Dodaj do ulubionych

ecco holiday - najgorszemu wrogowi nie zycze

30.09.04, 15:20
mialo to miejsce podczeas pobytu na krecie. okazalo sie ze w naszym pokoju sa karaluchy i to nie jesden ale w sumie znalazlem ich 11 w ciagu 4 dni. wtedy po raz pierwszy mielislmy przekonac sie o wadach bira : na zlozenie reklamacji ma sie 48h i trzeba dokonac tego na pismie nastomiast biuro na jej rozpatrxzenie 4 tygodnie. jako ze byl to dzien wolny od pracy dla rezydentow, rezydenci byli dostepni wlasciwie tylko 5 razy w tygodniu po jednej godzinie. Nie mieliśmy rowniez zadnego dostepu do nich ani telefonu. zadzwonilem wiec rano po znalezieniu kolejnego karalucha pod numer telefonu podany na wywieszce sciennej ecco. tam odebral gerek ktory obiecal ze jakis rezydent sie ze mna skontaktuje. niestety pomimo jeszce paru telefonow nikt sie ze mna nie skontaktowal. dopiero wieczorem udalo mi sie uzyskac telefon do jakiejs, podejrzewam, rezydentki. rezydentka stwierdzila ze nie przyjedzie bo MA DZIEN WOLNY. oprocz tego odmowila interwencji do czasu kiedy nie powiem jej o co chodzi, oczywiscie telefon byl na moj koszt. nie majac wyboru wyjasnilem przez telefon o co chodzi. w odpowiedzi uslyszalem ze TO NIE HOTEL PIECIOGWIAZDKOWY
W TYM KLIMACIE MAJA PRAWO BYC KARALUCHY. ale mial sie tym ktos zajac. tzn ktos wykonal telefon do hotelu, gdyz nasza gospodyni mowila tylko po grecku, ta wpadla do nas i zaczela robic nam awanture po czym stwierdzila ze karaluchy sa z naszej winy poniewarz spimy przy otwartych oknach i wchodza z dworu. prawda byla taka ze jak rano wyszlo sie do recepcji, powiedzmy o 6-7 rano to podloga doslownie sie ruszala. rano wyjechalem na samarie, tam zmusilem rezydentke do przyjecia reklamacji. obiecano mi ze nazajutrz rano sprawa zostanie zalatwiona. w tymm miejscu wypada wspomniec iz zalezalo mi na terminie porannym gdyz caly czas mialem wynajety samochod. ale nazajutrz bym poniedzialek - dzien transferowy. rano oczywiscie sie nikt nie stawil. pilotka pojawila sie dopiero z grupa,nasze zadanie skwitowala stwierdzeniem ZE NIE MA DLA NAS CZASU BO ZAJMUJE SIE GRUPA TRANSFEROWA i zaczela przede mna uciekac, gratuluje w tym miejscu profesjonalizmu pilotom ecco. dopiero kiedy zaczalem robic awanture, wlaczyl sie grek z sasiedniego hotelu i opieprzyl pilotke, mowieac jej ze cytuje "prrzeciez to sa twoi klienci". dopiero wtedy pilotka laskawie zajela sie nami i zmienila nam pokoj w tym samym hotelu ale na pietrze. ogolnie pozniej ta sama rezydentka odmowila nam przyjecia, na co mamy swiadkow, reklamacji. w skutek interwencji greka zmieniono nam pokoj ale dpiero po poludniu w skutek czego samochod stal niewykorzystany przez caly dzien co kosztowalo nas 22 euro. w dodatku gdyby nie grek przyszloby nam spdzic z karaluchami caly nastepny tydzien (pojechalem na 2). ale w sumie i tak mieszkalem w sumie 3 dni po zgloszeniu reklamacji z karaluchami
Obserwuj wątek
    • kakofoniks odpowiedz ecco na reklamacje 30.09.04, 15:28
      szanowna pani

      zapoznalismy sie z otrzymanym zgłoszeniem reklamacji dotyczacym pobytu w hotelu APT. Kleopatra na Krecie.

      po dokladnym zapoznaniu sie z trescia pani skargi, a takze po przeanalizowaniu zapisow dowodu rezerwacji, warunkow uczestnictwa oraz raportow z miejsca wakacji, stwierdzamy, ze pomimo pani niezadowolenia produkt, ktory pani otrzymala zgodny jest z dokonana rezerwacja, zas zarzuty, ktore wymienia pani w swoim liscie nie stanowia podstawy do przyznania rekompensaty

      wyjasniamy, iz niestety karaluchy sa powszechnym zjawiskiem w tak goracym klimatach jak na przyklad w Grecji. oczywiscie wszystkie hotele przechodza przed sezonem oraz w trakcie jego trwania specjalne dezynsfekcje, ktorych celem jest usuniecie insektow. oczywiscie zdarza sie, iz pojedyncze insekty pojawia sie w hotelach - zwlaszcza w apartamentach wyposazonych w aneks kuchenny ze wzgledu na odpadki jedzenia

      podkreslic pragniemy natomiast ze otrzymala pani pomoc zarowno ze strony naszych rezydentow, jak i hotelu i zostala pani zakwaterowana w innym pokoju

      podsumowujac, jest nam niezmiernie przykro z powodu pani niezadowolenia, lecz uwagi, ktore sa przedmiotem pani reklamacji nie stanowia naruszenia umowy zawartej z naszym biurem, dlatego tez nie jestesmy w stanie pozytywnie ustosunkowac sie do pani skargi




      JEST TO ORGINALNY PRZEDRUK ODPISU NA REKLAMACJE OTRZXYMANY Z ECCO
      • Gość: olioli1 Re: odpowiedz ecco na reklamacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 20:04
        Czesc
        Jesli karaluchy sa typowymi insektami bytującymi :) w Grecji, dlaczego nikt o
        tym nie uprzedza w biurach.
        Pierwszy raz slysze cos takiego. Dwa lata temu bylismy w Leptokarii (północna
        Grecja), mieliśmy aneks jeadalny i żadnych robali.

        Po drugie, impertynckie zachowanie pilotow i rezydentow powinno wreszcie byc
        kategorycznie ukrocone.

        Pozdrawiam
        • Gość: cs Re: odpowiedz ecco na reklamacje IP: *.k380.webspeed.dk 30.09.04, 23:33
          bylem w Amoudarze w najtanszym hotelu, jaki znalazlem na liscie i bylo mimo
          tego bardzo czysto.
          Karaluch trafil sie jeden w lazience i to podejrzewam, ze faktycznie wszedl
          przez otwarte okienko.
          No i jeden zostal dostrzezony na korytarzu, ale tu wlasciciel hotelu wezwal
          posilki i karaluch zostal zlikwidowany w ciagu paru sekund.
          Tak ze niech nie pitola, ze karaluchy w duzych ilosciach sa normalne w hotelach.
          • kakofoniks jakosc uslug Ecco Holiday 01.10.04, 07:44
            xasuwazcie ze napisali iz karaluchy sa normalne w cieplym klimacie.
            hmmm...
            bylem w egipcie 2x w turcji 2x na ukrainie 4x w hiszpani 4x we wloszech 2x we fracji (na poludniu) i pierwszy raz spotkale karaluchy. mrowki owszem spotykalem wczesniej...

            no coz wypowiedz pana prezesa jednoznacznie okresla jakosc uslug swiadczonych przez biuro Ecco Holiday

            p.s.
            z wypowiedzi pilotki do ktorej zadzwonilem jednoznacznie wynikalo ze w hotelach 5* karaluchy nie wystepuja, bylem w 3*. wypowiedz cytuje:

            JA: mam karaluchy
            REZYDENT: przeciez to nie jest hotel 5*
            JA: W umowie nie bylo nic o karaluchach
            REZYDENT: wlasciwie racja, ale karaluchy tutaj sa normalna rzecza
              • kakofoniks jakosc uslug Ecco Holiday 01.10.04, 11:53
                > 1. Karaluchy sa w cieplym klimacie
                nie prawda karaluchy sa tam gdzie jest brud i odpadki, bylem w egipcie 2x w grecji 4x w hiszpani i 3x we wloszech + ukraina 2x. pierwszy raz spotykam sie z karaluchami w pokoju

                > 2. Pokoj moze zmienic rowniez hotelarz
                najpierw hotelarz musi chciec i mowic po angielsku, a nasza pani domu darla sie na nas ze nie ma problemu i sugerowala nam ze karaluchy weszly przez okno, co bylo bzdura. pierwsze co robila kazdego ranka to zabijala i wyrzucala karaluchy. nie powiesz mi ze tak to powinno wygladac

                > 3. Rezydent to nie niania
                nie potrzebuje niani ale potrzebowalem kogos kto zmieni mi chociaz pokoj na pokoj bez robactwa. po za tym rezydenci nigdy nie spelniali zyczen przyjezdnych a nie byly wygorowane np. poniewaz zmieniono nam lot chcialem zeby sprawdzone zostaly polaczenia wawa-lodz, polaczenia promowe z heraklionu do aten (byly igrzyska mieszkalismy w ammoudarze), jak dojechac na stadion - na zadne z tych pytan nie otrzymalismy odpiowiedzi

                > 4. Jak Pani ma dzien wolny to ma Pani ochote pracowac?
                chcialbym miec prace 2h dziennie + 2 dni wolnego

                > 5. w 5 gwaizdach tez sa karaluchy
                nie twierdze ze nie ale w umowie nie mialem tego, a stwierdzenie rezydentki ze mam karaluchy bo mieszkam w hotelu nizszej klasy bylo zenujace

                > Pzdrw i karaluch nic nie zrobi, nie gryzie, nie jest jadowity. Czy na komary
                tez skladacie reklamacje?
                komar to nie robak, po za tym komary przychodza z zewnatrz. karaluchy natomiast zyly w naszym pokoju za kuchenka i w recepcji za barem gdzie byl syf
              • adams123 Re: jakosc uslug Ecco Holiday 01.10.04, 13:41
                REP - zgadzam się z Toba w 100 % !!!

