Biuro Funclub-kłamstwo w katalogu, arogancja, dno!

IP: *.crowley.pl 25.08.04, 15:26
    • Gość: ciąg dalszy Re: Biuro Funclub-kłamstwo w katalogu, arogancja, IP: *.crowley.pl 25.08.04, 15:33
      Witam. Wyjechaliśmy 20.06.2003 na imprezę Viva Lato17-34 lat z biura Funclub.
      W dzień wyjazdu zadzwoniliśmy do siedziby biura - Poznania - w celu
      potwierdzenia godziny odjazdu, a przy okazji z zapytaniem czy z Warszawy będzie
      odjeżdżał autokar i czy to będzie jego początek trasy. -Odpowiedziano że TAK.
      Przyjeżdżamy na umówione miejsce podróży a tu stoi BUS (9-cio osobowy Ford
      Transit). Jak zapytaliśmy gdzie sie podział autokar, to pan kierowca ze
      zdziwieniem nas sie zapytał czy nie mówili nam o tym że będzie Bus, że oni
      zawsze tak robią, że dowożą osoby do Łodzi. Do Łodzi dotarliśmy o godz. 18:00 a
      autokar przyjechał parę minut po 19-tej. Jak wsiadaliśmy to większość miejsc
      była już pozajmowana. Zostały tylko koło toalety i na samym tyle (w katalogu
      było napisane że miejsca będą zajmowane według kolejności zgłoszeń i będą
      wyczytywane przy wsiadaniu do autokaru. Do autokaru wsiedliśmy, zajęliśmy
      miesca które były jeszcze wolne. Pani pilotka i jednocześnie rezydentka nie
      zainteresowała się w ogóle nami - czy się nazwiska zgadzają czy mamy paszporty
      itp. Dopiero gdy dojeżdżaliśmy do granicy dowiedziała się kim jesteśmy,
      ponieważ wzięła od nas paszporty. Dotarliśmy do hotelu REA w którym (według
      katalogu) odległość do morza była 350 metrów, a do centrum Paralii 700 metrów.
      Po zmierzeniu odległości do morza było 700 metrów a do centrum ok. 1500 metrów.
      Hotel w sumie był ładny, wszytsko nowe i czyste a właściciele hotelu byli
      bardzo mili (mówili po polsku), jedynie widok z balkonu hotelu mieliśmy na pola
      i pasące się owce. Basen należący do hotelu Jason był do naszej dyspozycji pod
      warunkiem zakupu obojętnie jakiego napoju, o czym nie było mowy w katalogu.
      Pobyt upłynął nam mile. W dzień wyazdu o godzinie 7 rano trzeba było wyłączyć
      lodówkę a o godzinie 9:00 opuścić pokoje. Autokar miał odjechać z nami w
      godzinach wieczornych, a odjechaliśmy o godzinie 3:00 w nocy co było dla
      każdego bardzo męczące. Ludzie spali na podłodze na ręcznikach plażowych. Gdy
      pytaliśmy naszą rezydentkę co sie dzieje z autokarem to powiedziała że nic o
      tym nie wie, tak jak by gdzieś przepadł. A wystarczyło wykonać jeden telefon do
      pilotki tego autokaru lub do biura w Polsce. W związku z tym, obiecane w drodze
      powrotnej zwiedzanie Budapesztu zostało zamienione na zwiedzanie... Belgradu w
      godzinach 17:00 - 1:00. Nikt nie był z tego zadowolony, większość ludzi jechała
      na tą imprezę z myślą że w drodze powrotnej zobaczą Budapeszt. Poza tymi
      wpadkami impreza była OK, w sumie za takie pieniądze nic lepszego się nie
      znajdzie (650zł) ale biuro mogło by te swoje niedociągnięcia poprawić, bo psują
      sobie przez to swoją opinię. Z naszej grupy która jechała w autokarze dużo
      większa połowa była niezadowolona z organizacji tego biura. Po powrocie do
      domu zapytałem przez GG pana Piotra który pracuje w Funclubie czy z imprezy
      Viva Lato autokar odjeżdża z Warszawy, to napisał że oczywiście, wszystkie
      nasze autokary odjeżdżają z Warszawy. A gdy zapytałem czy na pewno nie Busem?
      to odparł, że czasami zdaża się łacznik minibusem do Łodzi. Ja mu napisałem że
      o tym też trzeba wspomnieć, a on: właśnie o tym wspomina, a ja: że dopiero po
      moim przypomnieniu, i wtedy mnie po prostu olał.


