Dodaj do ulubionych

Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grecji :(

10.02.15, 08:58
wyborcza.biz/biznes/1,100896,17382560,Grecja_odwaznie_zmierza_ku_przepasci__Inwestorzy_wycofuja.html?biznes=warszawa#BoxBizImg
Obserwuj wątek
      • Gość: WMS Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.warszawa.vectranet.pl 10.02.15, 10:20
        Grecji 28 lutego skończą się unijne pieniądze. Co będzie dalej - nie wiadomo. Nie wiadomo też kto mógłby Grecji pożyczyć jakąś kasę skoro wiadomo, że Grecja raczej jej nie odda. Niemcy nie chcą już dalej płacić i trudno im się dziwić bo Grecja swoją roszczeniowością przypomina polskich górników. Polska prasa pisze o tym wszystkim bardzo oszczędnie, znających angielski odsyłam do brytyjskiego Gardiana, który rozpisuje się na ten temat bardzo szeroko.

        Podróżującym z biurem prawdopodobnie nic się nie stanie - jakby co to biuro się będzie o nich martwić. Problem mogą mieć podróżujący samodzielnie - wszystkie około-turystyczne usługi (lotniska, promy, autobusy, muzea itp) są albo rządowe albo dotowane przez rząd. Osobiście nie wierzę, że będą potulnie pracować jak nie dostaną kasy....

        Nota bene wiecie jakie było pierwsze pytanie ze strony posłów na najważniejszym posiedzeniu parlamentu greckiego kiedy rząd przestawiał strategię postawienia Grecji na nogi?... " Czy dziś jest przewidziana jest jakaś przerwa na lunch?"... tyle o greckiej mentalności...
          • Gość: WMS Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.warszawa.vectranet.pl 10.02.15, 12:31
            Tak, ale podróżujący z biurem problem będą mieli mniejszy. Nawet jeśli będą koczować, to będą mogli zwalić winę na biuro i jak zwykle głośno pokrzyczeć. Turysta indywidualny nie dojedzie nawet na to lotnisko - autobusy w Grecji też są finansowane z budżetu państwa - budżetu w którym jest dziura wielkości 320mld euro...

            Nie rozumiem uwagi o tendencyjności wypowiedzi - jeśli masz coś konstruktywniejszego do dodania, to mów! Mam tylko nadzieję, ze jesteś na tyle obeznany z tematem że wiesz, że to nie jest ta sama sytuacja co w 2010, 2011, 2012, 2013 i 2014 roku...
          • sheeri Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec 10.02.15, 13:07
            Max napisał(a):

            > Co roku przed sezonem ten sam temat wałkowany - Co z tą Grecją?!

            No nie, teraz sytuacja jest jednak inna niż rok czy 2 lata temu, jest realna groźba, że Grecja zbankrutuje i wyjdzie ze strefy euro. Oczywiście trudno przewidzieć jak to się odbije na turystyce, ale jeżeli ludzie nie będą dostawać wynagrodzeń z budżetu, to mogą się zacząć strajki na dużą skalę i może być nieciekawie, a może nawet niebezpiecznie (policję też finansuje się z budżetu)
            Sądzę, że trzeba jeszcze chwilę poczekać i będzie wiadomo czym zakończą się rozmowy greckiego rządu z wierzycielami, chociaż na razie doniesienia medialne nie są zachęcające :(
            • Gość: gosc Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.jjs.pl 10.02.15, 15:59
              Grecja ze strefy euro nie wyjdzie, bo niby jaką ma alternatywę ? Kraj tak mały i tak zadłużony ma wprowadzić nową drachmę ? I na tym straci czy zyska ? Najprędzej Merkel umorzy dług na jakiś dogodnych dla siebie zasadach (może jakąś wyspę dostanie w rozliczeniu?:). Jak zaczną strajkować to nie po to by tracić turystów czyli nie w wysokim sezonie. Dobrze wiedzą czym skończyły się strajki kilka lat temu, spadło zainteresowanie Grecją o kilkadziesiąt procent. Grecy też potrafią kalkulować i nikomu nie zależy na tym aby złą sytuację jeszcze bardziej pogarszać.
      • pietusza Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec 10.02.15, 13:42
        No to naprawdę jest bryndza.
        Po pierwsze nie wydaje się, żeby jakikolwiek kraj chciał pakować w Grecję kasę, mając prawie 100% pewności, że jej nie odzyska. W grę wchodzi chyba tylko Rosja, bo im opłaca się uzależnić ekonomicznie kolejne państwo, tylko że Rosja z powodu sankcji też ma problemy.
        Czarno to widzę, ale Grecy sami tego chcieli
        • Gość: WMS Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.warszawa.vectranet.pl 10.02.15, 13:57
          W prasie polskiej głownie o Ukrainie, ale na jutro i w następnym tygodniu zapowiedziane są spotkania ministrów finansów strefy euro i będzie dyskutowana pożyczka/przedłużenie programu pomocowego dla Grecji tak aby zapewnić funkcjonowanie państwa do końca sierpnia. Sytuacja powinna się zacząć trochę wyjaśniać, przynajmniej jeśli chodzi w jakim kierunku to wszystko zmierza.

          Nie muszę chyba mówić, że corocznymi pytaniami "Co z tą Grecją" zmęczeni są nie tylko Polacy...
    • Gość: Aneta Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.15, 19:22
      Jeszcze nic nie zarezerwowałam na lato, zastanawiałam się poważnie nad Grecją, ale jednak w tym roku sobie odpuszczę. Może będzie dobrze, ale nie ma takiej pewności, więc lepiej pojechać na wakacje bez nerwów, że nagle zaczną się jakieś strajki, albo inne hece, co ograniczy np. możliwość zwiedzania.
      Raczej wybiorę Turcję, bo mają fajne hotele i blisko, ewentualnie Kanary, ale to droższa opcja :)
            • india200 Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec 10.02.15, 22:01
              a ja pamiętam rok 2010 -też wyspy, Rodos- przed wyjazdem na forum wrzało KRYZYS W GRECJI ! Nie Jechać Absolutnie! Po czy okazało się ,że owszem kryzys - ale w minimalnym stopniu dotyczący turystyki. Zrozumcie Greka żyjącego z turystyki i mającego z niej dochód ,wasza postawa pt."nie jadę lepiej przeczekać i zobaczyć co będzie. Wybrałam inny kraj. " to właśnie jest powolna droga do upadku turystyki w Grecji.Zaznaczam,że nie jestem w ogóle obiektywna bo Grecję -wyspy greckie w szczegóności wielbię i choćby nie wiem jaki kurs euro bądź innej waluty był- na ile mi możliwości i sił starczy -na mnie i moje jakieś tam monety Grecy mogą liczyć :)
              • cybermis Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec 10.02.15, 22:25
                Strach może wynikać z niewiedzy. Kryzys w Grecji odbije się na wszystkich Polakach, nie rozumiem obaw o wyjazd do Grecji i siania paniki. Na pewno nie wyjdą ze strefy euro. Wolę być w czasie strajków w Grecji, niż w krajach muzułmańskich. Nie zostawię pieniędzy w krajach, które akceptują terroryzm, których przywódcy o atak terrorystyczny we Francji jawnie oskarżają europejczyków taka Turcja np i z jeszcze wielu innych powodów.
                      • dodekanezowiec Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec 11.02.15, 09:29
                        Rozumiem, że skoro co do reszty "mam nie pisać bzdur", to bzdurą jest, że Rodos, Kos i Kalymnos są fajne :) Mniejsza z tym - chodzi mi tylko o to, że mimo wszystko sprawy polityczne w Turcji nie mają żadnego znaczenia dla turysty w Turcji, w Grecji zresztą też i oby dalej nie. Wracając do sedna sprawy - ja się boję, że problem grecki nie będzie dotyczył tego co tam na miejscu będzie, tylko Polacy dostaną w tyłek. Słusznie ktoś napisał że pewnie euro podrożeje. Zresztą również CHF, posiadacze kredytów będą rezygnować z wakacji, w wielu biurach Kreta zostanie z Wawy i Katowic itd.
                        • Gość: Marek Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.15, 10:22
                          dodekanezowiec napisał:


                          > ...chodzi mi tylko o to, że mimo wsz
                          > ystko sprawy polityczne w Turcji nie mają żadnego znaczenia dla turysty w Turcj
                          > i, w Grecji zresztą też i oby dalej nie.

                          Oczywiście nie masz racji, sytuacja gospodarcza Grecji i Turcji jest diametralnie różna. Turcja cały czas ma niezły wzrost gospodarczy, jej zadłużenie jest niewielkie (ok.45% PKB), Grecji 175% PKB. Grecja jest w recesji i ma finansowanie zewnętrzne tylko do 28 lutego, a ściągalność podatków jest szczątkowa (1/3 greckich podatników w ogóle nie płaci podatków)
                          I jeżeli dojdzie do bankructwa Grecji (mam nadzieję, że jednak grecki rząd zacznie działać racjonalnie) to odbije się to na wszystkich, także na turystyce. Wiele dziedzin gospodarki greckiej jest dotowanych przez państwo (o wiele więcej niż np. w Polsce) i jeżeli pracownicy ( i emeryci) nie dostaną wypłat to zaczną się strajki, ludzie rzucą się do upadających banków, żeby wypłacić swoje oszczędności, co raczej się nie uda. Budżet płaci przecież policji, urzędnikom celnym, pracownikom muzeów, kolrjarzom itd, strajki na lotniskach to może być codzienność. Ludzie nie będą mieli pieniędzy więc ograniczą zakupy do minimum co doprowadzi do lawinowej upadłości wielu firm. Nawet zwykły hotelarz jak nie zachomikuje kasy w bieliźniarce to może mieć kłopot z zakupem i transportem żywności, to samo w każdej knajpce. Ewentualne bankructwo na 100% odbije się i na samych Grekach i na turystach. No i oczywiście Grecja opuści strefę euro, przejście z powrotem na drachmę to kolejny szok dla Greków i skomplikowana operacja
                          Bankructwo kraju przeszła w 2001 roku Argentyna, która w jednym momencie utraciła 25% PKB, a z kryzysu wychodziła 13 lat.
                          W jednym masz rację - skutki bankructwa Grecji odbiją się na całej Europie.
                          • dodekanezowiec Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec 11.02.15, 11:03
                            Czepiacie się mnie ludzie! :) Piszę że islam w Turcji nie ma znaczenia dla turysty. Po drugie, mimo wszystko jest to państwo proamerykańskie. Ale to zostawmy. Wracając do sedna - no to jak Grecja biedna i w ogóle w fatalnym stanie, to może do cholery niech tam będzie taniej. W XIX wieku żyli jak Bułgarzy, dziś zarabiają 4 razy więcej niż Bułgarzy, trudno - będą zarabiać tylko 2 razy więcej niż Bułgarzy. Nami się nikt nie przejmował. My jak mieliśmy bidę i komunę - zachód miał tu tanio jak taki Polak 30 dolarów na miesiąc zarabiał.
                            A tymczasem mamy do czynienia z paradoksami - Turcja stoi niby dobrze, a jej waluta jest obecnie b. tania. Niestety za wiele nie ma to wpływu na ceny w Turcji - liczą sobie za większość rzeczy w euro.
                            > W jednym masz rację - skutki bankructwa Grecji odbiją się na całej Europie.
                            Nie, odbiją się na Polsce i PLN - waluta bułgarska i czeska nie dostaną w tyłek.
                            Trzeba w skarpecie trzymać stabilną walutę bułgarską.
              • Gość: wow Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.02.15, 04:52
                >>>>>>>>>a ja pamiętam rok 2010 -też wyspy, Rodos- przed wyjazdem na forum wrzało KRYZYS W GRECJI ! Nie Jechać Absolutnie! Po czy okazało się ,że owszem kryzys - ale w minimalnym stopniu dotyczący turystyki. Zrozumcie Greka żyjącego z turystyki i mającego z niej dochód ,wasza postawa pt."nie jadę lepiej przeczekać i zobaczyć co będzie. Wybrałam inny kraj. " to właśnie jest powolna droga do upadku turystyki w Grecji.Zaznaczam,że nie jestem w ogóle obiektywna bo Grecję -wyspy greckie w szczegóności wielbię i choćby nie wiem jaki kurs euro bądź innej waluty był- na ile mi możliwości i sił starczy -na mnie i moje jakieś tam monety Grecy mogą liczyć :) <<<<<<<<<<<