                "....A tak powaznie to mam dośc narzekających i marudzących turystów na
                wszystkich
                wyjazdach; "turystów" , którzy na wszystko narzekają, którym nie odpowiada
                łóżko w sypialni, woda w basenie i słońce, bo za krótko świeci. Człowiek nie ma
                spokoju na wyjazdach , bo zawsze znajdzie się ktoś kto robi awantury
                rezydentowi, kto zbiera podpisy pod jakąś bzdurną skargą i każe przyjeżdżać
                rezydentowi codziennie z termometrem i mierzyć temperaturę wody w basenie
                (autentyk z Egiptu). Tacy pseudo turyści psują humor wszystkim w grupie bo
                doczepiają się do wszystkiego i zgrywają wielkich Państwa co za 999 zł
                przyjechali do Tunezji czy na Kretę. Spotkania powitalne w hotelu zamieniają
                się z powitalnych na awantury , gdzie rezydent musi tłumaczyć podstawowe
                rzeczy, że np. nie jest jego winą ani biura, że wczoraj wieczorem nie było w
                hotelu przez pół godziny prądu (autentyk z Turcji), itd. itd. Na forum chyba
                nie ma informacji , że jakieś biuro jest dobre - właściwie tak czytając forum
                dochodzi się do wniosku, że nie ma dobrych biur, a to nie jest prawda. Prawdą
                natomiast jest, że są turyści, któzy będą wiecznie narzekać.

                I jeszcze jedną dodam rzecz - jest pewna prawidłowość na forum, że jak
                ktokolwiek pochwali jakieś biuro podróży to od razu ci "narzekający turyści"
                komentują, że to pracownik biura podróży. Otóż zapewniam wszystkich , że
                nie !!! Bywają zadowoleni goście tak jak ja, jest ich bardzo wielu i
                właściwie , to żal mi tych narzekających, że wydali na wczasy pieniądze i nie
                żal jest im tych kilkuset złotych na kłótnie, nerwy i wieczne niezadowolenie.
                ja jadę na urlop odpocząć i się zrelaksować, ale skoro Wy wybieracie inną formę
                relaksu to Wasza sprawa.
                Reasumując:...współczuję Ci, że nie relaksujesz się na wczasach, tylko
                doszukujesz problemów.
                Naprawdę - przekonajcie się, że wczasy można inaczej spędzać - WARTO :-)"

                • kakofoniks Re: jakosc uslug Ecco Holiday 01.10.04, 14:29
                  ale ja nie jestem jednym z narzekajacych i nie mialem pretensji do biura o to ze sam musialem sobie na przyklad kupowac papier toaletowy. przeciez moglbym napisac o to skarge

                  ale ludzie tu chodzi o ROBACTWO zrozumcie ze nie zgadzajac sie ze mna zgadzacie sie na to ze biuro sprzeda wam na przyklad pieknie wygladajacy hotel, ktory po przyjezdzie okaze sie brzydki walacy i z robakami a pracownica udzieli wam informacji ze taki klimat i taki kraj.

                  nocowalem w wielu miejscach na swiecie i uwazam ze problem karaluchow nie polega na klimacie. zreszta potwierdzil to grek z hotelu obok, ktory w sumie zmusil nasza rezydentke do interwencji. CZYLI NIE MOZEMY LICZYC NA POMOC BIURA. zreszta nawet on twierdzil ze 1-2 karaluchy to jest ok, jestem tego samego zdanai, ale ja ich w ciagu pierwszego tygodnia namierzylem ponad 10 sztuk. znqaczy to ni mniej ni wiecej tylko to ze wpakowano mnie do pokoju w ktorym zyly robaki. wybaczcie ale anwet w schroniskach mlodziezowych nie spotkalem karaluchow. W dodatku biuro nawet nie przeprosilo mnie za to ze zostalem zakwaterowany w hotelu z karaluchami, oni uwazaja ze to jest normalne.

              • Gość: PODROZNIK Re: jakosc uslug Ecco Holiday IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 15:17
                dziwia mnie tak glupie skargi tursystow, widac ze niektorzy malo podrozuja i 5
                razy w tygodniu im potrzebna niania, rezydent to nie osoba, ktora nianczy
                turyste, ma dyzury i wtedy jest do dyspozycji. Zgadzam sie z niektorymi
                glosami, ze dzien wolny ma byc faktycznie wolny. A jak ktos wyjezdza z kraju to
                niech nauczy sie jakiegos jezyka lub wezmie ze soba rozmowki chocby angielskie
                i sam sobie zmieni pokoj lub poskarzy sie w recepcji,,,, to zadna filozofia.
                Poza tym piszac na forum publicznym wypada nie robic bledow....
                W krajach, gdzie jest tak cieplo niestety insekty wchodza do pomieszczen, nie
                zostawiac otwartych okien, lub drzwi.
                Sumujac nie dziwie sie, ze ta reklamacja nie zostala uznana
                • kakofoniks Re: jakosc uslug Ecco Holiday 01.11.04, 18:29
                  no coz czytanie ze zrozumieniem wciaz pozostaje umiejetnoscia pozadana.

                  karaluchy nie wchodzily do pokoju tylko w nim zyly. byly po prostu w hotelu.
                  co do jezyka, po to place kase i to niemala w koncu aby jadac np. do grecji nie musial kupowac i meczyc sie z rozmowkami greckimi. moja gospodyni nie wladala ani niemieckim ani angielskim

                  sumujac. biuro oszukuje klientow, ale bedzie nadal to robic gdyz tacy jak ty daja na to przyzwolenie
                • kakofoniks ilosc 01.11.04, 18:33

                  malo podrozuje. hmmm.. ciekawe ile ty masz wycieczek na swoim koncie, zagranicznych. co do mnie to pomijajac polskie koncze zapelniac drugi paszport wizami i stempelkami.
    • Gość: vile Re: ecco holiday - najgorszemu wrogowi nie zycze IP: 213.226.188.* 01.10.04, 14:20
      Dwie uwagi:

      1. nie powiodlo wam sie z rezydentem i karaluchami. zdarza sie, ale czy naprawde cale ecco holliday jest do kitu z tego powodu? bylem z ecco przed rokiem na cyprze. w sumie jestem zadowolony. rezydentka znala wyspe, byla pomocna. hotel - dwie gwiazdki, ale czysto. zadnych karaluchow, zaledwie kilka mrowek. w tym roku bylem z innym biurem na Malcie i bylo o wiele gorzej. rezydent wszystkie pytania kwitowal: "to jest zbyt drobna kwestia, zebym ja wyjasnial panu. prosze zapytac na recepcji, przeciez zna pan angielski". cwel, ale widzialem go zaledwie dwa czy trzy razy podczas swego pobytu (w moim hotelu pojawil sie tylko raz) i z tego sie ciesze. generalnie to od nas w duzej mierze zalezy powodzenie naszych wczasow.

      2. skoro jestes nie zadowolony z odpowiedzi ecco - zwroc sie do sadu.
        • Gość: teresa Re: ecco holiday - najgorszemu wrogowi nie zycze IP: *.katowice.msk.pl / *.devs.futuro.pl 02.10.04, 11:09
          brawo moniek.
          My zwyczajnie mamy juz dosc narzekania. Bo karaluchy, bo reczniki przy basenie
          za male, bo dzem na sniadanie codziennie ten sam.
          To nasza polaczkowata cecha. Najwyzszy czas by ja wyplewic, a na forum
          wymieniac naprawde wazne i ciekawe doswiadczenia. Karaluchy czy na Krecie, czy
          we Wloszech czy na Karaibach moga sie zdarzyc i zadne biuro nie jest temu w
          stanie zaradzic. Zatem: litosci!
          • kakofoniks zastanowcie sie co mowicie 02.10.04, 12:26
            po pierwsze karaluchy nie sa rzecza powszechna w cieplych krajach. w przewodnikach nie ma na ten temat ani slowa. podobnie biura podrozy ie innformuja o tym klientow. karaluchy wynikaja z brudu.
            i tu nie chodzi o 1 czy 2 karaluchy ktore rzeczywicie mogly przyjsc z dworu ale chodzi o to iz biuro umiesciolo mnie w hotelu pelnym karaluchow (w cztery dni ponad 10) wybaczcie mi ale moze wam robactwo i syf nie przeszkadza ale ja placac mam nadzieje na czyste warunki.

            i nie wmawiajcie mi ze to normalene. za duzo jezdze i nocowalewm w zbyt wielu miejscach na swiecie. nawet w schroniskach nie ma karaluchow.

            po za tym jeszce raz podkresle ze informacja biura o udzielonej nam pomocy z ich strony jest nieprawdziwa. pokoj zmieniono nam dzieki grekowi wlascicielowi hotelu obok, a nasza rezydentka odmowila nam pomocy i przyjecia reklamacji co jest jej OBOWIAZKIEM

            po za tym wasze opinie pokazuja ze zgadzacie sie z tym aby biura podrozy kkosily z was kase w zamian za obnizenie standartu uslugi. PRZECIEZ TO NORMALNE

            wczoraj mialem okazje rozmawiac z przyjaciolmi z niemiec i stanow, oboje zgodzili sie ze mna ze :
            1. karaluchy nie sa rzecza normalna w cieplym klimacie
            2. jezeli biuro by tak postapilo, prawdopodobnie zakonczyloby swoja dzialalnosc

