Gość: ciąg dalszy Re: Biuro Funclub-kłamstwo w katalogu, arogancja, IP: *.crowley.pl 25.08.04, 15:33 Witam. Wyjechaliśmy 20.06.2003 na imprezę Viva Lato17-34 lat z biura Funclub. W dzień wyjazdu zadzwoniliśmy do siedziby biura - Poznania - w celu potwierdzenia godziny odjazdu, a przy okazji z zapytaniem czy z Warszawy będzie odjeżdżał autokar i czy to będzie jego początek trasy. -Odpowiedziano że TAK. Przyjeżdżamy na umówione miejsce podróży a tu stoi BUS (9-cio osobowy Ford Transit). Jak zapytaliśmy gdzie sie podział autokar, to pan kierowca ze zdziwieniem nas sie zapytał czy nie mówili nam o tym że będzie Bus, że oni zawsze tak robią, że dowożą osoby do Łodzi. Do Łodzi dotarliśmy o godz. 18:00 a autokar przyjechał parę minut po 19-tej. Jak wsiadaliśmy to większość miejsc była już pozajmowana. Zostały tylko koło toalety i na samym tyle (w katalogu było napisane że miejsca będą zajmowane według kolejności zgłoszeń i będą wyczytywane przy wsiadaniu do autokaru. Do autokaru wsiedliśmy, zajęliśmy miesca które były jeszcze wolne. Pani pilotka i jednocześnie rezydentka nie zainteresowała się w ogóle nami - czy się nazwiska zgadzają czy mamy paszporty itp. Dopiero gdy dojeżdżaliśmy do granicy dowiedziała się kim jesteśmy, ponieważ wzięła od nas paszporty. Dotarliśmy do hotelu REA w którym (według katalogu) odległość do morza była 350 metrów, a do centrum Paralii 700 metrów. Po zmierzeniu odległości do morza było 700 metrów a do centrum ok. 1500 metrów. Hotel w sumie był ładny, wszytsko nowe i czyste a właściciele hotelu byli bardzo mili (mówili po polsku), jedynie widok z balkonu hotelu mieliśmy na pola i pasące się owce. Basen należący do hotelu Jason był do naszej dyspozycji pod warunkiem zakupu obojętnie jakiego napoju, o czym nie było mowy w katalogu. Pobyt upłynął nam mile. W dzień wyazdu o godzinie 7 rano trzeba było wyłączyć lodówkę a o godzinie 9:00 opuścić pokoje. Autokar miał odjechać z nami w godzinach wieczornych, a odjechaliśmy o godzinie 3:00 w nocy co było dla każdego bardzo męczące. Ludzie spali na podłodze na ręcznikach plażowych. Gdy pytaliśmy naszą rezydentkę co sie dzieje z autokarem to powiedziała że nic o tym nie wie, tak jak by gdzieś przepadł. A wystarczyło wykonać jeden telefon do pilotki tego autokaru lub do biura w Polsce. W związku z tym, obiecane w drodze powrotnej zwiedzanie Budapesztu zostało zamienione na zwiedzanie... Belgradu w godzinach 17:00 - 1:00. Nikt nie był z tego zadowolony, większość ludzi jechała na tą imprezę z myślą że w drodze powrotnej zobaczą Budapeszt. Poza tymi wpadkami impreza była OK, w sumie za takie pieniądze nic lepszego się nie znajdzie (650zł) ale biuro mogło by te swoje niedociągnięcia poprawić, bo psują sobie przez to swoją opinię. Z naszej grupy która jechała w autokarze dużo większa połowa była niezadowolona z organizacji tego biura. Po powrocie do domu zapytałem przez GG pana Piotra który pracuje w Funclubie czy z imprezy Viva Lato autokar odjeżdża z Warszawy, to napisał że oczywiście, wszystkie nasze autokary odjeżdżają z Warszawy. A gdy zapytałem czy na pewno nie Busem? to odparł, że czasami zdaża się łacznik minibusem do Łodzi. Ja mu napisałem że o tym też trzeba wspomnieć, a on: właśnie o tym wspomina, a ja: że dopiero po moim przypomnieniu, i wtedy mnie po prostu