                Nie bądź naiwna. Polska już dołożyła do Grecji 6mld euro przez MFW żeby Grecy mogli sobie podnieść płacę minimalną do 750 EUR i przechodzić na emeryturę w wieku 57 lat. Bierz chociaż rachunki jak tam będziesz.
              • Gość: Marek Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.15, 08:57
                india200 napisała:

                > a ja pamiętam rok 2010 -też wyspy, Rodos- przed wyjazdem na forum wrzało KRYZYS
                > W GRECJI ! Nie Jechać Absolutnie! Po czy okazało się ,że owszem kryzys - ale w
                > minimalnym stopniu dotyczący turystyki. ......

                Naprawdę nie widzisz różnicy między sytuacją Grecji z roku 2010 a dniem dzisiejszym??
                Po pierwsze jest nowy rząd populistów, który jest oderwany od rzeczywistości i jeżeli szybko nie przestanie bredzić i żądać niemożliwego to krach Grecji nastąpi bardzo szybko, po drugie nie ma już nikogo z kasą kto chce ładować miliardy euro (dolarów) w worek bez dna i żadnej gwarancji że kiedykolwiek odzyska pieniądze. W roku 2010 UE podjęła decyzję żeby ratować Grecję, teraz nikt już nie ma takiego zamiaru.
                A jeżeli kasa Grecji pokaże dno to pracę stracą setki tysięcy greków, których utrzymuje budżet i większość segmentów gospodarki dotowanych przez budżet, może stanąć wszystko, hotelarze nie żyją w matriksie, bankructwo kraju uderzy we wszystkich Greków, także w turystykę. Od 2010 Grecja cały czas jest w recesji, jej gospodarkę utrzymują wyłącznie zewnętrze pożyczki, jeżeli ich zabraknie Grecja sobie nie poradzi.
    • Gość: Max Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.static.ip.netia.com.pl 11.02.15, 12:40
      Do mnie apokaliptyczne wizje upadku Grecji akurat w tym sezonie turystycznym kompletnie nie przemawiają. CO prawda biletów jeszcze nie kupiłem, ale kilka rezerewacji hotelowych już mam i nie mam zamiaru się z nich wycofywać.

      Lecę na Kretę. Tam polityka Aten jest mało odczuwalna. Turysta z portfelem wypchanym euro rządzi rzeczywistością. Hotelarz i restaurator wie, że jeśli na nim w sezonie nie zarobi, cały rok będzie do dup...y

      Turcja alternatywą dla Grecji? Nie rozśmieszajcie mnie. Wielkie getta dla turystów z all inclusive, nie zastąpią nigdy klimatu greckich wysp.
      • dodekanezowiec Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec 11.02.15, 12:56
        > Turcja alternatywą dla Grecji? Nie rozśmieszajcie mnie. Wielkie getta dla turys
        > tów z all inclusive, nie zastąpią nigdy klimatu greckich wysp.
        Nie ograniczaj Turcji do Alanyi.
        Oludeniz - niskie budynki.
        Bodrum - białe domki, białe niskie hotele, zresztą jeśli byłeś na Kos w Lambi to pięknie wyglądają. Klimatyczne Bodrum czy Oludeniz jest właśnie przeciwwaga dla imprezowni typu Hersonissos czy Malia.
        Tak samo kombinaty typu Torremolinos, Arenal, Benidorm czy Lloret de Mar nie świadczą o tym, że nie warto się wybrać do Hiszpanii.
        Jeśli wybierzesz hotel w Bodrum w dzielnicy Bardakci, to zrozumiesz czemu Bodrum nazywają tureckim Santorini.
        Oludeniz - możliwość popłynięcia na Rodos i Kastelorizo.
        Bodrum - możliwość popłynięcia na Kos, Rodos i Kalymnos.
        Nikt też Cię nie zmusza - może poza Itaką :) - do all inclusive i kombinatów turystycznych.
        No ale dobra, o gustach się nie dyskutuje.
        Natomiast zgodzę się z Tobą, że na wyspach polityka (i ekonomia) Aten jest mało odczuwalna, a zresztą im mniejsza wyspa i dalej od Aten, tym jeszcze mniej.
        Na Rodos czy Kos chyba więcej sprowadzają (np. żywności) z Turcji (mimo polityki), a chyba nawet Cypr jest w podobnej odległości co Ateny z drugiej strony.
        Do mnie też apokaliptyczne wizje upadku Grecji nie przemawiają.
        A jeśli nawet coś się będzie dziać to może i dla nas lepiej i taniej.
        • Gość: Max Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.static.ip.netia.com.pl 11.02.15, 14:00
          Turcję Egejską odwiedziłem kilka razy - Bodrum, Ozdere, Yalikavak i mnie nie zachwyciła, no może poza Bodrum - tureckie St. Tropez ;) Na Kos płynąłem z Bodrum i dopiero po wyjściu na ląd poczułem się jak u siebie. Nie wiem co daje przewagę wyspom. Mentalność ludzka, klimat miejsc, ludzie z którymi wypoczywasz... Trudno powiedzieć, trudno to coś uchwycić... To prawda, w Turcji mają wypasione hotele, ale wypasiony hotel to nie wszystko... Mimo komfortu i 5*, nie mam z nich najlepszych wspomnień. Za to z Krety wręcz przeciwnie.
          • Gość: AniaB Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.15, 14:48
            Max napisał(a):

            > Na Kos płynąłem z Bodrum
            > i dopiero po wyjściu na ląd poczułem się jak u siebie. ...

            O gustach trudno dyskutować, ale moim zdaniem Bodrum jest dużo ładniejszym i ciekawszym miejscem niż Kos, wyjątkowo nudna i nijaka wyspa grecka.
            Mnie z wysp greckich podobała się tylko Kreta.
            A jeżeli chodzi, o Turcję Egejską to nic nie jest w stanie przebić rejonu Oludeniz - zachwycające widoki, niesamowite zatoczki, urwiska i laguny, oszałamiająca roślinność powalająca kolorami, krystalicznie czysta woda i to wszystko otoczone górami, urocze knajpki nad brzegiem morza - coś pięknego, dla mnie to miejsce to raj na ziemi :)
            Jeżeli ktoś jeszcze nie był to szczerze polecam, ja tam wracam kiedy tylko mogę.
            • Gość: gosc Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.jjs.pl 11.02.15, 15:53
              > A jeżeli chodzi, o Turcję Egejską to nic nie jest w stanie przebić rejonu Olude
              > niz - zachwycające widoki, niesamowite zatoczki, urwiska i laguny, oszałamiając
              > a roślinność powalająca kolorami, krystalicznie czysta woda i to wszystko otoc
              > zone górami, urocze knajpki nad brzegiem morza - coś pięknego, dla mnie to miej
              > sce to raj na ziemi :)

              Si :)
              I niech mi ktoś wskaże taki miejsce w Grecji gdzie do laguny od hoteliku jest 200 metrów, gdzie na niebie fruwają kolorowe paralotnie, a po zmierzchu na plaży puszcza się lampiony do nieba, a wszytko to w idyllicznych krajobrazach parku narodowego. Kocham Greckie wyspy, a zwłaszcza Cyklady, ale Oludeniz jest nie do pobicia.
          • Gość: gosc Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.jjs.pl 11.02.15, 15:46
            Są klimatyczne miejsca w Turcji dla tych co chcą podgazować na własną rękę dostępne dla wielbicieli turystki zorganizowanej na szczęście nie są to np. Kalkan, Kas i domki na drzewach w Olimpos. Za to z BP można się wybrać do Oludeniz lezącego w zatoce u stup góry Baba z której paralotnie sfruwają tuż nad lagooną. Oludeniz leży w otulinie parku narodowego i nie ma pozwolenia na budowę budynków wyższych niż 2 piętrowe, ani na hałaśliwe życie nocne, ale takie można już znajomość w 2km dalej Hisaronu (dojazd dolmuszem). Skąd już nie daleko do opuszczonej w latach 20tych greckiej wioski Kayakoy. Całodniowa wycieczka stateczkiem (na 25 osób) za 60 zł z lunchem w cenie po przepięknym licyjskim wybrzeżu z doliną motyli na czele nie ma sobie równych jeśli brać stosunek jakości do ceny na całym morzu śródziemnym (6 wysp -rejs z Oludeniz). Na targu rybnym w Fethie można za bezcen kupić świeże owce morza i w wybranej knajpce obok zamówić ich przysadzenie. Nie tylko kombinaty turystyczne ma do zaoferowania Turcja.:)
      • pietusza Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec 11.02.15, 13:24
        Max napisał(a):

        > Do mnie apokaliptyczne wizje upadku Grecji akurat w tym sezonie turystycznym ko
        > mpletnie nie przemawiają. CO prawda biletów jeszcze nie kupiłem, ale kilka reze
        > rewacji hotelowych już mam i nie mam zamiaru się z nich wycofywać.
        >
        > Lecę na Kretę. Tam polityka Aten jest mało odczuwalna. .....