      UWAGA!!! Firma Funclub,zupełne kłamstwo w katalogu,arogancja i bezczelność!
      Byliśmy w roku 2002 na wakacjach z FANCLUBEM. Nie polecemam. Po pokojach
      chodziły mrówki faraona, krzesła były połamane, a w wielu pokojach nie było
      okien. Na końcu były jeszcze problemy ze zwrotem zaliczki. Organizatorzy
      tłumaczyli się w bardzo dziwny sposób tym, że smieciarz (zbierający smieci)
      przed hotelem pokaleczył się o butelkę i złożył sprawę. Czego tu jeszcze nie
      wymyslą aby wycisnąc 50 Eurosów. FUN CLUB - nie jeździe.
      ~Bartek, 2003-06-12 19:01


      Źródło: Głos Wielkopolski 2002 09
      Zostawieni na plaży
      Transport-autokary: Klienci poznańskiego Biura Turystycznego FunClub odmówili
      opuszczenia autokaru, gdyż trafili w inne miejsce, niż przewidywała umowa.
      Biura Podróży: Klienci poznańskiego Biura Turystycznego FunClub odmówili
      opuszczenia autokaru, gdyż trafili w inne miejsce, niż przewidywała umowa.
      POT Biuletyn: Klienci poznańskiego Biura Turystycznego FunClub, którzy
      pojechali do Grecji, trafili w inne miejsce niż przewidywała umowa. Odmówili
      więc opuszczenia autokaru. Skutki? Autokar z uczestnikami (13 spośród nich
      miało jechać do Paralii) wyjechał z Poznania w niedzielę 1 września. Gdy w
      poniedziałek około godziny 14 dotarli na miejsce okazało się, że nie
      przyjechali do Paralii, jak przewidywała umowa, lecz do Olimpic Beach. Grupa
      odmówiła więc opuszczenia autokaru. "Wyszli dopiero po tym, jak rezydent biura
      podróży podpisał oświadczenie, że zostaną przeniesieni do Paralii" - opowiada
      Barbara Śmigaj, matka jednej z uczestniczek wycieczki. W tym czasie rodziny
      uczestników przypuściły szturm na biuro turystyczne w Poznaniu, które wysłało
      ich krewnych do Grecji. Twierdzą, że w biurze usłyszeli, iż oferta przewiduje -
      do wyboru - oba miejsca, zaś nazwa Olympic Beach po prostu zniknęła z umowy z
      winy programu komputerowego. (...)







      • olany_klient Re: Biuro Funclub-kłamstwo w katalogu, arogancja, 26.08.04, 16:16
        Jak widać w Funclubie to norma:

        nie polecam biura funclub

        prawie nic w rzeczywistosci nie pokrywalo sie z tym, czego dowiedzialam sie z
        katalogu. Najpierw zawiezli nas do zupelnie innej mijscowosci, niz do tej, w
        ktorej mielismy mieszkac. Potem po paru dniach laskawie znalezli nam hotel w
        Paralii. Niestety hotel byl brudny i wszedzie znajdwal sie grzyb, az strach
        bylo wchodzic do lazienki. Jako rekompensate za te straszne wakacje biuro
        zaprponowalo nam (po dlugiej bitwie) 10 % znizki na wyjazd w przyszym roku.

        ~sayuri, 2003-07-13 12:00


        nie polecam biura funclub

        ja bylam z tym biurem dwa lata temu. Faktycznie- grzyb na scianach, standard
        gorszy od opisywanego w ofercie. Przed wyjazdem zapewniano nas, ze mozemy sobie
        wybrac czy chcemy mieszkac w Paralii czy w Olimpic Beach. Oczywiscie na miejscu
        okazalo sie, ze juz jest wszystko ustalone i nie ma mowy o jakichkolwiek
        zamianach. Chociaz ja akurat wyszlam na tym dobrze, bo trafilam do Olimpic
        Beach, a od znajomych zakwaterowanych w Paralii wiem, ze u nich bylo znacznie
        gorzej...

