniska międzynarodowe na Cylkadach ma Mykonos i Santorini. A z tych wysp można dopłynąć na wszystkie Cyklady , Z Santorini na Dodekanez i Kretę
        Napewno lot na Milos czy Naxos nie będzie korzystny cenowo z braku konkurencji.
        Między wyspami lata jeszcze sky express www.skyexpress.gr/DESTINATIONS/Scheduledflights/tabid/132/articleType/ArticleView/articleId/83/language/en-US/Flights-from-Heraklion-to-Mytilini-Ikaria-Rhodes-Sitia-Kos-Athens.aspx?gclid=CIfM9b6I27oCFYdf3godqxoAQg
        Bilety w sezonie np. z Kos do Heraklionu to ok 100e OW i trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem.
        Na koniec powtórzę, co dwa miesiące powiedział mi na Kos grecki kelner w restauracji >
        "Jeżeli taki bilet od osoby na prom z Kos do Pireusu kosztuje 60e i mam się męczyć 12 godz na morzu ,tam wydawać na picie i jedzenie, to ja i wiele innych osób wybierze samolot za 100e. Na moją odpowiedż ,że mój bilet do Krakowa kosztował ponad 40 e, nie krył zdziwienia i powiedział że wewnętrzne bilety lotnicze w Grecji muszą być 2x droższe od promów bo inaczej wszystko by splajtowało". Pozdrawiam
        • 82piterek Re: do tych co byli na własną rękę... 10.11.13, 23:11
          Witaj Andrzej
          Na pewno wiesz że oprócz Aegeana i SkyExpress po Grecji lata jeszcze przynajmniej:
          OlympicAir - www.olympicair.com/en
          MinoanAir - www.minoanair.com/en/Home
          Cyprus Airways - cyprusair.com/843,0,0,0,2-default.aspx
          Astra Airlines - www.astra-airlines.gr/frontend/index.php?chlang=EN
          Być może i u nich będzie szło coś fajnego znaleźć, trzeba patrzeć.
      • 82piterek Re: do tych co byli na własną rękę... 11.11.13, 00:51
        A wiesz Gaga że mam podobnie, ilość miejsc wartych odwiedzenia mnie przeraża i zaczynam mieć depresję że nawet połowy z nich nie będzie mi dane poznać. Plany wakacyjne w Grecji rozpisane już na kolejne kilka lat naprzód... co chwilę się zmieniają.
        Co do 1 pytania, nie chce mi się wierzyć że nie jeździ Ktel z Salonik do Volos, myślę że coś znajdziesz, tutaj była dyskusja na ten temat:
        www.tripadvisor.com/ShowTopic-g189473-i965-k5387521-Fastest_Ferry_service_from_Thessaloniki_to_Skiathos-Thessaloniki_Thessaloniki_Region_Central.html
        A Skopelos i Alonissos nie ma w planach??
        Jeśli przesiadki Ci nie straszne to patrz uważnie na loty z Begamo do Volos (o ile zostaną), pamiętam że w tamtym roku można było wyhaczyć od 6e OW.
        Ps. A które z Jońskich masz już zaliczone?
        Pozdrawiam
        • Gość: gaga Re: do tych co byli na własną rękę... IP: *.play-internet.pl 11.11.13, 10:24
          Bardzo dziękuję za odzew a przede wszystkim za cenne wskazówki - na pewno je wykorzystam:-) przyznaję, że niektórych stron nie udało mi się wygooglować, a Wasze osobiste doświadczenia, którymi się dzielicie, są na wagę złota, np. propozycje dot. optymalnego przemieszczania się po Cykladach:-)
          Moim błędem było to, że w tym roku nie śledziłam rozkładów lotów i promów, bo przecież niektóre działają tylko w sezonie. I tak np. może być z promami na Kithirę - znalazłam stronkę, z której wynika, że promy z Neapoli na Kithirę kursują nawet teraz (Porfirousa), a w sezonie mogą kursować bezpośrednio z Kalamaty (tylko pewnie rzadziej).
          Obce są mi zagadnienia związane z tzw. transportem publicznym w Grecji ale wgryzę się w temat;-) stąd moje pytania dotyczące połączeń na kontynencie, bo różnie to bywa na wyspach (kiepska siatka połączeń, częstotliwość kursowania). I znalazłam stronkę KTEL Macedonia, z której wynika, że do Volos z Salonik jest z 8 połączeń dziennie (bilet 18E) - mam tylko nadzieję, że strony te podają wiarygodne informacje:-) jeżeli tak, to kierunek Sporady stoi otworem z Warszawy przez Saloniki:-)
          Piterku, wreszcie nadarza się okazja do podziękowania Ci za relacje po Wyspach Jońskich, bo była pierwszą którą przeczytałam i to przez Ciebie zaraziłam się bakcylem greckim:-) zakochałam się w Jońskich, a Twoja relacja była inspiracją do odkrywania Zante i Kefalonii:-) więc dziękuję:-) mam wielkie uznanie dla Miłośników Grecji (chyba dobre określenie) za to, że dzielą się swoimi wrażeniami - Wasza praca nie idzie na marne!:-)
          Z Jońskich udało mi się jeszcze z Kefalonii zwiedzić (za duże słowo!) Itakę:-) w planach na ten rok była Lefkada ale chyba czas poznać klimat innych wysp. Wiadomo, że marzeniem jest być na wszystkich wyspach, przynajmniej tych zamieszkałych, stąd i u mnie przy każdej nowej informacji czy relacji pojawia się rozstrój żołądka, bo co tu wybrać pierwsze?:-) dlatego zazdroszczę takim osobom jak Betaki, które już tyle pięknych miejsc poznały, tyle podróży odbyły:-)
          i też mam te odwieczne plany! Jeżeli Sporady (polecam Bergamo choć na kilka godzin) to oczywiście zarówno Skiathos, jak i Skopelos i Alonissos w jednej podróży:-) Kithira z Peloponezem, Cyklady - dwie lub trzy mniejsze wyspy; osobno Rodos i Kreta (albo wschodnia i zachodnia) bądź Wyspy Argosarońskie - możliwości jest wiele!
          Mam też taką cichą nadzieję, że w związku z połączeniem się greckich linii lotniczych - będą promocje na loty z Aten na wyspy:-) i tutaj mam pytanie: kiedy najkorzystniej kupować bilety do Aten z Warszawy w Aegean?
          pozdrawiam
    • wilhelminaslimak Re: do tych co byli na własną rękę... 10.11.13, 22:36
      My w minionym sezonie byliśmy na Kos. No może przed sezonem, w kwietniu. Tygodniowy pobyt kosztował nas 3 tys dla rodzinki 2+2.
      Spędziliśmy 3 noce w mieście Kos, i 4 w Mastichari. Na 3 dni pożyczyliśmy samochód i na 3 dni rowery z przyczepką. Generalnie wyjazd był raczej z tych "aktywnych".
      Galerię zdjęć z dość bogatymi opisami mamy tutaj:
      picasaweb.google.com/rodzina.nawrockich/1724Kwietnia2013WyspaKos02
      Jakby kogoś interesowała szczegółowa kalkulacja kosztów to też mam :-)
      Tym niemniej było to przed sezonem, stąd też ceny pewnie sporo niższe.
      • bebiak Re: do tych co byli na własną rękę...- do Andrzeja 11.11.13, 15:52
        Andrzeju.... :