        Tego czy Grecja upadnie to w tej chwili nikt nie wie, ale jeżeli jednak do tego by doszło to oczywiste,że bankructwo dotknie całą Grecję (także Kretę), a nie tylko Ateny. Na Krecie też pracuje tysiące ludzi opłacanych z budżetu państwa. I nie ma żadnego znaczenia czy to do Ciebie przemawia czy nie
        Jest oczywiste, że każdy hotelarz (i nie tylko on) chce zarobić, tylko że w przypadku bankructwa może zapanować w Grecji chaos z powodów, które już tu kilka osób podawało i utrata płynności finansowej, nie tylko samego państwa, ale też jego obywateli. Taka sytuacja z pewnością ograniczyłaby ilość turystów, szczególnie z państw, które na urlopie chcą mieć święty spokój, a twoje euro nie rozwiązałoby sprawy greckiej turystyki.

        I wbrew stereotypom Turcja to nie tylko hotele z all inclusive. Jak ktoś chce to znajdzie kameralny hotel na wybrzeżu Egejskim z malowniczymi widokami na urokliwe zatoczki, z regionalnymi potrawami i winami z lokalnych winnic. Wypożyczenie samochodu i pojechanie poza miejscowości turystyczne to też żaden problem, można zobaczyć życie zwykłych Turków i w knajpce zjeść np. pyszny kebab podawany na tureckim chlebie lub zapiekankę z jagnięciny z warzywami, do tego wypić szklaneczkę mocnej i słodkiej herbaty tureckiej, herbatki jabłkowej lub świeżo wyciskanego soku z granatów, a na deser lokum z pistacjami lub budyń ryżowy.
        • Gość: gosc Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.jjs.pl 11.02.15, 16:02
          > I wbrew stereotypom Turcja to nie tylko hotele z all inclusive. Jak ktoś chce t
          > o znajdzie kameralny hotel na wybrzeżu Egejskim z malowniczymi widokami na urok
          > liwe zatoczki, z regionalnymi potrawami i winami z lokalnych winnic. Wypożyczen
          > ie samochodu i pojechanie poza miejscowości turystyczne to też żaden problem, m
          > ożna zobaczyć życie zwykłych Turków i w knajpce zjeść np. pyszny kebab podawany
          > na tureckim chlebie lub zapiekankę z jagnięciny z warzywami, do tego wypić sz
          > klaneczkę mocnej i słodkiej herbaty tureckiej, herbatki jabłkowej lub świeżo wy
          > ciskanego soku z granatów, a na deser lokum z pistacjami lub budyń ryżowy.

          Chociażby półwysep Datca, gdzie masowa turystka nie dotargała, a na zachodnim końcu półwyspu jest starożytna osada z Knidos gdzie można obserwować spektakularne zachody słońca z butelką wina i to bez towarzystwa innych turystów. Ruiny Knidos nie są tak spektakularne jak Efez, ale nie gorsze (jeśli nie leprze) niż nie jedne ruiny zachowane w Grecji.
        • Gość: WMS Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.02.15, 07:59
          Przykładowo wczoraj widziałam ocenę ryzyka 35%...

          Ci sami analitycy nie zauważyli zbliżającego się kryzysu w 2008 roku więc może jednak dobrze że tym razem coś tam jednak widzą...Jedno jest raczej pewne - Eurozona będzie musiała coś z Grecją w końcu zrobić bo tego się nie da przerabiać co roku więc może być ciekawie

          A w międzyczasie... Grecy (małe biznesy i samozatrudnieni) z okazji wyborów i wyborczych obietnic w styczniu w ogóle przestali płacić podatki...W Polsce zaś kontrole podatkowe mają być jeszcze bardziej drobiazgowe i "skuteczne" (news z pierwszej strony gazeta.pl)...
          • Gość: gosc Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.jjs.pl 13.02.15, 08:49
            Gość portalu: WMS napisał(a):

            > Przykładowo wczoraj widziałam ocenę ryzyka 35%...

            I uważasz, że szacowanie ryzyka na 35% to powód do obaw?

            > Ci sami analitycy nie zauważyli zbliżającego się kryzysu w 2008 roku więc może
            > jednak dobrze że tym razem coś tam jednak widzą.

            Skąd pewność, że to byli "ci sami analitycy" i sąd w ogóle masz te informację ? Dotarłeś do pierwotnych źródeł takich informacji ? Jacy to ci sami ekonomiści i analitycy ? Znasz ich z imienia czy opierasz się na tym co jacyś pismacy podają ?
            Żaden szanujący się ekonomista nie poda w ulu procentach bankructwo Grecji jest możliwie, bo takimi szacunkami się ekonomiści nie zajmują. Owszem mogą na popostwie analizy sytuację i stwierdzić odejść do wniosku, że jeżeli Grecja nie dostanie dodatkowych pożyczek, to będzie musiała zbankrutować i wyjść ze strefy euro, ale ocenić to czy dostanie czy nie dostanie w procentach od 25 - 50 albo uznać wręcz, że ten szacunek to wynosi dokładnie 35%
            to po prostu niepoważne .:)
              • Gość: WMS Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.02.15, 09:56
                Aha, jeszcze jedno na koniec - nie jestem analitykiem, jestem turystą, który podobnie jak wielu tu piszących rozważa wyjazd wakacyjny do Grecji i z uwagi na sytuację czyta różne źródła starając się oszacować WŁASNE ryzyko. Nie mam zamiaru poświęcać na to więcej czasu niż już poświęcam, szukać "pierwotnych źródeł", porównywać nazwiska i co tam jeszcze sobie wyobrażasz. Mam jeszcze trochę czasu na ustalenie planu urlopowego ale jeśli ta cała heca z Grecją któregoś dnia wykończy moją cierpliwość, po prostu wybiorę inny kierunek i przestanę się interesować. Na urlopie chciałabym odpocząć a nie stresować.
                • Gość: gość Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.jjs.pl 13.02.15, 23:12
                  Ja też nie jestem analitykiem, ale nie przeszkadza mi to analitycznie myśleć :)
                  Jeśli nie masz zamiaru poświęcać "na to więcej czasu" to czemu nie jesteś konsekwentny w tej decyzji. W tym wątku to twoich wpisów jest najwięcej, a na mój jeden wpis odpowiedziałeś dwa razy za każdym zarzekając się, że więcej już w tej sprawie się nie wypowiesz.:)
                    • Gość: gosc Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.jjs.pl 15.02.15, 18:12
                      Jest takie powiedzenie amerykańskie, które do tego co piszesz pasuje jak ulał:
                      "Jak jesteś taaki mądry to dla czego nie jesteś taaki bogaty".
                      W tym o czym piszę chodzi raczej o myślenie analityczne/logiczne. Żaden analityki nie może oszacować w procentach tego czy Grecja zbankrutuje, bo to zależy od tego czy dostanie pomoc finansową lub od tego czy Merkel im na jakiś warunkach umorzy dług. Nie ma wiec bezwzględnych wartości by na ich podstawie wyliczyć jakiś procent. Innymi słowy pisanie, że analitycy szacują bankructwo Grecji na X% oznacz jedynie, że ten kto to pisze robi to całkowicie bezmyślnie.:)
                      Analitycy mogą w procentach oszacować wzrost lub spadek sprzedaży czegoś na podstawie badania rynku, a nie to czy ktoś pomoże, umorzy czy przedłoży nowe rozwiązanie Grecji.:)
                      • Gość: Maciek Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.15, 19:39
                        gosc napisał(a):

                        > Jest takie powiedzenie amerykańskie, które do tego co piszesz pasuje jak ulał:
                        > "Jak jesteś taaki mądry to dla czego nie jesteś taaki bogaty".
                        > W tym o czym piszę chodzi raczej o myślenie analityczne/logiczne. Żaden anality
                        > ki nie może oszacować w procentach tego czy Grecja zbankrutuje, bo to zależy od
                        > tego czy dostanie pomoc finansową lub od tego czy Merkel im na jakiś warunkach
                        > umorzy dług......

                        Co wy z tymi procentami???

                        To że Merkel umorzy dług Grecji to jakaś utopia, podatnicy niemieccy chyba wywieźliby by ją na taczkach, żadnego kraju nie stać na wywalanie miliardów euro w błoto. Na razie nie widać chętnych (oprócz Rosji, która sama wpada w recesję) na dalsze finansowanie Greków gdyby zrezygnowali z programu oszczędnościowego.
                        Jutro może coś się wyjaśni, bo jest kolejne spotkanie ministrów finansów państw eurolandu, ale jak widać po demonstracjach, Grecy mają do wszystkich pretensje o swoją dramatyczną sytuację tylko nie do siebie, prawie 80% popiera populistyczny rząd Syrizy co raczej utrudnia kompromis.
                        Groźba bankructwa i chaosu w Grecji jest jak najbardziej realna (nie mam pojęcia w ilu procentach), a gdyby to nastąpiło to z pewnością nie będzie to sytuacja komfortowa dla turystów. Mogę się założyć o wszystko, że turyści z Niemiec czy innych krajów europejskich będą masowo odwoływać rezerwacje do Grecji, bo każdy woli mieć spokojne i bezpieczne wakacje niż niepewność i nerwy. Ale Polacy to chojracy i niczym się nie przejmują co widać nawet po komentarzach w tym wątku.
                        • Gość: gosc Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.jjs.pl 16.02.15, 00:08
                          > Co wy z tymi procentami???

                          Nie my, tylko jeden z nas i temu jednemu ja wytykam błąd logiczny. Nic więcej.
                          A czemu ? bo mnie to śmiesz, że ktoś bezmyślnie powołuje się na jakieś rzekome "oceny analityków", którzy to obstawiają (bo przecież nie wyliczają) "już w 25-50%", że Grecja zbankrutuje i wyjdzie ze strefy Euro. Owszem analitycy mówią bez ogródek, że jeśli pomocy dla Grecji nie będzie to .... i nikt temu nie przeczy, a już na pewno nie ja w swoich wpisach. Czy mimo to nie mogę zadrwić z bezmyślnego powoływania się na jakieś "oceny analityków" , "tych samych co nie przewidzieli w 2008 kryzysu" i co teraz szacują ryzyko bankructwa Grecji na " już 25-50%" czy bardziej precyzyjne "35%" ? :)
                            • Gość: gosc Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.jjs.pl 16.02.15, 07:42
                              Gość portalu: MaxT napisał(a):

                              > Gosciu, traktujesz procenty zbyt doslownie i sie czepiasz.