olał. UWAGA!!! Firma Funclub,zupełne kłamstwo w katalogu,arogancja i bezczelność! Byliśmy w roku 2002 na wakacjach z FANCLUBEM. Nie polecemam. Po pokojach chodziły mrówki faraona, krzesła były połamane, a w wielu pokojach nie było okien. Na końcu były jeszcze problemy ze zwrotem zaliczki. Organizatorzy tłumaczyli się w bardzo dziwny sposób tym, że smieciarz (zbierający smieci) przed hotelem pokaleczył się o butelkę i złożył sprawę. Czego tu jeszcze nie wymyslą aby wycisnąc 50 Eurosów. FUN CLUB - nie jeździe. ~Bartek, 2003-06-12 19:01 Źródło: Głos Wielkopolski 2002 09 Zostawieni na plaży Transport-autokary: Klienci poznańskiego Biura Turystycznego FunClub odmówili opuszczenia autokaru, gdyż trafili w inne miejsce, niż przewidywała umowa. Biura Podróży: Klienci poznańskiego Biura Turystycznego FunClub odmówili opuszczenia autokaru, gdyż trafili w inne miejsce, niż przewidywała umowa. POT Biuletyn: Klienci poznańskiego Biura Turystycznego FunClub, którzy pojechali do Grecji, trafili w inne miejsce niż przewidywała umowa. Odmówili więc opuszczenia autokaru. Skutki? Autokar z uczestnikami (13 spośród nich miało jechać do Paralii) wyjechał z Poznania w niedzielę 1 września. Gdy w poniedziałek około godziny 14 dotarli na miejsce okazało się, że nie przyjechali do Paralii, jak przewidywała umowa, lecz do Olimpic Beach. Grupa odmówiła więc opuszczenia autokaru. "Wyszli dopiero po tym, jak rezydent biura podróży podpisał oświadczenie, że zostaną przeniesieni do Paralii" - opowiada Barbara Śmigaj, matka jednej z uczestniczek wycieczki. W tym czasie rodziny uczestników przypuściły szturm na biuro turystyczne w Poznaniu, które wysłało ich krewnych do Grecji. Twierdzą, że w biurze usłyszeli, iż oferta przewiduje - do wyboru - oba miejsca, zaś nazwa Olympic Beach po prostu zniknęła z umowy z winy programu komputerowego. (...) Odpowiedz Link Zgłoś
olany_klient Re: Biuro Funclub-kłamstwo w katalogu, arogancja, 26.08.04, 16:16 Jak widać w Funclubie to norma: nie polecam biura funclub prawie nic w rzeczywistosci nie pokrywalo sie z tym, czego dowiedzialam sie z katalogu. Najpierw zawiezli nas do zupelnie innej mijscowosci, niz do tej, w ktorej mielismy mieszkac. Potem po paru dniach laskawie znalezli nam hotel w Paralii. Niestety hotel byl brudny i wszedzie znajdwal sie grzyb, az strach bylo wchodzic do lazienki. Jako rekompensate za te straszne wakacje biuro zaprponowalo nam (po dlugiej bitwie) 10 % znizki na wyjazd w przyszym roku. ~sayuri, 2003-07-13 12:00 nie polecam biura funclub ja bylam z tym biurem dwa lata temu. Faktycznie- grzyb na scianach, standard gorszy od opisywanego w ofercie. Przed wyjazdem zapewniano nas, ze mozemy sobie wybrac czy chcemy mieszkac w Paralii czy w Olimpic Beach. Oczywiscie na miejscu okazalo sie, ze juz jest wszystko ustalone i nie ma mowy o jakichkolwiek zamianach. Chociaz ja akurat wyszlam na tym dobrze, bo trafilam do Olimpic Beach, a od znajomych zakwaterowanych w Paralii wiem, ze u nich bylo znacznie gorzej... ~ikaps, 2003-07-14 12:17 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrx Re: Biuro Funclub-kłamstwo w katalogu, arogancja, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 16:24 tak to sie konczy jak sie chce za 600 zlotych pojechac na wakacje... Odpowiedz Link Zgłoś