        - a z Githio już nic nie płynie teraz na Kithirę? Pytam bo ja właśnie swego z Githio płynęłam ale być może połączenia zlikwidowano - sporo połączeń promowy przecież zniknęło.

        - ile trzeba pomieszkać w Atenach by je znielubić? Ja kiedyś, kiedyś mieszkałam blisko cztery miesiące: pozostał mi sentyment i uwielbienie pełne:)

        Pozdrawiam. B.
        • Gość: Andrzej Re: do tych co byli na własną rękę...- do Bebiak IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.11.13, 22:03
          Z Githio może i coś płyni e na Kithirę. Szszerze ,byłem tam 22 lata temu ,wtedy z portu odpływało duzo promów,ale to już historia. Pytano na forum czy z Kalamaty jest połączenie na Kithirę. Niestety z Kalamaty nie ma .Nie śmiem zaprzeczyć ,że z Githio dalej kursuje jakiś przewożnik ,którego nie ma w necie. W ub.roku chciałem przemierzyć Peloponez z Patry do Kalamaty i popłynąć z tamtąd na Kretę, by wrócic do Wrocławia, jednak nie było mi to pisane i wybrałem dwie Sporady z powrotem z Wolos .
          Z roku na rok znika sporo połączeń promowych ,zwłaszcza tych między wyspami.
          Utrzymują sie najwięksi przewożnicy.Kiedyś z Kalamaty do Chanii było regularne połączenie. Teraz tylko Pireus.


          Ile trzeba mieszkac w Atenach????????? ponad 4 lata. Lubie je ,ale mam tzw.alergię .Drażni mnie ten haos.po prostu nie lubie dużych miast. Sentyment mi został ,wracam jak bumerang dosłownie co roku ,na weekend do znajomych i tak sobie, bo chcę

          Minęło sporo czasu ,kiedyś psałem o tym na forum . Moja Grecja to ta od 1989r do 1993 kiedy żądza pieniądza ważniejsza była od wykształcenia. Następna zaczęła się w 2002 r już z rodziną. Teraz w kopalni ZG Rudna może doczekam emerytury ,ale do Grecji zawsze będę wracał,nawet sam, nawet wekkend . Pozdrawiam
          • bebiak Re: do tych co byli na własną rękę...- do Andrzeja 15.11.13, 00:04
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            >Moja Grecja to ta od 1989r do 1993 kiedy żądza pieniądza ważniejsza była od wykształcenia.