            P.S.
            do narzekania mi daleko. natomiast oczekuje ze jezeli place niemala w koncu kase, to dostane warunki zgodne z oferta, a w ofercie nie bylo slowa o karaluchach.

            no ale moze wy sami mieszkacie z karaluchami wiec wam to nie preszkadza...
            • adams123 Re: zastanowcie sie co mowicie 02.10.04, 13:09
              Ale nie denerwuj sie. Widze, że zniżaz dyskusję do poziomu poniżej normy. NIkt
              nie mieszka z karaluchami, ale zrozum, że taka sytuacja nie przekreśla biura
              podróży. Jak już pisałem - są turyście zadowoleni z tego biura i każdy może
              mieć swoją opinię. Jeżeli 3 dni spędzone z karaluchami w ciągu całego urlopu
              przesądzają o Twoim zadowoleniu z podróży to "gratuluję" i współczuje zarazem.
              Ważne, aby teraz rozstrząsać temat 1500 razy !!! NO nie ?
              • kakofoniks Re: zastanowcie sie co mowicie 02.10.04, 13:43
                ale wez pod uwage ze gdyby nie interwencja greka z sasiedniego hotelu musialbym spedzic z karaluchami nastepny tydzien czyli 2 tyg z karaluchami. wybacz ale uwazam to za wystarczajacy powod do przekreslenia biura.

                powodem ktory dopelnia przekreslenia jest to iz biuro uwaza iz to ze mialem karaluchy ie jest przypadkiem tylko norma. nie poczuwa sie w zaden sposob do winy rowniez za sposob zalatwienia sprawy czyli odmowienie udzielenia pomocy jak rowniez nie przyjecia reklamacji. przypomne ci jeszce iz na samarii obiecano mi iz sprawa zostanie zalatwiona z samego rana. nie zostala, w efekcie czego saochod ktory wyporzyczylem stal caly dzien na parkingu. gdyz, PO INTERWENCJI GREKA, zmieniono mi pokoj ale dopiero o 14. stracilem pieniadze a w zamian uslyszalem ze sprawa zostala profesjonalnie zalatwiona i ze karaluchy sa norma.

                wybacz ale to biuro robi klientow w konia. podrozzuje duzo i jest pierwszy raz mialem doczyneinia z takim zalatwianiem klienta. inna sprawa ze nigdy nie skladalem reklamacji. malo tego biuro zakwaterowalo inne osoby w pokoju z ktorego ja sie wyprowadzilem wiedzac ze sa tam karaluchy, to dopelnia obrazu poszanowania klienta przezz ecco nie uwazasz??
                • adams123 Re: zastanowcie sie co mowicie 02.10.04, 15:17
                  no comments.
                  Marnuj sobie dalej urlopy kłótniami z biurami podróży i pisaniem skarg i
                  lataniem całymi dniami za rezydentami. Żebym nie spotkał na wyjazdach "wiecznie
                  niezadowolonych TURYSTÓW" to bym pewnie nie wierzył, ale to się niestety
                  potwierdza czytając to forum.
                  Powodzenia ;-)
                  Adam
                  • kakofoniks NO COMMENTS 02.10.04, 18:33
                    >Marnuj sobie dalej urlopy kłótniami z biurami podróży i pisaniem skarg i
                    > lataniem całymi dniami za rezydentami. Żebym nie spotkał na wyjazdach >"wiecznie
                    > niezadowolonych TURYSTÓW" to bym pewnie nie wierzył, ale to się niestety
                    > potwierdza czytając to forum.

                    no coz cylem lekko liczac okolo 20 razy za granica i wiele razy w polcsce. biorac pod uwage ze po raz pierwszy napidalem skarge na biuro to rzeczywiscie jestem wiecznie niezadowolonym turysta.... no comments

                    ale dziwie ci sie ze stajesz po stronie biura ktore udowodnilo iz klient sie dla nih nie liczy. zycze ci podobnego wyjazdu z ecco, tylko zebys pozniej nie plakal...
                      • kakofoniks Re: NO COMMENTS 03.10.04, 11:34
                        zle nie rzycze ale wkurzaja mnie ludzie ktorzy uwarzaja ze jesli biuro olewa ludzi i kewateruje ich z robactwem to uwarzaja oni ze nic sie nie stalo. chyba ze sie pracuje w biurze podrozy wtedy rozumiem jak najwiekszy zysk za jak najmniejsza cene
    • Gość: Ted Re: ecco holiday - najgorszemu wrogowi nie zycze IP: *.pata.pl 03.10.04, 09:05
      ECCO HOLIDAY UWAGA !!! DZIADY ! AROGANCKI PREZES W
      WYNIKU NIETRAFIONEJ KALKULACJI ZAWIESIŁ LOTY W TRAKCIE NASZEGO POBYTU NA GRAN
      CANARII , A NAS JAK JAKIEŚ PRZEDMIOTY ZADECYDOWAŁ PRZENIEŚĆ NA TENERYFĘ KŁAMIĄC
      O BRAKU ZAPEWNIENIA NAM PRZELOTU I ZASTRASZAJĄC ŻE REZERWACJA HOTELU
      DOTYCHCZASOWEGO JEST ANULOWANA . NIC PODOBNEGO UPARŁEM SIĘ I DO KOŃCA
      WYKUPIONEGO W POLSCE POBYTU BYLEM NA GRAN CANARII - OCZYWIŚCIE TO JUŻ NIE BYŁ
      WYPOCZYNEK . NASTĘPNIE POLECIAŁEM NA TENERYFĘ I OBEJRZAŁEM HOTEL GREEN PARK DO
      KTÓREGO CHCIANO PRZENIEŚĆ MNIE NA SIŁĘ . NIECIEKAWA OKOLICA I BARDZO NISKO
      LATAJĄCE SAMOLOTY ODRZUTOWE TUŻ NAD HOTELEM - A JA PRACUJĘ NA LOTNISKU !
      NA TENERYFIE REZYDENT ECCO HOLIDAY ODPROWADZIŁ MNIE DO SAMOLOTU , KTORY W
      DRODZE DO
      POLSKI MIAŁ MIĘDZYLĄDOWANIE NA GRAN CANARII !? NA ZŁOŻONĄ PO POWROCIE DO POLSKI
      SKARGĘ PO 4 TYGODNIACH PRZYSŁALI ODMOWĘ REKOMPENSATY PISZĄC , ŻE NIE
      ZASTOSOWAŁEM SIĘ DO ICH INSTRUKCJI ( ROZKAZÓW )!!!
      POZDRAWIAM ZADOWOLONYCH - ALE FORUM MA OSTRZEGAĆ I PRZYWOŁYWAĆ DO PORZĄDKU BIURA
      PODRÓŻY I ICH PRACOWNIKÓW .
      • kakofoniks Re: ecco holiday - najgorszemu wrogowi nie zycze 03.10.04, 11:37
        dobrze ze sie nie zgodziles. ja mialem okazje poznac starsza pania ktorej zamienili hotel z hotelu z basenem na apartamenty(basen w sasiednim hotelu).

        mysle ze nie wymaga to ani komentarza ani kalkulacji finansowych.

        ja zajalem sie reklamacja po przyjezdzie. moj plan na krecie byl dosyc napiety jako ze chcialem ja zobaczyc w calosci. udalo sie w 99%, ale przydaloby sie jeszce troche czasu i kasy :D
      • kakofoniks do jakich instrukcji sie nie zastosowales 03.10.04, 11:41
        przeniesienia na teneryfe czy napisania reklamacji w ciagu 48h od zaistnienia faktu.

        maja taka klauzule, w ktorej na zlozenie reklamacji klient ma 48h a oni na rozpatrzzenie 4 tyg. na marginesie jest to bardzo sprytne. patrzac po moim przypadku, jakby nie poparl mnie grek, nie przeniesliby mnie bo na rozpatrzenie mieli 4 tyg, natomiast teraz otrzymalem odpowiedz ze dolozyli wszelkich staracn oraz ze karaluchy sa rzecza normalna.

        no coz wiecej nie pojade z firma ktora uwaza karaluchy za cos normalnego
    • kakofoniks pare dodatkowych przykladow nierzetelnosci 03.10.04, 14:46
      ponizej przedstawiam linki na temat ecco, jak pokazuja nie tylko ja mialem zastrzezenia do Ecco. az dziw ze to biuro nadal dzial robioc ludzi ewidentnie w konia i zadajac jeszce za to pieniedzy.

      a propo przypomnialo mi sie. na samarii rezydentka zaproponowala nam zmiane hotelu na taki bez karaluchow za... doplata roznicy w cenie. polityka tego biura jest po prostu rozbrajajaca...