        ~ikaps, 2003-07-14 12:17
        • Gość: wrx Re: Biuro Funclub-kłamstwo w katalogu, arogancja, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 16:24
          tak to sie konczy jak sie chce za 600 zlotych pojechac na wakacje...
        • gale Re: Biuro Funclub-kłamstwo w katalogu, arogancja, 26.08.04, 20:34
          Bardzo wzruszajaca jest dyskusja z dwoma wlasnymi alter ego... A jaka
          konstruktywna!
        • nikoosia Re: Biuro Funclub-kłamstwo w katalogu, arogancja, 27.08.04, 07:50
          Zapewne jestes ich klientem, ktoremu nie udaly sie wakacje. Ale jak ktos wyzej
          napisal tak to jest jesli za 600 zl spodziewasz sie tego co maja znajomi
          placacy po 2000 zl. Ja wybieram sie w najblizszy poniedzialek z Funclubem do
          Kokino Nero i Twoje posty wcale mnie nie zniechecaja :))) Opisane przez ciebie
          wpadki sa typowymi jakie zdazaja sie na tanich, studenckich wyjazdach. Co
          wiecej zdazaja sie tez wcale nie rzadko innym, renomowanym biurom, w ktorych
          trzeba slono placic. Jesli bedzie mnie kiedys stac to na pewno bede wybierac
          wakacje za 2 - 3 a nawet 5 tysiecy i wtedy faktycznie mozna sie czepiac ze cos
          sie nei zgadza i ze standard jest za niski. Bede latac samolotem wiec awarie
          autobusow nic mnie nei beda obchodzic. Poki co dla mnie nawet te 600 zl jakie
          zaplacilam za 14 dni pobytu to nie jest malo. Ale trzeba zaznaczyc ze na rynku
          nie ma tansszej oferty!! Jest to dla ludzi takich jak ja jedyna szansa na - za
          w miare nieduze pieniadze - zobaczenie kawalka swiata. Pozdrawiam i zycze
          nastepnym razem bardziej udanych wakacji :))
          • olany_klient Re: Biuro Funclub-kłamstwo w katalogu, arogancja, 27.08.04, 10:57
            nikoosia napisała:

            > Zapewne jestes ich klientem, ktoremu nie udaly sie wakacje. Ale jak ktos
            wyzej
            > napisal tak to jest jesli za 600 zl spodziewasz sie tego co maja znajomi
            > placacy po 2000 zl. Ja wybieram sie w najblizszy poniedzialek z Funclubem do
            > Kokino Nero i Twoje posty wcale mnie nie zniechecaja :))) Opisane przez
            ciebie
            > wpadki sa typowymi jakie zdazaja sie na tanich, studenckich wyjazdach. Co
            > wiecej zdazaja sie tez wcale nie rzadko innym, renomowanym biurom, w ktorych
            > trzeba slono placic. Jesli bedzie mnie kiedys stac to na pewno bede wybierac
            > wakacje za 2 - 3 a nawet 5 tysiecy i wtedy faktycznie mozna sie czepiac ze
            cos
            > sie nei zgadza i ze standard jest za niski. Bede latac samolotem wiec awarie
            > autobusow nic mnie nei beda obchodzic. Poki co dla mnie nawet te 600 zl jakie
            > zaplacilam za 14 dni pobytu to nie jest malo. Ale trzeba zaznaczyc ze na
            rynku
            > nie ma tansszej oferty!! Jest to dla ludzi takich jak ja jedyna szansa na -
            za
            > w miare nieduze pieniadze - zobaczenie kawalka swiata. Pozdrawiam i zycze
            > nastepnym razem bardziej udanych wakacji :))

            600 zł za 14 dni? chyba żartujesz! odlicz sobie od tego 3 dni podróży w jedną i
            3 dni w drugą stronę (autokarem), ile zostanie ci dni pobytowych? Jak już tam
            jedziesz to poczytaj sobie trochę o Grecji, miłej lektury :-)