            He he - zupełnie jak moja: też 1989 rok ale u mnie to nieprawdopodobna chęć stanięcia na Akropolu (nie wiem do dziś, skąd takie głębokie pragnienia się biorą!). Żeby tam stanąć kupiłam bilet lotniczy za roczną pensję - naturalne, że musiałam ten bilet (czytaj: popożyczane od rodziny pieniądze) tam odpracować stąd te 4 miesiące, w czasie których ciężka walka: zostać czy wracać :) To nie była taka łatwa decyzja ale nigdy nie żałowałam, że wybrałam Polskę choć czasami, szczególnie zaraz po powrocie, bywało ciężko:)
            Fajna przygoda, fajne porównania: wtedy Ateny a Warszawa... dwa różne światy! Można się było udławić z zachwytu! Nie zrozumie kto nie doświadczył:)
            Pozdrawiam serdecznie. B.
    • bebiak Re: do tych co byli na własną rękę... 11.11.13, 15:57
      Eee, słuchajcie, ja nie wiem jak się z dziećmi podróżuje i żadnej odpowiedzialności za szwędanie się z dziećmi nie ponoszę;) Moje dziecko ma już 28 lat, niejedną noc na plaży, promie czy pod kościółkiem przespało bo kasy nie zawsze wystarczało na chatkę ale i prawda, że szkołę przetrwania zaczęło nieco później niż w wieku 3 lat!
      Od 9-tego roku życia to już luz, poniżej - żadnych "porad" z mojej strony;)
      Nie chcę, żeby ktokolwiek miał do mnie pretensje, o!
      Pozdrawiam. B.
    • martina-0 Re: do tych co byli na własną rękę... 14.11.13, 23:34
      GRECJA - PRAKTYCZNE LINKI:

      ktelvolou.gr/en/home/ - autobusy międzymiastowe

      www.openseas.gr/openseas/index.html - promy

      www.ferries.gr/ - promy

      www.gtp.gr/ - promy

      www.kentrikopirea.gr/ - promy

      www.athensguide.com/ferries.html - promy

      paleologos.forth-crs.gr/english/npgres.exe?PM=BB - promy

      tickets.trainose.gr/dromologia/ - pociągi

      www.athenstransport.com/english/ - transport publiczny w Atenach

      www.athensguide.com/ - przewodnik po Atenach

      autobusy z Aten do innych miast:www.athensguide.com/practicalinfo/busschedulesA.htm oraz www.athensguide.com/practicalinfo/busschedulesB.htm
      autobusy z/do Salonik: ktelmacedonia.gr/en/content/Destinations-map.189/tid=189

      www.greeklandscapes.com/maps.html - mapy (do drukowania)

      www.greecetravel.com/campsites/ - kempingi

      Linki dot. Krety:

      visitcrete.com/
      www.creteisland.gr/
      www.cretetravel.com/why_Crete.htm
      www.creta-info.gr/index.php?sl=en





    • ada1 Re: do tych co byli na własną rękę... 15.11.13, 13:49
      W ubiegłym roku, dzięki Piterkowi :))) pierwszy raz odważyliśmy się na urlop bez biura podróży. Niepewność przed nieznanym trochę była, tym bardziej, że jechaliśmy z dzieckiem. Okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. Urlop był CUDOWNY! Po podliczeniu wydatków okazało się, że z biurem podróży wydalibyśmy ok. 1700-2000 zł więcej. Dla niektórych być może to niewielka kwota, lecz swoboda i kontakt z "prawdziwą Grecją" jaki daję urlop na własną rękę - bezcenne!
      Teraz informacje praktyczne. Bilety na czerwiec kupiliśmy w Ryanie na ok. 1,5 miesiąca przed wylotem (udało się upolować najniższą cenę;)) Wcześniej znalazłam na booking.com pensjonaty, które nas interesowały. Po zakupie biletów lotniczych zrobiliśmy rezerwację hotelu. Dojazd z lotniska komunikacją miejską. Auto z miejscowej wypożyczalni. Hotel ze śniadaniem, reszta posiłków "na mieście", parę razy coś sami upitrasiliśmy (pokój z aneksem kuchennym). I tyle.
      W czerwcu znów planujemy Grecję. Wylot - Saloniki, Korfu lub Kreta. Jeszcze się nie zdecydowaliśmy. Tym razem będzie to trochę dłuższa podróż :)
      • stopczyk22 Re: do tych co byli na własną rękę... 15.11.13, 14:54
        Do ada1! Wielkie dzięki za wpis i pokrzepienie bo jak zawsze każdy nowicjusz ma obawy na zupełnie coś nowego tym bardziej lot do innego kraju bez "prowadzenia za rączkę" przez pilotów i rezydentów. Napisz proszę jeśli możesz gdzie byliście i na ile. Czy długo czekaliście na transport miejski i jak duże macie dziecko? Ja cały czas nastawiam się na kos lub ew kretę szkoda że na Zakynthos Ryanair nie lata bo chętnie bym wróciła nad zatokę żółwi
        • ritazien Re: do tych co byli na własną rękę... 15.11.13, 19:21
          Co do oczekiwania na transport publiczny - wiele pensjonatów i hotelików w Grecji (szczególnie na mniejszych wyspach) oferuje darmowy transfer z i na lotnisku. Jak poczytasz na bookingu opisy noclegów to łatwo zauważyć. Ja np w przyszłym roku mam zagwarantowany transport z i na lotnisko w cenie noclegów, wcześniej mam tylko podać jakim lotem i o której przylatuję.
        • ada1 Re: do tych co byli na własną rękę... 18.11.13, 11:46
          stopczyk22 napisała:

          Napisz proszę jeśli możesz gdzie byliśc
          > ie i na ile. Czy długo czekaliście na transport miejski i jak duże macie dzieck
          > o? Ja cały czas nastawiam się na kos lub ew kretę szkoda że na Zakynthos Ryanai
          > r nie lata bo chętnie bym wróciła nad zatokę żółwi

          Byliśmy na Krecie. Mieszklismy niedaleko Chanii. Dziecko 4 letnie, znajomi z nami byli z 2 i 8-latkiem. Na lotnisku w Chanii jest tak, że do każdego samolotu podstawiony jest autobus, który wiezie turystów do centrum Chanii (ostatni przystanek dworzec autobusowy). Kiedy samolot się spóźnia autobus czeka. Bilety kupuje się w budce przy przystanku. Tak więc transport do Chanii bajecznie prosty. W Chanii w zależności gdzie macie pensjonat/hotel - taksówka, autobusy podmiejskie lub transport hotelowy. Wszystko jest dobrze oznaczone, nie da się zabłądzić ;)
          W ubiegłym roku bylismy krótko 8 dni. Zdecydowanie zbyt krótko, niedosyt pozostał. Teraz wybieramy się na dwa tygodnie.
          Kreta czy Kos. W sumie wszystko zależy od tego na jaki wypoczynek się nastawiacie. Ile czasu chcecie tam spędzić itd. Nie oszukujmy się, z kilkuletnim dzieckiem nie da się wykonać programu zwiedzania takiego jak z dwójką dorosłych. Ale warto spróbować ;)
            • Gość: aalissson Thessaloniki IP: *.pam.szczecin.pl 03.12.13, 01:29
              Witam. Czy ktoś, kto był w Salonikach, mógłby polecić mi tanie spanie ( nie potrzebuję hoteli z gwiazdkami), atrakcje, ciekawe miejsca, Wasze własne porady i spostrzeżenia mile widziane :) Kupiłam bilety na marzec na 9 dni i wraz z małżonkiem planujemy trochę pozwiedzać kontynentu..
              • 82piterek Re: Thessaloniki 04.12.13, 01:59
                Witam:)
                Niestety w Thessalonikach nie byłem ale miejsca warte zobaczenia można spokojnie znaleźć w necie, trochę o nich napisałem tutaj:
                forum.gazeta.pl/forum/w,203,147956048,148373487,Thessaloniki_miejsca_warte_zobaczenia.html
                a w następnym poście jest jeszcze parę linków.
                Nocleg spokojnie fajny znajdziesz, szukaj na jednej z tych stron:
                forum.gazeta.pl/forum/w,203,147956048,148373831,Re_grecja_szczyt_sezonu.html
                Chcecie 9 dni nocować w 1 miejscu czy dopuszczacie przemieszczanie, wtedy atrakcje Macedonii i Epiru stały by dla Was otworem. Jakimi liniami lecicie, czy coś oprócz Thessalonik macie zamiar zobaczyć? Można by złożyć fajny plan zwiedzania:)
                Pozdrawiam
    • disco.ibiza Re: do tych co byli na własną rękę... 09.12.13, 18:44
      ja byłam w maju 2013 - lot z Krk na Kos przez Pize, powrót z Rodos również przez Pize do Krk ( 350 zl RT). Z Kos na Rodos promem Bluestar Ferries za jakies 22 euro. Noclego były w jakichś śmiesznych cenach - z tego co pamiętam to płaciłam 12 euro za noc ( Kefalos i Pefki) Rodos zdecydowanie fajniejsza, ale na Kos też pogoda była gorsza ( miałam jakiegoś pecha - wybrałam się na najwyższą górę wyspy....i w maju waliło gradem , co,wg spotkaniej w górskiej wiosce Polki sprzedającej pamiątki,nie zdarzyło się od 20 lat)
      • stopczyk22 Re: do tych co byli na własną rękę... 16.12.13, 15:47
        A więc tak: Po wielu dyskusjach i porównaniach cen padło KOS na własną rękę. o ile nic się nie wydarzy chcemy lecieć między 21.05- 16.06 na dwa tygodnie, hotel raczej z opcją All ze względu na córcię i przy plaży tu myślę od miejscowości Mastichiari po Kos bo plaże piaszczyste, lepsze połączenie autobusowe - i tu prośba czy ktoś pamięta jak często kursowały autobusy w sezonie letnim bo teraz jest rozkład zimowy... ponieważ Ryanair lata w całkiem fajnych godz bo o 16.30 jesteśmy na Kosie więc myślę że bukowanie transferu czy branie taksówek jest bezcelowe skoro bilet do kos z lotniska kosztuje 3,20 Euro.
        W planach jest oczywiście plażowanie relaks ok 2-3 dni potem Miasto Kos, wioska Zia, termy i inne atrakcje. Ponieważ wyspa kos jest jeszcze mniejsza od Zakynthos to zastanawiam się czy warto brać auto na 3 doby bo na zante 3 dnia to już snuliśmy się po wyspie po wszystkich wsiach i miasteczkach.
        Tak więc jeśli nie cofną urlopu (a mogą- taka praca) choroba nie położy tfutfu lecimy zupełnie sami dzięki: piterkowi, biebiakowi, wisience i innym. Wielkie dzięki raz jeszcze a jeszcze większe będą jak polecimy i wrócimy ;-)
        • Gość: ritazien Re: do tych co byli na własną rękę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.13, 09:42
          W tym roku, między 15 a 25 czerwcem z Tigaki i Marmari do miasta Kos KTEl śmigał, jak dobrze pamiętam, bodajże co godzinę. Z lotniska do kurortów autobus z przesiadką na "hubie" w Kosie ;) Rozkład majowo-czerwcowy powinienem mieć gdzieś w domu to postaram się wrzucić jak znajdę, po powrocie z pracy.