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=193&w=14148255&a=14148255
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=193&w=11022887&a=11022887
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=193&w=14353413&a=14353413
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=193&w=11022887&a=11640482
          • alexxx Re: pare dodatkowych przykladow nierzetelnosci 04.10.04, 15:12
            Jak widać świetnie się wam panowie rozmawia to może przenieście się na jakiś
            czat i po sprawie. Będzie sprawniej, szybciej i nikt nie będzie wam się
            wtrącał, bo będziecie sami. Wymienicie sobie spokojnie uwagi na wszelkie
            drażliwe tematy i może utworzycie jakiś wspólny front obrony przed biurami oraz
            zadowolonymi klientami.
            • kakofoniks Re: pare dodatkowych przykladow nierzetelnosci 05.10.04, 17:49
              alez mi bardzo ten czat odpowiada, po pierwsze turystyka czyli to czym zajmuje sie ecco a po drugiew ecco organizuje wyjazdy na caly swiat.
              na tym czacie ludzie sprawdzaja jakosc uslug biura. A moze Ty pracujesz w ecco i obawiasz sie ze prawda o biurze moze zepsuc wizerunek firmy i zmniejszyc biura i twoje przychody.

              na przyszlosc jade z biurem ktore oferuje standart, nie mowiac juz o klasie lux, bez robactwa.

              pomijajac w razie sytuacji krytycznej na ecco holiday tez nie ma co liczyc. nauczony doswiadczeniem w celu sciagniecia pilota zadzwonilem pod wskazany numer i poinformowalem osobe tam siedzacca, mowiaca tylko po angielsku co badz co badz moze byc problemem dla niektorych ludzi, ze mam sytuacje emergency wymagajaca natychmiastowej pomocy pilota. Jesli myslicie ze spotkalo sie to z jakakolwiek reakcja ze strony biura to sie mylicie

              przy okazji czy rezydent moze odmowic przyjecia reklamacji.
              jesli nie jakie mi przysluguja prawa w takiej sytuacji?
              • alexxx Re: pare dodatkowych przykladow nierzetelnosci 06.10.04, 09:06
                Drogi internauto (?) kakofoniksie,

                Na początek proponuję zgłębić wiedzę na temat różnic oraz zasad działania
                czatu i forum.
                Po wtóre interesowanie sie moimi przychodami oraz źródłem ich pochodzenia
                uważam za conajmniej nietaktowne.
                Po trzecie nie wydaje mi się żeby pieniackie epistoły, które wypisujesz miały
                być przyczynkiem do pogorszenia kondycji firmy z powodu utraty klientów, bo
                mimo wszystko większość tych klientów jest raczej rozsądna.

                A co do pytania o odmowę przyjęcia reklamacji to proponuję zadzwonić do
                właściwego wojewódzkiego oddziału turystyki i tam wylać wszystkie żale.

                kakofoniks napisał:

                "...na przyszlosc jade z biurem ktore oferuje standart, nie mowiac juz o klasie
                lux , bez robactwa..."

                kakokofinsie, tak by the way, w słowie "stadnard" piszemy literkę "d" na
                końcu.

                Tak poza tym udanych wakacji w klasie lux życzę:)

                  • kakofoniks Re: pare dodatkowych przykladow nierzetelnosci 06.10.04, 18:20
                    nie jest to sytuacja emergency, ale ja dzwoniac, z zamiarem sciagniecia pilota przekazalem jakiemus grekowi w biurze ze sytuacja w ktorej sie znalazlem jest emergency i wymaga natychmiastowej pomocy pilota.
                    wspolczuje ludziopm ktorzy znajda sie naprawde w sytuacji zagrozenia. nikt nawet nie probowal sie ze mna skontaktowac.
                • kakofoniks Re: pare dodatkowych przykladow nierzetelnosci 06.10.04, 18:32
                  hahhaa kon by sie usmial

                  roznice znam

                  nie chce byc zgryzliwy ale zycze ci abys zamieszkal na 2 tygodnie z jakims paskudztwem. tylko pamietaj nie kloc sie i nie skladaj reklamacjiii!!! smacznych hrupkow z karaluchami :)

                  co do standartu to dzis na rynku konkurencja jest na tyle duza ze na pewno uda mi sie znalezc biuro ktore nie oferuje w standarcie karaluchow.

                  tylko skoro tak to czemu ecco nie informuje o tym ludzi

                  to nie jest pieniactwo. pienaiactwo ma miejsce wtedy kiedy klocisz sie o rzecz blacha, np o grusze na miedzy (to z sienkiewicza).

                  natomiast to jest przestroga przed nieuczciwym biurem.co do ilosci pasazerow to gwarantuje ci, ze jesli mialbym dostep do internetu wczesniej to w zyciu nie wyjechalbym z ecco.
                  • Gość: asia Re: pare dodatkowych przykladow nierzetelnosci IP: *.katowice.msk.pl / *.devs.futuro.pl 06.10.04, 20:17
                    Jak grochem o ścianę. Więc może wyłożę Ci to prosto, w punktach.

                    1) Nikt z nas nie lubi karaluchów. Nie są jednak one czymś przez co można
                    wywoływać taką aferę jaką wywołałeś Ty. Przesadzasz. Z igły widły. Szukasz
                    dziury w całym.

                    2)Nikt nie zmusza Cię byś jeździł po raz kolejny z Ecco. Jedź z kimkolwiek,
                    tylko przestań marudzić.

                    3)To jest pieniactwo. Kłócisz się o rzecz błachą, i już wiele osób Ci o tym
                    powiedziało.

                    4) Biuro było uczciwe. Ono nie ma wpływu na brzydką pogodę, wodorosty w morzu,
                    komary, karaluchy, strajki metra i inne "nieszczęścia", które mogą spotkać
                    wiecznie narzekającego polskiego turystę.

                    5) Może już zakończymy temat? Wiemy, ze pan Kakofonis miał fatalne wakacje, bo
                    pilot nie pofatygował się zareagować na jego emergency.

                    • kakofoniks Re: pare dodatkowych przykladow nierzetelnosci 06.10.04, 21:09
                      Gość portalu: asia napisał(a):

                      > Jak grochem o ścianę. Więc może wyłożę Ci to prosto, w punktach.
                      >
                      > 1) Nikt z nas nie lubi karaluchów. Nie są jednak one czymś przez co można
                      > wywoływać taką aferę jaką wywołałeś Ty. Przesadzasz. Z igły widły. Szukasz
                      > dziury w całym.
                      >

                      o ile pojedyncze karaluchy moga sie zdarzyc o tyle w moim przypadku znalazlem ich ponad dziesiec (w pokoju podczas pierwszych 6 dni pobytu). wedlug mnie jest to powod aby zareklamowac pokoj.

                      > 2)Nikt nie zmusza Cię byś jeździł po raz kolejny z Ecco. Jedź z kimkolwiek,
                      > tylko przestań marudzić.
                      >

                      nie marudze, jak ci przeszkadz to nie odpisuj, forum sluzy do wyrazania opinii

                      > 3)To jest pieniactwo. Kłócisz się o rzecz błachą, i już wiele osób Ci o tym
                      > powiedziało.
                      >

                      moim zdaniem pieniactwo byloby gdybym klocil sie o to iz na przyklad w nocy nie ma cieplej wody w grecji czy ze sniiadania sa zbyt skromne.

                      > 4) Biuro było uczciwe. Ono nie ma wpływu na brzydką pogodę, wodorosty w morzu,
                      > komary, karaluchy, strajki metra i inne "nieszczęścia", które mogą spotkać
                      > wiecznie narzekającego polskiego turystę.
                      >

                      w taki razie odpowiedz sobie na pytanie: skoro biuro wiedzialo iz pokoj jest zakaraluszony, czy uczciwe bylo z jego stony umieszcenie tam innych turystow?
                      moim zdaniem bylo to zbijanie kasy.

                      > 5) Może już zakończymy temat? Wiemy, ze pan Kakofonis miał fatalne wakacje, >bo pilot nie pofatygował się zareagować na jego emergency.
                      >

                      najwyrazniej nie czytalas calego watku wiec odpowiem ci w punktach

                      1. ani razu nie powiedzialem ze mialem fatalne wakacje, aczkolwiek zycie z karaluchami nie nalezy do najmilszych
                      1a - uwazam ze biuro powinno samo zareagowac i zmienic mi pokoj czy hotel. ta zmiana kolejny raz podkresle zostala dokonana dopiero po opieprzeni pilota przez wlasciciela sasiedniego hotelu (rowniez korzystajacego z ecco)

                      2. a co jesli sytuacja bylaby emergency??


                      P.S.

                      szkoda ze nie zyje w usa, moglbym wyjechac na niekonczace sie wakacje, po wygranej z ecco, ale w polsce co najwyzej zasililbym jeszce kase sadow.
                      co tez firma wykorzystuje :/
                        • marcoj Re: do pracownikow ecco 07.10.04, 12:04
                          @kakofoniks
                          bardzo dobrze ze na forum podales jaki syf moze spotkac jadac z tego biura
                          trzeba sprawic zeby zabrali im licencje to jest niedopuszczalne na co sobie
                          pozwalaja !!!!
                        • Gość: asia Re: do pracownikow ecco IP: *.katowice.msk.pl / *.devs.futuro.pl 07.10.04, 12:11
                          to może powiem Ci jak kobieta mężczyźnie Kakofonis. Dupa z Ciebie a nie facet.
                          Bo normalny facet bierze miotłę i wali w karalucha. A Ty jak baba.
                          Żaden punkt umowy nie mówi ani o karaluchach, ani o brzydkiej pogodzie. Pilot
                          też nie człowiek orkiestra (vel cudotwórca) i pokoju z powodu 10 (sic!) robaków
                          Ci nie zmieni. To nie leży w jego gestii. Tymbardziej że Ciebie można by
                          scharakteryzować tak: zamienią mu pokój na bez robaków, będzie narzekał że nie
                          ma widoku na morze. Zamienią na taki z widokiem, będzie za blisko ulicy i
                          hałas. Zamienią na spokojny, to zaś zapachy z kuchni dochodzą. Jak już
                          wcześniej Ci pisałam: jedź chłopie do Łeby.
                        • bob1111 Re: pare dodatkowych przykladow nierzetelnosci 07.10.04, 13:00
                          Droga Asiu wiec wedlug ciebie czego klient moze oczekiwac od biura podrozy z
                          ktoremu placi za zorganizowanie wypoczynku; bo ja oczekuje profesjonalizmu i
                          uczciwosci i moze jeszcze slowka przeprasza gdy cos zawali.