                              Czego Maxie nie zrozumiałeś z mojej wypowiedzi ? Tego, że śmieszy mnie i drwię z wypowiedzi pozbawionych sensu? Powoływanie się na "ocenę analityków" podaną w "umownych" procentach i przekonywanie, że owych analiz ekonomicznych dokonali "ci sami analitycy, którzy nie przewidzieli kryzysu w 2008" mnie szczerze rozbawiało. Na poparcie tych osobliwych rewelacji linku się nie udało mi doprosić zamiast tego szacunek od 25 do 50% został doprecyzowany do 35% :). Na proste pytanie o źródło tych rewelacji dostaje tylko wymijającą odpowiedz, że "nie jest analitykiem" - Co przecież rozumie się samo przez się :). Można wobec tak merytorycznej argumentacji tylko sobie zadrwić.:) Umownymi liczbami w swych analizach ekonomiści się nie posługują.:)

                              Te analizy odzwierci
                              > edlaja przede wszystkim nastroje.

                              Te czyli które ? Podaj linki do tych "analiz", w których analitycy finansowi zajęli się "analizą odzwierciedlającą przede wszystkim nastroje". :)
                              Od kiedy to analitycy ekonomiczni zajmują się oceną "przede wszystkim nastrojów" i czyich?:)
                              Za pomocą jakiej metody ekonomicznej, przy udziale jakich danych bezwzględnych analitycy mogliby przewidzieć efekt bankructwa w konkretnych procentach. Jeszcze raz powtórzę, że analitycy mogą powołać się na konkretne liczby tylko wówczas gdy dysponują danymi w liczbach bezwzględnych i szanujący się analityk ekonomista nigdy tego nie zrobi, a niedouczany
                              dziennikarzyna owszem i to on będzie "skupiał się na nastojach".:)

                              Liczby nie sa takie wazne

                              Dla oceny analitycznej liczby są nie tylko są ważne, ale wręcz najważniejsze. Generalnie analiza ekonomiczna zajmująca się badaniem zjawisk i procesów ekonomicznych i dzieli się na analizę techniczno-ekonomiczną i finansową, a w badaniach analitycznych wykorzystuje się odpowiednie mierniki, które nazywa się wskaźnikami ilościowymi lub jakościowymi(rentowność i produktywność). Dobrze to wiedzieć zwłaszcza, gdy się jak się powołuje na jakieś "analizy ekonomiczne".:)

                              analitykiem nie jestem ale sam obstawiam
                              > mozliwosc znalezienia porozumienia na 50:50...;))

                              "obstawiasz" bo nie jesteś analitykiem, ale analityk nie obstawia tylko przeprowadza dokładną analizę ekonomiczna, a ta opiera się wskaźnikach czyli liczbach i w tym rzeczy sedno. :)


                                  • dodekanezowiec Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec 16.02.15, 08:17
                                    Czyli Grecja wyjdzie ze strefy euro?
                                    Euro podrożeje wówczas do 5 zł (dolar i CHF też do 5), bo zawsze PLN dostaje w tyłek.
                                    Dzięki temu przy drachmie może dla Polak uniknie drożyzny.
                                    Dotychczas różne kryzysy greckie prowadziły do tego, że Polak musiał zapłacić więcej za grecką walutę (czyli euro, które drożało np. z 4,20 do 4,40).
                                    Może my zróbmy w Polsce jakąś zadymę, to Europa będzie musiała płacić więcej za PLN? Tak by było sprawiedliwie.
                                  • Gość: gosc Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.jjs.pl 16.02.15, 12:58
                                    Raz już dwukrotnie odpowiedziałeś na mój pojedynczy wpis, teraz robisz to samo tyle że pod innym nickem. Rozumiem, że nikt nie lubi jak mu się merytoryczne i logiczne błędy wytyka, ale może warto z tego wyciągnąć wnioski zamiast się niepotrzebnie emocjonować ?:)))

                                    Gość portalu: MaxT napisał(a):

                                    > i jeszcze jedno - to nie analitycy decyduja o bankructwie i wyjsciu z euro

                                    a kto twierdzi, że decydują ? przecież nie ja ? skieruj może swoje żuty po właściwy adres :)




                                • Gość: gosc Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.jjs.pl 16.02.15, 12:44
                                  Może i przeczytałeś ale niczego nie zrozumiałeś:)))

                                  > Rozumiem, ze to co mowia analitycy ci sie bardzo nie podoba,

                                  Jacy analitycy mówią ? Gdzie mówią ? Ja odnoszę się do wpisu na forum pisanego nie przez analityka, a przez zwykłego użytkownika forum, który powołuje się na coś czego de facto nie ma (bo i być nie może). Na jakiej podstawie stwierdziłeś, że jacyś analitycy coś "mówią" ? Znasz źródło tej rewelacji ? To może podasz? Powtarzanie nielogicznych demaskujących ignorancję i problemy z logicznym myśleniem forumowicza jako coś obiektywnego i pewnego może wskazywać na toż, że ignorantów w sieci nie brakuje lub, że sam jesteś autorem owych wpisów i teraz pojawiałeś się pod innym nickiem:). Ja sobie zwyczajnie kpię z ignorancji, która mnie i razi śmieszy za razem. :))))
                                  Ja nadal czekam na linki do tych procentowych "ocen analityków" odnośnie bankructwa Grecji. Przecież nie powinno być problemy z podaniem konkretnych wypowiedzi ekonomistów czy artykułów skro fatyczne istnieją .:)
                                    • Gość: gosc Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.jjs.pl 16.02.15, 14:55
                                      Gość portalu: Gość napisał(a):

                                      > Skończ już pie...ć bo to zaczyna być nudne.

                                      Ja jedynie odpowiadam na wyspy adresowane do mnie, cierpliwie wyjaśniam po raz kolejny to co wciąż jest nadal niezrozumiałe dla mojego rozmówcy. Jak się komuś nie podoba to co piszę niech moich wpisów nie czyta, a jak nie chce aby mu odpisywać to niech nie sam nie pisze - ta prosta zasada działa:)

                                      > Nie jestem ekonomistą a też uważam że bankrictowo gecji iczeniam na 25 % czyli
                                      > można rezerwować spokojnie na ten sezon.

                                      ale "też uważasz" co ? jak kto "też" uważasz ? uważasz, że "bankrictowo gecji" co... ?
                                      Co "iczeniasz" ba 25% ? Jak kto oceniasz na 25%?

                                      Żaden analityk nie może ocenić w procentach ryzyka bankructwa Grecji, bo nie ma do tego mierników. Bez mierników przeprowadzenie analizy ekonomicznej jest niemożliwe, a analitycy nie zajmują się wróżeniem z fusów.
                                      Jeśli jakiś forumowicz napisze, że według "oceny analityków" wyspa "Creta" jest państwem suwerennym, samo stanowiącym o sobie to również użyjesz bezmyślnie partykuły "też" by przytaknąć owej rewelacji ? Czy może uznasz, że żadne analityk niemógłby czegoś takiego powiedzieć ?
                                      Jak się nie rozumie na czym polegają analizy ekonomicznie i kim w rzeczy samej są analitycy, to nie jest się w stanie zrozumieć i tego, że żaden badacz traktujący swój zawód i siebie poważnie nie "oceni" bankructwa Grecji ani na 25%, ani na 35%, ani na 25-50%. Takimi szacunkami mogą się posługiwać wszyscy inni zwykli obserwatorzy, czy dziennikarze.
                                      Pytam więc z w/w powodów gdzie jest źródło tych rewelacji i oprócz pyskówek nie dostaje rzeczowej odpowiedzi na proste wydawać by się mogło pytanie. Link do artykułu z rzekomą "oceną analityków" w procentach bankructwa byłby bezsprzecznym dowodem, że forumowicz powołał się na istniejącą wypowiedź, a nie wyssał ją sobie z kciuka:)
                                      Gdzie jest link do tej "oceny analityków" na którą się i ty powołujesz "też" ? :)))
              • Gość: gosc Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.jjs.pl 13.02.15, 23:07
                Pytam się w związku z tym co piszesz o źródło twoich informacji, a najlepiej o podanie linku do źródła tych rewelacji. Pytam też na jakiej podstawie użyłeś sformułowania "Ci sami analitycy ...." Pytam też czy zastawiasz się nad senem tego co piszesz "bankructwa i wyjścia Grecji z euro analitycy oceniają już nawet na 25-50%" , albo " widziałem ocenę ryzyka 35%". Rozumiesz przecież, że to czy Grecja zbankrutuj jest nieużalenie od tego, czy uzyska pomoc lub czy uzyska umorzenie długu. Więc postrzeganie braku tej możliwości w szacunku nie jest analiza i oceną sytuacji Grecji, a jakimś obstawianiem zakładów:). Pytam też ciebie czy szacunek ryzyka wynosi 35 % to znaczy, że jest ono niepokojąco duże ? Czy ryzyko, że Grecja
                nie otrzyma pomocy od żadnego państwa na świecie i ogłosi bankructwo można wyliczyć w procentach, czy raczej można szacować je na zasadzie prawdopodobieństwa jako duże lub małe ? Czy w takim razie ryzyko jest duże, czy małe go mowa o 35 % ?
            • Gość: Jacek Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.15, 09:04
              Niektóre wpisy siejące panikę pochodzą odludzi cosik cienko zorientowanych.
              Wybieram wczasy z PEWNYM biurem najlepiej z pierwszej 5-tki rankingu. Wykupuję za dopłatą dobre ubezpieczenie, mam opcję gwarancji ceny i o co chodzi ?
              Mój braciszek w zeszłym roku mimo siania paniki wybrał sobie Egipt i zrobił tak jak ja to opisałem wyżej. Jaki był finał ? Zamiast 14 dni w Egipcie spędził 17 na koszt biura. Kto miał słabe biuro koczował na lotnisku a jego z resztą towarzystwa przewieziono z powrotem do hotelu.
              Czy w Grecji będzie DYM? Ano nie wykluczone dlatego nie wybieram Grecji kontynentalnej i omijam Ateny a lece sobie na wysepkę których w Grecji nie brakuje. Tam je cisza i sielanka i nie sądze by turystom pod hotelem robili zadymy czego w Atenach wykluczyć się nie da. Tak to widzę. Samo biuro też ma rękę na pulsie i w sytuacjach alarmowych . Powtarzam ALARMOWYCH zawsze może zaproponować zmianę kierunku.
              Wniosek ? Napewni nie czekałbym z rezerwacją oglądając wiadomości TVN tylko ją zrobił bo taniej to już na pewno w Grecji nie będzie a tylko duuużo drożej.
              Do zobaczenie w Grecji a kto chce niech się boi.
              • Gość: Paweł Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.15, 09:41
                Jacek napisał(a):

                > Niektóre wpisy siejące panikę pochodzą odludzi cosik cienko zorientowanych.
                > Wybieram wczasy z PEWNYM biurem najlepiej z pierwszej 5-tki rankingu. Wykupu
                > ję za dopłatą dobre ubezpieczenie, mam opcję gwarancji ceny i o co chodzi ?
                > Mój braciszek w zeszłym roku mimo siania paniki wybrał sobie Egipt i zrobił
                > tak jak ja to opisałem wyżej. Jaki był finał ? Zamiast 14 dni w Egipcie spędził
                > 17 na koszt biura......