          Wyspę można spokojnie zwiedzić autobusami i rowerami, samochód na 3 dni może się okazać zbyteczny. Przy planowaniu atrakcji weźcie pod uwagę koniecznie rejs do wulkanu na wyspie Nissyros. Początek naszej relacji zieniowie.blogspot.com/2013/11/greckich-wspomnien-odsona-trzecia-gaia_11.html z tegorocznego Kosu, do końca roku planujemy wrzucić resztę na bloga.
            • Gość: ritazien Re: do tych co byli na własną rękę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.13, 08:00
              Nie wiem czy bym polecił, za mało wiedzy w tej kwestii. Infrastrukturalnie hotel jak najbardziej przystosowany dla dzieciaków - dwa całkiem spore baseny przede wszystkim dla dzieciaków - głęb. bodajże 60 i 80cm, plac zabaw, w jadalni specjalne foteliki. Nie wiem za to jak z animacjami i innymi tego typu zajęciami dla małolatów. Nie zauważyłem nic takiego ale mogło to być spowodowane tym, że obszar hotelu całkiem spory a czasu w nim spędzaliśmy bardzo niewiele. Turystów z dziećmi było jednak wielu, więc coś ich przyciągnęło do tego hotelu. Plaża na pewno dla dzieciaków fajna, piaszczysta i bardzo łagodnie opadająca w morze, no i niedaleko. W pobliżu również wydmy i słone jezioro, w którym można spotkać ptactwo wszelakie, w tym nawet flamingi. Nam się nie udało ich zauważyć ale widziałem fotki na tripadvisorze :) Atrakcją może być też kursująca z Tigaki "kolejka" - objeżdzająca okolice i docierająca do wioski Zia. Kursuje co 2h od 10 do 16 lub 18, koszt 10€. Podobne kolejki kursują też po mieście Kos oraz z Kosu do Asklepionu. Sama Zia IMO przereklamowana, kiedyś może była fajna, teraz wyraźnie nastawiona na przemysł turystyczny.

