monastyry meteory w grecji - ubiór

25.05.14, 17:25
Witam
czy to prawda że przy każdym klasztorze jest kosz i można sobie nieodpłatnie pożyczyć spódnicę?
a może możliwe jest wejście dla kobiet w długich spodniach?
Jeśli macie praktyczne rady w tym temacie to podeśljcie proszę
pozdrawiam
    • izka7790 Re: monastyry meteory w grecji - ubiór 25.05.14, 17:30
      wiewiorka_1313 napisał(a):

      > Witam
      > czy to prawda że przy każdym klasztorze jest kosz i można sobie nieodpłatnie po
      > życzyć spódnicę?
      > a może możliwe jest wejście dla kobiet w długich spodniach?
      > Jeśli macie praktyczne rady w tym temacie to podeśljcie proszę
      > pozdrawiam

      Nie wiem czy przy każdym, ale przy wielu można pożyczyć COŚ do okrycia i mogą to być zarówno spodnie, długie spódnice lub też jakiś rodzaj peleryny...

      Ważne by nie świecić golizną przy odwiedzaniu obiektów sakralnych.

      Obowiązuje zasada: zakryte nogi oraz ramiona
      • bebiak Re: monastyry meteory w grecji - ubiór 25.05.14, 18:18
        Mnie się te spodnie (choćby i długie ) u kobiet średnio podobają jakoś...Jesteś pewna, Iza?
        Jak byłam po raz pierwszy (2000) miałam na sobie dżinsy - to pewne (widać na zdjęciach) a jednak spódnicę wciągałam przed wejściem. Sytuacja nie do zapomnienia, bo było to dość traumatyczne zajście albowiem te miejscowe tzw spódnice nie grzeszyły świeżością i miałam się tak średnio ale wyboru nie było. Od tamtej pory zawsze mam w torbie własne pareo i sama sobie w takich przypadkach robię spódnicę :)
        Nie wykluczam, że od 2000 roku coś się mogło w Meteorach zmienić - w 2003 byłam we własnej długiej spódnicy więc tematu nie zarejestrowałam w ogóle.
        Pozdrawiam. B.
        • izka7790 Re: monastyry meteory w grecji - ubiór 25.05.14, 18:25
          Nie wiem Beatko, jak w Meteorach, bo nie byłam. Jednak całą zimę włóczyłam się po różnych monastyrach "naszych" i nawet w jednym kawkę z popem popijaliśmy, a w drugim ciasteczka i żaden się nie zająknął na temat moich spodni ;)
          • biomj Re: monastyry meteory w grecji - ubiór 25.05.14, 18:59
            Ja byłam w lnianych, długich spodniach i miałam dodatkowo lniany żakiet z krótkimi rękawami, żeby ubrać przed wyjściem do środka.
            • bachula_gr Re: monastyry meteory w grecji - ubiór 25.05.14, 19:17
              Bylam dwa dni temu to Wam powiem na swiezo;-)
              Zakryte ramiona plus zakryte damskie nogi. Bylam w dlugich bialych spodniach, musialam zalozyc spodniczke. Juz nie ma tych na gumkach, sa takie a'la fartuchy wiazane na tasiemki. W niektorych monastyrach (Sw Barbary np) sa bardzo ladne, roznokolorowe, srednio co druga odwiedzajaca przedwczoraj usilowala...wyjsc w dpobnicy ;)
              W Wlk Meteorze sa granatowe lub czarne w biale kropki.

              Po raz pierwszy zato widzialam jak panowie w bermudach wkladali...wielkie klasztorne spodnie na gumce, z mega wysokim stanem. To tez w Sw Barbarze.