                Ja mam nadzieję, że nie dojdzie do bankructwa Grecji, bo nikomu na tym nie zależy, a i sami Grecy chyba oprzytomnieją.
                Ale porównywanie sytuacji Egiptu (który z bankructwem nie ma nic wspólnego) a krajem bankrutującym i niewypłacalnym świadczy, że to ty jesteś cosik cienko zorientowany. Może nie masz wiedzy, że Grecja to kraj, który dofinansowuje wiele gałęzi gospodarki w tym turystykę (także na wszystkich wyspach), wszelkie służby publiczne, pracowników muzeów itd. Zresztą problemy z wypłatami własnej kasy z banku mogą mieć także prywatni przedsiębiorcy - hotelarze, właściciele knajpek itp.
                Jeżeli grecy opłacani w budżetu przestaną otrzymywać wypłaty to prawdopodobnie przestaną też pracować i żadne biuro podróży nie zmusi np. celnika (także na lotnisku na wyspie) żeby odprawił pasażerów.
                W Grecji (w przypadku bankructwa) nie będzie tylko problemu ze strajkami czy demonstracjami i zadymami jak w przypadku Egiptu, tylko z funkcjonowaniem całego państwa. To czy będziesz w Atenach czy na wyspie nie będzie miało żadnego znaczenia.

                Oczywiście biuro może zaproponować zmianę kierunku (gdyby faktycznie sytuacja w Grecji była niestabilna), ale czy będą to wtedy dobre oferty? Będzie można wybierać z tego co zostanie i w cenach mało atrakcyjnych.

                Ps. Z wyjazdów do Egiptu większość ludzi zrezygnowała z powodu obaw o swoje bezpieczeństwo i coraz gorszej atmosfery dla turystów, a nie z powodu chaosu związanego z bankructwem kraju

                • Gość: Jacek Re: Jest się czego bać ?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.15, 09:59
                  Panie filozof.
                  Proszę przeczytać mój post cały i najlepiej ze zrozumieniem.
                  A na marginesie gdyby doszło do bankructwa to jeśli tam wylecisz to i stamtąd wrócisz co gwarantuje Ci dobre biuro i ubezpieczenie. Jeślinieprzewidzianego stałoby się wcześniej to masz gwarancję wymiany na inny kierunek lub zwrot kasy. Jarzysz gościu nieogolony ?
                  Jeszcze raz proszę...CZYTAJ MISZCZU ZE ZROZUMIENIEM.
                  Tobie proponuje wczasy w krajach muzułmańskich z biurem KRZAK INCORPORATION
                  ponoć pewne że uuuuuuu.
                  No zabłysnąłeś bracie wypowiedzią jak widły w gnoju.
                  • Gość: Paweł Re: Jest się czego bać ?Coraz gorsza sytuacja Gre IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.15, 10:19
                    Ciekawe, że sam nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, a zarzucasz to innym. Radzę jeszcze kilka razy przeczytać co napisałem, albo poprosić kogoś o przetłumaczenie, bo widać, że potrafisz z siebie wykrzesać tylko niskiego lotu inwektywy.
                    I nie masz pojęcia gościu gdzie i z jakim biurem latam, a proponować cokolwiek to możesz tylko swojej rodzinie, jeżeli cię posłucha.

                    I nie oczekuję odpowiedzi, bo z bucami nie gadam

                    • Gość: Jacek Re: Jest się czego bać ?Coraz gorsza sytuacja Gre IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.15, 20:40
                      Oj Pawełku :) Ja chciałem Ci tylko trochę podnieść ciśnienie a nie aż tak bardzo :)
                      Daj pyska i fukaj :) Lato niedługo i trza z uśmiechem patrzeć na to co będzie a nie będzie aż tak źle i nie ma co panikować. Ogłoszenie Grecji bankrutem nie nastąpi tak zaraz. Zbyt wielu ma tu zbyt wiele do stracenia więc to jeszcze trochę potrwa. Możesz se śmiało rezerwować wylot na Lefkade czy gdzie tam chcesz.
                      Się ma i do zobaczenia w Grecji :)
                      • xxescadaxx Re: Jest się czego bać ?Coraz gorsza sytuacja Gre 15.02.15, 13:32
                        Wyspy Greckie np. Creta ma swoja polityke tu Turysta jest na pierwszym mniejscu i jego pieniadze , bylam juz nie raz w czasie kryzysu i nic mozna powiedzien nawe lepiej , Kryzys w irlandii lub grecji wyglada zupelnie inaczej niz w polsce takze smialo do grecji ja tez tym razem tam zawitam indywidualnie tez zawsze kupuje ubezpieczenie bez biur i posrednikow zawsze wakacje sa super w grecji jak dal mnie , bo kazdy lubi co innego i ma inne wymagania i inny gust pozdrawiam :)
                          • xxescadaxx Re: Jest się czego bać ?Coraz gorsza sytuacja Gre 16.02.15, 15:13
                            odpowiedz dla( dodekanezowiec :))Pozdrawiam wszystkich serdecznie mimo przykrych komentarzy nikogo nie olalam do wloch jade w maju na zaproszenie mojego szefa z pracy do miejscowosci Balsorano i jego rodzina mnie ugosci i pokaze troche mniejsc spanie i jedzenie mamy zapewnione wlosi to wspaniali ludzie juz 2 lata z nimi pracuje sz rodzinni zyczliwi i prawie nigdy nie wybuchaja zloscia na Kobiety to dzentelmeni :) .Nie mieszkam w polsce na stale i czasem moja pisownia jest zla ortograficznie z tego wynika ze Kreta po angielsku to Creta i nie ma sie co tak denerwowac dziekuje wszystkim za rady lubie zagladac i pisac na tym forum bo troche tesknie do korzeni ale dziekuje polska GRZECZNOSC :)
                            • Gość: gosc Re: Jest się czego bać ?Coraz gorsza sytuacja Gre IP: *.jjs.pl 16.02.15, 23:13
                              Nie mieszkam w polsce na stale i czasem moja pisowni
                              > a jest zla ortograficznie

                              Nie mieszkasz w Polsce na stałe, ale czy tym można usprawiedliwić, że nazwę kraju piszesz z małej litery ? Ta zasada obowiązuje we wszystkich językach świata.:)

                              >Kreta po angielsku to Creta

                              Nie zupełnie :) Kreta po angielsku to Crete, a nie Creta.

                              Włosi to wspaniali ludzie juz 2 lata z nimi pracuje sz rodzinni zyczliwi i prawie nigdy nie wybuchaja zloscia na Kobiety to dzentelmeni :)

                              Za to kobiety to nie jest nazwa własna więc pisze się z małej litery. Co do Włochów, którzy nigdy nie wybuchają złością na kobiety to jest to nieprawdziwe uogólnienie. Gdyby to była prawda to włoski magazyn online Fanpage.it nie przygotowałby w styczniu tego roku kampanii zwracającą uwagę na problem przemocy domowej.
                              O tym, że Włochy muszą stawić czoła problemowi przemocy wobec kobiet świadczą też liczby. Około miliona włoskich kobiet padło ofiarą gwałtu lub próby gwałtu , 14,3 % spotkało się z przemocą fizyczną lub seksualną partnera. Ale tylko 7 % z nich zgłosiło przestępstwo. Według badań opublikowanych przez Osservatorio Nord Est 34 % badanych przyznało, że zna kobiety, które były obiektem wulgarnych komentarzy, 23 % zna kobiety, które były dotykane mimo woli, 16 % takie, które były ofiarą stalkingu, a 20 % ofiarą przemocy fizycznej lub psychicznej. Według danych ISTAT w ostatnich latach liczba zabójstw na mężczyznach zmalała, podczas gdy odsetek zabójstw na kobietach pozostał bez zmian. Jedna na dwie zamordowane kobiety we Włoszech ginie z ręki członków rodziny lub współlokatorów, podczas gdy wśród mężczyzn ten odsetek jest dużo niższy.
                        • Gość: Maciek Re: Jest się czego bać ?Coraz gorsza sytuacja Gre IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.15, 19:55
                          xescadaxx napisała:

                          > Wyspy Greckie np. Creta ma swoja polityke tu Turysta jest na pierwszym mniejscu
                          > i jego pieniadze ,...