            "Witam. Wyjechaliśmy 20.06.2003 na imprezę Viva Lato17-34 lat z biura Funclub.
            W dzień wyjazdu zadzwoniliśmy do siedziby biura - Poznania - w celu
            potwierdzenia godziny odjazdu, a przy okazji z zapytaniem czy z Warszawy będzie
            odjeżdżał autokar i czy to będzie jego początek trasy. -Odpowiedziano że TAK.
            Przyjeżdżamy na umówione miejsce podróży a tu stoi BUS (9-cio osobowy Ford
            Transit). Jak zapytaliśmy gdzie sie podział autokar, to pan kierowca ze
            zdziwieniem nas sie zapytał czy nie mówili nam o tym że będzie Bus, że oni
            zawsze tak robią, że dowożą osoby do Łodzi. Do Łodzi dotarliśmy o godz. 18:00 a
            autokar przyjechał parę minut po 19-tej. Jak wsiadaliśmy to większość miejsc
            była już pozajmowana. Zostały tylko koło toalety i na samym tyle (w katalogu
            było napisane że miejsca będą zajmowane według kolejności zgłoszeń i będą
            wyczytywane przy wsiadaniu do autokaru. Do autokaru wsiedliśmy, zajęliśmy
            miesca które były jeszcze wolne. Pani pilotka i jednocześnie rezydentka nie
            zainteresowała się w ogóle nami - czy się nazwiska zgadzają czy mamy paszporty
            itp. Dopiero gdy dojeżdżaliśmy do granicy dowiedziała się kim jesteśmy,
            ponieważ wzięła od nas paszporty. Dotarliśmy do hotelu REA w którym (według
            katalogu) odległość do morza była 350 metrów, a do centrum Paralii 700 metrów.
            Po zmierzeniu odległości do morza było 700 metrów a do centrum ok. 1500 metrów.
            Hotel w sumie był ładny, wszytsko nowe i czyste a właściciele hotelu byli
            bardzo mili (mówili po polsku), jedynie widok z balkonu hotelu mieliśmy na pola
            i pasące się owce. Basen należący do hotelu Jason był do naszej dyspozycji pod
            warunkiem zakupu obojętnie jakiego napoju, o czym nie było mowy w katalogu.
            Pobyt upłynął nam mile. W dzień wyazdu o godzinie 7 rano trzeba było wyłączyć
            lodówkę a o godzinie 9:00 opuścić pokoje. Autokar miał odjechać z nami w
            godzinach wieczornych, a odjechaliśmy o godzinie 3:00 w nocy co było dla
            każdego bardzo męczące. Ludzie spali na podłodze na ręcznikach plażowych. Gdy
            pytaliśmy naszą rezydentkę co sie dzieje z autokarem to powiedziała że nic o
            tym nie wie, tak jak by gdzieś przepadł. A wystarczyło wykonać jeden telefon do
            pilotki tego autokaru lub do biura w Polsce. W związku z tym, obiecane w drodze
            powrotnej zwiedzanie Budapesztu zostało zamienione na zwiedzanie... Belgradu w
            godzinach 17:00 - 1:00. Nikt nie był z tego zadowolony, większość ludzi jechała
            na tą imprezę z myślą że w drodze powrotnej zobaczą Budapeszt. Poza tymi
            wpadkami impreza była OK, w sumie za takie pieniądze nic lepszego się nie
            znajdzie (650zł) ale biuro mogło by te swoje niedociągnięcia poprawić, bo psują
            sobie przez to swoją opinię. Z naszej grupy która jechała w autokarze dużo
            większa połowa była niezadowolona z organizacji tego biura. Po powrocie do
            domu zapytałem przez GG pana Piotra który pracuje w Funclubie czy z imprezy
            Viva Lato autokar odjeżdża z Warszawy, to napisał że oczywiście, wszystkie
            nasze autokary odjeżdżają z Warszawy. A gdy zapytałem czy na pewno nie Busem?
            to odparł, że czasami zdaża się łacznik minibusem do Łodzi. Ja mu napisałem że
            o tym też trzeba wspomnieć, a on: właśnie o tym wspomina, a ja: że dopiero po
            moim przypomnieniu, i wtedy mnie po prostu olał!"