              Wstep 3 euro ale - ciekawostka dla Izy np- takie jak my nie placa ;)))
              • izka7790 Re: monastyry meteory w grecji - ubiór 25.05.14, 19:47
                Tak więc Bacha wszystko przede mną. Zaoszczędzę 3 euro ;)
                Może w przyszłą zimę wybiorę się w dalsze regiony i ... zabiorę ze sobą spódnicę :D
                • bachula_gr Re: monastyry meteory w grecji - ubiór 25.05.14, 21:57
                  No mam nadzieje, ze wreszcie TU dotrzesz. A spodniczek uzyczaja darmo wszystkim wiec nie musisz fatygowac swojej ;-)
          • bebiak Re: monastyry meteory w grecji - ubiór 25.05.14, 19:16
            izka7790 napisała:

            > Nie wiem Beatko, jak w Meteorach, bo nie byłam. Jednak całą zimę włóczyłam się
            > po różnych monastyrach "naszych" i nawet w jednym kawkę z popem popijaliśmy, a
            > w drugim ciasteczka i żaden się nie zająknął na temat moich spodni ;)

            Ale o Meteorach tu mowa: wiem, że w innych klasztorach bywa różnie. Tu wg mnie wiele zależy od miejscowego "zarządzajacego" czy to duchownego czy nie, ale Meteory to kombinat turystcyzny i pod tym względem jest szczególn
            ie
            • izka7790 Re: monastyry meteory w grecji - ubiór 25.05.14, 19:54
              bebiak napisała:

              >
              > Ale o Meteorach tu mowa: wiem, że w innych klasztorach bywa różnie. Tu wg mnie
              > wiele zależy od miejscowego "zarządzajacego" czy to duchownego czy nie, ale Me
              > teory to kombinat turystcyzny i pod tym względem jest szczególn
              > ie

              Widzisz Beatko, ślepota jakaś starcza mnie chyba dopadła, bo przeczytałam z tematu tylko monastyry ;)

              dla zainteresowanych w monastyrach na Rodos spodnie u kobiet nie rażą. Chodzi o t by nogi były zakryte. A dla panów w szortach wypożyczają wielkie, płócienne, workowate spodnie na gumce ;)
              • Gość: Emka Re: monastyry meteory w grecji - ubiór IP: *.net155.okay.pl 28.05.14, 21:59
                Wróciłam wczoraj - byłam na wycieczce fakultatywnej na Meteorach. Zwiedzaliśmy 2 monastyry i w obydwu dla kobiet były przy wejściu spódnice w ciemnych kolorach w jakieś wzorki, ciapki, kropki wiązane w pasie na tasiemkach z tego samego materiału długość poniżej kolan. Byłam w krótkich spodenkach i bluzce z krótkim rękawem ale głębokim dekoltem i....nic nie musiałam zakrywać spódnicę potraktowałam jako "ciekawostkę" - nawet sobie strzeliłam w niej fotkę.:))
                Mąż był w spodenkach długości za kolanko tzw. bermudy i....nie ubierał żadnych "ichnich" spodni. Nasza pani przewodnik była w długich spodniach na które miała założoną przewiewną dużą chustę / półprzeźroczystą /. Jedna z dziewczyn miała krótkie spodenki i na to zamotała swoją dużą też przewiewną chustę której końce zakrywały kolana ale pupcia była widoczna w spodenkach i co ? i nic....:)
                Nie widziałam nikogo specjalnie jakoś zakamuflowanego w ciuchy - wynika z tego że trochę się zmieniło..przynajmniej w monastyrach meteorach :).
                • bachula_gr Re: monastyry meteory w grecji - ubiór 29.05.14, 16:01
                  Gość portalu: Emka napisał(a):

                  > ale głębokim dekoltem i....nic nie musiałam zakrywać spódnicę potrakto
                  > wałam jako "ciekawostkę" - nawet sobie strzeliłam w niej fotkę.:))

                  > Mąż był w spodenkach długości za kolanko tzw. bermudy i....nie ubierał żadnych
                  > "ichnich" spodni.