gale Re: Biuro Funclub-kłamstwo w katalogu, arogancja, 26.08.04, 20:34 Bardzo wzruszajaca jest dyskusja z dwoma wlasnymi alter ego... A jaka konstruktywna! Odpowiedz Link Zgłoś
nikoosia Re: Biuro Funclub-kłamstwo w katalogu, arogancja, 27.08.04, 07:50 Zapewne jestes ich klientem, ktoremu nie udaly sie wakacje. Ale jak ktos wyzej napisal tak to jest jesli za 600 zl spodziewasz sie tego co maja znajomi placacy po 2000 zl. Ja wybieram sie w najblizszy poniedzialek z Funclubem do Kokino Nero i Twoje posty wcale mnie nie zniechecaja :))) Opisane przez ciebie wpadki sa typowymi jakie zdazaja sie na tanich, studenckich wyjazdach. Co wiecej zdazaja sie tez wcale nie rzadko innym, renomowanym biurom, w ktorych trzeba slono placic. Jesli bedzie mnie kiedys stac to na pewno bede wybierac wakacje za 2 - 3 a nawet 5 tysiecy i wtedy faktycznie mozna sie czepiac ze cos sie nei zgadza i ze standard jest za niski. Bede latac samolotem wiec awarie autobusow nic mnie nei beda obchodzic. Poki co dla mnie nawet te 600 zl jakie zaplacilam za 14 dni pobytu to nie jest malo. Ale trzeba zaznaczyc ze na rynku nie ma tansszej oferty!! Jest to dla ludzi takich jak ja jedyna szansa na - za w miare nieduze pieniadze - zobaczenie kawalka swiata. Pozdrawiam i zycze nastepnym razem bardziej udanych wakacji :)) Odpowiedz Link Zgłoś
olany_klient Re: Biuro Funclub-kłamstwo w katalogu, arogancja, 27.08.04, 10:57 nikoosia napisała: > Zapewne jestes ich klientem, ktoremu nie udaly sie wakacje. Ale jak ktos wyzej > napisal tak to jest jesli za 600 zl spodziewasz sie tego co maja znajomi > placacy po 2000 zl. Ja wybieram sie w najblizszy poniedzialek z Funclubem do > Kokino Nero i Twoje posty wcale mnie nie zniechecaja :))) Opisane przez ciebie > wpadki sa typowymi jakie zdazaja sie na tanich, studenckich wyjazdach. Co > wiecej zdazaja sie tez wcale nie rzadko innym, renomowanym biurom, w ktorych > trzeba slono placic. Jesli bedzie mnie kiedys stac to na pewno bede wybierac > wakacje za 2 - 3 a nawet 5 tysiecy i wtedy faktycznie mozna sie czepiac ze cos > sie nei zgadza i ze standard jest za niski. Bede latac samolotem wiec awarie > autobusow nic mnie nei beda obchodzic. Poki co dla mnie nawet te 600 zl jakie > zaplacilam za 14 dni pobytu to nie jest malo. Ale trzeba zaznaczyc ze na rynku > nie ma tansszej oferty!! Jest to dla ludzi takich jak ja jedyna szansa na - za > w miare nieduze pieniadze - zobaczenie kawalka swiata. Pozdrawiam i zycze > nastepnym razem bardziej udanych wakacji :)) 600 zł za 14 dni? chyba żartujesz! odlicz sobie od tego 3 dni podróży w jedną i 3 dni w drugą stronę (autokarem), ile zostanie ci dni pobytowych? Jak już tam jedziesz to poczytaj sobie trochę o Grecji, miłej lektury :-) "Witam. Wyjechaliśmy 20.06.2003 na imprezę Viva Lato17-34 lat z biura Funclub. W dzień wyjazdu zadzwoniliśmy do siedziby biura - Poznania - w celu potwierdzenia godziny odjazdu, a przy okazji z zapytaniem czy z Warszawy będzie odjeżdżał autokar i czy to będzie jego początek trasy. -Odpowiedziano że TAK. Przyjeżdżamy na umówione miejsce podróży a tu stoi BUS (9-cio osobowy Ford Transit). Jak zapytaliśmy gdzie sie podział autokar, to pan kierowca ze zdziwieniem nas sie zapytał czy nie mówili nam o tym że będzie Bus, że oni zawsze tak robią, że dowożą osoby do Łodzi. Do Łodzi dotarliśmy