              Letni rozkład cdn1.vtourist.com/4/5852679-2011_bus_timetable_Kos.jpg?version=2
            • w_isienka Re: do tych co byli na własną rękę... 18.12.13, 08:23
              Jak by wam się nudziło na wyspie Kos (jak dla nas 3 dni na wypożyczenie autka to byłoby zdecydowanie za mało) to z Mastichari masz połączenie stateczkiem z Kalymnos - sami sobie kupcie bilety, do tego polecam rejs na Nissiros (z Kardameny) i Patmos (z Kos) - bilety kupujcie zawsze bezpośrednio w porcie na statku (możecie to zrobić robiąc objazdówkę autem po wyspie).
              Rozważcie też czy nie lepiej by było dla was mieć bazę np. w Kardamenie (tam woda jest cieplejsza) lub może pomieszkać trochę w Mastichari i trochę w Kardamenie (lub Agios Stefanos)? Jak byście mieszkali w mieście Kos to plus jest taki, że z każdego miejsca na wyspie jadą tam autobusy i można naprawdę tanio zwiedzić całą wyspę. Co do wioski Zia - polecam wybrać się tam zwykłym autobusem zamiast autem, bo jest tam mało miejsc parkingowych, przejazd jest fatalny, bo droga wąska, a wymijają się i auta osobowe i autokary (!).
              • disco.ibiza Re: do tych co byli na własną rękę... 18.12.13, 16:48
                hej - a pamiętasz z jakim przewoznikiem płynęłaś na Patmos? słyszałam ze jest w sezonie coś oprócz Blue Star Ferries i Dodekanisos Seaways. no i może coś na temat rozkładu i ceny na Nissyros. Sama Kos średnio mi się spodobała, jeśli tam wróce to tylko,żeby na okoliczne wyspy popłynąc, a Patmos to też byłby punkt przesiadkowy na Samos etc.dzięki za info!
                • w_isienka Re: do tych co byli na własną rękę... 19.12.13, 09:40
                  Kupiliśmy w porcie bilet- jest tam tego multum. Prywatny statek, ale na Patmos pływają też wodoloty (płynie się 1h40 min zamiast 2,5h). Z tego co pamiętam to wszystkie rejsy na Patmos są w poniedziałki (może też w jakiś inny dzień tygodnia?). Za to na Patmos zadecydowanie parę godzin to za mało - urocza wyspa i warto tam pomieszkać dłużej :)
    • Gość: Anna Re: do tych co byli na własną rękę... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 01.02.14, 17:51
      Byłam na "własną rękę" w Rzymie: plusy są takie, że nigdy nie zwiedziłabym Rzymu w taki sposób ( czyli: tempo zwiedzania - moje, wybór obiektów do zwiedzania - też), wybierając wyjazd zorganizowany ( np. w Watykanie byłam trzy razy, muzea zwiedzałam w takim tempie, jakie mi pasowało), nie byłoby to możliwe. Poza tym, zwiedzałam miasto, w jego "prywatności" - łażąc po uliczkach, zachodząc do sklepów i na targ - nic nie było "na czas". Minusów, w gruncie rzeczy - nie widzę, poza jednym: nie było akurat żadnej polskiej wycieczki, do której można by było się "dokleić" i skorzystać z opowieści przewodnika o zabytkach. Jest jednak jeden warunek: trzeba znać język...najlepiej włoski, ale angielski też w zasadzie wystarczy..Tylko, że, hm....jak się mówi po włosku ( i jeszcze zna zwyczaje), to zdecydowanie lepiej traktują. Nie trzeba udawać "tubylca" - wystarczy zwyczajnie mówić i pamiętać, że Włosi lubią gadać i żartować. Natomiast, jeśli się nie zna języka "biegle" ( przynajmniej angielskiego), to radze wybrać się jednak "zorganizowanie".
    • simari1980 Re: do tych co byli na własną rękę... 13.02.14, 21:38
      Od zawsze planujemy wakacje na własną rękę.Zjeździliśmy już w ten sposób pół Europy. Z BP bylismy tylko w Egipcie 10 lat temu i była to najgorsza wycieczka ( choc nie znaczy, że zła). Wakacje zawsze planujemy poza sezonem, zwykle są to 2 ostatnie tygodnie czerwca. W tym roku wyprawę na Krete zaplanowaliśmy na maj, bo ponoć wiosną Kreta jest najpiekniejsza. Póki co, 2 tygodniowa oferta z przelotem i dwoma hotelami w opci AI ( wiem, wiem nie mam klimatu ale mamy 2 małych dzieci i inaczej się nam nie opłaca) -jednym w Rethymnon ( bardziej budżetowy) drugim w Chanii ( z atrakcjami dla dzieci typu zjeżdżalnie) będzie nas kosztować 5200zł na 4 osoby. Hoteli zawsze szukam na angielskich stronach, bo tam najtaniej, wypożyczalni samochodowych również, na Krecie natomiast w google wpisz car hire gr i wyskocza Ci tańsze oferty z tamtejszych biur.
      • stopczyk22 Do simari1980 15.02.14, 13:01
        witam!
        My zawsze bp traktowaliśmy jako przewoźnika i pobyt na miejscu, jak pisałam wcześniej resztę organizowaliśmy sami na miejscu.
        Piszesz że pobyt będzie kosztować was 5200 zł za 2+2 na dwa tyg ale to chyba tylko hotele? czy pisząc o ang portalach znasz jeszcze jakieś jakie nie były wymienione w wątku moim czy piterka?
        Ja jak na razie nastawiłam się na kos ale myślę również o krecie, lecimy na koniec maja więc mam jeszcze czas a ostatnio z powodu choroby zawiesiłam poszukiwania ale zaczynam powoli wracać do tematu.