                  > Jedna z dziewczyn miała krótkie spodenki i na to zamotała swoją dużą też przewiewną chustę której końce zakrywały kolana ale pupcia była widoczna w spodenkach i co ? i nic....:)

                  Nic czyli kwestia wyczucia, kultury, poszanowania innej kultury.
                  Przeciez wiadomo, ze nikt na sile nie bedzie wokol gosci motal worka lnianego czy innej chusty. Ale chyba jadac w takie miejsce warto sie czasami "przemeczyc"......

                  Na tej samej zasadzie przechodzac przy kasie a nie odzywajac sie mozna byc zakwalifikowanym w kategorii miejscowy i nie placic 3 euro. I co? i...nic ;)

                  PS- Spodnie maja w Sw Barbarze/Rousannou, wy pewnie bylsicie tradycyjnie w Wlk Meteorze i Varlaamie ;)
                  > Nie widziałam nikogo specjalnie jakoś zakamuflowanego w ciuchy - wynika z tego
                  > że trochę się zmieniło..przynajmniej w monastyrach meteorach :).
                  • Gość: xxx Re: monastyry meteory w grecji - ubiór IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.14, 17:37
                    Czego ta dyskusja w ogóle dotyczy? W mojej opinii wyłącznie braku kultury osobistej zwiedzających. Monastyry, to nie tylko miejsca do zwiedzania ,a przede wszystkim miejsca kultu religijnego. Jeżeli tego nie potrafimy zrozumieć, to nie jest dobrze. Czyżbyśmy zapomnieli, że stroje plażowe tylko plaży służą?
                    • Gość: pszczoleczka16 Re: monastyry meteory w grecji - ubiór IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.14, 19:16
                      Witaj Wiewiórko!
                      W klasztorach Meteora byłam dawno temu,ale ciut później niż Bebiaczek.Podobnie jak Ona,nie zaobserwowałam koszy(stojaków,wieszaków) z ,,dyżurnymi,,spódniczkami czy męskimi spodniami.Być może takowe były,ale nie miałam potrzeby ich wypatrywać,bo miałam na sobie długą,zwiewną sukienkę,a Mąż długie,jasne,cienkie spodnie.Podobnie ubrani byli pozostali członkowie naszej grupy(bylismy z wycieczką objazdową po Grecji Kontynentalnej).Wszyscy przeżyli i czuli się wspaniale:-).Może Cię to zaskoczy,ale nikt nie czuł się ,,zniewolony strojem,,ani ,,ugotowany,, pomimo,że bylismy tam w lipcu. Klasztory znajdują się wyżej niż wioska(miasteczko?)Kalambaka i temperatury powietrza na tej wysokosci są niższe.Poza tym większosć czasu spędzilismy we wnętrzach tych obiektów,gdzie panował półmrok i chłód.Oczywiscie,to Twoja decyzja,ale ja podobnie jak Bebiaczek,Basia czy XXX uważam,że wizyta w Meteorach to więcej niż wycieczka i należało by okazać szacunek chociażby dla dorobku duchowego i materialnego tego miejsca,który wyraża się także w stosownym stroju.Przemysl:-)
                      Jeżeli chodzi o ,,stan techniczny,,spódnic i spodni,które można wypożyczyć,to faktycznie-często nie jest to najnowszy krzyk mody i nie są one najczystsze.Jednak traktowanie ich jako dziwactwa i nakładanie ich celem wykonania ,,hecnego,,zdjęcia(jak to zrobiła Emka) jest- delikatnie rzecz ujmując-mało kulturalne.
                      Pozdrawiam,Maja
                      P.S.Basiu,miałabym do Ciebie kilka pytań logistycznych,dotyczących planowanej na wrzesień,jednodniowej bytnosci w Meteorach.Przeszukałam forum,ale nie znalazłam na nie odpowiedzi.Nie chciałabym dla kilku pytań tworzyć nowego wątku.Zechcesz mi odpowiedzieć tutaj,czy wolisz odezwać się do mnie na maila gazetowego?Dziękuję,Maja
                      • Gość: Emka Re: monastyry meteory w grecji - ubiór IP: *.net155.okay.pl 29.05.14, 20:09
                        W celu wyjaśnienia - fotki nie zrobiłam "dla hecy" lecz na pamiątkę pobytu.
                        Napisałam wyraźnie że była to wycieczka fakultatywna - w programie Meteory były tylko jednym z punktów programu . Wyjechaliśmy o 5.00 a wrócili do Hotelu o godz.23.00 więc sorki ale przy temperaturze + 35 st. w cieniu zwiedzanie całej okolicy oraz sąsiednich miasteczek a nie samych wnętrzy monastyrów "w chłodzie" w długich spodniach lub długiej sukience nie byłoby komfortem. Organizator wycieczki poinformował nas że będą przy wejściu długie spódnice więc nie rozumię po co mielibyśmy się piec cały dzień w długich ciuchach.
                        Wierz mi że nie jestem osobą która sobie żartuje z innych zwyczajów czy nie szanuje innej kultury.
                        Jestem pasjonatką naszych rodzimych cerkwi znajdujących się na łemkowszczyźnie którą zwiedziłam wzdłuż i wszerz kilka razy oraz Podlasia i w niejednej cerkwi byłam w których również obowiązują pewne reguły - łącznie z nakładaniem chusty na głowę przez kobiety.
                        Poznałam również meczety na Krymie nie tylko na zewnątrz.
                        Odpowiadając wiewiórce intencją moją było napisanie jak to wygląda w praktyce - i nic więcej.
                        Mając rozległą wiedzę na temat prawosławia i grekokatolicyzmu sama byłam zaskoczona że tak ulgowo traktuje się w monastyrach turystów - pomyślałam nawet że komercja i tam zawitała... i było to nie fajne uczucie wierz mi.
                        A monastyry same w sobie nie zrobiły na mnie jakiegoś piorunującego wrażenia - właśnie przez to że wycieczka "goniła" wycieczkę popędzana przez "swoich "przewodników bo grup czekających do wejścia było parę autokarów.
                        Trudno w tym kontekście mówić mi o dostojeństwie tego miejsca.
                        Oczywiście zwiedzaliśmy tylko dwa monastyry - chyba najbardziej oblegane więc nie uważam się za autorytet w temacie samych monastyrów - opisałam tylko ubiór jaki wystarczał aby zapłacić 3 euro i być wpuszczonym do środka.
                        Byłam zdegustowana nie tym że ludzie różnie podchodzą do wizyty w tych klasztorach lecz właśnie tym że sami "zarządzający " nie przestrzegają reguł o których tak głośno się mówi i...kończy się na mówieniu.. Pieniądz potrafi zrobić jednak wszystko.....
                        • Gość: vvv Re: monastyry meteory w grecji - ubiór IP: *.ists.pl 29.05.14, 20:28
                          Gość portalu: Emka napisał(a):