                          Czy Creta to jakieś nowy kraj??? Z własnym budżetem i polityką???
                          Ludzie czy wy macie pojęcie jak funkcjonuje państwo? Grecja to JEDEN kraj tylko położony na kontynencie i na wyspach. Żadna wyspa nie jest autonomiczna, nie ma własnych pieniędzy. Gdyby Grecja zbankrutowała to jako cały kraj, a nie tylko część kontynentalna albo Ateny jak tu ktoś wcześniej pisał. Wszelkie służby państwowe i urzędnicy państwowi są finansowani z budżetu państwa, a nie z budżetu jakiejś wyspy.
                          Bankructwo kraju nie ma nic wspólnego ze zwykłym kryzysem, który dotyka różne kraje.
                          To że dotychczas wakacje w Grecji miałaś udane, nie ma żadnego znaczenia, bo nie masz żadnych doświadczeń z wakacji w kraju bankrucie, nie masz bladego pojęcia jak to będzie wyglądało gdyby faktycznie Grecja musiała ogłosić bankructwo i niewypłacalność.
                          Ale na razie to rozważania czysto teoretyczne, bo Grecja ma jeszcze szanse na uniknięcie bankructwa jeżeli będzie jej rząd będzie podejmował decyzje racjonalne.
    • bananas.only Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec 16.02.15, 08:21
      Wiecie co, a ja mam dosyć ciągłych nerwów jeśli chodzi o wakacyjne wyjazdy. To ma być czas relaksu, a nie zastanawiania się czy wyjadę, jak wrócę, czy będzie jedzenie w hotelu. Kiedy jechaliśmy do Egiptu, dzień wcześniej o 21 dokonali obalenia Mursiego , a my mieliśmy wylot następnego dnia rano o 7. Z wiadomych względów nie było jakiejkolwiek mowy o zmianie rezerwacji ze strony biura podróży. Nic się nie stało, ale nerwy, które towarzyszyły temu wyjazdowi, szczególnie że jechaliśmy z 2 dzieci , nie powinny mieć miejsca. Przecież urlop to czas radości a nie stresu. Nie chcę przeżywać tego po raz drugi. Zmieniliśmy rezerwację z Grecji na Turcję. Mam nadzieję, że będzie tam spokojnie. Chociaż w obecnej sytuacji na świecie, konflikcie na Ukrainie i w Syrii niczego nie można być pewnym. Grecja nie jest pewnym kierunkiem, dlatego daliśmy sobie spokój. Chyba Bułgaria i Chorwacja pozostają pewne. Ale za to pogoda nie jest tam 100 %..Dyskusje czy jest to 30% czy 28 że Grecja zbankrutuje są jak wśród dzieci w przedszkolu. Chcesz to jedż, nie chcesz zmień kierunek , lub pozostań w Polsce.
      • Gość: Paweł Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.15, 14:28
        Z dzisiejszych wypowiedzi niemieckiego ministra finansów wynika, że jest bardzo sceptyczny co do rozwiązania sprawy greckiego zadłużenia, cytuję " "Sądząc po tym, co słyszałem o technicznych rozmowach prowadzonych przez weekend, jestem bardzo sceptyczny,, ale dostaniemy dziś raport i zobaczymy. ..Problem polega na tym, że Grecja przez długi czas żyła ponad stan i nikt nie chce już dawać jej pieniędzy bez gwarancji" - powiedział niemiecki minister i zaakcentował, że Ateny muszą realizować uzgodnione z kredytodawcami reformy. "Żal mi Greków. Wybrali rząd, który zachowuje się w tej chwili dość nieodpowiedzialnie" - dodał Schaeuble.
        • dodekanezowiec Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec 16.02.15, 14:57
          Jeśli będą jakieś złe scenariusze to:
          1) bankructwo wczesną wiosną bądź późną jesienią (czyli długo przed sezonem bądź długo po),
          2) może niższe ceny.
          Nie rozumiem, czego może się polski turysta obawiać. Chyba tylko euro po 5 zł, ale może kupić teraz zawczasu. Zresztą jak Grecja wyszłaby z kolei z euro, to ów kurs euro też nie będzie aż tak we wszystkim miarodajny (chociaż - jak kiedyś ceny mieli prawie wszystkiego w DM to teraz EUR).
          Problem Grecji to chyba temat bardziej problematyczny dla mających kredyty w CHF, bo może to być problem kursu po 5,50 na klika lat.
          Tymczasem jadący do Grecji może mieć problem ceny wczasów za osobę równej 1 racie czyjegoś kredytu.
          • Gość: Maciek Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.15, 16:55
            dodekanezowiec napisał:


            > Nie rozumiem, czego może się polski turysta obawiać. Chyba tylko euro po 5 zł,
            > ale może kupić teraz zawczasu. Zresztą jak Grecja wyszłaby z kolei z euro, to ó
            > w kurs euro też nie będzie aż tak we wszystkim miarodajny (chociaż - jak kiedyś
            > ceny mieli prawie wszystkiego w DM to teraz EUR). .....

            Raczej nie masz racji, z tego co twierdzi większość ekspertów, na wyjściu Grecji ze strefy euro najbardziej stracą sami Grecy (dlatego większość Greków zdecydowanie tego nie chce), inne kraje eurolandu pozbywając się tego balastu tylko zyskają, a euro zacznie się umacniać, a nie osłabiać. Grecy zostaną ze swoją drachmą i dramatyczną sytuacją gospodarczą i pustą kasą i gigantycznym zadłużeniem, nie będzie na wypłaty płac w całej strefie budżetowej, emerytur itd. Trudno wyobrazić sobie dobrze funkcjonujące państwo w takiej sytuacji. Argentyna po bankructwie wychodziła z zapaści gospodarczej prawie 20 lat..
                • dodekanezowiec Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec 16.02.15, 22:15
                  Gość: Maciek IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.15, 16:55
                  dodekanezowiec napisał:

                  > Nie rozumiem, czego może się polski turysta obawiać. Chyba tylko euro po 5 zł,
                  > ale może kupić teraz zawczasu. Zresztą jak Grecja wyszłaby z kolei z euro, to ó
                  > w kurs euro też nie będzie aż tak we wszystkim miarodajny (chociaż - jak kiedyś
                  > ceny mieli prawie wszystkiego w DM to teraz EUR). .....

                  Raczej nie masz racji, z tego co twierdzi większość ekspertów, na wyjściu Grecji ze strefy euro najbardziej stracą sami Grecy (dlatego większość Greków zdecydowanie tego nie chce), inne kraje eurolandu pozbywając się tego balastu tylko zyskają, a euro zacznie się umacniać, a nie osłabiać.

                  Maćku, jak znam zycie, to zawsze z powodu greckiego kryzysu PLN osłabiał się do euro a z powodu trzesięnia ziemi w Japonii - PLN stracił dużo do jena.
                  Możemy najwyżej zatem dywagować, czy scenariusz A: euro 5, USD 5,20 czy scenariusz B: euro 5,20, dolar 4,50. To scenariusze jak coś piernicznie w Grecji. Przy problemach ukr.-ros. te wartości mogą być jeszcze wyższe.
                  Ja bym zatem biegł do kantoru, ale poza tym o wakacje w Grecji się nie bał.
                  W najgorszym wypadku Bodrum moze byc bazą wypadową na Rodos, Kos, Kalymnos i może nawet na Symi pływają :)
                • Gość: Paweł Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.15, 07:40
                  Gość napisał(a):

                  > A to gdzie Ty słyszałeś. Pewnie w TVN :) W sianiu paniki to polacy są najleps
                  > i.
                  > Dzwoniłem do Aten i nic takiego nie ma miejsca. Cisza i spokój hahahah..

                  Telefon do przyjaciela ??, to raczej nie jest zorientowany, bo ja też znalazłem taką informację, (nie na TVN, które zresztą ma informacje ekonomiczne bardzo wiarygodne)

                  gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/483011,kryzys-w-grecji-rozmowy-ostatniej-szansy-dla-aten.html
              • Gość: gość Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.home.otenet.gr 17.02.15, 18:42
                Gość portalu: gość napisał(a):

                > Grecy masowo wycofują pieniądze z banków (zarówno przedsiębiorcy jak i osoby pr
                > ywatne), dopóki mają na kontach jeszcze euro, bo za chwilę mogą to być tylko dr
                > achmy, chyba już czują, że ich kraj idzie na dno.

                A skąd Ty masz takie informacje?
                Ja tutaj żyję i panikę obserwuję tylko w prasie, głównie obcojęzycznej i na takich, jak tutaj forach. O żadnym masowym wyciąganiu gotówki ne ma mowy. Może są poszczególne, jednostkowe przypadki, ale nie można uogólniać.
                Gdyby nawet weszła drachma, co nie nastąpi z dnia na dzień, to środki na kontach zostaną przewalutowane.
                Co robią Grecy? Czekają, na rozwój wypadków.


                • Gość: gość Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.15, 20:15
                  gość napisał(a):

                  > Gość portalu: gość napisał(a):


                  > Gdyby nawet weszła drachma, co nie nastąpi z dnia na dzień, to środki na kontac
                  > h zostaną przewalutowane.
                  > Co robią Grecy? Czekają, na rozwój wypadków.

                  Jak przestaną dostawać wypłaty i emerytury z budżetu to też będą czekać??? I jeżeli będą zmuszeni wrócić do drachmy to po jakim kursie będzie przewalutowanie?? I co za te drachmy będą mogli kupić?? Czy tyle samo co za euro???

                  Potrafią demonstrować, bo muszą zaciskać pasa, a spokojnie czekają na prawdopodobne bankructwo???
                  Dziwny naród, mający do wszystkich pretensje o swoje problemy tylko nie do siebie, a na zagrożenie zamykający oczy i zatykający uszy.

                  • Gość: Jacek Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.15, 14:23
                    Powiem Wam dlaczego nie ma się czego bać.
                    Grecy nie są narodem głupim i o ile nie zechcą oddać tych 300 miliardów ( a nie zechcą ) to nie zrobią w trąbę turystów i nie strzelą se w kolano. Turyści są dla nich chlebem i to z dobrą kiełbasą :) Wiele większych i mniejszych biznesów dobrze się ma dzięki turystom właśnie. Kurs euro wzrośnie co nie ulega wątpliwości ale nikt ich tam nie zaora i będzie i gdzie zjeść i co zobaczyć więc do zobaczenia w Grecji a kto się boi niech se obgryzuje paznokcie. Ponoć pomaga :)

                    Aż tak naiwni nie są. Gdyby tak było to mogą se wziąć saperkę i się zakopać
                    • Gość: Igor Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.15, 14:52
                      Grecja jest najbardziej zbiurokratyzowanym krajem unijnym i ma najgorszy wskaźnik wolności gospodarczej w całej Europie (na świecie nie jest nawet w pierwszej setce). Z turystyki utrzymuje się ok 20% Greków, o wiele więcej Greków jest finansowanych z budżetu (cała służba publiczna, policja, wojsko, edukacja, służba zdrowia, emeryci, nawet pracownicy muzeów itd), bezrobocie jest największe w całej Unii, przemysł w stanie szczątkowym.
                      Gdyby zabrakło kasy na wypłaty to cały kraj stanie i nie uratuje ich turystyka, bo turyści w większości pojadą do innych krajów (tak było na o wiele mniejszą skalę w roku 2010), kiedy Grecja pogrążyła się w kryzysie, a za uszy wyciągnęła ją dopiero kasa z UE i MFW. A wtedy Grecja nie ogłosiła bankructwa.
                      Teraz pewnie też pomimo buńczucznych zapowiedzi podkulą ogon i zgodzą się na warunki wierzycieli, bo nie mają innego wyjścia. Już dochodzą słuchy, że wyraźnie spuszczają z tonu.
                  • Gość: gość Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.home.otenet.gr 18.02.15, 14:39
                    Gość portalu: gość napisał(a):

                    > Jak przestaną dostawać wypłaty i emerytury z budżetu to też będą czekać???

                    Wtedy pewnie coś zrobią, ale po co zaprzatać sobie głowę tym w tej chwili?

                    I je
                    > żeli będą zmuszeni wrócić do drachmy to po jakim kursie będzie przewalutowanie?
                    > ? I co za te drachmy będą mogli kupić?? Czy tyle samo co za euro???

                    Widzisz Ty bardziej boisz się o To c się stanie, niż przeciętny Grek. Oni potrafią zachować spokój, bo co im pomoże panika. Drachma to nie koniec świata, a Ty widać niezbyt wielu Greków znasz i opierasz się na stereotypach
                    >
                    > Potrafią demonstrować, bo muszą zaciskać pasa, a spokojnie czekają na prawdopod
                    > obne bankructwo???