                          Bylem raz z Ecco w Tajlandii i moim zdaniem biuro to ma slabych pracownikow i
                          kiepska organizacje i co najwazniejsze nie umie rozwiazywac sytuacji
                          konfliktowych przez co tworzy sobie wielu odanych wrogow.
                          Osobiscie wszystkim swoim znajomy odradzilem to biuro, bo wiadomo nikt nie jest
                          doskonaly ale tlumaczenie typu "ze karaluchy w hotelu to normalne" jest tam
                          niestety standardem wiec lepiej trzymac sie od nich z daleka.
                          • Gość: asia Re: pare dodatkowych przykladow nierzetelnosci IP: *.katowice.msk.pl / *.devs.futuro.pl 07.10.04, 13:24
                            Bobie, i według mnie klient powinien oczekiwać "profesjonalizmu i uczciwości",
                            to nie ulega wątpliwości. Ale co ma wspólnego uczciwość czy profesjonalizm z
                            robakami? Kakofonis nie skarżył się na niski standard hotelu, niewykonanie
                            świadczeń, kiepskie jedzenie. Skarży się na coś, na co tak de facto nikt z nas
                            nie ma wpływu, bo biuro podróży podpisuje w sezonie umowy z dziesiątkami hoteli
                            i nie jest w stanie zagwarantować, czy w którymś z nich w lipcu na jednym z
                            balkonów nie zagnieżdżą się osy! Są rzeczy, których nie da się przewidzieć.

                            Prawie wszystkie polsie biura podrózy mają słabych (o ile nie bardzo słabych)
                            pracowników. Kształcenie pilotów i rezydentów w naszym kraju jest na poziomie
                            deski klozetowej. Czy to w Ecco, czy w Orbisie, możemy trafić na lebiodę i
                            tyle. Ale jeśli klient dzwoni do pilota z takim emergency, z jakim dzwonił
                            Kakofonis, to - wybaczcie kolokwializm - przeginanie pały !
                            Karaluchy w hotelu nie są normalne. Ale jak już je mam w pokoju, to najpierw
                            traktuję je miotłą, a potem schodze do recepcji i sam załatwiam sprawę.
                            A szanowny pan Kakofonis nie dość że wszczął alarm, jak gdyby to był koniec
                            świata, to jeszcze domaga się zamknięcia biura podróży! Ludzie święci!!!
                            Odrobina rozsądku!
                            • bob1111 Re: pare dodatkowych przykladow nierzetelnosci 07.10.04, 15:07
                              Dla mnie przegienciem paly w tym przypadku byla odpowiedz pilota.

                              Dla mnie karaluchy w pokoju oznaczaja obnizenie i to znaczne standard,
                              profesjonalne podejscie w tym przypadku to grzeczna odpowiedz i zalatwienie
                              zmiany pokoju.
                              Turysta nie ma obowiazku znac jezykow obcych, jedzie z polskim biurem podrozy
                              bo liczy opieke rezydenta za to placi.
                              A kto odpowiada za brudny hotel, swiety Mikolaj. Bez przesady zdarzeniem
                              losowym bym tego nie nazwal.

                              Bardzo mnie pociesza fakt ze Orbis(czy inne biuro) tez ma slabych pracownikow
                              bo zrezygnowalem wyjazdow z takim instytucjami szkoda kasy i nerwow, jestem w
                              stanie sam zorganizowac wyjazd conajmniej tak dobrze jak "profesjonalna" firma.

                              A takie watki sa potrzebne moze pare osob sie zastanowi przed wyjazdem czy
                              naprawde oplaca wyjazd z "profesjonalistami" ktorzy za nic nie odpowiadaja.



                            • kakofoniks Re: pare dodatkowych przykladow nierzetelnosci 07.10.04, 15:40
                              > Karaluchy w hotelu nie są normalne. Ale jak już je mam w pokoju, to najpierw
                              > traktuję je miotłą, a potem schodze do recepcji i sam załatwiam sprawę.
                              > A szanowny pan Kakofonis nie dość że wszczął alarm, jak gdyby to był koniec
                              > świata, to jeszcze domaga się zamknięcia biura podróży! Ludzie święci!!!
                              > Odrobina rozsądku!

                              gratuluje w takim razie znajomosci greckiego, gdyz moja wlascicielka mowila tylko po grecku.
                              ja niestety nie znam tego jezyka i chocby z tego powodu potrzebowalem pomocy pilota - chociaz oni tez po grecku tylko pare slow, przynajmniej ta nasza. ale ochrzaniona przez greka z innego hotelu (po angielsku) zmienila nam pokoj, czyli jednak cos po grecku kumala.
                          • alexxx Re: pare dodatkowych przykladow nierzetelnosci 07.10.04, 13:46
                            A moim zdaniem Asia ma 100% racji.
                            Nie ma możliwości żeby dogodzić wakacyjnym malkontentom. ZAWSZE jest coś nie
                            tak.
                            -Awantury o widok z okna,
                            -awantury o zimna wode w basenie,
                            -awantury o wizę,
                            - awantury o niedobre śniadania,
                            -awantury o to, że tubylcy za blisko podchodzą (no i że w ogóle są!)
                            -awantury o zbyt glośne animacje pod oknem, -
                            -awantury o ceny wycieczek fakultatywnych,
                            -awantury o to, że rezydent urzęduje w hotelu od 9.00 do 12.00
                            a nie od 9.13 do 12.48
                            - awantury o ceny busów do miasta
                            - awantury o złe jedzenie (albo wręcz jego brak) w samolocie
                            - awantury o to, że napoje sa za drogie w hotelu
                            - awantury o to, że ręczniki dwa razy nie zostały zmienione w pokoju
                            itd., etc.

                            A to wszystko wina rezydenta "ofkors". I wszystkie w/w sytuacje są "emergency".
                            Jaki normalny czlowiek to wytrzyma?

                            Reasumując: nie jechać nigdzie. Spokój, zero traumatycznych wspomnień, zero
                            stresu.
                            Tylko, że wtedy nie ma powodu do pieniackich wystąpień. I nudno się robi.
                            Prawda?
                        • Gość: kk Re: pare dodatkowych przykladow nierzetelnosci IP: *.lubin.dialog.net.pl 07.10.04, 13:45
                          Droga Asiu, wprawdzie nie byłem z tym biurem jeszcze na wczasach ale jeśli jest
                          to prawda co o nim napisano, myślę, że jest to jakieś nieporozumienie. Ja też
                          zwiedziłem "pół świata" ale wyłącznie z biurami Neckermann i TUI i z takimi
                          przypadkami się nie spotkałem. A co do polskich turystów, z którymi też
                          miewałem bywać, nie podzielam Twojego zdania. Być może Ci, którzy jeżdżą z tych
                          biur różnią się od tych, z którymi ja jeździłem? Było bo to zdumiewające.
                          Myślę, że jednak tak nie jest.
                          Pozdrawiam.
                          • poganka_m Re: pare dodatkowych przykladow nierzetelnosci 07.10.04, 14:14
                            Ja też podróżuję od lat ale z różnymi biurami - po prostu najpierw wybieram
                            kierunek wakacyjny, konkretną miejscowość, do której chcę jechać, hotel - a
                            potem sprawdzam, które biuro ma odpowiadającą mi ofertę i wybieram dla mnie
                            najkorzystniejszą (nie tylko chodzi o cenę). Na ogół zawsze wracam zadowolona,
                            choć nie ukrywam, że czasem zdarzają się drobne wpadki - i to zarówno tym
                            bardziej renomowanym biurom, jak i tym mniej znanym. Z Ecco spędzałam
                            tegoroczny urlop - i nie mam do nich żadnych zastrzeżeń - hotel i inne
                            świadczenia OK, wszystko przebiegało zgodnie z planem, żadnych wpadek

                            Gość portalu: kk napisał(a):
                            Ja też
                            > zwiedziłem "pół świata" ale wyłącznie z biurami Neckermann i TUI i z takimi
                            > przypadkami się nie spotkałem. A co do polskich turystów, z którymi też
                            > miewałem bywać, nie podzielam Twojego zdania. Być może Ci, którzy jeżdżą z
                            tych biur różnią się od tych, z którymi ja jeździłem?

                            A mnie się kiedyś przytrafiła taka sytuacja: w tym samym hotelu co ja (byłam z
                            polskim biurem, też wielokrotnie "opluwanym" na forum) mieszkali turyści,
                            którzy przyjechali z Neckermannem. Mieli TAKIE SAME pokoje, jedli W TEJ SAMEJ
                            restauracji, TAKIE SAMO jedzenie jak wszyscy, opalali się na TEJ SAMEJ plaży.
                            Tyle, że za to wszystko trochę więcej zapłacili. I byli bardzo z pobytu
                            zadowoleni. Natomiast nasi rodacy z innego polskiego biura narzekali na
                            wszystko lub prawie wszystko: że w pokoju meble mało nowoczesne, że telewizor
                            źle odbierał, ze na plaży za mało leżaków i jak wstawali około południa to nie
                            było już wolnych, że jedzenie paskudne... Coś w tym więc jednak jest.
                            • kakofoniks Re: pare dodatkowych przykladow nierzetelnosci 07.10.04, 15:32
                              1. karaluchy dla mnie oznaczaja obnizenie standartu.

                              2. ciekaw jestem jak niby mialem sie dogadac z wlascicielka hotelu ktora mowila tylko po grecku, a wlasciwie sie darła. jak jej pokazalismy karaluchy to zaczela na nas krzyczec po grecku i jedyce co dalo sie wylowic to to ze jest to wedlug niej normal. (o poziomie jej glosu swiadczy to iz wszyscy z pokojow na parterze wyszli zobaczyc co sie dzieje, przy okazji wyszlo na jaw iz nie tylko my znalezlismy karaluchy ale my w najwiekszej ilosci)

                              3. wybaczcie ale jesli ktos dzwoni i powiadamia biuro o emergency i prosi o spotkanie z pilotem i otrzymuje zapewnienie ze ktos sie skontaktuje z nami to powinni chociaz zadzwonic. numer do hotelu znali, oprocz tego podalem numer komorki.