o godz. 18:00 a autokar przyjechał parę minut po 19-tej. Jak wsiadaliśmy to większość miejsc była już pozajmowana. Zostały tylko koło toalety i na samym tyle (w katalogu było napisane że miejsca będą zajmowane według kolejności zgłoszeń i będą wyczytywane przy wsiadaniu do autokaru. Do autokaru wsiedliśmy, zajęliśmy miesca które były jeszcze wolne. Pani pilotka i jednocześnie rezydentka nie zainteresowała się w ogóle nami - czy się nazwiska zgadzają czy mamy paszporty itp. Dopiero gdy dojeżdżaliśmy do granicy dowiedziała się kim jesteśmy, ponieważ wzięła od nas paszporty. Dotarliśmy do hotelu REA w którym (według katalogu) odległość do morza była 350 metrów, a do centrum Paralii 700 metrów. Po zmierzeniu odległości do morza było 700 metrów a do centrum ok. 1500 metrów. Hotel w sumie był ładny, wszytsko nowe i czyste a właściciele hotelu byli bardzo mili (mówili po polsku), jedynie widok z balkonu hotelu mieliśmy na pola i pasące się owce. Basen należący do hotelu Jason był do naszej dyspozycji pod warunkiem zakupu obojętnie jakiego napoju, o czym nie było mowy w katalogu. Pobyt upłynął nam mile. W dzień wyazdu o godzinie 7 rano trzeba było wyłączyć lodówkę a o godzinie 9:00 opuścić pokoje. Autokar miał odjechać z nami w godzinach wieczornych, a odjechaliśmy o godzinie 3:00 w nocy co było dla każdego bardzo męczące. Ludzie spali na podłodze na ręcznikach plażowych. Gdy pytaliśmy naszą rezydentkę co sie dzieje z autokarem to powiedziała że nic o tym nie wie, tak jak by gdzieś przepadł. A wystarczyło wykonać jeden telefon do pilotki tego autokaru lub do biura w Polsce. W związku z tym, obiecane w drodze powrotnej zwiedzanie Budapesztu zostało zamienione na zwiedzanie... Belgradu w godzinach 17:00 - 1:00. Nikt nie był z tego zadowolony, większość ludzi jechała na tą imprezę z myślą że w drodze powrotnej zobaczą Budapeszt. Poza tymi wpadkami impreza była OK, w sumie za takie pieniądze nic lepszego się nie znajdzie (650zł) ale biuro mogło by te swoje niedociągnięcia poprawić, bo psują sobie przez to swoją opinię. Z naszej grupy która jechała w autokarze dużo większa połowa była niezadowolona z organizacji tego biura. Po powrocie do domu zapytałem przez GG pana Piotra który pracuje w Funclubie czy z imprezy Viva Lato autokar odjeżdża z Warszawy, to napisał że oczywiście, wszystkie nasze autokary odjeżdżają z Warszawy. A gdy zapytałem czy na pewno nie Busem? to odparł, że czasami zdaża się łacznik minibusem do Łodzi. Ja mu napisałem że o tym też trzeba wspomnieć, a on: właśnie o tym wspomina, a ja: że dopiero po moim przypomnieniu, i wtedy mnie po prostu olał!" Odpowiedz Link Zgłoś
olany_klient [...] 27.08.04, 10:58 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
olany_klient Re: I coś na deser dla Nikosi :-) 27.08.04, 10:59 UWAGA!!! Firma Funclub,zupełne kłamstwo w katalogu,arogancja i bezczelność! Cytuje moją reklamację:"R E K L A M A C J A Niniejsza reklamacja dotyczy wyjazdu organizowanego przez firmę Funclub Sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu przy ul. Szmarzewskiego 36. Wypoczynek był organizowany w Grecji, w miejscowości Kokino Nero w dniach 25.06 do 07.07 2002r. Po dokładnym przejrzeniu warunków, jakie panują na miejscu, a opisaliście je Państwo w swoim katalogu drukowanym jak i w