            • olany_klient [...] 27.08.04, 10:58
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • olany_klient Re: I coś na deser dla Nikosi :-) 27.08.04, 10:59
                UWAGA!!! Firma Funclub,zupełne kłamstwo w katalogu,arogancja i bezczelność!
                Cytuje moją reklamację:"R E K L A M A C J A Niniejsza reklamacja dotyczy
                wyjazdu organizowanego przez firmę Funclub Sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu
                przy ul. Szmarzewskiego 36. Wypoczynek był organizowany w Grecji, w
                miejscowości Kokino Nero w dniach 25.06 do 07.07 2002r. Po dokładnym
                przejrzeniu warunków, jakie panują na miejscu, a opisaliście je Państwo w
                swoim katalogu drukowanym jak i w Internecie, wykupiliśmy w dniu 15.06
                2002r.: program wypoczynkowy, apartament typu B, bez fakultetów, za kwotę
                669zł za osobę z wyżywieniem we własnym zakresie, z racji warunków jakie były
                opisane w katalogu. Już na samym początku pobytu tj.26.06 przy zakwaterowaniu
                wystąpił problem. Otóż stan apartamentów był nie do zaakceptowania, czyli: -
                łazienka była miejscem zupełnie nie przypominającym łazienki - sedes, kratka
                ściekowa i kawałek węża z końcówką, która miała przypominać prysznic, podłoga
                to sam beton! Takie warunki nie były do zaakceptowania. W swojej ofercie nic
                Państwo nie piszecie, że na miejscu turystę czekają `spartańskie warunki', a
                mało tego, jest wyraźnie powiedziane, iż apartamenty są o `podstawowym
                standardzie' - czy łazienka, która przypomina łaźnię lub toaletę publiczną
                jest u Państwa standardem?! - w kuchni była zastawa - składała się z dwóch
                talerzy! Ponadto były garnki, ale bardzo zużyte, lodówka także o wątpliwym
                wyglądzie, poza tym w większości apartamentów nie było sztućcy i czajników! W
                Państwa ofercie było napisane: `kuchnia w pełni wyposażona w: lodówkę,
                kuchenkę gazową, szafki, garnki, naczynia i sztućce' - cytat z katalogu
                Kokino Nero Viva Lato 2002. - w sypialnia nie było poszewek, wszędzie były
                `apartamenty' bez pościeli! W katalogu niema nawet wzmianki o braku
                poszewek! - odległość od plaży apartamentów to około 500-600m! W katalogu
                napisane jest ~350m Po ostrym proteście wszystkich turystów (także i naszym),
                których próbowano kwaterować w wyżej opisanych apartamentach przeniesiono nas
                do hotelu. Rezydent i przedstawiciel jednocześnie Państwa firmy pani
                Magdalena Tyrała przedstawiła nam hotel jako miejsce, które spełnia normy
                hotelu ***, z dostępną dla nas w pełni wyposażoną kuchnią. Jednak i w tym
                przypadku miało miejce kłamstwo - cytuję `do dyspozycji w pełni wyposażona
                kuchnia'. Kuchni nie wolno nam było używać, czyli straciliśmy możliwość
                samodzielnego przygotowywania posiłków. Hotel nie spełnia norm hotelu ***
                gdyż brak jest: klimatyzacji (która wiecznie nie działała), restauracji na
                dole w holu. Pani Tyrała obiecała nam tuż po przybyciu do hotelu czajniki
                elektryczne. Tutaj pokazała jak długo można zwodzić turystów i kłamać im
                prosto w twarz. Upominałem się o czajnik, co dwa dni do momentu kiedy z
                uśmiechem stwierdziła, że może dać nam swój tylko że wtedy to ona będzie
                chodzić do nas po wodę - wrzątek. Jej aroganckie zachowanie przerastało
                wszelkie normy poszanowania Klientów. Ponadto opisane przez Państwa w
                katalogu piaszczyste plaże nie istnieją! Na miejscu pani Rezydent sama
                stwierdziła, że w okolicy są dwie plaże kamieniste, a na żwirową można
                dotrzeć poprzez skały lub wąską ścieżkę górską. Później wraz z innymi
                turystami odkryliśmy jeszcze jedną plażę żwirową - znajduje się około 20
                minut drogi pieszo z miejsca pobytu. Przy czym droga do niej była kręta oraz
                jedyna prowadzącą do pobliskich wiosek, a więc natężenie ruchu nie było małe.
                W związku z powyższym pozostało nam korzystać z kamienistych plaż. Tam dno
                morskie pokryte było różnej wielkości kamieniami, które podczas kąpieli
                stwarzały niebezpieczeństwo uszkodzenia ciała - stłuczenia, skaleczenia - co
                zresztą stale miało miejsce. Odjazd z miejsca pobytu w dniu 05.07 również był
                niezgodny z opisem w katalogu. Wykwaterowanie nastąpiło już o 11.15 czasu