                              4. to fakt ze nierzadko trafia sie na malo profesjonalnych pilotow. najwiekszym profesjonalizmem z ecco wykazala sie pilotka ktora przyjela nam reklamacje i obiecala nazajutrz rano zmiane hotelu. szkoda tylko iz byla to obietnica bez pokrycia. po raz kolejny powtorze ze pokoj zamieniono nam po interwencji greka wlasciciela innego hotelu (milo bylo patrzec jak ochrzania nasz pilotke za jej brak profesjonalizmu, na kazde pytanie odpowiadala jesli czas mi na to pozwoli to to zrobie albo nie mam teraz czasu lub tez sprawa jest zalatwiana).
                            • kakofoniks Rpytanie o reklamacje 07.10.04, 15:35
                              po za tym czy istnieja jakies przepisy dotyczace reklamacji?
                              w ecco trzeba zlozyc reklamacje w ciagu 48h natomiast biuro na jej rozpatrzenie ma 4 tygodnie - to troche nieuczciwe moim zdaniem.
                        • nurek99 Re: pare dodatkowych przykladow nierzetelnosci 07.10.04, 20:25
                          Co za bezczelność, zeby pisac o braku obycia, kultury, ogłady polskiego
                          turysty. moze sobie zmien obywatelstwo i poprzebywaj sobbie z niemieckimi
                          turystami (tymi ok 60tki), zobaczysz z jakimi jest latwiej droga pracownico
                          ecco.; biuro jest uczciwe(...). a skad Ty to wiesz?
                          • Gość: asia Re: pare dodatkowych przykladow nierzetelnosci IP: *.katowice.msk.pl / *.devs.futuro.pl 07.10.04, 20:35
                            Z ecco nigdy nie jeździłam. O ich uczciwości osądziłam na podstawie tego wątku,
                            mając na myśli fakt, iż KARALUCHY NIE STANOWIĄ O UCZCIWOŚCI BIURA PODRÓŻY. A
                            polski turysta jest taki jak napisałam. I nie zmieni tego fakt, że bardzo nam
                            się to nie podoba.
                            Po raz kolejny mówię, że nie pracuję dla Ecco, nie jestem nawet z "branży
                            turystycznej". Objeździłam pół świata. Nie jedno widziałam. I nadal będe
                            twierdzić, że polski turysta to typowy malkontent. Ale cóż, mamy to w genach.
                            Na pytanie "Jak się masz?", odpowiadamy "Lepiej nie pytaj". Wspomnienia z
                            wakacji zaczynamy od : codziennie dżem na śniadanie, booooże jak tam było
                            gorąco, jacy ci tubylcy natarczywi, pilot do niczego, hotel faaaatalny, basen
                            za mały.....Ot. Prawda w oczy kole.
                            • kakofoniks ulzylo mi 07.10.04, 21:35
                              na szczescie na podstawie twojej definicji stwierdzam ze nie jestem malkontentem.
                              jedyne na co narzekam zazwyczaj to szkoda iznnie bylo wiecej czasu na zobaczenie czegos jeszcze.
                              P.S.
                              nie karaluchy stanowia o uczciwosci ale sposob zalatwienia sprawy, albo raczej jego brak.
                            • bob1111 Kłopoty Helmuta na urlopie 08.10.04, 15:33
                              Na onecie znalazlem taki artykul, w zwiazku z "że polski turysta to typowy
                              malkontent"

                              Kłopoty Helmuta na urlopie
                              Po powrocie z wakacji setki tysięcy Niemców składają skargi do sądu

                              kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1179659Cytat
                              "Zepsuta klimatyzacja w letnim upale warta jest 15%. Jeśli hotel roi się od
                              robactwa, turysta może się domagać zwrotu od 15 do nawet 50% kosztów. Ale
                              uwaga! Karaluchy liczą się dopiero od 10 sztuk. Eksperci z koncernów
                              turystycznych są przekonani, że niektórzy wyjątkowo złośliwi urlopowicze
                              zabierają ze sobą karaluchy z Niemiec i wypuszczają je w pokojach, aby mieć
                              pewność, że uda się sfotografować dziesięć stworzeń naraz."
    • kakofoniks tabela frankfurcka 12.10.04, 16:17
      jestem jak najbardziej za. na razie okazalo sie iz nie mozna nawet sadownie wygrac czesci kosztow (bardziej z ciekawosci sie o to dowiedzialem, wszyscy przeciez wiedza jak dzialaja u nas sady) poniewaz zmieniono mi pokoj podczas pobytu i nie ma znaczenia w tym momencie ze gdyby nie pomoc greka, wlasciciela innego hotelu, pokoju nam nie zmieniono.

      a swoja droga uwazam iz biuro powinno zwrocic mi pieniadze za wynajem samochodu na jeden dzien. przez nich samochod caly dzien stal na parkingu.
    • kakofoniks DO TEDA 14.10.04, 15:09
      sprobuj skontaktowac sie z rzecznikiem praw konsumenta.
      w moim przypadku, jest zdecydowany wystapic przeciwko firmie.
      z tego co mi powiedzieli to firma ta nie cieszy sie dobra opinia
        • derduch Re: DO TEDA 14.10.04, 18:01
          Skoro nie masz ochoty czytać tego wątku to go sobie zablokuj i nie będziesz
          widziała, zatrudne?
          A ja się ciesze że ktoś ostrzega przed biurem oszustem co okrada każdego
          swojego turyste w Egipcie na 3 dolary na wizie
      • Gość: Ted Re: DO TEDA IP: *.pata.pl 15.10.04, 09:57
        Taktycznie nie odpowiadałem od razu , dobrze aby nasi " przyjaciele " byli
        ciągle na topie . Myślałem o rzeczniku i miałem do nich telefony , ale chciałem
        zebrać więcej dokumentów . Czekałem na odpowiedź od ich niby patrona Ecco World
        Travel z Londynu , której się nie doczekałem . Trochę sobie odpuściłem
        poczuwszy satysfakcję gdy natka z Opola napisała :
        nie wiem tylko czy wiesz ze dunczyk nie jest juz wlascicielem, zostal nim jakis
        Polak ktory odkupil udzialy i teraz dopiero zaczely sie klocki, a wiem o tym bo
        wspolpracowalam z ecco jako rezydent w zeszlym roku, w tym roku nowy wlasciciel
        postawil na praktykantow ktorym placi marne grosze
        Ta sentacja na końcu to z Simpsonów ? Nie płaczę - ale sorry nie oglądałem ich
        • kakofoniks Re: DO TEDA 15.10.04, 11:18
          z tego co wiem to ecco holiday i ecco world dzialaja jako 2 niezalezne instytucje.

          ja na szczescie mam zarowno kopie rachonkow za wynajem i donajem na jeden dzien samochodu jak rowniez reklamacje z podpisami swiadkow odmowy przyjecia jej przez rezydentke oraz skromna kolekcje zdjec karaluchow. na marginesie niezly test dla autofocusa aparatu. karaluch jest maly i porusza sie szybko. zeby zrobic zdjecie dobrze jest go wywalic na plecy zysujesz pare sekund.

          sentencja z simpsonow. kara dla barta ktory w czolowce wypisuje ja na tablicy.
          • Gość: etaltravel karaluchy IP: *.hq.theweb.gr / 212.205.76.* 15.10.04, 14:01
            to juz wyglada na perwersyjna przyjemnosc, przeciez sa sady, z reguly przynzaja
            racje turystom. A posty czasem wyzalanie sie na cos co nie jest podstawa do
            skargi. Nie chce tu nikogo oceniac bo nie wiem jak wygladalo na prawde. Czasem
            trafia sie turysta ktory trzy razy dziennie chodzi do biura i wciaz o cos
            walczy, a po powrocie pisze skargi. A czasem obsluga na miejscu jest tak
            chamska i niemila ze trzeba zelaznych nerwow zeby jakos milo spedzic urlop.
            Przed wczoraj do Hotelu Aronis przyszli turysci z apartamentu dias. obejrzec
            telewizje. Po kilku godzinach wlasciciele chcieli obejrzec wiadomosci a turysci
            nie chceli oddac pilota i pokazali wlascicielowi fuck. wlasciciel zazadal zeby
            opuscili hotel (przypomne ze turysci w nim nie mieszkali). Efektem byla
            szarpanina. Hotelarz lat 51 szarpal sie z turysta lat ok 45 a zona turysty w
            koncu ugodzila hotelarza w ramie parasolem (nic wielkiego lekarz zalozyl
            opatrunek i po sprawie). Po bitwie para wycofaja sie na obronne pozycje w
            apartamencie Dias II . Jak sie o tym dowiedzialem to szczeka mi opadla. Takich
            cudow to jeszcze nie widzialem.
            • kakofoniks Re: karaluchy 15.10.04, 17:46
              hmm... coz moge powiedziec, brzmi to jak scenariusz filmowy a nie rzeczywistosc ale i takie przypadki sie zdarzaja. ja akurat nie jezdze ogladac telewizji za granica :) moge to zrobic w domu a taniej wychodzi ;)

              natomiast wkurza mnie jesli biuro kwateruje mnie z karaluchami i zamiast przepraszam slysze iz jest to zgodne z oferta i jest to powszechne w takim klimacie. poza tym biuro stoi na pozycji ze zostala udzielona mi wszelka pomoc... w takim razie albo jest bardzo bezczelne albo nie czytalo mojej skargi, gdyz znajdywaly sie na niej takze podpisy swiadkow ktorzy widzieli odmowe przyjecia reklamacji przez rezydentke.

              nie wiem jak ty ale ja uwazam ze naleza mi sie chocby przeprosiny, ale Ecoo uwaza ze nic sie nie stalo.