Internecie, wykupiliśmy w dniu 15.06 2002r.: program wypoczynkowy, apartament typu B, bez fakultetów, za kwotę 669zł za osobę z wyżywieniem we własnym zakresie, z racji warunków jakie były opisane w katalogu. Już na samym początku pobytu tj.26.06 przy zakwaterowaniu wystąpił problem. Otóż stan apartamentów był nie do zaakceptowania, czyli: - łazienka była miejscem zupełnie nie przypominającym łazienki - sedes, kratka ściekowa i kawałek węża z końcówką, która miała przypominać prysznic, podłoga to sam beton! Takie warunki nie były do zaakceptowania. W swojej ofercie nic Państwo nie piszecie, że na miejscu turystę czekają `spartańskie warunki', a mało tego, jest wyraźnie powiedziane, iż apartamenty są o `podstawowym standardzie' - czy łazienka, która przypomina łaźnię lub toaletę publiczną jest u Państwa standardem?! - w kuchni była zastawa - składała się z dwóch talerzy! Ponadto były garnki, ale bardzo zużyte, lodówka także o wątpliwym wyglądzie, poza tym w większości apartamentów nie było sztućcy i czajników! W Państwa ofercie było napisane: `kuchnia w pełni wyposażona w: lodówkę, kuchenkę gazową, szafki, garnki, naczynia i sztućce' - cytat z katalogu Kokino Nero Viva Lato 2002. - w sypialnia nie było poszewek, wszędzie były `apartamenty' bez pościeli! W katalogu niema nawet wzmianki o braku poszewek! - odległość od plaży apartamentów to około 500-600m! W katalogu napisane jest ~350m Po ostrym proteście wszystkich turystów (także i naszym), których próbowano kwaterować w wyżej opisanych apartamentach przeniesiono nas do hotelu. Rezydent i przedstawiciel jednocześnie Państwa firmy pani Magdalena Tyrała przedstawiła nam hotel jako miejsce, które spełnia normy hotelu ***, z dostępną dla nas w pełni wyposażoną kuchnią. Jednak i w tym przypadku miało miejce kłamstwo - cytuję `do dyspozycji w pełni wyposażona kuchnia'. Kuchni nie wolno nam było używać, czyli straciliśmy możliwość samodzielnego przygotowywania posiłków. Hotel nie spełnia norm hotelu *** gdyż brak jest: klimatyzacji (która wiecznie nie działała), restauracji na dole w holu. Pani Tyrała obiecała nam tuż po przybyciu do hotelu czajniki elektryczne. Tutaj pokazała jak długo można zwodzić turystów i kłamać im prosto w twarz. Upominałem się o czajnik, co dwa dni do momentu kiedy z uśmiechem stwierdziła, że może dać nam swój tylko że wtedy to ona będzie chodzić do nas po wodę - wrzątek. Jej aroganckie zachowanie przerastało wszelkie normy poszanowania Klientów. Ponadto opisane przez Państwa w katalogu piaszczyste plaże nie istnieją! Na miejscu pani Rezydent sama stwierdziła, że w okolicy są dwie plaże kamieniste, a na żwirową można dotrzeć poprzez skały lub wąską ścieżkę górską. Później wraz z innymi turystami odkryliśmy jeszcze jedną plażę żwirową - znajduje się około 20 minut drogi pieszo z miejsca pobytu. Przy czym droga do niej była kręta oraz jedyna prowadzącą do pobliskich wiosek, a więc natężenie ruchu nie było małe. W związku z powyższym pozostało nam korzystać z kamienistych plaż. Tam dno morskie pokryte było różnej wielkości kamieniami, które podczas kąpieli stwarzały niebezpieczeństwo uszkodzenia ciała - stłuczenia, skaleczenia - co zresztą stale miało miejsce. Odjazd z miejsca pobytu w dniu 05.07 również był niezgodny z opisem w katalogu. Wykwaterowanie nastąpiło już o 