                          > Byłam zdegustowana nie tym że ludzie różnie podchodzą do wizyty w tych klasztor
                          > ach lecz właśnie tym że sami "zarządzający " nie przestrzegają reguł o których
                          > tak głośno się mówi i...kończy się na mówieniu.. Pieniądz potrafi zrobić jednak
                          > wszystko.....

                          Wolałabyś żeby postawili tam strażnika pilnującego właściwego zachowania? Ludziom inteligentnym nie jest on potrzebny. Poza tym człowiek inteligentny nie musi się ubierać "na długo" na cały dzień jeśli wie, że ten ubiór będzie mu potrzebny na 3 godziny w ciągu całego dnia.
                          ps. a rozważania o pieniądzach to już całkiem żałosne
                          • Gość: Emka Re: monastyry meteory w grecji - ubiór IP: *.net155.okay.pl 29.05.14, 22:49
                            Czytaj ze zrozumieniem..
                            • Gość: vvv Re: monastyry meteory w grecji - ubiór IP: *.ists.pl 30.05.14, 16:42
                              Pisz tak żeby się dało zrozumieć ...
                              • Gość: Emka Re: monastyry meteory w grecji - ubiór IP: *.net155.okay.pl 30.05.14, 17:44
                                "Ludzie inteligentni" powinni umieć czytać między wierszami.
                                Mimo wszystko pozdrawiam i życzę miłego weekendu.:)
                                • Gość: vvv Re: monastyry meteory w grecji - ubiór IP: *.ists.pl 30.05.14, 18:32
                                  Może gdybyś zdjęła z oczu złotówki to nie musiałabyś pisać między wierszami? Chociaż akurat fragment pieniężny napisałaś wyjątkowo bez ogródek.