              P.S.

              daj znac czy wlasciciel postanowil turystow szturmowac czy otoczyc i wziac glodem ;)
                • Gość: OLA Re: karaluchy IP: *.aster.pl 16.10.04, 01:15
                  Komentarz raczej do wypowiedzi Asi... Wiesz, dzieki takiemu myslenieniu jakie
                  Ty reprezentujesz jest tak jak jest- sa ludzie ktorzy nie skarza sie, bo nie
                  wypada, bo trzeba byc happy, ze w ogole cos dostana. Rozciaga sie to na rozne
                  dziedziny zycia- od zycia prywatnego (chociazby turystyka - udawanie ze
                  karaluchy to pestka) po zawodowe (praca- zrezygnowanie z macierzynstwa -JAK
                  ZAJDZIESZ W CIAZE, TO NACIAGASZ PRACODAWCE- typowo polskie).

                  Kobieto! Trzeba sie cenic!!! Wymagac! Zadbac o siebie. Nie musze znosic
                  karaluchow jesli ich sie brzydze, nie musze znosic ryczacego megafonu
                  zainstalowanego przy oknie mojego pokoju ani zapadnietego materaca czy
                  uciazliwych sasiadow. W Egipcie przenosilam sie trzy razy (nie dzialajaca
                  klima, ryczace glosniki wzywajace do modlow, zimna woda w pokoju). Dlaczego mam
                  znosic niedogodnosci? Wiesz jesli nie masz szacunku dla siebie nie oczekuj ze
                  inni go beda mieli dla Ciebie, ze docenia ze siedzisz jak mysza pod miotła i
                  sie nie wychylasz.

                  Tak na marginesie - jestem pilotem wycieczek zagranicznych. Nie przeszkadzaja
                  mi turysci ktorzy narzekaja - maja do tego prawo. Skoro nie uprzedzono ich o
                  niedogodnosciach nie nalezy wymagac aby znosili je spokojnie. Jesli godzisz sie
                  na mniej niz Ci obiecywano, lub z tym, ze o czyms nie wspomniano a spowodowalo
                  jakis dyskomfort odpoczynku to Twoj problem. Zaloze sie ze przejawia sie w
                  roznych sferach zycia.

                  Czy jestesmy bardziej niezadowoleni z innych nacji? Przyklad pierwszy z brzegu -
                  przyjazdowka.... turysci zagraniczni, polowania zbiorowe...wszyscy zadowoleni,
                  ciesza sie od ucha do ucha. Ilosc zwierzyny- zadawalajaca, jedzonko-och ach,
                  zakwat-ok, papu- super. Nie powiedza Ci w oczy -dopiero po wyjezdzie okazuje
                  sie ze skladaja reklamacje. Standard.

                  Puenta..Nienormalna jest sytuacja gdy na sile wmawiasz sobie ze jest ok, gdy
                  nie jest.
                  • kakofoniks wymagania 16.10.04, 10:06
                    zgodze sie z toba calkowice ale z drugiej strony trzeba miec tez swiadomosc gdzie sie jedzie tzn trzeba np nastawic sie ze jesli jedzie sie do kraju muzeumanskiego (turcja (swiecka ale religia), egipt) to rano bedzie nas budzil mulla.

                    oprocz tego pamietam turyste ktory w turcji poszedl na dluzej do toalety a pozniej zrobil pilotce awanture ze ta nie uprzedzila go ze papier trzeba wziac przy wejsciu (turcy sie podmywaja)

                    ale pewne rzeczy sa niedopuszczalne jak np robactwo, nizszy standart, brak cieplej wody (aczkolwiek trzeba miec swiadomosc iz na poludniu moze nie byc cieplej w nocy) itp itd.

                    p.s.

                    w grecji odpuscilem sobie walke o papier toaletowy - musialem sobie sam kupic - aczkolwiek jest to niezgodne z prawem tak uwaza UOKIK
              • Gość: martyna Re: karaluchy IP: *.f / 80.51.205.* 16.10.04, 01:20
                kakofoniks - najgorszemu rezydentowi nie życzę...
                Wyluzuj chłopie, już i tak pół Polski wie,jak to strasznie zostałeś
                potraktowany przez EH,a ty jakby zacięła się stara płyta cały czas w kółko
                jedno i to samo.Oszukali cię,ostrzegłeś innych,więcej z nimi nie pojedziesz i
                wystarczy!
    • kakofoniks papier toaletowy 16.10.04, 10:00
      przy okazji z gazety turystycznej z dnia 16-17 pazdziernika dowiedzialem sie ze powinienem miec zapewniony papier toaletowy. niestety rezydentka, z gospodynia nie szlo sie dogadac (nie znam greckiego), powiedziala mi ze musze sobie kupic sam :/

      to jest nastepny przyklad podejscia biura do klienta
        • barca2004 Re: papier toaletowy 19.10.04, 00:39
          Witam serdecznie!

          Kakofoniks - zgadzam się z Tobą w kwestii niedopełnienia obowiązków przez
          przedstawicieli EH i ich, merytorycznie błędnej, odpowiedzi. Niemniej
          bombardowanie każdego forum z turystyki (świat, Grecja, Hiszpania, Włochy) to
          już lekka przesada.
          Tematu karaluchów nie rozwijam, choć dla mnie ich obecność przynajmniej
          częściowo świadczy o braku należytej dbałości o higienę w hotelu i jego
          otoczeniu.
          Nie mogę jednak nadziwić się jak wiele osób "napada" Cię za dopominanie się w
          gruncie rzeczy wypełniania umów w sposób należyty.
          Te epitety (wymienię te najdelikatniejsze: maruda, malkontent), którymi jesteś
          dość hojnie obdzielany, pokazują w jak niewielkim stopniu potrafimy dyskutować
          w sposób rzeczowy.
          Dziwimy się potem, że w Polsce mamy takich polityków. A co tu daleko szukać.
          Wszystko na zasadzie "moja racja jest mojsza od twojszej" - jak w "Dniu świra".
          Jakże niewiele przeciwnych "Kakofoniksowi" wypowiedzi było rzeczowych - cały
          czas tylko te docinki. Inna sprawa, Kakofoniksie, że swoich nerwów też nie
          potrafisz utrzymać na wodzy i zniżasz się do poziomu osób, które tu piętnuję.

          Wracając do meritum, to problemem tej branży w Polsce, jak również innych, jest
          uczciwość i rzetelność zawodowa. Dodatkowo, jeśli nie głównie, umowy - a
          właściwie ich treść - nakładają wiele obowiązków na klientów, minimalizując
          odpowiedzialność biur. Ponadto organizacje konsumenckie są u nas słabe,
          wszelkie spory, by mogły znaleźć swój epilog muszą się znaleźć w sądzie. A ile
          trwaja takie sprawy i jak są kosztowne dla przeciętnego obywatela nie trzeba
          chyba przypominać. Ponadto egzekwowanie prawa w naszym kraju jest na tak niskim
          poziomie, że w starciu z biurem podróży klient stoi bardzo często na przegranej
          pozycji.
          Rozmawiając w czasie moich kilkunastu wyjazdów głównie z Holendrami i Niemcami,
          nie mogli się oni nadziwić jak niewielka jest odpowiedzialność biur, czemu jest
          tak mało organizacji konsumenckich lub mają one tak niewielkie prawa.
          Dlatego sądzę, że wiele osób, chociażby z powodu zbyt słabej znajomości języków
          obcych, widzi (w zasadzie słyszy) tylko "marudzenie, malkontenctwo" naszych
          rodaków. Szkoda, że nie wiecie jak Holender, Anglik czy Niemiec wymaga punkt po
          punkcie wypełnienia umowy.
          W Polsce, m.in. z wyżej wymienionych przeze mnie powodów, przeciętny klient w
          gruncie rzeczy macha na to wszystko ręką, bo zdaje sobie sprawę, że i tak
          niewiele wskóra.
          To, że praktycznie na każdym moim wyjeździe były jakieś większe lub mniejsze
          niedociągnięcia, nie wynika oczywiście fakt, że byłem niezadowolony z wakacji.
          Wręcz przeciwnie. Niemniej niesmak pozostaje.
          Oczekuję po prostu tego, by umowa, którą podpisuję była w 100 % zrealizowana, a
          nie np. 97%. Nic więcej.
          Wymagajmy nieco więcej od biur - biorą w końcu za to pieniądze. Niech nasze
          wyjazdy przestaną przypominać niekiedy "rosyjską ruletkę".

          Pozdrawiam
          am wrażenie, że wiele osób w swoim życiu zawodowym, w swojej pracy również
          kieruje się podobnym sposobem myślenia
      • Gość: kapitan kloss Re: papier toaletowy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.10.04, 11:16
        kakofoniks,
        chłopie zrób cos pozytecznego dla ludzkości i odpuśc wreszcie ten temat. To
        juz się zrobiło silnie bolesne i mocno nudne.
        Nie lubisz EH, oni nie lubia ciebie - sparawa jest jasna i klarowna.
        Na znak protestu możesz sie okopać, odmówić przyjmowania pożywienia, możesz
        jeszcze ogłosic strajk włoski, okupacyjny czy jaki tam jeszcze - tylko błagam
        nie zanudzaj już. Załóż sobie bloga i bloguj sobie tam ku chwale ojczyzny o
        swoich przygodach. Załóż tam sobie jeszcze dodatkowo księgę gości dla swoich
        przyjaciół i bawcie się dobrze.