                greckiego, tymczasem w katalogu `wyjazd i wykwaterowanie w godzinach
                popołudniowych'. Wyjazd wyznaczono na godzinę 16-tą, potem 19-tą i tak
                przesuwano go o godzinę, aż wreszcie z półgodzinnym opóźnieniem wyjechaliśmy
                o godzinie 00.05 w dniu 06.07. W związku z tym, że wyjazdu oczekiwaliśmy w
                godzinach popołudniowych tak dopasowaliśmy sobie warunki żywieniowe, by do 16-
                tej zjeść ostatni posiłek. Tutaj znowu spotkała nas niemiła niespodzianka -
                wyjechaliśmy po północy. Dlatego też musieliśmy zjeść małą kolację w jednej z
                tamtejszych restauracji, na co mamy rachunek w wysokości 4 euro, z dokładną
                godziną i datą. Nie byliśmy przygotowani na takie warunki. Przeglądając
                oferty kierowaliśmy się m.in. tym by na miejscu były plaże piaszczyste -
                oferty z plażami kamienistymi od razu odrzucaliśmy. Gdyby nas powiadomiono,
                że na miejscu nie będzie plaż piaszczystych, nie skorzystalibyśmy z Państwa
                oferty. Ponadto brak kuchni i ograniczony dostęp do wody - wrzątku, oznaczał
                dla nas zmarnowanie części przywiezionej żywności oraz przymusowe korzystanie
                z miejscowych restauracji. Nie byliśmy na to przygotowani finansowo, gdyż
                Państwa katalog opisywał: - `apartamenty zawierające aneks kuchenny w pełni
                wyposażony' - `możliwość pełnego korzystania z kuchni w hotelu' żaden z
                powyższych opisów nie był prawdziwy! Także odległość od plaży do apartamentów
                była znaczna, z pewnością większa od katalogowych 350m! Reasumując żądamy od
                Państwa zadość uczynienia za nie wywiązanie się z umowy zorganizowania
                wypoczynku na określonych w katalogu warunkach w wysokości: po 350zł na osobę
                oraz dodatkowo 4 euro przeliczając kurs na dzień 05.07 2002r. za kolację w
                dniu 05.07 2002r. Niniejsza reklamacja została wysłana faksem, listem
                poleconym oraz pocztą elektroniczną na adres: funclub@funclub.pl do firmy
                Funclub Sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu przy ul. Szmarzewskiego 36, faksem
                do Polskiej Izby Turystyki, faksem do Wielkopolskiej Izby Turystki, faksem do
                Federacji Konsumentów oraz faksem do biura Syrena w Otwocku przy ul.
                Poniatowskiego 1 pośredniczącego w sprzedaży imprezy. Czekamy na odpowiedź
                firmy Funclub Sp. z o.o. do dnia 15.07 2002r. Z poważaniem Sebastian
                Jankowski
                • nikoosia Re: I coś na deser dla Nikosi :-) 27.08.04, 11:56
                  Pewnie Cie zmartwie ale ja umiem uzywac Googla i wszystkie te rewelacje ktore z
                  takim uporem tu przytaczas znalazlam sobie sama i to ZANIM zdecydowalam sie
                  zaplacic za moje wczasy. Jesli bylbys/abys obiektywna to musisz przyznac ze da
                  sie znalezc conajmniej tyle samo opinii zadowolonych klientow. Wydaje mi sie ze
                  wszystko zalezy od nastawienia - ja jadac na te wakacje wiem ze za 599 zl nie
                  moge spodziewac sie luksusow i bogwieczego. Mam nadziejej ze mnie tam zawioza
                  i dadza dach nad glowa - wszystko inne to kwestia pozytywnego nastawienia,
                  odpowiedniego towarzystwa i chyba po prostu dobrego podejscia do tego co
                  przynosi zycie.. Mam nadzieje ze to beda udane wakacje - bardzo dlugo na nie
                  czekalam :))
                  • Gość: najtańsza oferta Re: I coś na deser dla Nikosi :-) IP: *.otenet.gr 28.08.04, 02:18
                    no juz nie przesadzajmy. najtańsze oferty to mają w grecji skarpa i antałek i
                    to w nei pori a nie w kokkino nero
                    • nikoosia Re: I coś na deser dla Nikosi :-) 28.08.04, 08:43
                      No nie bylabym taka pewna - Np. poczatek wrzesnia - Antalek - za 9 noclegow 750
                      zl, Skarpa 7 noclegow 760 zl, 14 noclegow 890 zl , a FunClub za 13 noclegow
                      599 - czyli FunClub najtanszy :P
                      • etaltravel Skarpa najtańsza 29.08.04, 02:11
                        prosze zadzwonic do skarpy a dowie sie pani że nei pori jest obecnie w cenie.
                        150 zł + 50 euro co daje razem około 400 zł jak nie mniej. Przy okazji prosze
                        zwrócic uwage , że w nei pori są apartamenty z wodą ogrzwaną boilerem a nie
                        słoncem . Wiedziała pani o tym?
                        • olany_klient Re: Skarpa najtańsza 30.08.04, 13:56
                          etaltravel napisał:

                          > prosze zadzwonic do skarpy a dowie sie pani że nei pori jest obecnie w cenie.
                          > 150 zł + 50 euro co daje razem około 400 zł jak nie mniej. Przy okazji prosze
                          > zwrócic uwage , że w nei pori są apartamenty z wodą ogrzwaną boilerem a nie
                          > słoncem . Wiedziała pani o tym?

                          Koleżanka nikosia jest z Funclubu, więc w ofercie konkurencji jest doskonale
                          zorientowana he, he....
                          • Gość: etaltravel Re: Skarpa najtańsza IP: *.otenet.gr 30.08.04, 15:20
                            czy nie jest idiotyczne ze pracownik bioura udaje klienta i jeszcze do tego
                            podaje zmyslone ceny innych biur?

                            • nikoosia Re: Skarpa najtańsza 30.08.04, 18:05
                              No to jestescie mi winni mwycieranie monitora - poplulam sie ze smiechu :))
                              Ceny z innych biur wzielam z ich wlasnych stron internetowych - najwidocznijn
                              ie zalezy im na sprzedaniu ofert skoro o takich promocjach o jakich pisze
                              etaltravel nie ma ani slowa na stronie skarpy ! Jestem z Katowic, funclub w
                              katowicach nie ma swojego biura.Jestem klientem Funclubu - jade z nimi pierwszy
                              raz - dzisiaj o 22.45 mam nadzieje ze szczesliwie wyrusze w podroz do Grecji i
                              mam nadzije ze za 18 dni szczesliwie z tych wakacji wroce. I mam nadzieje ze
                              nie beda to tak beznadzijne wakacje jakie mial olany_klient, bo z tego co
                              wyprawiasz na forum widze ze musialy byc _naprawde_ do niczego... Przy czym ja
                              wolalabym o takich wakacjach zapomniec a nie rozdrapywac w kolko sprawe.. Do
                              zobaczenia 17 wrzesnia - jesli wydarzy sie cos ciekawego napewno po powrocie
                              opisze wrazenia :P
                              • Gość: etaltravel Re: Skarpa najtańsza IP: *.otenet.gr 31.08.04, 12:10
                                trochę dziwi mnie pisanie peanów pochwalnych na temat wyjazdu , jesli ktos na
                                nim jeszcze nie był. Najtańsze oferty zawyczaj pojawiają sie dosłownie na dwa,
                                trzy dni, a ja np wiem o tym że sie maja pojawić , np tydzień wcześniej. I nie
                                są to ani oferty katalogowe ani obecne na stronach www.
                                • olany_klient Re: Skarpa najtańsza 02.09.04, 10:08
                                  A mnie wcale nie dziwi, że nikosia zachwala wczasy jeszcze przed wyjazdem,
                                  w końcu za to jej płacą ;-)
                                  Od naganiaczy Funclubu aż roi się na forum, te żabusue, zenki i inne indywidua
                                  robią krecią robotę dla swego bossa... ;-)
                                  • Gość: etaltravel Re: Skarpa najtańsza IP: *.otenet.gr 03.09.04, 22:51
                                    właśnie zauwazyłem pokażne grono promotorów kilku biur podróży, którzy chwala
                                    wyjazd jeszcze zanim na niego pojadą, atakują tych którzy sie skarżą albo sa
                                    niezadowoleni. Myślę że tez oni mają związek np z postami szkalującymi inne
                                    biura, konkurencyjne. Skarpa nie jest neckermannem ale jak zażalenia pisza
                                    osoby które nie były a jedynie znaja sprawę "z opowieści znajomych" to chyba
                                    troszke jest już debilne, dokłądnie w takim samym stopniu jak debilne jest
                                    pisanie pochwał jeszcze przed wyjazdem.