11.15 czasu greckiego, tymczasem w katalogu `wyjazd i wykwaterowanie w godzinach popołudniowych'. Wyjazd wyznaczono na godzinę 16-tą, potem 19-tą i tak przesuwano go o godzinę, aż wreszcie z półgodzinnym opóźnieniem wyjechaliśmy o godzinie 00.05 w dniu 06.07. W związku z tym, że wyjazdu oczekiwaliśmy w godzinach popołudniowych tak dopasowaliśmy sobie warunki żywieniowe, by do 16- tej zjeść ostatni posiłek. Tutaj znowu spotkała nas niemiła niespodzianka - wyjechaliśmy po północy. Dlatego też musieliśmy zjeść małą kolację w jednej z tamtejszych restauracji, na co mamy rachunek w wysokości 4 euro, z dokładną godziną i datą. Nie byliśmy przygotowani na takie warunki. Przeglądając oferty kierowaliśmy się m.in. tym by na miejscu były plaże piaszczyste - oferty z plażami kamienistymi od razu odrzucaliśmy. Gdyby nas powiadomiono, że na miejscu nie będzie plaż piaszczystych, nie skorzystalibyśmy z Państwa oferty. Ponadto brak kuchni i ograniczony dostęp do wody - wrzątku, oznaczał dla nas zmarnowanie części przywiezionej żywności oraz przymusowe korzystanie z miejscowych restauracji. Nie byliśmy na to przygotowani finansowo, gdyż Państwa katalog opisywał: - `apartamenty zawierające aneks kuchenny w pełni wyposażony' - `możliwość pełnego korzystania z kuchni w hotelu' żaden z powyższych opisów nie był prawdziwy! Także odległość od plaży do apartamentów była znaczna, z pewnością większa od katalogowych 350m! Reasumując żądamy od Państwa zadość uczynienia za nie wywiązanie się z umowy zorganizowania wypoczynku na określonych w katalogu warunkach w wysokości: po 350zł na osobę oraz dodatkowo 4 euro przeliczając kurs na dzień 05.07 2002r. za kolację w dniu 05.07 2002r. Niniejsza reklamacja została wysłana faksem, listem poleconym oraz pocztą elektroniczną na adres: funclub@funclub.pl do firmy Funclub Sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu przy ul. Szmarzewskiego 36, faksem do Polskiej Izby Turystyki, faksem do Wielkopolskiej Izby Turystki, faksem do Federacji Konsumentów oraz faksem do biura Syrena w Otwocku przy ul. Poniatowskiego 1 pośredniczącego w sprzedaży imprezy. Czekamy na odpowiedź firmy Funclub Sp. z o.o. do dnia 15.07 2002r. Z poważaniem Sebastian Jankowski Odpowiedz Link Zgłoś
nikoosia Re: I coś na deser dla Nikosi :-) 27.08.04, 11:56 Pewnie Cie zmartwie ale ja umiem uzywac Googla i wszystkie te rewelacje ktore z takim uporem tu przytaczas znalazlam sobie sama i to ZANIM zdecydowalam sie zaplacic za moje wczasy. Jesli bylbys/abys obiektywna to musisz przyznac ze da sie znalezc conajmniej tyle samo opinii zadowolonych klientow. Wydaje mi sie ze wszystko zalezy od nastawienia - ja jadac na te wakacje wiem ze za 599 zl nie moge spodziewac sie luksusow i bogwieczego. Mam nadziejej ze mnie tam zawioza i dadza dach nad glowa - wszystko inne to kwestia pozytywnego nastawienia, odpowiedniego towarzystwa i chyba po prostu dobrego podejscia do tego co przynosi zycie.. Mam nadzieje ze to beda udane wakacje - bardzo dlugo na nie czekalam :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: najtańsza oferta Re: I coś na deser dla Nikosi :-) IP: *.otenet.gr 28.08.04, 02:18 no juz nie przesadzajmy. najtańsze oferty to mają w grecji skarpa i antałek i to w nei pori a nie w kokkino nero Odpowiedz Link Zgłoś