        A na przyszłość nie wybieraj sie do apatramentów tylko rezerwuj Hiltona albo
        Bvlgariego. Papier z całą pewnościa będzie przysługiwał w ilościach dowolnych i
        nie bedzie niekompetentnych rezydentek oraz karaluchów.
        • bellasnella Re: papier toaletowy 16.10.04, 12:39
          teraz to już uśmiałam się na całego. Papier toaletowy :-))) Panie Kakofonis, co
          jeszcze ? Czy brak papieru to też powód by zabrać licencje Ecco? To robi się
          żałosne.
        • kakofoniks Re: papier toaletowy 17.10.04, 18:47
          kloss zrob cos pozytecznego i nie zamknij sie jesli ci watek nie odpowiada.

          poza tym ja nie robilem halo z powodu papieru. dopiero z gazety !!!! dowiedzialem sie iz turystom przysluguje a jego brak jest lamaniem praw turysty.

          Na takim stanowisku przynajmniej stoi UOKiK

          zamnim cos napiszesz przemysl swoja wypowiedz i przeczytaj posty ze zrozumieniem
            • wari Re: papier toaletowy 18.10.04, 02:31
              Nie jeżdżę z biurami podróży, ale gratuluję konsekwencji. Większość ludzi macha
              ręką na niedogodności i biura świetnie to wykorzystują.
            • Gość: ola Re: papier toaletowy IP: *.aster.pl 18.10.04, 08:57
              A ja Pania Asiu Pani przeciwniczką- po co ta ironia...Kakofonis zauwazył do
              czego ma prawo - a ma, napisał jak jest w rzeczywistosci. Czy zrobił cos
              niestosownego? Założę się, jakby jechał w to samo miejsce nawet z innego biura
              zaopatrzyłby się w papier toaletowy. Jej jak dobrze że nie ma Pani nic
              wspólnego zawodowo (mam nadzieję) z turystyką. Biedni byliby ci ludzie.Klient
              nasz Pan, a na takich wyjazdach to istna mieszanka charakterów, potrzeb,
              wymagań. Ludzie nie bójcie się upominać o swoje! Toż za to nam- pilotom/
              rezydentom płacą!
              • kakofoniks prawa 18.10.04, 20:57
                to fakt. w sumie place za zorganizowane wakacje po to zeby odpoczac miedzy innymi od kupowania i pamietania o roznych rzezcach takich jak na przyklad papier toaletowy. z drugiej jednak strony jestem w stanie zniesc niedogodnosc polegajaca na kupieniu sobie papieru, ale karaluchow na przyklad nie zamierzam tolerowac.
                • Gość: Kapitan Kloss upierdliwcom mówimy NIE! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.10.04, 22:47
                  wiesz co kakofoniks, nie dość, że jesteś głupi to jeszcze jesteś prosty jak
                  konstrukcja cepa. Teksty z cyklu " zamknij sie " możesz sobie zapodawać w domu
                  skoro tak jest u ciebie chłopcze przyjęte. Oszczędż tego forumowiczom, bo ani
                  cie lepiej z tego powodu nie słychać, ani twoje żałosne posty nie są z tego
                  powodu jakieś bardziej głębokie.
                  Co do czytania ze zrozumieniem to może przeczytaj chociaż raz ZE ZROZUMIENIEM
                  warunki uczestnictwa, stronę organów zajmujących sie skargami takich upierdasów
                  jak ty i może jeszcze dodatkowo jakiś przewodnik cobyś wiedział co nieco na
                  temat fauny i flory występujacej np. w Grecji. Chociaż myślę, że taka ilość
                  literatyry na raz może cię porazić i oszołomić na czas dłuższy. Ale zawsze
                  warto spróbować - mooże organizm wytrzyma.
                  Gwoli wyjaśnienia - uwaga skup się - tłumaczę: nikomu kto prosił cię o
                  zaniechanie twórczości na forum (w tym temacie) nie chodziło o to, że nie masz
                  racji. Chodzi jedynie o to, że jesteś juz:
                  -upierdliwy
                  -męczący
                  -drażniący
                  -monotematyczny
                  -nudny itd, etc.
                  - o głupocie i prostocie już było
                  Jednym słowem jesteś jak bolący wrzód na dupie.

                  Dodam jszcze, że gdybyś napisał jeszcze 1000 postów w różnych tematach (nie
                  tylko na forum:
                  -świata
                  -Egiptu
                  -Grecji
                  -Turcji
                  gdzie już znana jest twoja radosna tworczość i skłonność do konfabulacji (w
                  każdym bowiem wątku wzrasta liczba przyłapanych karaluchów)

                  ale jeszcze dodatkowo na innych forach np. czas wolny, zwierzęta, militaria,
                  ogród i filatelistyka (chociaż osobiście sugeruję forum psychologia i
                  uzależnienia - może coś ci poradzą, bo mania prześladowcza to rzecz straszna)
                  to i tak nie będziesz przyczyną upadku jakiegokolwiek biura.

                  PS. Radzę z czystej życzliwości: załóż sobie tego bloga.


                  • Gość: martyna Re: upierdliwcom mówimy NIE! IP: *.f / 80.51.205.* 18.10.04, 23:38
                    Kapitan - jestes de beściak! :) Trafnie i na temat,hehe.
                    Bosz... jaki ten Kakofoniks wrażliwy na swoim punkcie jest! A wątek stał się
                    dla mnie już istną komedią! Rozrywką! Sposobem na dobry humor i uśmiech każdego
                    dnia! A miało chyba byc tak starsznie.... grrrrr!!!!
                    Ciekawe jak się teraz biedactwo będzie wściekać (ale mimo wszystko napisze
                    zapewne,że "jesli się nie podoba nie czytaj",a nie zastanowi się czy aby na
                    pewno wszystko z nim ok....)
                    • kakofoniks ze mna ok 19.10.04, 07:34
                      natomiast dochodze do wniosku ze polska jest swietnym krajem do robienia przekretow.
                      mozna np zalozyc firme co pol roku oglaszac jej [upadlosc i w tym samym miejscu otwierac nowa
                      albo sprzedawac wakacje i lokowac ludzi w hotelach o nizszym standardzie

                      a wiekszosc rodakow i tak nie zaprotestuje
                      chyba otworze wlasne biuro
    • kakofoniks ECCO HOLIDAY ŁAMIE PRAWO 25.10.04, 18:18
      tym razem cytuje wypowiedzi radcy prawnego z uokik

      ecco holiday daje 48h na zlozenie reklamacji:
      Urząd w swojej dotychczasowej praktyce uznaje, że termin 48 godzin jest zdecydowanie za krótki i winien wynościć minimum 30 dni który to czas pozwala konsumentowi na sformułowanie swych żądań już pio powrocie z imprezy turystycznej, po skonfrontowaniu warunków świadczonej usługio z postanowieniami umowy, ewentualnie po omówieniu sprawy z prawnikiem.



      Organizator turystyki ponosi odpowiedzialność za jakość świadczonych usług, odpowiada również za działanie osób którym zleca wykonywanie poszczególnych czynności jak np. hotele. Tym samym jeśli organizator turystyki informował konsumenta o nalezytej jakość usług hotelowych odpowiada za ich nie zachowanie za co należy bez wątpienia uznać obecność insektów. Jeżeli organizator nie uzna reklamacji mozna wystąpić na drogę sądowa jak również można zgłosić taki przypadek Wojewodzie który prowadzi Rejestr organizatorów turystyki
    • Gość: Fino Re: ecco holiday - najgorszemu wrogowi nie zycze IP: 210.21.235.* 21.11.04, 16:35
      Dosc czesto przebywam w hotelach w krajach tropikalnych. Obecnosc karaluchow w
      tamtejszych hotelach jest utozsamiana z brudem i sa one nie do przyjecia. Hotel
      dbajacy o gosci natychmiast cos z tym robi. Bedac w Malezji wychodzac z pokoju
      w hotelu zostawilem okno otwarte i po powrocie mialem pelno komarow. Jeden
      telefon i kilka minut pozniej przyszli i wypryskali i wyczyscili moj pokoj. I
      jeszcze przepraszali i pytali sie czy chce moze nowy pokoj. To jest servis!
      Ecco i co niektorzy na tym forum nie rozumieja co to znaczy jechac na wakacje,
      na wypoczynek a nie uzerac sie z nieuprzejma obsluga hotelowa.
      A sytuacja z papierem toaletowym to juz zupelne nieporozumienie ze strony
      wlascicieli hotelu. Ecco jezeli jest szanujaca sie firma powinna przeprosic
      Kakofoniksa za zaistnialy incydent i przestac wysylac ludzi do hotelu o takich
      standartach. Oczywiscie, znajda sie tacy co nie maja nic przeciwko karaluchom,
      bo sa twardzi... Ale niestety - tu nie o to chodzi.

      PS: Karaluchy potrafia ugryzc o czym sie raz przekonalem. Rowniez sa
      przenosicielami wielu chorob.
      • kakofoniks Re: ecco holiday - najgorszemu wrogowi nie zycze 26.11.04, 18:32
        zgodze sie z toba calkowicie.
        podobna sytuacje mialem w turcji: wysiadla mi woda zadzwonilem zapytac sie dlaczego nie ma wody (nie dzwonilem z reklamacja a jedynie dopytac sie) 5 minut pozniej przybiegl do mnie hydraulik. natomiast obsluga ecco to nieporozumienie.

        w koncu skoro place to wymagam.

        PS: karaluchy nie gryza gryza za to ich pierwrodni (niestety nie pamietam ich nazwy) w kazdym razie jak nie ma sie na co dzien doczynienia z karaluchami to mozesz bardzo latwo je pomylic.

        na pocieszenie dodam iz karaluchy wystepujace w europie sa malutkie w porownaniu do chinskich krewniakow :D (jesli ktos chce zobaczyc o czym mowie moze udac sie do muzeum historii naturalnej w dornbirn w austrii :D)