                                  • Gość: Emka Re: monastyry meteory w grecji - ubiór IP: *.net155.okay.pl 30.05.14, 19:08
                                    Dalej nic nie zrozumiałeś / łaś - trudno.....łopatplogii nie stosuję. PA!.
                                    • Gość: vvv Re: monastyry meteory w grecji - ubiór IP: *.ists.pl 30.05.14, 19:42
                                      Gość portalu: Emka napisał(a):

                                      > Dalej nic nie zrozumiałeś / łaś - trudno.....łopatplogii nie stosuję

                                      Chyba, że piszesz o mnisim podejściu do pieniądza albo strojach kąpielowych.
                                      A jeżeli innych rzeczy nie zrozumiałem to może ta martyrologia podlasko-łemkowska była zbędna?
                        • bachula_gr Re: monastyry meteory w grecji - ubiór 29.05.14, 20:38
                          Emka, sama napedzasz biznes jadac do Meteorow z wycieczka fakultatywna, miedzy jedna plaza a drugim miasteczkiem. Twoj wybor. Oczywiscie rozumiem, ze nie kazdy ma mozliwosc I chec samemu, poza sezonem, na dluzej niz na chwile z grupa etc etc
                          Bylam w Meteorach wielokrotnie, najczesciej niestety w sezonie choc nigdy z wycieczka tylko w kameralnym gronie ale najpiekniejsze wspomnienia mam z odwiedzin w koncu pazdziernika ;) Pozdrawiam.

                          • Gość: Emka Re: monastyry meteory w grecji - ubiór IP: *.net155.okay.pl 29.05.14, 22:58
                            Wybacz ale jakie to ma znaczenie czy korzystałam ze zwiedzania w zorganizowanej grupie czy pojechałabym "kameralnie"?
                            Nic nie ma za darmo więc każdy z nas turystów "napędza" ten "biznes".
                            ...A wątek jest o ubiorze....
                      • bachula_gr Re: monastyry meteory w grecji - ubiór 29.05.14, 20:39
                        Pszczoleczko16- napisz na gazetowego @. Chetnie sie powymadrzam logistycznie ;)
                        • wiewiorka_1313 Re: monastyry meteory w grecji - ubiór 29.05.14, 21:39
                          Witam
                          Dziękuję wszystkim za informacje.
                          Gwoli wyjaśnienia: zgadzam się co do poszanowania miejsca kultu, że strój plażowy nie jest odpowiedni do świątyni itp. itd. Konkretne pytanie o długą spódnicę i długie spodnie wyniknęło stąd, że przeczytałam na necie, że kobiety wyłącznie mogą wejść w długich spódnicach (a nie np. w długich spodniach), a panowie wyłącznie w długich spodniach. Chciałam się doweidzieć jak to wygląda w rzeczywistości. pozdrawiam:)
                          • Gość: Emka Re: monastyry meteory w grecji - ubiór IP: *.net155.okay.pl 29.05.14, 23:12
                            Wiewiórko, odezwałam się właśnie tylko dlatego że parę dni temua nie "lata świetlne" byłam w monastyrach więc napisałam to co widziałam jeżeli chodzi o strój.
                            No i widzisz jakie mądralińskie się odezwały i uderzyły w wysokie tony.
                            Niektóre osoby na forum uwielbiają się wymądrzać i pouczać innych.
                            Było proste pytanie - była prosta odpowiedź.
                            Dla mnie strój plażowy to bikini a nie krótkie spodenki a "spódnice" są świetne :)
                            Mężowi lub chłopakowi wystarczą spodnie za kolana - żaden mężczyzna nie dostawał ani "spódnicy" ani długich spodni do zakrycia nóg.
                            Miłego zwiedzania i lepszych wrażeń niż moje.
                      • bebiak Re: monastyry meteory w grecji - ubiór 29.05.14, 23:23
                        Gość portalu: pszczoleczka16 napisał(a):