nikoosia Re: I coś na deser dla Nikosi :-) 28.08.04, 08:43 No nie bylabym taka pewna - Np. poczatek wrzesnia - Antalek - za 9 noclegow 750 zl, Skarpa 7 noclegow 760 zl, 14 noclegow 890 zl , a FunClub za 13 noclegow 599 - czyli FunClub najtanszy :P Odpowiedz Link Zgłoś
etaltravel Skarpa najtańsza 29.08.04, 02:11 prosze zadzwonic do skarpy a dowie sie pani że nei pori jest obecnie w cenie. 150 zł + 50 euro co daje razem około 400 zł jak nie mniej. Przy okazji prosze zwrócic uwage , że w nei pori są apartamenty z wodą ogrzwaną boilerem a nie słoncem . Wiedziała pani o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
olany_klient Re: Skarpa najtańsza 30.08.04, 13:56 etaltravel napisał: > prosze zadzwonic do skarpy a dowie sie pani że nei pori jest obecnie w cenie. > 150 zł + 50 euro co daje razem około 400 zł jak nie mniej. Przy okazji prosze > zwrócic uwage , że w nei pori są apartamenty z wodą ogrzwaną boilerem a nie > słoncem . Wiedziała pani o tym? Koleżanka nikosia jest z Funclubu, więc w ofercie konkurencji jest doskonale zorientowana he, he.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etaltravel Re: Skarpa najtańsza IP: *.otenet.gr 30.08.04, 15:20 czy nie jest idiotyczne ze pracownik bioura udaje klienta i jeszcze do tego podaje zmyslone ceny innych biur? Odpowiedz Link Zgłoś
nikoosia Re: Skarpa najtańsza 30.08.04, 18:05 No to jestescie mi winni mwycieranie monitora - poplulam sie ze smiechu :)) Ceny z innych biur wzielam z ich wlasnych stron internetowych - najwidocznijn ie zalezy im na sprzedaniu ofert skoro o takich promocjach o jakich pisze etaltravel nie ma ani slowa na stronie skarpy ! Jestem z Katowic, funclub w katowicach nie ma swojego biura.Jestem klientem Funclubu - jade z nimi pierwszy raz - dzisiaj o 22.45 mam nadzieje ze szczesliwie wyrusze w podroz do Grecji i mam nadzije ze za 18 dni szczesliwie z tych wakacji wroce. I mam nadzieje ze nie beda to tak beznadzijne wakacje jakie mial olany_klient, bo z tego co wyprawiasz na forum widze ze musialy byc _naprawde_ do niczego... Przy czym ja wolalabym o takich wakacjach zapomniec a nie rozdrapywac w kolko sprawe.. Do zobaczenia 17 wrzesnia - jesli wydarzy sie cos ciekawego napewno po powrocie opisze wrazenia :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etaltravel Re: Skarpa najtańsza IP: *.otenet.gr 31.08.04, 12:10 trochę dziwi mnie pisanie peanów pochwalnych na temat wyjazdu , jesli ktos na nim jeszcze nie był. Najtańsze oferty zawyczaj pojawiają sie dosłownie na dwa, trzy dni, a ja np wiem o tym że sie maja pojawić , np tydzień wcześniej. I nie są to ani oferty katalogowe ani obecne na stronach www. Odpowiedz Link Zgłoś
olany_klient Re: Skarpa najtańsza 02.09.04, 10:08 A mnie wcale nie dziwi, że nikosia zachwala wczasy jeszcze przed wyjazdem, w końcu za to jej płacą ;-) Od naganiaczy Funclubu aż roi się na forum, te żabusue, zenki i inne indywidua robią krecią robotę dla swego bossa... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etaltravel Re: Skarpa najtańsza IP: *.otenet.gr 03.09.04, 22:51 właśnie zauwazyłem pokażne grono promotorów kilku biur podróży, którzy chwala wyjazd jeszcze zanim na niego pojadą, atakują tych którzy sie skarżą albo sa niezadowoleni. Myślę że tez oni mają związek np z postami szkalującymi inne biura, konkurencyjne. Skarpa nie jest neckermannem ale jak zażalenia pisza osoby które nie były a jedynie znaja sprawę "z opowieści znajomych" to chyba troszke jest już debilne, dokłądnie w takim samym stopniu jak debilne jest pisanie pochwał jeszcze przed wyjazdem. a moze szanowna panienkę np wywiaza do hotelu w budowie gdzie betoniarka bedzie zaglądać do okna, do plazy bedzie 10 km i aukarat tam bedzie ujscie kanalu sciekowego. Wlascicielm hotelu bedzie stary gwałciciel dobijajacy sie nocą do pokoju? dosc to ryzykowne tak na zapas chwalic vide posty o triadzie i fun clubu z zeszłego roku.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zshiza Re: I coś na deser dla Nikosi :-) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.09.04, 23:53 Skarpa - kokkino - tanio i oki. zgadzam się z Krystianem i polecam tam wakacje. pozdrawiam izka Odpowiedz Link Zgłoś
olany_klient Re: I coś na deser dla Nikosi :-) 07.09.04, 16:42 Negatywnych postów o Funclubie z bierzącego jest duży wybór na forum Chorwacja i Wschód Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hahahaha Re: Biuro Funclub rewelacja!!! IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 09.09.04, 22:54 Dla mnie to zenada co ludzie wypisuja o tym biurze.Przed wyjazdem do Kokino Nero czytałam te wszystkie reklamacje w internecie ale doszłam do wniosku ze za taka kase mozna zaryzykowac.(599zł)Szczegolnie ze ktos w reklamacj uzala sie na pierdoły.( ja wziełam ze sobą posciel własciwie dzieki tej reklamacji ale nie było takiej potrzeby)Jezeli chodzi o prysznic to przyznaje ze nie był ciekawy ale czysty co było dla mnie najwazniejsze i leciała woda!!!a chyba o to głównie chodzi zeby mozna sie było myc( wystarczy włozyc klapki na nozki i problem z głowy)Jestem szczesliwa ze wybrałam własnie to biuro.Bo za te pieniadze mogłabym ewentualnie spedzic 3 dni na mazurach.JEzeli ktos ma wymagania to po co kusi sie na oferty tanich studenckich biur podrozy.Polecam wyjazd do Kokino NEro ale tylko do konca sierpnia bo we wrzesniu jest tam pusto i wieje nudą;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiena Re: Biuro Funclub rewelacja!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 11:15 adres internetowy tego biura poproszę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EtaTravel Re: Biuro Funclub rewelacja!!! IP: *.otenet.gr 10.09.04, 11:57 www.skarpa.com.pl ta sama miejscowośc , a tańsze pokoje i o wyższym standardzie i bliżej morza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jachas Re: Funclubowi mówię NIE!!! IP: *.crowley.pl 13.09.04, 13:29 Miałem tą wątpliwą przyjemność korzystać z usług biura FUNclub, za takie chamstwo, arogancję i oszukiwanie ludzi nie zapłaciłbym im złamanego centa! W takim Funclubie płacisz marne 600 zł i traktują cię jak szmatę, wolę zapłacić drugie tyle i wyjechać z cywilizowanymi ludźmi.... nigdy więcej chamskiego FUNclubu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiena Re: Funclubowi mówię NIE!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.04, 13:57 wsio rawno...poda mi ktoś adres strony, czy nie? :((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Etaltravel Re: Funclubowi mówię NIE!!! IP: *.otenet.gr 13.09.04, 16:20 myslę że w google albo jakiejś książce telefonicznej można ten adres znaleść w 5 minut Odpowiedz Link Zgłoś