                    A Ty masz realną możliwość zdziałania czegoś? Nie, tylko siedzisz i siejesz panikę, albo wytykasz innym błędy

                    > Dziwny naród, mający do wszystkich pretensje o swoje problemy tylko nie do sieb
                    > ie, a na zagrożenie zamykający oczy i zatykający uszy.
                    >

                    Dziwny naród to jesteśmy My, Polacy. Zajmujemy się problemami które nas bezpośrednio nie dotyczą, zamiast bać się o to co dzieje się za wschodnią granicą :P

      • Gość: gosc Re: Procenty IP: *.jjs.pl 17.02.15, 11:42
        Gość portalu: MaxT napisał(a):

        > Znalazłem źródło procentowego zamieszania na forum ha ha.
        > Miłej dyskusji z analitykami Commerzbank
        > rel="nofollow">twitter.com/tmsbrokers/status/567584841580175360

        No i jak tu nie kpić z ignorancji forumowiczów skoro sami się o to proszą :))
        Najwyraźniej nie rozumiesz, że stwierdzenie "Commerzbank podwyższył oczekiwania co do wyjścia Grecji ze strefy euro z 25 do 50 proc." nie oznacza w rzeczy samej tyle co: "Prawdopodobieństwo ogłoszenia bankructwa i wyjścia Grecji z euro analitycy oceniają już nawet na 25-50%. "
        Za to dumny jesteś z siebie, że procenty się zgadzają :)))
        Krótki wpis na teterze to nie jest źródło pierwotne, ale niech będzie, że znalazłeś źródło informacji:)))

        Commerzbank jest piątym największym bankowym wierzycielem Grecji, więc redukcja długów tego Grecji o połowę, ustalona podczas szczytu strefy euro w Brukseli, uderzy go po kieszeni mocniej niż konkurentów. Dla tego "Commerzbank podwyższył swoje oczekiwania co do wyjścia Grecji ze strefy euro z 25 do 50 proc.

        Nie ma to nic wspólnego z jakimiś ocenami jakiś analityków (ponoć tych samych analityków co nie przewidzieli w 2008 roku kryzysu), którzy rzekomo oceniają prawdopodobieństwo bankructwa Grecji na 25-50%. Tak to jest jak się patrzy w "kniku" i widzi "fiku ".:)

        Zaczyna mi się to coraz bardziej podobać, proszę o więcej:))
            • dodekanezowiec nieco z innej beczki 17.02.15, 12:33
              Tak około 2005-2010 najpopularniejszy był Egipt. Polacy najbardziej kochali ten kierunek. Wielu ten kierunek bo tani. Potem się trochę znudził, doszła rewolucja, mimo wszystko jakoś - abstrahujmy od polityki - Polaków stać na więcej zatem potem najbardziej ukochana była Turcja, a potem Grecja. Jak w Grecji będzie dym, a Polakom jeszcze się ciut poprawi - znajda sobie inny ukochany kraj :)
              Psychologicznie tak to jest. Oczywiście nie dotyczy wszystkich, wielu na forum się oburzy że posądzam o aspekt ekonomiczny. Wcale nie posądzam. Tylko zawsze z psychologicznego punktu widzenia wielu ludzi uważa za najlepsze to, na co go stać. Przykład: masowe twierdzenie, że auta używane są lepsze od nowych (niby nowsze częściej się psują). Ktoś dorabia ideologię bo go nie stać na coś droższego. Z Grecją czasem też tak jest dla niektórych - dorobi sobie ideologię, że lepsza (bo tak naprawdę tańsza).
              Jeszcze raz podkreślę - na pewno nie dotyczy to stałych forumowiczów więc niech nikt się nie obraża.
              • Gość: gosc Re: nieco z innej beczki IP: *.jjs.pl 17.02.15, 19:09
                dodekanezowiec napisał:

                > Tak około 2005-2010 najpopularniejszy był Egipt. Polacy najbardziej kochali ten
                > kierunek.

                według danych Instytutu Turystyki, w pierwszych ośmiu miesiącach 2005 r. Polacy uczestniczyli w 4 mln turystycznych podróży za granicę. Najczęściej odwiedzaliśmy Niemcy, potem Słowację, Austrię, Czechy i Włochy oraz Chorwację, Francję, Holandię i Wielką Brytanię. Celem połowy tych podróży była typowa turystyka. Natomiast wśród Polskich turystów wybierających się na wakacje z BP najpopularniejszym kierunkiem była Grecja po niej Tunezja i dopiero Egipt. Egipt najpopularniejszy kierunkiem wśród turystów BP stał się dopiero w 2010 (druga była wówczas zresztą Grecją) a po 2010 była już arabska wiosna.

                Wielu ten kierunek bo tani.

                To nie atrakcyjność cenowa zadecydowała wpłynęła na wysoki wynik (gdyby tak było to w rankingach wygrywałaby Bułgaria, a wśród turystów indywidualnych Macedonia) tylko całoroczna oferta.


                Polaków stać na więcej zate
                > m potem najbardziej ukochana była Turcja, a potem Grecja.

                Potem czyli w 2011 "najukochańsza" wśród turystów BP była Grecja, w 2012 znowu najpopularniejsza była Grecja i w 2013 znowu to Grecja była hitem i w 2014 także Grecja była ulubionym kierunkiem Polaków.

                Jak w Grecji będzie d
                > ym, a Polakom jeszcze się ciut poprawi - znajda sobie inny ukochany kraj :)
                > Psychologicznie tak to jest.

                Jeśli przeanalizować ostanie dwie dekady to Grecja w sezonie letnim jest i była najpopularniejszym kierunkiem Polaków, to znaczy, że nie zmieniają się gusta Polskich turystów od lat. W BP niezmienni latem wiedzie prym Grecję i Turcję, a samochodem na własną rękę Chorwację. Natomiast Egipt jest całoroczny więc w podsumowaniach rocznych wypada wyjątkowo dobrze.

                Tylko zawsze z psychologicznego punktu widzenia wielu ludzi uważa za najlepsze to, na co go stać.

                Z psychologicznego punktu widzenia ?:)))


                Przykład: masowe twierdzenie, że auta używane są lepsze od nowych (niby no
                > wsze częściej się psują).

                Masowe twierdzenie ? znaczy powszechnie ? No to przygnam ci, że pierwszy raz z takim twierdzeniem się spotykam. Może jednak nie jest aż tak "masowym twierdzeniem" jak ci się zdaje :)

                > Ktoś dorabia ideologię bo go nie stać na coś droższego

                Mam wrażenie, że to Ty próbujesz jakąś teorię na siłę dorobić do własnej tezy, pod którą naginasz fakty. Na tym forum zwłaszcza można zaobserwować, że uwielbienie dla Grecji wynika z pobudek emocjonalnych, a nie ekonomicznych.

                Z Grecją czasem też tak jest dla niektórych - dorobi sobie ideologię, że lep
                > sza (bo tak naprawdę tańsza).

                Grecja nie jest najtańszą destynacją wakacyjną, a ma też wyspy bardzo drogie jak Hydra czy Cyklady.

                > Jeszcze raz podkreślę - na pewno nie dotyczy to stałych forumowiczów więc niech
                > nikt się nie obraża.

                Tak, tak dotyczy to tylko masowego turysty, masowej turystki zorganizowanej, który powtarza masowe twierdzenia:)
                  • Gość: gosc Re: nieco z innej beczki IP: *.jjs.pl 17.02.15, 23:37
                    dodekanezowiec napisał:

                    > Szanowny jjs-ie - dane instytutu turystyki dotyczą wyjazdów w ogóle, np. handlo
                    > wych, rodzinnych itp.

                    Sądzisz szanowny dodekanezowiczu, że ja o tym nie wiem ?:)
                    Przypomnę Ci może jeszcze raz co napisałeś:
                    "Tak około 2005-2010 najpopularniejszy był Egipt. Polacy najbardziej kochali ten kierunek.". Czy doprecyzowałeś w tym zdaniu jaki typ turysty miałeś na myśli czy napisałeś ogólnie "Polacy" ? No to skoro tego nie zrobiłeś szanowny dodekanezowiczu nie dziw się, że odpowiedz odnosi się do ogółu wyjeżdżając Polaków i wybranych przez nich "najbardziej ukochanych kierunków". Tym bardziej, że podkreślam niebagatelny fakt, iż "Celem połowy tych podróży była typowa turystyka.".
                    Zwróciłeś również swą uwagę Szanowy dodoekanezie na fakt, iż po podaniu danych IT następne zdanie zaczynam od spójnika przeciwstawiającego i piszę: "Natomiast wśród Polskich turystów wybierających się na wakacje z BP najpopularniejszym kierunkiem była Grecja po niej Tunezja i dopiero Egipt."
                    Wniosek z tego jest taki szanowny dodekaneziowiczu, że w 2005 roku Egipt nie był ukochanym kierunkiem Polaków ani "w ogóle", anie w szczególe.
                    Zresztą nie był nim też w kolejnych latach co sugerowałeś, poza rokiem 2010, ale należy pamiętać, że na ten wynik wpłynęła całoroczna oferta wyjazdowa do Egiptu, a nie względy ekonomiczne.
                    Pozdrawiam :)
          • Gość: gosc Re: Procenty IP: *.jjs.pl 17.02.15, 16:27
            Nie irytuj się, to nie ja ciebie kompromituję tylko ty sam siebie.:)

            Commerzbanku nie ma nic wsolonego z "rewelacją" podaną na forum jakoby "Prawdopodobieństwo ogłoszenia bankructwa i wyjścia Grecji z euro analitycy oceniają już nawet na 25-50%. "

            No a może jednak dotarłeś już do źródła te "informacjo" ? :)
              • Gość: Maciek Re: Jedna baba drugiej babie... IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.15, 18:18
                To ty ta baba??
                Bo o bankructwie Grecji mówią już wszyscy politycy unijni. Kraje eurolandu są na to przygotowane, szczególnie po głupich wypowiedziach premiera Grecji, który wyklucza dogadanie się z wierzycielami, radzę trochę poczytać na ten temat, a nie klepać bez sensu

                gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/483129,alexis-tsipras-grecja-nie-ulegnie-szantazom-panstw-strefy-euro.html
                tvn24bis.pl/ze-swiata,75/grecja-nie-chce-kompromisu-nie-chce-programu-oszczednosciowego,516180.html
                  • Gość: Maciek Re: Jedna baba drugiej babie... IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.15, 19:32
                    A później już może paść, hehe??