                        > W klasztorach Meteora byłam dawno temu,ale ciut później niż Bebiaczek.Podobnie
                        > jak Ona,nie zaobserwowałam koszy(stojaków,wieszaków) z ,,dyżurnymi,,spódniczkam
                        > i czy męskimi spodniami.

                        Kosze były w 2000 roku kiedy byłam po raz pierwszy, a w 2003 już nie zwracałam na to uwagi bo jak napisałam byłam w długiej spódnicy.
                        Dla mnie Meteory to coś naprawdę wielkiego!
                        Kiedy stanęłam tam na cały dzień w 2000 roku i liznęłam niewiarygodny, niespotykany nigdzie dotąd klimat miejsca - już wiedziałam, że będę chciała wrócić tu na dłużej. I tak się stało stanęłam w 2003 roku również na przełomie kwietnia/maja. Tym razem na Meteory poświęciłam dwa dni: po trzy klasztory na każdy dzień. Dodam, że było to w czasie greckiej Paschy - Anastasi (najważniejsza dla Greków msza w roku) , w której wzięłam udział w żeńskim klasztorze Agios Stefanos na zawsze pozostanie w mojej pamięci z tymi najdrobniejszym szczegółami.
                        Tutaj, na mojej stronie, troszeczkę o Meteorach właśnie:
                        www.betaki.freehost.pl/www_g30.htm
                        • bebiak Re: monastyry meteory w grecji - Pascha 29.05.14, 23:31
                          A tu dla zainteresowanych wklejam moją opowieść o greckiej Wielkanocy (Pascha) spędzanej właśnie w Meteorach w 2003 roku - już to kiedyś gdzieś tu na forum wklejałam ale może ktoś chętny poczytać i dziś? :)