                                    a moze szanowna panienkę np wywiaza do hotelu w budowie gdzie betoniarka bedzie
                                    zaglądać do okna, do plazy bedzie 10 km i aukarat tam bedzie ujscie kanalu
                                    sciekowego. Wlascicielm hotelu bedzie stary gwałciciel dobijajacy sie nocą do
                                    pokoju?

                                    dosc to ryzykowne tak na zapas chwalic vide posty o triadzie i fun clubu z
                                    zeszłego roku....
                    • Gość: zshiza Re: I coś na deser dla Nikosi :-) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.09.04, 23:53
                      Skarpa - kokkino - tanio i oki.
                      zgadzam się z Krystianem i polecam tam wakacje.
                      pozdrawiam izka
                      • olany_klient Re: I coś na deser dla Nikosi :-) 07.09.04, 16:42
                        Negatywnych postów o Funclubie z bierzącego jest duży wybór na forum Chorwacja
                        i Wschód Europy.
            • Gość: hahahaha Re: Biuro Funclub rewelacja!!! IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 09.09.04, 22:54
              Dla mnie to zenada co ludzie wypisuja o tym biurze.Przed wyjazdem do Kokino
              Nero czytałam te wszystkie reklamacje w internecie ale doszłam do wniosku ze za
              taka kase mozna zaryzykowac.(599zł)Szczegolnie ze ktos w reklamacj uzala sie na
              pierdoły.( ja wziełam ze sobą posciel własciwie dzieki tej reklamacji ale nie
              było takiej potrzeby)Jezeli chodzi o prysznic to przyznaje ze nie był ciekawy
              ale czysty co było dla mnie najwazniejsze i leciała woda!!!a chyba o to głównie
              chodzi zeby mozna sie było myc( wystarczy włozyc klapki na nozki i problem z
              głowy)Jestem szczesliwa ze wybrałam własnie to biuro.Bo za te pieniadze
              mogłabym ewentualnie spedzic 3 dni na mazurach.JEzeli ktos ma wymagania to po
              co kusi sie na oferty tanich studenckich biur podrozy.Polecam wyjazd do Kokino
              NEro ale tylko do konca sierpnia bo we wrzesniu jest tam pusto i wieje nudą;)
              • Gość: Hiena Re: Biuro Funclub rewelacja!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 11:15
                adres internetowy tego biura poproszę :)
                • Gość: EtaTravel Re: Biuro Funclub rewelacja!!! IP: *.otenet.gr 10.09.04, 11:57
                  www.skarpa.com.pl
                  ta sama miejscowośc , a tańsze pokoje i o wyższym standardzie i bliżej morza
                  • Gość: Jachas Re: Funclubowi mówię NIE!!! IP: *.crowley.pl 13.09.04, 13:29
                    Miałem tą wątpliwą przyjemność korzystać z usług biura FUNclub, za takie
                    chamstwo, arogancję i oszukiwanie ludzi nie zapłaciłbym im złamanego centa!
                    W takim Funclubie płacisz marne 600 zł i traktują cię jak szmatę, wolę zapłacić
                    drugie tyle i wyjechać z cywilizowanymi ludźmi.... nigdy więcej chamskiego
                    FUNclubu!!!
                    • Gość: Hiena Re: Funclubowi mówię NIE!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.04, 13:57
                      wsio rawno...poda mi ktoś adres strony, czy nie?
                      :(((
                      • Gość: Etaltravel Re: Funclubowi mówię NIE!!! IP: *.otenet.gr 13.09.04, 16:20
                        myslę że w google albo jakiejś książce telefonicznej można ten adres znaleść w
                        5 minut
Pełna wersja