                    To czy Grecja ogłosi bankructwo nie jest jeszcze przesądzone, może w ostatniej chwili ich rząd otrzeźwieje. Jednak tak jak napisałem kraje unijne przygotowują się także na scenariusz niewypłacalności Grecji. Ale nawet gdyby Grecy stracili finansowanie (kończy się 28 lutego) to z własnych środków (podatki) są w stanie finansować wydatki jeszcze prze około miesiąc, więc może do końca marca pociągną, a potem to już mogą liczyć tylko na Putina (zaoferował im pomoc)
                        • leila.ben.ali Re: Jedna baba drugiej babie... 17.02.15, 21:04
                          Gość portalu: Maciek napisał(a):

                          "Uważasz, że uwarunkowania ekonomiczne (a już szczególnie ewentualne bankructwo
                          kraju) nie będą mieć wpływu na turystykę w Grecji i sytuację turystów i ich rodzin?"

                          Dramatyzujesz. Na mnie nie bedzie mialo bankrutctwo kraju wiekszego znaczenia.
                          Tzn. jezeli zbankrutuja to byc moze bedzie taniej dla turystow (casus Argentyna)
                          i wowczas bede mieszkala w 5* taniej i pila wiecej drozszego wina:) Argument, ze
                          TVN cos przewiduje nie jest dla mnie argumentem. TVN nie jest dla mnie wiarygodne.
                          Ja moge cos doradzic TVN:) I ekonomicznie teoretyzujesz. Uchyliles sie od przyjecia
                          zakladu zgodnego z Twoimi przekonaniami. Nie nalegam. Powolaj sie na jeszcze na GW.
                          Moze ktoregos pismaczego anal.i.tyka.
                          • Gość: Maciek Re: Jedna baba drugiej babie... IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.15, 21:23
                            Rozumiem, że dla ciebie z zasady wszystko co podaje TVN lub GW jest niewiarygodne, nawet jeżeli jest to przedruk czy odwołanie się do ekspertów zagranicznych
                            Wiarygodne jest tylko to co ty uważasz? Można i tak. Chociaż je akurat wkleiłem linki także z innych źródeł, ale to pomijasz, bo wyraźnie nie pasuje do twojej tezy.
                            A dlaczego nie zamierzam się zakładać to być wiedziała gdybyś ze zrozumieniem przeczytała mój komentarz i podane tam terminy.
                            A to czy dramatyzuję to się okaże, wielokrotnie już pisałem, że bankructwo Grecji jest prawdopodobne, ale nie przesądzone.
                            Rozsądny człowiek planujący wakacje (szczególnie z rodziną i dziećmi) powinien taką opcję wziąć pod uwagę, w końcu Grecja to nie jedyny kraj gdzie można spędzić urlop.
                            • leila.ben.ali Re: Jedna baba drugiej babie... 18.02.15, 09:07
                              Gość portalu: Maciek napisał(a):

                              "Rozumiem, że dla ciebie z zasady wszystko co podaje TVN lub GW jest niewiarygodne... wielokrotnie już pisałem, że bankructwo Grecji jest prawdopodobne, ale nie przesądzone."

                              To Ty wklejasz linki gazeciane. Swoje informacje ze swiata uzyskuje nie czekajac
                              na obrazkowe przedruki GW. Portal GW jest zenujacy. Ich tlumaczenie angielskiego
                              Georgia na Gruzja w kontekscie najstarszej kobiety w Stanach moze "pobic" tylko
                              tlumaczenia Scotland Yard na szkockie podworze. I nie ja zaczelam powolywac sie
                              na zrodlo tylko rzetelnych info TVN - "Cala prawda cala dobe".

                              Twoje prognozy co do Grecji przypominaja prognoze pogody starych gorali: "Na swietego
                              Hieronima jest pogoda albo jej nima."

                              Nerwowe ogryzanie paznokci w lutym "planujac" urlop w lecie jest rzeczywiscie
                              rozsadne i warte zaglebienia sie w Twoje analityczne posty typu - moze tak a moze nie.

                              Spokojnego dnia zycze - lba
                              • dodekanezowiec zostawcie te przekomarzania :) 18.02.15, 07:42
                                Problem jest taki - "co z tą Grecją?"
                                Ano Cypr jest trochę niedoceniany. Polecam Paphos - kilka plusów:
                                - klimat - dłuższe lato niż w Grecji, np. w maju temp. wody jest taka jak w Grecji w czerwcu czy to że w październiku pogoda jest jak w Grecji we wrześniu,
                                - Paphos jest na pewno klimatyczniejsze od Hersonissos czy Malia na Krecie, są np. ciekawe zabytki,
                                - co do wycieczek - np. Kyrenia b. ładna, góry, Akamas, Błękitna Laguna,
                                - jest trochę bardziej cywilizowanie, niż w Grecji,
                                - są w miarę fajne plaże, w centrum mała ale niezła, poza tym Geroskopiou i Coral Bay,
                                - jest fajna ścieżka rowerowa - w sumie bezkolizyjnie można z 10 km zrobić - od Geroskopiou Beach w okolice Grobowcow,
                                - Cypr ostatnio zrobił się bardziej przystępny cenowo.


                          • werkaem Re: Jedna baba drugiej babie... 18.02.15, 07:46
                            eila.ben.ali napisał(a):



                            > TVN cos przewiduje nie jest dla mnie argumentem. TVN nie jest dla mnie wiarygod
                            > ne.
                            > Ja moge cos doradzic TVN:) I ekonomicznie teoretyzujesz. Uchyliles sie od przyj
                            > ecia
                            > zakladu zgodnego z Twoimi przekonaniami. Nie nalegam. Powolaj sie na jeszcze na
                            > GW.

                            Wydaje się, że na forum turystycznym nie powinny się pojawiać odniesienia do polityki, ale widać, że niektórzy mają obsesję. Ty za wiarygodne źródło informacji uważasz pewnie Gazetę Polską inne tego typu propagandówki ...


                            A jeżeli chodzi o główny temat to mnie akurat mało obchodzi czy Grecja zbankrutuje czy nie. Gdyby to jednak nastąpiło to na własne życzenie Greków i ich rządu. I ci co nie widzą w tym problemu dla turystów mogą się obudzić z ręką w nocniku.
                            Moim zdaniem nie będzie po czym płakać. Jest sporo lepszych miejsc do spędzenia wakacji i w Europie i nieco dalej. Grecja jest oczywiście najtańsza, z danych podawanych przez PIT wynika, że Polacy w większości jeżdżą do 3* hoteli z HB lub do apartamentów bez wyżywienia, często też w ogóle bez pośrednictwa BP.
                            Ja osobiście wolę Hiszpanię (Baleary, Wyspy Kanaryjskie i kontynent), Portugalię - kontynentalną i Maderę czy Turcję (szczególnie Wybrzeże Egejskie) - lepszy standard hoteli i super jedzenie i gościnni ludzie.

                            PS.I jak ostatnio informuje TVN :)) (powołując się na Reutersa) rząd grecki jednak łamie się i prawdopodobnie wystąpi o przedłużenie pomocy dla Grecji na warunkach zbliżonych do obecnych, widać, że jak mają nóż na gardle to przestają opowiadać brednie.
                            • Gość: sisi Re: Jedna baba drugiej babie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.02.15, 18:04
                              Nie zgadzam sie. Grecja jest wyjatkowa i nie dlatego ze tania. W Grecji czuje sie dobrze ,jak u siebie. Moge wszystko robić. W Turcji musze uwazac bo jednak inna kultura, islam. Nie twierdze ze zle ale nie czuje sie swobodnie. A Hiszpanii nie lubię-tłok, wiezowce, ruch. Nie ma nic lepszego niz wyspy greckie.
                              Natomiast musze przyznac (ktos wyzej pisal) ze sama turystyka Grecja nie zyje. I zupelnie inaczej zyja Grecy na wyspach, w małych miejscowosciach niz na kontynencie i w duzych miastach. Co raz wiecej darmowych punktow wydawania posilkow wskazuje jak jest skala biedy.
                              • Gość: Ala Re: Jedna baba drugiej babie... IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.15, 18:38
                                Każdy lubi coś innego i dlatego do wyboru jest wiele krajów i możliwości spędzania wakacji, Ja się czuję dobrze właściwie wszędzie, w każdym kraju i miejscu, w którym byłam. Grecja też ma swoje zalety, ale ja nie lubię jeździć ciągle w to samo miejsce, byłam na większości greckich wysp i w Grecji kontynentalnej i wystarczy, chyba tylko na Kretę chciałabym jeszcze wrócić, bo to duża wyspa i po pierwszym pobycie nie wszystko jeszcze zwiedziłam.
                                W tym roku nie jadę do Grecji, wybrałam Majorkę i cieszę się, że nie muszę zastanawiać się czy Grecja będzie miała poważne problemy czy nie.

                                • tigertiger Re: Jedna baba drugiej babie... 18.02.15, 21:24
                                  Grecja też ma swoje zalety, ale ja nie lubię jeździć ciągle w
                                  > to samo miejsce, byłam na większości greckich wysp i w Grecji kontynentalnej i
                                  > wystarczy,

                                  Naprawdę byłaś na większości greckich wyspach ?
                                  Samych Cyklad jest 26, 25 jest wysp Dodekanezu, 12 wysp Egejskich północnych, 12 Jońskich,
                                  8 Sarońskich i jeszcze Sporad jest 5.
                                  Rozumiem, że skoro na większości wysp greckich już byłaś, to pewnie co najmniej na 30 - 35 z nich odwiedziłaś. Z ciekawości Ciebie spytam, na których ? :)
      • Gość: Gosć Re: Jest się czego bać?Coraz gorsza sytuacja Grec IP: *.adsl.inetia.pl 19.02.15, 13:04
        No to zdążymy wrócić heheheh. Żartuje :) Zauważyłem że nic się nie zmieniło i w biurach oferty na Grecje znikają jak ciepłe bułeczki co widać na wakacje.pl. Też uważam że nie ma co panikować. Bankructwo Grecji nie oznacza zaraz że wygonią turystów i nie dadzą im jeść. Twierdze coś wręcz przeciwnego. Właśnie wtedy jeszcze bardziej będą ich zapraszać i będą turystom wdzięczni że chcą do nich przyjechać. Kto jak nie turysta da im zarobić ?
        Inaczej faktycznie nie będą mieli na chlebek.
        Myślę że dobra sprzedaż greckiego kierunku może być też spowodowana tym, że Państwo Islamskie potrzebuje organów do handlu .... Coś tam pisali dziś na Onecie że mają tego nadmiar to zaczęli tym handlować :)
        A po ostatnim zaszlachtowaniu egipskich pracowników Egipt już odpowiedział zbrojnie no i Islamiści pewnie nie będą siedzieć tak całkiem cicho.