                          Wielkanoc w Meteorach w 2003 roku

                          Wjeżdżaliśmy samochodem na górę tą drogą, którą wcześniej oglądaliśmy, a która
                          trochę mnie w dzień przerażała jeśli myśleć o jeździe nocą. Wszystkie te obawy
                          okazały się zupełnie niepotrzebne: na górę sunął powoli sznur samochodów,
                          światła samochodu
                          poprzedzającego ciągnęły nas za sobą. Nikt nikogo nie wyprzedzał bo i niełatwo
                          byłoby potem wepchnąć się pomiędzy samochody.
                          Już na górze część samochodów skręcała w prawą stronę, tam gdzie cztery
                          klasztory, a część – w lewo, tam gdzie dwa pozostałe, w tym Agios Stefanos,
                          który matka Ioannisa wybrała dla mnie na tę szczególną w Grecji noc. Droga po
                          obu stronach była zastawiona
                          samochodami stąd Jerry podwiózł nas do klasztoru a sam zawrócił szukając miejsca
                          do zaparkowania. Ależ tłumy ludzi się tutaj gromadziły! Większość trzymała w
                          dłoniach świece i strasznie żałowałam, że wcześniej o tym nie pomyślałam.
                          Zapomniałam, zupełnie
                          zapomniałam o tej świecy i było mi przykro.
                          Weszliśmy na teren klasztoru. W kościele trwało już nabożeństwo ale oczywiście
                          nie sposób było tam wejść. Stanęliśmy na dziedzińcu, przy głównym ołtarzu, gdzie
                          jeszcze takich tłumów jak w kościele i wokół niego - nie było.
                          Podeszłam do balustrady i popatrzyłam na Kalambakę, którą już dziś z tego
                          miejsca oglądałam ale jakże inną. Teraz zbliżała się północ, była ciemna noc a w
                          dole można było dostrzec setki świateł – piękny to widok z tego miejsca.
                          Ludzi przybywało a my zajęliśmy doskonałe miejsce: przecież musiałam wszystko
                          dokładnie zobaczyć. O dźwięk się nie obawiałam – wszędzie były pozawieszane
                          głośniki. Stałam wśród Greków i słuchałam przepięknych śpiewów mniszek. Mniszki
                          śpiewały w kościele ale doskonale je było słychać przez głośniki. Pieśni, a może
                          jakieś psalmy brzmiały wspaniale: bez muzyki i śpiewane na dwa głosy. Wkrótce
                          Grecy zaczęli zapalać swoje świece – jedną od drugiej. Kiedy na to patrzyłam
                          poczułam ukłucie w sercu:
                          - Dlaczego zapomniałam? Dlaczego ja nie mam? – miałam do siebie straszny żal.
                          Patrzyłam na to wszystko i zastanawiałam się czy naprawdę tu jestem.
                          Jeden z klasztorów w Meteorach, dokoła ciemna noc, rozgwieżdżone niebo, w dole
                          rozświetlona Kalambaka, wokół mnóstwo Greków ze świecami czekających na
                          zmartwychwstanie Chrystusa, śpiewy mniszek, budynki klasztorne tylko lekko
                          podświetlone małymi reflektorkami – i ja w tym wszystkim. Coś mnie chwytało za
                          gardło ze wzruszenia a wewnątrz czułam przyjemne ciepło.
                          Patrzyłam na to wszystko jak zaczarowana.

                          Mniszki ustawione w dwóch rzędach wyszły z kościoła ze śpiewem na ustach, a
                          pomiędzy nimi szedł stary pop ubrany bardzo uroczyście. Zmierzali do ołtarza,
                          przy którym stałam i chłonęłam to wszystko całą swoją duszą. Pop zaczął coś
                          czytać z wielkiej starej księgi a
                          mniszki od czasu do czasu chórem mu odpowiadały. Nie rozumiałam, ale czułam.
                          Znowu zaczęły śpiewać: raz jeden rząd, raz drugi.
                          Pop znowu czytał a one odpowiadały. Światło świec wokół, wielkie skupienie,
                          mniszki znowu śpiewają, ciemność wokół…
                          - Christos Anesti! – krzyczy pop.
                          Bicie dzwonów tuż nad moją głową, wielka radość, poruszenie.
                          Dzwony biją, mniszki śpiewają…..
                          - Boże drogi: Chrystus zmartwychwstał a ja w Meteorach! – przemknęło mi przez myśl.
                          Dla mnie też zmartwychwstał, bo skoro tu jestem to też to czuję, też to wiem,
                          choć u mnie w Polsce Chrystus zmartwychwstał tydzień wcześniej.
                          Dziś jednak zmartwychwstał znowu i ja to czułam stojąc na dziedzińcu klasztoru
                          Agios Stefanos w Meteorach. Wielkie to dla mnie przeżycie.
                          Grecy zaczęli się całować – to pocałunek miłości.
                          Mniszki z popem wróciły do kościoła.
                          Powoli, bardzo powoli, opuszczaliśmy teren klasztoru, a z kościoła wciąż słychać
                          było śpiew mniszek.
                          - Dzięki ci losie, że mogłam tu być właśnie dziś, właśnie teraz – szepnęłam.
                          Przypomniałam sobie co tutaj, w Meteorach, powiedziała do mnie Christina trzy
                          lata wcześniej: „Wyobraź sobie jak tu musi być podczas Anastasi”.
                          Potrafiłam sobie to wówczas wyobrazić, a dziś tego doświadczyłam.
                          Jak pięknie jest realizować nasze marzenia!
Pełna wersja