Jką drogę wybrać do Grecji

18.02.14, 16:45
Witam. W najbliższych tygodniach wybieram się do Grecji (Saloniki). Proszę o informację jaką drogę wybrać: czy przez Węgry i Chorwację , czy Węgry i bezpośrednio Serbia, Macedonia? Czy jest dużo robót na autostradach i obwodnicy Belgradu czy jedzie się OK? Gdzie najlepiej przekraczać granice. Będę przewozić psiaka - jak wygląda podejście do tego w Serbii, Macedonii?
Z góry dziękuję za pomoc i rady.
    • Gość: Lue Re: Jką drogę wybrać do Grecji IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.14, 17:09
      Tylko samolot ...po co sie tak meczyc....?????
      • Gość: 8ola1 Re: Jką drogę wybrać do Grecji IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.02.14, 20:28
        Rodzinnie preferujemy podróże samochodem a do tego wyprawa z czworonogiem przesądza wszystko
    • Gość: vvv Re: Jką drogę wybrać do Grecji IP: *.ists.pl 18.02.14, 18:16
      Skoro jedziesz p. Węgry to bezpośrednio do Serbii. Teraz nie ma sezonu więc z Budapesztu jedziesz autostradą M5 do granicy, potem Belgrad. Przejazd p. centrum miasta bo jeszcze nie ma pełnej obwodnicy a potem na Nis.
      Myślę, że warto śledzić bieżące prognozy bo w zeszłym roku o tej porze Serbię zasypało. Przed granicą Macedońską w okolicach Vranja budują nową drogę więc tam są ograniczenia.
      • Gość: 8ola1 Re: Jką drogę wybrać do Grecji IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.02.14, 21:07
        Bardzo dziękuje za rady.
    • Gość: gtw Re: Jką drogę wybrać do Grecji IP: *.rev.netart.pl 19.02.14, 07:25
      Chorwację????
      • valdi49 Re: Jką drogę wybrać do Grecji 19.02.14, 19:28
        "Przerabiałem" drogę przez Chorwację. Od Budapesztu do Mohacs pusta autostrada, potem przez Osijek znowu autostrada do autostrady Zagrzeb- Belgrad. Nieźle się jedzie. Dobry wariant na lato by uniknąć korków na przejściu w Roeszke.
      • Gość: janek Re: Jką drogę wybrać do Grecji IP: *.183.174.33.dsl.dynamic.t-mobile.pl 19.02.14, 20:59
        A co Ciebie tak dziwi, coraz więcej ludzi tak jedzie, by ominąć granicę węgiersko-serbską. Tak jak kolega pisał przez Węgry autostrada pusta i wcale dużo km więcej się nie robi. Ale takie rozwiązanie faktycznie ma sens w sezonie, teraz jechałbym standardowo.
Pełna wersja