        Jeśli możesz i nie jest to tajemnicą to w jakich hotelach będziecie na krecie pytam ponieważ też ze względu na dziecko chcemy hotel z all no i żeby nie był za daleko od plaży. Na pewno nie raz zaliczymy jakąś fajną tawernę żeby zjeść pyszną kolację i popić zimną retsiną (mąż uwielbia ten "napój")
        Na razie jak patrzyłam to bilety na kretę są tańsze niż na kos....pozdrawiam
        • simari1980 Re: Do simari1980 17.02.14, 12:35
          To cena razem z przelotem tanimi liniami Ryanair. Korzystam z alpharooms lub travelrepublic. Sprawdziłam oba i oba polecam. Akurat w tym roku, wyjatkowo jeden z hoteli będę rezerwować bezpośrednio przez siec hoteli, bo na okres przedsezonowy ( do 20 maja) nie wystawili nigdzie swoich ofert za wyjatkiem swojej strony, dziwne w sumie....
          • stopczyk22 Re: Do simari1980 17.02.14, 13:27
            a czy możesz polecić jakiś fajny hotel na krecie żeby był w miarę blisko i piaszczystej plaży z opcją all no i coś dla dzieciaczków bo moja córka będzie mieć 3 lata. a wiadomo że jeśli dzieciaki nie mają gdzie się wyszaleć to potem marudne są ;-)
            Ja właśnie cały weekend przeglądałam te strony które podajesz i co do wyspy kos to mam parę hoteli upatrzonych a na krecie to zawrotu głowy można dostać.
            Raczej też nastawiam się na lot Ryanair więc okolice Chanii wchodzą w grę do rethymnon.
            • simari1980 Re: Do simari1980 17.02.14, 14:34
              Posłałam ci coś na priva. My zwykle szukamy na wyżej wymienionych stronach jakichś 3 gwiazdek z dobrymi opiniami na tripadvisor (zawsze dosyć uważnie czytam opinie, zarówno te dobre jak i te złe). Jeśli chodzi o wyspę Kos, to nic o niej nie wiem ale bilety tam są od nas droższe, więc postawiłam na Kretę - jest też więcej do zwiedzania.
    • kerad123 Re: do tych co byli na własną rękę... 15.02.14, 18:42
      Witajcie.Jeśli nie chcecie z biurem podróży , to w Atenach mieszka Polak , który prywatnie-dorabiając - zorganizuje Ci pobyt-wypoczynek , transfer , hotel itp. Doskonale zna Grecki , dysponuje własnym samochodem i za uzg. opłatą może być Twoim kierowcą , przewodnikiem i tłumaczem.Wszystko do uzgodnienia.Ja byłem tydzień z rodziną i wszyscy wrócili zadowoleni.
      To nie firma więc wszystko jest kwestią dogadania , a koszty ograniczone do minimum.
      KRZYSIEK - ATENY 00306989651792
      • Gość: Andrzej Re: do tych co byli na własną rękę... IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.02.14, 00:14
        kerad 123 ogranicz protekcje nijakiego Krzyska na forum w różnych postach. Rozumiem ,byłeś w Atenach pomógł,zarobił i tyle jego.Jak ktoś niepotrafi sam sobie zorganizować wycieczki po mieście ,to jego sprawa.Takich Krzyśków w Atenach jest kilkunastu,każdy sobie dorabia jak może.To czy może i ma odpowiednie kwalifikacje ,było już poruszone na forum.Jego sprawa jak sobie dorobi.Autorka tego wątku chce definitywnie pojechać na własną rękę na Kos lub Kretę.Zbiera informacje od dłuższego już czasu i nic nie wspomnała o wycieczce po Atenach. To, tak gdyby ktoś, jechał na wczasy do Międzyzdroi a inny oferował mu pomoc w zwiedzaniu Trójmiasta. Kazdy kto był w Atenach moze tak samo napisać i zadeklarować swoje usługi dla naiwnych i niewiedzących gdzie się poruszać. Ja, może nie aż tak doskonale , znam grecki ,ale równie dobrze mógłbym to samo robić bo Ateny znam,a o samochód nietrudno. Ufff ,jeśli kogoś uraziłem,ale takie moje zdanie.
        • kerad123 Re: do tych co byli na własną rękę... 16.02.14, 20:03
          Andrzej - gość to na prawdę gość!-oblatany ,światowy człowiek , który z podróżami nie ma żadnych problemów ! - radzi sobie wszędzie i w każdej sytuacji !-pozazdrościć! Ale Andrzej ma inny problem - boli go to (prawie narodowa przypadłość), że Polak Polakowi chce pomóc - BEZINTERESOWNIE!- i temu w Polsce i temu za granicą .
          Znam wiele osób - nie tylko w swoim otoczeniu . które np.nie znając języka obcego , lub nie dysponują dużą kasą - boją sie podróżować bo czują się zagubieni - na lotnisku , w hotelu , muzeum , metrze itp.-pozostaje im tylko biuro podróży .Ja już z biurem byłem w "promocyjnym" sklepie, "super" restauracji , uczestniczyłem w "spędzie" na 3 autokary do zwiedzania z przewodnikiem itp.
          ANDRZEJ ! Jeśli takich Krzyśków znasz w różnych zakątkach świata to (aby Cię za bardzo nie bolało ) tylko mi daj znać , a ja chętnie skorzystam z ich pomysłów , kameralnej atmosfery , rozsądnych cen , całkowitego luzu !!! - bez pośpiechu na zapisane w planie godziny (biuro podr) ,bez "wertowania"internetu (pryw) w celu wyszukiwania hotelu, miejsc zwiedzania, rozkładów jazdy, biletów itp - na pół roku przed wyjazdem !
          Andrzej! będąc takim znawcą tematu , i Ty możesz dorobić ! A ja bedę pierwszy , który skorzysta z Twoich doświadczeń
          (o ile się dogadamy)

          Pozdr.................

      • Gość: aska_ns1 Re: do tych co byli na własną rękę... IP: *.tktelekom.pl 05.05.14, 11:04
        Witam wszystkich gorąco :):)
        Starałam się dokładnie każdą odpowiedź na tym wątku przeczytać i przyswoić sobie pomocne rady, bardzo za nie dziękuję ! :*
        Chciałabym prosić o radę, nigdy nigdzie nie jechałam bez biura za granicę. razem z mężem postanowiliśmy spróbować pojechać sami na wczasy. znaleźliśmy Pana na allegro, który załatwia bilety lotnicze - zaproponował nam wylot na Kretę (podajże z Katowic - nie wiem, bo to mąż z tym Panem pisał) za osobę w dwie strony 435zł od 22.09.2014 do 6.10.2014 i teraz moja ogromna prośba do Tych którzy jeszcze mają ochotę i siłę na udzielenie rady - chciałabym uzyskać informacje jaki wybrac hotel na Krecie - przeglądałam booking, hotels4you, nie mogę wejść na stronę quickrooms (a na innych forach polecaja tą stronę), i nie bardzo wiem co wybrać - zależy nam by cena za 2 osoby nie przekraczała 2 tys (nie wiemy czy wybrać żywienie w hotelu, czy lepiej samemu), i w miarę możliwości żeby hotel był blisko plaży i możliwości korzystania z autobusu by móc zwiedzać okolice (przeraża mnie jak czytam, ze niektóre hotele są oddalone od turystycznych miasteczek prawie o 70 km), nie zależy nam na luksusach czy gwiazdkach - byle by było czysto w pokoju i bezpiecznie. Za wszystkie rady o wyborze hotelu i żywieniu będę bardzo wdzięczna :)
        • ada1 Re: do tych co byli na własną rękę... 05.05.14, 11:28
          A co to za pan na allegro załatwia bilety na Kretę?
          Przecież sami możecie je kupić, nie korzystając z żadnych pośredników. Przecież ten pan nie działa charytatywnie, swoją prowizję pobiera.
          W jakich liniach kupiliście od niego bilety? Sprawdziliście go, to wiarygodna osoba?
          Tu możecie kupić sami bilety bezpośrednio od przewoźnika:
          www.ryanair.com/pl
          A tu możecie zarezerwować sobie noclegi na Krecie:
          www.booking.com/searchresults.pl.html?aid=336348;sid=359b975ae1598a16b94bb8bf3c0481d1;dcid=4;ac_position=0;ac_suggestion_list_length=5;checkin_monthday=22;checkin_year_month=2014-9;checkout_monthday=6;checkout_year_month=2014-10;class_interval=1;csflt=%7B%7D;dest_id=2132;dest_type=region;dtdisc=0;hyb_red=0;inac=0;nha_red=0;no_rooms=1;property_room_info=1;redirected_from_city=0;redirected_from_landmark=0;redirected_from_region=0;review_score_group=empty;si=ai%2Cco%2Cci%2Cre%2Cdi;ss=West%20Crete%2C%20Greece;ss_all=0;ss_raw=west%20cre;ssb=empty;or_radius=0;order=price_for_two
          Do większości tych miejscowości dojedziecie autobusem z Chanii. Lepiej zarezerwować apartament z aneksem kuchennym i na przykład tylko ze śniadaniami.
            • stopczyk22 Re: do tych co byli na własną rękę... 05.05.14, 13:42
              Witaj!
              Ja też zawsze z biurem latałam jeździłam i dzięki piterkowi i nie tylko który pokazał że można dać radę samemu zorganizować dużo taniej wczasy lecimy też pierwszy "dziewiczy raz" bez BP bilety bukowałam na Ryanair za 2+1 z jednym bagażem i parkingiem zapłaciliśmy 1550 zł lot 28.05-11.06.2014r na wyspę kos do tego hotelik bookniemy a i koniecznie ubezpieczenie turystyczne wykupić bo ja osobiście miałam na Rodos przykry wypadek i to drugiego dnia na 14 pobytu złamałam przy basenie główkę kości promieniowej łokcia co groziło operacją ale miałam super rehabilitantkę że obeszło się bez łamania ponownego ale za to skutki czuję przy każdej zmianie pogody. A rezydentki pomogły tyle że przez tel powiedziały żeby zbierać na wszystko nawet za taxi rachunki ale zapomniały dodać żeby wziąć zaświadczenie ze szpitala że wypadek zdarzył się na wyspie (to nam podpowiedziała w poczekalni pewna holenderka której nie wpuścili na samolot i miała przedłożony pobyt)
              Sporo hotelików i pensjonatów odbiera i zawozi swoich gości na lotnisko...
              udanych wakacji
            • ada1 Re: do tych co byli na własną rękę... 06.05.14, 14:22
              Na kupowanie biletów na koniec września trochę jeszcze za wcześnie. Najtańsze są na miesiąc - 1,5 przed datą wylotu. Ale trzeba śledzić na bieżąco ceny, bo mogą się zmieniać nawet kilka razy w ciągu dnia. Jeśli ta osoba z allegro jest wiarygodna, to oczywiście możecie skorzystać z jej pośrednictwa.

              Co do hoteli to mogę polecić kilka fajnych i niedrogich miejsc w dobrych cenach niedaleko Chanii (łatwy dojazd autobusem). Pokoje oczywiście z aneksem kuchennym.
              pl.tripadvisor.com/Hotel_Review-g1574391-d2570424-Reviews-Inea_Hotel-Agii_Apostoli_Chania_Town_Chania_Prefecture_Crete.html
              pl.tripadvisor.com/Hotel_Review-g1574391-d664280-Reviews-Niriis_Hotel-Agii_Apostoli_Chania_Town_Chania_Prefecture_Crete.html
              pl.tripadvisor.com/Hotel_Review-g1574385-d1174890-Reviews-Nireas_Hotel-Kato_Daratso_Chania_Prefecture_Crete.html
              pl.tripadvisor.com/Hotel_Review-g1190975-d661556-Reviews-Hotel_Evilion_Kato_Stalos-Kato_Stalos_Chania_Prefecture_Crete.html

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka